9:28
5/2/2015

Amerykańska Armia udostępnia swoje oprogramowanie do wykrywania i obsługi incydentów sieciowych. Kod aplikacji został opublikowany na GitHubie. Armia liczy na to, że teraz będzie szybciej rozwijany, bo oprócz “wojskowych” rzuca na niego okiem także internauci.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

Dowiedz się, jak zabezpieczyć swoje pieniądze, dane i tożsamość przed cyberprzestępcami. Wpadnij na nasz kultowy 3,5 godzinny wykład pt. "Jak nie dać się zhackować?" i poznaj kilkadziesiąt praktycznych i prostych do wdrożenia porad, które skutecznie podniosą Twoje bezpieczeństwo.

Na ten wykład powinien przyjść każdy, kto korzysta z internetu na smartfonie lub komputerze. Prowadzimy go przystępnym językiem, przeplatając demonstracjami ataków na żywo -- dlatego zabierz ze sobą swoich rodziców! W najbliższych tygodniach będziemy w poniższych miastach:

Zobacz pełen opis wykładu klikając tutaj lub kup bilet na wykład klikając tu.

4 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Po polskiemu to będzie “dyszel”…

  2. Rozbawiłeś mnie maciuś, thx!

  3. Pierwsza myśl: backdoor ? Druga myśl: e tam,to tylko laboratoria armii, podobnie jak laboratoria NSA publikują różne różne fajne rzeczy,choć kod sprawdzić by trzeba !

    • Ciekawie by bylo, gdyby komus sie udalo podeslac im patch z backdoorem, a oni by go wprowadzili :)
      Wiem, ze to raczej malo realne, ale bylo by bardzo mile zobaczyc ich w sytuacji w jakiej nas stawiaja…

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: