14:51
30/6/2016

Otrzymujemy informacje, że w kolokacji Netii w Warszawie na ul. Poleczki wybuchły aktywowały się butle systemu gaszenia gazem (przeciwpożarowym, o ironio). Nastąpiła ewakuacja budynku. Wedle relacji osób posiadających informacje na temat incydentu, wybuch miał być tak duży, że zniszczeniu uległy macierze dyskowe. Jeden z czytelników informuje, że chodzi o “stratę” 20 dysków, ale inny czytelnik przekazał nam informacje, że tylko w jego firmie straty oszacowano na 52 HDD (z czego 50 w jednej macierzy). Kolejny z czytelników dodaje, że wadliwą częścią instalacji był zawór.

fot.  Adam Kurowski z grupy SysOps https://www.facebook.com/groups/sysopspolska/permalink/1766332300247537/

fot. Adam Kurowski z grupy SysOps https://www.facebook.com/groups/sysopspolska/permalink/1766332300247537/

fot.  Adam Kurowski z grupy SysOps https://www.facebook.com/groups/sysopspolska/permalink/1766332300247537/

fot. Adam Kurowski z grupy SysOps https://www.facebook.com/groups/sysopspolska/permalink/1766332300247537/

Część z usług hostowanych w tej lokalizacji, np. naszelementarz.men.gov.pl czy Netiowa usługa uslugi IntegralNet, wciąż nie są dostępne.

Jeśli ktoś z czytelników ma więcej informacji dlaczego nie było zabezpieczenia przed zabezpieczeniem przed pożarem (Yo Dawg!) lub hostował tam swoje maszyny, z chęcią Was wysłuchamy pod adresem redakcja@niebezpiecznik.pl. Trzymamy kciuki za szybki powrót do życia wszystkich serwerów.

Aktualizacja 15:22
Oto komentarze spod artykułu w serwisie TVN24, w którym strażak twierdzi, że “nie było wybuchu” a jedynie awaria instalacji przeciwpożarowej:

tam był taki wybuch, że wszyscy myśleli, że to bomba. Spadający sufit, panika ludzi na korytarzach, ranni i niesamowity strach.

Netia boi sie afery ze wzgledu na to, ze jest to miejsce, gdzie znajduja sie serwery rzadowe.
wybuch byl jak najbardziej, bylo straszne zapylenie, zerwany sufit i podloga. obylo sie bez ofiar, aczkolwiek nie jestem w stanie zrozumiec jakim cudem doszlo do wybuchu butli do gaszenia pozarow. dobrze, ze tylko 50% eksplodowalo…

Nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych, ale byłam tam i słyszałam wybuch, a awaria systemu przeciwpożarowego z pewnością nastąpiła, ale właśnie po tym wybuchu… Nie włączyła się nawet sygnalizacja alarmowa, a administrator biegał po budynku i krzyczał, żeby się ewakuować!

Problemy ma też Auchan — oto e-mail, jaki rozsyłany jest do pracowników sieci:

Jedna z naszych serwerowni uległa krytycznej awarii (wybuch butli gazowych) i jest niedostępna. Usługi, które nie działają:
[lista usług usunięta na wniosek Auchan — dop. red.]

Autoryzacja kart płatniczych jeszcze działa, ale nie mamy gwarancji jak długo, dlatego proszę sklepy o przygotowanie terminali przenośnych oraz o zorganizowanie sposobu ewentualnego powiadomienia klientów o awarii. Na razie nieznany jest jeszcze termin przywrócenia usług, zależne jest to od ekipy strażaków, którzy na razie nie wpuszczają nikogo na teren zdarzenia. O wszystkich nowych informacjach będziemy informować w oddzielnych e-mailach.

Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków – nic się nie spaliło! Problem polega, na tym, że serwerownia jest odcięta od sieci i nie mamy do niej dostępu, tak fizycznego jak informatycznego. Będziemy informować o postępach prac, które prowadzimy w celu przywrócenia usług.

Aktualizacja 15:33
A oto informacja od jednego z pracowników Netii:

Około godziny 11 włączył się alarm system ppoż, który (jedyna tutaj informacja niepotwierdzona) miał dzisiaj rano przegląd :)

Po kilku minutach alarmu i potwierdzeniu braku pożaru w miejscu gdzie był zgłoszony (kolokacja 1p.) próbowano zatrzymać kolejny system jaki się aktywuje w sytuacji nie wyłączenia alarmu a mianowicie system gaszenia gazem całego pomieszczenia o powierzchni kilku tys. m2.

Niestety, z nieustalonych jeszcze przyczyn systemu nie udało się zatrzymać i wyzwolił się środek gaśniczy (gaz) na pomieszczenie kolokacji. Tylko na obszar pomieszczenia ze sprzętęm serwerowym i sieciowym i nigdzie więcej.
Z kolejnych nieznanych jeszcze przyczyn ciśnienie w instalacji gaśniczej (rury o średnicy 10cm) było tak duże, że doszło do rozerwania części stalowych rur dystrybuujących gaz gaśniczy umieszczonych pod podłogą teletechniczną i nad podwieszanymi sufatami na korytarzach.

W efekcie czego cześć strumienia gazu zerwała wszystko co wisiało na korytarzach podwieszone pod sufitem włącznie z izolacją termiczną i poderwała w kilku miejscach podłogę teletechniczną.

Uwalnianie się takich ilości gazu (butle mają ponad 2m wysokości, 30 cm średnicy, ciśnienie 200atm i jest ich kilkanaście) powoduje powstanie ogromnego huku przypominającego silnik odrzutowy (bo to był w sumie silnik odrzutowy). Proces uwalniania się gazu trwał około 10-20 sekund, wiec osoby postronne (są tu wynajmowane powierzchnie) mogły odnieść wrażenie że samolot spada na budynek :)

Butle znajdowały się na dole przy korytarzu ewakuacyjnym, wiec wszyscy wychodzący widzieli chaos wywołany nieprawidłowo „dysrtybuowanym” gazem gaśniczym.

Nikt nie ucierpiał, pare osób ma zadrapania, jedna piękna dziewczyna ugrzęzła w windzie i to wszystko. Niestety cześć obiektu (ściany i podłogi) gdzie szły rury systemu gaśniczego rzeczywiście wygląda jakby coś wybuchło.
Tyle faktów.

Osoby nie mające na co dzień do czynienia z takimi systemami mogły uważać, że to był wybuch :)

Aktualizacja 17.55
Nowe zdjęcia od czytelnika operatordrona.pl:

ee9ed140-9f56-40fb-a710-56df7ddef749

cb5ac182-27b4-48f0-9ede-7bf6ee775aa1

deb2372a-9447-4fb8-b1a3-1b13d54aa8d8

A na deser prezentacja — case study Beyondu, w którym taka sytuacja miała miejsce jakiś czas temu.

Aktualizacja 21:18
Wiemy, że używanym gazem był Inergen, a najwięcej uszkodzeń wywołały wstrząsy będące wynikiem wybuchu. Przez nie wielu firmom padły dyski w macierzach i urządzeniach.

Przeczytaj także:

129 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Empik School trzyma tam swój system. Jestem lektorem. Nie są w stanie wystawić mi rachunku za przeprowadzone zajęcia. Pierwszy zaniżał ilość odbytych godzin nauczania. Dziewczę w biurze miejscowym spędza więcej czasu na Facebooku niż pracuje, stąd i pomyłka…. A teraz to…

    • A uczy Pan zdalnie czy na miejscu? W Lingua Smart takie rzeczy się nie zdarzają :) Śmiało można do nas pisać. Pozdrawiam, Adam

    • Confused,! polowa strony Lingua Smart nie działa przecież… nawet podanie maila się sypie. ;)

    • Sklep empiku tez ma problemy
      “W związku z awarią techniczną mogą nastąpić opóźnienia w realizacji zamówień i utrudnienia w kontakcie z Centrum Wsparcia Klienta. Dokładamy wszelkich starań, aby jak najszybciej przywrócić prawidłowe działanie sklepu. Za wszelkie niedogodności przepraszamy.”

    • Hej @PCX,

      ale wbiłeś nam gwoździa :) od godziny 5 osób biega po naszej stronie Lingua Smart i testuje wszytsko co się da szukając co nie działa :) 8 nowych osób próbowało testować dodawanie maila z landing page’a. BTW Dostaliśmy Twój email a Ty powinieneś dostać małą odpowiedź na mail. Jeśli masz na myśli naszego pustego bloga to zainstalowany został 2 dni temu i dopiero dziś kończymy pierwsze artykuły.. tak, że cierpliwości. Jeśli masz uwagi i myślisz, że mógłbyś nam pomóc to wal proszę na priv. Dzięki.

    • “także”, Panie językowcu…

    • także, rzeczywiście :) dzięki za poprawienie.

  2. Posiadamy usługi w kolokacji Netia, według komunikatu jaki otrzymaliśmy od opiekuna nastąpiła awaria systemu przeciwpożarowego i nic poważnego się nie stało.

  3. W serwerowniach przeważnie stosuje się gaszenie gazem. Butle są pod wysokim ciemnieniem. Nieodpowiednie składowanie lub uszkodzenie może doprowadzić do takiego wybuchu.

  4. proszę o skasowanie wpisu dotyczącego
    Problemy ma też Auchan — oto e-mail, jaki rozsyłany jest do pracowników sieci:
    jest to wewnętrzna informacja jaka nie powinna trafić do wiadomości publicznej

    Pozdrawiam
    Łukasz Ligowski

    • jednym wycieka gaz innym maile ;]

    • Czyli w takim razie trzeba sprawdzić, dlaczego zasady zachowania poufności zostały złamane przez jakiegoś pracownika ;)

    • A po co? Co raz trafi do netu, już zawsze będzie dostępne.

    • …..to oprócz usług Data Center trzeba jeszcze im zaoferować DRC, i DLP :-)

    • Proszę napisać taką wiadomość bezpośrednio do autora bloga, a nie w komentarzu ;-)
      Pisząc mógł Pan wywołać większe zainteresowanie tematem niż umieszczenie treści maila w treści artykułu.

    • czy ma ktoś archiwalny wpis sprzed jej moderacji ? :)

    • Jak komuś przygasa środowisko produkcyjne i pracuje nad przywróceniem a jeszcze dowiaduje się ze jakiś pracownik wysyła informację o usługach wewnętrznych (a to już ryzyko ataku, konkurencji, firm sprzedających rowiazania biznesowe….) nie ma co się dziwić ze w pośpiechu używa pierwszego kanału komunikacyjnego

  5. Prawa Marfiego :)

    System zabezpieczający zniszczył system zabezpieczany :DDDDD

  6. Bardzo ciekawy wpis. Też mamy system gaszenia gazem. Trochę to martwiące, że potrafi coś uszkodzić…

    • A teraz dzięki onetowi imamy system *straszenia* gazem. Hue.

  7. To zdjęcie doskonale obrazuje sytuację:
    http://www.nedmartin.org/v3/amused/_img/fire-extinguisher-fire.jpg

  8. Najbardziej się martwię piękną dziewczyną, która utknęła w windzie. Szkoda że sama :)

    • A może ktoś próbował serwerownię wysadzić, żeby “ugrzęznąć” z piękną dziewczyną :P

    • Nie dowcipkuj z poważnej sprawy.
      Gaz w butlach to był zwykły CO2. Jego zadaniem jest wyprzeć powietrze, a w zasadzie tlen, z pomieszczeń. Jest to sytuacja niebezpieczna (oprócz samego pożaru) i wymaga szybkiej ewakuacji ludzi.

      Nie wiem, gdzie ani jaka jest ta winda, ale całe szczęście, że dziewczyna przeżyła.

    • Jeśli jest to porządna serwerownie to, to na pewno nie jest CO2 tylko Heptafluoropropan.

    • W większości banków (jak i na “Kursku”) stosowany jest Argon..

  9. To dlatego nie działa google calendar? Po wspisaniu pojawia się to: https://www.google.com/googlecalendar/unavailable.html

  10. To już bodaj trzeci taki “wybuch” w polskiej serwerowni tego konkretnego rozwiązania ppoż o jakim wiem. Pewnie znowu się okaże, że ktoś o czymś zapomniał – jakoś tak jest, że te systemy zawsze wybuchają “tuż po porannym przeglądzie”… ;-)

  11. Wywalilo parenascie dyskow w macierzy i kilka w serwerach. Na szczescie to nie podstawowy osrodek :)

  12. Serio? Taka firma hostująca takie usługi nie ma drugiej identycznej serwerowni na stand by, z ciągłą synchronizacją?

    • A o kolokacji to nie słyszał? ;)

  13. Może kluczowa była nieudana próba zatrzymania uruchomienia kolejnego systemu? Ktoś zamknął nie ten zawór i poszło…

    • W takich instalacjach stosuje się przycisk “anuluj”.

  14. Konkretnie to system Vesda, poleciało faktycznie kilka macierzy ale reszta szkieletu czyli SDH, DWDM etc zostały nietknięte. P4 czyli Play troche tam ucierpiał jeśłi chodzi o swoje klocko.

    • Marna to pociecha, ponieważ strony naszej firmy nadal nie działają…

    • Czy działa MPLS Netii w Warszawie ? U mnie nie od 18.20…

  15. Kiedy komisja Macierewicza? Trzeba sprawdzić hipotezę bomby barycznej i pękających parówek.

    • do marceli 2016 2016.06.30 17:47
      Wez tabletke, wez tabletke…

  16. http://i.imgur.com/yfEaAkq.png

  17. interia i usługi zależne też padły

  18. “Z kolejnych nieznanych jeszcze przyczyn ciśnienie w instalacji gaśniczej (rury o średnicy 10cm) było tak duże, że doszło do rozerwania części stalowych rur dystrybuujących gaz gaśniczy”

    Rozerwanie i wybuch to dla mnie synonimy. Przynajmniej w języku potocznym – a osoby które mówiły o wybuchu nie są przecież specjalistami.

    Tak samo np. implozję kineskopu w starych telewizorach też nazywa się potocznie wybuchem. I sytuacja jest podobna, tyle że tam zjawisko następuje pod wpływem ciśnienia atmosferycznego (wysokiego względem próżni jaka jest wewnątrz kineskopu), a nie wysokiego ciśnienia w rurze (względem ciśnienia atmosferycznego).

  19. Leżą portale WiP (portalfk.pl i inne)

    • No nareszcie jakieś szczęście w tym nieszczęściu…

    • Sami tez się chyba cieszą bo nie raczyli nawet półsłowkiem o tym wspomnieć na FB czy jakkolwiek. Kontakt z klientem lvl awesome.

  20. “a administrator biegał po budynku i krzyczał, żeby się ewakuować” – oj, admini nie “biegają i krzyczą” tylko broadcastują w trybie offline.

    • Zapewny tu była mowa o administratorze budynku – może nigdy o takim stanowisku nie słyszałeś, wiec Cię informuję – człowiek uczy się całe życie… :P

  21. Dobrze, że mamy w firmie FM-200, tam jest “tylko” 24 bary.

    • u nas 45 atmosfer FM-200 – tyle że rury do dysz grubsze …

    • U nas 45 atmosfer FM-200 – are rury grubsze

    • Z mojego doświadczenia wygląda na zwykłą awarię reduktora – cóż zdarza się i jakość wykonania, przekroje rur nie ma tu nic do gadania gdy zostanie uwolnione elektrozaworem pełne 200barów. Reduktor powinien być dwustopniowy albo zawór nadciśnieniowy (gdyby był, to gaz ulotnił by się w miejscu przechowywania butli )

      Ale oczywiście tylko gdybam powołując się na doświadczenie własne bo tej konkretnej instalacji na oczy nie widziałem.

  22. hehe. dziś mam ostatni dzień umowy netii na neta. pewnie teraz będę miał przedłużony dostęp z powodu awarii ;)

  23. Może ktoś się zainspirował serialem “Mr. Robot” ? i uznał, że przetestuje własną wersję ataku na serwerownię… :)?
    Btw. dla tych co jeszcze nie oglądali tego serialu a śledzą ten serwis i interesują się klimatami security to polecam…

  24. W 2007 roku wp.pl tez miała mały incydent z środkiem gasniczym. Wtedy pozbierali się szybko mimo, że mieli proszek.

  25. czy bylo slychac strzaly? :D

  26. o cholera, mamy taką butlę w serwerowni. Ktoś nawet mówił, że jak ten system zacznie gasić to nijak nasza szklana “ścianka” nie wytrzyma, takie ma ciśnienie. Kiedyś robili test systemu, na codzień raczej niedbali panowie dokładali *szczególnych starań* żeby przypadkiem się to faktycznie nie włączyło ;) Daje ogląd jaka to moc.

  27. Nie jestem z tych, co życzą komuś źle, ale w przypadku Netii to po prostu karma.

  28. Ktoś wie kto projektował, wykonał i serwisował im ten system SUG?

    • Dek…z piaseczna

  29. Z tego co już wiadomo, to nie wybuchła butla, tylko nie wytrzymał ciśnienia fragment instalacji.
    Pytania:
    -Czy do takich instalacji stosuje się jakieś specjalne rury czy są to zwykłe ocynki ze sklepu dla hydraulików?
    -Czy łączenia takich rur są spawane czy skręcane?
    -W jaki sposób wygląda odbiór instalacji?
    -Czy w ramach odbioru testuje się instalację ciśnieniem roboczym butli?
    -Czy test przeprowadza się podnosząc ciśnienie w instalacji jakimś kompresorem (powoli) czy ładuje się strzał z z takiej właśnie butli (tylko z tańszym gazem)?

    Zapewne rozejdzie się o to, że projektant systemu nie wziął pod uwagę długości instalacji, wykonawca kupił najtańsze rury, spawacz też był najtańszy, ewentualnie ekipa skręcająca rury zamiast naciąć 12 zwojów gwintu kończyła po 4.

    • Generalnie te rury w instalacji nie są ciśnieniowe, odpowiadają za rozprowadzenie gazu z ciśnieniowej butli. Ba w rurach wręcz ciśnienia nie powinno być a było i rozerwało (niesprawny zawór ciśnieniowy dopasowany do wytrzymałości rurociągu w instalacji lub jego brak) a przede wszystkim zawinił zawór butli/reduktor przez który sączył się gaz do instalacji.
      Tylko przypuszczam, nie znam tej konkretnej instalacji i sytuacji jaka tam była.

    • Tomek,
      Wiele firm które instaluje takie instalacje boi się je testować,
      oprócz samej instalacji gaszenia gazem obojętnym (&) są specjalne wymogi do pomieszczeń (mają być szczelne, mają mieć klapy ppoż, mają mieć klapę dekompresyjną)

      1. Rury są ciśnieniowe, w kilka sekund tłoczy się tam gaz z kilku butli (ile zależy od kubatuty pomieszczenia, gdyż wtłaczany gaz ma obniżyć %tlenu do 10% na odpowiednią wysokość pomieszczenia).
      2. Próbę ciśnieniową robi się tak jak w przypadku instalacji wodnej oraz klimatyzatorów, przynajmniej powinno się robić.
      3. Czy skręcane czy spawane – zależy od technologii i producenta.
      4. Gaz do testów jest tani, za 5 butli płaciłem około 3,5k PLN (w porównaniu do kosztów instalacji)
      5. Serwisowanie takiej instalacji w Polsce zajmuje się kilka firm, jest to trudne.
      6. Długość instalacji nie ma znaczenia, moja była w 9 metrowym silosie. Dystrybucja z dwóch stron przeciwległych stron, wprowadzenie od góry do poziomu 1m od ziemi.
      7. Testowaliśmy instalacje (dwie z trzech wybudowanych),
      8. Testów bał się projektant, testów bał się wykonawca instalacji który nigdy jej nie testował na sucho (a wg. portfolio wybudował ich kilkadziesiąt m.in. serwerownie)
      a. Ewakuowano do testów budynek, zostało tylko kilka osób.
      b. Obawiano się eksplozji, wyrwania drzwi, okienek rewizyjnych, grodzi pożarowej,
      c. 30 sekund alarmu i niesamowity huk podczas uwalniania gazu
      b. rurki z zewnątrz oszronione w sekundzie.
      f. Tak jak ktoś opisał – szum jak podczas startu samolotu.
      g. Pomiary stężenia tlenu 1m od “podłogi”, 3m oraz na wysokości 8 metrów
      h. temperatura w pomieszczeniu spadła do około 15 stopni.
      i. wszystko nagrane 3 kamerami (każde pomieszczenie z osobna)

      Na koniec dodam że wole Inergen niż CO2 w systemach gaszenia, dużo bezpieczniejszy (teoretycznie).

      Przyczyną może zdarzenia powyżej mogło być złe lub nieprawidłowe ściągnięcie zbijaka, bo to najczęstsza przyczyna wywołania gaszenia(stress niesamowity gdy się ściąga zbijak)

      W tym przypadku ktoś stwierdził że wył alarm, to znaczy że obsługa nie zdążyła skasować alarmu,
      ale dopowiem: takie systemy mają przyciski “Wstrzymaj alarm” który procedurę opóźnia o 20-30 sekund po każdorazowym naciśnięciu (resetuje odliczanie), oraz przycisk w pomieszczeniu, oraz koło stanowiska butli “stop alarm” do kasowania alarmu, istnieje również możliwość skasowania alarmu na centralce która jest już bezpośrednio przy butlach z gazem, oczywiście na wypadek braku kluczyka montuje się czasami awaryjnie jeszcze jeden zabezpieczony plombą wyłącznik. Wszystko dlatego że istnieje prawdopodobieństwo że został człowiek wewnątrz pomieszczenia, jeśli nie zabije go ogień to już duże prawdopodobieństwo że się udusi od gazu, a już pewne że straci przytomność (Ciśnienie + obniżenie zawartości tlenu + chłód) być może przeżyje jak projektant nie pomylił się w obliczeniach.

      Pozdrawiam,

  30. Oczywiście, że mial miejsce wybuch. Zdjecia i opis nie pozostawiaja żadnych wątpliwości. Strażak, prawdopodobnie stwierdził, że nie doszło do explozji i to jest jak najbardziej prawda. Media wiecznie myla te dwa pojęcia, a różnica jest istotna.

    • ??????

      Przecież explozja to synonim słowa wybuch.

  31. Co tam z netią…tak piszą wszyscy o tej pięknej dziewczynie w windzie, może byście ją pokazali… :D

    • Popieram.
      Domagamy się zdjęcia pięknej dziewczyny z windy!

  32. Jeblo to jeblo po co drazyc temat…

    • A tak, żeby wszelkiej maści “eksperci” i janusze gazownictwa mogli się wypowiedzieć :)

  33. Proponuję aby p. Antoni powołał komisję w tej sprawie… mają już doświadczenie ;)

  34. czyli de facto wszystko zadziałało jak trzeba (tyle, że nie zdażono “odwołać” alarmu zanim zawory się otworzyły)
    oznacza to, że w tego typu pomieszczeniach, w których może dojść do nagłej zmiany ciśnienia, nie powinny znajdować się elementy, które mogą zostać “zdmuchnięte” (podwieszany sufit z kasetonami) a podłoga powinna być czymś mocowana
    gdyby nie ten burdel, skończyłoby sie na huku i ew. wywaleniu jakichś drzwi z zawiasów….

    • Co do elementów to przy gaszeniu gazem wytwarza się tak duże ciśnienie że gdzieś je musi wydmuchać, w nowszych serwerowniach stosuje się wyloty techniczne, które podczas gaszeniu pożaru otwierają się i nie wywala wtedy drzwi ani podłogi :)

    • Wbrew pozorom takie “zdmuchnięcie” może być oczekiwanym efektem. Lepiej przecież, aby rozpraszając się “zdmuchnęło” lekki sufit, lub podrzuciło elementy podłogi niż wyrwało ścianę albo strop.
      I lepiej też, aby “zdmuchnęło” całą, niczym nie zamocowaną płytkę z podłogi, niż strzelało po korytarzu śrubami którymi była przymocowana.

    • jeśli rozerwało stalowe rury – to nie było to “jak trzeba” – był to wybuch (choć bez oddziaływania termicznego).

  35. Czyli de facto nic nie zadziałało tak jak trzeba. Jeśli budynek nie jest dostosowany do zainstalowanego systemu gaśniczego, to niestety, wygląda to mocno niepoważnie. Kto dał ciała? Albo firma montująca system gaśniczy, nie uprzedzając zamawiającego o fakcie, że budynek tego nie wytrzyma, albo zamawiający, który otrzymawszy takie sygnały zignorował je. Każdy element systemu gaśniczego powinien wytrzymać jego aktywację. Tak samo jak każdy element budynku, w którym jest zainstalowany. To, że nie zdążyli odwołać alarmu zanim otworzyły się zawory też świadczy na niekorzyść Netii, bo oznacza, że procedury mają do kitu. I możecie ich bronić ile chcecie, ale to co się stało wynika z zaniedbań, niewiedzy i lekkomyślności. Nie wierzę, że nie dało się temu zapobiec. Przecież, kurcze pióro, samolot na nich nie spadł…

  36. > nagłej zmiany ciśnienia, nie powinny znajdować się elementy, które mogą
    > zostać “zdmuchnięte” (podwieszany sufit z kasetonami) a podłoga powinna
    > być czymś mocowana

    Ale pamiętaj że dzięki temu fala uderzeniowa uległa rozproszeniu. Czy to dobrze czy nie to nie wiem bo nie znam rozkładu pomieszczeń i gdzie owa fala powstała i na co oddziaływała.

  37. Kiedys pracowalem w Netii, to musialo kiedys walnac.

  38. Jak rozszczelniło to wybuch był, tylko fizyczny.
    Strażaka interesuje ten chemiczny związany z reakcją chemiczną, która oprócz huku (dźwięk ~ to nic innego jak różnica ciśnień- ergo fizyka) daje wyzwolenie temperatur.
    Poszukajcie sobie u wujka alfabeta, o wybuchach kotłów parowych (tu ciśnienie jest dużo niższe w liczone w dziesiątkach-setkach kPa).
    Teraz wyobraźcie sobie rozszczelnienie butli gazu obojętnego, gdzie macie ciśnienie w przedziale 150-300 MPa.

  39. wróć 15-30MPa

  40. Nie do końca zadziałało jak trzeba, rur nie powinno rozsadzić. Nie mówiąc już o tym że powinni się przepiąć na drugą serwerownię.

    Dodatkowo, usuwając (jak zgaduję) skutki awarii udało się Netii około 18 wyłączyć telefony na dwie godziny. Parę osób u nas miało z tego powodu gorący wieczór… plus taki że nie potrzebowali później meczu by ciśnienie im się podniosło ;-)

    • wyłaczenie telefonów akurat nie miało z tym nic współnego, w kolokacji na Pięknej padł router odpowiedzialny za połaczenia inter-connect dlatego do 21:00 były problemy z połaczeniami telefonicznymi

  41. Takich instalacji nie wykonuje Pan Zdzisiek i spółka. Więc jakoś nie wierzę w wadliwą instalację. Podczas testów okresowych ppoż testuje się VESDĘ przy odłączonych zaworach w instalacji i na butlach butli (chyba że ktoś zapomni jak kiedyś w Interxionie). Można też po testach zapomnieć odblokować wszystkie zawory. To by tłumaczyło rozerwanie sekcji rur już podczas akcji.
    PS: dla “szczęściarzy” którzy mają FM200 (heptafluoropropan) – niech obejrzą zdjecia oparzeń fluorowodorem , może to zachęci ich do poczytania o FM-200.

  42. system informacji oświatowej, sio.men.gov.pl też padł…

  43. Moim zdaniem wygląda to tak:
    Centrala systemu gaszenia zatrzymana ręcznie przed wyzwoleniem środka gaśniczego. Jeśli centrala była zatrzymana to nie nastąpiła normalna procedura gaszenia a klapa odciążająca pomieszczenie nie otworzyła się (nie otworzyła jej centrala).
    Nie wiem jak w takim momencie mogło nastąpić wyzwolenie środka gaśniczego? Podejrzewam, że obsługa w panice uruchomiła urządzenie ręcznie chcąc coś zablokować, co spowodowało natychmiastowe rozpoczęcie wyzwalania środka gaśniczego. System na gaz obojętny wytwarza duże nadciśnienie co przy zamkniętej klapie odciążającej powoduje zniszczenie sufitu, czasami wyrwanie drzwi lub zniszczenie ścian.
    Jeśli ściana do której była zamocowana rura uległa lekkiej deformacji to i rura w której był środek gaśniczy mogła nie wytrzymać na złączu, stąd zniszczenie rurociągu.

    Na koniec, moja opinia kto zawinił:
    – Obsługa, która prawdopodobnie ręcznie lub jakkolwiek inaczej niezgodnie z procedują uruchomiła system.
    – W warunkach krajowych – prewencja Straży Pożarnej, która musi mieć na wszystko papiery, dlatego dla świętego spokoju stosuje się klapy z papierami otwierane elektrycznie zamiast stosować klapy nadciśnieniowe, które otworzą się same pod wpływem ciśnienia w pomieszczeniu (bez udziału centrali sterowania gaszeniem).

    Na zachodzie stosuje się klapy nadciśnieniowe, ale u nas nie mają polskich certyfikatów, po prostu nie opłaca się ich certyfikować dla takiej ilości jaka może być wykorzystana na naszym rynku. Do tego dochodzi, że bez certyfikatu (polskiego) są 1,5 razy droższe od standardowych klap ppoż. sterowanych elektrycznie.

    • Jeżeli odciążenie robimy na zewnątrz budynku (czyli tak jak powinno się robić) to klapy nadciśnieniowe bez problemu przechodzą przez (dobrego) rzeczoznawcę i PSP. Trudniej namówić do tego projektantów (nawet do samego pomysłu odciążenia na zewnątrz budynku) i wykonawców (bo nie mają papierów), ale też się da.

      Przy takich klapach wystarczy zapewnić wymaganą odległość pomiędzy bezklasowymi otworami zewnętrznymi różnych stref pożarowych, a jeżeli musimy przejść kanałem przez inną strefę to trzeba go obudować w odpowiednim EI.

  44. Serwery rządowe? No to PiS już poczynań rządu PO już nie skontroluje… :-P

  45. “Nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych, ale <teoria spiskowa"

  46. No proszę.
    Może jakaś propaganda w związku z wejściem w życie ustawy antyterrorystycznej. ;P

  47. Polecam lekturę wyników: https://www.google.pl/search?q=inergen+silent+nozzle

  48. smieszne jest to, ze niektorym ludziom sie wydaje ze wyniesienie serwerow do kolokacji zalatwia temat wysokiej dostepnosci :)

    a jak sie proponuje drugi osrodek (tez moze byc kolokacja) to nie bo za duze koszty itp.

  49. “…jedna piękna dziewczyna ugrzęzła w windzie i to wszystko…”
    to mnie rozerwało ;)

  50. ProfiLab tez ma problemy, przynajmniej pkt. przy Puławskiej.

  51. Wygląda to na usterkę zaworu redukcji ciśnienia gazu.
    Gaz w butlach ma ciśnienie 200 bar (lub więcej). Ciśnienie pracy instalacji gaśniczej to zazwyczaj ok. 50 bar (a wytrzymałość rur i dysz gaśniczych to zwykle max 80 bar). Dlatego między butlami a instalacją gaśniczą (rury + dysze + inne zawory) montuje się zawory redukcyjne gazu (opis w wersji angielskiej pod adresem:

    http://www.formulatechniki.gr/media/29404/inergen%20specifications_en.pdf

    (patrz cały punkt 6)

    Jeśli na początku “strzału” coś stało się z regulatorem ciśnienia (np. odkształcił się), to w instalację mogło pójść duże ciśnienie, które rozerwało rury i dysze i narobiło szkód!

    MW

  52. Jakiś czas temu mnie klient przekonywał ze go przekonywano do przeniesienia danych na serwery…. w serwerowni netii… :D i że powinniśmy to zrobić bo to bezpieczeństwo…
    Jak mu uświadomiłem pracuje na tych danych i brak dostępu to koniec zabawy to kręcił nosem… Postawiłem ultimatum że jak przenosi to niech sobie szuka kogoś innego do obsługi i odpuścił.
    Podesłałem mu linka…
    Odpowiedź… “Ciepło mi się zrobiło”

    Kuriozum tego a jakże bezpiecznego trzymania danych w wyspecjalizowanych serwerowniach polega na tym że w razie W jesteśmy odcięci od możliwości działania.
    Nie mamy wpływu na czas za jaki zostaną przywrócone usługi nie may wpływu na czas w jakim zaczniemy dane odzyskiwać. Wszystko jest w rękach innych.
    Ba nie mamy żadnych sensownych i natychmiastowych informacji.

    Ciekawe ile jeszcze takich wtop musi zostać zaliczonych żeby ludzie przestali opierać biznes na chmurze.
    Oczywiście głównie chodzi o małe firmy których nie stać na kupno miejsca w dwóch serwerowniach w kompletnie różnych lokalizacjach u różnych dostawców i całkowite dublowanie infr. miedzy nimi. A przecież nawet to nie gwarantuje nam zachowania ciągłości usług świadczonych na systemach w chmurze.

    Np wykupienie przez firmę upierającą swój biznes na chmurze łącza zapasowego od dostawcy opierającego swoje usługi na infr dostawcy łącza podstawowego już też widziałem….
    Najlepsza była geneza tego błędu.
    Osoba wciskająca nie wzięła pod uwagę ze jest problem i jeden dostawca.
    Więc zamarkowała dwóch.
    Chmura jest zarąbista ale trzeba mieć głowę na karku.
    Serwerownie będą dawać coraz bardziej w kość bo konkurencja wymusza oszczędności a całość inf się starzeje nieubłaganie.

  53. Numerujcie proszę kolejne aktualizacje, aby łatwiej było je później odnaleźć :)

  54. Witam!
    Jest to ciekawa sytuacja. Pracuję w branży przeciwpożarowej 10 lat i myślałem, że już nic nie jest w stanie mnie zdziwić, a tu proszę:)
    Moim zdaniem przy takich średnicach rurociągów awaria jednego zaworu butli nie spowodowałaby takich szkód. Jeśli w butli było 200Bar to ciśnienie nie jest redukowane na zaworze. W przypadku butli 300Bar pierwszy stopień redukcji jest na zaworze z 300 na 200 a następny stopień redukcji z 200Bar na 60Bar jest na tzw kryzie redukcyjnej na kolektorze. Średnicę otworu w kryzie dobiera się zależności od ilości środka, długości i średnicy rurociągów itp.
    Takie szkody mogły być spowodowane brakiem kryzy redukcyjnej lub za duża średnica kryzy. W rurociąg poszło ciśnienie 200Brar i pozwijało rurki jak druciki.

    P.S. Jeśli chodzi o serwerownię Beyondu, to wynikiem uszkodzenia dysków twardych było uderzenie fali akustycznej powstającej podczas wyładowania gazu. Dysk pracujący przy dużej prędkości nie lubi takiego klimatu, dlatego firma Wagner (wraz z innymi firmami z branży) wymyśliła i skonstruowała tzw. tłumiki fali akustycznej, w których montuje się dysze gaśnicze. Początkowy pik ciśnienia podczas gaszenia jest dużo mniejszy, co zdecydowanie lepiej chroni dyski twarde przed uszkodzeniem. Stosuje się też tzw. systemy “coonstant flow” które redukują ciśnienie tuż za zaworem, a do kolektora trafia już ciśnienie ok. 60 Bar.
    Wyładowanie środka gaśniczego w serwerowni Beyondu było efektem błędu systemu nadrzędnego sterującego gaszeniem poprzez centralę sterowania gaszeniem. Jest to rozwiązanie nietypowe, chociaż dopuszczalne, ale też ryzykowne. Byłem, widziałem…

    Pozdrawiam wszystkich “gazowników”!!

    • brawo

  55. Do instalacji SUG’u (Stałych Urządzeń Gaśniczych) opartych na gazach gaśniczych używa się rur bezszwowych (jest na to norma EN). Nie będę oskarżał wykonawcy na podstawie zdjęć ale “komisja” powinna się tej kwestii przyjrzeć.
    Każda instalacja SUG powinna w projekcie wykonawczym posiadać obliczenia dla rurażu.
    Przed odbiorem takiej instalacji powinny zostać wykonane próby ciśnieniowe instalacji, testy centrali gaszeniowej, detekcji oraz tzw door fan test.
    Na moje oko (tylko na podstawie zdjęć) podczas wyładowania środka gaśniczego doszło do oderwania instalacji hydraulicznej od podłoża (sufitu właściwego oraz podłogi).
    Butle takiego systemu dostarczane są przez producenta gazu w atestowanych butlach, podlegających badaniu Urzędu Dozoru Technicznego, naprawdę mało prawdopodobna jest eksplozja takiej butli.
    Inną sprawą jest stan układu hydraulicznego w momencie wyładowania, instalacje tego typu należy konserwować – przeprowadza się wymrażanie i przedmuchiwanie rur azotem w celu pozbycia się grzybów oraz innych “śmieci” (w serwerowniach zazwyczaj jest dość skuteczna klimatyzacja co sprzyja powstawaniu grzybów). Nie oszukujmy się w Polsce z uwagi na koszta mało kto to robi.
    Jeżeli doszło do zaczopowania dysz wylotowych takimi “śmieciami” to mogło dojść do rozerwania układu hydraulicznego.
    Pozostaje kwestia klapy/klap odciążeniowych, które mają za zadanie wyrównać ciśnienie przy jednoczesnym utrzymaniu kondensacji środka gaśniczego – na to również powinny zostać wykonane stosowne obliczenia, opisał Wam to Dominik w swoim komentarzu.
    Pozostaje kwestia sygnalizacji, instalacje gaszeniowe posiadają autonomiczne centralki, które są podłączane do systemów budyniowych, w trakcie prowadzenia prac konserwacyjnych sygnały przekazywane do systemu budynkowego są blokowane, prawdopodobnie dlatego budynkowy system nie wykonał algorytmu pożarowego i nie rozpoczął ewakuacji budynku (w ramach pożaru).
    Nie ma co wydawać osądów na podstawie szczątkowych informacji i zdjęć choć faktycznie wygląda to w pierwszej kolejności na błąd ludzki podczas przeprowadzania prac konserwacyjnych, usterkę urządzenia (zaworu/reduktora) oraz błędy i niedociągnięcia podczas instalacji.

    Tak, czy inaczej prawdy raczej nikt się nie dowie bo takie historie zazwyczaj zamiatane są pod dywan, a zdarzeń tego typu w polskich serwerowniach oraz innych pomieszczeniach zabezpieczonych poprzez SUG jest kilkanaście w roku.

  56. A co się dzieje z administratorami, którzy akurat są na sali serwerowej podczas aktywacji takiego systemu?

    • Co się dzieje? Następuje redukcja tlenu w powietrzu, da się przetrwać, gorzej z elementami latajacymi dookoła, w przypadku gdy cos sie zesra jak na zalaczonym obrazku..spory hałas do tego… nie polecam:)

  57. Inergen,300 bar. Kształtki na pewno odpowiednie, jeśli to firma na D. Spora szansa, ze klapy zawiodły. Zawsze robią obliczenia, test szczelności pomieszczenia… grubo:)

  58. Jak by firma Auchan szanowała pracowników to i pracownicy trzymali tajemnicę ;)

    Systemy to na przykład: GIMA, TS (zdalny pulpit), Nasza platforma zgłaszania do user service itd. Nic szczególnego

  59. Obstawiam, że jeśli rano była ekipa sprawdzajaca, to jakiś beztroski niedouczony chlopaczek zwarł cos w systemie kontroli wyzwalania zaworów uwalniających gaz (zapewne argonit, czyli mieszankę azotu i argonu) i gaz mógł zostać uwolniony bez rzeczywistego sygnalu z czujek ppoz. Taka wlaśnie sytuacja miała miejsce w moim laboratorium na uniwersytecie (ale nie powiem w ktorym) – beztroski chłoptyś (ponoć przeszkolony technik !) zaczął cos majstrować śrubokrętem przy połączeniach kabli w instalacji kontroli wyzwalania zaworów butli i zanim się zorientował gaz z jednej butli argonitu został wtryśnięty do pomieszczenia. Nawt butle na zdjęciu wyglądają podobnie, więc może i konserwacyjna firma ta sama. Te instalacje są najwyraźniej zbyt skomplikowane, jak na beztroskę jakichś niedouczonych serwisantów i ich kierowników z jakichś firemek technicznie opiekujacych się budynkami. Czyli być może beztroska w obsłudze instalacji tak skomplikowanych, ze obsługa techniczna ich nie rozumie – czyli została kiepsko przeszkolona.
    Btw. Taki gaz jest niebezpieczny dla ludzi, bo oczywiście nie zawiera tlenu (a np. tylko azot i argon) i może spowodować utratę przytomności ludzi. Dlatego trzeba szybko wiać w takich sytuacjach, a potem dobrze przewietrzyć pomieszczenia zanim się do nich wejdzie.

  60. Byłem widziałem, posprzątali bałagan. Sufit na parterze za recepcją podparty na rusztowaniu, korytarz na lewo zamknięty/zasłonięty. Windy nieczynne. W przedsionku serwerowni (ta pochylnia na fotkach) posprzątane. Uszkodzona ściana na wprost rampy – pod podłogą rampy do głównego pomieszczenia kolokacji przechodzi rura która doprowadza czynnik gaśniczy do pomieszczenia kolokacji. Kolokacja jest zapełniona w 50% i uszkodzenie jest na stronę nie zasiedloną serwerami. Dopiero jak ktoś zobaczy połamane płyty podłogowe grube na 2 cale zaczyna doceniać co potrafi 200+ atmosfer.
    Nie wyobrażam sobie by w trakcie testów systemy PP ktoś był w pomieszczeniu kolokacji. Ale jak by ktoś był w części obstawionej serwerami to raczej niczym by nie oberwał, jak wspomniałem uszkodzenie było skierowane na cześć nie zasiedloną.

    Netia ma super filmy, bo przecież jest tam ze 200 kamer które na pewno to nagrały.

    • wiele razy byłem w pomieszczeniu, ale zawsze zdejmowałem element inicjujący.:)
      Raz, na stadionie, w celach pokazowych, uruchomiliśmy SUG chroniący telebimy nad płytą boiska.. reakcja i komentarze ludków oglądających to z murawy, nie nadaje sie do publikacji na łamach niebezpiecznika:P

  61. Element inicjucjący wyładowanie (wyposazony w iglicę), na czas serwisu jest odkrecany z instalacji, podczas testowego sprawdzania – strzela na sucho. Po wystrzale, nie da się nakrecic elementu na swoje miejsce, bez uprzedniego naciągniecia ,schowania ilglicy.
    Spora szansa, ze ktoś po prostu nie zdjął go z instalacji(czesto jest kilka tych igniterów)z powodu zwykłego gapiostwa – ot wszystko.. Pozostaje pytanie, dlaczego nastąpiło odzielenie instalacji od podłoza, oraz dlaczego nie wyrównało cisnienia w pomieszczeniu… zwykłe kołki zamiast kotew, i np. położone w pozniejszym terminie koryto, które zablokowało serwo od klap:) Tego sie pewnie nie dowiemy, ale jak MrMgr słusznie zauwazył – na bank cosik CCTV uchwyciło:) Teraz pytanie, czy i kiedy nagrania wyciekną do sieci:)

    • Nic na CCTV nie bedzie – od wstrzasu padly dyski w macierzy :)

  62. W polskich realiach testuje sie system bez wyładowania srodka gasniczego.Sprawdza sie detekcje zadymienia, (zwykłe czujniki) prawidłową reakcję na specjalnie spreparowaną mieszankę ( to w przypadku analizatorów składu powietrza), oraz czas reakcji i kolejność uruchamiania poszczególnych elementów – sygnalizacji optycznej, akustycznej, sys. DSO , klap odciązeniowych , oddymiających etc. Taka jest rzeczywistosc:)

    • W realiach, których pracuję nie sprawdza się niczego bo ludzie boją się wyładowania środka gaśniczego przez przypadek. A realia są międzynarodowe.

    • Potwierdzam, nikt nie testuje wyzwolenia środka gaśniczego (wysokie koszty). Testuje się zadymianie każdego systemu detekcji (czujki, VESDA), testuje się działanie centralki ppoż, działanie przycisków start/stop, zamykania drzwi, klap wentylacyjnych i ppoż ale samego środka się nie uwalnia.
      Mieliśmy kiedyś uwolnienie środka gaśniczego w jednym pomieszczeniu (wyłączenie klimy i przy temperaturze powyżej 50 stopni odpaliło gaz). Nic nie rozerwało, nic nie poniszczyło, wszystkie systemy działały dalej. Więc prawidłowo zaprojektowana i działająca instalacja nie powoduje żadnych zniszczeń.

  63. wszyscy piszą o wybuchu a pomijają wypowiedź strażaka.
    Wybuch ma miejsce wraz z zapłonem, chyba poprawnie powinno sie mówić tu o eksplozji

    • Wszyscy piszą o wybuchu, ponieważ miał on miejsce – wybuch fizyczny, a nie chemiczny.
      Miałem to szczęście, że gdy padł nam jeden z RAID’ów, to dojechałem na miejsce ok 11:30 – w sam środek działań straży pożarnej. Potem podziwiałem skutki, jak już zaczęli wpuszczać do budynku. Jeszcze dodatkowo wczoraj miałem tą radość, przy okazji dało się pogadać z człowiekiem pracującym przy zabezpieczaniu terenu, wczoraj już niewiele zostało śladów po czwartkowym pandemonium.

  64. Czy serwery, ktore padly mialy swoje “rownolegle” odpowiedniki w innych lokalizacjach, co przezyly? Bo jak ktos stracil dane, to netia …

    • Jak ktoś stracił dane, to sam sobie jest winny, a Netia co najwyżej mu tylko w tym pomogła.

  65. A tu jest lista serwerowni, w których sprawdzono rurki, śrubki, przełączniki i inne elementy przez niezależny instytut:
    https://uptimeinstitute.com/TierCertification/constructed-facility-certifications.php

  66. W Polsce lista certyfikacji Uptime zawiera …. jedną serwerownię.
    I jedną która ma certyfikat na projekt (ale na budowę już/jeszcze nie)
    Uptime ? Niezależny instytut który nie publikuje szczegółowych wymagań certyfikacyjnych?
    Normę tia-942 można sobie poczytać w szczegółach a gdzie jest norma wg której certyfikuje Uptime ?

    • Uptime posługuje się dwoma dokumentami (dostępnymi po zarejestrowaniu i zalogowaniu tutaj http://uptimeinstitute.com/publications) określającymi kryteria dla poszczególnych klas.
      Co ciekawe, jak wpiszesz w google TIER III, to są wszytskie oprócz tych, które certyfikat akurat mają

  67. no właśnie te dokumenty miałem na myśli , to nie jest specyfikacja , to są założenia.
    dla przykładu dokument o klimatyzacji zawiera trzy strony łącznie ze stroną tytułową.
    Polecam porównanie do TIA-942 (ok 150stron) , tam są liczby parametry liczby parametry i tak prawie cały czas. Można się przejść po dowolnym DC i sobie odznaczyć i wyjdzie TIER (1 2 3 4). Jedyną wadą TIA-942 jest to że … dedykowana jest dla serwerowni telco, niekoniecznie kolokacyjnych/usługowych.

    Oczywiście Uptime nie może opublikować takiej prawie “checklisty” bo każdy mógłby sobie ją sprawdzić i sam potwierdzić że ma odpowiedni TIER (I II II IV).

    A tak dostaje ogólne zalecenia, zamawia wizytę experta z Uptime który ocenia spełnienie ogólnych założeń DC w kontekście działalności biznesowej (ciekaowstka – ta sama serwerownia może dostać certyfikat lub nie w zależności czy w środku będzie bank czy firma hostingowa), wyznaczy TIER i skasuje …… USD. BEZ KASY nie ma TIERa.

    co do googla i wyników … na tym to polega, wszyscy piszą że spełniają Tier … nikt nie pisze że ma certyfikat a 90% nie widzi różnicy między Tier 3 i Tier III. ;-)

  68. Jeśli wprowadzą zabezpieczenie przed zabezpieczeniem przed pożarem, to trzeba będzie jeszcze wprowadzić zabezpieczenie przed zabezpieczeniem przed zabezpieczeniem przed pożarem xDDD

  69. Chcialbym uswiadomic, ze systemy p.poz. sa sterowane przez procesory central p.poz. Zawor tez jest sterowany przez procesorowa centrale. A teraz sobie przypomnijcie atak ruskich sluzb na system sterowania gazociagu w Gruzji gdzie dostali sie do zaworow kontrolujacych cisnienie w gazociagu powodujac wybuch i duze straty na dluzszy czas.

  70. Dodam, ze kazdy serwisant podlacza sie swoim laptopem do centrali i ja konfiguruje oraz sciaga historie zdazen. Niektore sa podlaczone do internetu i przekazuja dane zdalnie.

  71. System ppoż. zadziałał skutecznie – nic przecież nie spłonęło. Zabrakło tylko systemu antywstrząsowego;)

  72. także, rzeczywiście :) dzięki za poprawienie.

  73. Kasetony xD https://youtube.com/watch?v=_2i59us2haI

  74. A tak dla porównania wygląda gaszenie nowoczesnym aerozolem:
    https://www.youtube.com/watch?v=yosHfFsoeqw

  75. Tak to jest, jak robisz `git push –force`…

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: