8:53
2/6/2014

2 tygodnie temu opisywaliśmy na łamach Niebezpiecznika warunek, jaki warszawskiemu urzędowi postawił jeden z naszych Czytelników: zakup książek z dziedziny bezpieczeństwa IT dla biblioteki, w ramach zadośćuczynienia za ujawnienie adresu e-mail (urzędniczka umieściła e-maile odbiorców w nagłówku CC zamiast BCC). W piątek otrzymaliśmy odpowiedź urzędu — oto ona.

Urząd wyraża skruchę i proponuje surowszą karę :-)

W skrócie, Urząd przeprasza i przystaje na realizację postulatu naszego czytelnika (tj. zakupu książek), ale z racji sposobu zarządzania budżetem i innych ograniczeń prawnych, proponuje lekko zmodyfikowane rozwiązanie, którym jest przeznaczenie kwoty min. 1500 PLN brutto na:

  • zakup wykładu dot. bezpieczeństwa teleinformatycznego w ramach konferencji dla mieszkańców dzielnicy
  • zakup pozycji popularnonaukowych i poradnikowych z tematyki bezpieczeństwa teleinformatycznego

ochota1
ochota2
ochota3

Nasz czytelnik pismo z urzędu podsumował tak:

Jestem usatysfakcjonowany Państwa [urzędu — dop. red.] zobowiązaniem i odstępuję od dalszych kroków w przedmiotowej sprawie. (…) wyrażam nadzieję, że ten incydent będzie przede wszystkim przyczynkiem do poprawy jakości kontaktu Urzędu z obywatelami oraz do profesjonalnego traktowania powierzonych Urzędowi danych.

W tym miejscu, chcieliśmy wyrazić wielki podziw dla naszego czytelnika. Za wytrwałość i nieustępliwość oraz takie podejście do sprawy, które pozwoliło przekuć błąd w coś dobrego. Innych zachęcamy do tego samego.

Wyrazy podziwu także dla Urzędu, który pokazał ludzką twarz, nie mataczył i zrobił wszystko, aby “było dobrze”.

Lista książek z bezpieczeństwa komputerowego

Wracając do warszawskiego urzędu …poprosił on naszego Czytelnika o zaproponowanie książek dot. bezpieczeństwa komputerowego, jakie należałoby zakupić. Czytelnik zasugerował, że listę taką możemy sporządzić wspólnie z Wami. Wpiszcie więc proszę w komentarzach tytuł i autora książki, którą przeczytaliście (tzn. możecie potwierdzić jej jakość), a która w Waszej opinii podniesie wiedzę w zakresie bezpieczeństwa komputerowego — przed dodaniem komentarza sprawdźcie, czy ktoś już tej książki nie podał (będziemy usuwali duplikaty). Pamiętajcie proszę, że nie chodzi tylko i wyłącznie o książki dla wysokiej klasy specjalistów, ale również dla zwykłych pracowników biurowych.

Przeczytaj także:

70 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. To po prostu można zasugerować tytuł i urząd z publicznych poeniędzy bez przetargu to kupi? Z moich i twoich pieniędzy? Z prywaciarzami można się tak przekomarzać, ale nie z państwowymi firmami bo to godzi w nas samych.

    • Akurat to jest najlepsze na co te pieniądze można wydać :)

    • A jakie kryteria przetargu chciałbyś zaproponować?

      1). 10pkt – za najdłuższy tytuł
      2). 20pkt – Za to, by w tytule było słowo ‘cyberterroryzm’?
      3). 30pkt – By było to z serii ‘dla opornych’ albo ‘w 24 godziny?’ :)

      Bez żartów – czasami trzeba odpuścić – przetarg ma sens wtedy kiedy istnieją w miarę równoważne rozwiązania spełniające oczekiwania i da je się ocenić pod względem cenu lub parametrów.

    • Zorganizowanie komisji przetargowej kosztowałoby więcej z kieszeni podatnika, niż pozorne oszczędności na przetargu… Demokracja na wyrost…

    • Czy to przypadkiem nie jest kwota poniżej progu podatkowego? ;) Tym bardziej po rozbiciu na prelekcję i książki?

    • Obowiązują progi finansowe do zamówień publicznych i są one o wiele wyższe niż 1500PLN ;]

  2. fajnie, fajnie. ale z drugiej strony, urząd zgodził się wydać moje (nasze) pieniądze na jakieś książki. No faktycznie, bo ciężko jest rozdawać cudze pieniądze na lewo i prawo? ale nic to, udawajmy że to powód do zadowolenia, w końcu tak mało ich jest w tej urzędowej/rządowej przestrzeni

    • Zauważ, że to nie jest rozdawanie nowych pieniędzy, tylko zmiana (i to też w miarę możliwości) celu zagospodarowania tego, co już zostało zabudżetowane. IMHO bardzo słuszna.

    • Dodatkowo na ile mój ograniczony umysł potrafi to ogarnąć – gość podałby urząd do sądu/prokuratury, a wtedy urząd broniłby się z własnych pieniędzy. Nikt nie pozwoli sobie na przegraną, więc kwoty byłyby 10x większe.

      Owszem, mogliby tylko wystawić osobę, która dokonała błędu, ale czytelnik, który miał zamiar ich zaskarżyć nie wniósłby na p. Zosię tylko na urząd. Jak dla mnie to zmiana preferencji z kupowania Mody na sukces w wersji papierowej na książki nt. bezpieczeństwa zamiast wydania na nic x zł na koszty sądowe to dobry pomysł.

    • @TK Rozdawanie pieniędzy to rozdawanie. O tyle co teraz by nie wydali można by potem mniej pobrać od obywateli. Oczywiście to tak u nas jeszcze nie działa – ale trzeba myśleć o publicznych pieniądzach jak o naszych – a nie jak o “ich”.

    • “Co oni robią z moimi pieniędzmi!!!1one”

      To już nie są twoje pieniądze. A jeżeli myślisz ze jest inaczej to idź do urzędu i je odbierz.

  3. Musieli zagonić swoich prawników do niezłej gimnastyki, żeby osiągnąć taki rezultat. Ciekawe, czy treść tej korespondencji można uznać za przyznanie się do naginania prawa z powodu jednego obywatela. Jeżeli tak, to wystarczy, że komuś ten zakup książek się nie spodoba i może się skończyć wszczęciem postępowania w tej sprawie.

    • “z powodu jednego obywatela” – tylko jeżeli uzna się, że reszta adresatów była nie istotna oraz, że bezpieczeństwo danych w urzędzie nie jest ważne dla dobra obywateli. A to byłoby ciężkie.

  4. Ja ciagle polecam Mitnicka “Sztukę Podstępu”. Ładnie uświadamia ludziom niezorientowanym, że ‘ja nic takiego nie powiedziałam’ jest ciut mylące…

    • Popieram – bardzo dobra i świetnie uświadamiająca pozycja. :)

    • Popieram, to 1 tytuł o jakim pomyślałem, fundamentalna pozycja.

    • Również popieram, czytałem kilka razy i jest to naprawdę warta przeczytania książka. +1 jak najbardziej.

  5. Na początek to norma ISO 27001 :)

  6. No tak, bo kwota 1500zł mogłaby spokojnie załatać dziurę budżetową albo podwoić emerytury. Ludzie, cieszcie się, że w tym głupim systemie choć taka głupia kwota będzie przeznaczona na coś pożytecznego. Taka porządna strona i tacy … ludzie. Ręce opadają…

  7. Proponuję: ,,Sztuka podstępu. Łamałem ludzi, nie hasła” Kevina Mitnicka.

    • +1

      Dokładnie o tej samej pozycji pomyślałem. Co prawda jest to książka bardziej o socjotechnice a nie informatyce, ale to właśnie błąd człowieka (w tym i wielu innych przypadkach) jest tym słabym ogniwem.

      Jest to także przyjazna lektura dla mniej ‘technicznych’ użytkowników.

    • Popieram

    • Popieram – dla Pani Jadzi, która w komputerze najlepiej zna pasjansa jest to lektura która ma szanse zostać zrozumiana.

  8. Nie wiem czemu ktoś miałby się doszukiwać w tym działaniu naginaniu prawa. Urząd jednoznacznie wyjaśnił, że nie może wydać pieniędzy ze swojego budżetu na inne cele niż zostały zapisane.
    Moim zdaniem szacunek należy się także urzędnikom, którzy znaleźli dość odwagi żeby przyznać się do błedu i dość inwencji, żeby zrealizować “karę” o zbliżonej funkcji co oczekiwana przez “poszkodowanego”

    • mialo byc dlugo ale jest krotko, biblioteka owa wystawia link z sugestiami zakupow:
      http://bpochota.waw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=59

      Jednego nie rozumie, to co oni wlasciwie zrobia? Bo raz nie moga, potem skany faktur odesla w odpowiedzi? W jakim terminie cos zrobia? Ktorys urzednik zostanie przeszkolony czy szeroko rozumiane spoleczenstwo? Cos zrobiono by sie to nie powtorzylo? Chyba nie o to chodzilo .. a tu juz niedlugo .. wakacje :)

  9. Haha, nie wierze… chcą kupić książki, naprawić błąd, a Polakom oczywiście już zaczyna się to nie podobać.

    Macie racje, to Wasze pieniądze, lepiej za nie kupić nowe ekspresy do kawy, bo te stare nie dają już rady.

    Druga opcja odpisują, że nie kupią żadnych książek bo jest to niezgodne z tym i sramtym to byłaby lawina hejtów jakie te urzędy są złe.

    alejajapaniestarszy

  10. Mitnick, Sztuka podstępu

    • Do tego jeszcze, tego samego autora, Sztuka infiltracji.

  11. Jeżeli dany urząd nie zakupuje książek na kwotę przewyższająca 14 000 euro rocznie to może zakupić je zgodnie z prawem poprzez tak zwane zapytanie o cenę. Czyli wysyła do 5 księgarni zapytanie o cenę danych książek z podaniem ilości zamawianych egzemplarzy. Następni zakupu dokonuje się w księgarni co zaoferowała najniższą cenę. Oczywiście wystarczy, że jedna księgarnia na zapytanie odpowie. Tak, że nie świrujcie z przetargami na wszystko ;)

    • Od 17 kwietnia ten próg to 30.000 euro :)

    • 30k euro. Nowelizacja była.

  12. “Internet dla opornych”, Levine John R., wyd. READ ME 1998 – choć obawiam się, że książka może być za trudna, zarówno dla urzędników, jak i współczesnych “chakieruf” (serio!). Książka ma też dużo ładnych i zabawnych ilustracji.

  13. Panowie i Panie, przychylam się do sugestii autora postu. Ja z miłą chęcią dowiem się jakie książki warto jeszcze przeczytać. Sugeruje żeby to były anglojęzyczne (najświeższa wiedza).

  14. Fajnie, wyrzucenie pieniędzy podatników w błoto… Odpowiadać karą powinny osoby, które są winne i to z własnej pensji…

    • Przeczytaj temat jeszcze raz i to co odpisał Urząd. Oni nie wydają DODATKOWEJ kasy w błoto, tylko zmieniają cel pewnej kwoty, która już została do czegoś zagospodarowana… To tak jakbyś dzisiaj stwierdził, że w tym miesiącu przeznaczysz 100 zł na fajki (kasa w błoto), a następnie po kilku dniach stwierdziłbyś, że jednak kupisz za te 100 zł jakieś książki – kasa mądrze wydana.

  15. Sztuka podstępu – łamałem ludzi, nie hasła by Kevin Mitnick.
    Fabularyzowana opowieść o tym jak łatwo obejść zabezpieczenia systemów, wykorzystując do tego najsłabsze ogniwo – człowieka.

  16. Ja osobiście polecam zapoznać się z działem ‘Hacking’ na helionie (bezpieczeństwo sieci oraz bezpieczeństwo systemów) – to jest najwłaściwszy dział do poszukiwania książek w w/w temacie.
    Przyznaje, że nie czytałem za wiele, aczkolwiek myślę, że “Vademecum hackingu. Skuteczna obrona sieci przed atakami. Wydanie VII” może pomóc wielu osobom :)

  17. Ale jestescie beznadziejni. Sztukę podstępu? Może “Łysek z pokładu Idy”, albo conajmniej “szkołe “hakerów””.

    Michał Zalewski – “Cisza w sieci” czy “Splątana sieć”;
    Jakieś materiały przygotowawcze do CISSP; Może jakieś książki O’Reilly-ego

    • “Michał Zalewski – “Cisza w sieci” czy “Splątana sieć”;
      Jakieś materiały przygotowawcze do CISSP; Może jakieś książki O’Reilly-ego”

      Tak … dla przysłowiowej pani Zosi na pewno idealnym rozwiązaniem będą materiały przygotowawcze CISSP. Proponuję jeszcze by każdy dostał dofinansowanie na zrobienie CISA i OSCP.

      Bicz pliz *facepalm*

    • Myślałem, że żałożeniem jest by się czegoś nauczyli, zamiast czytać beletrystykę i wyznania emerytowanego hakera, który pewnie nawet nie jest na bieżąco. Poza tym, nie wiesz nic o pani Zosi, czemu umniejszasz jej inteligencji? Mierzysz wszystkich swoją miarą?

      * bicz slaping your mom since summer 69′

    • @dev0 poza tym książki mają trafić do biblioteki publicznej a nie do urzędników. Widać, że jesteś takim przykładem pani Zosi z problemami z czytaniem ze zrozumieniem :)

    • @nuda, Dev0 ma 100% racji. Sam nie przeczytałem ani jednej książki na temat bezpieczeństwa wziętej z biblioteki – ludzie z “branży” te książki mają na własność zakupione. Osobom, które nie są w tym temacie, nie są z branży itp. te książki nie przydadzą się i 100x lepsza będzie sztuka podstępu, która dotrze do dużo większej grupy ludzi, niż jakieś książki specjalistyczne…

  18. Tja…
    Koleś wywalczył 1500 naszych złotych na dokształcenie się urzędasów.
    Jest się z czego cieszyć…

    • Na zabezpieczenie Twoich danych osobowych. Szkolenia pracowników są i tak realizowane z publicznych pieniędzy i nie jest to nic dziwnego.

    • teraz mam pytanie Czy wiecie że:
      – w dupę zbierze urzędnik (przecież nie szef, który nie zadbał o wyszkolenie swoich ludzi) i to jemu potrącą z pensji.
      – odpowiedzialność za wybór książek (i w podtekście za bezpieczeństwo) zwalono na “roszczeniowego petenta”

      wg mnie nikt nic nie zyskał a stracił nieświadomy nawet swego błędu człowiek

    • @sandalarz
      Ktoś musi być winny. Jak przypalę garnek, bo za mocno odkręciłem kurek a wody było za mało (choć uznałem nieświadomie, że tyle wystarczy) to ojeb dostaje ja a nie producent kuchenki, pan od wodociągów, producent garnka czy moja matka. Tu jest to samo.

    • Masz rację – winny musi być. Jednak trzymając się Twojego przykładu można zobaczyć różnicę. Ty zostałeś gruntownie przeszkolony w obsłudze czajnika i gazu. Natomiast pani Cesia z pokoju 1114 (mająca pewnie 55 lat) została przeszkolona w wpinaniu faktur do segregatora a nie w informatyce. Natomiast maila “każdy umie wysłać” wiec nawet nie pomyslano o tym aby ta czynność wymagała przeszkolenia.
      Mająca uwadze powyższe warto przemyśleć kto tak naprawdę odpowiada za ten błąd.

  19. Proponuję prenumeratę Hakin9 ;)

    • Wszystko tylko nie to wydawnictwo…

  20. Książki nie trafią do urzędników tylko do bibliotek gdzie każdy będzie mógł pójść i wypożyczyć daną książkę, każdy… nawet wy, także ogarnijcie się bo przez takie z dupy myślenie wyginiemy szybciej niż się na to zapowiada.

    Faktycznie, powinien wywalczyć 1500 zł na dokształcenie ludzi czytania ze zrozumieniem, bo jak widać jest źle.

  21. Ad1. zakup wykładu dot. bezpieczeństwa teleinformatycznego w ramach konferencji dla mieszkańców dzielnicy…

    Moim skromnym zdaniem zanim urzędnicy czy mieszkańcy dzielnicy zaczną wgłębiać się w tajniki bezpieczeństwa IT o których wcześniej nie mieli zielonego pojęcia, powinni dodatkowo w pierwszej kolejności uświadomić sobie z jakimi zagrożeniami stykają się na co dzień. Czy to w pracy, szkole, ulicy, markecie lub na aukcjach, sklepach internetowych itp, itd. Jeśli poznają podstawy, uświadomią sobie, że pewne rzeczy mają miejsce w ich otoczeniu a których dotychczas byli nie świadomi. Przyswajanie wiedzy, czy przede wszystkim zrozumienie świata IT będzie wtedy łatwiejsze. Na początku coś może lżejszego do przeczytania:

    Techniki manipulacji – Sergiusz Kizińczuk
    Sztuka Perswazji – Andrzej Batko
    Siła Nawyku – Charles Duhigg

    Dlaczego takie propozycje? :) Skoro co niektórzy proponowali książki Kevina Mitnicka zacytuję jego własne słowa: “System bezpieczeństwa jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo którym jest człowiek”

  22. Tu chyba nikt sobie nie zdaje sprawy, że w innych okolicznościach urząd nie zgodził by się na tego typu rozwiązanie. Pewnie, że jest to tańsze niż koszt procesu sądowego. Ta cała spraw nie tylko idzie na moralną korzyść dla urzędu, że zareagował ale również zmydlił wam oczy. Ta calar mała ‘aferka’ tylko przesłania większą jaką jest wyciągnięcie dużych pieniedzy z budżetu na lewe faktury egzemplarzy książek i chybionego pomysł u jakim jest szkolenie. Myślicie, że oprócz obietnic na papierze i “konwersacji” użytkownika z urzędem na papierze coś naprawdę ruszy? Oni sobie wezmą gotówķę, bo daliscie im taka podstawę do tego, a dokladnie ta osoba, która z nimi maile wymienia i to może być pretekst do schowania sprawy w kieszeń. Nie wiem czy wiecie, lecz w polsce jest ogromna biurokracja i nikt się nie będzie tym zajmował bo nie da sie zaskarżyć konkretnej osoby, a dojście do takiej która podała twojego maila do cc jest wręcz niemożliwe. Ludzie, urząd ma was daleko w … poważaniu i nic nie zrobi. Jest to tylko próba przyciszenia sprawy. Oj… oni mają swoich doradców od wizerunku.

  23. Podstawy kryptografii. Wydanie III – Marcin Karbowski

    Hacking i testy penetracyjne. Podstawy – Patrick Engebretson

    Vademecum hackingu. Skuteczna obrona sieci przed atakami. Wydanie VII – Stuart McClure, Joel Scambray, George Kurtz

    Kryptografia i bezpieczeństwo sieci komputerowych. Matematyka szyfrów i techniki kryptologii – William Stallings

    Kryptografia i bezpieczeństwo sieci komputerowych. Koncepcje i metody bezpiecznej komunikacji – William Stallings

    Rootkity. Sabotowanie jądra systemu Windows – Greg Hoglund, Jamie Butler

    Teoria bezpieczeństwa systemów komputerowych – Josef Pieprzyk, Thomas Hardjono, Jennifer Seberry

    Hacking. Sztuka penetracji. Wydanie II – Jon Erickson

    W obronie wolności – Sam Williams

    Sztuka podstepu. Łamałem ludzi nie hasła. Wydanie II + Duch w sieci. Autobiografia największego hakera wszechczasów. Zestaw – Kevin Mitnick, William L. Simon, Steve Wozniak

    Czysty kod. Podręcznik dobrego programisty – Robert C. Martin

    Pragmatyczny programista. Od czeladnika do mistrza – Andrew Hunt, David Thomas

    Wprowadzenie do algorytmów – Cormen Thomas H., Leiserson Charles E., Rivest Roland L., Stein Clifford

    C. Rusz głową! – David Griffiths, Dawn Griffiths

    Język C. Szkoła programowania. Wydanie V – Stephen Prata

    UNIX. Sztuka programowania – Eric S. Raymond

    Jądro Linuksa. Przewodnik programisty – Robert Love

    Linux. Programowanie systemowe. Wydanie II – Robert Love

    Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka – Robert B. Cialdini

    Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności – David Allen

    Haker umysłów – Andrzej Batko

    Pheviotyka: teoria pheviotyki – Mateusz Sitarz

    NLP dla początkujących. Podstawowe pytania i odpowiedzi – Shlomo Vaknin

    Uniwersalne prawa życia – Sir John Templeton

    Pułapki myślenia – Daniel Kahneman

    Filozofia matematyki – Roman Murawski

    Wstęp do sztucznej inteligencji – Mariusz Flasiński

    Utajone poznanie – Geoffrey Underwood

    Umysł zamknięty – Allan Bloom

    Lepszy wzrok bez okularów metodą Batesa – William H. Bates

    Rzecz o istocie informatyki algorytmika – David Harel

    Wybierzcie se.

  24. Cóż, bezpieczeństwo teleinformatyczne…Ciężka sprawa.
    Osobiście polecam
    “Hacking. Sztuka Penetracji” autorstwa Jon-a Erickson-a. Moim zdaniem książka jest całkiem dobrze napisana.

  25. “Kutapokalipsa” tłum. Wielki Elektronik

  26. dla odmiany coś dla nie-informatołków:
    http://sroda.pbp.poznan.pl/?dzien-bezpiecznego-internetu,127

    ochoccy radni łatwo z mieszkańcami nie mają, to zawsze była inteligencka dzielnica :)

  27. Pomysł z zakupem literatury o bezpieczeństwie IT dla urzędników jest pomysłem kompletnie od czapy.
    Nie dlatego, że urzędnikami zostają ludzie nierozumni tylko dlatego, że nie mają oni przygotowania informatycznego i większość wiedzy zawarta w takich pozycjach będzie kompletnie nieprzyswajalna.

    W mojej ocenie dużo lepszym pomysłem byłoby stworzenie krótkiego poradnika jak bezpiecznie poruszać się w tym obszarze.
    Mam na myśli analogię do inicjatywy opisanej pod tym linkiem http://frankdenneman.nl/2013/09/10/free-ebook-version-of-the-vsphere-design-pocketbook-is-now-available/
    gdzie zebrane są krótkie „tweet size” przemyślenia projektowe.

  28. PODRĘCZNIK: „OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH W PRAKTYCE”
    Wspólna publikacja Polskiego Komitetu Normalizacyjnego i Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

  29. Szacun. Zarówno dla Pana, który postawił ultimatum urzędowi, jak i dla samego urzędu. Nie spodziewałem się, że w Polsce coś takiego może się przytrafić (poza komentarzami o przetargach, itp., to akurat było do przewidzenia, że jad będzie się lać litrami).

  30. Paweł : brak mi słów, zanim cokolwiek napiszesz przeczytaj najpierw literka po literce treść artykułu, później najlepiej jeszcze komentarze, bo jak widać jest więcej ludzi tobie podobnych, a mógłbyś uniknąć ośmieszania się. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

    Mądry człowiek uczy się na błędach innych, rozsądny na swoich, a głupi nie uczy się wcale.

  31. @alejajapaniestarszy – Polemizować też trzeba umieć.

  32. […] oferty. Czytelnik powiadomił o tym fakcie bank, sugerując, aby poddał się karze, jak opisywany przez nas niedawno Urząd z Warszawy, któremu przytrafiła się taka sama […]

  33. Powinni zaprośić Keitha Barkera na wykład. On potrafi wytłumaczyć łopatologicznie każdy temat związany z bezpieczeństwem w iście mistrzowski sposób.

  34. Michał Zalewski, Cisza w sieci :-)

  35. Billy Hoffman, Bryan Sullivan Bezpieczeństwo aplikacji tworzonych w technologii Ajax.

  36. A ja proponuje, zeby urzednicy przeczytali sobie swoj wewnetrzny audyt bezpieczenstwa (wierze, ze takowy posiadaja – urzad to w koncu powazna instytucja), a dla biblioteki niech zakupia: “Bezpieczeństwo i audyt systemów informatycznych” – Łacheta Małgorzata, Molski Marian.

  37. […] i Gdańsku trafią książki informatyczne — kupią je przyłapane na tego typu wpadce warszawski urząd oraz Nordea. Czy WORD-y z co najmniej Warszawy, Przemyśla, Olsztyna i Częstochowy zrobią to samo? […]

  38. […] o wspomożenie bibliotek lub domów dziecka w ramach rekompensaty. Do tej pory zarówno urzędy jak i banki oraz mniejsze firmy nie miały z tym problemu i żałując swojej pomyłki przekuwały […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.