9:12
12/7/2016

Od zaledwie tygodnia, smartphony na całym świecie podbija Pokemon Go — gra oparta na danych z gry Ingress i wykorzystująca prawdziwe mapy danej okolicy oraz augmented reality. Gracz musi faktycznie chodzić po okolicy, a jego zadanie polega na odnajdowaniu i łapaniu pokemonów, które kryją się na terenach realnych obiektów, np. w parku, w muzeum albo na terenie jednostki wojskowej.

Aby zagrać, trzeba się jednak zalogować. Promowaną przez producenta gry opcją jest logowanie przez konto Google. Niestety aplikacja, czego wielu graczy nie zauważa, na iPhone prosi o pełny dostęp do konta Google:

Apps_connected_to_your_account

Mówiąc wprost: gra żąda więcej uprawnień niż potrzebuje i korzysta z nieudokumentowanych tokenów chociaż na razie nie ma dowodów, że z nich “złośliwie” korzysta. Jeśli jednak ktoś przejmie serwery firmy Niantic, producenta gry, dla milionów graczy na świecie może się to skończyć małą katastrofą, bo pozyskiwane przez grę uprawnienia oznaczają, że ktoś może:

  • czytać i wysyłać oraz kasować nasze e-maile (dzięki czemu ktoś może także przejąć nasze konta w innych serwisach zarejestrowane na ten e-mail — wystarczy, że skorzysta z funkcji funkcję “zapomniałem hasło”)
  • pobierać i kasować pliki na dysku Google
  • pobrać historię naszych wyszukiwań i lokalizacji
  • podejrzeć wprowadzone przez nas dane osobowe

Łapię pokemony — co robić, jak żyć?

Przede wszystkim, szukaj ich w obiektach sakralnych. Z doświadczenia redakcji wynika, że tam kryje się ich najwięcej. W Krakowie wczoraj w nocy, prawdziwym zagłębiem był budowany na Błoniach papieski ołtarz. A teraz do rzeczy:

  • Sprawdź obecne uprawnienia aplikacji do twojego konta Google — zrobisz to tutaj.
  • Uważaj na złodziejów telefonów. Oni też wiedzą, gdzie są pokemony i czają się tam na ludzi, którzy zamiast rozglądać się po okolicy tylko patrzą ekran. Żeby było śmieszniej, korzystają z “przynęty na pokemony”, której rozrzucenie umożliwia gra. Rabuś rozrzuca przynętę, pokemony się schodzą, a za nimi wpatrzeni w telefony gracze… Niektórzy pewnie i tak woleliby jednak dostać po głowie, niż znaleźć ciało w rzece podczas gry.

IMG_8146

Google zapowiedziało już, że globalnie obniży aplikacji uprawnienia do niezbędnych w ciągu kilku dni. Proponujemy jednak nie czekać na wymuszony downgrade i samodzielnie obniżyć uprawnienia aplikacji juz teraz.

Nie łapię Pokemonów, ale chcę!

Gra nie miała jeszcze swojej oficjalnej premiery w Europie. Użytkownicy iOS mogą ją jednak pobrać zmieniając sklep na amerykański. Androidowcy, jak to androidowcy, mogą z kolei wgrać na swój telefon APK spoza “zaufanego” sklepu. To nigdy nie jest dobry pomysł. Przestępcy wiedząc jak duże jest zapotrzebowanie na tę grę, wypuścili do internetu setki zainfekowanych plików z grą.

Po instalacji, nie loguj się przy pomocy konta Google, a po prostu załóż konto na serwerach gry. O ile będziesz w stanie się do nich dostać, bo z racji popularności i liczby graczy na całym świecie, infrastruktura gry wciąż zalicza pady:

pokemon

Generalnie, staraj się minimalizować miejsca (serwisy, aplikacje) w których logujesz się swoim kontem Google. Możesz też zawsze stworzyć jakieś “śmieciowe” konto Google “do gier”, na którym nie podasz prawdziwych danych i nie będziesz odbierał e-maili.

Hackowanie gry…

Ponieważ gra nie wykorzystuje certificate pinningu do komunikacji z serwerami, można podglądać i modyfikować jej ruch. W sieci już pojawiły się narzędzia, które umożliwiają automatyzację grania, m.in. spoofując lokalizację GPS (dzięki czemu gracz może się przemieszczać nie ruszając się z domu, lub — to już poza grą — przejmować TIR-y, por. Fałszowanie sygnału GPS pozwala sterować statkami).

Na koniec warto odnotować, że gra naprawdę bije rekordy popularności, a wartość firmy Niantec oraz Nintendo w ciągu ostatnich 6 dni wzrosła o ok. 30%. Pomimo tego, że gra nawet nie miała jeszcze swojej oficjalnej premiery w Europie…

IMG_8147

Niektórzy żartują, że trzeba było globalnej sieci GSM, wystrzelenia na orbitę satelit GPS, żeby ruszyć dzieci z domu. Ale grają nie tylko dzieci:

Cm7rrjPWcAAFYos

Warto przynajmniej raz sprawdzić, jak w grze prezentuje się nasza okolica. Jest bowiem szansa, że producenci umieścili na terenie naszej posesji tzw. “siłownie”, do której pielgrzymować będą gracze:

Boon_Sheridan_on_Twitter___Living_in_an_old_church_means_many_things__Today_it_means_my_house_is_a_Pokémon_Go_gym__This_should_be_fascinating__

Całe szczęście, niektórzy nie potrafią chodzić w grze. Nie dowierzają, że aby się przemieszczać, w wirtualnym świecie, trzeba …faktycznie się przemieścić w realnym życiu:

CmzsHpsUkAAU7bT

Internet ma jednak radę dla tych, którym nie chce się chodzić, a też chcieliby pooglądać Pokemony:

Cm6JjjRUIAEyT5z

Przeczytaj także:


85 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. ostatnie zdanie takie piękne!

    • Hahaha fajny grzybek

    • Noo łysiczka!

    • Taa, tylko że do sezonu jeszcze daleko, a i tak trzeba pochodzić za grzybkami.

    • @owuuuakk: jeszcze miesiąc, dwa góra ;) Choć czasem nawet w lipcu się już pokazywały gdzieniegdzie. Pamiętajcie żeby jeść je jak krowa trawę – prosto z ziemi, dzięki czemu nie podpadacie pod paragraf posiadania ;D

    • @QuadDamage – a mp3 z neta usuwać po 24h.

    • Na POKEMONY, to do Niemiec! Tylko uwaga! Nie raz i nie dwa razy się przerazicie na widok skupisk POKEMONÓW! :D

    • @Krzysiu: muzykę i filmy można legalnie ściągać nawet z warezów, pod warunkiem że jest to tylko na użytek własny. Zasysanie torrentem to już paragraf. A na gry i programy trzeba mieć licencję, niezależnie od źródła ;>

  2. Androidowa wersja, z amerykańskiego Play Store nie ma tego problemu – gra nawet nie figuruje na liście aplikacji które mają dostęp do mojego konta Google

    • Po co ma mieć odstęp do konta google, skoro ma już dostęp do androida… ;]

  3. ja mam pokemony nie ze sklepu, ale z linka na fileshare.
    loguję się do pokemonów za pomocą g+, ale nie mam apki w panelu googlowskim.

  4. Czyli to samo co w ingress, nic nowego?

    • dokładnie, tylko opatrzone jakże niasamowitymi i ekscytującymi pokemonami. Czasami mam wrażenie, że niektórzy się masturbują do tych pokemonów…

    • Słyszałem, że Ingress był bardziej rozbudowany

    • Ryptun: Ingress nie nie był tylko cały czas jest !!!

  5. “(…) którym nie chce się chodzić, a też chcieliby pooglądać Pokemony” psylocybina żle działa w zamkniętych pomieszczeniach :)

  6. 1. Niantic (producent Pokemon GO) był częścią Google. Kto wie, do czego nadal mają dostęp.
    2. Ingress (pierwsza gra Niantica) od zawsze ma pełen dostęp do konta Google (gram od 2 lat).
    3. ZTCW od developerów Androida, aby dostać dostęp do pełnych danych lokalizacji koniecznych do pewnych mechanizmów gry potrzebny jest pełen dostęp do konta Google. Ale to informacja niesprawdzona, więc nie gwarantuję, że tak rzeczywiście jest. Jeśli tak, to fail jest po stronie Androida.

    • Żeby dostać się do historii lokalizacji tak.
      Ale gra przecież chce tylko aktualny dostęp do pozycji GPS. Coś kompletnie innego.

    • Historia lokalizacji występuje w panelu pokemona, wyświetla się miejsce, w którym został złapany. W dodatku jest dziennik z wszystkimi czynnościami z gry.

    • @Ozianin: to nadal nie jest historia lokalizacji Google tylko lista historycznych odczytów bieżących GPS przez aplikację.

  7. złodziejów

    • Co się stało, pokemona ci ukradli ?

    • Zespół R Cię dopadł?

    • By uchronić świat od dewastacji…

    • By zjednoczyć wszystkie ludy naszej nacji!

    • By miłości i prawdzie nie przyznać racji!

    • By gwiazd dosięgnąć, będziemy walczyć!

  8. Wie ktoś gdzie można znaleźć bezpieczną paczkę apk poza sklepem Googla?

    • Na apkmirror?

    • Apkmirror

    • Apkmirror (ponoć) sprawdza wszystkie apk czy mają podpis, to było pierwsze(?) źródło po wyjściu Pokemon Go.
      Wersja tam i w Google Play to 0.29.0, niektórym osobom teoretycznie spełniającym wymagania się zamyka (nie crashuje, po prostu force-closes, nie przechodząc nawet pierwszego ładowania + to nie jest kwestia mirrora, bo w internecie też są takie przypadki).
      W ogóle nie pojmuję tego, że 1) wypuszczają w świat program, który nawet nie jest jeszcze wersji 1 (ciekawe czy do global release będzie jakiś update), 2) minimum systemowe to Kitkat, a target to Marshmallow – przecież 6 ma taki mały % rynku… :/

      Jeśli ktoś ma Ingress lub znajomych w to grających, sprawdźcie mapę portali w okolicy – Niantic używa ponownie lokacji, więc można jeszcze przed zagraniem sobie zaplanować trasy. ;)

    • @Ktosiek “niektórym osobom teoretycznie spełniającym wymagania się zamyka (nie crashuje, po prostu force-closes, nie przechodząc nawet pierwszego ładowania + to nie jest kwestia mirrora, bo w internecie też są takie przypadki)”

      wymagania to jak zauważyłeś minimum Kitkat, od wersji 4.4.2, dodatkowo gra wymaga najnowszej wersji map google, najnowszej wersji google play, minimum 1Gb ram (po root i wywaleniu zbędnych rzeczy działa płynnie, na stockowym 4.4.2 już mniej, i znacznie dłużej się ładuje. przy tej ilości ramu), i ma problemy z niektórymi modułami GPS – tego nie zweryfikuję, mam za mało telefonów:(, dodatkowo nie działa podobno na procesorach intel atom

    • Czysty plik ma SHA256 równe 8bf2b0865bef06906cd854492dece202482c04ce9c5e881e02d2b6235661ab67
      Można sprawdzić pobrany plik online

    • Wg Dashboards Marshmallow ma już >10%. 99.9% klientów komercyjnych appek oczekuje w tym momencie target API na Marshmallow. Co jest w tym niby dziwnego?

    • @Ktosiek: “W ogóle nie pojmuję tego, że 1) wypuszczają w świat program, który nawet nie jest jeszcze wersji 1 (ciekawe czy do global release będzie jakiś update), 2) minimum systemowe to Kitkat, a target to Marshmallow – przecież 6 ma taki mały % rynku… :/”
      Gra jest oficjalnie wypuszczona tylko dla paru krajów, nie jest to jakby wypuszczone w świat. Zapewne miało to być coś w formie beta testów przed faktycznym dokończeniem gry i oficjalną premierą.

  9. Grzybki “halucynki” nie wywołują halucynacji więc pokemonów nie zobaczysz.

    Psylocybina w nich zawarta zmienia tylko percepcję PRAWDZIWYCH bodźców.
    W ten sposób możesz usłyszeć obraz, zobaczyć dźwięk lub widzieć bardzo zniekształcone rzeczy.

    • To kolega lub koleżanka mogą się stać Twoim Pokemonem :-P

    • Tyle, co napisał zzz, wystarczy, by zrozumieć. Ale świat dalej wierzy w upieczenie dziecka w piecu po grzybach (bo też wersja z grzybami jest).

  10. Teraz dopiero zwróciłem uwagę, ze Ingress (tego samego producenta i w zasadzie ten sam silnik) również ma przyznane pełne uprawnienia do konta Google…
    Czy ktoś się orientuje czy “Revoke” uprawnień nie zablokuje mi możliwości logowania się? Niestety nie odnalazłem opcji zmiany uprawnień a tylko całkowitego odebrania.

    • Tak. Dalem revoke i nie moge sie zalogowac. Ba nawet nie moge zmienic sposobu logowania bo apka sie wysypuje.

  11. Ja mam pokemony pobrane z apkmirror wszystko smiga loguje sie przez konto google i one nie wymaga zadnych uprawnien. Zalogowalem sie do konta google i tam nigdzie nie widze zeby byly pokemony na liscie…

  12. Dzieci oraz darmozjady siedzący na garnuszku rodziców w końcu mają zajęcie. W sumie wyjść z nory, poruszać się na powietrzu to same plusy, o ile jeden z drugim nie zrobi sobie krzywdy.

    A tak na poważnie jeden aspekt pozytywny – to właśnie ruch. Reszta to nic innego jak P2Win.

    • To uczucie, gdy ktoś ma tak małe ego, że musi wyzywać od dzieci i darmozjadów pod totalnie niezwiązanym postem.

    • “darmozjady”? Wszyscy moi bliscy kumple grają, wszyscy pracują, od kelnerów, przez barmanów, tancerzy, analityków, konsultantów a na dyrektorach finansowych kończąc. Darmozjady w opór, mają czelność grać kiedy idą do Tesco?

      Specjalnie z bratem wyszliśmy pieszo do lasu zamiast pojechać na rowerach, żeby złapać parę pokemonów. Zajawka potrwa kilka miesięcy i minie, dlaczego więc wyzywasz ludzi, którzy korzystają z wakacji albo zwyczajnie grają przy okazji?

    • To gratuluję Wam fantastycznego kręgu Ajfonowców. Jeśli jest jak mówisz i Ci Twoi koledzy analitycy, konsultanci czy dyrektorzy finansowi napitalają w gierkę na komórce służbowo-prywatnej (bo przecież na pewno nie każdy nosi po dwa najnowsiejsze Iphony 7SS) która daje taaaaki dostęp do danych z telefonu to ja nie mam pytań… Zaraz będzie zdziwko i lament, że ktoś shakował firmę i wypłynęły dane kilku-set/tysięcy/milionów* osób…
      Ja pitole, powinny być obowiązkowe szkolenia z bezpieczeństwa telekomunikacyjnego bo indolencja poraża a to szczególnie w klasie średniej do wyższej… Bo jak wypłyną tajemnice Karyny czy Sebixa to po wszystkich spłynie, co najwyżej będzie beka na wiosze.pl przez kilka dni.

      A z tą wycieczką do lasu w końcu bez roweru – poszliście zbierać grzybki, czy pokemony ? :)

    • @Mariola , @WiCiO
      Nie ogarniam, sam pracuję w biurze (inżynier Automatyki i Robotyki), moja dziewczyna pracuje w systemach bezpieczeństwa też jako inżynier, najlepszy przyjaciel jest po medycynie, wszyscy łapiemy pokemony. Ajfonowcy? Daleko nam do hipsterów, mam GoClever (Polska firma) Insignię 530 lte (model sprzed 1,5 roku, warty wtedy i teraz mniej niż 1k zł), dziewcyzna ma Huaweia sprzed roku, a przyjaciel motorolę sprzed ponad 2 lat po updacie androida. Wszyscy mamy od dawna konta Trainer Club, bo graliśmy wcześniej karciane pokemony online. Nawet pies cieszy się z dłuższych spacerów (to wielki plus dla tej gry – ja i pies nie nudzimy się codziennie spacerując).

      Podsumowując Mariola, telefon może mieć parę lat byleby był android odpowiedni.
      Nie musisz używać konta google, więc bezpieczeństwo nie jest problemem.

      Tak tylko, chciałem Cię oświecić, że są spoko ludzie na tym świecie, współczuję że w swoim otoczeniu dostrzegasz raczej Sebixów i Karyny, na szczęscie w moim jest ich mało. Ale wierzę że możesz się wybić i zmnienić swoje otoczenie, bo są na świecie fajni ludzie też grający w tą grę – nie wszyscy są bogatymi dupkami z ajfonami.

      Polecam każdemu, odkrywa się ciekawe miejsca:) Punkty z ingressa często są przy ciekawych miejscach historycznych, kapliczkach, studzienkach, ulicznych dziełach sztuki (oraz ulicznych ‘dziełach’ sztuki) i innych urokliwych miejscach które są koło waszych domów i nigdy ich nie dostrzegaliście, a gra nawet pokazuje ich nazwy i zdjęcie:)
      Gra już teraz ma więcej czterokrotnie wyszukań więcej niż ‘Fallout’ w okolicach premiery Fallouta 4, porównywalnie z Brexitem. League of Legends, Witcher i hasła jak Gangman Style czy Trump odpadają przy popularności pokemon GO. Sprawdźcie google trends.

  13. A ja mam pytanie odnosnie innej aplikacji, PRISMA, poniewaz wlasnie przeczytalam komentarz Piotra Koniecznego odnosnie jej bezpieczenstwa. Jezeli uzytkownikij zezwala aplikacji dostep do zdjec (PRISMA, Instagram czy jeszcze inne), czy wszystkie nasze zdjecie sa wowczas w rekach firmy, ktora wyprodukowala aplikacje czy tylko te przetworzone? Jezeli sa to wszystkie zdjecia, czy sa to ‘tylko’ metadane (lokalizacja, czas etc.) czy rowniez ich fizyczne kopie, w takiej postaci, ktora widzi uzytkownik?

  14. “Jeśli jednak ktoś przejmie serwery firmy Niantic…” – to nie jest konieczne, aby doszło do nadużycia uprawnień. Przecież sama firma może w przyszłości to robić, o ile nie nadużywa ich już dziś.

  15. Przecież Niantic jest/było częścią Google, więc pewnie i tak mają dostęp do wszystkiego bez proszenia o żadne uprawnienia.

  16. Oczywiście miliony graczy wiedzą, że chodząc z patelnią w łapkach po mieście i mając włączoną lokalizację stanowią łatwy cel dla żądnych zysku Sebixów umożliwiając im ptym samym wybór odpowiedniego na atak miejsca. :)

  17. Po 1. Niantic samo się przyznało, że gra ma dostęp do zbędnych uprawnień i razem z Google pracują nad naprawą tego.

    Po 2. Osoby korzystające ze spoofowanych GPSów powoli łapią bany. Nie jest to coś nie do wykrycia.

    Po 3. Jeszcze raz ktoś przetłumaczy GYM na “Siłownię” to chyba coś odstrzelę… Kurde, od ponad 15 lat mamy oficjalne tłumaczenie “SALA”. Nie Siłownia, nie Gimnazjum (jak niektórzy nawet tłumaczyli – serio?), a SALA Pokemon. Nie ma ona na celu trenowania, a zdobywanie odznak…

    • Widać w redakcji niebezpiecznika nigdy nie grali w pokemony, bądź urodzeni pod koniec lat 90-tych ;)

  18. Już zmienili uprawnienia na “Basic account info, Know who you are on Google, View your email address”.

  19. Kiedyś to się nazywało geocaching.

  20. Czysty plik ma SHA256 równe 8bf2b0865bef06906cd854492dece202482c04ce9c5e881e02d2b6235661ab67
    Można sprawdzić pobrany plik online

  21. Skąd autor artykułu wysnuwa wniosek, że pełny dostęp do konta Googla oznacza m.in. mozliwość czytania, wysyłania i kasowania e-maili?
    Przecież mozna mieć konto Google nie mając w ogóle maila na Gmailu! Mozna założyć konto Google na dowolny adres e-mailowy spoza Gmaila…

  22. “Pokemon Go — gra oparta na silniku Ingressa ” a to dobre, szokoda tylko, że jak #niebezpiecznik zaczyna wychodzić po za #siec, a zaczyna wchodzić w #programowanie to cytując mojego wykładowcę z polibudy “zaczyna się topić w strumieniu” (odnośnie strumieni danych).

    Ingres to jest silnik LibGDX3, czyli język Java
    PokemonGo powstał w oparciu o silnik Unity, czyli język C#

    Sorry, ale Java != C#, a LibGDX3 to nie jest to samo, co Unity.

    • czepia się pan, panie kolego….
      Cała warstwa danych geolokacyjnych pochodzi wprost z Ingressa. Po stronie serwerowej recycling kodu między pokemonami a ingressem też pewnie był potężny

  23. wszystkie takie gry to super gratka dla służb specjalnych, wysyłać nieświadomych ludzi z aparatami by robili zdjęcia interesującej nas aktualnie okolicy …

    • Tak, faktycznie zdjęcia placów, kościołów i muzeów są niewiarygodnie cenną informacją trudną do zdobycia.

    • pokemony pokazują się nie tylko w takich miejscach, brakuje monitoringu jakiejś ciemnej uliczki bocznej? cyk na mapce pokazuje się pokemon i już kierują gracze obiektywy aparatów w tamtym kierunku ….

  24. Przecież ten farmazon o “pełnym dostępie” został już obalony https://gist.github.com/arirubinstein/fd5453537436a8757266f908c3e41538

  25. Zastanawiam sie czy tyle dzieciaków czyta niebezpiecznik i na nim komentuje czy dopiero pokemony są w stanie stare konie wyciągnąć sprzed komputerów…
    A dokładniej dopiera aplikacja która umożliwi im aktywność ale bez odrywania oczu od ekranu….

    • “A dokładniej dopiera aplikacja która umożliwi im aktywność ale bez odrywania oczu od ekranu….”

      – ale koniecznie wyprodukowana przez giganta na znanym brandzie, bo parę lat temu polski GPSowy RPG Modern Wizards przeszedł praktycznie bez echa i projekt został zawieszony. Słabo.

  26. Już widzę rozprzestrzeniamy urban legends… Tak, wszędzie czają się gangi, które rozpylają przynęty i kradną telefony od 20 osób naraz xD

    cygańskie gangi z lure node’ami xD

  27. Naprawdę jestem pod wrażeniem, że takie gówno bije popularność.

    To się może tylko podobac komuś kto faktycznie nie ma co robić, imho prawda z tymi darmozjadami.

    ~Filystea

  28. Głupie pytanie – co jeśli pod wskazanym linkiem mam listę aplikacji która są podpięte do mojego konta Google, ale Pokemon GO nie ma tam? Lista by się zgadzała, ale właśnie brak tam Pokemon GO. Mam zainstalowane i loguję się przez konto Google. Dziwne

  29. Popularność takiej tandety oznacza tyle, że ta planeta jest pełna przygłupich pokemonów…

  30. Droga Redakcjo, dlaczego “co chwila” zmieniacie tytuł tego samego artykułu?

  31. Jak ktos posiada konto Google z prawdziwymi danymi i jeszcze uzywa Gmail, to dla niego nie ma juz ratunku ;)

  32. A ja uwazam ze ludzie to ogolnie w wiekszosci banda mądrych inaczej .. ktorych jak widac mozna latwo “zarazic” byle szajsem. Beda chodzic i szukac virtualnych ikonek .. i do tego beda jeszcze jakas filozofie dopisywac .. albo tlumaczyc niektorzy beda ze to dobre bo ludzie na spacery maja powod wyjsc. Wychodzcie bez telefonu a nie z przyklejeni kazdy do swojego ekranu … juz nie mowie o tym co tez ktos zauwazyl .. ze takie patrzenie w ekran i lazenie spowoduje jedynie “carmagedon” .. bo beda ludzie wlazic pod auta (ale widac ze teraz piesi sa spokojni bo przeciez maja pierwszenstwo na drodze nawet jak wchodza przypadkiem na droge ;) .. Niech te lemingi wpatrzeni w ten telefon dalej laza .. moze to lepsze od tego ze jak ich sie oderwie od tych telefonow to nie potrafia z drugim normalnie pogadac (bo brakuje emotkow no nie ? ;) .. Ubogie to obecne pokolenie ..

  33. Jak ktoś nie ma KitKata to tu jest przerobiona wersja działająca od 4.2.2:
    https://mega.nz/#!rANh3bhb!fxJyxNFRgau1LAKvASgOtlAiMP7IJjXQyYZj8Cnv2XA
    Nie wiem czy nie ma w niej czegoś “ekstra” ale na starym tablecie Samsunga działa …

  34. Dlatego do gier na facebooku/gier na telefonie wymagających połączenia z kontem google mam specjalne, puste konto. Nie ma mowy bym dawała grze dostęp do mojego prywatnego konta.

  35. Jest jedno rozwiązanie o ile nie korzystasz z usług gmail na androidzie.
    Zakładasz konto (nowe) wprowadzasz fake dane i grasz. i niech sobie czytają maile a dokładnie jeden dziękujemy za założenie konta:)

  36. Zmienili już ustawienia i obecnie aplikacja prosi jedynie o “basic profile info”: https://dl.dropboxusercontent.com/u/97752/Screen%20Shot%202016-07-14%20at%2020.58.11.png

    • Potwierdzam.

  37. omg, zakończenie artykułu mnie rozłożyło. wyśmienity żart milordzie.

  38. szkoda, że niestety ludzie wraz z wyjściem z domu zostawiają w nim rozum

    • W większości nie mają czego zostawić…

  39. Jak dla mnie gra ta ma (jeszcze) niewykorzystany olbrzymi potencjał. Potrzebujesz dokładnej foto/video dokumentacji niebezpiecznych / strategicznych obiektów – umieść tam producencie pokemona, znajdzie się cała masa pokemonów, którzy dadzą się nawet zamknąć do więzienia (za wejście na niedozwolone obszary) żeby zdobyć dla Ciebie zdjęcie/film tego objektu. I to kompletnie za darmo :) Brawo po prostu. Tylko patrzeć jak ludzie wypełzną na pasy startowe lotnisk, bazy wojskowe, lotniskowce? Tak dokładnej fotodokumentacji nie dostarczy żaden dron :) No i prawnie cała odpowiedzialność outsourcowana na userów – po prostu GENIALNE!

  40. Dzisiaj koleżanka w firmie (IT korpo) biegała po openspace’ie i łapała pokemony, które siedziały na biurkach – w tle włączone monitory. Czasem nieświadomie możńa zarejestrować bardzo wrażliwe dane…
    Czy ktoś się orientuje, czy zapisane obrazy są wysyłane na serwery producenta gry?
    Wedłu mnie, analizując takie obrazy można zbudować całkiem ciekawą bazę danych, patrząc na skalę popularności aplikacji :)

  41. > wystrzelenia na orbitę satelit GPS

    Satelitów. :)

  42. Zaktualizujcie artykuł, poprawili już uprawnienia apliakcji. Teraz żąda tylko adresu email oraz dostępu do publicznego profilu.

  43. “Androidowcy, jak to androidowcy, mogą z kolei wgrać na swój telefon APK spoza “zaufanego” sklepu. To nigdy nie jest dobry pomysł.” Dlaczego wszyscy użytkownicy Androida mieliby być niewolnikami “jedynego słusznego” sklepu Google Play? Czy autor artykułu ma zamiast samochodu kolejkę łączącą jego dom z Biedronką (oczywiście bez możliwości zatrzymania się gdzieś po drodze)?

    • Dlatego że pirackie APK mogą być zmodyfikowane i np. zbierać Twoje dane.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: