19:02
22/2/2010

Jacek, inżynier, elektronik i informatyk, twórca pierwszego polskiego mikrokomputera K-202 odszedł w niedzielę. Miał 83 lata. Jacka zdecydowanie można nazwać pierwszym polskim hackerem. Jak donosi PAP, przyczyną zgonu była długotrwała choroba. Karpiński cierpiał na zanik mięśni.

Jacek Karpiński

Karpiński był żołnierzem batalionu “Zośka”, trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Po wojnie, jako adiunkt na Polskiej Akademii Nauk w 1957 roku zbudował maszynę elektronową AAH do automatycznego prognozowania pogody. W 1960 roku jako jeden z 6 finalistów światowego konkursu UNESCO otrzymał możliwość studiowania na Harvardzie i MIT. Po dwóch latach pobytu w USA, odrzucił propozycje zostania tam na stałe i powrócił do Polski.

Po powrocie zbudował Ercepton – maszynę wspomagającą proces szybkiego uczenia się, identyfikującą obrazki, tekst i wzory. Przeszedłszy do Zakładu Fizyki Doświadczalnej UW, zaprojektował zbudowany na diodach i tranzystorach KAR-65 — uniwersalny komputer do obliczeń (100 tys. operacji na sekundę za 6 mln. zł biło na głowę 30 tys. operacji wielgaśnej Odry z Elwro, kosztującej 200 mln.).

K-202, fot. brain.fuw.edu.pl

K-202, fot. brain.fuw.edu.pl

KAR-65 szybko został udoskonalony do K-202, którego śmiało można nazwać prototypem współczesnego peceta. I tu zaczęły się problemy. Polecamy artykuł “Polski Bill Gates żyje w biedzie” w Pulsie Biznesu.

W skrócie: Produkcja K-202, na którego spłynęły tysiące zamówień miał być produkowany przez polsko-brytyjską spółkę i z oficjalnym wsparciem Edwarda Gierka. Niestety, z różnych przyczyn projekt zamknięto, a Karpińskiego zwolniono. Załamany, odciął się od ludzi zaczynając hodowlę świń pod Olsztynem, utwierdzając stereotyp genialnego Polaka-inżyniera, który nie jest w stanie “sprzedać” swojego pomysłu…

Niech zera i jedynki miłymi mu będą…

Przeczytaj także:

15 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Błędy:
    żołnieżem
    podpis pod zdjęciem
    6 mln – czego ?

    No smutna historia.

  2. candm- Nazi grammar police for the rescue! ;] Poprawione, tx.

  3. Czytałem już parę lat temu o tym Panu, niesamowity człowiek, gdyby nie miał skrupułów i nie wrócił do ojczyzny którą kochał, w USA zostałby miliarderem..

  4. Szkoda wynalazcy, ale pragnę uświadomić, że jeśli tak przyjrzeć się temu co robił bliżej to praktycznie dreptał w miejscu. W roku 1955 zakończył żywot słynny Eniac, a w 1956 IBM opracował pierwszy HDD o nazwie Ramac 350 i prawda, że jego cena była zawrotna bo coś ok. miliona $, ale od prac śp. Pana Karpińskiego dzieliła ich cała epoka. Zresztą można poszukać informacji w historii rozwoju komputeryzacji światowej. Podsumowując należy jasno powiedzieć, że wynalazcą niewątpliwie był, ale porównując to nad czym pracował do osiągnięć ówczesnej nauki było odkrywaniem koła. Niestety tak właśnie wyglądała rzeczywistość w naszej kochanej socjalistycznej Ojczyźnie. Dlatego nie przeceniał bym tak bardzo jego osiągnięć, no chyba, że weźmiemy poprawkę na trudne okoliczności. Jednak przypomina mi to trochę wyważanie otwartych drzwi.

    • Jeśli dobrze pamiętam, to koncept stronnicowania pamięci był jego …i ładnie został zapożyczony przez cały świat ;)

  5. @Wojtek: Może miał nadzieję, że rozsławi własną ojczyznę, kto wie… Mogę mu tylko pozytywnie pozazdrościć wiedzy i honoru. RIP

  6. @Wojtek: Może miał nadzieję rozsławić ojczyznę i dlatego wrócił. Mogę mu jedynie pozazdrościć wiedzy && dokonań && honoru. RIP.

  7. Właśnie K-202 jako pierwszy wykorzystywał adresowanie stronicowe.

  8. Dwa lata temu był o nim artykuł w Angorze właśnie, możliwe nawet, że pochodził z Pulsu Biznesu, ale moje łącze na razie uniemożliwia mi sprawdzenie tego ;> W każdym razie, wielki człowiek, udupiony jak wielu innych. Szkoda, może gdyby nie to, bylibyśmy w tej chwili światową potęgą jeżeli chodzi o nowe technologie?

    PS. Wydaje mi się trochę krzywdzące nazywanie Karpińskiego “polskim Gatesem”. Z całym szacunkiem dla Billa, ale to nie ta klasa innowacji ;>

  9. Polecam jeszcze ten wywiad:
    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=33075&pid=274657

    Ja osobiście p. Karpińskiego podziwiam, genialny inżynier, ale też świetny człowiek. I strasznie trudne życie miał i barwne, na kilka osób można by ten życiorys podzielić. I ten mało popularny dziś patriotyzm – tak jak ktoś powiedział – gdyby został w stanach, byłby milionerem, chociażby ze stronicowania… No i bardzo inspirujące to życie, tyle upadków, a mimo to się zawsze podnosił i żył dalej.
    Przygnębiające jest to, że na jego przykładzie możemy też wszelkie ludzkie i polskie złe cechy zaobserwować – zawiść, zazdrość.Ktoś jest mądrzejszy, bieglejszy, zrobi coś dobrego, coś się uda, zaraz budzą się w ludziach te niskie emocje… Pierwsza z brzegu rzecz – pierwszy komentarz na podlinkowanym forum – kto wie czy nie jakiś partyjniak z tamtych czasów, że oszust, że kradł…
    RIP

  10. Do “Kele” – z Twojej wypowiedzi bije lokalny patriotyzm. To miłe, ale ja raczej przychylam się do wypowiedzi “Seven999”, który zasygnalizował odpowiednio zjawisko rozwoju komputeryzacji w tamtych latach. A Pana Karpińskiego do B.Gatesa owszem nie powinno się porównywać, ale z całkiem innych przyczyn. Akurat skala innowacji jak to napisałeś w ekipie Billa G. była ogromna – sięgnij do źródeł – współpraca z Apple, Otter, Xerox, IBM. Wprowadzenie interfejsu graficznego. Zresztą najpierw przeczytaj, a później komentuj – tu nie ma żadnej skali porównawczej. Jeśli do kogoś bym go porównał – to do Adama Słodowego – mam nadzieję, że wiesz o kim piszę – to taki inżynier, który potrafił zainteresować poprzez swój program telewizyjny całe rzesze ludzi zagadnieniem majsterkowania. Być może gdyby Pan Karpiński znalazł się w odpowiedniej firmie np. Stevie Jobsa i tam jako programista – wdrożeniowiec się realizował dziś można by pisać peany na jego cześć. Tymczasem jest to tylko epizodyczna postać na firmamencie wielkiej informatyki światowej, znacząca tyle co jedna jaskółka (która wiosny nie czyni).

  11. @Anatol jeżeli piszesz o innowacyjnych rozwiązaniach B. Gatesa to były one raczej w strefie biznesu nie rozwiązań informatycznych. Zresztą na czym polegała współpraca MS z Xerox? Na tym, że inżynierowie Xeroxa pierwsi wpadli na interfejs graficzny, ale zarząd firmy nie docenił wynalazku i kazał go oddać Apple? A współpraca z Apple? To, że Bill G. zobaczył Lise (komputer Apple) i zapragnął mieć rozwiązania tam zastosowane nie bardzo się przejmując że nie jego firma wpadła na te rozwiązania? Współpraca z IBM? Genialny pomysł, Gatesa, że zarobi na sofcie i zaproponował rozwiązania, którymi nawet nie dysponował i musiał odkupić od kogoś innego. Czy może wspólny projekt MS i IBM pod nazwą OS/2 gdzie MS bardzo lojalnie się zachował i przekształcił to w własne NT. Proszę o jedno rozwiązanie techniczne, którego jedynym autorem jest MS. Bill jest lub był świetnym biznesmen i wiedział jak chwycić kontrahentów i konsumentów za “jaja”. A śp. Jacek Karpiński był świetnym inżynierem nie koniecznie dobrym biznesmenem. Czyli dokładnie odwrotnie. Nikt chyba nie zwrócił też uwagi, że zarówno w Polsce komunistycznej rzucano mu kłody ale i w nowej kapitalistycznej nikomu nie przyszło do głowy by wspomóc jego rozwiązania techniczne. Łatwiej było zarżnąć lichwiarskim kredytem. Ot i smutna historia być może rozwiązania p. Karpińskiego były genialne a przepadły w brudnych układach.

  12. ‘Jacek’ to jakis Twoj kumpel od wodki?? Ludzie ogarnijcie sie – troche szacunku… :|

  13. Gdyby żył w Stanach, Anglii albo dowolnym niekomunistycznym kraju… RIP

  14. Wielki szacunek dla Karpińskiego. To wielki umysł wykraczający daleko w przyszłość. Porównywanie go do cwaniaka Gatesa, który dorobił się na podglądaniu i sprzedaży czegość czego nie ma… jest lekkim nieporozumieniem. Strach pomyśleć gdyby nasz rodak został w USA i dobrał się do paczki z Jayem Minerem i jego zgrają wariatów… Bo Jobsy i inne Tramiele ze swoimi brzdąkającymi komputerkami na 6502, nie umywają się do prawdziwie rewolucyjnych rozwiązań. Pamięć i szacunek dla Pana Karpińskiego po wieczne czasy!

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.