7:06
2/4/2013

Kierownik uspokaja — były chronione hasłem! ;-)

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

10 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. No skoro są hasła to wszystko ok…
    Szkoda tylko, że nie wspomnieli nic o szyfrowaniu.

  2. Moje miasto!

  3. Zatem dane pacjentów były równie dobrze zabezpieczone, jak ten skradziony policyjny laptop, w którym bateria była niemal rozładowana, a złodziej nie wziął ładowarki.

    Hmm… przydałaby się jakaś fachowa nazwa na taki rodzaj zabezpieczenia, coś w stylu “głębokiego ukrycia”. ;-))

    • Security by obscurity?

  4. ‘w glebokiej dupie’ ;] taki informatyczny synonim.

  5. Dane są raczej bezpieczne. Nie o informacje w tym włamaniu chodziło.

  6. Jeśli dane nie były zapisywane w jakimś Excelu albo jakimś innym dokumencie pośrednim (wszystkie dane pacjentów trafiają do centralnej bazy ALAB-u przez aplikację kliencka via WWW) oraz login i hasło do backendu ALAB-u nie zostały zapamiętane w przeglądarce – to nie ma mowy o wycieku danych.

  7. Andrie: dzieki! juz teraz wiemy gdzie szukac! ;]

  8. temu balwanowi do d… powinni sie dobrac za przechowywanie danych na desktopach ktore mozna ot tak wyniesc!

  9. hahahahaah..No to jak jest hasło to juz jest dobrze, robią postępy w kwesti bezpieczeństwa danych osobowych ze hooo hoooo.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.