9:46
28/2/2018

Mówi się, że to Krakusi są oszczędni. Ale poznański Carrefour przebił mieszkańców grodu Kraka. Przy kasie rozdaje ulotki, które są drukowane na już “zużytym” papierze. Oto, co na drugiej stronie takiej ulotki znalazł nasz Czytelnik:

Oczywiście, te informacje nie pozwolą przypadkowej osobie na “okradzenie” klientów supermarketu. Ale niesmak pozostaje. Kto wie, co było na tyle pozostałych ulotek?

A może Bingo?

Wiemy, że mamy sporo czytelników z Poznania (jesteście na 5 miejscu, tej!). Może ktoś z Was robił zakupy w Posnani i rozpoznaje swój numer karty? Kiedyś był taki magazyn, w którym ktoś drukował tysiące numerów paszportów i jeśli znalazło się swój, wygrywało się magnetowid. My nie przekażemy Wam magnetowidu, ale pomyślimy o równie atrakcyjnej nagrodzie :)

PS. A może i Wam się zdarzyło, znaleźć coś ciekawego na odwrocie dokumentu, jaki otrzymaliście w innej sytuacji?

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

35 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Ograniczenie kosztów, stąd też dwukrotne wykorzystywanie papieru ;)

  2. ee nie jest najgorzej. zamówienie z doz.pl z odbiorem w aptece a na odwrocie imie, nazwisko, numer telefonu i wykaz zamówionych leków z innych zamówień.

  3. Zapis danych kartowych jest zgodny z zasadami wyznaczonymi przez wydawców kart. Carefour nie złamał zasad drukowania numerów kart.
    Fakt, nie powinien tego dalej udostępniać, co do tego nie ma watpliwości :)

  4. próbuję zrozumieć co maja na celu te ulotki, ale jakoś i tak nie jestem w stanie tego ogarnąć

    • Sklep zachęca ulotką do pobrania apki, która swoją drogą potrzebuje całkiem sporo danych osobowych do otrzymywania tych “gratisów”.
      Ads are getting smarter, szczególnie kiedy mają Twój pesel i do tego wiedzą kiedy jesteś w sklepie i odbierasz zniżkę.

    • no ale wygląda to na wydruk reklamy ze strony, ze wszystkimi przyciskami itp.
      do tego cz-b
      eee…

  5. Mi w technikum kiedyś nauczyciel dał sprawdzian wydrukowany na drugiej stroie jakiegoś formularza z danymi uczennicy z innej klasy. Było tam wszystko – rok urodzenia, miejsce zamieszkania, PESEL, imiona rodziców itp.

    • Powinieneś zakończyć tę historię słowami “Od 6 lat jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, a nasze dzieci niedługo pójdą do tej samej szkoły.”

  6. A żeby potwierdzić, że znalazło się numer swojej karty trzeba wam przesłać jej zdjęcie mailem? ;)

    • Z obu stron!

    • … do mnie też wyślij w celu autoryzacji wygranej przez niezależnego eksperta.

  7. Ja na studiach dostałem zadania na odwrocie były dane wykładowcybwraz danymi współubezpieczonego i kwotą ubezpieczenia w wyniku śmierci współubezpieczonego.

    • To mogła nie być pomyłka/oszczednosc/ekologia tylko propozycja ;-)

  8. W moim poprzednim miejscu pracy magazynier dostał wykaz jakiś wykaz towarów, a na odwrocie był wydruk próbny jego zwolnienia :)

    • …a moze bylo wlasnie odwrotnie :)

    • Wydruk próbny? Znaczy sprawdzamy, czy drukarka nie nawaliła ortów?

  9. Jest moja karta! Tutaj nagranie karty z logiem Niebiezpiecznika obok jako dowód: https://www.youtube.com/watch?v=dQw4w9WgXcQ
    Jak odebrać nagrodę? =]

    • …k*tasie!!! , dałem się złapać, masz piwo u mnie :)

  10. Podsunęliście świetny pomysł na biznes :) Można losować numery kart na fb i jak ktoś znajdzie swój i udowodni zdjęciami karty z dwóch stron wygrywa zestaw garnków.

    • za które sam zapłaci. dobry konkurs :)

  11. mi się parę razy zdarzyło dostać z allegro paczki wypełnione paskami zniszczonych dokumentów, głównie faktur (jako zabezpieczenie zamiast pianki). Niby zniszczone ale akurat te paski z niszczarki dosyć łatwo do siebie dopasować bo najczęściej te z tej samej kartki są ze sobą “sklejone”.

    • Rozczula mnie każdorazowo ten obrazek, gdy nawet duże i poważne firmy kupują niszczarki w najbliższej Stonce, które tną na szerokie paski maks po 2 kartki (i tną je tak trochę czasem nie do końca, jak zauważyłeś). Od lat przecież za niewiele większe pieniądze można kupić takie, które tną wszystko do postaci konfetti (0,5 x 2,5 cm). Czy mam paranoję, że sam taką właśnie kupiłem prywatnie do domu?

    • @Monter – nie masz paranoi. A co to nie wszyscy mają niszczarki w domu? Dziwne. Koniecznie żeby była co najmniej na poziomie P4.

    • @papara: masz obowiązek trzymać papiery przez 5 lat, więc co roku (u nas w grudniu) wypada akcja makulatura. Zwykle jest tego kilka kilo śmiecia z danymi osobowymi i innymi. Drzesz cierpliwie, płacisz mandat za palenie śmieciami, czy kupujesz niszczarkę?

  12. Czepiacie się, po prostu są ekologiczni! Planetę można jeszcze uratować, naszych danych i tak już nie ma sensu, bo są rozwleczone po całym zamieszkanym świecie.

  13. W dobie ostatnich akcji z zainfekowaną aplikacją dzięki której wyprowadzono kasę z konta w mBanku, to taka ulotka mogłaby namawiać do zainstalowania aplikacji „osoby trzeciej”, która oprócz prezentowania oferty sklepu wyprowadza z telefonu dane ;)

    • Też od raz pomyślałem, żeby podrzucić kilka swoich ulotek z qr kodem prowadzącym do złośliwej apki.

  14. Ja w zeszłym tygodniu razem z zakupami z proline.pl dostałem protokół przekazania towaru DPD z adresami 126 firm i osób fizycznych :)

    • Niestety dzisiaj prawie wszędzie usiłuje się oszczędzać na materiałach do pakowania przesyłek, i nierzadko jest mniej lub bardziej oficjalny prikaz, aby do pakowania używać rozmaitych śmieci papierowo-plastikowych, przy czym te poufniejsze śmieci oczywiście również nie mogą się zmarnować.

  15. Kiedyś karteczki na egzamin strzelecki były zrobione z podań o licencję zawodniczą PZSS, zawierały m.in. Imię, Nazwisko, Pesel.

  16. Dzieci kiedyś przyniosły ze szkoły rysunki na kartkach A4, a na ich odwrocie wydrykowane zestawienia klientów i zamówień z dużej, międzynarodowej korporacji. Nawet wiem, która mama była tak kreatywna i pomogła wiecznie niedofinansowanemu resortowi dukacji…

  17. Kiedyś dostałem od operatora umowę na internety, na odwrocie była umowa dla kogoś innego, ze wszystkimi danymi (nazwisko, adres, pesel itp)

  18. Oj tam, przeżywacie, że coś tam się Wam trafiło kiedyś przypadkiem :) Moje dzieciaki kiedyś, co chwilę przynosiły coś z przedszkola. Rodzice ze względu na oszczędności (państwówka) po prostu przynosili różne stare dokumenty, żeby mogły na drugiej wolnej stronie rysować i malować. Jak zwróciłem kiedyś im na to uwagę, to stwierdzili, że jestem przewrażliwiony :]

  19. Jak w życie wejdzie RODO to ich wszystkich pozamiata z tymi durnymi akcjami promocyjnymi.

  20. Na studiach na pewnym egzaminie też były kartki “z odzysku”, na jednej z nich znalazłam odpowiedź na jedno z zadań, co prawda niestety akurat z drugiej grupy, ale zawsze to 50% szansy ;)

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.