21:33
2/10/2014

Miłośnicy radia odegrali sporą rolę w walce o wolność Polski. Zarówno w trakcie II wojny światowej, jak i stanu wojennego ich działania dodawały otuchy rodakom i drażniły okupanta. Tym artykułem rozpoczynamy serię artykułów w której Wojciech Bielak SQ9PBS opisuje ciekawe historie z minionego wieku, w których radio odegrało znaczącą rolę. Zaczynamy od czasów II wojny światowej, a w kolejnej części przedstawimy rolę radia podczas stanu wojennego.

Autorem niniejszego artykułu jest Wojciech Bielak SQ9PBS. Przypominamy, że każdy z Was może na łamach Niebezpiecznika opublikować swój tekst – wystarczy się z nami skontaktować.

Kiedy Marconi/Tesla/Popow (niepotrzebne skreślić) wynalazł „telegraf bez drutu” dosyć szybko pojawiła się grupa ludzi zafascynowanych bezprzewodowym przekazywaniem informacji na odległość. Po zatonięciu Titanica (nota bene, jego sygnał radiowy z wołaniem o pomoc został odebrany przez kilku radioamatorów) uświadomiono sobie jak ważna jest komunikacja radiowa. Dla radioamatorów przeznaczono fale o długości poniżej 200 metrów, czyli fale krótkie, które w tamtych czasach uznawane były za całkowicie nieprzydatne. Całkowicie błędnie zresztą, czego dowodzi historia krótkofalarstwa…

Władza lubi kontrolować radio

Rządzącym nie zawsze jest po drodze z fascynatami radia. Tuż po przejęciu władzy z reguły przejmuje się kontrolę najpierw nad siedzibami gazet, a potem stacjami radiowymi czy telewizyjnymi. Władza po prostu lubi mieć monopol na przekazywanie informacji. Zwłaszcza, kiedy nowa władza, to najeźdźca — a wokół trwa wojna.

Jeśli jednak na “przejmowanym” terenie znajdują się ludzie, którzy potrafią własnoręcznie skonstruować nadajnik radiowy, nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem rządzących…

Jak Niemcy namierzyli polskich radioamatorów?

Krótkofalowcy skrzętnie zapisują wszystkie swoje łączności, a każdy z nich ma indywidualny znak wywoławczy, dla wielu z nas równie ważny jak imię i nazwisko. Dla potwierdzenia łączności wysyłają sobie też kartki (podobne do pocztówek). Dzięki temu Niemcy napadając na Polskę mieli dość dokładną listę rodzimych krótkofalowców wraz z ich adresami. Wszyscy zostali wzięci pod obserwację i musieli oddać sprzęt. Zrobili to, a następnie… przystąpili do budowy nowego, z ukrywanych przed Niemcami w różnych miejscach części. Antoni Zębik, wtedy posługujący się znakiem SP1ZA elementy radiostacji (lampy, kwarce) ukrywał m.in. w …latrynie.

Radiostacja z części wyłowionych z latryny nadaje

W sierpniu 1943 roku sporej mocy radiostacja foniczna zbudowana między innymi z wyłowionych z latryny elementów była już w zasadzie gotowa. Trzeba jednak było jakoś sprawdzić jej działanie i zasięg. Nie da się jednak tego zrobić bez nadawania sygnału — a każda transmisja to ryzyko namierzenia i wpadki.

1-4482

Mimo to, codziennie od 16:00 do 16:15 radiostacja nadawała …niemiecką muzykę. Nie było to pozbawione sensu, bo zwiększało szanse, że wróg przegapi sygnał uznawszy go za swój. SP1CU z Krakowa robił w tym czasie pomiary i przesyłał raporty słyszalności.

Policja wzywa…

Radiostacja nadawała, ale pewnego dnia jej konstruktor niespodziewanie otrzymał wezwanie na policję. Mógł się nie stawić i po prostu “zniknąć”, ale postanowił zaryzykować. Przed wizytą na komisariacie przeszkolił zapasowego operatora, któremu polecił zgodnie z rozkładem uruchomić sprzęt. Sam udał się na policję.

Zapytany, czy wie o nadajniku radiowym, zaprzeczył. Kiedy punktualnie o 16:00 z niemieckiej aparatury nasłuchowej popłynęły dźwięki muzyki Wagnera, pan Antoni wykazał się taką bezczelnością, że poprosił niemieckich operatorów o możliwość skorzystania z ich sprzętu w celu pomocy przy analizie sygnału. Odsłuch sygnału nadawanego przez własnoręcznie skonstruowany nadajnik na doskonałym odbiorniku władzy musiał być sporym powodem do zadowolenia dla pana Antoniego, który na koniec oświadczył, że jego zdaniem radiostacja znajduje się w okolicach Rakowa (co było prawdą) i został zwolniony.

O 16:15 radiostacja zamilkła, została rozmontowana i przewieziona w inne miejsce. W trakcie transportu do Warszawy radiostacja zamokła i trzeba ją było wysuszyć… żarówkami 500W i wentylatorem. Po wielu perypetiach odezwała się jako Powstańcza Radiostacja Błyskawica.

Powstańcza Radiostacja Błyskawica

Błyskawica była wielofunkcyjna. Poza nadawaniem komunikatów dla ludności Warszawy i okolic, umożliwiała kontakt z Londynem, a nawet nadawanie na pasmach niemieckiej radiofonii programów propagandowych. Z resztą w „akcji N” brało udział wiele pomniejszych nadajników, a sygnał Błyskawicy był retransmitowany przez kilka stacji w górach Świętokrzyskich i okolicach Krakowa. W tym ostatnim przypadku tak dobierano umiejscowienie nadajnika, żeby wielokrotnie odbity od gór sygnał był jak najtrudniejszy do namierzenia. Na dodatek wystawiano czujki na jedynej drodze w stronę gór. Wystarczyło, że czujka kilka razy błysnęła lusterkiem, a operator nadajnika i sprzęt błyskawicznie rozpływali się w powietrzu.

fot. historiaradia.neostrada.pl

fot. historiaradia.neostrada.pl

Kolejną ciekawostką jest to, że Błyskawica została odbudowana i to pod kierunkiem jej konstruktora. Można ją nie tylko zobaczyć w Muzeum Powstania Warszawskiego, ale i usłyszeć na paśmie amatorskim. W rocznicę nadania pierwszej audycji jest ona retransmitowana z repliki Błyskawicy niemal identycznej z oryginałem. Przy sporej dozie szczęścia licencjonowani krótkofalowcy mogą też nawiązać z tą stacją łączność…

C.D.N.

Replika Błyskawicy

Replika Błyskawicy

Autorem niniejszego artykułu jest Wojciech Bielak SQ9PBS. Przypominamy, że każdy z Was może na łamach Niebezpiecznika opublikować swój tekst – wystarczy się z nami skontaktować.

Przeczytaj także:

51 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Bardzo ciekawy artykuł. Czekam na więcej i na dłuższe :)

  2. Artykuł pierwsza klasa! Aż fajnie się czyta o takich rzeczach. W czasach jak teraz mamy, takie tajemnice fakty i historie budują naszą wole przetrwania.

  3. Warto przypomnieć że za posiadanie zwykłego niezarejestrowanego radia groziła kara więzienia lub śmierci. Zaraz na początku okupacji wszystkie radia były konfiskowane – zezwolenia dostawali praktycznie tylko Niemcy, Volksdeutsche i współpracujący z Niemcami. A o krótkofalarstwie nie słyszałem za dużo (w sumie nic) – tutaj pewnie kara śmierci była nieuchronna. Bardzo ciekawy artykuł :)
    Nieco szczegółów: http://www.historiaradia.neostrada.pl/Okupacja%201939-44.html

    • Jako ciekawostka: Jeden z Polaków, był w stanie zbudować radiostację w jednym z niemieckich obozów koncentracyjnych i za jej pomocą wysłać wezwanie o pomoc do armii gen. Pattona. Więcej o tym prawdopodobnie w następnym odcinku!

    • Posiadanie radia to jedno, istniał też zakaz nasłuchu alianckich radiostacji (przy czym głównie dotyczył III Rzeszy). Był przypadek gdzie ktoś musiał udowodnić niezasadny donos, poprzez rozebranie radia i wskazanie, że nie jest ono zdatne do odbioru poszczególnych częstotliwości. Nie zniechęciło to Niemców do słuchania brytyjskich stacji, głównie by się upewnić czy ich przyjaciele/rodzina znajdują są w niewoli (podawano listę jeńców tą drogą).
      Jeżeli kogoś interesuje tematyka życia pod okupacją to polecam Szarotę.

  4. To mi trochę przypomina TV solidatność oraz ich radio balonowe. Miałem przyjemność mieć zajęcia z Panem Eugeniuszem Pazderskim.

    Pozdrawiam

    • O TV Solidarność już pisaliśmy kiedyś na łamach Niebezpiecznika, ale Wojciech rozwinie ten temat w kolejnej części cyklu.

    • Wiem nawet szukałem ale nie mogłem znaleźć. Nawet tam się wypowiadałem.
      Być może udałoby mi się spotkać z Panem Pazderskim i uzyskać od niego parę słów wspomnień

      Pozdrawiam

  5. Johny zgadzam się potrzeba nam troche pozytywnej historii zakłamanej przez komuchow

  6. Świetny artykuł… czekam na ciąg dalszy

  7. Czekam na dalsza czesc z niecierpliwoscia :-)

  8. Super artykuł! Oby więcej takich :)

  9. na starej stronie SP DXC bylo kiedys sporo ciekawych orginalnych artykulow o tym jak “naruszalismy” rozne systemy w czasie wojny. w tym np. jak zestawiano wlasna siec telefoniczna na bazie kabli i centrali w PASTie mimo ze byli pod okiem niemcow (widac z phreakowaniu mamy spora tradycje narodowa :).

    niestety stara strona SP DXC zostala zwinieta bez ostrzezenia i nie znam nikogo kto ma kopie

    VY 73

    • archive org tez nie ma kopii?

    • Nie znam linku do starej strony, ale o sp dxc strona archive.org nie wie nic… ;]

    • Może należałoby napisać do admina strony lub władz związku?

    • Nie ma, sprawdzałem.

    • To nie była strona SP DX Clubu, tylko oddzielny serwer z subdomeną w ramach spdxc.org. Serwer był umieszczony “po koleżeńsku” u jednego z kolegów. Niestety “koleżeństwo” się skończyło i skończył się serwer i to dość gwałtownie. Takie życie…
      Dałoby się to wszystko odszukać, ale niestety było to wykonywane trochę “chałupniczo” i trzeba by wszystko przeredagować. Natomiast wszystkie z tych materiałów były opracowane i wrzucane na wspomnianą stronę przez kolegę Adama SP5EPP – pasjonata historii radia/krótkofalarstwa.

      T

  10. Przez takie arty później macie próby DDOS bo ludzie odświeżają stronę aby zobaczyć czy jest już ciąg dalszy ;)

  11. Widzę, że nie tylko mi przypadł do gustu artykuł. Pierwszy raz widzę zgodne komentarze (aż trudno uwierzyć).
    Redakcjo więcej podobnych artykułów proszę.

  12. Witam! Od pewnego czasu nurtuje mnie jedna kwestia związana z krótkofalarstwem i tu chyba dobre miejsce by kogoś spytać. Czy nieczynną linię 750kV Chmielnicka-Widełka dałoby się wykorzystać w charakterze dobrej anteny??? Linia ma otwarty odłącznik na stacji a więc nie wierzcie w bajeczki jakoby utrzymywano na linii “antykradzieżowe” średnie napięcie!

    • jak najbardziej, nie wiem jaką ona ma długość i wysokość nad ziemią – od tego zależy na które kierunki najlepiej by działała. Pierwsze anteny wyglądały analogicznie, one działały na pasmach w rejonie 100kHz – 1MHz (różnie, około). Zakładając pareset metrów długości i 20-40m wysokości, na wyższych częstotliwościach (kilka..kilkanaście MHz) otrzymałbyś antenę która świetnie odbierałaby i nadawała w kierunku wzdłuż linii. Możliwości jest dużo :)

    • Tak, robił to ju kiedyś australijski krótkofalowiec. linia miała parę km i dało ją się zestroić jako antenę w jednym z niższych pasm KF

    • A kolega OBA końce linii obejrzał, a?

      ;]

    • Linia po stronie polskiej ma około 110 km a cała niespełna 400 km. Mam jednak obawy czy jest ciągła na całej długości, zwłaszcza po stronie ukraińskiej. Od 1993 linia stoi bezużyteczna i niszczeje, choć po stronie polskiej na oko wygląda nieźle, ani śladu rdzy. Słupy mają ponad 40 metrów a słupy mocne są oddzielne dla każdej fazy. Ze względu na ulot napięcia są aż 4-przewodowe wiązki a mostki na słupach mocnych nawet 5! Najwięcej ile widziałem poza tą linią to wiązka 3-przewodowa na czynnej 400kV koło Wrocławia a normalnie na “czterysetkach” są wiązki 2-przewodowe. Gdzieś wyczytałem, że przewody na tej linii 750kV mają przekrój 525 mm².

    • Jakim cudem jeszcze tego nie ukradli?

    • @Ja
      Widziałem tylko jeden koniec, na stacji w Widełce. Może ktoś był lub wybiera się w okolice elektrowni atomowej Chmielnicka AES to powie nam jak wygląda linia od drugiej strony. :)

      @Piotr Konieczny
      Sam się nad tym zastanawiałem ale jak się stanie pod takim słupem-gigantem to ochota na kradzież sama odchodzi! Myślę, że do rozbiórki potrzeba tyle osób, że przedsięwzięcie kompletnie nieopłacalne. Znacznie wygodniej kraść transformatory średniego/niskiego napięcia lub kolejowe sieci trakcyjne. :)

  13. Skąd nagle pomysł, o pisaniu na temat radia… ? :))

    • Bo Konieczny sie radiem zainteresował…

  14. Bardzo ciekawy reportaż – o Błyskawicy opowiada sam ś.p. Antoni Zębik:
    http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/342519,Moja-Blyskawica

    Mam nagranie z radia w mp3, ale na stronie jest też link do odsłuchania.

  15. ciekawy tekst, czekam na więcej.

  16. Tak jakos wyszlo.
    A radio ciekawe jest

  17. Wiadomo coś o tej “awarii” w policji? Chetnie bym poczytał o jakiś technicznych aspektach tej sprawy.

    • wiadomo
      dalej nie dziala
      dziala kilka podrzednych systemow
      wczoraj zdolali uruchomic statystyke jedynie, reszta lezy i kwiczy

  18. Władza lubi kontrolować radio

    Rządzącym nie zawsze jest po drodze z fascynatami radia. Tuż po przejęciu władzy z reguły przejmuje się kontrolę najpierw nad siedzibami gazet, a potem stacjami radiowymi czy telewizyjnymi. Władza po prostu lubi mieć monopol na przekazywanie informacji.

    Tak, a myślałem, że mamy demokrację? A dlaczego to nie jest w czasie przeszłym? bo nie żyjemy już w czasach ciemnych tylko mamy wolność słowa

  19. Dziękuję Wojtkowi SQ9PBS za umieszczeni mojego nagrania. Jako ten, który namówił Antoniego SP7LA do budowy repliki Błyskawicy i zaangażowania się w jej powstanie jestem zobowiązany o tym przypominać. O budowie repliki napisałem w swojej książce “Cień Błyskawicy” gdzie udokumentowane są zdjęciami poszczególne etapy jej powstawania a także sporo jest dokumentacji archiwalnej ze zbiorów Antoniego. W czerwcu na gmachu Poczty Głównej przy ul. Świętokrzyskiej odsłoniliśmy tablice na której jest informacja o Błyskawicy i że było to pierwsze miejsce skąd w dniu 08 sierpnia 1944 popłynął pierwszy komunikat. Chciałbym także tu wspomnieć o głównej grupie rekonstrukcyjnej : Janku SP9GDI, Adamie SP5AYY i Tadeuszu SP9QMT

    • i nalezaloby jeszcze wspomniec o cichym wsparciu z OT25 (i 37 chyba tez, chociaz o tym nie slyszalem)

      VY 73

      btw Wieslaw, czekam na kolejne SN0KURA

    • Jak widać dobrze pamiętałem że byłeś zaangażowany w rekonstrukcję :) Do usłyszenia

      73 SP2ASO

  20. Od września Anonymousi wrócili do gimnazjów i nic się w światowej hakerce nie dzieje a pisać coś trzeba stąd nowy cykl o radiu.

  21. http://www.theheraldng.com/us-marines-satellite-locate-missing-girls-sambisa-forest-bringbackourgirls/ – Piszą, że znaleźli dziewczynkę w lesie po przez satelity.. strach się bać.

  22. Oby więcej takich artykułów, świetne.

  23. Przepraszam Zygmunta SP5AYY że zmieniłem mu imię na Adam (chyba to przez spajlowanie jego znaku). Co do wsparcia to wszystko jest dokładnie wyszczególnione w mojej książce “Cień Błyskawicy”
    Nie rozumiem tylko co ma znak SN0KURA (Ewy SP5HEN) do tego wątku?

    • Wieslaw, nic nie ma SN0KURA do tego watku. ale przy okazji mi sie przypomnialo bo fajna inicjatywa z ktora ciebie kojarze (mam nadzieje ze bedzie i w tym roku).

      a “cien blyskawicy” musze w koncu kupic

      VY 73

  24. Fajnie ale to już inicjatywy mojej Ewy SP5HEN. Książka jest na OLX . Dałem tu krótki materiał o tablicy na gmachu Poczt Głównej w Warszawie – mają opublikować.
    73
    Wiesław

  25. Oby więcej takich artykułów promujących nasze wspaniałe hobby.

  26. […] W zeszłym tygodniu opublikowaliśmy artykuł Wojciecha Bielaka SQ9PBS o tym, jak polscy miłośnicy radia “trolowali” Niemców, w dzisiejszym poście Wojciech przybliża czasy po II wojnie światowej, a dokładnie stanu […]

  27. Chcialbym tylko zwrocic uwage jak dobrze Niemcy szykowali sie do wojny,
    skoro stworzyli kartoteke polskich krotkofalowcow,

    (mimo tego, ze o ataku na Polske zdecydowali dopiero latem 1939 –
    a przynajmniej coraz czesciej tak sie dzisiaj mowi / sugeruje)

  28. Kapitalny artykuł …@Karol byli też “beznumeracyjni” :-)

  29. W chwili wolnego czasu złapałem w TV (nie pamiętam na jakim kanale) trzy odcinkową audycję z Muzeum Powstania Warszawskiego. Prowadzący przekonywał, że “Błyskawicę” zbudował inż. z Warszawy. Po mojej ostrej reakcji – powtórzono odcinek i Pan prowadzący już opowiadał o naszym koledze śp. Zębiku.
    Tylko dlaczego takie są lapsusy ???

  30. Pierwsze audycje o budowie “Błyskawicy” robił w TV Polonia red. Brzózka. Było to kilka odcinków z placu budowy Muzeum PW ale też już w ednym odcinku mówiłem o Błyskawicy. Kiedy powstała replika powstał reportaż pt. “Mikrofon jak karabin”. Był emitowany w TV ale nie mam tego nagrania w swoich archiwach…

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.