21:16
4/10/2011

* Co z hasłami po śmierci?

Może rozesłać je do znajomych? Głupi pomysł, czy ciekawy serwis? Chyba z założenia musi trzymać w plaintekście (lub innej łatwo odwracalnej postaci)…

via skazi

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.


9 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Swojego czasu w którejś z gazet komputerowych, cała usługa została opisana wraz z kilkoma innymi serwisami, które świadczą takie usługi. :)

  2. Dopóki nie będzie to uregulowane, a nie będzie dopóki nie stanie się to powszechnym problemem ma to sens. Chociaż wykonanie tego (od strony security) jest paskudne – aż prosi się o szyfrowanie asymetryczne – spadkobiercy mają klucz, ale nie mają wiadomości.

    • Można też inaczej – w takim serwisie przechowywać tylko hasło do klucza, który mają spadkobiercy… albo hasło do keepassa ;)

  3. Bleh bardziej mnie zastanawia jak się odbywa weryfikacja mojego zejścia za pomocą fb, twittera i maila :D.

  4. Zdeponować u notariusza, razem z testamentem. A nie, to jest papierowe, więc zbyt staroświeckie. Musi być hi-tech.

    • SD card, pendrak whatever z keepass`em, a plik klucza do jego otwarcia w innym źródle, instrukcja zdobycia pliku klucza zapisana w testamencie, który wyda tylko notariusz po potwierdzeniu uprawnień danej osoby do otrzymania spadku.

    • Instytucja notariusza nie jest dla paranoików, zaprzecza ideii trust no one ;)

    • > Instytucja notariusza nie jest dla paranoików

      A jakiś serwis prowadzony przez nie wiadomo kogo, to jest dla paranoików? Nie sądzę.

      Jeśli mam powierzyć cokolwiek (testament, hasło, hasło do klucza, namiar na tajna skrytkę bankową) osobie trzeciej, to już wolę, żeby był to notariusz.

      Zawsze można zdeponować zaszyfrowany sekret + po połówce klucza u dwóch notariuszy. Albo trzech. Albo czterech. Albo deponujesz 1/N klucza u N notariuszy, gdzie N zależy od stopnia paranoi.

  5. Fajne: przejmujemy konto FB/mailowe i mamy bezproblemowy dostęp do wszystkich haseł ;)

    To ja już wolę jedno hasło do kontenera, gdzie są zapisywane wszystkie inne. A hasełko trzymam w sejfie albo u notariusza (a pen z kontenerem w sejfie, w banku, lub w jakimś ‘bezpiecznym’ miejscu).

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: