23:59
5/9/2012

Niezidentyfikowana grupa twierdzi, że ukradła formularz oświadczenia podatkowego złożonego przez Mitta Romney’a, kandydata na prezydenta USA. Złodzieje chcą miliona dolarów w zamian za nieujawnianie wykradzionych (ponoć kontrowersyjnych) danych.

Deklaracja podatkowa Mitta Romney’a

Jak można przeczytać na Pastebin, formularz z deklaracją podatkową kandydata na prezydenta Mitta Romney’a został rzekomo wykradziony już 25 sierpnia. Włamywacze mieli uzyskać dostęp do 3 piętra biura Pricewaterhouse Coopers (sugerują, że umożliwił im to jeden z pracowników). Z piętra trzeciego, udali się następnie na piętro drugie, gdzie przyczaili się, a w nocy weszli do pokoju 260 i skopiowali wszystkie deklaracje podatkowe Mitta Romney’a.

Mitt Romney

Mitt Romney i jego rodzina popełnili fatalny błąd w swoim nazwisku…

Aby uwiarygodnić włamanie i kradzież danych, złodzieje przesłali kopię wykradzionych dokumentów do biura PWC oraz biura Partii Demokratycznej. Grupa zapowiada, że ujawni te dane 28 września 2012r.

Milion dolarów okupu

Pierwszy z listów na Pastebin (tak, tak, są dwa!) nie wspomina o okupie — ten wątek pojawia się dopiero w drugim liście, w którym złodzieje wyjaśniają dodatkowo, że dane skopiowali z sieciowego serwera plików PwC. Złodzieje dodają również, że zaszyfrowane kopie deklaracji Romney’a wysłali do największych koncernów medialnych, ujawniając, że to w dokumentach sprzed 2010 roku mają znajdować się najbardziej interesujące informacje.

W zamian za nieujawnianie klucza deszyfrującego, złodzieje żądają 1 miliona dolarów. W Bitcoinach. I podają nawet swój adres: 1HeF89wMjC48bWNgWvVo7Wu3RaLW8XVsE8. Romney nie zapłaci, prasa się dowie.

Ale jest pewien kurczek. Złodzieje poinformowali, że jeśli ktoś chce ujawnienia tych dokumentów przed 28 września, to również powinien przelać kwotę miliona dolarów w bitcoinach, z tym, że na inny adres: 12AP6iCwRNFQqKLStH3A4b4hw3SL6RaNgB.

Mitt Romney

Mitt Romney przed komputerem, generuje bitcoiny? :)

U.S. Secret Service już przygląda się sprawie, a PwC twierdzi, że nie znajduje żadnych śladów włamania. Tymczasem zarówno partia Demokratów jak i Republikanów otrzymała paczki z listem i dyskiem USB — twierdzą jednak, że nie sprawdzali co się na nich znajduje i przekazali je służbom specjalnym.

Miejmy nadzieję, że dzisiejsze włamanie na giełdę Bitcoinów, z której zniknęły bitcoiny warte 250 000 USD to nie sprawka administracji Mitta Romney’a, przygotowującej się do zapłaty okupu ;)

PS. Treść postów na Pastebine jest wyraźnie dojrzalsza niż komunikaty od tzw. Anonimowych. Albo ktoś wspiął się na wyższy poziom trollingu, albo ta kradzież to prawda :-)

Przeczytaj także:


35 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Podpis pod zdjęciem miażdży :D

    • Niebezpiecznik zawsze z klasą ;)

  2. Bitcoiny zyskują na wartości… Już niedługo za wykopanie bloku nie 50, a tylko 25…

  3. Dobra, kto się składa na wysyłanie na adres ujawniający?

  4. No offence, ale wywołało to mój uśmiech – na zdjęciu mamy “Rmoney”, a w tekście “kurczek”. :P

  5. Romneya, a nie “Romney’a” na litość boską. Tak trudno nauczyć się zasad odmiany nazwisk?

    http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629618

    [243] 66.1. Nazwiska zakończone w piśmie:
    c) na -y po samogłosce, np. Disney, Macaulay, Shelley; otrzymują końcówki polskie bez apostrofu

    • Poruszające.

    • Na miłość Boską…
      To jest blog informatyczny, a nie dla piaskownica dla polonistów…
      Jeśli Ktoś ma problemy z interpretacją tekstu, czy raczej przekazu,
      to może jednak niech wróci do książek…

    • Dobrze, że to zauważyłeś. Może teraz złapią włamywaczy.

    • na litość boską – i tutaj przestałem czytać dalej.

    • wow jakiś jest wykształcony… mogę Ciebie dotknąć ?

  6. Ludzie, którzy byliby się tam w stanie włamać, raczej nie żądaliby przesłania BTC…

  7. Mam nadzieję, że namierzą tych terrorystów i wsadzą im w dupsko głowice ziemia-powietrze. ;)

  8. Haha, dobre. Prawdopodobnie druga wklejka pochodzi od kogoś zupełnie innego kto liczy, że się w ten sposób łatwo wzbogaci.
    No i niezależnie od wszystkiego płacenie takiego okupu ma sens tylko z punktu widzenia zainteresowanych opublikowaniem, bo dostaną klucz, a ten kto zapłaci żeby nie publikować dokładnie NIC nie zyska. Trzeba być kretynem żeby uwierzyć na słowo że ktoś coś skasuje nie robiąc kopii jak się mu zapłaci, a nie istnieje żaden protokół który pozwoliłby to udowodnić (i istnieć nie może w klasycznej kryptografii).

    • Prawdopodobnie nie, dlatego, że każda z wklejek zawiera na końcu “tajne zdanie” które było obecne w przesyłkach, właśnie po to, aby można było potwierdzić, że nie jest to wklejka fałszywa. (Co nie znaczy, że zaraz ktoś nie zacznie tego kopiować i podmieniać adres BTC)

    • Serio?
      Po pierwsze druga może być skierowana do ludzi którzy nie nie dostali tej paczki więc nie mają możliwości weryfikacji a jedynie popierają jednego lub drugiego kandydata. Zwróć uwagę na to, że podkreślają w treści, że wpłaty mogą być w kawałkach co przecież nie miałoby najmniejszego znaczenia gdyby dokonać ich mieli wyłącznie ci co otrzymali paczkę. Co by się nie działo właściciel podanych adresów na tym nie straci nawet jeśli poda błędny tekst.
      Po drugie, gdy opublikowane zostało pierwsze zdanie, reszta jest trywialna do zgadnięcia. Fakt, że druga wklejka zawiera drugie zdanie absolutnie niczego nie dowodzi. Zaraz sam mogę wrzucić następny tekst z 3 zdaniem i informacją, że jednak adresy powinny być inne. “However, all these considerations did not deter me from the path of duty; the moment I understood the will of my Heavenly Father, I felt a determination to go at all hazards, believing that He would support me by His almighty power, and endow me with every qualification that I needed; and although my family was dear to me, and I should have to leave them almost destitute, I felt that the cause of truth, the Gospel of Christ, outweighed every other consideration.” Powodzenia w zbieraniu bitcoinów od naiwniaków, ja jestem zbyt uczciwy.
      Ale gdybym ja te dane wykradł to wklejki po prostu bym podpisał (clearsign pgp) a na paczkach napisał fingerprint klucza publicznego.

  9. Do autora : szósty akapit (nad drugim zdjęciem) “kruczek” zamiast “kurczek”

  10. Cytując znajomego – dobrze, że nie trzymali tych zeznań w jakimś baraku ;-)

  11. I nagle okaże się, że Secret Service potrafią wyśledzić ludzi stojących za anonimowa walutą.. a jeśli nie to się jej zakaże jako źródła zła i dzieło szatana – czyli w nowomowie “narzędzia wspierania terroryzmu”.

    • Dalej sobie wmawiaj.

  12. Ale JUŻ WIECIE, że zdjęcie z rodziną Romneya to photoshop? http://www.huffingtonpost.com/2012/02/06/mitt-romney-rmoney-photoshop_n_1257877.html

  13. drobna uwaga – załączone zdjęcie jest śmieszne, ale jest photoshopem, wartoby to jednak zaznaczać…

  14. “dzisiejsze włamanie na giełdę Bitcoinów, z której zniknęły bitcoiny warte 250 000 USD to nie sprawka administracji Mitta Romney’a, przygotowującej się do zapłaty okupu ;)”

    :D

  15. zawsze można zaprzeczyć (zwłaszcza w polityce) autentyczności opublikowanych dokumentów, pytanie kto i jaki ma w tym interes.

  16. się podlinkowuje blockexplorera do adresów

  17. A to przypadkiem deklaracje podatkowe nie są po to, żeby je opublikować? Jak można wykraść coś, co i tak trafi do wszystkich?

    • Też tego nie rozumiem

    • Panie Autorze?

    • Być może w USA nie ma takiego obowiązku. W każdym razie Romney nie chciał ujawnić tego dokumentu (różne ogranizacje prosiły go o to wcześniej).

  18. “Aby uwiarygodnić włamanie i kradzież danych, złodzieje przesłali kopię wykradzionych dokumentów do biura PWC oraz biura Partii Demokratycznej” ??. Przecież Romney jest kandydatem Republikanów, to co uwiarygodniają się u konkurencji ??

    • Republikanie przecież mają ten plik, wiec nie ma sensu im go przesyłać. Najlepiej podesłać wrogom ;)

  19. Zawsze wiedziałem, że prawdziwe Troole mogą przejąć kontrole nad światem….

    Tylko to mi raczej wygląda na sztab wyborczy przeciwnika Romneya.
    Albo paradoksalnie jego sztab i to wojna cieni, że niby ktoś mu podkłada świnie.
    A On wspaniałomyślnie ujawni te dane, by nawet gdy go pozornie pogrążają,
    pokazać iż nie daje się sterroryzować jakiejś tam grupie, w podtekście terrorystom manipulującym biedną amerykańską opinią publiczną…
    Różnica w głosach jest niewielka a skruszeni grzesznicy “ideowcy ” już nie raz w UeSieJ dostawali wielki kredyt zaufania, w końcu tam od 0 do milionera, sen o wielkości, amerykański serial z samymi głównymi bohaterami w duchu zawsze dobrymi…

    Bo nie ważne czy prawda czy nie, ważne żeby swąd się pojawił i wątpliwości…
    Czekam na dalszy rozwój sytuacji… i wysyp spin-doktorów, którzy to zinterpretują na korzyść swoich sztabów.

    Jednym słowem : Polityka

  20. Amerykanie to maja “dobrze” – wybory na prezydenta miedzy psychopata a morderca

    • jak romney wygra, to bedzie jednym i drugim

  21. Gdyby kogoś interesował dalszy rozwój sytuacji:
    dwudziestegoktóregoś września Romney opublikował swoje zeznania podatkowe za ostatnie 20 lat.
    Złodzieje otrzymali różne wpłaty na oba konta, ale ostatecznie prawdopodobnie nie zebrali miliona. Nigdy również nie opublikowali kluczy deszyfrujących pliki, które rzekomo zawierają wykradzione dane.

    Z pewnego punktu widzenia wszystko skończyło się dobrze: Amerykanie poznali zeznania podatkowe obu głównych kandydatów

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: