13:37
15/2/2016

Nasz czytelnik, którego na potrzeby artykułu nazwiemy Janem, zwrócił nam uwagę na to, że w niektórych bankach dowody osobiste są kserowane lub skanowane, a w innych po prostu spisuje się z nich dane. Jan zainteresował się sprawą, ponieważ podczas aktualizacji swoich danych w banku nie wyraził zgody na to, aby pracownik banku skserował jego nowy dowód. Czy taki opór miał sens?

Oto wiadomość od czytelnika:

Zrobiłem dziś rundkę po bankach w celu aktualizacji danych. W ING ładnie spisali sobie dane z dowodu i na tym zakończyliśmy, natomiast pani w BZWBK chciała skanować mój dowód. Mój nowy dowód! ;) Na to, ku jej zdziwieniu, się nie zgodziłem. Infolinia również powtarza w kółko, takie mamy procedury, musimy skanować dowody jeżeli chcesz jakikolwiek produkt z naszej oferty. Co radzicie? (…) Może przesadzam?

GIODO nie lubi kserowania dowodów

Nie tylko nasz Czytelnik ma obawy o kserowanie i skanowanie dowodów. Również obecny GIODO, dr Edyta Bielak-Jomaa, uważa tę praktykę za niewłaściwą. Zdaniem GIODO postęp technologiczny spowodował nowe zagrożenia dla bezpieczeństwa, takie jak np. kradzież tożsamości. Obecnie możliwe jest np. przedkładanie dokumentów potwierdzających tożsamość w formie elektronicznej, co umożliwia zaciąganie różnego rodzaju zobowiązań, w tym finansowych.

Dlatego GIODO opowiada się za zaprzestaniem kopiowania dokumentów i apeluje, by zrezygnować z tej praktyki dla bezpieczeństwa wszystkich. Apel ten znalazł się ostatnio w newsletterze GIODO i pojawiał się w wypowiedziach cytowanych przez różne media.

Komplet dokumentów

Komplet dokumentów znaleziony na Instagramie

Banki kopiują bo mogą

W praktyce wiele banków kopiuje dokumenty. Spytaliśmy o tę praktykę biuro prasowe PKO BP, czyli największego banku w Polsce.

W świetle Prawa Bankowego, kserowanie i skanowanie dowodów osobistych jest w pełni legalne. Potwierdził to w orzeczeniu z 19 grudnia 2001 roku Naczelny Sądu Administracyjny. Uznał, że „gromadzenie danych osobowych przez wykonanie kopii dokumentu … jest kwestią techniczną”. Od tego orzeczenia, przepisy prawne, w tej materii, nie zmieniły się, więc kopiowanie i skanowanie dokumentów jest zgodne z prawem — powiedział nam Roman Grzyb, ekspert PKO BP — Śledzimy dyskusje w tej sprawie i rozumiemy argumenty Generalnego Inspektora Danych Osobowych. Obowiązuje jednak decyzja poprzedniego szefa GIODO z 22 lutego 2013 roku, który uznał, że

“pozyskiwanie danych osobowych … przez Bank w zakresie, w jakim są one ujawnione w dowodzie osobistym … jest uprawnione”

Oczywiście w przypadku zmiany przepisów, natychmiast się do nich zastosujemy — zapewnia Roman Grzyb.

Podobnie sprawę skomentował Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku.

Pracownik banku może poprosić klienta o możliwość skopiowania danych z dokumentu tożsamości. Tego typu działanie umożliwia art. 112b Ustawy Prawo Bankowe, zgodnie z którym “banki mogą przetwarzać dla celów prowadzonej działalności bankowej informacje zawarte w dokumentach tożsamości osób fizycznych”. Dodatkowo, według jednego z wyroków NSA, gromadzenie danych poprzez wykonanie kopii dokumentu zawierającego dane osobowe jest kwestią techniczną — powiedział Olszewski.

Odwiedziny w więzieniu

Nie tylko banki chcą kopiować nasze dowody osobiste. Dokumenty mogą być kopiowane przy okazji składania papierów na uczelnię, zawierania umowy z operatorem telekomunikacyjnym, podczas wypożyczania sprzętu sportowego (kajaki, rowery) lub… podczas odwiedzania kogoś w więzieniu. W tym ostatnim przypadku będzie to zdecydowana przesada.

Dnia 28 września 2015 roku GIODO wystąpił do Zakładu Karnego z wnioskiem o zaprzestanie praktyki polegającej na archiwizowaniu danych osób odwiedzających za pomocą kopii dokumentów potwierdzających tożsamość. Na stronie GIODO znajdziecie odpowiedź na wystąpienie. Administracja zakładu karnego poinformowała, że zaprzestała kopiowania dowodów osób odwiedzających.

Odstąpienie od skserowania dowodu na prośbę klienta?

Kopiowanie dowodów najczęściej nie wynika z potrzeby zdobycia dokładnego obrazu dowodu tożsamości. Roman Grzyb z PKO BP w rozmowie telefonicznej wspomniał, że kopiowanie dowodu jest po prostu wygodne. Można szybko utrwalić wszystkie dane.

W tej sytuacji nasuwa się proste rozwiązanie problemu. Bank mógłby kserować dowody, ale mógłby też odstępować od tej procedury na specjalne życzenie klienta. Niestety nie zawsze można wymagać takiej elastyczności od korporacji, której działanie opiera się na pewnych procedurach (i “systemie, który nie pozwala“). Pracownicy banków po prostu zostali nauczeni, że ksero lub skan dowodu “musi być”. Dlatego, jeśli ktoś wymusi zmianę praktyk to prędzej zrobi to GIODO niż przeciętny klient.

Czytelnikom, którzy obawiają się, że firma, która kseruje ich dowód może nie zapewnić kserokopii wystarczającej ochrony, polecamy uważne przeczytanie regulaminu nabywanej przez nich usługi. Czasem w regulaminie jasno stoi “okazać dowód tożsamości”, a okazać, to nie przekazać i tym bardziej nie “udostępnić do skserowania”. Tu przykład “okazania”, a nie przekazania dokumentu potwierdzającego tożsamość podczas kontroli drogowej:

Jeśli nie ma wyjścia i ksero trzeba wykonać, poproście aby tuż po jego wykonaniu na obszarze z dowodem dopisano następującą formułkę:

“skserowano dla [nazwa banku/firmy] w dn. X.X.X”

PS. Zwracamy także uwagę, że w świetle polskiego prawa czym innym jest “dokument tożsamości” (dowód osobisty, paszport) a “dokument potwierdzający tożsamość” (także prawo jazdy).


Przeczytaj także:



72 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Ja miałem inną przygodę. Zgubiłem dowód, więc żeby zabezpieczyć się przed zaciągnięciem kredytu na ten dokument, skorzystałem z możliwości zastrzeżenia dowodu w banku. Usługa jest płatna. Wyrobiłem sobie nowy dokument, z innym numerem seryjnym. I co się okazało? Że nie mogę nic załatwić na ten nowy dokument, ponieważ banki mają “odhaczone” w systemie, że mój dowód jest zastrzeżony. Nie mieli niestety zapisanych numerów seryjnych, więc blokowali permanentnie wszystkie moje dowody. Aby coś załatwić, musiałem taką możliwość płatnie odblokować, ponownie narażając się na ryzyko użycia tego starego dokumentu.

    • PiTer pochwal nam się proszę tutaj co to za bank ma płatne blokowania i odblokowania zagubionego dowodu ;)

    • Takie, których nie jesteś klientem. Bank nieodpłatnie musi przyjąć zastrzeżenie swojego klienta (mają to w cenniku), od obcego mogą brać kasę.

    • Bajkopisarzu blokuje się dokument (w bazie są pola typ dokumentu i seria_z_numerem). Nie ma tam twojego imienia i nazwiska.

    • To teraz wyobraźcie sobie taką sytuacje. Zostajecie ogłuszeni w środku miasta [gdzie pełno kamer ale raptem 5% działa (iluzja bezpieczeństwa?) więc policja nie znajduje napastników], tracicie przytomność i ograbiają Was praktycznie ze wszystkiego, w tym miedzy innymi z dokumentów. Po paru godzinach ktoś Was znajduje i dzwoni na pogotowie. Trafiacie do szpitala, w którym przez parę dni leżycie nieprzytomni. W tym czasie napastnicy mogą chociażby pozaciągać kredyty chwilówki. Nagle przebudzacie się w nieznanym dla siebie miejscu szybko odkrywając, że jest to szpital i szybko informujecie swojego bliskiego o akcji. Pierwsze dyrektywy są oczywiste. Czyli zastrzeżenie danych w różnych instytucjach. Na necie jest lista banków, które powinny przyjąć taki wniosek niezależnie czy jest się ich klientem czy też nie. W praktyce UKF powinien dowalić srogie kary niektórym bankom, bo odmawiały takiej procedury jeżeli nie jest się ich klientem. Mam na myśli chociażby taką listę http://www.dokumentyzastrzezone.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=38&Itemid=115 Wielki członek w miejsce, w które światło nie dochodzi instytucjom takim jak PKO BP, BPS, Pocztowy, Getin, Eurobank i Deutsche Bank. Nigdy nie skorzystam z ich usług. Wymienione powyżej odmówiły zastrzeżenia danych w systemie, bo nie byłem ich klientem. Właściwie nie byłem w żadnym polskim banku “zarejestrowany” ale czy to aż taki problem? Dopiero BZ WBK powiedział, że to możliwe… Żeby była jasność nie jest to komentarz sponsorowany. Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie miałem żadnego dokumentu aby potwierdzić swoją tożsamość. Pozostała mi jedynie książeczka wojskowa i na całe szczęście ona wystarczyła. Niestety problem również polegał na tym, że takie zlecenie zastrzeżenia danych w systemie bankowym musi dokonać osoba osobiście więc o żadnym upoważnieniu mowy być nie może. Więc co robić? Pomimo przeciwwskazań lekarzy wypisać się ze szpitala i dokonać tego. Podczas całej procedury pracownik banku “pocieszył”, że ten system nie jest obligatoryjny (a powinien być wymuszony odgórnie ustawowo!) i aby z niego korzystać instytucja musi wykupić “abonament” stąd… firmy zajmujące się chwilówkami nie sprawdzają tego. Przerażające prawda? W między czasie doczytałem, że można dostać jakiś świstek z urzędu potwierdzający swoją tożsamość do czasu uzyskania nowego DO. Oczywiście w urzędach pokroju USC nikt nic nie wie. Jedyne co usłyszysz to… tekst pokroju może pan złożyć wniosek o dowód tymczasowy, który teoretycznie powinien być szybciej. Podczas wizyty na pobliskim komisariacie osoba, która mnie obsługiwała próbowała mi wmówić, że zastrzeżenie dokumentów w systemie prowadzonym bodajże przez MSWiA wystarcza, a w banku mówili co innego. Totalne zero pomocy dla osoby pokrzywdzonej w Polsce w takim przypadku dlatego serdecznie leje moczem na urzędniczy beton i utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze postanowiłem wynosząc się z tego chorego kraju. Taki chory los, że przyjeżdżasz do rodziny w odwiedziny i zostajesz tak potraktowany przez kilku patologicznych wyrostków. Na zakończenie tego “wykładu” powiem Wam jeszcze ciekawostkę. Był przypadek, że na gościa zaciągnięto masę kredytów po kradzieży DO i potem gość sądził się kilka lat. Po pewnej akcji jak komornik wstrzymał egzekucje i ostatecznie przegrał z osobą pokrzywdzoną ten ukochany urzędas wystawił rachunek za egzekucje. Czaicie bazę? No to znowu do sądu i kolejny czas zmarnowany jednak ostatecznie gość wygrał ale zmarnował masę czasu.

    • Polska Patologia i wkurwiony były obywatel: Nie masz racji. O przynajmniej jednym z tych banków wiem, że nie odmówi zastrzeżenia DO W PLACÓWCE. Strzelam że próbowałeś zrobić to przez telefon, a tu faktycznie mogli ci odmówić, nie mogąc zweryfikować tożsamości.

    • @dobaczenko to Ty nie masz racji. Wszystkie próby zastrzegania DO były robione osobiście w filiach! Dla banków jedyny dokument potwierdzający tożsamość to DO lub paszport. Abstrahując już od tego wszystkiego na całe szczęście niektórzy ludzie są normalni i starają się pomóc jak tylko mogą nie zasłaniając się przy tym procedurami i bzdurnymi zapisami.

  2. Wystarczy poprosic o przekreslenie (najlepiej kolorowym dlugopisem) takiej kopi i problem z glowy. Bo juz nikt nie zrobi ksera z takiego ksera.

    • Wyślij mi takie przekreślone ksero, odeślę Ci nieprzekreślone.

  3. Problem tak naprawdę leży w zupełnie innym miejscu – nie w samym kopiowaniu, a w fakcie, że kopia dokumentu może zostać do czegokolwiek użyta, a odpowiadał za to będzie właściciel dokumentu.

    • i to co napisałeś to jest sedno problemu a nie apele (“apele”!) GIODO do banków o niekserowanie. Kserować mogliby sobie taśmowo pod warunkiem, że później nie dałoby się tego wykorzystać przeciw właścicielowi. Niestety prawo jest takie, że stawia obywatela w wymuszonej sytuacji zagrożenia i nie daje mu narzędzi obrony. Jeśli instytucje finansowe chcą pożyczać zdalnie na “ksero” to niech później udowadniają, że kredytobiorcą był właściciel dowodu i biorą na siebie ryzyko straty finansowej jeśli tego nie wykażą

    • Ten apel GIODO jest o tyle bzdurny, że bez ksera banki weryfikować będą tylko na podstawie tekstu, czyli łańcucha znaków z dowodu.

      Czyli jak przyjdzie ktoś z podrobionym dowodem, z literami umieszczonymi inaczej i innym zdjęciem, to nawet nie mogą takiego dowodu zweryfikować, bo nie mają ksera i nie mają z czym porównać obrazu!

      Jak zwykle zabierają się za problem od dupy strony, a reszta robi hurr durr z przyklaskiem…

    • Zgadzam się w zupełności. Najpierw państwo zmusza mnie do posiadania dowodu (posiadanie ważnego dowodu osobistego jest obowiązkiem), a potem to ja mam problem jak jakiś bank/firma udzieli pożyczki na skan/ksero dowodu nie sprawdzając czy to aby nie oszustwo. Sąd właściwie z automatu właściwie przyklepuje sprawę , że to Ty jesteś winny bankowi, o czym dowiadujesz się dopiero przy wizycie komornika. Dopiero wtedy musisz walczyć i udowadniać, że nie jesteś wielbłądem. Skoro dają pożyczki na ksero, skan to niech odpowiadają za błędne decyzje. Nawet pozwalając na skan/ksero w banku jaką mam pewność, że to nie wycieknie? W bankach też pracują ludzie, mogą popełniać błędy – np. wyrzucić ksera dowodów bez zniszczenia. I co mi po nagłośnieniu takiej afery, jak moje ksero może trafić nie wiadomo w czyje ręce.

  4. Wystarczyloby żeby przy kliencie na skanie dowodu dodawany był odpowiedni znak wodny, żeby skan nie mógł być wykorzystany do niecnych celow. W przypadku ksera moglaby to być pieczatka. Choć z drugiej strony ksero może zapamiętywać zeskanowany obraz w pamięci więc to byłoby slabe rozwiązanie. Gdyby się nad tym pochylić i odgórnie coś narzucic to pewnie by coś wymyslili.

    • Wystarczyłoby ustalić ogólny wzór znaku wodnego używanego przy kserowaniu dokumentów i na ksero rzucać przezrocze z delikatnym znakiem wodnym pod dowód. Koszty znikome, procedury bez zmian, skany dowodów zabezpieczone, a jeśli ksero przechowuje kopie w pamięci to ta kopia też będzie miała znak wodny.

  5. Ostatnio (również BZWBK) aktualizowałem rezygnowałem z ubezpieczenia mieszkania. Pani (zgodnie z procedurą) zadzwoniła do innego oddziału i (zgodnie z procedurą) przedyktowała mój numer PESEL oraz imię i nazwisko. Oczywiście wszystko miało miejsce na sali sprzedaży. Nawet nie zdążyłem się nie zgodzić :)

  6. Kserowanie dowodu, prawa jazdy itp. “podczas wypożyczania sprzętu sportowego (kajaki, rowery)” nie jest zgodne z ochroną danych osobowych gdyż to nie są podmioty upoważnione do zarządzania takimi dokumentami. Im zostawić można kaucję.

    • @Michał.
      To akurat proste. Art 79 Ustawa z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych.
      Art. 79. Kto:
      1) uchyla się od obowiązku posiadania lub wymiany dowodu osobistego,
      2) zatrzymuje bez podstawy prawnej cudzy dowód osobisty,
      3) nie zwraca dowodu osobistego w razie utraty obywatelstwa polskiego,
      podlega karze ograniczenia wolności do 1 miesiąca albo karze grzywny.

  7. Coraz więcej wypożyczalni jako zabezpieczenie zwrotu proponuje kopię dowodu LUB kaucję (choć zwykle dość wygórowaną). Czyli świadomość wśród usługodawców rośnie, wśród usługobiorców niekoniecznie :-)

    • To się akurat zmienia. Jeszcze dwa lata temu w wypożyczalni nart na stoku byłem jedynym, który zostawił 200zł jako zastaw zamiast DO. Potem długo szukali mojego “kwitka” bo dali do innego koszyka, niż całą resztę.
      Natomiast w tym roku ta sama wypożyczalnia, ten sam regulamin (mówiący o “dobrowolnym pozostawieniu DO lub kaucji”) tylko spisała podstawowe dane z DO i nawet nie wspominała o pozostawieniu czy to jego, czy to kaucji.

  8. To sprawdziliście ;-)

    SKOK-i? Urzędy miast? Komornicy? Sądy?

  9. A co z urzędami? … Byłem niedawno w pewnym urzędzie centralnym, podlegającym MSW. Na recepcji starsi panowie poprosili o DO, który następnie został zeskanowane. Powiedzieli, że oczywiście tak musi być, zaś następnym razem obejdzie się już bez skanowania, bo będzie profil. Podstawy prawnej ani nic z tych rzeczy oczywiście nie potrafili podać…

  10. Na uczelniach czasem do jakiegoś wniosku chcą ksero dowodu. Mogą?

  11. Kilka miesięcy temu w Londynie spotkałem się z nietypową praktyką. Wchodząc do klubu nocnego (muzycznego) poprosili mnie o dowód – okazałem im. Nim zdążyłem się zorientować, mój dowód został wrzucony w skaner, który wyświetlił moją twarz na ekranie telewizora. Okazało się, że gromadzą dane wszystkich klientów. Nawet nie spytali, czy mogą…

  12. Uwaga odnośnie studiów: Uczelnia MUSI kopiować D.O. bo “ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO z dnia 14 września 2011 r. w sprawie dokumentacji przebiegu studiów” nakazuje to w par 4. ptk 1.” poświadczoną przez uczelnię kopię dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość kandydata na studia w przypadku kandydatów na studia będących cudzoziemcami”

    Powoduje to, że Polak który w przeddzień rekrutacji zgubi D.O. nie może studiować. Środowisko akademickie już wiele razy apelowało o zmanię tego zapisu.

    • Oczywiście, że może, od tego jest zapis:

      “…lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość”, czyli np. prawo jazdy.

    • Jednak nie. Cały przepis brzmi :
      poświadczoną przez uczelnię kopię dowodu
      osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego
      tożsamość kandydata na studia w przypadku
      kandydatów na studia będących cudzoziemcami,”

      A więc “inny dokument” dotyczy tylko cudzoziemców. Ponadto Prawo Jazdy nie jest dokumentem potwierdzającym tożsamość. Są nimi paszport, DO lub potwierdzone notarialnie kopie tych dokumentów.

  13. A co ze skanerami dokumentów? – skanuje się dowód/prawo jazdy ale utrwala tylko zapisane tam dane.

  14. Proponuję artykuł na temat: kto w ogóle może żądać okazania/przekazania dowodu osobistego (lub innego dokumentu potwierdzającego naszą tożsamość) z rozbiciem na przekazanie lub okazanie. Niestety dla ludzi prawo jest nie jasne i zdarzają się częste aktualizacje. Zwykły człowiek nie wie jak się bronić niestety. Duże instytucje lobbują pod siebie, żeby łatwiej dotrzeć do danych każdego z nas, żeby nas karać bez wyjaśnień drugiej strony, a my musimy udowadniać naszą niewinność już po decyzji na nasz temat. Czytałem gdzieś, że jest zapisane, że banki mają prawo egzekwować np. należności od klienta bez decyzji sądu na poziomie komorniczym tak po prostu. Czy to jest sprawiedliwe ?

  15. Bardzo czesto kopie, ksero czy tez skany dowodow żądaja roznego rodzaju posrednictwa-agencje pracy, co wtedy robic?

    • Teoretycznie nie mają do tego prawa. Powinieneś poszukać innego pracodawcy. Ale praktycznie wszyscy wiedzą jak jest.
      Tak samo w niektórych knajpach aby zagrać w bilarda, obsługa prosi o dowód osobisty w zastaw. Oczywiście można nie zostawiać. I nie grać. Teoretycznie knajpa powinna np poprosić o zastaw. A nowa okładzina na stole bilardowym to nie jest tania rzecz. Nie wyobrażam sobie jak proszą o 500zł zastawu :)

    • Zdarzało mi się zostawiać na bilardzie legitymację studencką, gdy byłem jeszcze studentem, ale dowodu nigdy przenigdy. Raz chyba zostawiłem dowód w akademiku, bo tak sobie życzą w recepcji, ale jak mam, to zostawiam (nieaktualną już) legitymację.

    • W sumie co im z tego, że wezmą dowód w zastaw gdy idziesz na bilard? Jeśli Ci go nie zwrócą na żądanie, to podpadają pod art. 79 ustawy o dowodach osobistych, który ktoś wyżej cytował ;) Już lepiej by kasę brali jednak w ramach kaucji.

    • ” Teoretycznie knajpa powinna np poprosić o zastaw. A nowa okładzina na stole bilardowym to nie jest tania rzecz. Nie wyobrażam sobie jak proszą o 500zł zastawu :)”

      Też sobie nie wyobrażam. Gdyby ktoś rozwalił sukno za 500 zł to ma kilka opcji innych niż pierwsza, oczekiwana przez właściciela knajpy:
      – zapłacić 500zł za sukno, odebrać dowód i iść do domu z podkulonym ogonem;
      – opuścić lokal, wstąpić na komendę i zgłosić nielegalne zatrzymanie dokumentu; właściciel lokalu zapewne dostanie po łbie za ów proceder choć w rewanżu zapewne ‘pozwie’ klienta i za sukno trzeba będzie zapłacić;
      – najbardziej cwaniacko – iść do domu, następnego dnia zgłosić zgubienie dowodu, knajpę olać; co może właściciel lokalu? Opowie wszystko na policji? Czy naśle zbirów? Jest na straconej pozycji, co by nie robił.

  16. Mnie natomiast zastanawia sposób przechowywania kopii dowdów. Jeśli są tylko na papierze to ok, ale jesli sa skanowane do komputera to moga zostac wykradzione przez hakerow.

    • Bardziej mnie przerażają telecomy. (Polkomtel, Orange, Play, i inne), gdzie zwykły konsultant mówi mi, że widzi mój DO wraz ze skanem mojego podpisu na umowie! Zwykła osoba, która może w ten sam sposób sprawdzić sobie dowolne dane.

    • Myślenie na poziomie urzędnika 50+ : na papierze to jest bezpieczne Panie, pieczątka musi być bo gwarantuje autentyczność i niezmienność. No a te komputery, h4k3ry i inne bajery to panie dzieciaki na skajpaju mogom podrobić z palcem w d*.

    • często kopiarki wysyłają skan poprzez mailbox – czyli taki skan leci sobie poprzez operatora telekomunikacyjnego i często kwitnie kilka lat na nieczyszczonej skrzynce pocztowej na jakiejś domenie w wykupionym serwerze….. mimo zakończenia sprawy z petentem (np zakończenie umowy z bankiem) taki mail potrafi ze skanem poleżeć kilka lat (często serwisując kompy trafiam na skrzynki z mailami z 2000 roku! – pracownikowi nie wytłumaczysz że ma opróżniać skrzynkę po zakończeniu sprawy). My zakończyliśmy współpracę z bankiem a on nadal “przetwarza” nasze dane.

  17. Problemem nie jest kserowanie dowodu. Problemem jest to, że w bananowej republice można wziąć kredyt na podstawie ksero, a udzielający kredytu ma w zadzie sprawdzenie i potwierdzenie tożsamości kredytobiorcy. I tyle lat nie mogą sobie z tym poradzić. Nie ma przepisu

  18. Czy w prawie bankowym jest mowa o dowodzie osobistym czy dokumencie tożsamości? Czy mają obowiązek przyjąć paszport zamiast dowodu? Czy książeczka wojskowa jest dokumentem tożsamości?

  19. a co z czytnikami dowodów? Chodzi mi o wypożyczalnie wózków-samochodów dla dzieci (takie grające, opowiadające bajki). Ostatnio jak wypożyczałem taki dla syna w M1 Kraków, pani wzięła mój dowód, pociągła przez czytnik i wydrukowała potwierdzenie z moimi danymi.

  20. Jak trafnie zauważyliście mamy obowiązek okazać dokument tożsamości, na podstawie którego bank czy inna firma stwierdzi naszą tożsamość. Przypomnijmy, że okazanie to udostępnienie umożliwiające odczytanie danych z dowodu, a co za tym idzie PRZECZYTANIE.

    Obejrzyjmy filmik. Czego nie douczył się pan prawnik? Zapomniał, że my nie jesteśmy właścicielem dowodu osobistego, a jedynie jego dysponenem. Co za tym idzie, mamy obowiązek przekazać go organom państwa. (tak, jak widać policjant nie wykazał się dużą wiedzą).

    • tylko po cholere to panstwo ukradło mi kilka lat temu jakieś 30 zł za to że nie ukarało mnie większym mandatem bo się zgłosiłem żeby tą g…ą plastikową państwową własność w postaci DO odebrać (Bo są grzywny za nie posiadanie)
      Niby Ich własność a ze mnie strzyga.

  21. A propo zabezpieczeń: może przeźroczyste etui z nadrukowanym półprzeźroczystym napisem “KOPIA” “SKAN” “XERO” itp.? Jaki kolor byłby najodpowiedniejszy? Czerwony? Zielony? Żółty?
    Oddajemy wtedy dowód z zastrzeżeniem, że NIE WOLNO go wyciągać.
    A może ktoś już takie coś produkuje?

    • Najlepiej to czarny, ewentualnie jak chcesz kolorki to niebieski. Myk był w starszych (około przełomu wieków) modelach kserokopiarek, że czujnik nie widział koloru czerwonego, co pozwalało np dawać na dokumentach czerwony napis w tle np “oryginał”, który był w ówczesnych czasach niekserowalny i pozwalał łatwo odróżnić co jest kopią (przynajmniej nie na dużych enterpise grade kserach, bo kolorowy domowy skaner za parę stówek łapał wszystko :-) ). Jest szansa że trafisz jeszcze gdzieś na takie ksero z tamtej epoki i czerwony napis się w ogóle nie pojawi.

      Chociaż cały pomysł i tak jest słaby, bo jeśli już ktoś ma taką kopię to czy z watermarkami czy przekreśleniami czy cokolwiek, jeśli ma dane to może brać kredyt. Lub jak mu zależy na obrazie dokumentu to weźmie dowolny inny i podmieni miejsca gdzie są dane wpisane – przy odrobinie wysiłku da się to zrobić na tyle dobrze że gołym okiem nie zauważy się różnicy.

      Jak już wiele osób pisało – problemem nie jest to że można zrobić obraz dowodu, tylko że można brać kredyty bez żadnej weryfikacji.

  22. Ja bym też uważał w różnych hotelach…
    Ostatnio miałem nieprzyjemność nocować w jednej takiej norze w stolycy… Recepcji nie mieli i pani, która miała nas zakwaterować zażyczyła sobie naszych dowodów osobistych (niby w celu wprowadzenia do bazy hotelowej), oczywiście chciała się z nimi udać do swojego pokoiku, do którego my wejść nie mogliśmy (taka procedura). Ja się na to nie zgodziłem, bo kto wie co by z dowodem zrobiła. Zgodziła się w końcu na zapisanie przy nas najważniejszych danych na kartkę papieru.
    A jak widziałem to inni z wielką chęcią oddawali dowody, karty debetowe i kredytowe pewnie też by oddali jakby ktoś chciał…

  23. Ja się kiedyś próbowałem zarejestrować w Urzędzie Pracy. Rejestracji mi odmówiono, bo nie przyniosłem ze sobą kserokopii dowodu. Co ciekawe Pani Biurwa miała kombo na biurku. Ale nie, masz iść “na miasto” i zostawiać dane gdzie popadnie.

  24. Ja podpisywałem kilka umów z podmiotami realizującymi elektroniczny przekaz pieniędzy (czyli jak np. Payu, Przelewy24). Wszystkie te podmioty chcą od Ciebie skanu dowodu osobistego przy zawieraniu lub po zawarciu umowy (umowę zawierasz, ale jak chcesz wypłacić $ to już chcą skanu DO). Zawsze taki skan robiłem tak, że na jednej kartce łączyłem przód i tył, zmieniałem barwy w kolory szarości, wstawiałem gdzieś po środku wyraźny napis w kolorze odmiennym od szarości – tylko do użytku XXX i zmniejszałem jego rozdzielczość do granicy, gdzie udawało się odczytać dane. Nigdy nie odrzucili tego skanu.

  25. Później taka kopiarka idzie do serwisu, lub jest odsprzedawana i dane z dysku (skany dowodów) są nieświadomie udostępniane nabywcy kopiarki!

  26. A gdzie odpowiedź na pytanie na pytanie kto może?
    Często spotykałem się z taką praktyką w całej europie, od zwykłych ochroniarzy po biura, lotniska, fabryki.
    Bez tego nie wpuszczą człowieka celem dostarczenia zamówienia.
    Bardzo często spotykałem się z tym i aby nie obawiać się że ktoś ukradnie moje dane dawałem stary, nie ważny nie aktualny dowód. Pominę fakt utartych stereotypów, ale taki cieć na dostawach do lotniska w lufthanzie ma tysiące skanów dokumentów tożsamości dziennie i po prostu albo je niszczy, albo zabiera ze sobą do domu.

  27. Problemem nie jest to, ż banki mogą skerować dowód tylko to, że same dane z dowodu wystarczają do zaciągnięcia zobowiązań i właśnie to pozinno zostać całkowicie wyeliminowane.

    • Robiąc xero – dodatkowo udostępniasz oprócz tych danych dodatkowo swój wizerunek twarzy.

  28. Niedługo zaczną dawać kredyty na paszport Polsatu, albo krowi kolczyk.

  29. Lepiej nie dawajcie sobie xerować dowodów ponieważ później pracownik, który chce się wzbogacić sam może ten skan wykorzystać do wzięcia kredytu w tym samym banku lub innym. Wtedy tylko dopisana data chroni. Poza tym, xerując a nie spisując dane, bank pozyskuje dodatkową informację: wizerunek twarzy. Czy ta dana jest na prawdę niezbędna do prowadzenia rachunku w banku?

  30. @Polska Patologia i wkurwiony były obywatel 2016.02.16 15:09 | # |
    Bardzo prosimy o informację, w którym oddziale odmówiono zastrzeżenia dowodu osobistego – na ekspert/at/pkobp.pl.
    Każda osoba, również nie będąca klientem PKO BP, może w naszym oddziale zastrzec swój dowód osobisty w Rejestrze Dokumentów Zastrzeżonych. Nie może tego zrobić jedynie na infolinii, gdyż nie jesteśmy wówczas w stanie zweryfikować tożsamości zgłaszającego.

  31. “pozyskiwanie danych osobowych … przez Bank w zakresie, w jakim są one ujawnione w dowodzie osobistym … jest uprawnione”

    dodam od siebie: kształt i elementy i ich ułożenie grafiki karty stanowiącej dowód osobisty nie stanowią danych osobowych i ja zawsze skutecznie odmawiam….. mogą sobie “dane osobowe” przepisać i poświadczyć za zgodność z DO….

  32. A mnie fejs zapytał o skan dowodu. Oczywiście nie dałem mu, więc konto poszlo do raju dla kont facebookowych, jednak przy takich głupotach to przesada.

  33. Niedługo będą pożyczać na paszport Polsatu i krowi kolczyk.

  34. Tak się teraz zastanawiam – czy na co dzień warto nosić ze sobą dowód osobisty? Prawo jazdy do wylegitymowania się wystarczy, kredytu na to nie weźmiesz. Przecież nie ma obowiązku posiadania DO przy sobie.

  35. a nie wystarczy tylko w momencie jak bank poprosi nas ze chce sobie skserowac dokument, poprosic zeby wam pokazali dowod/ certyfikat na to ze spelniaja warunki ustawy o pobieraniu i przechowywaniu danych osobistych ?
    no sorki, skoro firmy ktore to robia musza miec taki dokument wylistowany do wgladu wiec niech banki tez taki posiadaja, juz nie mowiac ze jest tam kaluzula ktora mowi jasno ze odpowiadaja za te dane w takim sam sposob jak wlasciciel

  36. Bardziej mnie ciekawi “legalność” jakże powszechnego procederu zatrzymywania dowodu osobistego jako swego rodzaju kaucji. Np. wypożyczając narty pod stokiem czy łyżwy na lodowisku – to wręcz działanie rutynowe, że pracownik wydając sprzęt zabiera d.o. i potrafi się zrobić niezły dym, jeśli klient odmawia.

  37. Ostatnio podpisywałem umowę o wynajem pokoju. Właściciel nie tylko zarządał ode mnie okazania dowodu osobistego, ale także poprosił o jego ksero. Czy miał do tego prawo jako osoba cywilna? Umowa o wynajem jest przecież umową cywilno – prawną.

  38. Kiedyś pracowałem w serwisie i jeździłem po oddziałach banków. W ramach umowy serwisowej firma przekazywała do banku nazwiska i numery dowodów upoważnionych pracowników. W oddziałach, na wejście, trzeba było się wylegitymować i zazwyczaj pracownicy banku rutynowo chcieli kserować dowód. Gdy wybuchła aferka, zostaliśmy pouczeni przez firmę, że w oddziale mogą spisać nasze wymagane dane, ale możemy nie zgodzić się na kopiowanie dokumentu, uzasadniając to brakiem umowy o ochronie danych osobowych. W razie problemów wyjaśniałem od siebie, że nie chcę zostawiać swojego adresu, żeby pod moim domem nie czekały na mnie wielbicielki wdzięczne za szybko wymienioną drukarkę. Mimo nie zawsze entuzjastycznej reakcji – działało.

  39. W czasach gdy dobrej jakości kopię dokumentów można zrobić w kilka sekund telefonem
    to obywatel powinien być chroniony a nie jego dane …
    GIODO to klejona całkowicie zbędna budżetowa instytucja której jedyny celem jest namnażanie posad dla znajomych królika.
    “Oszukane” banki (itp.) i tak będą egzekwować należności od ofiar oszustwa z pomocą tzw. wymiaru sprawiedliwości .

  40. Korona z głowy by mu chyba nie spadła jak by dał dowód, by policjant na spokojnie mógł spisać z niego dane? Nawet tylko dlatego że byłoby to po prostu wygodne dla 2 osoby.
    To się nazywa kultura osobista której osobie na tym filmiku zdecydowanie zabrakło.
    Szkoda że niebezpiecznik.pl postanawia linkować do takich filmów.

  41. Czy da się jakoś zabezpieczyć dowód przed skserowaniem? Na przykład poprzez umieszczenie dowodu w jakiejś zgrzanej obwolucie z funkcją załamywania bądź odbijania światła prostopadłego?

  42. Nie bardzo rozumiem czemu jest mowa o “wykonaniu kopii dokumentu”. Czy bank tworzy duplikat na poliwęglanowej karcie, identyczny z oryginałem? Jak kopia to kopia. Czy też bank archiwizuje OBRAZ dokumentu, z którym nie bardzo da się zrobić coś gorszego niż z samymi danymi przepisanymi do bazy.

  43. 1. Skoro dowód osobisty jest dokumentem państwowym, to jakim prawem jego zastrzeganiem zajmują się banki (prywatne firmy)?

    2. Kłopoty z kradzieżą tożsamości skończą się kiedy to nie biorący pożyczkę a udzielający pożyczki będzie się martwił czy nastąpi jej spłata.

  44. Ode mnie wonga.com wymaga przesłania obu stron dowodu osobistego, bez żadnych modyfikacji (zasłonięcia wrażliwych danych itp.). Oczywiście odmówiłem, ale czy mogą w ogóle tego żądać?

  45. W Urzędach Pracy bardzo często kserują dowód. Czy to jest zgodne z prawem? Mało tego mój pracodawca też kserował dowód!

  46. Wydrukujcie sobie zapas karteczek z wybranymi danymi z DO i stanowczo żądajcie zadowolenia się tymi danymi.

  47. 1 miej konto w kantorze wyższej kultury bankowości (przy zakładaniu zeskanowali ci dowód)
    2 wymień dowód osobisty
    3 przyjdź do placówki i zadeklaruj chęć likwidacji konta z powodu: nie wyrażam zgody na skanowanie dowodu i przetwarzanie moich danych osobowych w zakresie wizerunku
    4 usłysz że bez zeskanowania nowego dowodu nie możesz złożyć takiej dyspozycji

    5 PAT

    Co robić? Jak żyć?

    P.S. Historia prawdziwa.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: