10:21
2/5/2019

50 tygodni w więzieniu spędzi twórca Wikileaks w ramach kary za ucieczkę w czasie wyjścia za kaucją. To pierwszy i najmniej poważny czyn, za który przyjdzie mu odpowiedzieć. Prawnicy Assange’a już mówią o skandalu i łamaniu praw człowieka, choć najważniejsze dopiero przed nimi.

Można powiedzieć, że Julian Assange właśnie szykuje się do maratonu sądowego. Przypomnijmy, że w ubiegłym miesiącu został on aresztowany po 7 latach ukrywania się w ambasadzie Ekwadoru i choć aresztowania dokonano “w imieniu władz USA” to aż trzy kraje miały do Assange’a jakąś sprawę. Na pierwszym miejscu była właśnie Wielka Brytania, której władzom Assange sprytnie uciekł w roku 2012, ukrywając się w ambasadzie Ekwadoru. Taka ucieczka była wręcz policzkiem dla władz USA.

Ucieczka za 16 mln funtów

Jak donosi BBC, wczoraj (1 maja) sąd Southwark Crown Court skazał Juliana Assange’a na 50 tygodni więzienia za naruszenie zasad wyjścia za kaucją. Sędzia Deborah Taylor nie kryła oburzenia i stwierdziła, że trudno wyobrazić sobie poważniejszy przykład tego przestępstwa.

Ukrywając się w ambasadzie celowo postawił się pan się poza zasięgiem, jednocześnie pozostając w UK (…) Chociaż mógł mieć pan obawy o to, co się z panem stanie, mimo to miał pan wybór, a wybranym przez pana kierunkiem działania było popełnienie tego przestępstwa – mówiła sędzia.

Sędzia przypomniała również, że ucieczka do ambasady niewątpliwie wpłynęła na wstrzymanie śledztw dotyczących molestowania seksualnego, które w sprawie Assange’a prowadziły władze Szwecji. Nawet jeśli twórca Wikileaks początkowo współpracował ze stroną szwedzką to – zdaniem sędzi – podjął działania, które nie pozwoliły efektywnie prowadzić tych postępowań. Trudno się z tym nie zgodzić. Śledztwa zostały umorzone w roku 2017 z powodu braku możliwości formalnego poinformowania oskarżonego o zarzutach.

Sędzia wspomniała też, że przebywanie Assange’a w ambasadzie oraz związane z tym działania organów ścigania kosztowały brytyjskich podatników 16 mln funtów!

Początek “wielkiej walki”

Obecny redaktor naczelny Wikileaks – Kristinn Hrafnsson – nazwał wyrok skandalem i dopatrzył się w nim naruszania praw dziennikarza. Zapowiedział podjęcie “wielkiej walki” w kwestii ekstradycji i nawet stwierdził, że to sprawa “życia i śmierci” dla Assange’a.

Tłumek złożony ze zwolenników Assange’a krzyczał do sędzi “shame on you” już po tym jak ogłoszono wyrok.

Zwolennicy Assange’a i dziennikarze pod siedzibą sądu (źródło: RT/YouTube)

Mark Summers, prawnik reprezentujący założyciela Wikileaks, podkreślał z jak dużym strachem musiał mierzyć się jego klient, skoro zdecydował się na lata życia w siedzibie ambasady. Ten strach niewątpliwie zwiększały historie o tym jak traktowano Chelsea Manning, albo co amerykanie potrafili robić swoim więźniom w Guantanamo.

Assange też zabrał głos w sprawie, ale tym razem mniej wojowniczo. Napisał list z przeprosinami, który został odczytany przed sądem. Poniżej treść listu w oryginale.

I apologise unreservedly to those who consider that I have disrespected them by the way I have pursued my case.

This is not what I wanted or intended.

I found myself struggling with terrifying circumstances for which neither I nor those from whom I sought advice could work out any remedy.

I did what I thought at the time was the best and perhaps the only thing that could be done – which I hoped might lead to a legal resolution being reached between Ecuador and Sweden that would protect me from the worst of my fears.

I regret the course that this took; the difficulties were instead compounded and impacted upon very many others.

Whilst the difficulties I now face may have become even greater, nevertheless it is right for me to say this now.

Jeśli chcecie wiedzieć jakie nastroje panowały pod sądem, możecie obejrzeć tę 4 godzinną transmisję na YouTube.

Assange uczestniczył w spisku, ale czy złamał hasło?

Już wcześniej pisaliśmy, że niewykluczona jest ekstradycja Assange’a do Szwecji. Ten kraj może ponownie otworzyć postępowania dotyczące przestępstw seksualnych. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone to Departament Sprawiedliwości USA już oficjalnie ogłosił, że Assange jest oskarżony o udział w spisku, którego celem było włamywanie się do komputerów rządowych z utajnionymi informacjami.

Tutaj kolejna ciekawostka. W komunikacie Departamentu Sprawiedliwości wydanym po zatrzymaniu Assange’a napisano, że pomagał on złamać hasło do zabezpieczonego komputera.

Assange engaged in a conspiracy with Chelsea Manning, a former intelligence analyst in the U.S. Army, to assist Manning in cracking a password stored on U.S. Department of Defense computers connected to the Secret Internet Protocol Network (SIPRNet) (…)  Cracking the password would have allowed Manning to log on to the computers under a username that did not belong to her.

Wydawało się, że śledczy z USA mogli mieć takie informacje choćby od Chelsea Manning, jednak nieco inne światło na sprawę rzuca zeznanie agentki FBI Megan Brown, które zostało odtajnione przez sąd okręgowy dla wschodniego okręgu Wirginii.

Z tego zeznania wynika, że gdy Manning angażowała się w wynoszenie dokumentów z amerykańskiej bazy, korzystała z Jabbera aby rozmawiać z pewną osobą powiązaną z Wikileaks. Tą osobą był według FBI sam Assange, ale nie ma co do tego całkowitej pewności. Manning zakładała, że albo jest to twórca Wikileaks we własnej osobie, albo ktoś znaczący z zbliżony do niego. Z treści rozmów nie wynika jednoznacznie, czy Assange wiedział, iż jego źródło jest żołnierzem stacjonującym w bazie.

Obaj rozmówcy dyskutowali o tym jaka jest wartość przekazanych dokumentów, jak je dostosować do publikacji, do czego mogą się przydać itd. W pewnym momencie Manning spytała, czy rzekomy Assange może sobie poradzić z łamaniem hashy haseł do komputerów z systemem Windows. Assange miał odpowiedzieć, że dysponuje narzędziami do tego celu. Według FBI Manning musiała pozyskać hashe korzystając z Linuksa live na płycie CD, którego użyła w celu uzyskania dostępu do plików systemowych komputera (zob. 20. str zeznania Megan Brown).

Z rozmów pomiędzy Manning i rzekomym Assangem wynikało też, że Manning potrzebuje pomocy i nawet nie ma pewności, czy z wojskowego komputera wyciągnęła właściwe dane. Rozmówca Manning chyba również nie miał pełnej wiedzy, ale miał człowieka do takich zadań.

Manning further explained, “not even sure ifthats the hash….i had to hexdump a SAM file, since i don’t have the system file.” Assange asked, “what makes youthink [it’s] Im?” Assange asked, “itsfrom a SAM?” Manning answered “yeah.” Assange then stated that he “passed it onto our Im guy.”

Co najistotniejsze, FBI w ogóle nie jest pewna, czy Assange pomógł złamać hasło.

Two days later (…) Assange followed up on the issue. Assange messaged Manning and asked,”any more hints about this Im hash?” Assange stated, “no luck so far.”

Investigators have not recovered a response by Manning to Assange’s question, and there is no other evidence as to what Assange did, if anything, with respect to the password. The next chats that investigators were able to recover were dated March 16,2010. Thus, there is approximately a six-day gap in the chats after Assange asked for further hints on the hash.

Oczywiście nie chcemy sugerować, że Assange nie miał nic wspólnego ze sprawą, albo że każdy sąd go uniewinni. Trudno sobie wyobrazić, aby szef Wikileaks nie nadzorował komunikacji z tak cennym źródłem jak Manning i nie uczestniczył w pewien sposób w spisku (conspiracy). Dla popełnienia tego przestępstwa nie jest istotne, czy zamierzone działanie przyniosło skutek. Wystarczy już samo podejmowanie prób. Z drugiej strony faktyczny udział Assange’a może mieć wpływ na wymiar kary, który i tak będzie znacznie niższy niż w przypadku Chelsea Manning. Trzeba pamiętać, że Manning była postawiona przed sądem wojskowym, co Assange’owi raczej nie grozi.

To się szybko nie skończy

Ewentualne oskarżenie i skazanie Assange’a może się wiązać z długim i nużącym procesem, w którym fakty będą się przeplatać z mniej lub bardziej prawdopodobnymi domysłami. Upływający czas niczego nie ułatwi. Zanim do tego procesu dojdzie, Assange musi być poddany ekstradycji do USA, a finalizacja tego procesu może się okazać znacznie trudniejsza niż ukaranie za ucieczkę w czasie wyjścia za kaucją.

Jeśli Szwecja wróci do zarzutów przeciwko Assange’owi, władze UK mogą być zmuszone do rozważenia, która z ekstradycji powinna mieć pierwszeństwo. Obrona Assange’a użyje wszelkich dostępnych środków (odwołania, apelacje itd.) co będzie formalnie przedłużało “wielką walkę”. Można się spodziewać, że maraton sądowy potrwa dłużej niż 50 tygodni więzienia, na które teraz Assange’a skazano.

Przeczytaj także:

12 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Julkowi należy się odznaczenie państwowe za obronę polskich lasów ;)

  2. Ha ha ha ,ale mamy demokracje. Gorzej niż za komuny w tej USA. Jak nie dokonują ludobójstwa, grabieży w Palestynie, IRAKU, Afganistanie, Syrii, a teraz w Wenezueli to walczą z tymi co udostępniają informacje wymyślając trefne zarzuty.

    Ciekawe kiedy się ludzie obudzą i dokonają zbrojnego przewrotu bo jak wiemy demokracja to ściema bo wszystko jest sterowane przez media.

    • “Jak nie dokonują ludobójstwa, grabieży w Palestynie,…”

      Wystarczy, że głosisz swoje banialuki na innych forach.
      Tutaj sobie odpuść.

    • Oo to już amerykańscy trolle nie tylko chcą cenzurować wypowiedzi Juliana Assange, ale i ludzi myślących. Nie ma obowiązku czytania trollu amerykański przepuszczonych przed moderatora komentarzy.

    • @studencik

      “ale i ludzi myślących”

      Nie przeceniaj swoich możliwości.
      I nie rób tutaj śmietniska.

    • Płatny trollu amerykański, a kysz, a kysz. Swoją miłość i oddanie do USA siej na innych portalach pokroju wyborczej, onet, czy wp.

  3. Każda władza nie lubi jak zwykły pionek wywleka jej brudy i każda bedzie chciała przykładnie zniszczyć mu życie, żeby innych odstraszyć. Demokracja czy nie.

  4. Sytuacja jest niejednoznaczna i to całkowicie normalne.
    1. Jeśli ktoś wywleka “brudy” to ofiara myśli, że są to działania inspirowane przez wrogie siły
    2. Wrogie siły byłyby durne gdyby nie chciały wspierać podobnych działań osłabiających drugą stronę. To może być wsparcie nawet w postaci podrzucenia eksperta od łamania zabezpieczeń o którym nikt nie musi wiedzieć, że jest agentem.
    3. Sposób pozyskiwania “brudów” może zostać uznany za bezprawny. Z prawem dyskutuje się prawem a nie przekonaniami.
    4. Julian będzie działał zgodnie z przyjętą strategią obrony, która nie musi się pokrywać z prawdą (i jest mało prawdopodobne aby się pokrywała).

  5. A gdzie: “Co robić, jak żyć?” ?!?

    • Jak nie ma tego akapitu w tekście to IMHO należy wybrać jedną z dwóch opcji:
      – świadomie
      – krótko

  6. Jeżeli zastanawiacie się dlaczego Firefox wyłączył wam dotatki, to musicie wiedzieć że trwa armagADD-ON :)
    Wygasł certyfikat infrastruktury Mozilli odpowiedzialny za podpisywanie dodatków.
    Firefox uznał że dodatki są niepodpisane i wyłączył je wszystkie jak leci.
    Macie trzy wyjścia. Pierwsze to grzecznie czekać aż problem zostanie usunięty. Drugie rozwiązanie, cofnąć datę w zegarze systemowym (wcześniejszą niż 4 Maj).
    Trzecie wyjście (nie dla każdego bezpieczne) to przejście do sekcji about:config i tymczasowa modyfikacja xpinstall.signatures.required na false oraz wstrzymanie się z instalacją nowych dodatków do czasu wydania poprawki.

    https://bugzilla.mozilla.org/show_bug.cgi?id=1548973

Odpowiadasz na komentarz George

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: