21:52
25/3/2012

* Państwowe dokumenty w aucie

wozi i zostawia bez opieki poseł Jan Tomaszewski

via Kacper Brzeski

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

4 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. walenie publicznego focha przez “kilkanaście kg.” – jakie to kurwa żałosne! im wszystkim się już w dupsku poprzewracało – do biedronki ich wysłać !!!

  2. No tak po co ma je nosic skoro ich nie czyta…

    “Pani prezydent musi sobie uświadomić, że ja nie przyjeżdżam na Piotrkowską, żeby balować, czy tańczyć na stole, tylko pełnić obowiązki posła.”
    Z tego co mi wiadomo, nie każdy poseł ma biuro poselskie a obowiązki służbowe jako posła wypełnia się w sejmie – biuro ma mu jedynie pomagać zrozumieć potrzeby społeczeństwa no i dla społeczeństwa, a nie dla posła jest to biuro. Zakaz natomiast miałby obowiązywać to społeczeństwo, a nie posła. Heh…

  3. Tak, tak. Poseł nie nosi państwowych dokumentów bo są za ciężkie, a co mają powiedzieć dzieciaki z podstawówki i gimnazjum które tyle samo muszą dźwigać?

    • Mają powiedzieć: “Co wolno wojewodzie… itd…”

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: