9:01
7/10/2013

3 miliony osób jest poszkodowanych na skutek ataku na serwery Adobe. Z serwerów wykradziono także 40 gigabajtów kodu źródłowego — w tym kod bardzo popularnego oprogramowania Adobe Reader i frameworka ColdFusion. Co tak naprawdę oznacza ten atak i czego należy się obawiać?

Nadchodzi fala 0day’ów na Adobe Readera?

Naszym zdaniem, kradzież danych prawie 3 milionów użytkowników to najmniejszy problem (chociaż znajdują się w nich loginy, hashe haseł i zaszyfrowane numery kart kredytowych). Hasła już są resetowane — Adobe rozsyła w tej sprawie e-maila do wszystkich poszkodowanych — a numery kart kredytowych były zaszyfrowane.

Komunikat Adobe wysyłany do klientów

Komunikat Adobe wysyłany do klientów

Nie karty i nie hasła są jednak największą zdobyczą włamywaczy. Jest nią kod źródłowy należący do jednego z najpopularniejszych programów na świecie. Dlaczego? Bo dzięki niemu można łatwiej szukać błędów, które potem atakujący zapewne wykorzystają w atakach na praktycznie każdy komputer na świecie.

Ile czasu minie do informacji o pierwszym 0day’u wykorzystywanym do ataków? To zależy, jak szeroko atakujący będą go wykorzystywać — jeśli w atakach skierowanych, możemy, podobnie jak było to w przypadku Stuxneta, dowiedzieć się o problemie dopiero po paru latach.

Już teraz są jednak ślady, że ta sama grupa dokonała włamania, gdzie wektorem ataku był ColdFusion Web application server… Brak jednak na razie dowodów, że była to nieznana luka.

Atak na Adobe przypomina włamanie do RSA sprzed 2 lat. Dzięki niemu włamywacze zdobyli seedy tokenów, co pozwoliło im wyliczać wartości konkretnych tokenów w czasie. RSA nie było głównym celem a jedynie półśrodkiem — dane z tego włamania zostały bowiem wykorzystane do ataku na kontraktora wojskowego Lockheed Martin.

A może zasadzili backdoora?

Zawsze, kiedy atakujący mają dostęp do serwerów przechowujących kod źródłowy, należy wziąć pod uwagę, że mogli go tak zmodyfikować, aby dopisać do niego backdoora. Adobe podobno zweryfikowało kod produktów i stwierdziło, że ich integralność nie została naruszona.

Adobe nie odnotowało podwyższonego ryzyka

Adobe nie widzi też wielkiego problemu w wycieku kodu, w swoim oficjalnym oświadczeniu stwierdza, że:

Bazując na naszych ustaleniach, nie jesteśmy świadomi żadnego zwiększonego ryzyka dla naszych klientów spowodowanego tym incydentem.

Mimo to, pojawiła się już informacja o tym, ze we wtorek Adobe zamierza wydać KRYTYCZNĄ łatkę bezpieczeństwa na Adobe Readera….

Kiedy nastąpiło włamanie i jak do niego doszło?

Włamanie nastąpiło już w połowie sierpnia, a Adobe wykryło incydent 17 września. Firma przyznała się jednak do ataku publicznie, dopiero po tym jak jeden z blogerów opublikował informację, że natknął się na jednym z serwerów na wykradziony kod źródłowy należący do Adobe.

Podkradziona włamywaczom paczka z wykradzionym kodem Adobe

Podkradziona włamywaczom paczka z wykradzionym kodem Adobe

Pracownicy Adobe przyznali, że serwery, których zabezpieczenia przełamano pracowały z “lekko nieaktualnym oprogramowaniem”… celem nie był jednak serwer ColdFusion.


Przeczytaj także:



89 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Adobe Reader został pomyślnie usunięty z twojego komputera…
    Foxit Reader został pomyślnie zainstalowany….

    To chyba wystarczy na pierwszy komentarz.

    • Reszty produktów Adobe już usunąłem, a wy?

    • Foxit Reader… ta…. pamiętam to g****. Ani nie kompatybilne z niczym, ani nie działa jak należy.
      Gdyby były jakieś sensowne alternatywy dla Readera to może bym zainstalował – tak, to musi siedzieć na kompie, tylko wyłączyłem mu procesy działające w tle – więc odpala się tylko na żądanie.

    • Proponuję przy okazji odciąć kabel od internetu, a najlepiej odłączyć komputer od zasilania.

    • Polecam SumatraPDF. Używam od dłuższego czasu jako wtyczkę do FF oraz samodziely czytnik. Działa bardzo ładnie, szybki jak burza, oparty na stabilnych opensourcowych bibliotekach renderujących PDF.

    • Dla odmiany polecam przesiasc sie na linuxa, chocby na prostego i oklepanego ubunciaka ;-)

    • +1 dla Sumatry. Korzysta z lekkiej i szybkiej wieloplatformowej biblioteki MuPDF, korzystam z niej też do czytania pdfów na Androidzie.

    • A może po prostu zabezpieczyć adobe reader programem EMET zamiast zmieniać na coś mało kompatybilnego jak Foxit? Oczywiście mowa o użytkownikach MS Windows.

    • Aj tam, chrzanicie z Foxitem. Ja go używam od lat i jeszcze się taki pdf nie urodził co by Foxit go nie otworzył, że tak się wyrażę.

    • Korzystałem z FoxIt, dopóki nie zrobił się adware i do tego ciężki jak Ejdołbi. Potem próbowałem korzystać z pdf.js, ale był wolny, w dodaku mało stabilny wtedy. Ktoś mi polecił SumatraPDF… Dobra, może FoxIt otwiera “każdy” plik, ale to odwoływanie się do tradycji – korzystam, bo działa ok i nie będę zmieniał, nawet jeśli coś będzie działało jeszcze lepiej.

    • No właśnie z tym Foxit’em wcale nie tak różowo.
      Po pierwsze potwierdzeń urzędowych z niego nie wygenerujesz.
      Po drugie, niestety miewa w niektórych dokumentach dziwne nachodzenie na siebie kilku tekstów – problemu nie usunięto od ponad pół roku, więc w zeszłym tygodniu dałem już sobie z nim spokój.

    • Dobry czytnik to PDF-XChange Viewer

    • Foxit Reader jest bardzo dobry. Dużo ostatnio się zmieniło na plus. Pomyślnie korzystam w zróżnicowanym środowisku na ponad 350 komputerach bez problemów z kompatybilnością.
      Dużo mniej obciążający i nowocześniejszy od Adobe.
      Wszystkie *ciężkie* funkcje można wyłączyć przez odpowiednią konfigurację, na przykład wspiera GPO.
      Wydaje mi się też bezpieczniejszy od Adobe. Co nie zwalnia to ze stosowania EMET.

    • … a nie wystarczy zablokować readerowi dostępu do sieci,
      choćby w zaporze systemowej?

    • Instalator foxita zawiera malware. Polecam windowsową
      wersję Evince, daje radę.

    • Czy tylko ja jestem na tyle mądry, żeby nie mieć programu do otwierania PDFów, tylko otwierać je w Firefoxie? Przecież od dawna czyta pliki PDF…

  2. Mnie tradycyjnie od lat zastanawia fakt, dlaczego ludzie jeszcze używają Adobe Readera. 99,9% ludzi używa go do otwórz/obejrzyj/wydrukuj plik .pdf. Do bardziej “zaawansowanych” operacji spokojnie można użyć FoxItReader (komentarze, zapisywanie pól edytowalnych), a do typowych SumatraPdf. Póki co jedyną wymuszoną koniecznością są rozliczenia podatkowe online, które wymagają Readera i Air. Ale instalator prawie 40MB po to by obejrzeć sobie .pdf-a i użerać się z cotygodniowymi aktualizacjami… ech…

    • Probował ktoś rozliczać PITy przy pomocy Foxita ? Po wpisach chwalących ten soft wnioskuję, że chyba nie. Też byłem zwolennikiem tego prostego softu do momentu gdy nie zacząłem rozliczeń ze skarbówką.

    • Takoż właśnie napisałem – Reader i Air jest potrzebne do PITów rocznych. Możliwe że do innych rozliczeń skarbowych również.

    • Jeżeli chodzi o podatki, to nie musisz używać Adobe Air, jest inna metoda:
      darmowy program Pity-NG firmy IPS (soft dla biur rachunkowych), program waży 7.9MB wypełniasz w nim deklaracje, wybierasz odpowiedni US i “PIT slij”
      Działa też pod Linuxem przez Wine.
      Polecam od 3 lat tak się rozliczam.

  3. Nie jestem aż tak obeznany w bezpieczeństwie… ale zawsze myślałem, że kod źródłowy programu firmy przechowują na maszynach niezbyt dostępnych z zewnątrz ich sieci. A już tym bardziej praktycznie w tym samym miejscu gdzie dane klientów… Tylko mnie to dziwi? Rozumiem binarki bo są do ściągania… ale kod źródłowy?

    • Serwery Adobe nie musiały być dostępne publicznie, wystarczył jeden pracownik, który zbyt swobodnie i do prywatnych celów (to tylko jedna z możliwości) używał służbowego kompa.

    • W większości firm programistycznych jest wręcz odwrotnie niż piszesz – żeby programiści mogli pracować z zewnątrz, repozytorium jest najczęściej wrzucane online – co prawda po https dostępne, ale zawsze jest to online…
      Wiem, co mówię – pracuję w takiej firemce – i to nie jest moja pierwsza :)

    • @Kcp
      Repozytorium z kodem dostepne online po https *w wiekszosci* firm?
      Nie wiem, choc nie mam za wiele doswiadczenia, jednak pracujac w kolejnej firmie pod rzad (i nie jest to firma pokroju “Wujek Staszek Enterprise Solutions”) dostep do kodu i narzedzi do zarzadzania projektami mamy jedynie laczac sie poprzez VPNa, gdzie na specjalnie wydzielonych maszynach w sieci wewnetrznej sa postawione repozytoria.

    • Dokładnie, ja też miałem doczynienia z łączeniem się VPN… także bez znajomości haseł (i to różnych do różnych miejsc w sieci) nie dałoby się dostać do kodu. Wpierw połączenie vpn (trzeba wiedzieć gdzie, z jakiej maszyny i jakim loginem/hasełem), następnie trzeba wiedzieć do jakiej maszyny się podłączyć (widocznej tylko wewnątrz sieci) i tam znowu login i hasło (inne niż poprzednie – wymóg firmy) także dłuuuga ścieżka do kodu źródłowego. Ja rozumiem że małe firmy mogą mieć online dostępne serwery z source controlem, ale Adobe nie należy do małych firm.. więc powinno chyba security mieć na wysokim poziomie. Jak widać jednak tak nie jest :/

    • a wszystko po to, żeby sklonować repo mercuriala i gita, które jest kopią 1:1 repozytorium firmowego, przez co można sobie spokojnie buszować po kodzie źródłowym włamując się na komputer programisty, omijając te wszystkie VPNy i tajne przez poufne.

  4. No i wszystko jasne, teraz wypuścić trzeba krytyczną łatkę bezpieczeństwa by załatać backdoor’a którego zrobiło się dla NSA żeby nikt z niego nie korzystał…

    • Znaczy teraz wypuścić trzeba krytyczną łatkę bezpieczeństwa by zrobić z flasha backdoor’a na potrzeby NSA , bo się prawnie upomnieli o współpracę …. a rzekomy włam dla umotywowania konieczności aktualizacji …

  5. Szkoda, że Adobe Reader WYMAGANY jest choćby do wypełnienie pitów w wersji elektronicznej, bo z wyjątkiem takich sytuacji nie widzę powodu aby nie korzystać z Foxita.

    • e-Deklaracje to też formularze VAT. Niektórzy są na to oprogramowanie po prostu skazani.

    • Ja wypełniam pity na wirtualnej maszynie. Do robienia tego raz w roku to nawet jej potem nie przechowuję, tylko kasuję.

    • korzystaj ze starszej wersji adoba , jest szansa że już
      nikt nie korzysta ze starszych backdoorów a nowe nie będą działać z
      takim starociem

  6. “nie jesteśmy świadomi żadnego zwiększonego ryzyka” – brzmi jak prawniczy dupochron….

  7. “A może zasadzili backdoora?” A może chłopcy z Adobe sami zasadzili backdoora (np: na zlecenie NSA) i teraz mają stracha, że wyjdzie na jaw ;]

    • Przy całej akcji zafundowanej przez Snowdena myślę, że opinia publiczna nawet nie byłaby zaskoczona.

      Dziwi mnie natomiast ftopa Adobe, jak mogli tak dać dupy?

  8. Foxit ma kiepskie reklamy. Do 99% zastosowań wystarczy sumatrapdf, jest przy tym znacznie szybsza.
    Niebezpieczniku – jak piszecie o problemach z programami Adobe, to polećcie alternatywę jakąś.

    • Chrome ma wbudowany czytnik.

    • Firefox też, ale nie polecam (rusza się jak mucha w smole).

  9. Skoro już wykradli kod to wiecie w czym Adobe pisze swoje programy? :D

    • To akurat wcześniej nie było żadną tajemnicą – Adobe używa głównie C++.

  10. Akurat ataki na Adobe Readera to norma, więc w tej kwestii dużo się nie zmieni.

    • Poza tym, że będzie ich 10 razy więcej.

  11. Jak dla mnie Foxit jest z byt ociężały. Osobiście używam PDF X-Change Viewer

    • +1
      X-Viewer nie witający się 20 sekund splashscreenem,wyposażony w OCRa,plugin do przeglądarki itp. zamiast jedyniesłusznego AdobeRajdera(jak mawiają koleżanki)

  12. Żeby było ciekawiej, od pewnego czasu Adobe wycofuje ze sprzedaży standardowe wersje swojego oprogramowania i przerzuca się na Creative Cloud, czyli model subskrypcyjny. To oznacza, że wykradziono dane praktycznie wszystkich użytkowników komercyjnego oprogramowania Adobe.

    A wiecie, kto przy tym ataku pozostał bezpieczny? Ci, którzy Creative Suite ściągnęli z torrentów.

    Po raz kolejny okazuje się, że DRM-y szkodzą jedynie „legalnym” użytkownikom.

    • +1 Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi sie akcja
      (fakt, ze sprzed ponad 10 lat). Moj brat kupil oryginalna gre
      (jakis malo popularny symulator czolgow) na PC w MediaMarkt. Po
      odpaleniu okazalo sie, ze nie dzialal CD-key zalaczony do gry (czy
      moze w ogole go nie bylo? Niestotne zreszta…). Poszedl do Media
      do dzialu reklamacji. Spedzil tam chyba ze 40 minut zanim mila pani
      zrozumiala istote problemu i po rozmowie z kierownikiem laskawie
      przekazala mojemu bratu inny egzemplarz gry… w ktorym CD-Key
      nadal nie dzialal :D. Brat, sfrustrowany, poszedl zwrocic rzeczona
      gre, po czym udal sie na gielde (jak mowilem-bylo to ponad 10 lat
      temu ;) ), gdzie zakupil “pirata”, ktory nie dosc ze dzialal bez
      zarzutu, to jeszcze pozwalal na wybor wersji jezykowej (wersja w
      Media byla w “jedynie slusznym” j. polskim).

    • a później przez 5 lat Twój brat był częścią rosyjskiego
      botnetu, póki nie przeinstalował systemu …

    • Kiedyś kupiłem grę od Microsoftu. Aktywacja przez internet nie działała, więc i tak byłem zmuszony ściągnąć cracka. Czy jest jakikolwiek sens kupowania gier, jeśli nie mogę ich aktywować?

  13. Dlaczego nikt nie wspomina o PDF-XChange Viewer?
    Kombajnem to to jest, ale jednak lekkim. W pewnych momentach zdaje się działać szybciej od ww. Sumatry.

  14. GIGABAJTY kodu źródłowego?

    • Plus ‘ikonki’ po 600×600 px ;) – witaj w świecie Adobe.

    • Sadze, ze nie chodzi o czysty tekst, a wszystkie powiazane
      pliki projektu danego srodowiska programistycznego (wliczajac
      backupy starych wersji). Przy duzych projektach spokojnie rosna do
      gigabajtow.

  15. Jak wszyscy zarejestrowani użytkownicy – także otrzymałem od Adobe prośbę o zmianę hasła. I jestem pewien, że znaczna większość użytkowników albo nie zrozumie, albo zignoruje tego maila.

    Swoją drogą, można na Adobe narzekać, ale na rynku po prostu nie ma żadnej sensownej alternatywy do profesjonalnych zastosowań. A jeśli mam brać pod uwagę kryteria bezpieczeństwa (na minus) oraz wygody i szybkości pracy (na plus), to i tak zdecydowanie wygrywa Adobe.

  16. Mój screen na niebezpieczniku ;-;
    I ty możesz przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa w sieci!

  17. Od wielu lat nie używam AR. Ten przerośnięty moloch to tylko zamulacz systemu. Jest tyle innych “lekkich” czytników, np. Foxit

  18. Też sobie chwalę Foxita, do codziennego przeglądania jest jak najbardziej spoko, ale czasami daje o sobie znać brak dobrego OCR, a jeśli chodzi o wtyczki do FF, to Adobe jest nie do doścignięcia.

  19. Po wycieku danych z Adobe MasterCard zablokował karty płatnicze, którymi płacono za oprogramowanie Adobe i których numery wyciekły (Visa być może też, ja akurat miałem tam MasterCard).

  20. Niech dadzą sourca na serwery.. od razu ludzie zaczną robić własne fotoszopy.

  21. Ciąg dalszy bajzla Adobe dla miłośników ebook.
    http://www.the-digital-reader.com/2013/10/07/adobes-servera-hacked-ebookstore-accounts-might-affected/#.UlLU7RD9W3g

  22. Intuicyjnie czuje, ze ta sprawa ma drugie dno. O co tu chodzi?

  23. “Jakie środki bezpieczeństwa stosuje firma Adobe, aby chronić informacje o klientach?

    Bezpieczeństwo, szczególnie w przypadku informacji o klientach, jest dla nas bardzo ważne. Zapewnienie właściwych środków bezpieczeństwa chroniących informacje o klientach ma dla firmy Adobe najwyższy priorytet. Nie ma rzeczy, którą stawialibyśmy wyżej, niż zaufanie i bezpieczeństwo naszych klientów. Będziemy nadal intensywnie pracować nad zapobieganiem tego typu zdarzeniom w przyszłości.”

    PR…

  24. Adobe zdecydowanie prowadzi, jeśli chodzi o poziom wkurwu z powodu notorycznych aktualizacji. Akurat dzisiaj szukałem w necie, jak to ścierwo wyciąć na firewallu, ale się nie doszukałem. Jeden z bardziej obiecujących sposobów to odebranie prawa do wykonywania dla pliku adobeupdater.exe.

    Ale i Foxit Reader też zaczął się z wolna przekształcać w maszynkę do robienia pieniędzy i zaczyna instalować jakieś toolbary i uaktualniacze.

    Chyba o wiele lepszym wyborem jest Sumatra PDF?

    90% pdf-ów, z którymi się spotykam nie wymaga żadnego “wypełniania formularzy” i tym podobnych pierdół, które człowiekowi narzuca olbrzymi program produkcji Adobe. Może to właściwy moment, żeby zastanowić się nad przesiadką, jeśli ktoś jeszcze nie był zdecydowany.

    • Jeśli nie masz nic przeciwko inwigilacji – używaj Chrome’a/Firefoksa do otwerania pdfów. Działa i to nawet szybciej od jedynego słusznego.

  25. 40 GB kodu źródłowego ? Eee ciężko to sobie wyobrazić…

  26. Oh, skoro w temacie Adobe,
    Jest ktoś w stanie wytłumaczyć mi ten fenomen?
    http://i.imgur.com/VqotYym.png
    W Adobe Readerze odpala się normalnie, z innymi aplikacjami mam problem… tak więc zniknęła mi podstawa do otwierania planów!

    Odnośnik do niego: planyzajec.po.opole.pl/weaii/g5508.pdf

    • Któraś z czcionek jest nieosadzona. To jest tak, jak korzysta się z programów typu Kliknij-a-zrobię-ci-PDF.

    • http://i.imgur.com/2vEubsk.png
      Posiadam wszystkie czcionki, nadal to samo na aplikacjach innych niż Adobe Reader.

    • Chrome nie może tego przemielić ;)

    • PDF-XChange ładnie otwiera

    • Właśnie chrome chyba dawało radę, ale sęk w tym że zależy mi na odpaleniu tego przy pomocy aplikacji jak SumatraPDF czy też innych pod urządzenia mobilne, i się nie da.

  27. Nie korzystam z produktów tej firmy. Już od roku. Mam inne dziurawe oprogramowanie :)

  28. przypominam ze Adobe ma plan na przeniesienie PS, Ai i calej reszty w chmure, i tylko tak beda one dostepne. Moze za 2 -3 mce pojawi sie Adobe CS6 lub 7 w pirackiej wersji offline

    • Przykro mi, ale nie do końca chyba wiesz, o czym mówisz.
      Rozwiązanie Adobe to nie przeniesienie OPROGRAMOWANIA w chmurę, ale
      po prostu model krótkoterminowych licencji i sprawdzanie jej dość
      często. Same programy nadal są offline (Adobe pisze to zresztą w
      swoim FAQ –
      http://www.adobe.com/pl/products/creativecloud/faq.html). Zatem
      wersje offline prawie na pewno już są (kwestia wycięcia kodu
      odpowiadającego za sprawdzanie licencji). Na pewno nie wiem, nie
      bawię się w piraty. To przecież dużo większa dziura bezpieczeństwa,
      niż najbardziej dziurawe oprogramowanie.

  29. Już jest nowy Adobe Reader XI
    11.0.5http://www.dobreprogramy.pl/Adobe-Reader-XI,Program,Windows,21590.html
    oraz niewymagająca uprawnień administratora aktualizacja dla wersji
    XI. Co ciekawe instalkę Adobe Reader można rozpakować programem
    7-Zip (i kilkoma podobnymi) i dzięki temu instalować go na
    komputerach bez każdorazowej dekompresji plików.

  30. Proponuję PDF-XChange Viewer – świetny programik; ma opcje,
    na które Adobe wpadnie może za 10 lat ;)

  31. Linux ma otwarty kod zrodlowy, a mowicie ze jest jednym z lepszych systemow – kazdy moze wgrac backdoora do paczki jadra.. xD

    • Musisz ten system jeszcze pobrać i zainstalować.
      Z drugiej strony to każdy syf któremu dasz prawa administratora zrobi ci kuku…

    • @arlkan

      Tak, ale tylko do swojego, bo, każda większa dystrybucja ma przegląd kodu przed udostępnieniem, a zbackdoorowanego mnie przepuszczą, więc jeżeli nie weźmiesz jakiegoś “customa” masz małe szanse na backdoora.
      Natomiast, jeżeli chodzi o “evil maid” bądź “evil admin”, to to nic nie zmienia, bo binaria można też zmodyfikować.

  32. Mi właśnie zablokowano kartę z powodu tego włamu. Najlepsze
    jest to, że ich support poradził mi zakończyć subskrypcję aby
    opłata (cancellation fee) w przypadku odmowy tranzakcji na
    zablokowanej już karcie tam przypisanej nie była naliczona. Tylko
    płakać z podejścia do klienta.

  33. Tak czytam te Wasze komentarze n.t. wszelkich zamiennikow
    do AR i jak widze biadolenie, ze jakis sofcik jest ciezki, ze
    zamula, a, ze inny tez taki kolos itd… to sie zastanawiam, na
    jakich Wy komputerach pracujecie i jak mocno obiazajaca kompa prace
    wykonujecie, ze taki bzdet jak AR jest dla Waszego sytemu
    uciazliwym kolosem.

    • Na służbowym.

  34. Przed chwilą też dostałem tego maila, na adres w ogóle nie powiązany z adobe…

  35. Mi właśnie zablokowali bez mojej wiedzy kartę. Wpierw nie zeszła płatnośc do Adobe 11.10, później byly próby płatności 14.10 oraz dzisiaj i teraz zniknęła mi karta z systemu online. Na infolinii banku Pani powiedziała, że “było podejrzenie nadużycia, karta została zablokowana, czy wyraża Pan zgodę na zastrzeżenie?”: Ja: “nie, nie wyrażam, chce zapłacić, jak mam to teraz zrobić?????” Pani: “No to nie dostanie Pan nowej karty”. No k… Adobe pewnie rozesłało do VISA informacje no i nałożono od razu na karty takie ograniczenia, ze mimo, ze od miesiecy jest u mnie ta sama platnosc wartosci raptem 200 zł/mies to barany pozbawili mnie teraz karty! A mogliby zadzwonić do mnie zanim pozbawili mnie karty. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

  36. Szkoda, że nie piznęli Shockwave Flash Playera. Przydałaby
    się hardware’owa wtyczka dla linuxów do oglądania youtuba.

  37. ja uzywam xpdf, okular . Ja wypelniam tylko raz rocznie, i
    pomimo ze slyszalem opinie pozytywne ( wygodne ) to rozwiazanie mi
    sie nie podoba i wciaz wypelniam wersje papierowa recznie.

  38. Ja dopiero dzisiaj dostałem maila z prośbą o zmianę hasła – nie ma co są szybcy (i pewnie wściekli :D)

  39. […] temu pisaliśmy o włamaniu na serwery Adobe, w wyniku którego wykradziono bazę danych użytkowników i kod źródłowy oprogramowania Adobe […]

  40. […] Co ciekawe, nasz czytelnik twierdzi, że adres (polski) na który otrzymał tę przesyłkę podał tylko w jednym miejscu — w serwisie Adobe. Czyżby ten spam to echa tego włamania? […]

  41. Do mnie dopiero dzisiaj e-mail z prośbą o zresetowanie hasła w związku ze włamaniem dotarł.. niezły zapłon mają =)

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: