17:45
1/11/2011

Paweł Guraj uchwycił dzisiejsze (1 listopada 2011) awaryjne lądowanie Boeinga 767 Polskich Linii Lotniczych LOT (SP-LPC). Samolot lecący z Newark do Warszawy lądował na Okęciu bez podwozia. Nikomu nic się nie stało. Brawo piloci!

Awaryjne lądowanie (Okęcie)

Paweł Guraj. Awaryjne lądowanie Boeinga 767 PLL LOT

fot. Paweł Guraj. Awaryjne lądowanie Boeinga 767 PLL LOT

Awaryjne lądowanie nastąpiło o 14:35 (planowo samolot powinien wylądować o 13:45). Kapitanem samolotu był Tadeusz Wrona, pierwszym oficerem: Jerzy Szwarc. Na pokładzie samolotu z Newark do Warszawy w momencie awaryjnego lądowania znajdowało się 230 osób. Lotnisko w Warszawie zostało zamknięte do jutra do godziny 9.00.

W serwisie flightradar24.com można zobaczyć trasę rejsu (powodem wielokrotnego krążenia nad lotniskiem jest spalanie paliwa przed awaryjnym lądowaniem):

Flightradar24.com SP-LPC

SP-LPC na Flightradar24.com

Z kolei rozmowę kapitana z wieżą można było podsłuchać na liveatc.net (nagrali ją także dziennikarze TOK FM):

Szczegóły awaryjnego lądowania

Przed awaryjnym lądowaniem, na pasie startowym rozprowadzono specjalną substancję gaśniczą. Samolot przed wylądowaniem zrzucił wypalił również paliwo, aby zminimalizować ryzyko pożaru. W powietrzu Boeingowi towarzyszyły dwa myśliwce F-16, aby potwierdzić pilotowi, że podwozie faktycznie nie wyszło.

Pilotom B767 gratulujemy i powtarzamy za komentarzami na naszym Facebooku: “to jest sytuacja, w której rozumiemy klaskanie po lądowaniu” ;-)

P.S. Na Google+ zastanawialiśmy się, dlaczego awaryjne lądowanie (bez podwozia) odbywa się na betonie, a nie trawie. — ale są to bardziej domysły, więc jeśli czyta nas ktoś kompetentny, to z chęcią usłyszymy wszystkie za i przeciw awaryjnego lądowania na trawie.

P.P.S. Ciekawe, czy ktoś z pasażerów nakręcił jakimś telefonem reakcje “w środku” kabiny podczas lądowania…? Aktualizacja: Tak.

Przeczytaj także:

101 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. “[…] z chęcią usłyszymy wszystkie za i przeciw awaryjnego lądowania na trawie.”

    Wysiadasz z prawie rozbitego samolotu a tutaj…? Ekolodzy, niszczy pan naturę! :)

    • “(…) więc jeśli czyta nas ktoś kompetentny, to z chęcią…”

    • Ha ha ha… masz przezabawne poczucie humoru ;/ Następnym razem daruj sobie takie wypociny i nic nie pisz.

  2. Filmy akcji z Brusem Łilisem się chowają! Najciekawsze jest to, że dużo osób sobie nie wyobrażało takiego czegoś w realu – wyłącznie w kinie.

    • Jacek Rękas – Na trawie mogły być nierówności. Wiadomo tak wyżej tu niżej i takie tam. Poza tym gdyby ssamolot zarył nosem w ziemi mógłby się sprasować i dużo osób odniosłoby obrażenia (dlaczego? – autobus zatrzymuje się na rowie, to równie dobry przykład tego co by się stało). No i do tego prawdopodobnie pourywałyby się przy tym skrzydła (przy zanurkowaniu nosem w ziemii) i poprzecinać samolot.

      to moja odpowiedź z G+ dotyczące pasa i trawy :)

  3. Na trawie pewnie by się zakopał ;) i trzeba by było z łopatami ratować ;P

  4. Lądowanie na asfalcie odbywa się z tego względu iż na asfalcie samolot bardziej się ślizga a na trawie pod wpływem dużej wagi mógłby zaryć dziobem co wiąże się z większym niebezpieczeństwem pasażerów. Co więcej na asfalcie ma pasy co pomaga przy lądowaniu.

  5. Taka ciężka rzecz na trawie? Wryła by się w ziemię i rozbiła na milion części.

  6. Trochę za dużo słowa “asfalt” ale pisze w biegu bo zaraz startuje do Warszawy:-) Pozdrawiam

  7. Domyślam się, że na trawie by się zaorał a nawet mógłby próbować “stanąć dęba”. Nie jest to w żaden sposób poparte faktami tylko moje domysły ;)

  8. Samolot przed wylądowaniem zrzucił również paliwo Nie zrzucił tylko spalił. Ten B767 nie ma instalacji do zrzucania paliwa. Stąd na Flightradar24 takie esy-floresy wyszły.

  9. Też mi się zdaje, że asfalt to bardziej przewidywalne podłoże. Na trawie istniało by ryzyko zakopania się czy to jednego z silników, czy dziobu i obrócenie samolotu lub nawet dachowanie.

  10. Wie ktos jaki byl cel obecnosci f16?

    • by informować o stanie maszyny podczas lotu – po prostu by przyglądać się maszynie i jej nieotwierającemu się podwoziu.

    • f16 – to podobno były po to, aby eskortować samolot. Mogło to być przecież porwanie udawane na problemy z podwoziem.

  11. W powiązanym wpisie czytamy: samoloty obecnie i tak są najbezpieczniejszym środkiem transportu i się zastanawiam czy to przypadkiem nie pociągi są najbezpieczniejszym środkiem transportu. Swoją drogą ktoś powinien z ekspertów się wypowiedzieć zamiast tak gdybać. Jestem ciekaw czy większe tarcie jest na trawie czy na asfalcie. Oczywiście ryzyko wrycia się w ziemie jest ale przynajmniej można pozbyć się iskrzenia :D

  12. 1) dlaczego ten news tutaj jest;f?
    2) to że się zakopuje na trawie to jedna rzecz – ale by najprawdopodobniej przekoziołkował przy okazji co już nie jest tak zabawne

    • Informacja o awaryjnym lądowaniu jest tutaj, ponieważ ociera się o tematykę bezpieczeństwa (pun intended!). Niebezpiecznik traktuje o bezpieczeństwie (i nie), nie tylko komputerowym (patrz motto serwisu).

    • Nabijają pageviewsy. ;>

      @Piotr Konieczny: każda wymówka jest dobra. ;)

  13. To ja też sobie pogdybam, jak to jest z tą trawą ;) Poszycie samolotu ma grubość podobną do blachy w samochodzie. Jeżeli w trawie trafiłby się jakiś grubszy pieniek po ściętym drzewie, mógłby rozedrzeć cały spód samolotu. Jak by nie patrzeć, na asfalcie służby ratownicze mają dużo większą kontrolę nad całym lądowaniem. Podejrzewam, że po rozpyleniu tej piany poślizg na asfalcie był dużo większy, jak na trawie (a i pewnie piana ta działała też przeciwpożarowo odcinając np. powstające iskry od tlenu). Ale to tylko takie moje gdybanie ;)

  14. lotu historia długa i nie miła ale pilotów ma z górnej półki

  15. Na trawie można próbować sadzać bez podwozia mniejsze samoloty, typu dyspozycyjnego (na 5-10 osób). Tutaj trawa dawałby zbyt wielkie obciążenia, co grozi połamaniem konstrukcji przy lądowaniu. Wzdłuż pasa są różne instalacje, drogi techniczne itp – czyli kolejne rzeczy, gdzie coś może się zaczepić. Last but not least, system radionawigacyjny potrafi prowadzić tylko w osi pasa, a schodzenie z tej osi to większe ryzyko na lądowanie z przechyleniem.

  16. Załogi F-16 informowały pilota o faktycznym stanie podwozia i ogólnym stanie samolotu. Nie można było wykluczyć, że wskazania podwozia w kokpicie są błędne.

  17. f 16 jest prawdopodobnie po to gdy samolot miał by runąc na ziemnie w terenie zabudowanym byłby zestrzelony ?

    • Daleko mu było do runięcia, prawda?

    • ile masz lat? 12?

  18. http://tygodnik.onet.pl/30,0,70026,rozpiac_pasy__zdjac_buty__zostaw_wszystko,artykul.html

    “Jeden nieprawidłowy ruch pilota, samolot odrobinę przechyla się na któreś skrzydło i zjeżdża z pasa startowego…

    Części obserwatorów wydaje się, że lepiej byłoby wylądować na wilgotnej trawie. Nic bardziej mylnego. Grunt prawdopodobnie ugiąłby się pod ciężarem tych 100 ton. Samolot zaryłby w ziemi, wybuchłby pożar. To byłaby katastrofa. Mało kto wie, że płoną również samoloty, których piloci decydują się również na manewr wodowania. W tym przypadku poduszka z piany i specjalnych środków chemicznych okazała się niezastąpiona.”

  19. beton,krawęzniki, asfalt amortyzuja upadek. Nie tylko samolotow.

  20. F-16 mogły tam być z trzech niewykluczających się powodów:
    a) obserwacja podwozia
    b) ćwiczenie dla pilotów myśliwców
    c) sprawdzenie czy to nie terroryści i w razie czego zestrzelenie (nie zdziwię się, jak w PL są do tego regulacje analogiczne do USA)

    Do c) wątpię aby się przyznali póki kogoś nie zestrzelą.

  21. Nie mógł lądować na trawie, bo nie ma aż tak długiego pasa tej trawy. Od betonowego pasa startowego wychodzą różne odgałęzienia itd., tak więc samolot sunąc po zieleni zaczepiłby o beton. Tyle. :)

  22. Nie lądują na trawie, bo ostatnio pod Smoleńskiem próbowali i im nie wyszło. A F-16 były po to żeby sprawdzić czy na prawdę podwozie nie wychodzi, bo zawsze jest podejrzenie, że po prostu siadła kontrolka w kokpicie. Zwykłe procedury.

  23. Proszę a tu jest filmik z tego wydarzenia:
    http://kurde.co/wiadomosci/tadeusz-wrona-awaryjne-ladowanie-boeing-767-warszawa-1-11-2011-wideo/

  24. Edit: Awaryjne lądowanie nie odbywało się na asfalcie, był tam rozłożony specjalistyczny `dywan` który minimalizował możliwość zapalenia się samolotu.

    • Żaden dywan, żaden asfalt. Pas jest betonowy, a rozkłada się na nim specjalną pianę, która tłumi ew. ogień. Po angielsku mówią na to “foam carpet”, stąd pewnie bzdury po przetłumaczeniu.

    • @Wojtuś: zapewne dlatego autor załączył słowo “dywan” w cudzysłowie… Poza tym, no jak by nie było “foam carpet” to “dywan z piany” więc po co strofujesz autora wypowiedzi? Nudzi Ci się czy megalomania się odzywa?

  25. Zacytuję wywiad ze stewardessą LOTu, Magdaleną Liberus-Partyką:
    Części obserwatorów wydaje się, że lepiej byłoby wylądować na wilgotnej trawie. Nic bardziej mylnego. Grunt prawdopodobnie ugiąłby się pod ciężarem tych 100 ton. Samolot zaryłby w ziemi, wybuchłby pożar. To byłaby katastrofa. Mało kto wie, że płoną również samoloty, których piloci decydują się również na manewr wodowania. W tym przypadku poduszka z piany i specjalnych środków chemicznych okazała się niezastąpiona.

    • Nie jestem ekspertem, ale powtórzę, za tymi, którzy na lataniu znają się lepiej ode mnie: “Na trawie sobie kiedyś usiadł B777 BA jak mu wysiadły silniki.” Wygląda więc na to, że czasem lądowanie na trawie jest możliwe :-) Tak czy inaczej, dzięki Adamie za wklejenie wywiadu z kimś, komy procedury awaryjne nie sa obce!

    • Piotr Konieczny “Na trawie sobie kiedyś usiadł B777 BA jak mu wysiadły silniki.” Wygląda więc na to, że czasem lądowanie na trawie jest możliwe :-)

      Wygląda na to że ten B777 nie bardzo miał wyjście :) skoro nie miał silników to i nie bardzo miał jak zawrócić na pas. Lądował tam gdzie doleciał.

    • Ów 777 lądował z podwoziem. Wtedy zupełnie inna bajka. W Polsce też było kilka przypadków przyziemienia poza lub wypadnięcia z pasa – ale zawsze na kołach.

    • W 1953 Franciszek Jarecki wylądował na opuszczonym trawiastym lotnisku mig-15, podobno gdy eksperci oceniali ten manewr nie wierzyli że to się naprawdę stało :D

  26. trawa jest za miękka na taki duży samolot, jest też nierówna co spowoduje połamanie płatowca a co za tym idzie większe koszty remontu a trzeba pamiętać że samoloty pasażerskie to nie transportowce wojskowe i są jak domki z zapałek, walną w coś mocniej i łamią się w pół

    hamowanie polega na wytrącaniu pędu a najłatwiej zrobić to poprzez tarcie np o beton :) identycznie działa hamulec w samochodzie tylko że tam klocek trze o tarcze spowalniając oponę a ta z kolei trze o drogę (takie zastosowanie jest dla wygody i ekonomii szybciej hamowałoby się “na chama” blokując koła)

    samolot co prawda hamuje w powietrzu ale w końcu traci “prędkość minimalną” i leci w dół z powodu braku siły nośnej

  27. A skąd miałby mieć dwa kilometry pasa trawiastego? Takich lotnisk się nie robi.

  28. Paliwo było zrzucane nad lasem w Ząbkach z relatywnie niewielkiej wysokości. Takie miłe urozmaicenie wtorkowego spaceru po lesie.

    • Na pewno? Bo niektórzy twierdzą, że ten model samolotu nie ma możliwości zrzutu paliwa…

    • Na około 30 minut przed awaryjnym lądowaniem nad Ząbkami przelatywał jakiś samolot naprawdę nisko, a do tego śmierdziało ropą.

    • Ale nie widziałem tego osobiście. Znam to ze świeżej relacji dwóch osób mieszkającytch w Ząbkach.

    • 767-300 mają instalację zrzutu paliwa, ale na razie nie wiemy, czy była tym razem używana.
      Co do zapachu, kilku moich znajomych twierdziło, że czuje zapach siarki w powietrzu w kwietniu 2010 (sprawa wulkanu na Islandii). Sugestia bywa silna. A samoloty tankowane są kerozyną, która pachnie inaczej niż samochodowa ropa.

    • ale zrzut paliwa nie jest zrzutem w dosłownym znaczeniu tego słowa. Paliwo się rozpyla na znacznej wysokości, a te rozprasza się w atmosferze.
      Proszę, wyjaśniony mechanizm:
      http://www.tvp.info/informacje/nauka/zrzucone-paliwo-lotnicze-nie-dociera-na-ziemie/2890552

  29. 1. Po co tam F-16? Chyba dla zbudowania efektu powagi albo jak ktoś już napisał – gdyby się okazało, że miałby runąć na obszar zabudowany, to by… nie runął bo by go zestrzelili gdyby w kabinie byli np. terroryści. Tutaj nie ma żartów – liczy się bilans ofiar a ten wypada korzystniej przy zestrzeleniu samolotu.

    2. Na trawie nie mógł lądować, bo nie ma stabilności. Są nierówności, mógłby się przechylić, zawadzić skrzydłem o ziemię i momentalnie zapalić ponieważ zbiorniki są w również w skrzydłach.

    • Akurat co do f-16 to oficjalna wersja czyli sprawdzenie czy podwozie faktycznie się nie wysunęło wydaje mi się prawdopodobna (zawsze można mu też dopomóc końcówką do tankowania w powietrzu jak częściowo wysunięte, chyba bo nie jestem pewien czy to wykonalne). Natomiast sensu nie miało by strzelanie, samolot nie był porwany i pilot pewnie dobrał by odludzie na katastrofę.

      ps zestrzelenie takiego samolotu to nie takie prosta sprawa, rakiety powietrze – powietrze są robione pod kątem aerodynamicznie niestabilnych maszyn wojskowych które bez napędu nie są wstanie lecieć w kierunku innym niż dół (jest nawet procedura nakazująca użycie katapulty po zgaśnięciu silnika, bez próby jego ponownego uruchomienia).

    • @sig

      Owszem, taka wrsja którą opisujesz jest jak najbardziej prawdopodobna i chyba najoczywistsza. Ale można sobie również wyobrazić, że porwanie samolotu i przejęcie kontroli na maszyną, to są sprawy jak najbardziej realne. I co wówczas? Przecież tym samolotem kieruje samobójca, niech poleci nim na centrum warszawy – przecież to są setki ofiar na ziemi i w samolocie.

      Inna sprawa,że czytałem o protestach pilotów którzy mają dość tego, co stało się z samolotami po 2001 roku a mianowicie tego, że ich rola została ograniczona do sprawdzania kontrolek. Wszystko zostało zautomatyzowane, samoloty lądują na autopilocie itd. Jeżeli brak jest połączenia radiowego wieży z samolotem, to się samolot kieruje nad obszar niezaludniony i tam się go rozbija, ewentualnie sprowadza na ziemię bez udziału kogokolwiek, ale to jest raczej mało prawdopodobne.

      Wracając do F16, to jeżeli jest podejrzenie zamachu, to praktycznie jedyną możliwością sprawdzenia jest podlecenie na odległość kilkudziesięciu metrów i sprawdzenie. Jak to awaria to ok. Jak nie to.. sorry. Brzmi straszliwie cynicznie, ale równie cyniczny jest bilans ofiar i co się bardziej opłaca – rozwalony samolot w śródmieściu czy 290 ofiar na pokładzie?

      A co do rakiet, to raczej nie ma z tym problemu aby zniszczyć samolot pasażerski. Z resztą takie przypadki już się zdarzały: http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Korean_Air_007

    • @sig: co masz na myśli pisząc “aerodynamicznie niestabilne”? Druga sprawa – po Twojej wypowiedzi wnioskuję, że taki 767 bez napędu jest w stanie się wznieść (nie chodzi mi o szybowanie)? Trzecia sprawa – naprawdę uważasz, że taki 767 jest trudniejszym celem dla rakiet z naprowadzaniem pasywnym (np. Sidewinder w F-16) niż np. F-16? Chyba muszę wyprowadzić Cię z błędu – z technicznego punktu widzenia dany 767 jest jednym z najłatwiejszych do zestrzelenia obiektów latających dla rakiet z jakimkolwiek naprowadzaniem. Do samolotów pasażerskich nie strzela się z innych powodów ;)

    • To że poświęcono siłę nośną na rzecz zwrotności, a więc bez napędu daleko nie poleci (skrzydła dające dużą siłę nośną utrudniają skręcanie, chyba że samolot ma tzw układ kaczki czyli krótkie skrzydełka z przodu które w razie czego zaburzają opływ powietrza wokół “skrzydła głównego”). Współczesne samoloty wojskowe to w zasadzie rakiety z gigantycznymi statecznikami. Co innego pasażer, ten dzięki dużo większym i bardziej “wypukłym” skrzydłom jest w stanie szybować. Wznieść się? być może, ale kosztem prędkości (a tej trzeba w takich przypadkach pilnować coby nie spadła poniżej minimalnej).

    • @sebastian:
      “Jeżeli brak jest połączenia radiowego wieży z samolotem, to się samolot kieruje nad obszar niezaludniony i tam się go rozbija, ewentualnie sprowadza na ziemię bez udziału kogokolwiek, ale to jest raczej mało prawdopodobne.”
      Co za bzdura. Istnieje na taką okoliczność procedura opisująca prawidłowe zachowanie pilota i kontrolera lotów. Samolot w takim przypadku leci i ląduje zgodnie z planem lotu.

      @sig:
      “zawsze można mu też dopomóc końcówką do tankowania w powietrzu jak częściowo wysunięte, chyba bo nie jestem pewien czy to wykonalne”
      Oczywiście, że nie! Zacznijmy od tego, że F-16 nie ma “końcówki do tankowania”, tylko płaski port do tankowania pośrodku kadłuba. Jakikolwiek zamierzony kontakt dwóch samolotów w powietrzu to szaleństwo prowadzące w prostej linii do katastrofy. Nie licząc oczywiście tankowania w locie, kiedy to istnieją stosowne zabezpieczenia.

      “jest nawet procedura nakazująca użycie katapulty po zgaśnięciu silnika, bez próby jego ponownego uruchomienia”
      Aha, czyli po co tworzy się “Engine failure checklist” dla myśliwców jednosilnikowych? Pilot mógłby się katapultować w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, na przykład doświadczając awarii silnika na małej wysokości. Bywały przypadki lądowania myśliwców po awarii napędu.

    • Mnie tam nie przeszkadzałoby, jakby samolot trafił w budynek sejmu. Chociaż pasażerów szkoda, to byliby dla mnie bohaterami…

  30. Na wskutek tarcia o podłoże z silnika szły iskry, które raczej na trawę spadać nie powinny (poza tym mamy listopad i mogła zwyczajnie zamarznąć, w końcu chodzi o temperaturę przy ziemi a nie na poziomi okna). Po za tym lotnisko będzie zamknięte dłużej, bo samolot zatrzymał się w takim miejscu że z żadnego pasa nie da się korzystać i trzeba go będzie przenieść dźwigami i sprawdzić sam pas pod względem ew uszkodzeń zanim ktokolwiek czymkolwiek potrzebującym pasa startowego tam wyląduje. A to może zająć i kilkanaście godzin. Co robi tu ten news? nie mam pojęcia, załoga żadnego “security faila” nie popełniła wręcz przeciwnie.

    • A od kiedy Niebezpiecznik opisuje tylko “security faile”??? Samolot lądował awaryjnie, a to ma IMHO wiele wspólnego z tematyką bezpieczeństwa (procedury!). Nawet gdyby nie miało, to przypominam, ze mottem serwisu jest “piszemy o bezpieczeństwie i nie” :-)

    • W sumie to nie wiadomo czemu podwozie się nie wysunęło, zawsze może się okazać że był General protection fault (np podczas przeglądu)

  31. Nie zrzucił paliwa tylko je wypalił :) A nie zrzucał bo pewnie liczył, że jeszcze uda mu się otworzyć podwozie i wylądować bez problemu :)
    Ale i tak brawa dla kunsztu pilota :)

  32. Trawa jest dużo mniej przewidywalne od asfaltu. Samolot lądując na trawie mógłby się albo w się natychmiast zaryć i rozpaść pod wpływem dużych sił działających w wyniku nagłego wytracenia prędkości, albo ślizgając się, sunąć po niej na duża odległość.
    A poza wszystkich kto zdecydowałby się na utrzymywanie w nienagannym stanie (odpowiednia równość, odśnieżanie itp.) kawałka trawy, wielkości 30 boisk piłkarskich, kawałka który może nigdy nie zostać użyty.
    Kolejny argument. Dojazd służb ratunkowych po trawie byłby trudniejszy niż po asfaltowym pasie startowym.

  33. 1. F-16 – jak ktoś już wspomniał były po to, aby ocenić stan samolotu z bliska. W dodatku podobno kapitan sam poprosił o obecność F-16 przy lądowaniu, bo i taką możliwość miał.

    2. Na trawie nie lądował bo są nierówności. Przy lądowaniu bez podwozia większość ciężaru spoczywa na silnikach, na trawie istnieje duże ryzyko, że silnik po prostu się oderwie, a wtedy to lądowanie nie skończyło by się tak szczęśliwie.

    I samolot NIE ZRZUCIŁ PALIWA, bo ten model NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI! Samolot krążył między innymi dlatego, aby to paliwo wypalić. Poraża mnie kompetencja dziennikarzy. Ekspert wypowiada się, że nie ma możliwości zrzutu paliwa, a za 5 minut dziennikarzyna mówi o zrzucaniu paliwa :D

    Ale nie ulega wątpliwości, że pilotom należą się ogromne, zasłużone brawa, to w głównej mierze dzięki nim nikomu nic się nie stało. BRAWO! :)

    • No wiesz, ale jak to brzmi !!! ZRZUCANIE PALIWA. Benzyną oblewa ludzi, manna z nieba, stać z wiadrami i łapać paliwo, będzie do Opla, oblał paliwem domy niewinnych ludzi, uprawy zniszczone, jeszcze pożar wybuchnie, itd itd.

      A wypalił paliwo to takie oczywiste, mało sugestywne. Nie telewizyjne.

  34. W rmf fm podawali, ze f16 musialybyc zgodnie z prawem, aby kontrolowac samolot i upewnic sie, ze nie przejeli go terrorysci

  35. chciałem dodać że w Polsce nie ma osoby która mogłaby wydać rozkaz zestrzelenia samolotu z pasazerami.
    Mówili o tym kiedyś w Radio Maryja. Może warto by o tym napisać ? To niebezpieczne, gdyby samolot leciał prosto w wieżowieć nie bylibyśmy w stanie go powstrzymać. Przez procedury.

    Jak chcecie to znajde nagranie tej audycji.

    Pisane z komórki, więc sry za błędy i lakoniczność.

    • Mujbosze, słuchasz radia maryja?

    • nie rozumiem, to jakiś problem ?
      Tak, słucham. Jestem pewny że większość z was którzy wyrazaja opine na temat tego radia nigdy go nie słuchało. A całą wiedze o nim ma z tvn’u i innej antykatolickiej propagandy!

    • Mnie się zdarza słuchać czasami na krajowej siódemce — zagłuszają na kilku kilometrach częstotliwości antyradia :-) I te fragmenty audycji, które słyszę, wołają o pomstę do nieba (pun intended). Ale de gustibus cośtam cośtam. W każdym razie, RM jako ekspert w roli samolotów/walki z terroryzmem/prawa — jakoś nie brzmi dla mnie wiarygodnie (pun inteded again).

    • Ja nie będę tak politycznie poprawny jak Piotr. RM jako ekspert w jakiejkolwiek dziedzinie życia nie jest źródłem wiarygodnym i ludzie sugerujący się wypowiedziami usłyszanymi w tym radiu nie zasługują na publiczne wysłuchanie ze względu na jednostronne ukierunkowanie swojej “wiedzy” i ograniczenie światopoglądowe (a tak bardzo chcę napisać “umysłowe”).

      @widel: poproszę o dowody twojej wypowiedzi. Nie w postaci nagrania wypowiadającego się faceta w kiecce tylko ustaw.

      Naprawdę drażni mnie to, że kler do wszystkich aspektów życia dodaje swoje teistyczne pieprzenie…a ciemna masa tego słucha i powtarza wszem i wobec. Nie jestem ateistą, jestem agnostykiem (jeśli wiesz kto to jest; dla ciebie jestem wcieleniem szatana), zdecydowanie jestem antyklerykałem. Zaczyna mnie ponosić więc kończę.

      P.S. widel – z takimi komentarzami na onet, tam się poczujesz jak w domciu \m/

      @PK: nie usuwaj =]

    • Można to ignorować lub nie ale na pokładzie samolotu był ojciec Piotr Chyła – wikariusz prowincjała Warszawskiej Prowincji Redemptorystów (właściciela RM). Żródło i bardzo ciekawa relacja z pierwszej ręki od pasażera: http://www.youtube.com/watch?v=Qc63UfPCUsM
      Moim zdaniem łagodne lądowanie spowodowane było nie tylko umiejętnościami pilota. Opatrzność czuwała.

    • #define opatrzność
      Apeluje o naukowe podejście do sprawy.
      Mistycyzm i astrologie i inne niepotwierdzone naukowo zjawiska zostawmy “reszcie” internetu: http://astroportal.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=1374

    • @Piotr 25: normalnie mnie teraz zainteresowałeś. W takim razie dwie sprawy do Ciebie…

      1. jeśli ja, będąc agnostykiem lub nawet ateistą, rano po pobudce idę do łazienki ziewając, w ostatniej chwili otwieram oczy i unikam czołówki z futryną…to też “opatrzność czuwała”?

      Zanim odpowiesz na 1 przeczytaj 2:

      jeśli w samochodzie jedzie 2 ateistów, mają katastrofalny wypadek ale uchodzą z niego bez szwanku…też “opatrzność czuwała”?

      I część wspólna dla obu pytań – o ile mi wiadomo, ojciec dyrektor jak i większość czarnej masy uważa iż ateista (którego trzeba gnębić i piętnować) jest tworem “szatana”, siłą nieczystą i w ogóle zUoooooo co chodzi po nocach, gwałci młode kotki i zjada krowie serca na kolację; jako taki nie zasługuje na pomoc boską ze względu na to, że od tego Boga się odwrócił. Ale podobno Bóg jest miłościwy, miłosierny i po równo kocha wszystkie swoje dzieci, obojętnie jakiej wiary (no bo przecież wszyscy jesteśmy dziećmi jedynego, słusznego Boga…tego, który niczym nie różni się od Zeusa, Ra czy Saturna heh). To teraz tak…
      skoro nad ateistami (podanymi w dwóch poprzednich pytaniach) czuwa opatrzność boska to znaczy, że ojciec dyrektor i pozostali mylą się i dodatkowo przeciwstawiają się woli boskiej – buntują się…jak szatan kiedyś… Jeśli jednak ojciec ma rację i ateiści faktycznie nie zasługują na to by coś boskiego ich ochraniało to dlaczego przeżyli? Ponadto, jeśli kler ma rację to neguje swojego Boga jako istotę miłościwą i sprawiedliwą.

    • Aaaa, jeszcze jedno. Idąc dalej Twoim tokiem myślenia – wystarczy wziąć klechę w plecak i można iść na front wojenny, bo “z klechą nic mi się nie stanie!”. Widzisz jak prymitywne jest takie myślenie?

      …i nawet wiem co mi odpowiesz. Standardowe, indoktrynowane przez lata obecności kleru w społeczeństwie bzdury – boskie dogmaty.

      Nie no – to już przechodzi ludzkie pojęcie…żeby w serwisie IT, w temacie awaryjnego lądowania Boeinga 767 pojawiły się katolickie *pominę epitety* i sprowadziły talent i zasługi człowieka do nic nie znaczącego szczegółu i zastąpiły je “łaską boską”. Paranoja. Czysta paranoja. Jakimi maluczkimi ludzikami musicie być w świetle swojej wiary…

    • Nie faceta w kiecce, tylko eksperta. Tak samo jak do telewizji czy innych mediów radio zaprasza ludzi kompetentnych w danej dziedzinie. W tym nagraniu na pewno są podane twarde dowody – już zaczynam szukać.

      I jeszcze jedno Mistiqe, nie wiem czemu na mnie naskakujesz, gdybym napisał że słyszałem to w jakimś innym radiu byś się nie przyczepił.

      “Naprawdę drażni mnie to, że kler do wszystkich aspektów życia dodaje swoje teistyczne pieprzenie…a ciemna masa tego słucha i powtarza wszem i wobec”

      Zaproszono eksperta ignorancie, teraz to Ty powtarzasz to co usłyszys w telewizji/od kolegów. Nie masz pojęcia o RM więc sie nie odzywaj.

      Naprawde czy musisz sie o to kłócić ? Przecież to normalne radio, jak każde inne.
      Są tam normalne wiadomości itd. To że również zawiera dużo treści religijnych to nie oznacza że jest nie kompetentne ! Widzę że zyjemy w ciężkich czasach, każdy atakuje kościół.

    • @widel: dobrze, szukaj. Z wielką chęcią posłucham tego eksperta. Chociażby po to, żeby się dowiedzieć kim ten ekspert jest.

      Dlaczego naskakuję? Powód podałem w poprzedniej(-ich) wypowiedzi(-ach).

      Nie powtarzam tego co usłyszałem w telewizji ponieważ telewizji nie oglądam. Nie sugeruję się też zdaniem kolegów ponieważ jako osoba inteligentna i intelektualnie wolna mam swoje własne zdanie wyrobione na podstawie własnych doświadczeń. Zdanie innych biorę jedynie pod uwagę ale nim się nie kieruję. To oznacza, że coś jednak wiem na temat RM i kontekstu wypowiadających się tam osób.

      Przede wszystkim – nie kłócę się. Wyrażam swoją negatywną opinię do której mam pełne prawo i którego nie pozwolę sobie odebrać.
      Musisz zauważyć jednak, że wszystko co jest puszczane w RM czy TV Trwam (nie wiem czy jeszcze istnieje, nie interesuje mnie to) jest cenzurowane pod kątem poprawności reli…katolickiej. Z tego też powodu nie można tego radia nazwać “normalnym” ponieważ jest jednostronnie ukierunkowane.

      Nie żyjemy w ciężkich czasach. Żyjemy w PIĘKNYCH czasach w których ludzie powoli otwierają oczy i zaczynają rozumieć czym jest kościół i Kościół (za młodziaka mi uparcie wmawiali, że to jednak jest różnica). A jest niczym innym jak wielomiliardowym buisness’em dostępnym dla elit. Zaznaczam, że wypowiadam się o k(K)ościele, rydzyku, RM itd. a nie o wierze samej w sobie. Poza tym, jeśli ksiądz co niedzielę z ambony pluje jadem na wszystkich “bezbożników” i tobie to nie przeszkadza to dlaczego przeszkadza tobie jeśli ja biorę za to odwet?

    • @widel – widocznie Mistique nie lubi ludzi nastawionych ideologicznie, więc wszelkich takich atakuje ideologicznie. Logiczne? :)

    • @koptok: facepalm. Od kiedy kler jest ideologią? Od kiedy katolicyzm jest ideologią? A przede wszystkim – gdzie w moich wypowiedziach widzisz ideologię? Proszę Cię – jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia – nie wcinaj się. Jestem pewien, że kolega widel poradzi sobie doskonale i bez pomocy. A tak swoją drogą – zakończmy to przekomarzanie się, bo jest niepotrzebne i w dodatku nie na temat. Ja wiem, że z katolikiem nie wygram, bo wy macie “jedyną słuszną rację i wszyscy inni się mylą”. Nadal jednak czekam na dowody widela.

      P.S. Nie jestem Mistique.

  36. Dlaczego nie na trawie? Wbrew bzdurą tu pisanym – wokół pasów startowych są obszary bezpieczeństwa, na którym w razie konieczności dało by się wylądować. Nie ląduje się jednak, gdyż trawa jest miękka. Przy lądowaniu na kołach jest szansa, że obracając się – nie ugrzęzną, jednak bez podwozia ugrzęźnie na pewno, co wiąże się z gwałtownym wytraceniem prędkości – a to może skutkować albo rozerwaniem samolotu, albo jego koziołkowaniem, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami dla pasażerów i załogi.

    Samochody lotniskowej straży pożarnej są terenowe (4×4, 6×6 albo 8×8), więc po trawie pojadą be trudu.

    • bzdurom, -om, -om, -om, zen meditation:-)

  37. ciekawe ze rozmowy pilotów z wieża nie są kodowane i na stronie http://www.liveatc.net można sobie słuchać ich z całego świata jestem ciekawy czy skanery do słuchania są skanerami prywatnymi udostępniane na stronie i nikt się jeszcze nie zainteresował tym podobno słuchanie jest legalne a udostępnianie już nie…

    • A to niby dlaczego miałoby to być ZABRONIONE? Co w tym tajnego? To jakby mieć pretensje do Googla, że zrobił mapy świata z dokładnością do 1 m a jeszcze 20 lat temu jak ktoś miał jakąś “zdobyczną” po wujku co pracował w wojsku, wojskową mapę terenu to trzeba to było chować po szufladach bo nie wolno było tego mieć.

      Cały przemysł lotniczy pasażerski dąży do otwartości aby zminimalizować strach przed lataniem. Ludzie boją się tego o czym nie wiedzą. Jak mogą zobaczyć te samoloty wszędzie gdzie latają, jak mogą posłuchać pilotów itd to jakoś tak raźniej się robi na duchu i te samoloty są bardziej przyjazne bo wszystko wiadomo. Z drugiej strony może to i lepiej, bo gdyby ludziom uświadamiać jak bardzo nie mają szans przy katastrofie lotniczej, to by do samolotu nikt nie wsiadł. Nawet w tym konkretnym przypadku jak dzisiaj na Okęciu – TO NIE BYŁA RUTYNA tylko ogrom szczęścia. Tam się wszystko mogło wydarzyć, łącznie z eksplozją zaraz po przejechaniu brzuchem 100 metrów.

      A BTW: Kiedy pilot na śniadaniu u Premiera i Prezydenta? Aha, no tak. Wybory się skończyły :)

  38. A mnie zdziwiło że nasza f16 są w gotowości na taką ewentualność:-) myślałem że chowają je w hangarze żeby się nie zakurzyły:-)

    • Mnie to nie zdziwiło, ale jestem sobie w stanie wyobrazić dzisiejszą wieczorną rozmowę dowódcy eskadry z przełożonym, która zaczyna się od słów: “No dobra, a kto zapłaci za paliwo?”

  39. Przede wszystkim – gdzie znaleźć taki długi, prosty i dobrze oznakowany trawnik? Zaraz obok pasa się nie nadaje bo poprzecinany drogami.

  40. Lotnisko zamknięte do 4:00 rano w czwartek. źródło: TVN24

  41. bo na trawie rosną brzozy a na betonie nie

  42. News uważam zbędny na tym portalu, zaraz zrobi się drugi onet :)

    • Oczywiście szanujemy twoją opinię :>

  43. Dlaczego nie na trawie? Zobaczcie zdjęcie
    http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=75295
    Pomijając instalacje lotniskowe, drogi poprzeczne itp., silniki są tu tak nisko, że te 100 ton głównie na nich (i na ogonie) jechało – na trawie zbyt łatwo silniki mogłyby się zaryć w ziemi i urwać (nie będę gdybał o tym co dalej mogloby się zdarzyć).

  44. Odnośnie postawionego w tekście pytania – czy nie lepiej lądować na trawie:
    http://tygodnik.onet.pl/30,0,70026,rozpiac_pasy__zdjac_buty__zostaw_wszystko,artykul.html

    Przedostatnie pytanie. : )

  45. Nie czytałem wszystkich komentarzy (jakoś mi się nie chciało), więc jeśli wypowiadał się ktoś kompetentny bardziej ode mnie, to przepraszam :D

    Ogólnie, odnośnie pytania “asfalt, czy trawa” nie będę się wypowiadał. Wypowiem się dlaczego wylądował na asfalcie, a nie na trawie (różnica jest zasadnicza, o czym w dalszej części odpowiedzi).

    Ogólnie, sprawa jest nad wyraz prosta. Samolot kalibru boeinga 767-300 musi mieć pas długości 1 710 – 2 896 m (rozbieg, dane za wikipedią). Ponadto przy lądowaniu niemałe znaczenie ma wieża kontroli lotów. Przez to lądowanie takiej maszynki zawsze powinno się odbyć na lotnisku (albo obiekcie lotnisko-podobnym). W okolicach Warszawy mamy tak naprawdę 4 lotniska (Góraszka, Okęcie, Bemowo i Modlin). Z tych czterech tak naprawdę tylko Okęcie nadawało się na lądowanie (Modlin jest w trakcie budowy, Góraszka nie wiem, czy działa (ale i tak ma za krótki pas), a Bemowo ma za krótki pas).

    Więc wywnioskowaliśmy, dlaczego na Okęciu, a nie np. na Góraszce (która ma pasy trawiaste). Teraz jest pytanie dlaczego na pasie startowym (beton), a nie przykładowo obok (trawa). Odpowiedź jest prosta i oczywista. Pas startowy jest specjalnie przygotowany do tego, żeby na nim lądowały samoloty. Wokół pasa startowego mamy wyznaczoną strefę gdzie nie może być żadnych wysokich obiektów (wyższych niż 1m bodajże, ale tego nie jestem pewien). Zaraz za tą strefą stoją znaki, tablice informacyjne, etc.

    Kolejnym powodem dla którego lądowanie odbywało się na pasie startowym jest to, że kontrolerzy lotu (mieszczący się w wieży na paluchu) na swoich komputerach mają tak wszystko ustawione, że widzą bardzo dokładnie wszystkie pojazdy, które znajdują na pasach startowych (a poza pasami widzą już troszkę gorzej).

    A tak przy okazji. Kptn Wrona zaparkował swojego Boeinga akurat na skrzyżowaniu obu pasów startowych na okęciu, dzięki czemu lotnisko jest w dalszym ciągu zamknięte :)

  46. ladowanie awaryjne na trawie moglo by skutkowac zaryciem silnikiem w ziemie co by skotkowalo oberwaniem silnika lub calego skrzydla(a w szkydle jest paliwo) i obruceniem sie samolotu a dalej skutki sa niedoprzewidzenia (do rozerwania kadluba włacznie). Napewni nie zaryl by dziobem bo samoloty zawsze laduja na dupie ze sie tak wyraze, pozatym ksztalt dzioba jest obly silnikow wyglada jak ma ksztalt wiadra i bardzo ladnie zbiera ziemie. No i na koniec napeno by nie wpadl po uszy mimo ze wazy 100 jak niektorzy sadza gdyz brzuch ma mniejszy stosunek powierzchni do nacisku, mniejszy niz podwozie a na nim lodowaly juz samoloty na trawie.

  47. Lądując na utwardzonym pasie samolot się ślizga – mniejsze zniszczenia i stabilniejsze “ślizganie”.
    Na trawie istnieje ryzyko “zarycia” jak rónież niekontrolowanego fikołka.
    Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że każde lądowanie na brzuchu jest bezwładne.

  48. Poza tym pomyślcie jakby taka masa zryła ziemię.
    Pomyślcie jeszcze że podczas tego rycia odpada skrzydło,pół bidy jak złamie się koniec lub gdzieś za silnikiem ale jak przy samym kadłubie to samolot się wywraca.
    Przy dużej prędkości grozi to złamaniem 2-go skrzydła i koziołkowaniem przez możliwe że całkiem niezły kawał drogi do zatrzymania.
    Dlatego ląduje się na stabilnym gruncie gdzie nie ma opcji zarycia.

  49. Co do lądowania na trawie to coś mi się wydaje że silniki bez podwozia były dość nisko, a turbiny “nie lubią” kamieni, patyków, fragmentów oznakowania/oświetlenia oderwanych obudową silnika i tym podobnych “elementów krajobrazu”. A jak takowa pęknie to odłamki fruwają dookoła nie przejmując się “jakimś tam kadłubem”. Miejsce “zaparkowania” faktycznie najgorsze możliwe (o ile wyłączyć te które uniemożliwiły by pozostanie samolotu jak i ludzi w całości)

  50. Jak zacząłem czytać wynaturzenia co niektórych “specjalistów” to od razu przypomniał mi się joemonster/onet/pudelek – niepotrzebne skreślić. Tam też jest pełno “specjalistów” i gdybaczów. Drugi onet robi się w komentarzach – co nie jest fajne.

  51. “specjaliści IT” zaczynają się nudzić wiec interesują się lotnictwem ale może i dobrze bo w samolotach nie brakuje komputerów a nawet co na niektórych liniach WIFI :)

  52. Ażeby wyjaśnić jeden z pobocznych wątków – w Polsce nie ma przepisów zezwalających na zestrzelenie porwanego samolotu , taką procedurę zapisano w Prawie Lotniczym w 2005 (art 122a) ale zapis ten został uznany za niezgodny z Konstytucją. Od tego roku znów wolno strzelać do samolotów używanych jako narzędzie ataku o charakterze terrorystycznym – ale tylko wtedy kiedy nie mają osób postronnych (zakładników) na pokładzie. Jest oczywiście takie zwierzę jak stan wyższej konieczności ale to już bardzo szczególna sytuacja. Inna rzecz że nasze prawo bywa dość kulawe, ale to jeszcze insza inszość ;-)

  53. P.P.S. Ciekawe, czy ktoś z pasażerów nakręcił jakimś telefonem reakcje “w środku” kabiny podczas lądowania…? Nakręcił. Właśnie nagranie trafiło do sieci. http://www.youtube.com/watch?feature=player_embeddedv=Ns-3ObP4C54 C.

  54. Według mnie ląduje się na betonie ponieważ jest większe tarcie i samolot szybciej wyhamowuje ;)

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.