18:52
27/9/2010

Odkurzaczowy gang to nie fikcja, tylko pomysłowi rabusie z Francji. Obrabiają hipermarkety przy pomocy wiertarki i odkurzacza :-)

Ssący złodziej

Nie wiem jak w Polsce, ale w brytyjskich supermarketach przy kasach spotkać można specjalne, plastykowe pneumatyczne rury prowadzące na zaplecze sklepu. Za ich pomocą kasjerki “wysyłają” utarg do sklepowego skarbca — pieniądze zamykane są kapsułach, a następnie umieszczane w rurze, która “wsysa” kapsułę i transportuje do skarbca.

Pneumatyczna rura

Kapsuła i wlot do systemu pneumatycznych rur.

Pneumatic Bank

Samochodowy Bank Pneumatyczny. Depozyty wędrują rurami do budynku.



Metoda na odkurzacz polega na włamaniu do sklepu, nawierceniu rury …i przyłożeniu mocnego odkurzacza co skutkuje wyssaniem ze skarbca paczuszek z pieniędzmi. Od 2006 szajka “odkurzaczowych” rabusi ukradła już w ten sposób ponad pół miliona funtów — bez potrzeby otwierania jakiegokolwiek sejfu.

To jedna z tych sytuacji, w których aż chce się powiedzieć: “bezpieczeństwo państwa systemu naprawdę ssie…” :-)

Podesłał skazi

Przeczytaj także:



40 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Czytam niebezpiecznika już kilka miesięcy, i nadal mnie zadziwia :D
    Co artykuł to ciekawszy (dziwniejszy?) pokazujący “hardwarowe” problemy z bezpieczeństwem na codzień (-;

  2. W Polsce też są te tuby, np w Auchanie, tyle że tam działa to tak że kasa leci do kasy centralnej a później do skarbca :P

    • zigguard: czy sugerujesz zatem, że u nas trzeba by się wspiąć na dach i przewiercić do tej rury, która biegnie w hipermarkecie pod sufitem, tak, żeby przechwycić paczkę zanim trafi do “kasy centranej”? :>

  3. W Polsce też się takie rury w marketach widać, a przynajmniej na pewno było widać jakieś 8-10 lat temu ;) (choć bardzo dawno nie zwróciłem uwagi na coś takiego, więc nie wiem, jak jest teraz)

  4. W Szczecinie jest takie coś na Turzynie w supermarkecie; to kto chętny? :D Odkurzacz weźmiemy ze sklepu, wiertarkę też! Zerowe koszta, same zyski!

  5. BTW. czemu mi scroll czasami na wszej stronie nie działa? Irytuje to strasznie…

  6. Ja widziałem bezpieczniejszą formę – w Realu ochroniarz działał za taką tubę (mimo ,że infrastruktura była) ,jeździł z wózkiem sklepowym i zbierał od każdej kasjerki taką tubę :P

    “specjalne, plastykowe pneumatyczne” nie wiedziałem ,że jest materiał plastyk :P

    • Anon: istnieje, poczytaj słownik albo grepnij niebezpiecznik pod kątem słowa “plastykow.”

    • @Piotr Konieczny – chyba jednak nie…
      http://sjp.pwn.pl/szukaj/plastyk

    • Alaknar: a przeczytałeś hasło, które wkleiłeś do końca? Ostatni wyraz, pogrubiony nawet…

  7. Chyba bardziej powszechny jest “pan Mietek” odbierający utarg od kasjerki, tak przynajmniej wielokrotnie udało mi się zaobserwować :). A Mietkowi odkurzacz nie straszny ;)

  8. Coś na Wyspach dziwnie to działa. Znam te systemy pneumatyczne z kilku sieci handlowych i po pierwsze nigdzie kasa nie trafia z nich bezpośrednio do sejfu, a po drugie przechwycenie nawet z rury zostało by odkryte w ciągu kilku minut po wysłaniu. No ale może Polacy bardziej dbają o pieniądze? :)

  9. Te „rury” to się „poczta pneumatyczna” po polsku nazywa (jak ktoś nie wiedział, to wystarczyło na tym już podlinkowanym artykule kliknąć na link do polskiej wersji językowej). Zastanawiam się, czemu autor artykułu się tak nie postarał…
    U nas w hipermarketach też takie widziałem i zastanawiałem się do czego to służy (wiedziałem, że coś tym wysyłają, ale nie wiedziałem, że pieniądze).
    A z bezpieczeństwem tego rozwiązania, to tak jak wszędzie indziej – nie jest bezpieczne, jeśli ktoś nawet przez chwile nie pomyśli „jak ktoś mógłby się do tego włamać?”. Wystarczyłoby przecież, żeby rury nie szły tamtędy, gdzie każdy może niezauważenie grzebać.

    • @Jajcuś: czytałem polską (uboższą) wersję wikihasła przed publikacją, ale to nie znaczy, że spolszczona nazwa mi się podoba… IMHO nie jest tak opisowa i steampunkowa jak słowo rura ;) BTW: w podlinkowanej angielskiej są opisane inne ciekawe implementacje pneumatycznego przesyłania danych. Był nawet pomysł pneumatycznego metra…

  10. @bibi88bibi przez ten cholerny aplet javy, chłopacy już dawno temu obiecali, że to wyłączą ale coś im się nie spieszy, więc u mnie poleciał pod topór noscripta (pomaga)

  11. Podoba, nie podoba, ale taka nazwa jest znana i stosowana od dawna. No cóż, malutki artykulik, bez źródeł, to ktoś, kto wcześniej o poczcie pneumatycznej nie słyszał (mnie nawet w szkole o tym wspomnieli), rzeczywiście może uznać że to jakiś głupi termin wymyślony na szybko. Mnie polska nazwa jakoś bardziej się podoba (dlatego że znałem wcześniej?) – mówi coś i o działaniu („pneumatyczna”) i o funkcji („poczta”) systemu… „pneumatyczne rury” to IMHO mogą kompresor z oponą łączyć ;)

  12. a może wystarczy przechwytywać pieniądze i dalej przesyła kapsuły z fałszywkami,
    albo zrobić taka pralnie pieniędzy

  13. W Polsce też widziałem takie rury w sklepach. Pod koniec pracy supermarketu, przed zamknięciem, najłątwiej zaobserwować użycie. Przesyłą się tym jakieś świstki i chyba właśnie pieniądze.

    Zresztą, po raz pierwszy słyszałem o zastosowaniu “poczty pneumatycznej” (tak to nazwano)w telewizyjnym reportażu o usprawnieniu pracy szpitali. Próbki, pobierane od pacjentów, są przesyłane tą drogą do laboratorium, co oszczędza sporo czasu i pracy szpitalnego personelu – są to oszczędności zupełnie realnie przeliczane na złotówki.

    Fajna sprawa – taki internet, w którym pakiet przesyłąny przez sieć jest zupełnie realny;-)

  14. Bo wicie, w cywilizowanym świecie pocztę pneumatyczną stosuje się od co najmniej 100 lat. To, że w Polsce jest ona dla wielu nowością, której nie potrafią nazwać pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy zacofani.

  15. Przypomniały mi się “Gwiezdne Jaja” :P Hmmm, ale połączyć to ze skarbcem? Jak u SKnerusa McKwacza? :D Zero pomysłu na zabezpieczenie.
    Swoją drogą, można by tak okradać np. szafy pancerne – mały otworek wiertarką i odkurzaczem wyciągać mamonę.

  16. W Tesco 5-6 lat temu zaobserwowałem metodę przesyłania pieniędzy z pełnej już kasy fiskalnej za pomocą rur. Tam szło chyba na pierwsze piętro do ręcznego odbioru.

    @bibi88bibi też miewam problemy ze scrollem, odkąd PK zastosował javowe myki antyspamowe :] Przełączenie się między zakładkami (FF) pomaga.

  17. Poczta pneumatyczna istnieje, działa w wielu supermarketach (przynajmniej te, które ja odwiedzam). Co ciekawe przesyłane są tą drogą pieniądze nie tylko na koniec dnia, ale mam wrażenie, jak się uzbiera w kasie większa ilość gotówki (również chyba w postaci potwierdzeń z POS). Tak więc można się przyjrzeć, jak kapsułki podróżują sobie po sklepie.

    Faktycznie, rury od kas biegną pod sufitem. Nie zwracałem uwagi, gdzie cały system “schodzi”. Ale może trzeba się przyjrzeć…

  18. @Sergi:
    “Swoją drogą, można by tak okradać np. szafy pancerne – mały otworek wiertarką i odkurzaczem wyciągać mamonę.”
    Pewnie byłoby trudno, bo banknoty będą pospinane/popakowane w coś. A jeśli robić dziurę dostatecznie dużą, żeby to przeszło, to równie dobrze rękę można włożyć. Rulonik bilonu wyssać pewnie jeszcze trudniej.
    Inna sprawa, że zrobienie tego otworu w kasie pancernej to dużo czasu i jeszcze więcej hałasu. Nawet zakładając, że masz odpowiedni sprzęt.

  19. bardzo pomysłowe :)

  20. W Makro w Rybniku też jest infrastruktura poczty pneumatycznej, ale nie wiem czy nadal z niej korzystają. Może 1-2 razy widziałem to w użytku. Pewnie teraz zarabiają tak mało, albo 80% ludzi płaci kartą :))

  21. A czy przypadkiem tam nie są przesyłane paragony (rulon z duplikatami), a nie sama kasa? Przecież kasjerki pod koniec zmiany wyjmują całą “szufladę” z pieniędzmi. Rozumiem, że akurat w opisywanym systemie była przesyłana kasa, ale to aż się wydaje dziwne. Drobniaki też? Tego by taki pneumatyczny system nie wytrzymał. A banknoty zwijają w rulon?

  22. @Mateusz, wkładają to w takie plastikowe “naboje” – rolka z paragonami mogłaby się rozwinąć ;)
    W lokalnym carrefour też mamy taką “pocztę pneumatyczną” – przy końcu zmiany na kasie (oczywiście aktywne max 4 z 33 ;) ) ochroniarz podchodzi do kasjerki i nadzoruje załadowanie naboju.

  23. Moglibyście zaktualizować artykuł?
    W źródle jest “500,000 euros”, u Was pół miliona funtów :>

  24. Podejrzewam że wiadomość jest raczej legendą miejską. Jakieś oficjalne źródło (portal policji, czy coś?).

    Złapanie przesyłki w trakcie wysyłania (taki MIM) nie wymaga użycia odkurzacza. Wystarczy dostęp do zamykalnego otworu na trasie.

    Wyciągnięcie przesyłki z sejfu jest niemożliwe. Dokładnie z tych samych powodów, dla którego wyssanie rulonów z tradycyjnego sejfu przez dziurę w ścianie się nie powiedzie. Przede wszystkim dlatego, że wymaga podessania przesyłki, z najczęściej otwartego pojemnika i dla tego, że pojemnik taki musiałby ustawić się osiowo do otworu.

    Reasumując: bzdura której tutaj jeszcze nie widziałem.

  25. Gwoli jasności: pisząc “otwartego pojemnika” miałem na myśli pojemnik zbiorczy, nie transportowy.

  26. A wystarczył by na końcu tylko zawór zwrotny i sprawa wciągania zażegnana :)

  27. WOW!

  28. W Polsce też są takie rury, na pewno w części supermarketów. Selgros w Krakowie ma na pewno. Pani wrzuciła pod kasą tubkę i kasowała dalej :)

  29. Doogroo racja. Miałem styczność z takimi systemami. Pojemniki leżą dość daleko od wylotu i w żaden sposób nie dałoby się ich zassać z powrotem. Nie jestem pewien, ale na końcu rury jest chyba klapka blokująca, więc żadne ssanie nic nie da. Tak więc system musiałby być chyba skonstruowany celowo tak, aby możliwy był transport w obie strony, czego zdaję się twórcy starają się uniknąć.

    • Hidd: no niestety nie wiem, jak to wyglądało w przypadku systemu w sici francuskich supermarketów, ale skoro wyssali, to chyba jednak coś było nie tak ;)

  30. ciekawe… maja pomysły ;)

  31. Jakos nie potrafie sobie wyobrazic, jak mialoby to dzialac – czyli ze przez mala rurke od odkurzacza mialaby sie przepchnac ta “kasetka”. Niemozliwe… Chyba ze plan jakis taki, ze na skutek obnizonego cisnienia za pomoca odkurzacza, kasetka skrecila by w zla strone i poleciala do rurki przy ktorej siedzi zlodziej. Ale to tez jakies naciagane.

  32. […] byli w stanie (z zewnątrz) manipulować systemem transakcyjnym banku (miejmy nadzieję, że nie odkurzaczem ;). ABN Amro […]

  33. W serialu LOST też takie coś było… nawet nie wiedziałem że takie rzeczy można w Polsce spotkać ;)

  34. Ano miałem ja w swojej karierze styczność z tym ustrojstwem – ze strony kasjera. Słusznie – pieniądze (przynajmniej w Realu), zbiera się, jak uzbiera się większy utarg. Kasa centralna pokazuje, że w którejś z szuflad uzbierało się dużo grosza, więc wysyłają kierowniczkę zmiany (razem z security guyem). Zabiera banknoty (kasjer musi przeliczyć), zostawia paragon, który podpisuje ona i kasjer, a potem pakuje to do plastikowego pojemnika i wysyła gdzieś tą rurą :) Na koniec dnia utarg zanosi się do pomieszczenia kasjerów, przelicza ręcznie i podpisuje jakieś kwity.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: