17:46
27/11/2011

Uroki pracy w helpdesku…

Nie zazdrościmy nikomu, kto pracuje w supporcie IT takich użytkowników:

Yahoo Helpdesk

Yahoo Helpdesk

Zazdrościmy natomiast studentom UKSW takiego supportu IT:

Szanowni Państwo,
W punkcie ksero na kampusie Dewajtis (obok biblioteki głównej) wykryliśmy wirusa, który złośliwie ukrywa zawartość napędów USB przed użytkownikiem. Jeżeli po powrocie z punktu ksero – lub innego miejsca, gdzie wkładaliście napęd USB do publicznie dostępnego komputera – odkryliście, że wasze pliki zniknęły – jest szansa, że uda się je odzyskać.
Program antywirusowy instalowany na służbowych komputerach UKSW wykrywa wirusa i skutecznie go blokuje nie pozwalając na dalszą infekcję. W celu odzyskania utraconych danych z napędu USB proszę wykonać
instrukcje zawarte w filmie instruktażowym: http://csi.uksw.edu.pl/node/72:

Pracownicy punktu ksero zostali poinformowani o stwarzanym przez nich zagrożeniu.
Pozdrawiamy, Centrum Systemów Informatycznych

E-mail z UKSW podesłał dreszczyk.

Przeczytaj także:

18 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Etam. Drobiazg. Zajrzyj na http://www.google.com/support/forum/p/Gmail/thread?tid=2b30e31e7a12ddeb&hl=pl

    W ogóle, skrzynki grupowe/studenckie to jest plaga.

    • Fascynują mnie studenci, którzy w XXI wieku w środku Europy potrafią wpaść na pomysł używania e-maila grupowego.
      Jeszcze bym zrozumiał dzieciaki, czy starsze osoby, które odkrywają powoli o co chodzi z tymi komputerowymi sprawami. Ja pierdziele, przyszłość narodu, sól tej ziemi… Ludzie wychowani z komputerem pod pachą i komórką w kieszeni… Zaiste niesamowite.

    • a propos skrzynek grupowych: na wykopie od czasu do czasu pojawiają się o tym tematy, i bardzo wielu użytkowników-co najmniej kilkadziesiąt procent) broni tego rozwiązania z uporem godnym lepszej sprawy: Bo to wygodne, bo po co nam forum, bo to tylko do przechowywania nieistotnych rzeczy.
      Wiadomo, jeden rzuci pomysł a reszta boi się sprzeciwić. Cytując “U Pana Boga w ogródku”: “Bo jak 10 głupich i jeden mądry będą płynęli łódką to nie ma szans,żeby na kapitana wybrali mądrego. Głupi zawsze wybierze głupiego”
      Co gorsza wykładowcy podrzucają studentom takie pomysły i wręcz wymagają od nich “mejli grupowych”

    • Najlepsze jest to, że obok Gmaila istnieje coś takiego jak Google Docs, które to oferują świetne narzędzie do dzielenia się plikami, bez potrzeby logowania wielu osób na jedno konto. Wystarczy udostępniać dokumenty odpowiedniej grupie adresów i gotowe – nikt bez odpowiednich uprawnień nic nie usunie, nie zmieni itd. Studenci jednak wolą się męczyć z jedną skrzynką, sam wielu osobom proponowałem przejście na Google Docs i kręcili nosem, że to zbyt skomplikowane. Usługi Google’a skomplikowane… nie wróżę tym ludziom sukcesów.

  2. Brawo UKSW, ale jak zaczynałem tam studiować w 2005, uruchomili internetową rejestrację na WF i języki, ewidentnie napisaną przez studencinę jako zaliczenie, żeby się zalogować wystarczyło podać nazwisko i pesel (ogólnodostępne dane, podawane w listach przyjętych kandydatów) i można było dowolnie wybraną osobę przepisać na zupełnie inne zajęcia, rok później były już generowane hasła do pobrania w dziekanacie.

    • Nr indeksu + PESEL to standard na uczelniach…

    • Jeszcze jakiś czas temu to był standard (numer indeksu i pesel). Biednego studencinę zostaw w spokoju ;)

    • przytyk dla studenciny był za ogólny wygląd, styl i działanie aplikacji, doskonale wiem że studencina jest myśląca i taki sposób logowania narzucony był odgórnie, poza tym ten standard znacząco odbiega od common sense

    • A na jakże popularnym paybacku (http://www.payback.pl) to mamy niby silne “hasło”?
      BTW. Ciekawe, że wymiana paragonu na fakturę kasuje punkty payback. Hmmm….

  3. Hmm,

    A po co pracownik uczelni ma kserować w prywatnym punkcie ksero? Uczelnia już nie zapewnia kserokopiarki? No chyba, że kseruje prywatne materiały – ale w takim razie po co je otwiera na służbowym komputerze ;)

    • Mało która uczelnia zapewnia dostęp ksero. Skąd taki pomysł, że ma to robić?

  4. te pochwaly dla uksw to jest ironia czy nie, bo juz sam nie wiem.
    usunac atrybuty plikow chyba mozna latwiej, uzywajac gui.

    • Nie zawsze.

    • To jest pochwała a nie ironia. Przeczytaj tekst jeszcze raz.

    • GUI w windzie nie pozwala zdjąć atrybutu systemowego, co więcej, dla plików systemowych blokuje checkboxa “Ukryty”.

    • S-ki w gui nie zdejmiesz.

  5. Czytając wypowiedź HD z pierwszego screena odnoszę dziwne wrażenie, że to hindus. Aż w uszach zabrzmiał mi ich charakterystyczny hinglish…

  6. Jestem pod wrażeniem, mam nadzieję, że to stanie się nowym standardem.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: