21:58
7/10/2014

Kontynuujemy temat radioamatorów, którzy swoim sprytem grali na nosie “władzy”. W zeszłym tygodniu opublikowaliśmy artykuł Wojciecha Bielaka SQ9PBS o tym, jak polscy miłośnicy radia “trolowali” Niemców, w dzisiejszym poście Wojciech przybliża czasy po II wojnie światowej, a dokładnie stanu wojennego.

Autorem niniejszego artykułu jest Wojciech Bielak SQ9PBS. Przypominamy, że każdy z Was może na łamach Niebezpiecznika opublikować swój tekst – wystarczy się z nami skontaktować.

Nasłuch milicji i MSW

Kiedy 13 grudnia 1981 roku dla polskich dzieci okazał się dniem bez „Teleranka”, dla polskich krótkofalowców był on dniem bez nadajników. Znów trzeba było oddać sprzęt. Znaki zaczynające się od SP zniknęły z eteru. Ale w porównaniu do okupacji Niemców, krótkofalowców było więcej, radiostacje mniejsze i łatwiejsze w budowie, a represje słabsze.

Nie trzeba było długo czekać — w Krakowie, a w zasadzie Nowej Hucie, nadawało Radio Wolna Polska. I to od 14 grudnia 1981! Po pacyfikacji huty nadajnik zniknął… ale odezwał się znowu w 1982 roku jako Radio Wolna Nowa Huta.

Radioamatorzy budowali małe radiostacje do komunikacji między strajkującymi zakładami. Prowadzono też nasłuch komunikacji milicji i MSW, aż do całkowitego rozpracowania rządowej łączności. To był jednak dopiero początek! 12 kwietnia 1982 rozpoczęło w Warszawie nadawanie Radio Solidarność. Tym razem nadawano na falach UKF, a program słyszalny był w prawie całej Warszawie. Odbiorcy potwierdzali słyszalność „mrugając światłami” w oknach.

Jednorazowe nadajniki i plażowe piłki wypełnione wodorem

Do użycia wprowadzono automatyczne „jednorazowe” nadajniki. Nadajnik taki, zasilany bateriami, o zadanej godzinie sam odtwarzał program z taśmy magnetofonowej. Oczywiście prędzej czy później mógł zostać namierzony, ale po pierwsze było to trudne, bo nadajniki były małej mocy, po drugie było ich sporo. Po trzecie, „złapany” nadajnik ciężko było przesłuchać…

Innym pomysłem było podczepianie nadajników do balonów (albo piłek plażowych) wypełnianych wodorem. Nie tylko uniemożliwiało to wyłączenie sprzętu, ale też zwiększało znacznie zasięg transmisji. Jeden taki nadajnik doleciał aż na Białoruś.

Jako że w międzyczasie „radio z lufcikiem”, znane nam obecnie jako telewizor, zyskało sporą popularność to i telewizja stała się obiektem zainteresowań radioamatorów (ale także częściowo radio-profesjonalistów). Opisany poniżej atak, Buck Bloombecker uznał za jeden z najbardziej spektakularnych aktów hackerskich w dziejach.

Zhackowali publiczną telewizję

Grupa pasjonatów radia i radioastronomii z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika wpadła na pomysł podpięcia się ze swoim przekazem pod… publiczną telewizję. Na pomysł wpadł ponoć Zygmunt Turło, kiedy zauważył, że zapłon uruchamianego pod oknem samochodu powoduje zakłócenie w jego telewizorze. Skoro trabant może to oni też!

Turło zebrał grupę pasjonatów, która w kilka miesięcy zbudowała odpowiedni nadajnik. Za generowanie sygnału i jego synchronizację z sygnałem telewizyjnym odpowiadał komputer ZX Spectrum.

ZX Spectrum

ZX Spectrum

Pierwsza próba to nakładanie linii i szlaczków. Udaje się! Kilka dni później telewidzowie widzą w rogach ekranów swoich telewizorów figury geometryczne. To ostateczny test systemu. Wszystko działa jak powinno.

Deface telewizora przez Solidarność

Deface telewizora przez Solidarność

14 września 1985 roku mieszkańcy Torunia, którzy zasiedli przed telewizorami żeby obejrzeć Dziennik Telewizyjny, przecierają oczy ze zdumienia. Obraz przesłania plansza z hasłem nawołującym do bojkotu wyborów! Kolejne wejście na (nie swoją) antenę odbywa się podczas emisji programu „07 zgłoś się!” opowiadającego historię dzielnego SBka… Służba Bezpieczeństwa nie może wybaczyć tego policzka i grupa zostaje aresztowana.

Zhackowali satelitę OSCAR7

Prawdziwą sensacją jest jednak satelita OSCAR7 i jego wykorzystanie przez Solidarność. Tu warto wspomnieć, że krótkofalowcy od dawna używali satelitów komunikacyjnych. To oni zrobili to jako pierwsi wykorzystując „najstarszego satelitę telekomunikacyjnego” czyli… Księżyc, ale ponieważ łączność przy wykorzystaniu odbicia wiązki od księżyca wymaga wielkich mocy i anten, radioamatorzy umieszczali w przestrzeni kosmicznej swoje własne satelity komunikacyjne.

Jednym z nich był właśnie OSCAR 7 czyli Orbitung Satellite Carring Amateur Radio siódmy. Był on o tyle ciekawy, że zupełnie nie wiadomo kto sfinansował jego budowę, a w połowie 1981 roku został wyłączony ze służby z powodu awarii akumulatorów. Przestał też nadawać sygnał telemetryczny.

Jednak w sierpniu 1982 roku opozycjonista Władysław Frasyniuk otrzymuje list z takim komunikatem:

„Bezpośrednio 144–146 MHz, FM Multi 700 Ex, via Oscar 7 MOD A, odbiór 29,7 MHz. Nadawanie A1 telegrafista, sygnał VM 555”

To dokładny opis, jak wykorzystać satelitę do łączności. Podene jest w nim też jaki sprzęt jest do tego potrzebny. Czy Solidarność Walcząca zamierzała skorzystać z nieczynnego satelity, bo nie wiedziała że uległ on awarii? Odpowiedź brzmi: nie. OSCAR 7 nadal działał, choć tylko wtedy, kiedy był oświetlony (ogniwa słoneczne pozostały sprawne podobnie jak transponder).

Na marginesie, OSCAR 7 działał co najmniej do 2002 roku, z którego pochodzi ostatnia zapisana łączność przeprowadzona przy pomocy tego satelity. Może działa do dziś, tylko my nie mamy aktualnych informacji o jego położeniu?

Działania współczesnych radioamatorów

Nie potrzeba wojny ani apokalipsy zombie, żeby znów konieczne okazało się sięgnięcie po radio. Znakomicie zilustrowała to powódź w 1997 roku, kiedy krótkofalowcy błyskawicznie zorganizowali sieć przekazywania informacji. Także w czasie protestów na Ukrainie opozycjoniści z Majdanu również otrzymali od polskich radioamatorów pewną pomoc, choć może lepiej jeszcze za wiele na ten temat nie mówić…

Jak wiadomo, kiedy coś złego zaczyna się dziać, nie jest problemem odłączenie kraju od Internetu. Warto więc wiedzieć, że istnieje HAMNet — w pełni radioamatorska sieć (niestety w Polsce bardzo słabo dostępna), oparta na łączności w paśmie 5 GHz.

W Polsce nadal działa też (choć już nie tak dobrze jak kiedyś) sieć Packet Radio, pracująca z prędkością 1200 bps w pasmach 2 metry i 70 centymetrów.

Posłowie

Mam nadzieję, że udało mi się udowodnić w tych 2 artykułach, że radioamatorzy i ich „zabawki” odegrali istotną rolę w wielu historycznych wydarzeniach i nie jeden raz okazali się bardzo potrzebni albo nawet niezbędni. Zakończę więc stwierdzeniem, że najważniejsza jest wiedza, którą mamy w głowie, bo o ile sprzęt można nam zabrać, o tyle wiedzy nie da się usunąć. Pozwolę sobie też na kryptoreklamę, kończąc tekst hasłem: „Łączność to przyszłość”.

Autorem niniejszego artykułu jest Wojciech Bielak SQ9PBS. Przypominamy, że każdy z Was może na łamach Niebezpiecznika opublikować swój tekst – wystarczy się z nami skontaktować.

Przeczytaj także:

59 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Dzięki za drugą część. Mam nadzieję, że to nie ostatnia.

  2. Pana Wojciecha uprasza się o więcej takich ciekawych tekstów :) Jak ucichnie na Ukrainie to też chętnie o tym poczytam….

  3. Fajny artykuł, tylko ciekawe czy w dzisiejszych czasach coś w stylu “hakowania telewizji” jak to zrobiła Toruńska Solidarność, czy coś na większą skalę, jak np. słynny tzw. incydent Maxa Headrooma dałoby się przeprowadzić a jeśli tak to co byłoby potrzebne.

    • Większość krótkofalowców, to cytrynowe dziadzki (z ang. lemonparty). Ich rozwój skończył się na 8 bitowych PICach i AVRach a do nadawania sygnału HDMI nie ma zmiłuj potrzebne są moce przerobowe na poziomie FPGA.

    • To chyba nie ma problemu, by kontynuować ich dzieła? :-) Te dwa artykuły wzbudziły we mnie znacznie większe zainteresowanie łącznością AM/FM/UKF :-)

      Rozwój przede wszystkim – adaptacja pomysłów z dawnych lat do obecnych czasów.

    • Może i masz rację, ale ja mam 18lat, i duża część krótkofalowców których znam nie tylko ze słyszenia to roczniki 1980.
      73 de SQ4OZO

  4. A proszę bardzo położenie AO-7

    http://www.heavens-above.com/orbit.aspx?satid=7530&lat=0&lng=0&loc=Unspecified&alt=0&tz=UCT

  5. OSCAR7 dalej działa i jest wykorzystywany do łączności. Najnowsze raporty o słyszalności można sprawdzić na http://oscar.dcarr.org/

  6. Jak spięto gumiaka ZX z tabletem? Też bym sobie chętnie coś takiego zestawił!

  7. To jest zajebiście ciekawa i (nie boję się tego słowa tutaj użyć) patriotyczna historia z której należy być dumnym jako Polak. Na jakiej licencji są te materiały? Fajnie byłoby to przetłumaczyć i puścić w świat.

    • Myślisz, że obce narody chętnie czytują o naszych bohaterach?

  8. No tak, cieszymy się internetem, telefonią komórkową ale to wszystko, także wspomniany HAMNet, jest zależne od infrastruktury. Jedyną formą komunikacji niewymagającą pośredników a tylko urządzeń u korespondentów jest radio.
    Tak więc, nie wyrzucajmy CB radia na śmietnik historii.

    • CB-Radio to piękny dowód, że jest w stanie zdziałać większe cuda niż Najnowsza Technologia w razie ataku np. okupancji :D Dlatego jakiś czas temu zacząłem się interesować m.in. sposobem łączności na falach AM.

    • To trochę inna sprawa. Nie da się zrobić szerokopasmowej transmisji danych na wielkie odległości bez pośredniczącej infrastruktury. Po pierwsze zapewnienie przepustowości wymaga zastosowania odpowiednio wysokich częstotliwości nośnych, a to się wiąże z dość mocnym ograniczeniem zasięgu – w normalnych warunkach fale ultrakrótkie (i krótsze) zapewniają jedynie łączność lokalną. Po drugie, gdyby każdy miał nadawać na drugi koniec świata, to momentalnie zapchałoby się pasmo. Tutaj właśnie o to chodzi, że twój router albo telefon komórkowy słychać tylko lokalnie, a nie globalnie, bo sama infrastruktura decyduje gdzie przekierować twój sygnał.

      HamNet ma taką zaletę, że jest niezależny od normalnej infrastruktury dostawców Internetu, dublując ją. Tak więc nawet jeśli padnie infrastruktura twojego operatora, to jest jeszcze szansa, że sieć kratowa złożona z routerów zasilanych akumulatorami samochodowymi zdoła jeszcze przesyłać informacje. ;)

      Ale jasne – jeśli chcesz mieć niezależną, globalną łączność, to tylko fale krótkie i modulacja SSB (głos) albo CW (telegrafia), tudzież któraś z modulacji cyfrowych (RTTY, PSK). Zapomnij o AM – jest mało wydajna. ;)

  9. Czekam na kolejną część. Może coś więcej o Packet Radio, teletype przez radio i łączności z tymi satelitami?

    • Także optuję za takim artykułem.

  10. Radioamatorzy czy Krótkokofalowcy to ogólnie bardzo ciekawi ludzie , tylko ten kraj ich wcale nie zna , nie chce poznać , mało tego nie szanuje ich praw zapisanych w stosownych aktach prawnych.Szkoda,że tylko tutaj a może i chwała że chociaż tutaj mówi się o nich dobrze, oby to była oznaka zmiany na lepsze w każdej płaszczyźnie kontaktów między Radioamatorami i resztą naszego kraju włączając zarówno społeczeństwo jak i rządzacych.

  11. Posłowie od dawna wiedzą, temu poprzez ogłupianie farmakologiczne i nowy system szkolnictwa ogłupiają całe rzesze nowych Polaków, by sytuacja się nie powtórzyła

  12. “Także w czasie protestów na Ukrainie opozycjoniści z Majdanu również otrzymali od polskich radioamatorów pewną pomoc, choć może lepiej jeszcze za wiele na ten temat nie mówić…”

    W sensie pomagaliście neonazistom i kukiełkom USA obalić swój demokratyczny rząd? Nie wiem czy jest się czym chwalić.

    3…2…1…

    • W sensie: Pomagali bronić się przed faszystami i kukiełkami Moskwy. No bo chyba nie zaprzeczysz, że Rosja to jeden z najbardziej faszyzujących krajów na świecie. Demokracja w Rosji jest równie rozwinięta jak wolność słowa w Korei Północnej.

    • Co ma wspólnego faszyzm z Rosją? Faszyzm jest ideą nacjonalistyczną Włoch (Niemcy mieli nazizm) i nie ma siły żeby w jakiś sposób Rosja była krajem faszyzującym. Inna kultura, religia, zwyczaje itp. tylko że ludzie nic na temat faszyzmu nie wiedzą ba jestem pewien że pokaźna większość nie poda definicji faszyzmu. Ludzie zamiennie używają słowa faszyzm żeby nazwać coś złego. Tak samo można nazwać złodzieja faszystą bo zrobił coś złego czytaj ukradł komuś rower. Za nim nazwiesz kogoś faszystą to chociaż dowiedz się co to jest faszyzm.

  13. Posłowie… hm po co mieszać w to politykę? :)

  14. Podpiszcie poprawnie tę fotkę z ZX Spectrum bo jeszcze dzieciaki pomyślą że naprawdę miał taki ekranik. ZX Spectrum podpinało się do zwykłego telewizora na kanale 36. A wasza fotka została zrobiona dla jaj. (Emulator na tablecie + stary Spectrum położony na wierzchu, nawet nie podpięty do zasilania)

    • to jest klawiatura zx spectrum na bluetooth. poszukaj na kickstarterze

    • @Spider: Chyba chciałeś napisać “podróbka ZX Spectrum na BT”…

  15. Z tą ukrainą to sobie dajcie spokój. Jeśli nie macie radia, to posłuchajcie WebSDR zwłaszcza odbiornika znajdującego się w Rosji (WebSDR.net). (Bardzo dobrze z stamtąd słychać ukrainę)
    Ukraińcy wprowadzili przepis zakazujący rozmawiania z Rosją dla radioamatorów pod karą więzienia. Nie wolno nawet przeprowadzać QSO.

    • W warunkach wojny domowej wspieranej przez żołnierzy rosyjskich? Nic w tym dziwnego…

  16. “(…) radioamatorzy i ich „zabawki” odegrali istotną rolę w wielu historycznych wydarzeniach i nie jeden raz okazali się bardzo potrzebni albo nawet niezbędni. Zakończę więc stwierdzeniem, że najważniejsza jest wiedza, którą mamy w głowie, bo o ile sprzęt można nam zabrać, o tyle wiedzy nie da się usunąć.”

    Tak więc kolejne reżimy, nauczone doświadczeniem poprzedników, radioamatorów będą od razu rozstrzeliwać…

    A wiedzę potrafi zabrac taki jeden Niemiec, nazywa się Alzheimer ;)

  17. Co to za sieć packet radio na 2m i 70cm? Bo rozumiem że nie mówimy o APRS na 144.800?

    • Ech… Podpisujesz się znakiem a nie wiesz co to Packet Radio??? Pewnie nigdy nie budowałeś modemów na TCM3105. Na KF/UKF było to swego czasu baaaardzo poularne. BBS, przemienniki Packet Radio i inne.

      73

    • Też chętnie się dowiem co to za “sieć” i jakie są jej “możliwości”.

  18. Brakuje mi wzmianki o tym, że w jednym z rejonów uruchamiania latających nadajników UKF ze sklepów poznikały wszystkie balony.
    Pomysłowa opozycja zaczęła wykorzystywać inne produkty, które również poznikały z kiosków – z pożytkiem dla rozrodczości na tym terenie.

    Były też wejścia na fonię publicznej telewizji – i tak, na niespodziewanym pogrzebie Andropowa (transmitowanym zamiast 07 Zgłoś się albo jakiegoś filmu), głos z TV zaczął mówić po polsku o Solidarności.

    Co do patentu z wkluczowywaniem się w sygnał publicznej TV, to aparatura (składająca się z przerobionego telewizora bodaj Neptun, z którego pobierany był sygnał synchronizacji, komputera ZX Spectrum z odpowiednim programem i reszty urządzeń widocznych na zdjęciach), ze względu na swą nieprzenośność została szybko namierzona. Autorzy po raz pierwszy zobaczyli wyniki pracy swoich urządzeń na komendzie MO.

    W późniejszych latach stosowano EPROM-y zamiast komputera.

  19. à propos ‘Łączność to przyszłość’

    Czybym dobrze mniemal ZSŁ ???

  20. Hi hi w 1997 nadawałem na Packet Radio w paśmie “prawie” CB ;) 26MHz LSB z prędkością 1200bodów na Amidze… Łączności z Francją i Hiszpanią były na porządku dziennym. Można było także korespondować z Polską… ale przez Hiszpanię ;) Ale była radość jak się wylistowało userów na hiszpańskim BBSie a tam Polak ;) W tamtych czasach to była rzadkość
    Tymczasem krótkofalowcy na 2m mieli w zasięgu jeden BBS początkowo nawet bez forwardu dalej. Tymczasem Francuzi i Hiszpanie na swoich BBSach mieli skonfigurowane po kilkanaście linków zależnych od propagacji. Jak zrobiłem licencję to stwierdziłem że na 2m wieje nudą w porównaniu do 26MHz ;)

  21. Pozwole sobie zauważyć, ze to nie jest ZX Spectrum. Na obrazku jest klawiatura do iPada wyglądająca jak ZX Spectrum. To nie jest oryginalny komputer, podmieńcie, bo głupio wyglada. ;) Alr artykuł ciekawy. :)

  22. http://www.n2yo.com/satellite/?s=7530
    wszystkie oscary mają się całkiem nieźle :)

  23. Porucznik Borewicz z “07 Zgłoś się” nie jest SBkiem tylko porucznikiem MO z pionu kryminalnego :)

  24. Bardzo fajny tekst, ale błagam- “07 zgłoś się”, nie było o przygodach dzielnego SB-ka. I gdyby taka transmisja poszła podczas “Rolniczego kwadransa”, SB tak samo by to goniło. Nie zamieniajcie się we “wpolityce”….

  25. …a Frasyniuk nie był związany z “Solidarnością Walczącą”….

    • Witam, ciekawe zdjęcie, dawno nie widziałem Cię vari :)

  26. Śmieszna ciekawostka, właściwie z pogranicza – wysłano kiedyś list do jednej z ówczesnych gazet, że w pobliżu przelatuje kometa i włączenie radia na pewnej częstotliwości pozwoli na jej nasłuch. Wiadomość została podana publicznie i żadne z mediów nie zainteresowało się drobnym faktem przez który poradzono ludziom włączyć Radio Wolna Europa. Ot drobny trolling ludzi wobec mediów. Chyba nawet trafiłem na ten list, ale nie jestem w stanie podać dokładnie gdzie on się znajdował (czy to były akta sb czy listy do jednej z “fal”).

  27. Dla zainteresowanych szczegółami technicznymi (niedużo tego, ale widać na zdjęciu jakiego sprzętu użyto) o hakowaniu TV publicznej w czasie stanu wojennego i wywiadami z bohaterami tego zdarzenia:
    http://w.icm.edu.pl/tvS/tvs.htm
    Nawet zrobiono film w formie fabularyzowanego dokumentu:
    http://www.filmweb.pl/film/Hakerzy+Wolno%C5%9Bci-2010-665497

  28. Gdyby ktoś był ciekawy, OSCAR nadal żyje ;)
    No, przynajmniej częściowo:
    http://oscar.dcarr.org/

  29. Lacznasc to przyszlosc – “Trzech synow matka miala…” :P

  30. ..co kolejny..to kolejny znawca
    ..zaden spectrum ani nastepca spectrum +128
    ..tylkotimex sinclair 2048, takiego jak sie mialo (jaki i poprzednikow) a nawet amstrada :-p

  31. To już kolejny raz jak próbuję przeczytać wpis na Niebezpieczniku i porzucam lekturę wyłącznie z powodu falujących mi przed oczami białych liter na czarnym tle. Nie wiem, czy to ja mam coś z oczami, ale tak po prostu nie da się czytać. Może innym to nie przeszkadza, a może nikt nie zwracał Wam na to uwagi, ale zastanówcie się słusznością aktualnego layoutu, błagam. Naprawdę tego nie da się czytać. Oczy bolą po 4 linijkach tekstu :/
    Wiem, że szata graficzna to jeden z rozpoznawalnych elementów tej witryny – jednak ja uciekam z bólem gałek ocznych :( Podejrzewam, że wyjątkiem nie jestem. A szkoda, bo treści publikujecie niewzykle interesujące.

    • To przykro mi, ale musisz iść do okulisty. Ewentualnie dostosować ilość światła w pomieszczeniu, w którym czytasz (zapalić więcej albo zgasić część). Jasne litery na ciemnym tle są najmniej męczącą dla oczu formą “layoutu”, szczególnie jeśli spędzasz dużo czasu przed ekranem (przy monitorach podświetlanych od tyłu). Aby uniknąć bólu głowy (i oczu), w nocy używam nawet czasami stylu, który robi “negatyw”: ze stron “czarne na białym” robi “białe na czarnym” i na odwrót. Może dla Ciebie byłoby to też dobre rozwiązanie, ale proponuję zbadać oczy mimo to – tak na wszelki wypadek.

    • Mam jedno oko sprawne i jest ok.Wpada w oko tylko informacja którą czytam nie cały nie potrzeby ekran światła w oko.Takie tło jak bardzo ciemny pulpit windowsa widzę tylko ikonki nie jakieś g**o mazgaje kolorowe i na nich muszę szukać ikonek gdzie ktliknąć.

  32. Witam

    Artykulik ciekawy, jednak jak łatwo zauważyć po niektórych wpisach, zapomina się o jednym najważniejszym: otóż że krótkofalarstwo to nie radiopiracenie, nie “hakowanie eteru” nie “włamy na sygnał”.

    To sport. Organizowane są zawody miedzy narodowe, przyznawane dyplomy. Wielokrotnie krótkofalowcy to wysokiej klasy specialisci z zakresu RF.

    Ktoś tu nazwał krótkofalowców “cytrynowymi dziadkami”. Zachęcam cie młody człowieku do merytorycznej dyskusji w realu z doświadczonym krótkofalowcem, lub też jakimkolwiek elektronikiem profesjonalnym konstruktorem.

    Jestem ciekaw czy w dalszym ciagu będziesz uważał po takiej rozmowie takich ludzi za “cytrynowych dziadków”.

    Elektronika jest sztuka. Zle skonstruowany układ, oparty na nie wiadomo jakim procesorze bardzo szybko okaże się kupą szmelcu.

    Konstruując dany układ trzeba posiadać olbrzymią wiedzę np na temat prowadzenia ścieżek. Kompatybilności elektromagnetycznej, wzajemnym wpływie na siebie poszczególnych elementów, zaiwisk zachodzących w poszczególnych materiałach, itd itp

    Jeśli ktoś myśli że starczy wrzucić parę części “jak leci” i gotowe to jest w błezie.
    A i dobor mikro kontrolera to nie łatwa sprawa. Niedoświadczeni elektronicy, bądż tesz ignoranci zafascynowani “gigahercami” sądzą że lekiem na wszystko i we wszystkich przypadkach są albo procesory z rdzeniem ARM bądź też matryce programowalne.

    Tymczasem jako projektant systemów mogę śmaiło powiedzieć że gro profesjonalnych rozwiązań nie związanych z rynkiem elektroniki konsumpcyjnej powstaje w oparciu o kontrolery 8-16 bitowe.

    O dziedzinie z którą jestem związany juz od przeszło 20 lat (a w zasadzie od dziecka ;) mógłbym pisać i pisać. Jednakże NIEBEZPIECZNIK.PL jest strona traktującą o szeroko pojmowanym bezpieczeństwie a nie o konstrukcji elektroniki przemysłowej.

    Zainteresowanych odsyłam np do miesięcznika elektronik wydawanego przez AVT.

    A zainteresowanych tematyką krótkofalarstwa zachęcam do lektory specjalistycznych pism zaróno polskich (np świat radio).

    Zaręczam że krótkofalowcy to nie żadne “cytrynowe dziadki”. To osoby o olbrzymiej wiedzy.

  33. […] z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, którzy za czasów stanu wojennego przy pomocy ZX Spectrum wstrzyknęli (!) swój komunikat w transmisję Dziennika Telewizyjnego w dn. 14 września 1985 […]

  34. W czasie studiów na UMK miałem zajęcia prowadzone przez doktora Turło. Jego wiedza w zakresie elektroniki i ASEMBLERA była ogroma. Nie wiedziałem jednak, że robił takie rzeczy….

  35. Autor nie ustrzegł sie błędów, ale dla zwykłego Kowalskiego każda forma informacji o pożyteczności naszego hobby to plus. Warto wspomnieć o naszym udziale w zabezpieczaniu łączności podczas powodzi stulecia w 1997 roku. “Nasi” byli praktycznie jedynym środkiem łączności i źródłem informacji, słuchała ich wówczas chyba cała krótkofalarska Polska.

    • Jest wspomniane, w sekcji “Działania współczesnych radioamatorów”.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.