10:55
11/5/2020

W tych trudnych czasach część z nas po raz pierwszy w życiu kupi okulary online. Trzeba w tym celu zmierzyć rozstaw źrenic, ale aplikacje mobilne, które w tym pomagają mogą uzyskiwać coś więcej niż wasze zdjęcie.

Sprytne, ale jednak groźne

Jak poinformował nas jeden z Czytelników, w sklepie Google Play dostępna jest aplikacja PD Pupil Distance for Eyeglasses & VR Headset, która proponuje dokonanie pomiaru rozstawu źrenic poprzez zrobienie sobie selfie z …kartą płatniczą przyłożoną do nosa.

Lepiej nie róbcie tego w domu

Taka metoda pomiaru jest często spotykana. Pasek magnetyczny ma przewidywalny rozmiar i dlatego twórcy aplikacji proszą o odwrócenie karty rewersem w stronę kamery. Niestety z racji wypukłości karty rewers ujawnia również jej numer, datę ważności i nazwisko posiadacza oraz – co najważniejsze – kod CVV/CVC, który z zasady powinien być znany tylko posiadaczowi karty!

Nie korzystajcie z tej metody, a przynajmniej nie bez dodatkowych środków ostrożności. Jeśli już musicie, zakryjecie dane na karcie lub użyjecie karty programu lojalnościowego ze stacji benzynowej (można ją wziąć ze stacji tylko w celu dokonania pomiaru i potem wyrzucić. Bonus: pierwszy raz w życiu będziecie mogli na pytanie kasjera “wyrobić?” odpowiedzieć “tak!”. Tylko nie wyrabiajcie na miejscu, poproście o blankiet do samodzielnej aktywacji :).

Wspomniana wyżej aplikacja nie jest jedyną. Inny produkt – Pupillary Distance Meter – zachęca do zrobienia sobie zdjęcia ze “standardową kartą”, którą może być “karta podarunkowa, identyfikacyjna lub kredytowa”. Czyli dowodu osobistego też można użyć i nic dziwnego, bo przecież ma standardowy rozmiar karty (85,60 x 53,98 mm)

Niepokojący “standard rynkowy”

Wiemy, że ta metoda mierzenia rozstawu nie jest niczym nowym. Już w roku 2015 pisaliśmy, że podobne rzeczy robił polski sklep internetowy Szkla.com.  Sklep zachował się jednak odpowiedzialnie. Po naszej publikacji sklep zaczął wyraźnie ostrzegać przed ujawnianiem danych karty, również na materiałach instruktażowych.

Instrukcja ze strony Szkla.com. Ten zrzut nie był edytowany. Widoczne na karcie ostrzeżenie jest oryginalnym elementem sklepowej instrukcjiPonadto Szkla.com udostępnia alternatywę w postaci linijki pomiarowej do samodzielnego wydrukowania. To bardzo dobre podejście, które odchodzi od pomiaru “standardową kartą”.

Po prostu uważajcie

Choć nie dostrzegamy w tym wszystkim jakiegoś masowego oszustwa czy wielkiej wpadki, to uważajcie. Zwłaszcza że aplikacje do pomiaru źrenic są często płatne. Nigdy nie powinniśmy fotografować swojej karty płatniczej i udostępniać innym jej zdjęć, chyba że podjęliśmy środki zaradcze w postaci zasłonięcia numerów i danych widocznych na karcie. To samo oczywiście dotyczy dokumentów tożsamości.

Przeczytaj także:



24 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Warto zastanowić się czy tego typu porady w sklepach online służą klientom czy są raczej metodą maksymalizacji zysków kosztem kupujących. Rozstaw źrenic znajduje się na każdej recepcie na okulary. Kupowanie okularów korekcyjnych bez aktualnego badania jest głupie – mały postęp wady wzroku może być trudny do zauważenia, ale wpływać na zmęczenie oczu i ogólne samopoczucie. W przypadku zerówek PD nie ma znaczenia, jedynie rozmiar oprawek.

    • Ostatnimi czasy recepty zazwyczaj nie zawierają takich informacji, ponieważ z uwagi na pomiary wykonywane przy zamawianiu okularów, są zbędne.

  2. Nigdy nie rozumiałem czemu kod cvc jest na karcie, równie dobrze możnaby zapisać na niej pin. Pierwsze co, to go zapisuje w 1password i wydrapuje z karty.

    • Najlepiej wydrap zębami

    • w sumie też jestem ciekaw po co na karcie ten kod?
      po co w ogóle są dwa kody do karty cvc i pin?

    • Mam dwie karty, które nie mają go nadrukowanego. Co prawda obie są fintechowe, a nie bankowe…

    • jak czesc stron nawet nie chce cvv/cvc, a operacje tez sa tealizowane z automatu bez zadnego zabezpieczania. Czasem przychodzi haslo sms, ale rzadko.

    • Można wypalić lupą w słoneczny dzień. Ale pamiętajcie, że właścicielem karty jest wydawca a nie wy.

    • @Burn it with fire:
      “Można wypalić lupą w słoneczny dzień. Ale pamiętajcie, że właścicielem karty jest wydawca a nie wy.”

      Ale za to właścicielem pieniędzy jesteś ty a nie wydawca. Jak dla mnie to przesądza sprawę :-)

  3. G-e-n-i-al-n-e-. Ze na to wczesniej nie wpadlem. dzieki za podpowiedz i wielki szacun. W sumie nigdy sie nad tym nie zastanawialem, ale faktycznie jest tam niepotrzebny.

    srubokret, 20s i na karcie nie ma CVV

  4. Oj tam – ja już kiedyś wziąłem kartę ze stacji paliw – lubię hot dogi. I wyszło, że mogę zbierać punkty i te punkty zamieniać na kolejne darmowe hot dogi :D I teraz zostało mi kupić jeszcze tylko 1537 hot dogów, żeby dostać jednego hot doga gratis! Jeśli będę kupował je codziennie, to nastąpi to za trochę ponad 4 lata, o ile wcześniej cholesterol mnie nie zabije…

  5. Wolę zamiast karty płatniczej przyłożyć prawo jazdy.. Ma taki sam rozmiar

  6. Kusi mnie zeby wydrukowac sobie malutka (“zabawkowa”) karte kretytowa i trolowac te firmy ze niby mam taka gigantyczna glowe xD

    • Myślę że algorytm jest bezduszny i nawet by nie zrozumiał żartu :P

    • Skoro zastrzegają sobię tolerancję 4mm to dokładniejszy pomiar będzie linijką w lustrze

    • @R
      Nie no – mysle ze algorytm by to przepuscil, to jest problem cross-disciplinary czyli male szanse na celowe obostrzenia (okulista nie zna sie na programowaniu, informatyk na glowach) a malo gdzie sie teraz oszczedza na pojemnosci zmiennych.

      Ktos, gdzies tam w lancuchy dostaw bedzie musial skombinowac gigantyczne okulary (humor praktyczny na wszystkich szczeblach dostawy) albo zasmiac sie i zamowienie odrzucic ;)

    • @R

      Ps. Inteligentny developer moglby problem ogarnac – ale jesli kompetentny informatyk przepuscil projekt w tej formie to moralnosc nie jest jego najsilniejsza strona, co przy bazie zdjec zawierajace pelne dane kart kredytowych/debetowych…

    • Po co aż tak – każda karta rabatowa, upominkowa czy do drzwi w hotelu ma taki sam rozmiar :-)

  7. głupie
    głupie
    głupie
    1) wydrukowanie linijki nie gwarantuje “standardowego rozmiaru”, jeśli nie jest zlecone w drukarni profesjonalistom (tolerancja błędu na 10 cm jest delikatnie ujmując różna).
    2) “standardowey rozmiar” mają też banknoty (które się potrafią lekko rozciągnąć)
    3) tak, jak napisał Michał 2020.05.11 13:54
    kupowanie okularów korekcyjnych bez badania jest głupią loterią, jak jedzenie ze śmietnika lodów.
    4) Karta kredytowa może być trzymana niżej/ wyżej, płaszczyzna w dwóch osiach nie musi być równoległa do matrycy aparatu
    5) obiektyw zniekształca
    6) Na prawdę pójście do lekarza okulisty jest takim problemem? Poza “wizion” już nie ma gdzie kupować okularów?

  8. Wszystko zależy jak sklep chce potraktować taką kartę i co robi ze zdjęciami. Z jednej strony bardzo zła praktyka, ale z drugiej chwilę później dane tej samej karty i tak się podaje do realizacji zamówienia i to jeszcze w formie, która nie wymaga odczytywania danych z obrazu. Zmierzenie rozstawu jest na tyle proste że może być zrobione lokalnie na urządzeniu, które “przesyła zdjęcie”, a samych danych do płatności bez przesyłania dalej się już nie obsłuży. Oczywiście nie wiadomo czy dane karty sklep będzie pobierał sam przez swoją stronę, czy posłuży się bardziej zaufanym operatorem płatności, ale generalizowanie by nie robić zdjęcia karty jak chwilę później chce się podać samemu przepisane z niej dane nie jest zbyt przydatne. Trochę takie pamiętaj by zawsze zamykać furtkę do bramy, pomimo tego że nie ma się płotu

  9. Nie lepiej użyć lustra i suwmiarki?

  10. A może bezpieczniej jest spisać wartośc “PD” z recepty lekarskiej lub iść do optyka na pomiar? Przecież to jest jednorazowy pomiar i ta wielkość się nie zmienia osobom dorosłym.

    Dodam od siebie, że profesjonalny optyk mierzy nie tylko PD ale też wysokość umieszczenia źrenic w pionie względem dołu oprawy. Zależnie więc od oprawy ta druga wartość jest już zmienna i jeżeli zostanie źle zmierzona możemy widzieć niewyraźnie lub dostaniemy bólów głowy lub zawrotów o tak zwany efekt pryzmatyczny.

    Okularów nie wyrabia się przez internet! Chyba, że masz receptę, znasz też ten drugi pomiar i wybierasz po raz kolejny te same ramki. Lepszym pomysłem do wyrobienia drugich okularów jest więc wysłanie wraz z receptą poprzednich poprawnie wykonanych okularów jeżeli posiadamy zapasowe.

  11. […] nierzadko padały sklepy optyczne. Przypominamy więc, że przy okazji zakupów u optyka online możecie ujawnić dane swojej karty nawet bez skimmera. Nie róbcie […]

  12. Learze zwykle wpisuja rozstaw źrenic na receptę obuocznie, jako odległość między źrenicami i zwykle z racji braku czasu nie jest to pomiar wykonany pupilometrem (czyli sprzetem do tegoprzeznaczonym, który zapewnia właściwe ustawenie oczu w czasie pomiar). Poprawnie wykonany pomiar rozstawu podaje te odległości dla każdego oka oddzielnie, niejako “od nosa”, a w pupilometrze ustawia się ofległość, do której dostosowane sa okulary (dal, bliż, odległości pośrednie – opcji mamy wiele). przesunięcie w rozstawie szkieł może powodować spore kłopoty, a w optyce 1 mm to bardzo dużo. Niestey w Polsce brak regulacji co do sprzedaży okularów przez internet, a powinno byc to totalnie zabronione – rozstaw źrenic to tylko jeden z pomiarów, które trzeba wykonać, a in bardziej skomplikowane soczewki okularowe, tym parametrów mamy więcej. Dla wlasnego zdrowia i bezpieczeństwa lepiej od takich sklepów interentowych z okularami trzymac się na dystans, ewentualnie kupować sobie tam zerówki do zdjęcia na Insta. O ile ramka będzie dobrze leżeć, bo bez przymierzenia wczesniej szanse a to są niewielkie ;-).

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: