9:39
23/2/2016

Kształtuje się strategia cyberbezpieczeństwa Polski. Ministerstwa zaprasza do konsultacji.

Jeśli już w głowie rodzą wam się parametry do nmapa dla resortowych informatyków, które chcielibyście zasugerować ministerstwu, to wyjaśniamy, że strategia “główny nacisk kładzie na sferę organizacyjną systemu bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni” a nie technikalia. Treść proponowanej strategii tutaj.


Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

9 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Chyba najlepsze od 100 dni określenie: Naukowa i Akademicka Sień Komputerowa (str. 6)

  2. Link do pdfa prowadzi do 404

  3. Strona zniknęła a serwer zwraca kod 404.

    • Tak jak i cała nasza cyfryzacja Państwa…

  4. “Strona zniknęła a serwer zwraca kod 404.”

    To takie zabezpieczenie:)

  5. A to nie właśnie MC (MAiC kiedyś?) blokuje rejestrację kościoła pastafarian ignorując kolejne wyroki sądów? Sprawa zatem jest jasna – cyfryzacja oznacza cyfry 0-9 (10 przykazań, 7 grzechów głównych), a te wszystkie ‘diabelskie’ komputery używają tylko 0 i 1, natomiast ich wyznawcy jeszcze używają dialektu z a-f. Byli jeszcze heretycy, co to uznawali tylko 0-7, tym samym blokując dwa ważne przykazania (zakaz kłamania oraz pożądania żony, domu, pola, niewolnika, wołu, osła ani żadnej innej rzeczy bliźniego – z nieznanych przyczyn wyznawcy sekty Pawła, zwanej KRK, jakoś się pogubili w numeracji – może dlatego, że wygodnie im było podkraść autorytet lidera sekty Jakuba? Zrządzeniem losu sami też zostali ofiarą wrogiego przejęcia przez imć Konstantyna). Ale wracając do tematu – podwaliną polskiego bezpieczeństwa jest pacierz i różaniec, w końcu Królowa Polski już raz obroniła cudownie Częstochowę (choć historycy twierdzą, że cudem byłoby, gdyby padła – nie da się aż tyle wypić, a zaprawieni w boju zakonnicy nie potrzebowali zakąszać, choć przeor coś tam kombinował ze Szwedami). No i mamy pomnik króla Aragorna w Świebodzinie …albo coś mity pomyliłem. W każdym razie za wstawiennictwem [tu się poodam autocenzurze] jedyne, co nam grozi, to zapędy brukselki, dlatego rusofobiczny rząd wpycha nas w łapska moskiewskiego cara, a naczelnik kraju nie obawia się cyberataków, bo komputera i tak nie używa.

    Przepraszam, że trochę mnie poniosło ze wstawkami, ale nie mogłem się oprzeć pokusie lekkiego poonetowania (bo i temat polityczno-religijny). Mam nadzieję, że nie przesadziłem z wątkami offtopowymi, ale to był zabieg artystyczny, mając oddać właśnie priorytety rządowe, czyli “najpierw duszy, potem ciału” albo “PKB nie jest świętością”. Dokument najpewniej zniknął, bo wypracowali go szeregowi urzędnicy, być może jeszcze ze starego (‘układowego’) nadania, a jak wiemy właśnie chyba są wymieniani zwierzchnicy w służbie cywilnej. Więc nie będzie nic, czego nie pobłogosławi jakiś ‘koszerny’, choć niekoniecznie kompetentny (nie chcę pisać “mierny, ale wierny”) dobrozmianowiec. Więc oni teraz sieją, sieją, sieją, a co urośnie, to się zobaczy – w razie czego zwali się na układ, Tuska, Brukselę albo Moskwę. Takimi pierdołami nikt z góry się nie przejmuje, jest sporo ważniejszych tematów, a jakość stanowionego prawa leci na łeb na szyję (nie to, że poprzednio było dobre – byliśmy na dnie, teraz drążymy w mule).

    I wcale się nie zdziwię, gdy nowa strategia będzie mówiła “w razie ataku wyłączyć wszystko w pi*du”. Oddaliśmy władzę w ręce dziadków, to teraz dziadki pokażą, co jest dla nich ważne, a czego “za ich czasów nie było i dobrze się żyło” (chociaż to kolejny objaw schizofrenii, bo za ich czasów był zły PRL – ale żeby to zrozumieć pewnie trzeba być człowiekiem wielkiej wiary, lub przynajmniej małego rozumku).

    • zapomniałeś w tych swoich wyliczankach dodać siedem praw noahidzkich, NWO i jeszcze inne rzeczy. allaaaachachbar bracie

    • albo szalom alejchem jak wolisz.

  6. w sumie po co nam to? jak czytam niebezpiecznika to mam pewność, że wszyscy doskonale się orientują w dziedzinie bezpieczeństwa, nie tylko cyfrowego. w najgorszym razie zawsze można zajrzeć na niebezpiecznika i po kłopocie :)

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: