13:14
16/12/2009

Virgin Media, jeden z największych dostawców internetu w Wielkiej Brytanii wprowadza monitoring swoich użytkowników. Specjalne urządzenia filtrujące podpięto do sieci pod pretekstem ochrony praw autorskich należących m.in. do wytwórni muzycznych.

Anonimizowanie ruchu internetowego

Virgin Media twierdzi, że analizowane dane będą poddawane procesom anonimizacji (na przykładzie skandalu z AOL dobrze wiemy, że anonimizacja nie zawsze działa…)

Anonimizacja to zresztą bardzo sprytne określenie — sugeruje, że tożsamość użytkownika, który przesyła chronione prawem autorskim pliki nie zostanie ujawniona. Ale czy jest to równoznaczne z tym, że nie zostanie on pociągnięty do odpowiedzialności…?

Jak działają systemy cenzurowania sieci?

W procesie filtrowania, tfu, monitorowania ruchu, Virgin Media chce wykorzystać produkt CView tworzony przez firmę Deltica. CView wykorzystuje DPI (głęboką inspekcję pakietów) i według producenta działa w następujący sposób:

2

  1. Ruch sieciowy (do i od) użytkownika trafia na urządzenie filtrujące CView
  2. Informacja o adresie IP jest odrzucana (nie wiadomo jednak, co z innymi cechami pakietu, które mogłyby posłużyć do identyfikacji abonenta)
  3. Pakiet jest sprawdzany pod kątem przynależności do rodziny protokołów P2P (np. BitTorrent, Gnutella, eDonkey)
  4. Jeśli pakiet należy do protokołów “udostępniających pliki” jego zawartość jest poddawana analizie. CView sprawdza, czy przenoszone dane nie są przypadkiem chronione prawami autorskimi. Wykorzystuje się tu technikę fingerprintingu i współpracę z serwisami takimi jak Shazam, Gracenote, Digimark oraz Audible Magic, których celem jest rozpoznanie piosenki po jej fragmencie.

Szyfrowanie uniemożliwia monitorowanie

Deltica wspomina jednak, że szyfrowane dane są przez urządzenie pomijane z powodów wydajnościowych (koszt i czas). CView nie próbuje łamać kluczy do algorytmów szyfrujących.

Wygląda więc na to, że niebawem wśród mieszkańców kraju Wielkiego Brata (Wielkiej Brytanii), gdzie jedna kamera miejskiego monitoringu przypada na 14 obywateli, wielką popularnością cieszyć się będą wszelkie materiały na temat szyfrowania danych ;)

Dziś muzyka, a jutro cały świat internet!!!

Producent CView twierdzi również, że ich systemy cenzorskie nie szukają niczego poza muzyką. Jak mówi przedstawiciel firmy, urządzenia monitorujące nie mają wystarczającej mocy i skanowanie innych treści byłoby dla nich wielkim problemem.

Wierzycie im? Bo mnie niezmiernie cieżko jest uwierzyć, że dorzucenie jednej kostki RAMu i jednej regułki na kolejny protokół to “wielki problem”… A właśnie tyle za klika dni będzie dzielić Brytyjskich internautów (i wszystkich, którzy się z nimi komunikują!) od totalnej, masowej inwigilacji.

Przeczytaj także:

21 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. no to TOR

  2. Producent CView twierdzi również, że ich systemy cenzorskie nie szukają niczego poza muzyką.

    …na początek, testowo. A jak już przetestują… 

    Liczę na hackerów. Sądzę, że da się w tych urządzeniach znaleźć luki i np. podrzucać w ruchu pakiety zawieszające to draństwo… ;P

    Z innej beczki, ale może człowieka wkurw strzelić: • Berlusconi dostał w gębę od psychola. Kto winien? • INTERNET! http://bit.ly/8MNPFV • I już mamy pretekst do
    blokowania i cenzury!

  3. @up

    dokładnie, zaczyna się karuzela rozkręcać po całym świecie

  4. hmm to dosc zabawne ze w zasadzie panstwa proboja wprowadzic cenzure&&monitoring internetu w tym samym czasie Niemcy-Polska-Wlochy-Wlk.Bryt etc. w tym samym momencie, a potem jeszcze radosna dyrektywa unijna w 2013 jesli sie nie myle.

  5. Bądźmy dobrej myśli. Każdej akcji towarzyszy reakcja. Jak państwa zaczną się coraz bardziej łasić na prywatność internautów powstaną nowe możliwości jej ochrony. Szczrze na to liczę. Wyścig zbrojeń się właśnie rozpoczyna. Ja nawet wiem kto go wygra :) “Techniczni” użytkownicy sieci sobie poradzą, gorzej z szaraczkami.

  6. to zacznie sie piractwo, tak jak kiedys kiedy nie wszyscy mieli dostep do netu. piractwo znow sie objawi i bedzie mozna zarabiac na tym. ale tylko specialisci ktorzy bedom wiedzeli jak to bezpiecznie omijac

  7. … a do niedawna współczuliśmy Chińczykom … :>

  8. Informacja stała się wolna a to się władzy nie podoba. Dlatego sieją panikę, straszą pedofilią. Gdyby nie to że myślozbrodnia nie jest jeszcze nielegalna nie odważył bym, się wysuwać tak dalece idących teorii jak NWO i schował się za TOR’em.

  9. Białoruś wprowadza kontrolę Internetu: http://bit.ly/4NeQaS • Będziemy w doborowym towarzystwie!

  10. TOR jest dobry, sprawdzony, dużo osób z niego korzysta – ale są już rzeczy lepsze od niego. Obecnie tylko testuję, ale jeśli się rozwiną bardziej to czemu “nie przesiąść się” na nie całkowicie :>
    Jednak nie popadajmy w całkowitą paranoję – na ulicy jesteśmy obserwowani przez kamery policyjne, w banku przez kamery z systemów ochrony, nawet na pocztach i w autobusach czy tramwajach są zainstalowane systemy monitoringu – a jak w internecie coś się dzieje co ogranicza prywatność to od razu “wielkie halo” – jak ktoś jest paranoikiem to niech nie wychodzi z domu albo się do lasu przeprowadzi, chociaż nie, to też zły pomysł bo tam go satelitą namierzą :D B
    ądźmy realistami – wszędobylskiego inwigilowania się nie uniknie, lepiej skupić się na tym jak takim szmaciarzom z drugiej strony uprzykrzyć życie :] a są sposoby, są :>

  11. Każdy protokół da się skanować. Czasem jest to jedynie koszmarnie drogie. Ale gdy znajdzie się chętny na wyłożenie kasy… co ich powstrzyma (poza szyfrowaniem, routingiem cebulowym, itp)? Rządy? To one będą najbardziej zainteresowane… a kasy mają pełno.

  12. Oni to naprawdę robią – zgroza , co oni szykują ludziom
    Zdajęcie sobie sprawę tak do końca co się dzieje na świecie :|
    nie pojęte

  13. To ma jeden pozytywny aspekt. Może w końcu ludzie zdadzą sobie sprawę, iż należy szyfrować swoją komunikację.

  14. czyli, że pliki z rapidshare i innych http i ftp nie będą sprawdzane?

  15. Wydaję mi się, że nie, ale warto sobie zakodować dysk twardy ” w razie czego ” albo zmienić providera

  16. EE ale przecie to widać że to jest tylko przykrywka pod filtrowaniem niechcianych treści politycznych/terrorystycznych itp. Patrząc na zarys mechanizmu jak to ma działać to cview jest bez użyteczny !!!. Nie mówię tu nawet o projektach klientów p2p które w standardzie będą szyfrować ruch ale o tym że wystarczy tylko piosenkę spakować i zaszyfrować i już plik nie zostanie rozpoznany. Już nie mówiąc że wystarczy nagrać piosenkę jakimś nie standardowym formatem. Jak już z góry wiadomo że soft ten nie osiągnie swojego celu nie sądzę aby firmy wydawały miliony tylko dla jednej usługi tylko po to aby przetrzeć drogę dla zastosowań innych funkcjonalności monitorujących treści.

  17. Virgin prowadzi przecież równierz działalność związaną z muzyką. I to wszystko wyjasnia.

  18. […] nie chcą być fotografowani, co odrobinę trąci hipokryzją, ponieważ Wielka Brytania to chyba najbardziej monitorowany kraj — jedna kamera przypada tam na 14 mieszkańców. Protest nurków goniących Google […]

  19. No i zbliżamy się do filmu “V for Vendetta” (tam też była Wielka Brytania)…

    • ‘1984’ też rozgrywało się w Wielkiej Brytanii… :/

  20. […] i stało się to, przed czym ostrzegaliśmy. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron ogłosił, że narodowe mechanizmy filtrujące dostęp do […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.