21:01
16/2/2016

Miliony ludzi na całym świecie straciły nad sobą kontrolę i rzuciły się na przypadkowe osoby. Jak się później okazało, tego tragicznego dnia 2027 roku, atak agresji dotknął wyłącznie „odrutowanych”, czyli posiadaczy cyber-wszczepów. Jedynie garstka wtajemniczonych wie, że do incydentu doprowadziła tajna organizacja Iluminati, która przekonała rzesze „odrutowanych” do wymiany swoich chipów na specjalnie zmodyfikowane modele. Iluminati planowali wykorzystać je do uzyskania kontroli nad masami, ale jeden z członków organizacji użył ich do wywołania u ludzi zabójczego szału. Liczył, że przekona to opinię publiczną do porzucenia technologii cyborgizacji, jako niebezpiecznej i niegodnej zaufania.

To streszczenie finału cyberpunkowej gry Deus Ex: Human Revolution. Miliony ludzi ginących z powodu luki w oprogramowaniu – brzmi nieprawdopodobnie, co? Jasne, przecież spiskowcy z Iluminati nie istnieją. Twórcy filmów, książek i gier mają skłonność do powielania schematu, w którym za katastrofy odpowiada pojedynczy czarny charakter albo garstka spiskowców sterujących światem. Ma to niewiele wspólnego z rzeczywistością, ale lepiej sprawdza się z punktu widzenia scenariusza. Kto chciałby oglądać Jamesa Bonda walczącego z niekompetencją urzędników i ignorancją konsumentów?

To, że nie istnieją globalne spiski nie oznacza jednak, że nie może dojść do upadku naszej cywilizacji.

deus_ex_mankind_divided-cyber-eye-picture-1920x1080-825x510

Szymon SzymczykAutorem niniejszego artykułu jest Szymon Szymczyk, zafascynowany wpływem, jaki nowe technologie wywierają na społeczeństwo (to pewnie przez mix studiowania politologii i komunikacji społecznej oraz czytania/grania/słuchania cyberpunka od 14 roku życia). Zawodowo konsultant PR-freelancer, wcześniej manager w agencji Kolko, ex-redaktor magazynu Proseed. Prowadzi zajęcia „PR online” w SWPS w Warszawie i jest autorem bloga Edgerunner.pl.

Jeśli i ty chcesz opublikować coś na łamach Niebezpiecznika, daj nam znać.

Aktualizacja software’u

Wróciłem myślami do finału Deus Ex: HR, gdy aplikacja TimeHop przypomniała mi, że rok temu mój Nexus 7 stał się niezdatny do użytku po aktualizacji do Androida 5.0.

nexus7

Nie mogłem wówczas zrozumieć, jak tak wielka i poważna firma jak Google mogła wypuścić na rynek aktualizację, która drastycznie pogorszyła funkcjonowanie milionów urządzeń (nie tylko Nexusy 7 miały problemy). Kolejne wpadki gigantów IT tylko pogłębiły moje zdumienie. Zaliczyłem między innymi aktualizację Windowsa 10, która wyłączyła polskie znaki, a użytkownicy produktów Apple musieli przełknąć aktualizacją do iOS 9, skutkującą m.in. radykalnym skróceniem czasu pracy baterii. Aktualizacja może też wywołać błąd 53, zamieniający iPhone’a w bezużyteczną cegłę.

Ale spokojnie, przecież to tylko gadżety, prawda?

Nowa funkcja: zapalenie płuc

Niedawno błąd oprogramowania zaliczyły „inteligentne” termostaty firmy Nest (kupionej przez Google w 2014 roku za 3,2 mld dolarów). W jego wyniku dochodziło do rozładowania baterii urządzenia i wyłączenia ogrzewania w mieszkaniu. Problem dotknął wielu właścicieli termostatów i zbiegł się z falą mrozów w USA. Jak zauważył dziennikarz New York Timesa – dla osób starszych lub małych dzieci wyłączenie ogrzewania w domu może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Ze stratami materialnymi muszą się z kolei liczyć osoby używające Nest do zdalnego sterowania temperaturą, podczas gdy są poza domem – wyłączenie ogrzewania grozi zamarznięciem i rozsadzeniem rur instalacji grzewczej.

This points to a larger problem with so-called smart devices that we are inviting into our lives: Small glitches can cause huge problems.

Dodam, że umowa, którą musi zaakceptować każdy użytkownik Nest zakazuje klientom pozywania firmy lub dołączania do pozwów zbiorowych. Wszelkie spory mogą być rozstrzygane tylko na drodze arbitrażu… w San Francisco. Jego wynik z kolei musi pozostać tajny, więc poszkodowany nie może nikogo ostrzec.

Restart systemu na 10 000 metrów

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2015 roku polski Dreamliner został uziemiony z powodu konieczności aktualizacji oprogramowania. Może i lepiej, że doszło do przymusowego postoju, bo w oprogramowaniu Dreamlinerów znaleziono błąd, który skutkuje wyłączeniem zasilania w samolocie. Niezależnie od fazy lotu.

Problemy z oprogramowaniem mają również producenci samochodów, co pokazało między innymi śledztwo w sprawie samochodów Toyoty, które niespodziewanie przyspieszały, w wyniku czego dochodziło do wypadków – w tym śmiertelnych. Można przypuszczać, że oprogramowanie tworzone z myślą o sterowaniu samochodami powstaje z najwyższą starannością. Tymczasem eksperci, którzy je badali byli negatywnie zaskoczeni – kod źródłowy był złej jakości, zawierał błędy (mogące skutkować właśnie niezamierzonym przyspieszaniem), a systemy-bezpieczniki (fail-safe) były wadliwe i niewystarczające.

Komunikat: przejmuję kierownicę

Większe zagrożenie niż w błędach twórców oprogramowania widzę jednak w działaniach „złych ludzi” – przestępców, trolli i wszelkiej maści złośliwców. To już się dzieje.

W Teksasie niezadowolony ex-pracownik salonu samochodowego unieruchomił ponad setkę pojazdów za pośrednictwem systemu montowanego przez sprzedawców na wypadek opóźnień w spłacie kredytu. Trudno ten przypadek nazwać atakiem hakerskim, bo sprawca uzyskał dane do logowania od innego pracownika. Co mogą zrobić prawdziwi specjaliści, pokazuje przykład ataku na Jeepa prowadzonego przez dziennikarza Wired. Hakerzy byli w stanie sterować klimatyzacją, systemem audio, utrudnić widoczność kontrolując wycieraczki i spryskiwacze, a w końcu wyłączyć silnik i hamulce. Niedługo później Chrysler wypuścił aktualizację dla 1,4 miliona aut, które mogły być podatne na atak. Zareagowali również senatorzy, rozpoczynając prace nad regulacjami informatycznego bezpieczeństwa samochodów. Cytowany w artykule specjalista ds. bezpieczeństwa krytykuje tę inicjatywę – w tak szybko zmieniającej się dziedzinie prawne regulacje nie mają szans nadążyć za nowymi formami ataków. Lepiej, aby firmy konkurowały na tym polu tak samo, jak w zakresie fizycznego bezpieczeństwa pasażerów.

We’re all fairly tolerant of cell phones and laptops not working, but you’re not relying on your cell phone or laptop to keep you alive.

Kto chce płacić za bezpieczeństwo?

Nie wierzę, aby państwowe regulacje mogły zagwarantować bezpieczeństwo informatyczne urządzeń. Gdyby tak było, nie mielibyśmy zainstalowanych programów antywirusowych nieustannie aktualizujących bazy zagrożeń. Jakieś regulacje jednak by się przydały, bo gdy producentom zostawia się wolną rękę, to na rynek trafiają miliony kamerek podłączonych do internetu, do których tak łatwo uzyskać dostęp, że powstała już nawet wyszukiwarka obrazów przez nie przesyłanych. Sytuacja tylko się pogarsza i na rynek trafia coraz więcej kiepsko lub w ogóle nie zabezpieczonych urządzeń. Autorzy z Ars Technica obwiniają o to konsumentów, którzy nie widzą wartości w bezpieczeństwie i nie mają ochoty za nie dodatkowo płacić. Natomiast producenci kamerek rywalizują ceną i nie chcą zwiększać kosztów poprzez poprawianie bezpieczeństwa produktów.

The bigger picture here is not just personal privacy, but the security of IoT devices. As we expand that connectivity, when we get into systems that affect public safety and human life—medical devices, the automotive space, critical infrastructure—the consequences of failure are higher than something as shocking as a Shodan webcam peering into the baby’s crib.

Do tej pory działało

Dlaczego o tym wszystkim piszę? W 2004 roku Ronald Wright spopularyzował termin „pułapka rozwoju”. Oznacza on sytuację, gdy społeczeństwo w pościgu za postępem nieumyślnie tworzy nowe problemy, do których rozwiązania brakuje zasobów lub woli politycznej. Brak chęci rozwiązania nowego problemu wynika z obawy elit przed krótkoterminowym obniżeniem jakości życia lub utratą statusu. Narastanie problemu prowadzi natomiast do zatrzymania rozwoju, lub nawet upadku cywilizacji.

Według Wrighta społeczeństwa często popełniały błąd – obserwowały, że coś działa dobrze na małą skalę i uznawały, że tak będzie również w dużej skali. Przykładowo, dla naszych przodków postępem było wymyślenie włóczni, która umożliwiała im zabicie dużego zwierzęcia. Kolejnym krokiem był łuk, zwiększający bezpieczeństwo myśliwych. Ale w niektórych regionach skuteczne metody myśliwskie doprowadziły do wybicia zwierzyny, braku wystarczającej ilości pożywienia i w efekcie upadku plemion lub migracji.

W książce „A short history of progress”, jako przykład społeczeństw, które upadły przez pułapki rozwoju Wright przedstawia m.in. cywilizacje Wyspy Wielkanocnej i Sumerii. Obie rozwinęły się i upadły w wyniku wyczerpania zasobów, mimo że były świadome tego procesu. Nie były jednak zdolne do zmiany postępowania. Na Wyspie Wielkanocnej wycinka drzew zniszczyła ekosystem i doprowadziła do wojen o resztki drewna. W Sumerii z kolei rozwój systemów irygacyjnych, intensywna hodowla zwierząt i rolnictwo doprowadziły do pustynnienia oraz zbyt dużego zasolenia gruntów, a w efekcie do upadku rolnictwa.

Więcej połączeń, więcej konsekwencji

Wracając do naszych czasów. Pomyśl:

A co, jeśli postępująca informatyzacja i podłączanie wszystkiego do sieci jest pułapką rozwoju?

Ciągle jeszcze wydaje nam się, że procesy te przynoszą naszej cywilizacji rosnące korzyści, ale czy będzie tak zawsze? Czy nie zbliżamy się do momentu, w którym negatywne skutki rozwoju technologicznego przewyższą te pozytywne?

Właśnie przed tym ostrzega Wright, odnosząc przykłady z historii do naszego współczesnego społeczeństwa. Zwraca też uwagę na kolejne zagrożenie. W czasach, gdy istnieje globalna cywilizacja, a 950 milionów telefonów z Androidem można zhakować jednym MMS-em, jeśli rzeczywiście dojdzie do upadku, to dotknie on całej ludzkości, a nie tylko odizolowanych społeczeństw, jak to miało miejsce do tej pory.

Things are moving so fast that inaction itself is one of the biggest mistakes. The 10,000-year experiment of the settled life will stand or fall by what we do, and don’t do, now. The reform that is needed is not anti-capitalist, anti-American, or even deep environmentalist; it is simply the transition from short-term to long-term thinking. From recklessness and excess to moderation and the precautionary principle.

Epilog

W 2029 roku, dwa lata po tym jak „odrutowani” na całym świecie wpadli w szał i zabili tysiące ludzi, osoby z cyber-wszczepami żyją w gettach. Reszta społeczeństwa im nie ufa, obawiają się, że incydent może się powtórzyć. Dla bezpieczeństwa ludzkości technologia cyber-wszczepów została zakazana. Ich producenci – w tym lider rynku Sarif Industries – upadli. Po okresie technologicznego renesansu, gdy ludzkość entuzjastycznie parła naprzód nadszedł ponury, mroczny barok.

Tak zaczyna się kontynuacja wspomnianej na początku gry Deus Ex – Mankind Divided.

* Killer feature – w marketingu cecha produktu kluczowa dla danego segmentu klientów ze względu na swoją użyteczność. Killer feature „zabija” konkurencję.

Szymon SzymczykAutorem niniejszego artykułu jest Szymon Szymczyk, zafascynowany wpływem, jaki nowe technologie wywierają na społeczeństwo (to pewnie przez mix studiowania politologii i komunikacji społecznej oraz czytania/grania/słuchania cyberpunka od 14 roku życia). Zawodowo konsultant PR-freelancer, wcześniej manager w agencji Kolko, ex-redaktor magazynu Proseed. Prowadzi zajęcia „PR online” w SWPS w Warszawie i jest autorem bloga Edgerunner.pl.

Jeśli i ty chcesz opublikować coś na łamach Niebezpiecznika, daj nam znać.


Przeczytaj także:



58 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Ciekawy artykuł.
    Bardzo miło się czytało.
    Gratulacje dla autora. :)

    • Zgadzam się.
      Dobrze napisane, no i sam autor przeczytał to przed publikacją.
      Ostatnio coraz częściej artykuły pisane są z błędami które łatwo wychwycić gdy się je raz przeczyta :)

  2. weźcie piszcie w tytule o co chodzi, bo nie każdy ma czas czytać, a takie chaotyczne pierdolenie ciężko szybko przeskanować

    • Podaj adres Snapchata, to twitniemy ci streszczenie. Ogarnięcie 160 znaków pomiędzy pomiędzy przerzucaniem obrazków na kwejku chyba Cię nie przerośnie, co nie? #pokolenietldr ;)

    • @Piotr Konieczny, nie obrażaj

      Sam mam 16 lat, a jednak mnie to nie przerosło :3

    • @camed_ Po co wzmianka o wieku i gdzie tu obrażanie? Czytaj ze zrozumieniem.
      @piotr Jeżeli tekst jest długi to znaczy że nie jest do szybkiego “przeskanowania”. Jak nie masz czasu to nie krytykuj, że ktoś pisze teksty za długie dla Ciebie tylko poczytaj sobie coś innego. Po za tym tekst w ogóle nie jest chaotyczny.

    • No co? Komputer wspomagający pracę mózgu ma za stare oprogramowanie i nie ogarnia tekstów dłuższych niż 160 znaków? Może czas na upgrade? Albo wymianę części organicznych?

  3. Jak to ‘nie istnieją globalne spiski’? A “spisek żarówkowy”?
    :-)

    • a za niedługo będziesz mówić, że ziemia jest płaska

    • Też mnie to uderzyło, to jedno zdanie skutecznie obrzydziło cały artykuł. Pomyślałem sobie “kolejny leming który łyka poprawność polityczną z TV”. Spiski były, są i będą, z tego prostego faktu że są źli ludzie którzy nie mają hamulców aby spiskować. A takich psychopatów najwięcej jest w zarządach dużych korporacji i wśród polityków – oni tam czują się jak rekin na hodowli rybnej.

      Spisek żarówkowy to jeden przykład. A czy bolszewicy z Leninem nie spiskowali w celu przejęcia władzy w Rosji ? Czy późniejsi komuniści ze stalinem nie spiskowali w celu przejęcia władzy nad światem ? Czy Hitler dochodząc do władzy nie spiskował w celu przejęcia władzy nad światem ? Takich ludzi nie brakuje i dziś, tylko zmieniła się mentalność ludzi w naszym kręgu kulturalnym i obecnie stosuje się inne metody niż kiedyś.

    • @roberto: jak się jest wystarczająco małym (jak taki raper), to efektywnie ziemia _jest_ topograficznie płaska :)

      Skądinąd, gratulacje dla autora artykułu

    • nie żebym się czepiał i oceniał ale zajęcie autora tekstu jednak zobowiązuje >> ” Zawodowo konsultant PR-freelancer…
      tzw. public relations to nic innego jak propaganda, tylko ładnie ubrana w słowa (termin wymyślony w latach ’50 poprzedniego stulecia, żeby się przypadkiem źle nie kojarzył, Goebbels coś o tym wie..
      pzdr

    • @Sarge, przyznaj, nie masz pojęcia na czym polega taka zwykła, codzienna praca PR-owca?

  4. Od kilku dni niebezpiecznik nie dziala w operze (v12.15, na starym silniku). Da sie cos z tym zrobic?

    • Przed chwilka sprawdzilem na 12.17 i teraz na 12.18 – dziala
      jest problem na jednym kompie z xp
      pewnie cos z zabezpieczeniami ;)

    • Tak. Zmienić przeglądarkę na nowszą.

  5. “nie istnieją globalne spiski”

    Skąd autor o tym wie?

    • O, to jest pierwszy z brzegu przykład globalnego spisku -> https://en.wikipedia.org/wiki/Global_surveillance

      Sam niebezpiecznik.pl o tym przecież pisał pisał długo i szeroko, https://niebezpiecznik.pl/tag/nsa/

      Nie wspominając już o „spisku żarówkowym” wyżej wzmiankowanym

    • Warto jeszcze dodać o najnowszym spisku, który został odkryty raptem parę dni temu i dotyczy rozszerzenia islamu na całą europę.
      Po za tym mamy też najnowszą zmowę państw mających ropę w celu ograniczenia sprzedaży żeby utrzymać wysoką cenę. Takie działanie nazywa się zmową konkurencji ale gdy robią to bogate kraje to media używają innych określeń.

    • @Majtki – zauważyłeś, że cena ropy jest najniższa od lat?

  6. Bardzo fajny tekst. Przyjemnie się czyta i nie ma w nim napchanych pustych przypuszczeń i gdybań. Zastanawiam się tylko nad tym procesem “system” z obrazka :) obrazek prawdziwy? Bo jeżeli tak to jak udało się to zrobić? Czyżby screenshoty dalej działały nawet gdy system padł? :P

    • “Czyżby screenshoty dalej działały nawet gdy system padł? :P”

      Może to jest screenshot lustrzankowy albo idiotenowy?

      Chociaż w sumie nie wiem, nie znam się.

  7. Bartasx – true story, screenshot wykonany na moim nexusie. Takie piękno Androida, że niby system stanął, ale właściwie możesz kontynuować pracę.

  8. Świetnie. Dzięki za nieoznakowany spoiler z gry.

  9. Nie piszcie ze Illuminaci nie istnieja, bo nie wiecie.

    Pzdr.

    • skąd wiesz że nie wiedzą? Może najpierw nazywali się Iluminaci, potem rozwiązali organizację i założyli portal Niebezpiecznik z siedzibą w Krakowie. Sam widzisz, że twój argument jest inwalidą, bo jako byli iluminaci dobrze wiedzą jaką organizację rozwiązali. Tylko czemu założyli akurat portal dotyczący bezpieczeństwa, a nie np wydobycie ropy naftowej etc? Błędy młodości?

    • Cytując Dukaja: “Nie da się udowodnić nie istnienia spisku”

    • raczej “nieistnienia”…

    • “raczej ‘nieistnienia’…”

      Raczej i zdecydowanie “nie istnienia” :-)
      A jeżeli tak lubisz “nie” pisane łącznie to może być “nieistniejący”

    • @Uber: Dowodów nie ma,ale przypuszczam,że istnieją.3301 istnieje (swoją drogą nie jest powiedziane że 3301 to nie jacyś Masoni / Illuminaci – ale dywagacje nigdzie nas nie zaprowadzą bez dowodów).Ludzie NA PEWNO spiskują. Kto nie wierzy niech się zastanowi – Merkel oszalała ostatnio ? Coś się obecnie dzieje. Sam chciałbym wiedzieć co naprawdę jest powodem operacji „uchodźcy”…

      Jest też OCZYWISTE ponad wszelką wątpliwość to co pisze @bodziuch. Tam w górze są również psychopaci. Ci ludzie mają dość pieniędzy by być ustawionymi do końca życia.Oni grają w innej lidze.Ich celem jest władza. M.in. nad nami.Nie ma się co czarować. Znów chciałbym znać realny zakres ich możliwości a nie zakres pomiędzy spotkaniem na szczytach i w Hotelu Bilderberg a baśniami o kontroli umysłu.Jak wszyscy – nie znam.

      Jest też faktem,że historia o implantach neuralnych to nie tylko gierka DeusEx. To cała kultura Cyberpunku poczynając od Anime Ghost in The Shell i Willa Gibsona po lecący na youtube jakiś czas temu serial H+.Nawet z podobnym scenariuszem – ataku wirusa na posiadających „skomputeryzowany mózg” i apokaliptycznym scenariuszem. Co najważniejsze – to coś więcej. To możliwa przyszłość…

      Badaniami nad różnymi formami kontroli umysłu zajmuje się Amerykańska agencja zbrojeniowa DARPA. Z konkretnych (niezbyt fajnych) powodów – fragment raportu „“Emerging Cognitive Neuroscience and Related Technologies” (cytowany podobno przez Wired, u mnie źródło to:
      http://nanobrainimplant.com/category/nano-brain-implant/) :

      „>„If we can alter the brain, WHY NOT CONTROL IT? […] One potential use involves making soldiers want to fight. Conversely, how can we disrupt the enemy’s motivation to fight? […] How can we make people trust us more? What if we could help the brain to remove fear or pain? Is there a way to make the enemy obey our commands?” It concludes that “drugs can be utilized to achieve abnormal, diseased, or disordered psychology” and also suggests that scanners able to read the intentions or memories of soldiers COULD BE DEVELOPED.” [capsowanie własne]
      Jeśli chodzi o realne osiągnięcia DARPA wspiera wiele projektów z tej dziedziny. To już nie są badania nad różnymi prostymi elektrodami korowymi – choćby ostatnie badania to badania nad „neuralnym stentem” w żyłach,chipem „magistrali” itd. W poprzednim roku były też jakieś osiągnięcia z modyfikowaniem genetycznym neuronów korowych by uwrażliwić je na światło (przy technologii mikrolaserów to mogłoby być też ciekawe). Myślę,że o ile nie wystąpią okoliczności nadzwyczajne (wojna światowa z użyciem arsenałów A,B,C, N / EMP itd. lub fala neoluddyzmu w stylu Teda Kaczyńskiego) tego typu technologia faktycznie wejdzie do użytku w ciągu kilku kilku dziesięcioleci.

      Czy to zagrożenie ? Za większością zagrożeń – wirusy,ataki itd. stoi jednak człowiek. Zwłaszcza żądny władzy psychopata z jakieś korporacji czy rządu jest tu niebezpieczeństwem.

      Czy postęp technologiczny oznacza możliwe POWAŻNE ofiary – z bardzo wysokim prawdopodobieństwem: TAK.Ale ci którzy się nie będą rozwijać padną NIEUCHRONNIE ofiarą tych którzy wykorzystają owoce rozwoju,w dodatku społeczeństwo które przestanie się rozwijać w dzisiejszych czasach – skończy w najlepszym razie jak dzikie plemiona w Amazonii. Które ostatnio wybijają Brazylijscy drwale i mafia swoją drogą.REALNIE ODWROTU ZATEM NIE MA.Niestety czy stety.

      Zresztą jeśli różne hipotezy (na razie będące myśleniem życzeniowym raczej) o np. KIC 8462852 się potwierdzą – to jako gatunek musimy się rozwijać jeśli nie chcemy skończyć jak Indianie.Albo gorzej: JAK NIEJEDNA WIEWIÓRKA NA JEZDNI.

    • @C.Bolek

      http://sjp.pwn.pl/szukaj/nieistnienie
      http://sjp.pwn.pl/szukaj/nie+z+rzeczownikami

      i zeby skonczyc temat – slownik jezyka polskiego PWN jest wykladnia poprawnosci jezyka polskiego i narzedziem Rady Jezyka Polskiego, ktora decyduje co jest poprawne a co nie….

  10. Wirtualka z Andkiem, render lub zdjęcie.

  11. Masoneria nie istnieje? Nawet Wikipedia opisuje chociażby miejsca ich spotkań. Kościół zabrania przynależności. Ja sam uczyłem się o niej w podręczniku od historii. https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolnomularstwo

  12. Zabrakło ostrzeżenia, że to spoiler do Deus Ex HR…

  13. @Mark
    … Twój świat się zawalił z tego powodu?

  14. Dlaczego przez cały artykuł miałem wrażenie że to kryptoreklama nowej gry

    • Nowej ? Fakt,nie kupuję od jakiegoś czasu gier.Wyrosłem z tego.Chyba.

  15. Wszystko fajnie, tylko ja akurat pracuję nad systemem, który może sprawić, że nawet robienie wielu różnych systemów nie ustrzeże nas przed błędami, bo mój je wszystkie połączy i sam może mieć błędy pozwalające na przejęcie wszystkich żarówek i nawet “głupich” ogrzewań bez potrzeby hackowania każdej marki osobno. Czy ktoś ma jakąś radę jak zapewnić lepsze bezpieczeństwo takiego systemu?

  16. Myślę, że to specjalny zabieg mający na celu wywołanie dyskusji na ten temat =p

  17. Nieźle napisany artykuł, ale dlaczego ma już chyba trzeci tytuł w ciągu dwóch dni?

    PS. DX1 rządzi :P

  18. Masoneria, Iluminati, trochę się tym interesuje i niestety istnieje mnóstwo źródeł je opisujących… Tylko kompletny ignorant w to nie uwierzy.

  19. Ahh… Szkoda, właśnie zaczynam ogrywać, ale pewnie i tak zapomnę

    • Graj dalej i nie przejmuj się. Ta gra jest dobra nie tylko ze względu na główną linię fabularną. Jakiś czas temu wyszła wersja Director’s Cut, która poprawia wiele błędów pierwszego wydania (zupełnie nowe boss fughty, które były beznadziejne).

  20. Najlepiej nie wydawać go wcale ;]

  21. Kalka z filmu Kingsman?

    • Deus Ex: HR – 2011
      Kingsman: 2014

  22. Fajnie, fajnie. Tylko “Aktualizacja może też wywołać błąd 53” w przypadku iOSa 9 to dotyczy urządzeń w których naruszono np.: system bezpieczeństwa urządzenia. Na przykład przez nieautoryzowana wymianę czytnika linii papilarnych.

  23. Widzę że strach nawet artykuły na niebezpieczniku czytać. W następnym spoiler finału Breaking Bad, a w kolejnym najważniejsze momenty Gry o Tron?

    Artykuł sam w sobie dobry, ale byłby tak samo dobry bez opisywania zakończenia gry (albo po prostu wskazanie, że chodzi o grę Sci-Fi, bez wskazania konkretnej).

  24. Taki spojler….

  25. Że niby bajty się skończą? Będą wojny o cykle procesora i sektory dysku?

  26. Zawsze jak ktoś podnosi kwestię Illuminati to przypomina mi się nieodżałowany śp. R.A. Wilson, który napisał “trylogię” o Illuminatich i do końca życia miał do czynienia z ludźmi, którzy mu oferowali ochronę przed tą organizacją, albo oskarżali go o chronienie tej organizacji :)

  27. Świetny artykuł

  28. SzymonSz…. sz…… już nic nie mów.

    nie ma spisków na świecie. to każdy wi.
    układy polityczne (oś płn-płd, wsch.-zach., np.), wojny, polityka… to wszystko opiera się na jawności, prawdzie i transprencyjności działań przecież!

    ktoś, kto daje wiarę w spiski, musi być jakiś… myślący, k..wa mać chyba, albo inteligent jakiś!

    • Odróżnij układy polityczne od “spisków”. Putin dogadujący się z Asadem, to jeszcze nie jest tajna organizacja spiskowa rządząca światem, podobnie jak NATO. Iluminati – tak, podobnie jak przypisywanie jakiejś ogormnej roli Grupie Bilderberga czy żydowskiej diasporze.

  29. @up.

    żeby daleko nie szukać:
    http://wolnemedia.net/gospodarka/krotkie-zycie-elektroniki/

    Sprzedawany w Unii Europejskiej sprzęt elektroniczny psuje się zbyt szybko, jest nienaprawialny i mało trwały. Producenci postarzają swoje wyroby celowo, używając tzw. planowanej awaryjności produktów. Komisja Europejska chce ich zobowiązać do zmiany podejścia.

    >> to powyżej to zwykła ściema, prawda, panie autor?

  30. Dzięki za mega spoiler na dzień dobry.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: