8:40
17/6/2016

Na przestrzeni ostatnich 3 dni mogliśmy obserwować niesłychanie rzadko spotykany, przepiękny zlepek udanych włamań i fatalnego OPSEC-a a także nieudanej operacji “wybielającej” podejrzanych o włamanie. We wtorek Amerykański Komitet Demokratów przyznał, że doszło włamania ich serwery i wyraził zgodę na to, aby firma która analizowała atak publicznie podzieliła się swoimi odkryciami — w tym także tymi wskazującymi na narodowość włamywaczy. Wszystko wskazuje na to, że za włamaniem stoją Rosjanie, a ponieważ sprawa dotyczy inwigilacji polityków, w sieci rozpętał się mały międzynarodowy skandal. To zmusiło “prawdziwego włamywacza” twierdzącego, że nie pracuje dla Rosjan, do ujawnienia się i podzielenia wykradzionymi danymi. Problem w tym, że opublikowane przez niego dokumenty noszą ślady …wskazujące, że za atakiem jednak stoją Rosjanie.

2 niezależne grupy Rosjan zhackowały Amerykanów

Zacznijmy jednak od początku. Z opublikowanego na łamach Washington Post artykułu dowiadujemy się, że działający na zlecenie rosyjskiego rządu włamywacze wykradli z serwerów amerykańskiego Narodowego Komitetu Demokratów (Democratic National Committee) dokumenty, w tym analizy przeciwników politycznych, a przede wszystkim Donalda Trumpa, kandydata opozycji na prezydenta.

Włamanie analizowała firma CrowdStrike, która na swoim blogu przedstawiła dodatkowe, techniczne szczegóły ataku, ujawniając, że w trakcie analizy incydentu odkryto nie jedno, a dwa niezależne włamania!

Pierwszej grupie włamywaczy, której nadano kryptonim COZY BEAR, do sieci demokratów udało włamać się już w zeszłym roku, w lecie. Podobieństwo i stopień zaawansowania infrastruktury wykorzystanej do infiltracji jak i sposób działania każe specjalistom z CrowdStrike wnioskować, że to ci sami ludzie, którzy stoją za włamaniami do Białego Domu i szeregu innych strategicznych instytucji w USA, Chinach i Zachodniej Europie.

Druga grupa, której nadano kryptonim FANCY BEAR, do sieci demokratów włamała się dopiero w kwietniu 2016. Ich działania były zupełnie różne od grupy COZY BEAR i wszystko wskazuje na to, że obie grupy włamywaczy nie wiedziały o swoim istnieniu. CrowdStrike informuje, że sposób działania FANCY BEAR i wykorzystywane przez nią techniki pozwalają powiązać atak na demokratów z atakami na niemiecki Bundestag, francuską telewizję TV5 Monde i szereg strategicznych militarnych instytucji w USA, Europie, Brazylii, Kanadzie, Chinach, Iranie i Południowej Korei, którymi przede wszystkim zainteresowani są Rosjanie. Stopień skomplikowania stosowanych przez grupę “implantów”, potrafiących infekować nie tylko Windowsa, ale także Linuksa, OS X, iOS, Androida i Windows Phona każe specjalistom wnioskować, że włamywacze są powiązani z rosyjskim wywiadem lub służbami (GRU).

Zdemaskowani Rosjanie odczuwają niepokój…

Po wtorkowej demaskacji 2 operacji prowadzonych na zlecenie Rosjan, w sieci i wśród polityków zawrzało. Rosjanie postanowili więc zrobić coś, co potrafią najlepiej — zrzucić odpowiedzialność na kogoś innego… W końcu każdy może kupić narzędzie do włamywania się na serwery w każdym sklepie z narzędziami do włamywania się na serwery.

I w ten sposób, nagle, w sieci ujawnił się bowiem “prawdziwy włamywacz”, który pod nickiem Guccifer 2.0 założył konto na platformie Wodpress i przyznał się do włamania do Narodowego Komitetu Demokratów, wyśmiewając analityków z CrowdStrike, że wzięli jego jedynego, amatora, za “zaawansowaną grupę włamywaczy mających powiązania z rosyjskim rządem”. Guccifer 2.0 w swoim wpisie twierdzi, że włamania były banalnie proste, publikuje kilka wykradzionych dokumentów i kończy uroczym:

The main part of the papers, thousands of files and mails, I gave to Wikileaks. They will publish them soon.
I guess CrowdStrike customers should think twice about company’s competence.
Fuck the Illuminati and their conspiracies!!!!!!!!! Fuck CrowdStrike!!!!!!!!!

W tym przeniesieniu odpowiedzialności za atak na Amerykanów z grup powiązanych z rosyjskim rządem na samotnego hackera jest tylko jeden problem. Opublikowane przez Guccifera 2.0 dokumenty, jak i sam wpis na blogu, noszą wiele śladów wskazujących, że osoba stojąca za tym wszystkim ma powiązania z rosyjskimi służbami. Ale zacznijmy po kolei.

Dowody na to, że za włamaniem nie stoją Rosjanie, pokazały, że stoją za nim Rosjanie

55f8e00bf7873626fe562cd5ec8beb33

Za tym, że wpis Guccifera 2.0 to kampania Rosjan mająca zrzucić odpowiedzialność za atak na kogoś innego, przemawia kilka faktów. Zanim jednak do nich przejdziemy, przytoczmy wypowiedź The Grugq, znanego obserwatora działań służb i specjalistę od opsecu:

1. 2015–06-??: Russian Intelligence services penetrated the DNC and collected a large amount of information. [Collection]
2. 2016–06-??: CrowdStrike purges them from the network [Blown]
3. 2016–06–14: The cyber espionage operation is exposed in the media [Blowback]
4. 2016–06–14: Russian intelligence services leak a targeted selection of documents through various media channels. [Influence]
5. 2016–06–15: Russian intelligence services create a cover hacker identity to claim credit and shift blame away from themselves. [Deception]

A teraz fakty, które sprawiają, że Gucciferowi 2.0 trudno uwierzyć:

  • Do tej pory nikt nie słyszał o Gucciferze 2.0. Pojawił się znikąd. Bardzo sprawnie, bo w 24 godziny udało mu się porozmawiać z kilkoma gazetami i przygotować konkretne dokumenty do wycieku. Zupełnie jakby wszystko było już dawno przygotowane w ramach planu awaryjnego. Wydawać by się jednak mogło, że ktoś, komu “siedzą na ogonie” ma inne rzeczy na swoim talerzu w dzień po zdemaskowaniu wciąż aktywnego ataku…
  • Złe emotki. We wpisie użyto “)))” zamiast “:)))“. Tak “uśmiechają” się Rosjanie, a jest to związane z trudnością z jaką przy rosyjskim układzie klawiatury wprowadza się znak “:“.
    Na marginesie, jeśli gdzieś przeczytacie “jejeje” w kontekście “hahaha”, to rozmawiacie z Hiszpanem. Zdania “aleśmy wydupcyli ten serwer” użyją ludzie z Krakowa, a “naduś OK na formularzu logowania” zostanie zapewne wypowiedziane przez kogoś z Poznania. Dla poszczególnych grup ich charakterystyczny język jest czymś naturalnym i nie widzą w nim niczego dziwnego…
  • Różne metadane edytujących. Opublikowane pliki poddane analizie metadanych pokazują, że poszczególne opublikowane przez Guccifera 2.0 pliki były otwierane i modyfikowane przez różnych użytkowników, co wskazuje na wykorzystanie wielu wirtualnych maszyn (po co jednemu włamywaczowi kilka różnie skonfigurowanych wirtualek z Wordem?). Jakby tego było mało, użytkownicy na których zarejestrowano pakiet Office, to…:
    Ktoś dziwny edytował ten dokument...

    Ktoś dziwny edytował ten dokument…

  • Jednym z użytkowników zostawionych w metadanych jest “Феликс Эдмундович.” czyli Feliks Dzierżyński, twórca pierwszych sowieckich organów bezpieczeństwa. Metahumor w metadanych :)
  • Używanie rosyjskojęzycznej klawiatury. Jeden z dokumentów wyeksportowano do PDF z rosyjskim układem klawiatury, co spowodowało, że komunikat o niepoprawnych linkach w dokumencie został wyświetlony zgodnie z układem klawiatury — po rosyjsku:

    ClBfs3FUsAAtuk7

Czy ktoś, kto twierdzi, że nie ma nic wspólnego z Rosją zadałby sobie tyle trudu, aby w prawie każdym z dokumentów zostawić ślady wskazujące na Rosję? Z drugiej strony, czy “wykwalifikowane” służby rosyjskie popełniłyby takie, dość podstawowe błędy? Pośpiech, jak widać, gdy się człowiek śpieszy, to się Putin smuci…

Operacje pod cudzą flagą (false flag operations)

Nie jest niczym nowym, wykonywanie działań służb jednego państwa (czy też grup włamywaczy) pod banderą innej organizacji lub po wpadce, zrzucanie winy na innych i podkładanie dowodów. Przypomnijmy CyberBerkut. Wiele osób sądzi, że ta ad-hocowa grupa włamywaczy, powstała po to, aby ukryć internetowe działania rosyjskich “zielonych ludzików” w trakcie konfliktu z Ukrainą.

Nie jest też niczym nowym atakowanie partii politycznych i polityków. I robi to każde Państwo. Nie tylko Rosja atakuje USA, ale i USA atakuje Rosję. O pewnych atakach jednak się nie słyszy w mediach. Takie ataki zdarzają się także w stosunku do polskich organizacji (nie tylko polityków). Ba! Czasem atakują się nawet sojusznicze państwa — Amerykanie szpiegowali przecież Merkel.

To, co możemy obserwować wokół incydentu dotyczącego włamania do Narodowego Komitetu Demokratów pokazuje, że czasem nawet niezależne grupy z tego samego kraju jednocześnie atakują ten sam cel, nie do końca zdając sobie z tego sprawę. Ale ponoć w Rosji to normalne działanie (poszczególne służby niekoniecznie dzielą się informacjami). Tu warto również podkreślić, że nie zawsze włamywacze są bezpośrednio zatrudniani przez rząd. Istnieje kilka grup włamywaczy (nie tylko w Rosji), które za swój cel obierają sobie różne instytucje, a pozyskane w atakach dane sprzedają nie tylko kontaktom rządowym, a czasem nawet wielu różnym państwom. Być może w Narodowym Komitecie Demokratów spotkali się “prywaciarze” z faktyczną jednostką rządową? Niewykluczone też, że medialne wybielanie (co prawda nieudane) wizerunku Rosjan, to realizacja jeszcze innej komórki, od medialnego sprzątania wpadek — w końcu Rosjanie są mistrzami trolowania w internecie (por. Kulisy pracy rosyjskich prorządowych troli internetowych). Tym razem chyba nie wyszło…

PS. Oczywiście, za tym wszystkim mogą stać Chińczycy )))

Przeczytaj także:

58 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Taki popup, wchodzę na własne ryzyko – fajny pomysł :)

    • no i na końcu artykułu zabrakło dwukropka w ))) !D

    • Ciekawy art. Redakcja zapomniała jednak o tym, że również osoby z Isaela zamiast :) piszą )))

  2. a co jeśli to rosjanie specjalnie spreparowali te dokumenty, żebyśmy myśleli, że na pewno nie sa tak głupi i stwierdzili, że to nie oni?

    • We have to go deeper than this…

    • No ale tak poważnie, to dlaczego mamy się zatrzymywać? Ilość “nieuważnych wpadek” jest na tyle wysoka że może to ktoś próbuje zwieść opinię publiczną, i zasugerować, że mamy do czynienia z rosyjską operacją? A może ktoś zostawiając tyle oczywistych, choć subtelnych śladów, próbuje zasugerować, że to nieudolne “maskowanie” udziału rosyjskiego wywiadu to w rzeczywistości przykrywka, mająca nas przekonać że rosjanie nie amją z tym nic wspólnego?

  3. WordPress.. Ci ludzie się nigdy nie nauczą..

  4. Piękna puenta w post scriptum :)

  5. ilka miesięcy temu Mariusz Max Kolonko w nagraniu wspomniał, że w Stanach zatrzymano kilku rosyjskich szpiegów. Na pewno to nie ma żadnego powiązania z włamem ;D

    • Prawdziwy autorytet ;p

  6. Może to “wybielanie z wpadkami rosjan”, to po prostu akcja amerykańców

  7. Blaaa. Dupna sprawa jak to godają u nas na Kaszubach.

  8. A Chińczycy śmieją się ‘哈哈哈’, tak jakby ktoś się zastanawiał kto mógł napisać 哈.
    Ciekawsze jednak, że smucą się ‘555’, a gratulują sobie ‘666’.

    • Chińczycy w Ascii śmieją się jak ruscy – xaxaxa

  9. Dobry artykuł ))

  10. Феликс Эдмундович to nie Feliks Dzierżyński tylko Feliks Edmundowicz…

    • A zamiast czepiać się dla samego czepiania i podniesienia swojego ego, wystarczyło wygooglować…

    • A Feliks Edmundowicz to jak miał na nazwisko? ;) Feliks Dzierżyński ros. Феликс Эдмундович Дзержинский

    • Z dokumentu wynika tylko, że użytkownik modyfikujacy dokument identyfikuje się jako Феликс Эдмундович. Powiązanie tego identyfikatora z osobą Feliksa Dzierżyńskiego syna Edmunda, wymaga dodatkowej wiedzy kulturowej (co to jest “otczestwo”) i historycznej (że F. Dzierżyński był założycielem CzeKa pamięć o nim do dziś jest kultywowana w rosyjskich służbach). Ta wiedza, oczywista dla osób wychowujących się w czasie schyłkowej komuny w Polsce i mających j. rosyjski w szkole, może nie być oczywista dla dzisiejszych młodych ludzi. Dlatego dobrze, że skrót myślowy zastosowany przez autora artykułu, został wyjaśniony. Kto to wiedział od razu, nie musi wyśmiewać się z innych.

  11. PS. Oczywiście, za tym wszystkim mogą stać Chińczycy )))

    Lub Amerykanie, Niemcy, Francuzi czy Izrael.
    Na pewno nie ma z tym nic wspólnego Polska.

  12. Jakoś nie do końca chce mi się wierzyć, że rosyjskie służby mogły popełnić takie przedszkolne błędy :) Obecnie trwa nagonka na Rosjan jako przyczynę zła całego świata, więc mało kto się pewnie zastanowi w ogóle, czy rosyjskie służby mogły się w taki sposób skompromitować hehe.

    Ilu z was przeszło przez myśl w ogóle, że może to jednak nie byli Rosjanie? Ilu z was zakłada z góry, że to byli Rosjanie, bo po prostu ich nie lubi bez względu na jakiekolwiek argumenty? :]

    W sumie, to same dowody są również na poziomie przedszkolnym, bo czemu to byli Rosjanie, a nie np. amerykańskie służby działające z terytorium Rosji? czemu rosyjskie służby miały by dokonać włamania z terytorium Rosji, a nie ameryki i dodatkowo przekazać rzekome dane w języku rosyjskim? czy są aż takimi skończonymi debilami? wątpię.

    • Weź się nie kompromituj, proszę…

    • Może Rosja nie jest przyczyną zła na świecie, ale lepiej, by zakończyła tą swoją idiotyczną “wojenkę” w ogólnoświatowym internecie.

    • “Jakoś nie do końca chce mi się wierzyć, że rosyjskie służby mogły popełnić takie przedszkolne błędy”

      Tu jakoś popełnili – i nie tylko w tym przypadku – roSSja już tak ma :-(
      wpolityce.pl/swiat/254545-der-spiegel-rosjanie-sfalszowali-zdjecia-satelitarne-z-dnia-katastrofy-samolotu-samolotu-malezyjskiego-mh-17

  13. “po co jednemu włamywaczowi kilka różnie skonfigurowanych wirtualek z Wordem?”
    To jest argument.Z drugiej strony – Amerykanie też mogli zastosować to jako prowokację.
    Nie wiemy.Dopracowana prowokacja by też wiele tłumaczyła.

    Z drugiej strony – kto powiedział,że to nie byli Rosjanie.Nie wszyscy Rosjanie są jednak aż tak związani z władzą. Podpis tego typu jako dowód na to,że to specsłużby ? Nie idźcie drogą Macierewicza od razu.Wbrew pozorom nawet w takiej Rosji jacyś hackerzy nie związani z władzą istnieją i nie muszą być od razu “opozycją”.

    PS: To,że o danym hackerze nie wspominano wcześniej/nie używał on wcześniej tego pseudonimu nie jest jeszcze ŻADNYM dowodem czegokolwiek.Nie można tu naprawdę niczego być pewnym )))

  14. Kto mówi, że Guccifer 2.0 nie jest ruskiem?

  15. ciekawa historia. i od dzis wszyscy smiejemy sie ))) zeby narobic wiekszego zamieszania, jejeje

  16. Hm, nie jejeje, a jajajaja tak poza tym.

    • Pisza zarowno jejeje jak i jajaja

  17. Bądźcie poważni.
    Jak się czy ta Ruscy to Ruscy tamto to się wymiotować chce.
    A co im nie wolno?
    “Tak “uśmiechają” się Rosjanie”
    A może tak uśmiechają się Chińczycy udający Rosjan, albo Marsjanie.
    W tym wszystkim ważne jest jedno, serwery były fatalnie zabezpieczone.
    A co z tą bazą danych amerykańskiego lotnictwa co się sama bezpowrotnie skasowała..?
    Też Rosjanie?

    • to jest powazne, bardzo czesto włąsnie po tak błachych rzeczach jak sposob uzywania języka czy stosowania emotek itp doprowadzal do przestepcow, dlatego na torze jak się rpzesiaduje znajduje sie wiele osob ktore pisza z celowymi chaotycznymi błędami, stawiaja kropki i przecinki nie tam gdzie trzeba, czesto zmieniaja styl pisania, mieszaja slownictwo z roznych regionow swiata itp.

    • Panie kek…
      Dotyczy to domorosłych, ale nie profesjonalistów.
      Oczywiście, że Ruscy tam byli, ale i wszyscy inni także.
      Po pierwsze Rosjanie nie dysponują nadprzyrodzonymi możliwościami, po drugie informacje są potrzebne tak samo Ruskim jak wszystkim innym.
      Raport o tym, że to wyłącznie Rosjanie jest śmieszny.

  18. Kiedyś słyszałem o bezbłędnym wykryciu rosyjskiego szpiega. Podczas zakrapianej imprezy, przez wypiciem kolejki powąchał chleb, którym zagryzał.

    • Wąchacze z Sefory zawsze wąchają jedzenie przed zjedzeniem czy to oznacza ich związek ze specsłuzbami?

  19. to odpowiedź i odwracanie uwagi sztabu wyborczego Clinton po jej wpadce i obecnych kłopotach z mailami [śledztwo fbi]

  20. A kto mówi, że nie jest polaczkiem?

    • A kto mówi, że nie jest Armeńczykiem?

  21. Fuck the Illuminati and their conspiracies )))

  22. No…. więc:
    1- to ruscy
    2- to amerykanie udający ruskich
    3- to ruscy amerykanie udający gru
    4- to gru udające amerykanów udających ruskich
    5- reptilianie :D
    6- grupa hakerów z mozambijskiego plemienia magicznej lepianki pod przywództwem wodza GRUchniętej gumy

    • To mógł być również Andrzej “Grucha” i jego wspólnik Fred!

  23. Albo też wskazuje na zespół z Izraela…

  24. A ja się zastanawiałem co do jest naduszanie…. Dzięki niebezpieczniku. Teraz wiem skąd są moi rozmówcy na forach dla programistów :D

  25. na bank ruskie hakiery – za dużo szklanek wódki wypili i stąd szkolne błędy :-)

  26. Jezu ale te Ruskie są głupie! Jak włamują się na serwery to zostawiają odciski łapek jak dzieci. Jak zamach o świecie na elity najgroźniejszego wroga w całym wszechświecie to w rocznice zbrodni jakiej dokonali 70+ lat wcześniej i na własnym terytorium. Zaiste idioci te słowiańskie przepite mordy! Prawda, koledzy?

  27. “Zdemaskowani Rosjanie odczuwają niepokój…” śmiechłem.
    O naiwności ludzka….

  28. “Wszystko wskazuje na to, że za włamaniem stoją Rosjanie”, po czym “wszystko” jakieś takie… Na podobne ‘niepodważalne’ dowody mam tylko jedną odpowiedź (bo nie kontrargument): pamiętacie 31 sierpnia 1939 i radiostację w Gliwicach? Kto był kim, i po co? Teraz operacja gliwicka może być wykonana z dowolnej ilości pięter mataczenia z palcem w dowolnym miejscu ciała.

    • A najlepsze,że z dowolnego miejsca na świecie a nie tylko w Gliwicach )))

      BTW: (Wcześniej nie napisałem): Po co modyfikować wykradzione dane ? Przecież to ułatwia kwestionowanie ich autentyczności.

  29. aleśmy wydupcyli _se_ ten serwer

    • Popieram :-)

  30. My się nie uczymy ? http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad/artykuly/945837,urzednicy-inspektoraty-nadzoru-budowlanego-darmowe-skrzynki-mailowe.html

    Ruscy mogliby nas na śniadanie przy takich metodach pracy. Całe szczęście broni nas to co broni korporacje – walka o bezpieczeństwo “ich” serwerów.

  31. W tym tekście jest za mało IT a za dużo jadu, który na skutek wszechobecnej propagandy wojennej wypluwany jest już machinalnie i bez zastanowienia, np.

    “Rosjanie postanowili więc zrobić coś, co potrafią najlepiej — zrzucić odpowiedzialność na kogoś innego”

    plus kilka memów i podobnych kulawych “żarcików”. Nie wiem co Rosjanom wychodzi najlepiej, ale kilka dobrych false flag grubego kalibru (typu izraelski atak na USS Liberty w 1967) nakazywałoby większy szacunek dla sprawności we wrabianiu innych przez USrael.

    Fakt, że np. tyle się mówi o zielonych ludzikach (nawet w tym artykule autor musiał przypomnieć) a jakoś nic o jawnym przewrocie zorganizowanym przez USA na majdanie (wzorowanym na operacji Ajax w Iranie) chyba dobitnie pokazuje w jakiej rzeczywistości operujemy.

    Właśnie się dowiedziałem, że rzeź wołyńską też zrobili Rosjanie.

    A na tym portalu 2 lata temu było o wpadce Rosjan z rzekomo nieudolną demaskacją fałszywki ukraińskiej SBU dotyczącej strącenia MH17. Tylko, że zgodnie z zasadą propagandy temat MH17 został emocjonalnie wypalony, a do ukraińskich “argumentów” już się nie wraca, tak jak się nie wraca do broni masowego rażenia w Iraku.

  32. “W końcu każdy może kupić narzędzie do włamywania się na serwery w każdym sklepie z narzędziami do włamywania się na serwery.” LOL

  33. O emotkach nie mam pojęcia, ale to kilka zdań to są kalki językowe z któregoś ze wschodniosłowiańskich języków na angielski.

    • Pierwsze zdanie aż zajezdza cyrylica. Lista rzeczowników zakończona i gave them jest typowa dla angielskiego na na rosyjskiej lub ukraińskiej matrycy. Po prostu nikt inny nie zbuduje w ten sposób zdania. Drugie jest też typowe dla języków z rozbudowaną fleksja. O co chodzi w tym zdaniu? Papers zostaną opublikowane przez Wikileaks? A może Wikileaks zostaną opublikowane przez thousands of mails? To drugie to absurd, My to czujemy i dla mnie to jest oczywiste, ale z tego zdania to kompletnie nie wynika! Następne to takie bezczelnie słowiańskie, native species speaker tak nie napisze, ktoś z zachodu np. Niemiec czy Hiszpan tez nie, bo oni takie zarzutyformuluja bardziej wprost i tak je kopiuja na angielski. Przedostatnie zdanie również nie jest wytworem Angola, raczej mało który doda their conspiracies. Mam karkolomna

    • Tezę, że to kalka z ich konspiracje, nie wiem czy tak się mówi po rosyjsku? Tylko ostatnie zdanie trzyma się kupy.

    • Chińczycy w ogóle piszą jeszcze inaczej, bo nawet artykuły naukowe starają się uprościć maksymalnie, co nie przeszkadza im wrzucać wysublimowane słowa ze słownika, których nikt nie używa. Oni chyba biorą losowe tłumaczenia bez spogladania na częstość użycia i wychodzą im zdania w których jedno słowo jest pospolite a drugie zupełnie nie. Sens jest zachowany, ino widać, że pisał to raczej my friend aniżeli fajfoklok.

  34. PS Sytuacja rzeczywiście wygląda na awaryjną, ale nie ze strony Rosjan, a ze strony USA. Wszyscy zawsze wytykają palcem Rosję jeśli coś się dzieje, ale nie zapominajmy, że USA też ma swoje za uszami i to USA specjalizuje się w akcjach dywersyjnych. Ja bym obstawiał, że G… 2.0 to próba USA zdyskredytować Rosjan, a nie na odwrót. Rosyjski wywiad nie popełnia takich błędów, w końcu ma swoje korzenie w radzieckim.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: