18:43
10/8/2012

Przez nikogo nie pytany o paszport przeszedł przez kontrolę bezpieczeństwa a następnie dostał się na pokład pierwszego samolotu (bez biletu). Więcej tu.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

20 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Dobry powód żeby jeszcze bardziej zaostrzyć kontrole na lotniskach.

    • Jestem za tym, aby wdrożyć na lotniskach kontrolę przy pomocy ultrasonografu/rentgena/sondy penetracyjnej w jednym wprowadzanej analnie w du*pę pasażera na odprawie każdemu, obowiązkowo. Z takiego obrotu spraw będą zadowolone rządy państw, homoseksualiści i media. Kolejno: rząd będzie się cieszył kolejnym krokiem do zrobienia z obywatela kontrolowanego odgórnie bytu, homo bedą happy, że propaguje się ich folklor, media będą mogły zarabiać na reportażach artykułach chwalących działania antyterrorystyczne oraz na rzecz walki z homofobią. Tadam…

    • Jakby w ogóle były ostre… We Wrocławiu można spokojnie wejść z puszkami z napojami na pokład…

    • Wszędzie można wejść, o ile kupiłeś napój w strefie za bramkami kontrolnymi.

    • ja kiedyś piłem piwo w autobusie komunikacji miejskiej xD

    • Przeciętnym dalekobieżnym pociągiem jedzie więcej osób niż leci boiengiem. Może więc od razu bramki, wykrywacze, psy i kontrole na każdym dworcu kolejowym?
      W dupach się poprzewracało. Katastrofy lotnicze (szczególnie te terrorystyczne) są po prostu znacznie bardziej medialne, dlatego każda z nich się szerokim echem odbija, śrubując procedury bezpieczeństwa tak technicznego (to akurat dobrze), jak i społecznego (na cholerę mi to? zamachowiec równie dobrze może mnie zabić w metrze, pociągu, na ulicy, czy gdziekolwiek, więc jaka różnica? nie chcę przez czyjeś medialne fanaberie siedzieć niepotrzebnie 2h na lotnisku przed każdym odlotem).

  2. Kevin sam w Żymie.

  3. Szkoda że nie jestem młody… próbowałbym.

  4. Na Balicach w godzinach wieczornych, zimowych odlotów do Irlandii SG jest tak czujna, że wcale bym się nie zdziwił gdyby to się udało dorosłemu :-)

  5. Jedni kiwają procedury, inni funkcje, jeszcze inni metody, a Kiwaczek* kiwa się.

    *Чебурашка

    • @troll: słodkie, dzięks :-)

    • A krokodyl gienia pilnuje lotniska

  6. “Wykiwał procedury” to chyba za mocne słowo. Poprostu niedopatrzenie. Jak rozumiem, myśleli, że dziecko jest z kimś dorosłym, a że nie policzyli pasażerów, to nikt nie zauważył, że jest o 1 za dużo.
    Tak czy siak FAIL, ale nie aż tak ekscyujący ;)

  7. No i teraz wiemy że scenariusz Kevina samego w nowym jorku nie jest tak daleki od prawdy ;)

  8. Możecie nie wierzyć, ale kiedyś (jakieś 2-3 lata temu) przewiozłem dwa spore noże kuchenne (!) – w bagażu podręcznym, przez ocean, przechodząc w tym czasie trzy kontrole bezpieczeństwa.

    • Wierzę. Słyszałem już historie przewożenia śrubokrętów, noży do tapet i innych narzędzi. Kontrole nie dość, że są upierdliwe i drobiazgowe to są nieskuteczne. Gdzie tu sens?

    • Ba! Niedawno całkiem nieświadomie przemyciłem pozostawioną w kieszeni kurtki komórkę do sejmu. Wykrywacz metalu zareagował, a ochrona dobrała się do gościa stojącego za mną wyposażonego w metalowy pasek… To mógł być pistolet…

    • mq – i tą komórką mógłbyś pewnie komuś nastukać… jak Gołocie.

    • na kazdej “bezclowce” mozna kupic ‘pol litra’ i bynajmniej nie jest ono pakowane w plastik…

  9. Bo mial/wygladal na 11 lat. Tylko dlatego. Gorszy problem polega na tym, ze te wszystkie bzdurne elementy tak naprawde nie zapobiegly wydarzeniom z wrzesnia. Jak poczytacie sobie to tamci nie mieli bodajze nawet plastikowego. Zadzialal strach, wystarczylo, ze krzykneli i ludzie dzieki temu im ustapili. Gdyby choc jedna osoba miala cokolwiek plujacego kulkami to moze by ich zatrzymali. A tak kontrole oplacaja sie tylko tym co sprzedaja wode na pokladzie…

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: