10:59
3/3/2015

Generuje to szereg problemów. Co z dostępem do informacji publicznej? Na taki wniosek doradcy Hillary musieli przejrzeć jej korespondencję prywatną i wybrali odpowiednie wiadomości. Nie wiadomo jednak co pominęli i dlaczego oraz czym się kierowali w wyborze tego co udostępnić?

No i co z bezpieczeństwem stosowania prywatnych skrzynek? Czy jest większe czy mniejsze niż skrzynek rządowych? Swoją drogą ciekawe, dlaczego Hillary nie chciała przejść na rządową infrastrukturę. Żeby było ciekawie, Clinton korzystała z własnego serwera pocztowego, opartego o qmaila i OpenBSD, ale hostowanego na swoim domowym łączu

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

Dowiedz się, jak zabezpieczyć swoje pieniądze, dane i tożsamość przed cyberprzestępcami. Wpadnij na nasz kultowy 3,5 godzinny wykład pt. "Jak nie dać się zhackować?" i poznaj kilkadziesiąt praktycznych i prostych do wdrożenia porad, które skutecznie podniosą Twoje bezpieczeństwo.

Na ten wykład powinien przyjść każdy, kto korzysta z internetu na smartfonie lub komputerze. Prowadzimy go przystępnym językiem, przeplatając demonstracjami ataków na żywo -- dlatego zabierz ze sobą swoich rodziców! W najbliższych tygodniach będziemy w poniższych miastach:

Zobacz pełen opis wykładu klikając tutaj lub kup bilet w naszym internetowym sklepie.

3 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. hillary_47@buziaczek.pl :-)

  2. …a moze sie bala iz to, co wysyla zostanie sprawdzone przez specow od tajemnic rzadowych?!
    ..albo chciala pochwalic sie swoimi fikusnymi fotami i chciala im oszczedzic zenujacego ogladania fotek ..he he he

  3. Ja wiem, ja wiem :>
    ona lubi tcsh

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: