12:00
9/6/2013

Opisywana przez nas wczoraj afera podsłuchowa trwa w najlepsze. NSA nie wytrzymała presji i postanowiła odtajnić część dokumentów dotyczących PRISM-a. Decyzję podjęto, aby pokazać opinii publicznej, że sytuacja nie wygląda tak dramatycznie, jak opisały to The Washington Post i Guardian, wnioskując po jednej, według NSA wyrwanej z kontekstu prezentacji, która przeciekła do prasy.

Boundless Informant

Boundless Informant

NSA odkręca aferę: PRISM to nie tajne porozumienie, a program do analizy danych z podsłuchów

Szef NSA, James Clapper, dość niespodziewanie wydał w sobotę oświadczenie [uwaga: PDF z domeny dni.gov], w którym stwierdził m.in.:

W tym pośpiechu publikacyjnym [WP, Guardian] nie opisały pełnego kontekstu PRISM-a. (…) Dlatego postanawiam ujawnić część informacji dotyczących PRISM-a, co mam nadzieję rozwieje kilka mitów i nada publikacjom w WP i Guardianie odpowiedni kontekst. (…) Nie wszystkie nieścisłości [z artykułów Guardiana i WP] możemy sprostować, ze względu na konieczność ochrony tajnych danych i sposobów działania NSA.

Stając odrobinę w obronie Washington Posta i Guardiana, można powiedzieć, że afera nie wybuchłaby, gdyby NSA była skora do komentarza, kiedy zaoferowano im taką możliwość przed publikacją tekstów na łamach Guardiana i The Washington Post — wtedy jednak NSA zbagatelizowała dziennikarzy…

Fakty na temat PRISM

Poza oświadczeniem opublikowano także zbiór faktów [uwaga: PDF z domeny dni.gov] dotyczących PRISM-a. Z dokumentu wynika, że:

  • PRISM to nie zbiór danych, ani tajne porozumienie, to program komputerowy służący do analizy i korelacji danych dotyczących globalnych podsłuchów NSA.
  • PRISM działa na podstawie Sekcji 702 FISA Act stworzonego przez Kongres USA (od 2008 roku).
    Sekcja 702 nie może zostać świadomie użyta przeciw mieszkańcowi USA.
  • Rząd nie może inwigilować nikogo bez odpowiednich nakazów i bez uprzednich przesłanek, że osoba ta jest terrorystą. Mało tego, rząd nie może inwigilować żadnego Amerykanina i nie pobiera danych z serwerów firm bez ich wiedzy (jednostronnie).

I możnaby teraz odetchnąć z ulgą — zgodnie z powyższym NSA jednak jest nadzorowane, nakazy udostępnienia informacji są kierowane do prywatnych firm informatycznych zgodnie z prawem i dotyczą wyselekcjonowanych osób. Jak w takim razie wytłumaczyć nakaz jaki otrzymał Verizon? Przypomnijmy, dotyczył on masowego, ciągłego przekazywania danych dotyczących wszystkich abonentów (także Amerykanów).

Guardian tymczasem ujawnia kolejne tajne dokumenty NSA

Boundless Informant, tak brzmi nazwa aplikacji, która służy do statystycznej analizy podsłuchów. Na screenshocie z jego kokpitu widać także USA — co jak zauważa Guardian znów dowodzi temu, ze pomimo zapewnień NSA prowadzi inwigilacje obywateli Stanów Zjednoczonych.

Boundless Informant

Boundless Informant

Wedle zdobytych przez Guardian informacji, Boundless Informant służy do kategoryzowania metadanych związanych z podsłuchami (a nie samych nagrań rozmów telefonicznych czy zawartości e-mali). Narzędzie ma spełniać funkcję informacyjną, pokazującą ile i jakie dane zebrano z danego kraju.

Jak widać, w bazie znajduje się obecnie ponad 97 miliardów rekordów zebranych z sieci całego świata. Ze zdobytych przez Guardian dokumentów wynika też, że narzędzie to w okresie 30 dni zbiera ok. 3 miliardy rekordów. Najwięcej uwagi poświęca się Iranowi i Pakistanowi.

Ujawnienie istnienia takiego narzędzia statystycznego może być dla NSA bardzo niewygodne. W odpwiedzi na listy senatora Wydena, dyrektor NSA Generał Keith Alexander odmówił podania informacji na temat liczebności podsłuchów, twierdząc, że jest to niemożliwe do oszacowania. Boundless Informant zdaje się przeczyć tej tezie…

Jak internet odbiera PRISM?

Internauci na swój sposób podchodząc do afery podsłuchowej. Jeden z grafików nie wytrzymał i poprawił logo PRISM-u na ładniejsze, tłumacząc, że jest załamany iż dysponująca tak wielkim budżetem i tak ważna agencja rządowa ma tak beznadziejne logo dla jednego ze swoich — jak sama przyznaje — najważniejszych programów :)

Oryginalne Logo PRISM NSA

Oryginalne Logo PRISM NSA

Nowe logo PRISM

Nowe logo PRISM

Mało tego, na podstawie koncpecji powyższego redesignu, zmieniono ohydną prezentację PowerPointową na taką, która wygląda lepiej i ma poprawną typografię :-)

Wątek humorystyczny przeważa — oto kolejny przykład:

NSA - jedyna część rządu, która słucha obywateli

NSA – jedyna część rządu, która słucha obywateli

Szydera, czy bezsilność?

Przeczytaj także:

37 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. […] kolejną część tej historii — NSA zdecydowało się odtajnić część danch dotyczących PRISM-a, a Guardian […]

  2. „poprawną typografię”, czyli?

    • Czyli nie tak jak u nas ;)

    • To trochę tak brzmi jakby poprawiwszy komuś wyprowadzenia wzorów mówić o wersji z poprawną matematyką ;)

  3. ” [uwaga: PDF z domeny dni.gov]” – ojej… mają mnie.
    Zamieniacie się fakt czy co? ;)

    • Też już prawie kliknąłem, ale na szczęście zauważyłem
      ostrzeżenie i zdążyłem jeszcze włączyć potrójną ścianę
      ogniową.

    • Haters gunna hate…

  4. “NSA – jedyna część rządu, która słucha obywateli” Padłem
    :) Ciekawe co dalej będzie.

  5. Ja nie rozumiem ludzi, którzy cały czas cisną na Torze i
    usilnie próbują zachować swoją anonimowość i prywatność. Tak czy
    siak, prędzej czy później, wszystkie wskazówki typu co lubisz,
    gdzie pracujesz, czym się interesujesz doprowadzą do wskazówki,
    gdzie dana osoba mieszka, jak się nazywa. USA nie musi wiedzieć o
    nas więcej, ale potrzebny jest im program do analizy wszystkiego po
    kolei. Ja jako szary obywatel Polski mam wrażenie, że żyję w kraju
    respektującym wolność słowa i prywatność. W ramach tego, podałem
    swoje imię i e-mail. Coś się stało? Nie sądzę. Martwiłbym się
    bardziej o to, że wszyscy po sekundzie wiedzieliby jakie mam wady,
    co mam do ukrycia i co mnie krępuje. A jakoś tego nie ma. Nawet w
    USA! Bicz plis, jeszcze tego mało, o disnejowskich gwiazdach równie
    wiemy bardzo mało. Rząd wie sporo więcej. Ale wasz ten szum wokół
    tej całej sprawy i chore podejście, brak dystansu do siebie,
    powoduje, że nie macie o niczym innym do pisania. Oczywiście
    rozumiem sytuację w Chinach, Iranie, Turcji, gdzie zazwyczaj ludzie
    są odcinani od portali społecznościowych i Google – to zupełnie
    bajka. Ale my akurat żyjemy pod wpływem USA i wszystko wydaje mi
    się być w porządku. Zawsze warto spojrzeć na alternatywę i spojrzeć
    na to z innej perspektywy. Wszystkie działania są przeciwko
    pedofilom, a nie niewinnym ludziom. Czyli na oko – ten kto krzyczy
    o wolność słowa i prywatność, ten jest pedofilem? Da faq! To nie ma
    logiki i sensu. Pozdrawiam.

    • Wystarczy że byś nagrał przypadkowo agenta USA pracującego
      w Polsce i przesłał do znajomego na gmaila , po kilkunastu
      godzinach wpadli by do Ciebie i przetrząsnęli czy skonfiskowali
      wszystko

    • Zmienisz zdanie, gdy za powiedzenie “Uważam, że prezydent nie ma racji” zapukają do twoich drzwi.
      Teraz jest tworzone narzędzie, które później może być inaczej wykorzystane.

  6. NSA i tak nie zmieni swojej polityki, nawet jeśli będzie
    głośno o PRISM to nadal będzie funkcjonował. A jak jakimś cudem
    ogłoszą zamknięcie projektu to ukrycie otworzą następny, taki sam.
    Wystarczy poczytać historię działań NSA i NSC za czasów Kissingera
    żeby mieć dokładny obraz działania instytucji od “bezpieczeństwa”
    US. PRISM wydaje się małym problemem w porównaniu do porwania i
    zamordowania gen. Allende i wystawienie Pinocheta do władzy,
    mordowanie demokratycznych wyborców w Bangladeszu, mordowanie
    mieszkańców Tymoru Wschodniego (śmierć 100–180,000), inwazja na
    Cypr, Laos (śmierć 350 000 cywilów) i Kambodżę (śmierć 600 000
    cywilów) i w końcu przedłużenie przez NSC wojny w Wietnamie. Nie
    zapominając o Watergate. (Materiały dowodowe, w tym zapisy rozmów i
    rozkazów, w “The Trial of Henry Kissinger”). Innymi słowy termin
    “covert operation” w definicji NSA ma silny nacisk na “covert”.
    Pewnie mają jeszcze parę takich perełek jak PRISM na magazynie ;)
    Czas pokaże.

  7. Gdyby sie zamieniali w Fakt, to nowe posty zaczynaly by sie
    od “Szok! …”. Wiem, bo czytam.

    • To ok. Uspokoiłeś mnie. Kiedy przeczytam “Szok” w tytule na
      Niebezpieczniku szybko włączę swoje firewalle. Na razie jesteśmy
      bezpieczni. ;)

    • Współczuje ;)

  8. Jest taki stary sposób, gdy złapiesz kogoś za rękę i ten dowie się za dużo – przyznajesz się do jakiejś bardziej błahej afery i by go wtajemniczyć, odkrywasz mu jej najmniej istotny kawałek. Nawet jakaś nazwa fachowa na to jest, ale nie pamiętam. Czy powyzsze manewry właśnie tak nie wyglądają?

  9. NSA – National Stupidity Agency.

    Hłe hłe hłe… Coraz więcej takich informacji będzie wyciekać… NSA to dopiero początek. Potem przyjdzie czas na inne trzyliterówki a jak z amerykańcami sprawa się skończy to się za ruskich zabierze.

  10. czyzby podobne losy spotkalo logo z fanpage Niebezpiecznika na FB? Poprzednie bylo OK! Chyba, ze ‘Niebezpiecznik’ slucha rownie uwaznie jak NSA ]:>

  11. http://polish7zujaftc2q.onionhp- nastepca PBM ze starą
    ekipą. Automat. rejstracja.

  12. Coś ten “wyciek.org” nie wystartował(tak poza
    tematem)

  13. Skoro “program komputerowy służący do analizy i korelacji
    danych”, to w zasadzie my w Polsce też takie coś mamy:
    https://link.iisg.agh.edu.pl/ :-)

  14. Link do tekstu o źródle i jego motywacji:
    http://www.guardian.co.uk/world/2013/jun/09/edward-snowden-nsa-whistleblower-surveillance

  15. I co w tym dziwnego? Każdy pracownik, zwłaszcza korporacji,
    ma GPS w aucie (w szczególności przedstawiciele handlowi),
    monitorowaną ma komórkę, laptop, służbową kartę kredytową,
    skanowaną pocztę, obserwują go firmowe kamery i systemy kontroli
    dostępu. Korzystając z netu czy zakładając darmową pocztę lub
    stronę, śledzony jest przez programy profilujące (m.in. Big Data) i
    dostarczające potem reklamy/spam. To samo podpisując różne umowy
    wyraża zgodę na materiały marketingowe. Co jest zatem w tym
    dziwnego/niepokojącego, że służby także to robią? Takie ich zadanie
    a przynajmniej spamu nie przysyłają :-)

    • spamu nie przysyłają tylko czasem brygadę o 6-tej rano ….

  16. s/Konkres/Kongres/

  17. Czyżby mała ilość komentarzy potwierdzała iż nie tylko ja się tego spodziewałem.

    Panowie/Panie
    Najpierw dbamy o treść a później o jej lokalizację.

  18. Mam takie pytanie:
    Co to kurde jest KONKRES?


    PRISM działa na podstawie Sekcji 702 FISA Act stworzonego przez Konkres USA (od 2008 roku).”

    • Mówisz o kongresie. Najprawdopodobniej redakcja Niebezpiecznika opierała się na komunikatach prasowych i przypadkiem popełniła jakiś błąd. Odpuście ludzie, trochę dystansu do siebie. Każdy człowiek ma prawo popełnić.

  19. 2. Czemu w tym miejscu:
    “I możnaby teraz odetchnąć z ulgą — zgodnie z powyższym NSA jednak jest nadzorowane, nakazy udostępnienia informacji są kierowane do prywatnych firm informatycznych zgodnie z prawem i dotyczą wyselekcjonowanych osób. Jak w takim razie wytłumaczyć nakaz jaki otrzymał Verizon? ”

    napisaliście możnaby razem, a wg http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Lista_najcz%C4%99stszych_b%C5%82%C4%99d%C3%B3w_pisowni
    można by piszemy tak “można by”, czyli osobno.

    PO CO ROBICIE TE BŁĘDY? SPECJALNIE?

  20. […] amerykańskie służby wywiadowcze światową inwigilację (m.in. programów PRISM i narzędzie Boundless Informant). Informatorem jest 29-latek, który obecnie ukrywa się w Hong […]

  21. “Rząd nie może inwigilować nikogo bez odpowiednich nakazów i bez uprzednich przesłanek, że osoba ta jest terrorystą” – nie brzmi to jakoś uspokajająco w kontekście Guantanamo, gdzie od lat przetrzymywani są ludzie bez wyroku na podstawie niejasnych podejrzeń o terroryzm.

    Nawet u nas dwa lata służby obserwowały gościa podejrzanego o terroryzm (wrzucił na jakieś forum filmiki z Osamą bin Ladenem). Po aresztowaniu przyznał się do wszystkiego z miejsca, a po dziewięciu miesiącach w areszcie biegli orzekli, że jest po prostu chory psychicznie (miał historię leczenia nawet i podczas epizodu z Osamą nie brał lekarstw – służbom nie udało się tego ustalić). O ile aresztowanie było ogłoszone wszem i wobec jako sukces, tak wypuszczono go już po cichu.

    Clou jest takie, że uzasadnienia tych podejrzeń o terroryzm to też na pstrym koniu chadzają. A jak zauważył ktoś poprzednio – terrorystów tymi nasłuchami nie łapią, bo terroryści z prawdziwego zdarzenia mają swoje sposoby kontaktowania się, tylko co najwyżej pomniejszych przestępców.

    • To nie jest takie proste chyba, bo jak złapią i wypuszczą to masz opisany przez Ciebie przykład, ale znów gdy coś wywęszą, ale zignorują, to możesz mieć Carnajewów i Boston. Pytanie gdzie ustawić granicę? Oczywiście każdy szef służb bezpieczeństwa, będzie wolał mieć na koncie 200 niepotrzebnie zinwigilowanych niż 200 niepotrzebnie rannych.
      Odrębną, i naganną sprawą są natomiast próby działań typu “gimme all”, zwłaszcza, gdy jest to nieskuteczne (a w nadmiarze uzyskanych informacji, skuteczność może spadać).
      Ja w każdym razie jestem ciekaw tego: http://www.tvn24.pl/nsa-jest-z-siebie-dumna-inwigilacja-pozwolila-uniknac-tuzinow-zamachow,332570,s.html

  22. […] tajnym przesłuchaniu przed amerykańskim Kongresem, National Security Agency kolejny raz poddała się presji opinii publicznej i w końcu oficjalnie potwierdziła, że może […]

  23. […] oskarżeniach, które pojawiły się po burzy medialnej, jaką rozpętał Edward Snowden, i niezbyt precyzyjnych sugestiach, że NSA ma bezpośredni […]

  24. […] kontekście zapewnień NSA, że agencja nie szpieguje obywateli USA, zapytania małżeństwa (oboje są obywatelami USA) nie mogły wszakże wyskoczyć na radarze […]

Odpowiadasz na komentarz JD

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: