10:07
11/2/2011

Zabawną historię opisują dziennikarze Gazety. Po remoncie aresztu w Będzinie okazało się, że kraty osadzono w …styropianie. Oczywiście aresztanci odkryli to wcześniej niż strażnicy …i dali nogę.

Brak wyobraźni?

Historia Komendy Powiatowej w Będzinie przypomina mi jeden z testów penetracyjnych, który jakiś czas temu wykonywaliśmy w pewnej firmie. Firma ta zainwestowała dziesiątki tysięcy złotych w systemy kontroli dostępu i “nowoczesną” biometrię by bronić dostępu do swojej serwerowni. Okazało się jednak, że grube, stalowe i chronione skanem tęczówki oka drzwi niezbyt dobrze bronią dostępu do serwerowni, jeśli wstawione są w ściankę z gips-kartonu, przez którą przebić można się jedym, mocniejszym kopnięciem…

Gips Karton

Włamywacz z reguły wybierają najprostsze rozwiązania…

P.S. A z czego zrobione są ściany twojej serwerowni?

Przeczytaj także:

31 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Ściany takiej grubości, że wiertło 50 nie starcza :D
    Trzeba na dwa razy.

  2. chuchnę, dmuchnę i wasza serwerowania się rozleci…

  3. Mojej serwerowni to nie chcielibyscie widziec, na szczescie nie ja za nia odpowiadam. Ewentualny wlamywacz predzej zabilby sie o jakis kabel niz ukradl czy zniszczyl dane:) Najbardziej podoba mi sie, ze sam admin nie wie dokad prowadzi wiekszosc kabli;)

  4. Nie mam serwerowni:D

  5. :D
    @Shadowchaser
    Potem się okaże że prowadzi gdzieś za ścianę, bo ktoś zabudował któryś serwer i o nim zapomniał ;) (no bo jak działał, to po co go fizycznie szukać :P) Gdzieś czytałem o takim przypadku :P.

  6. @Ajnsztajn wcale bym sie nie zdziwil:)

  7. Powiem Wam, że to nie jest takie rzadkie.
    Jakiś czas temu miałem przyjemność wykonania usługi w pewnej znanej instytucji państwowej. Drzwi stalowe – wyglądały na pancerne. Osadzone również w gips-kartonie.

    Może to są jakieś odgórne wytyczne?? ;-)

  8. Znam “serwerownie”, gdzie Pani pomagająca utrzymać czystość w biurze, trzyma swoje narzędzia, he he. To jest dopiero…. uszy opadają.

  9. A ja znam serverownie gdzie pani sprzataczka codziennie o godzinie 17 wylaczala switcha i podlaczala odkurzacz na godzine.

    A gro imformatykow probolwalo z 2 tygodnie ustalic co sie dzieje i dlaczego znika im “internet” na godzinke codziennie okolo 17 :)

  10. A ja nie mam serwerowni :D więc problem rozwiązał się sam…

  11. W firmie której byłem pracownikiem, jedno pomieszczenie służyło za serwerownię i składzik dokumentów. Ale za to jest tam klima.

  12. Widziałem montaż drzwi antywłamaniowych do punktu jubilerskiego bez użycia ani jednej kotwy. Opiankowali szczelnie futrynę dookoła, gips, farba i _wyglądało_ to bardzo solidnie.

    • Wojtuś: po co się męczyć? Grunt, że zniżka na ubezpieczenie za drzwi odpowiedniej klasy będzie przyznana ;)

  13. Przypomina mi to sytuacje z gimnazjum do którego chodziłem, pracownia informatyczna – full wypas, drzwi antywłamaniowe (takie nawet porządne :D). Ściany porządne, betonowe. No ale co z tego? Drzwi do pokoju nauczycielskiego (gdzie jest szafeczka z kluczykami {nawet nie zamykana na klucz}) są zwykłe drewniane, które wyważyłby zwykły dzieciak, to samo do gabinetu dyrektorskiego…

  14. Hmm, ściany do mojej serwerowni to jakieś 78% azotu, tlen, para wodna, co2 i pare innych gazów.
    Pracownie informatyczne w szkołach są zazwyczaj tak samo zabezpieczane – kraty, drzwi antywłamaniowe i tyle. Kto mądrejszy ten jeszcze wsadzi czujnik ruchu.

  15. A ja pamiętam, tak przy okazji wspominając… jak zakładaliśmy pierwszą ‘osiedlówkę’, a serwerowni funkcję pełniła szafka po starych rozdzielaczach telewizyjnych. Prąd kolega, który specjalizował się w ‘energetyce’ pociągnął ze swojej piwnicy. I wszystko cacy działało, dopóki siedzieliśmy ‘na dole’. Z laptopa pingałem google, wszystko działa… przestawało, gdy wchodziłem na górę i próbowałem na ‘domowym komputerze’ przeglądać sieć. Latałem tak do piwnicy z 20 razy, aż ktoś w końcu skapnął się, że prąd podłączony był pod oświetlenie – które przy wychodzeniu z piwnicy po prostu wyłączaliśmy. Ehhh… to były ‘klimatyczne’ czasy :) Freesco i SDi :P
    A teraz… siedzę w klimatyzowanym pokoju, mam za plecami jakieś 40 maszyn, żadna nawet się nie popsuje, coby nudę zabić… :) Wszystko jakieś ‘drogo-Cisco’, etc. Ehhh…

  16. @Michael to zamień drogo-cisco na Vyata.

  17. Nie mam serwerowni, może kiedyś zainwestuje :D

  18. @Saturas “Ściany takiej grubości, że wiertło 50 nie starcza :D
    Trzeba na dwa razy.” Ja mam takie w chałupie, kabli przeciągnąć nie mogłem :/

    @Proximus:”nformatyczna – full wypas, drzwi antywłamaniowe (takie nawet porządne :D). Ściany porządne, betonowe. No ale co z tego? Drzwi do pokoju nauczycielskiego (gdzie jest szafeczka z kluczykami {nawet nie zamykana na klucz}) są zwykłe drewniane, które wyważyłby zwykły dzieciak, to samo do gabinetu dyrektorskiego…”
    W mojej szkole klucze trzymane są u dyrekcji i w pokoju administracji oba zamykane drzwiami antywłamaniowymi. Trzy pracownie plus serwerownia wyposarzone w alarm i antywłamaniowe drzwi. Problem, że w jednych drzwiach to rama już prawie ze ściany wyłazi.

    W moim akademiku stał rack ze switchami na całe miasteczko. Zamknięty zwykłymi drzwiami. Jak ktoś zalegał z oddaniem notatek/kasy/piwka kumpel wyciągał kabelek i zainteresowany nie miał netu. W ciągu godziny-dwóch zawsze oddawali [:

    Pozdrawiam
    Radom

  19. No widzicie – a ja w jednej z “serwerowni” musiałem sam zmywać podłogę i okna, bo sprzątaczka powiedziała, że do serwerowni nie będzie wchodzić, bo jeszcze coś zniszczy.
    A drzwi są takie: http://cokupic.pl/i/c_big1467456.jpg :)

  20. Ok, czy moze *jeszcze* ktos nie ma serwerowni i sie pochwali?

    • Lukasz: zaplusowałbym Cię, gdyby się dało. Hej, webadmin, ficzer request!

  21. W jednej serwerowni mam drzwi takie jak @Marek, tylko że starsze i cały czas otwarte. Klima jest ale nie chodzi bo skrapla się za szybko po tym jak spadła z wysokości 1,5m (nie pytajcie się co tam robiła). Druga serwerownia mieści się pod schodami i żeby coś zobaczyć to trzeba mieć latarkę, ale klima działa ;-)

  22. no ja tez nie mam serwerowni ;)
    tzn w domu nie,

    w pracy tak, taka full wypas, zasilanie rezerwowe to takie 2 wielkie dizle wysokości +-2m w osobnym budynku…

  23. Ja tak samo jak Suszi nie mam co narzekac. Moze co najwyzej na zimno. Dwa zrodla niezaleznego zasilania plus backup z generatorow. Do tego sensory i alarmy, a drzwi takie ze nie chcialbym zeby mi palce przycielo ;-)

  24. Znacie jakiegoś fachowca od remontów, albo policjanta zajmującego się włamaniami? Jeśli znacie, to zapytajcie jak się montuje drzwi antywłamaniowe. No oczywiście na piankę montażową, którą następnie przykrywa się tynkiem.
    A ile razy w serwerowni mieszczącej się na parterze, albo wręcz w piwnicy widzieliście okna? Często, prawda?! I tylko nieliczne mają wyższą klasę odporności na stłuczenie. A wiecie jak się montuje okna? ;) Zazwyczaj tak samo jak drzwi….. :D

  25. ale co się czepiacie tej pianki pracuje w firmie budowlanej i możecie mi wierzyć że nie dacie rady jej “zerwać” …

    • Takie numery tylko ze świeżą pianką ;)

  26. Ha, to ja mam nie dość, że drzwi to jeszcze i okno. Pokój jest chłodzony przenośnym klimatyzatorem. Kłopot w tym, że nikt nie zrobił żadnej dziury w ścianie na 20 cm rurę wyrzutową od klimatyzatora. W lato okno jest cały czas otwarte z rurą na wierzchu. Oczywiście klima dyszy pełną mocą i niewiele daje. Pokój jest na poziomie ziemi, żadnych krat itp., tylko blokada okna przed szerokim otwarciem.

  27. U mnie na uczelni pracownie komputerowe chronione są kodem. Jeden prowadzący zasłaniał notesem klawiaturę przed wpisaniem kodu. Jednak nie wszyscy zabezpieczają się w ten sposób i bez problemu odczytałam kod jak wprowadzała go prowadząca.
    W moim liceum lepsza pracownia komputerowa ma drzwi jakieś wzmacniane, gorsza chyba nie. Krat w oknach nie pamiętam, ale to drugie piętro. Klucze trzymane są w pokoju nauczycielskim posiadającym również wzmacniane drzwi. Dodatkowo drzwi do pokoju nauczycielskiego otwierane są kartą magnetyczną. Tylko że wielu nauczycieli tych kart nie nosi przy sobie, więc drzwi na co dzień pozostają otwarte. Szafa pancerna z dziennikami również zazwyczaj jest otwarta. Kiedyś nauczycielka chciała wystawić oceny i wysłała mnie po kilka dzienników (sześć lub więcej). Bez problemu weszłam do pokoju, nikogo nie interesowało po co i dlaczego zabieram tyle dzienników.

  28. @majorkowicz: Te zabezpieczenia przed szerokim otwarciem to taki pic na wodę. Chciałem kiedyś wyjść ze szkoły na długiej przerwie do sklepu pobliskiego, a sprzątaczka nie puszczała – to się szło do parterowego kibelka rzekomo tylko dla pracowników budy, czary-mary kombinerkami (które każdy oczywiście nosi przy sobie)… I byłem na zewnątrz. Tylko okienko było ciasne ;P

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: