8:30
6/5/2011

Google podpisało się pod listem przeciwko Do-Not-Track — czyli nagłówkowi HTTP ustawianemu przez przeglądarkę WWW, który pozwalająca internautom na zablokowanie/wypisanie się ze śledzenia przez różne reklamowe/marketingowe serwisy i usługi. Nie ma się co im dziwić… ~90% przychodów Google czerpie z reklam.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

Dowiedz się, jak zabezpieczyć swoje pieniądze, dane i tożsamość przed cyberprzestępcami. Wpadnij na nasz kultowy 3,5 godzinny wykład pt. "Jak nie dać się zhackować?" i poznaj kilkadziesiąt praktycznych i prostych do wdrożenia porad, które skutecznie podniosą Twoje bezpieczeństwo.

Na ten wykład powinien przyjść każdy, kto korzysta z internetu na smartfonie lub komputerze. Prowadzimy go przystępnym językiem, przeplatając demonstracjami ataków na żywo -- dlatego zabierz ze sobą swoich rodziców! W najbliższych tygodniach będziemy w poniższych miastach:

Zobacz pełen opis wykładu klikając tutaj lub kup bilet na wykład klikając tu.

3 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Trochę nie łapię jaką moc ma taki nagłówek. Przecież równie dobrze możemy prosić kamery na ulicy żeby nas nie obserwowały.

    • no nie tak do końca, podobnie jest z plikiem robots.txt, przecież boty indeksujące treść mogłyby olewać zawarte w nich informacje co do indeksowania

    • I nie ma się co dziwić, że część robotów dokładnie tak robi. Szczególnie uciążliwy jest majestic bot.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: