14:48
9/1/2020

Czy operator wyciągu w celu walki z “konikami” ma prawo robić każdemu zdjęcie na bramkach? Oto jedno z pytań, na które chcemy odpowiedzieć przed zbliżającym się sezonem narciarskim.

Pisaliśmy już o tym, że wypożyczalnie i hotele mogą wam popsuć wakacje spisując dane z kart lub próbując skanować wasze dowody. Innym problemem są wyciągi narciarskie i kolejki, gdzie ktoś może zrobić wam zdjęcie czy tego chcecie czy nie.

Wyciąg i zdjęcie na bramkach

Zacznijmy od przykładu wyciągu narciarskiego w Czechach. Jeden z naszych Czytelników odwiedził Szpindlerowy Młyn, a tam przed kupnem biletu natknął się na następującą informację.

Jak widzicie operator wyciągu broni się przed kupowaniem biletów przez koników i ich późniejszą odsprzedażą. Dlatego w czasie przechodzenia przez bramki robione jest zdjęcie posiadacza biletu i jest ono przechowywane przez czas ważności biletu w celu zweryfikowania, czy bilet nie został udostępniony lub odsprzedany innej osobie.

Ten przykład podesłał nam Piotr (nasz Czytelnik) zadając przy okazji pytanie czy to jest zgodne z RODO?

Opinia prawniczki

Sprawę skomentowała dla nas Aleksandra Zomerska, Associate w Kancelarii Domański Zakrzewski
Palinka (Zespół Ochrony Danych Osobowych). Ekspertka wskazała, że interpretując tę sytuację mamy trzy możliwości.

  1. Możliwa jest interpretacja że gromadzony obraz nie stanowi danych osobowych (nie umożliwia identyfikacji konkretnej osoby fizycznej). Pani Aleksandra od razu zaznaczyła, że  ta interpretacja “ma wiele dziur”, nawet jeśli możliwe byłoby rozpoznanie danego narciarza po cechach bardzo ogólnych (strój, rodzaj sprzętu, wzrost itp.).
  2. Druga interpretacja – obraz lub zdjęcie to dane osobowe i tutaj wpadamy w reżim RODO.
  3. Trzecia możliwość – obraz lub zdjęcie to dane osobowe biometryczne… i tutaj dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa z przepisami.

Co, jeśli to biometria?

Zacznijmy od tej trzeciej, najbardziej problemowej możliwości. Teoretycznie operator wyciągu może mieć oprogramowanie porównujące zdjęcie “pierwotnego” nabywcy biletu z kolejnymi zdjęciami osób wchodzących na wyciąg. W takim przypadku…

…niezbędne jest pobranie wyraźnej zgody na takie przetwarzanie (art. 9 ust. 2 lit. a RODO). Trudno bowiem znaleźć we wskazanym przepisie inną podstawę prawną. W opisanej sytuacji dochodziłoby bowiem do przetwarzania danych biometrycznych ponieważ informacje dotyczą cech fizycznych człowieka, mające charakter danych osobowych, oraz są przetwarzane specjalnymi metodami technicznymi, umożliwiającymi jednoznaczne potwierdzenie jego tożsamości (art. 4 pkt 14 RODO).

Ponadto, aby zgoda była dobrowolna użytkownikowi powinna zostać przedstawiona alternatywna opcja korzystania z karnetu bez przetwarzania danych biometrycznych, np. mógłby to być karnet bez zdjęcia z możliwością kontroli jego posiadacza przez obsługę stoków narciarskich. Czy tak zaawansowane systemy są stosowane akurat w ośrodku wskazanym przez Czytelnika, tego nie wiemy. Uważamy, że to mało prawdopodobne – tłumaczy Aleksandra Zomerska.

Teraz przejdźmy do czegoś bardziej prawdopodobnego.

Jeśli porównuje człowiek?

Jeżeli potwierdzenie tożsamości narciarza czy snowboardzisty jest dokonywane “na oko” przez człowieka to według Aleksandry Zomerskiej przesłanką takiego przetwarzania mogłoby być prawidłowe wykonanie umowy. Art. 6 ust. 1 lit. b RODO stanowi, że przetwarzanie jest zgodne z prawem gdy jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy. Zdaniem Aleksandry Zomerskiej powołanie się na ten przepis ma sens ponieważ korzystanie z karnetów w sposób niezgodny z umową jest dość powszechnym zjawiskiem, ale…

…zawsze jest jakieś “ale”.

Obowiązek informacyjny!

W obydwu wariantach konieczne jest rzetelne spełnienie obowiązku informacyjnego wobec osób fotografowanych (art. 13 RODO). O prawidłowym przekazaniu informacji nie można mówić w przypadku, gdy narciarze m.in. nie zostali poinformowani kto jest administratorem, na jakiej podstawie dane osobowe są przetwarzane, czy też jakie prawa im przysługują w związku z przetwarzaniem danych osobowych.

Ponadto wątpliwości budzi czas przechowywania danych, ponieważ jedynie dla zdjęcia-wzorca uzasadnione byłoby jego przechowywanie przez okres obwiązywania karnetu, natomiast zdjęcia wykonywane przy przekraczaniu bramki powinny być usuwane „na bieżąco.” – podsumowała Aleksandra Zomerska

Uwaga! Pisząc ten tekst opieraliśmy się na zdjęciu przedstawiającym fragment tablicy informacyjnej. Nie widzieliśmy całości, a teoretycznie gdzieś tam może być informacja o administratorze danych osobowych. Komentująca dla nas sprawę pani Aleksandra również widziała tylko fragment tablicy.

Fotopułapki na turystów (z redakcyjnej szuflady)

Niejako przy okazji wypada nam wspomnieć, że w naszych podróżach natykaliśmy się na inne przypadki robienia zdjęć z zaskoczenia. Widoczny na zdjęciu poniżej “chwyt marketingowy” był (a może dalej jest?) stosowany wobec pasażerów kolejki linowej Czantoria w Ustroniu. Poniższe zdjęcie pochodzi z roku 2017, a zatem z czasów “przedrodowych”.

Nie dłub w nosie jadąc kolejką!

To było dawno temu i wówczas raczej “hobbystycznie” spytaliśmy o sprawę Kolei Linową Czantoria Sp. z o.o. Jej Prezes Zbigniew Kufrej odpisał nam, że automat fotograficzny znajdował się na prywatnym gruncie nie będącym we władaniu KL Czantoria. Niemniej z uwagi na “bezsporne prawo Klientów KL Czantoria do ochrony Ich wizerunku” operator kolejki zwrócił się z prośbą właścicieli automatu fotograficznego o bezzwłoczne uregulowanie wszelkich powinności wynikających z Ustawy o ochronie danych osobowych.

Ustaliliśmy wówczas, że właścicielem budki była firma Foto Lech Lech Odyjas z siedzibą w Żywcu. Niestety nie udało nam się z nią skontaktować, a sprawy nie ciągnęliśmy dalej mając inne problemy na głowie. Jeśli ktoś coś wie o losach tej fotobudki to prosimy o kontakt.

Skoro już dotykamy problemów turystycznych to pamiętajmy, że urządzenia rejestrujące obraz mogą być słabo widoczne i nieoznaczone żadnymi tablicami informacyjnymi. Tzw. fotopułapek używają m.in. badacze dzikich zwierząt oraz Lasy Państwowe do ochrony przeciwpożarowej, walki ze złodziejami drzewa, dzikimi wysypiskami itd. Dlatego pamiętajmy aby na wycieczkach pieszych, podobnie jak na wyciągu i w hotelach, zachowywać się godnie i z klasą!

Co robić? Jak żyć?

Jeśli macie zastrzeżenia co do przetwarzania swoich danych osobowych to zawsze możecie złożyć skargę do odpowiedniego organu. W Polsce jest to Urząd Ochrony Danych Osobowych. Pamiętajcie by składana tam skarga miała podpis i określenie żądania. W ten sposób oszczędzicie urzędowi zbędnej pracy i przyspieszycie sprawę). Warto dodać, że art. 77 RODO stanowi, iż można wnieść skargę do organu nadzorczego “w szczególności w państwie członkowskim swojego zwykłego pobytu, swojego miejsca pracy lub miejsca popełnienia domniemanego naruszenia”. Gdybyście bardzo chcieli wiedzieć jakie są organy ochrony danych w innych państwach to odpowiedni wykaz znajdziecie na stronie UODO.

Nie dawaj dokumentów w zastaw

Przypomnimy również o innym problemie turystycznym, o którym dziś pisał na swojej stronie właśnie polski Urząd Ochrony Danych Osobowych.

Prezes UODO przypomina, aby w zastaw nie zostawiać dowodów osobistych ani innych dokumentów potwierdzających tożsamość (…) nikt zgodnie z prawem nie może tego od nas wymagać. Dokumenty są wydawane w celach ściśle określonych przepisami prawa i zawierają wskazany w nich katalog danych osobowych, który jest szerszy niż ten, jaki można uznać za niezbędny dla realizacji określonego celu.

Zatrzymywanie dokumentów potwierdzających tożsamość prowadzi nie tylko do naruszenia krajowych przepisów, ale także zasad zawartych w ogólnym rozporządzeniu ochronie danych (RODO). Chodzi o zasady: zgodności z prawem, ograniczenia celu oraz adekwatności (art. 5 RODO).

UODO uważa te, że firmy nie powinny też kopiować czy skanować dowodów osobistych bo spisanie danych z tych dokumentów wydaje się wystarczające do zrealizowania umów. Ponadto zdaniem UODO nieuzasadnione jest przetwarzanie wszystkich danych widniejących np. w dowodach osobistych. Alternatywą dla zbierania tych danych może być wpłacenie kaucji za wypożyczony sprzęt.

Podsyłajcie swoje historie i zdjęcia!

Jeśli gdzieś natkniecie się na ciekawe, podobne przypadki robienia zdjęć lub kopiowania dowodów, dawajcie nam znać. Wiemy doskonale, że wyciąg w Szpindlerowym Młynie nie jest w tej praktyce odosobniony. Być może zebranie informacji o większej liczbie takich przypadków da nam lepszy ogląd na powszechność tych praktyk oraz ich różne odmiany, a co ciekawsze przypadki poddamy dodatkowej analizie.

Przeczytaj także:

63 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Wyciąg na Palenicę w Szczawnicy – w 2019 też jest ten fotoradar. Wiele wyciągów ma coś takiego.

  2. Wasza ekspertka nie się do wywalenia do zwolnienia z pracy, a do wywalenia.
    Level of Ignorance – Expert

    Zdjęcie nie w opisanej sytuacji niestanowi danych osobowych podlegających RODO.
    Zdjęcie nie podlega pod RODO, bo nie można na jego podstawie w sposób tani i prosty zidentyfikować osoby.
    Zdjęcie nie jest daną biometryczną, bo gdyby tak było, to można by przy jego pomocy odblokowywać iPhony i Samsungi.
    Zmieńcie kancelarię.

    PS.
    Najważniejsze to wymyślić sobie nieistniejący problem, a później pokazać Światu jak się go rozwiązuje.

    • Cóż za wnikliwa ocena. Dziękujemy. Proponuje doczytać komentarze dot. pojęcia danych osobowych, a potem chodzić i głosić. Serdecznie pozdrawiam

    • “Wasza ekspertka nie się do wywalenia do zwolnienia z pracy, a do wywalenia.”
      Polska język, trudna język. Level of Ignorance – Super Expert.

    • @Michał Kluska Proponuje znajdź kogoś, kto ci przy pomocy kredek wyjaśni czym są dane osobowe w świetle RODO, bo jak widać, czytanie ze zrozumieniem u ciebie nie działa.

      PS.
      Nie ma sensu, abym czytał komentarze, pod gó..ianym artykułem o niczym jakiegoś pseudo eksperta.

    • @John Sharkrat

      Wow, Ty to dopiero pokazałeś jakim jesteś expertem… kanapowym :D
      Hey, rzucę sobie tu randomowe jakieś hasła, nie dam żadnych odniesień do źródeł moich rewelacji i jeszcze poumniejszam innym, bo kto mi zabroni.

      Śmieszne i tragiczne jednocześnie.

  3. Nie trzeba szukać w Czechach – chyba w regulaminach wszystkich polskich wyciągów, jakie widziałem jest zastrzeżenie o “personalizacji” karty zdjęciem przy przejściu przez czytnik. W Tyliczu, gdzie ostatnio jeździłem widać wyraźnie kamerę w bramce – czy robi zdjęcie, czy tylko jest to atrapa nie sprawdzaliśmy. W regulaminie jest natomiast:

    =================
    10.Podczas każdego przejścia przez bramkę wykonywane są zdjęcia osoby korzystającej z karnetu.
    11.Zdjęcia używane są wyłącznie do celów kontrolnych.
    12.Zdjęcia po zakończeniu ważnościuprawnienia są usuwane z pamięci urządzenia.
    13.Posługiwanie się kartą jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzystanie wizerunku do celów kontrolnych oraz jego zapisanie w systemie kontroli dostępu przez okres ważności uprawnień znajdujących się na karcie.
    =================

    a dalej

    =================
    5.Na terenie Stacji Narciarskiej Tylicz prowadzona jest kontrola uprawnień do zakupionych karnetów poprzez wykonanie zdjęcia osoby korzystającej z karnetu podczas zakupu karnetu i każdego przejścia przez bramkę, w ramach którego rejestrowane są m.in. wizerunki osób korzystających z tras narciarskich, urządzeń transportu linowego i obiektów Stacji.
    6.Administratorem danych osobowych wskazanych w pkt IV ust. 4 i 5 jest Stacja Narciarska Tylicz sp. z o.o. z siedzibą w Tyliczu ul. Boczna 4, wpisana do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod nr 0000349690. Z administratorem można skontaktować się pisemnie, za pomocą poczty tradycyjnej na adres: ul. Boczna 4, 33-383 Tylicz lub e-mail info@tylicz.ski. Dane osobowe przetwarzane są na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z 27 kwietnia 2016 r., dalej RODO, tj. w celu wykonania umowy. Administrator nie udostępnia danych ani nie przekazuje danych do państwa trzeciego jak i organizacji międzynarodowej. Dane będą przechowywane w czasie niezbędnym do wykonania umowy i zrealizowania przez administratora ciążących na nim obowiązkach prawnych związanych z umową. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo dostępu do swoich danych, ich poprawiania, sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przeniesienia oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego. Dane nie będą podlegać zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji, w tym profilowaniu. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji celu umowy.
    =================

    Ciekawe jest w szczególności przedostatnie zdanie: “Dane nie będą podlegać zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji” bowiem wskazywałoby, że użycie danych w postaci zdjęcia nie będzie podlegać automatycznemu “blokowaniu” karty. Choć możeliwe, że chodzi o to, że system tylko podpowiada operatorowi – ej, tu jest taka niezgodność – a już decyzję o blokadzie karty podejmuje obsługujący człowiek.

  4. Odnośnie przetrzymywania dokumentów zawierających dane osobowe to jest to normalna praktyka w wielu akademikach. Nie będąc mieszkańcem akademika, a będąc w gości często (na pewno na AGHu) należy zostawić w zastaw jakiś dokument, który lezy potem na półeczce i czeka na odbiór.

    Czy takie coś jest w ogóle legalne?

    • Mówisz w akademiku na AGH? Którym… niezły “honeypot”. Wystarczy obić woźnego i zabrać wszystkie dokumenty :)

  5. Stacje w Białce Tatrzańskiej robią już to od dobrych paaru lat. Z tego co widziałem system działa automatycznie, ale nie “panikuje”. Czyli przesłonięcie kamerki czy obrócenie się nie powoduje “alarmu”. Ale system wyłapuje nieprawidłowości (na pewno zmiana postaci powoduje blokadę karty, podejrzewam iż głównym czynnikiem alarmu jest zmian koloru kurtki).

    Wyciąg w Szczyrku (nazwy nie pamiętam) też ma taki system. Kiedyś karnet mi wypadł na trasie, podjechałem dowiedzieć się co robić a pani w okienku powiedziała ze nie ma co panikować bo karnet się znalazł ale wykryto nieprawidłowość, karnet zablokowany a mój nowy jest do odbioru po okazaniu paragonu za poprzedni. Chyba nawet wystarczyło pokazanie gęby i z poprzednich zdjęć było widać że ja to ja, już nie pamiętam.

  6. W Polsce (np. Białka tatarzańska, system “tatry super ski”) funkcjonuje w ten sposób od wielu lat. Gwarantuję, że jeśli kupicie karnet od jakiejś randomowej osoby a nie w kasie, to wjedziecie tylko raz, a potem wasz karnet zostanie zablokowany.
    Nie wiem jak to działa dokładnie, ale prawdopodobnie rozpoznaje wzrost, ubiór itd.

    • Nie prawda, gdyż właśnie byłem w Białce odkupiłem karnet od zmęczonego jazdą jegomościa i bezproblemowo jeszcze dwa dni na nim pośmigałem!

  7. Budka na Czantorii w Ustroniu nadal tam stoi, z tego co widziałem parę miesięcy (jakoś 2 msc) nadal działa.

    • Podobnie jest na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle – byłem 29.06.2019.
      System działa – nawet zakupiłem zdjęcia.
      Niestety, nie wiem jaka firma go obsługuje.

    • Owszem, potwierdzam. Byłem tam w ostatnie dni sierpnia 2019 roku

    • Wypożyczalnia łyżew na lodowisku Cracovia zbiera w zastaw dokument ze zdjeciem na czas wypozyczenia sprzetu.

  8. Wiele wyciągów tak robi – TatrySki (Białka i okolice):
    W trakcie przejść przez bramki rejestrowane są, wyłącznie na potrzeby kontroli uprawnień, zdjęcia użytkownika powiązanego z daną Kartą TATRY SUPER SKI celem uniknięcia
    wykorzystania Karty TATRY SUPER SKI przez osobę nieuprawnioną, co stanowi prawnie uzasadniony interes Ośrodka Narciarskiego. Zdjęcia te po zakończeniu ważności Karnetu są usuwane w terminie 31 dni.
    https://tatryski.pl/data/sprzedaz/regulamin.pdf
    SKIDATA na swojej stronie chwali się systemem “Targeted fraud recognition”, więc podejrzewam że zdjęcia są jakoś przetwarzane automatycznie.

  9. Co do skanowania w wypożyczalni sprzętu to rozumiem obsługę – jest szybsze i pewniejsze (mniej narażone na popełnianie błędów), a żeby nie skanować wszystkich danych wystarczy stosowna nakładka – niebezpiecznik pokazywał takie w salonie plusa czy Play o ile pamiętam

    • Uważam, że powinna być kaucja z pokwitowaniem. Wtedy nie trzeba zbierać żadnych danych osobowych.
      Oczywiście jak zgubisz pokwitowanie to kaucji nie odzyskasz…

    • Czy ktoś wprowadził faktycznie takie nakładki, czy zakończyło się na fajnym pomyśle?

    • Co Ci po skanie jak nie masz podpisu? Jak masz podpis to jeszcze chwila i przepisz ;)
      BTW do skanowania dowodów masz specjalistyczny skaner który szybciutko zczytuje informacje z dolnej części (strefa MRZ), np. OCR601 – plus taki, że klient widzi, że mu całego dowodu nie skanujesz

    • > Czy ktoś wprowadził faktycznie takie nakładki, czy zakończyło się na fajnym pomyśle?

      Problem w tym, że obecnie obowiązują aż 3 różne wersje dowodu osobistego i 2 różne wzory paszportu. Do tego jeszcze są karty pobytu (1 wzór), karta Polaka (1 wzór) i prawo jazdy (2 wzory).

  10. To kserowanie dowodu w banku jest ok czy nie?bo ostatnio zostałem zmuszony inaczej nie chcieli mi wypłacić pieniędzy bo podobno miałem źle dane uzupełnione w ich systemie. Pani spisała z dowodu a później powiedziała że musi ksero zrobić. Nic nie dały moje protesty. Musiałbym jej dowód wyrwać z rąk siłą.

    • Trzeba było wyrwać, pani nie ma prawa robić z dowodem tego, na co nie wyrażasz zgody – co najwyżej może dowód grzecznie oddać i oświadczyć, że nie wykona dyspozycji.

      A potem należało było pisać do wyższych menagerów banku z żądaniem wypłacenia pieniędzy bez skanowania dowodu. Jest szansa, że się udałoby się.

    • W jakim masz banku konto że kserują dowód? Jak zmieniałem kilka lat temu, to tylko spisali dane.

  11. To w jaki sposob działa siec silowni wymagajacych przy wstępie skanu odcisku palca. Inaczej nie wejdziesz.

  12. Wszystkie stacje narciarskie z systemu TatrySki robią zdjęcia przy każdym przejściu przez bramkę wyciągu.

    • trzeba zamontować LED UV w goglach :D

  13. Co druga wypozyczalnia w Zakopcu chce dokument tozsamosci pod zastaw sprzetu do dzisiaj.

  14. A Alior Bank nadal skanuje dowody np. przy pierwszej wizycie w Banku po wymianie na nowy w związku z wygaśnięciem ważności starego dokumentu.

  15. Na czantorii macie teraz 2 budki i jednego fotografa żywego na dole;) i dodatkowo budka przy torze saneczkowym na szczycie jest;) A jedna budka nawet gada że zdjęcie robi i się uśmiechnij. Ale ogólnie to i tak każdy nas widzi z ludzi na stoku, oraz kamera online jest (Czantoria to państwowy stok, zresztą nie rentowny straty przynosi)

  16. Nie chodzi o odsprzedaż przez koników – co za głupoty. Chodzi tylko o to aby na jednym karnecie nie jeździło więcej niż jedna osoba. Gdy karnet za 2h kosztuje powiedzmy 50zł to za 4h kosztuje 60zł. Znajomi mogą się umówić tak że kupujemy 4h i my jeździmy 2h a potem wy następne 2h. Albo gdy ktoś musi zrezygnować z jazdy wcześniej i chce komuś odsprzedać bilety. I tego właściciele wyciągów bardzo nie lubią – nie wiedzieć czemu?

  17. Przy wyciągu krzesełkowym na Butorowy Wierzch także robią zdjęcia (i to dość chamsko) przy zjeżdżaniu wagonikiem (to było akurat latem). Do tego chcą kasy za odbiór zdjęcia. Mam nadzieję, że są później kasowane.

    • Wierch*

    • Budka z czantorii też zdjęć za friko nie daje – chcesz mieć fote to płacisz ;]

  18. We Francji w 2018 były kamery na bramkach i ludzie byli skanowani „w czasie rzeczywistym”. Gdzieś to było na stoku napisane (i stąd to wiem), ale nie dają nic do podpisania. Pewnie jednak muszą jakieś zdjęcie jak wzorzec zachować. W sumie najlepiej byłoby zachowywać tylko ostatnie zdjęcie przez dajmy na to 24 godziny. W ten sposób zawsze wykryje się podmianę, a każde zdjęcie może (musi) być nadpisane.

  19. zimowy narodowy – wypożyczalnia sprzętu na lodowisko oczekuje pozostawienia dowodu tożsamości w zastaw za wypożyczenie…

  20. Co do brania w zastaw dokumentów to jak to ma się do pracowników WARS zabierają dokumenty potwierdzające prawo do ulg i same bilety?
    Powód jest banalnie prosty: pracownicy WARS’u pośredniczą w kontroli biletów dokonywane przez drużynę konduktorską, czym oszczędzają pasażerom pobudki w nocy, ale co na to prawo?

    • Wydaje się, że w takim przypadku podstawą do tego jest dobrowolna zgoda pasażera. Pasażer, który nie chce przekazać biletu i dokumentu do WARSu będzie musiał po prostu poddać się regulaminowej kontroli osobiście.

    • Kacperku, gdyby mnie pracownik Warsu próbował “zabrać” dokumenty lub bilet, to na drugi dzień ani on ani konduktor, będący z nim w ukladzie, by nie pracowali.

    • Ktoś zabiera dokumenty na noc, a klient sobie w tym czasie smacznie śpi? Pogratulować niektórym beztroskiego podejścia do życia.

  21. Pytacie, to skanuje dokumenty? To kilka przykładów:
    1. bank PeKaO (nie wiem czy w dalszym ciągu, ale to robili rutynowo)
    2. wiele firm “księgowych” w celu wypisania umów np pracowniczych itp. W Krakowie robiła to np pewna spora firma księgowa na życzenie firmy ukraińskiej (hehe, niezłe co?). Nie jestem grzeczny w takich sytuacjach, więc wyprostowałem im światopogląd dość brutalnie. Podejrzewam, że mają zeskanowane setki dowodów, a że znają numery kont, banki itp, to sami wiecie co z tym mozna zrobić.

    Kto nielegalnie pozyskuje wizerunki i upublicznia je? Np:
    1. wójt gminy Bukowina tatrz. – na tzw Klinie stoi kamera, która filmuje przechodniów i streamuje online w sieci www.
    2. wiele wyciągów na Podchalu

    A co powiecie np na Dziekanat Uniwersytetu w Opolu, który do wystawienia zwykłej umowy o dzieło przesłał mi do wypełnienia arkusz A4 z taką ilością danych osobowych, że mnie zagotowało? Pytali nawet o nazwisko panieńskie matki i bodajże (choć już słabo to pamiętam) o wysokość moich zarobków z innych źródeł.

  22. Co do zostawiania dokumentów w wypożyczalniach to faktycznie już od jakiegoś czasu tego nie ma, ale kserowanie / skanowanie dokumentów jest na porządku dziennym. Czy można w jakiś sposób odmówić i zachować prawo do wypożyczenia sprzętu? No bo jeśli przy naszym stoku jest tylko kilka wypożyczalni, i każda kseruje dokumenty, to co możemy zrobić jak nie mamy swojego sprzętu?

  23. A co na to RODO? Jak zwykle – albo dajesz dowód albo spadaj, bo kolejka czeka. I nic takiemu nie zrobisz, możesz się tylko irytować albo poddać.

  24. Nie zgodziłbym się z interpretacją pani prawnik, że podstawą jest art. 6 ust. 1 lit. b RODO (wykonanie umowy). Dlaczego mają mieć mój wizerunek do tego, żebym kupił karnet i skorzystał z wyciągu? Wizerunek nie jest im potrzebny, żeby sprzedali karnet na wyciąg. Jest to nadmiarowe zbieranie danych, niezgodne z art. 5 RODO (minimalizacja przetwarzancyh danych). Cel przetwarzania – sprzedaż karnetu – nie warunkuje zbierania wizerunku. Czy wchodząc na basen i kupując karnet zbierany jest mój wizerunek w celu sprzedaży karnetu? Raczej nie.

    • Ależ nie, nikt nie potrzebuje zdjęcia by nabywca mógł kupić karnet. I żeby – na przykład – jeden raz wyjechał. A nawet aby jeździł za punkty.
      Ale jeżeli umawia się (regulamin) że w ciągu ważności karnetu (np. 4h) korzystał z niego będzie tylko on, to już uzasadnionym jest możliwość weryfikowania, czy cały czas jest to ta sama osoba.
      Wejście na basen jest czymś zupełnie innym – nie da się z niego wyjść tak, by na to samo miejsce (w ryczałtowej cenie np. za cały dzień) weszła inna osoba.

  25. Kilka lat temu na wyciągu w Jurgowie kupiłem skipass od narciarza, który wcześniej wracał do domu. Oczywiście taniej. Po kilku zjazdach podszedl do mnie pracownik stacji i powiedział, że to ostatni mój zjazd i poprosił o kupienie własnego karnetu. Zapytałem o podstawę do takiego żądania. Otóż regulamin stacji narciarskiej zawiera odpowiedni punkt.

  26. Przy tym zdjęciu na początku artykułu, nikt nie odniósł się do dalszej informacji, gdzie po angielsku jest napisane , że przez czas ważności biletu czyli 1 godzina zdjęcie jest przechowywane, a po ważności biletu czyli po 1 godzinie zdjęcie jest kasowane przez system. To po czeskiej stronie. Kto wie jak jest po Polskiej.

  27. Mnie ciekawi co im przeszkadza, że odsprzedam komuś mój niewykorzystany karnet? Powiedzmy, że kupiłem pulę 100 wjazdów wyciągiem. Wykorzystałem 50, złamałem nogę i drugie 50 mi zostało. Nie mogę karnetu odprzedać komuś innemu? Bo?

    • Karnety punktowe można wykorzystywać do woli. Regulaminy zabraniają jedynie odstępowania (przekazywania itp.) karnetów czasowych, które z zasady są “ryczałtowe”.
      I jest to dość oczywiste – ośrodek nie ponosi straty w sytuacji, gdy jedna osoba korzysta z karnetu *punktowego* przez godzinę, a potem kolejna z tego samego przez godzinę.

    • To nie jest cel umowy – oni tak wskazali – moim zdaniem błędnie. Do umowy nie potrzeba zdjęć faktycznie, jest to jedynie tzw. “uzasadniony interes prawny administratora” – czyli dochodzenie jego rozszczeń, ochrona majątku/finansów (podwójne wchodzenie na kartnet) itp. więc lit. f art. 6 RODO a nie lit. c – do wykonania umowy. Poza tym klauzula informacyjna i tak powinna być przedstawiona w jakiejkolwiek formie (papier, wyświetlona, strona www, regulamin czy cokolwiek). Bliżej tu powinno być do F aniżeli do C ale mają konstrukcję jaką mają..

  28. wplacam kaucję, a jak ją odzyskam gdy nie podam wcześniej wszystkich danych personalnych.?

  29. Dokładnie taki sam mechanizm weryfikacji karnetów jest w ośrodku Szczyrkowski w Szczyrku. Na pewno działał w sezonie letnim, kiedy jest tam pełno rowerzystów, lecz zapewne na zimę nic się nie zmieniło.

  30. Polskie góry. Zieleniec. W zeszłym roku syn chciał spróbować nart. W wypożyczalni zeskanowano mój dowód osobisty (Nie zgadzasz się? Przecież nie musisz korzystać. Wytłumaczcie to kilkuletniemu, chcącemu spróbować czegoś nowego, dziecku :( ). Potem pisma z żądaniem usunięcia skanu i kolejne z prośbą o informację, jakie dane przetwarzają. Minął prawie rok – cisza. Ze względu na zawirowania życiowe zabrakło czasu na konsekwencję w działaniu, ale muszę wrócić do tematu i złosić sprawę do PUODO.

  31. O ostatnio nad Bałtykiem przy wypożyczaniu czterokołowego mięśniojazdu babka nawet oglądać dowodu nie chciała, wystarczyło jej ustne oświadczenie i kasa za wynajem z góry, żadnej kaucji… taki już blady RODOwy strach padł na wynajmujących?

    • Jeśli nie robiła przy tym zdjęcia lub filmu z ukrycia, to należy ją pochwalić za takie podejście, niezależnie od tego czy RODO się nam podoba, czy nie.

  32. Konik też człowiek, nie jest na powietrze.

  33. A ja kiedys zadzwonilem na infolinie operatora platnosci. Powitano mnie slowami “nagru0ywamy rozmowy a jak ci sie to nie oodoba to spadaj” kiedy poinformowalem pania ze rowniez nagrywam rozmowe to sie pozegnala i rozlaczyla. Moze to nie na temat, ale ciekaw jestem czy to zgodne z prawem.

  34. To jak kupuje karnet dziecku, to muszę podstawić smyka pod foto, żeby potem nie mieć problemów ?
    A jak dziecko 10 lat kupuje sobie karnet samo, to na jakiej podstawie przetwarzają wizerunek małego ?

  35. […] Wystarczy że będziecie chcieli pojeździć na nartach, a już ktoś (czasem z ukrycia) pstryknie Wam zdjęcie. Albo że Wasz nawet dalszy krewny zrobi sobie test DNA […]

  36. Poniżej fragment OFICJALNEGO poradnika UODO pt” Ochrona danych osobowych w szkołach i placówkach oświatowych” z sierpnia 2018. Rozdział 3.12 str. 33.

    “Fotografia to nie dane biometryczne
    Co do zasady przetwarzanie wizerunku w postaci fotografii samo przez się nie stanowi jeszcze o przetwarzaniu danych biometrycznych. Zgodnie z definicją wyrażoną w art. 4 pkt 14 RODO dane biometryczne oznaczają dane osobowe, które wynikają ze specjalnego przetwarzania technicznego, dotyczą cech fizycznych, fizjologicznych lub behawioralnych osoby fizycznej oraz umożliwiają lub potwierdzają jednoznaczną identyfikację tej osoby, takie jak wizerunek twarzy lub dane daktyloskopijne. Zatem fotografie są objęte definicją “danych biometrycznych” tylko w przypadkach, gdy są przetwarzane specjalnymi metodami technicznymi, umożliwiającymi jednoznaczną identyfikację osoby fizycznej lub potwierdzenie jej tożsamości. Takich danych osobowych nie należy przetwarzać, chyba że RODO dopuszcza ich przetwarzanie w szczególnych przypadkach, przy czym należy uwzględnić, że prawo państw członkowskich może obejmować przepisy szczegółowe o ochronie danych dostosowujące zastosowanie przepisów RODO tak, by można było wypełnić obowiązki prawne lub wykonać zadanie realizowane w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej powierzonej administratorowi.”

    Moim zdaniem ta definicja ma się nijak do możliwości systemów IT. To kolejny przykład nienadążania przepisów prawa za technologią. Tyle, że gdyby traktować jako dane biometryczne każdą fotografię to należałoby z netu usunąć wszystkie zdjęcia, w tym zdjęcia publiczności na imprezach, meczach, koncertach a także zabronić pokazywania widowni w TV.

  37. Firmy od wyciągów są zachłanne, jeden karnet to jedna umowa na wożenie jednej osoby na górę, nie ważne kto z niej korzysta. Rozumiem, że fotki robią żeby wykryć jak ktoś jeździ na bilecie ulgowym albo instruktorskim, ale jaką stratę ma firma jeśli rano na karnecie jeździ mąż, a wieczorem żona? Karnety czasowe i tak mają ograniczenie polegające na blokadzie czasowej, nie da się żeby grupa cwaniaków weszła na wyciąg na jednym bilecie.

  38. Janskie Łaźnie – Czarna Góra – też robią foto. Niestety regulamin jest dostępny tylko online wiec w chwili zakupu nie można się dowiedzieć skutecznie o tym ze bigbrother działa.
    Po zablokowaniu odkupionej karnetu Czech w ochronie pokazał mi na komputerze ze na ten karnet wcześniej jeździł ktoś inny. Nie miałem pojęcia ze mają taki system.

Odpowiadasz na komentarz Hh

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: