10:34
27/5/2010

Niesamowite brednie przetoczyły się wczoraj przez prasę. Brytyjski “naukowiec” z uczelni, której drugie imię winno brzmieć “attention-whore”, ogłosił wszem i wobec, że jest pierwszym człowiekiem, który został zainfekowany komputerowym wirusem.

Człowiek wirus…

Na początku myślałem, że to poconfidence’owy kac, ale nie — ta historia jest prawdziwa, a dr Mark Gasson naprawdę ma bujną wyobraźnię i tzw. parcie na szkło… Oto wywiad doktorka dla BBC:

Podsumujmy te brednie. Koleś uważa, że jeśli wszczepi sobie RFID-a (nic nowego), który zamiast zwykłych danych przechowywuje dane złośliwe (nic nowego) to jest pierwszym człowiekiem zainfekowanym wirusem komputerowym. FAIL!

Dementujemy głupoty

Problem leży w tym, że wirus komputerowy w żaden sposób nie oddziałuje na ciało “zainfekowanego”. Ba, tego w ogóle nie można nazwać wirusem! Bo definicja wirusa komputerowego, to samoreplikujący się złośliwy kod. A ja jakoś nie widzę, żeby kod z RFID-a tego “naukowca” był w stanie sam się rozprzestrzeniać, zwłaszcza, że dane z RFID-ów w rzeczywistości są pasywnym źródłem informacji — to znaczy, że bez czytnika nici z ich przetwarzania.

Jeśli naprawdę chcielibyśmy rozważyć rozmnożenie kodu w tej sytuacji, należałoby po pierwsze posiadać podatny na atak czytnik RFID-owych połączony z urządzeniami służącymi do przeprogramowania innych RFID-ów. Nie wątpie że takie “systemy” istnieją, ale jest małoprawdopodobne, że doktorek natyka się na nie w ramach wykonywanych przez siebie czynności poza laboratorium.

Pokuszę się więc o stwierdzenie, że jedyne co pan doktor infekuje, to ludzkie umysły, głupotą i FUD-em!

Ataki na elektronikę w ciele człowieka

Na boku tej śmiesznej historii warto wspomnieć, że w ciele człowieka od dawna lądują urządzenia elektroniczne (np. rozruszniki), komunikujące się bezprzewodowo z czytnikami w gabinecie lekarza. Co więcej, kiedyś w tekście “2 firewalle poproszę, jeden na mózg, drugi na serce” opisywałem już atak na tego typu rozruszniki… i trzeba podkreślić, że jest to atak niezwykle groźny!

W przypadku rozruszników, skuteczny atak (albo infekcja wirusem) oddziałuje bowiem na ciało człowieka — rozrusznik może albo przestać działać, albo zacząć działać w nieodpowiednim momencie. Obie sytuacje są mono niepożądane przez pacjenta.

Wracając do naszego doktorka, idealnym podsumowaniem tego, co myślę na temat “pierwszego człowieka zainfekowanego wirusem“, są słowa pracownika firmy Sunbelt:

Niebawem wszczepię sobie telefon komórkowy z bluetoothem i będę mógł powiedzieć, że roznoszę wirusy komputerowe. Tym razem naprawdę!

Przeczytaj także:

19 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. z drugiej strony.. jeśli nosicielem jest człowiek , istotą wirusa jest to że człowiek wierzy że można się zarazić z RFIDa, wirus przenosi się poprzez ustne i pisemne prznoszenie tej informacji, to jak najbardziej zgadza się że mamy do czynienia z wirusem którego źródłem jest RFID a podatni są ludzie :D

  2. @mymy: hehe, true :) Umiejętności autopromocji tej uczelni nie można odmówić. Takie MontyPythonowe ministerstwo badań nad badaniami.

  3. Kiedyś (dawno temu) czytałem o chorym psychicznie, który uważał że jest komputerem, pisał na siebie programy w Turbo Pascalu i sam je wykonywał :) Taki wirusem już mógłby się zarazić ;)

    Nawiasem mówiąc, cała sprawa wydaje mi się jak najbardziej poważna – mamy coraz to nowe implanty, wrą prace nad sztucznym okiem do tego różne protezy. Jak znam życie to już lub niedługo większość tego typu urządzeń będzie się kontaktować bezprzewodowo, więc mamy potencjalny dobry wektor ataku. Teraz wyobraźmy sobie np. sniffera na sztuczną dłoń który będzie sczytywał jakie klawisze na klawiaturze wciskaliśmy – zaczyna się robić ciekawie :)

  4. Wiecie co. Słuchając tych bredni można naprawdę zacząć zastanawiać się czy ów doktorek nie ma jakiegoś wirusa w głowie :)

  5. W jednym z odcinków “level 9” “źli” dodali do picia jakieś mikroczipy które po wypicu zaburzały elektronikę człowieka :)

    Serial był całkiem fajny, ale mało kto go oglądał i skończył się na jednym z dwóch zaplanowanych sezonów.

  6. Może tak:

    1. Istnieje sobie złośliwy kod, który na forach dla programistów, umieszcza rady jak zaimplementować jakiś “ficzer”.

    2. Osoby implementujące “ficzer” wg. wskazówek znalezionych na forum w konsekwencji tworzą kod, który obok widocznej (spodziewanej) funkcjonalności w cieniu wysyła rady z pkt. 1 na inne fora.

    3. Co więcej “zarażony” programista szerzy idee wśród kolegów ;)

  7. Piotrze, nie ograniczaj się do technologii, które znasz teraz np. ze sklepów. Wywiad ewidentnie duma nad przyszłością. Pan ma budżet uniwersytecki i zacięcie do badania technik ewidencjonowania “Żydów rasy mlecznej” – na pewno może przyczynić się do popularyzacji nowych rozwiązań w życiu społecznym i gospodarce. Chociaż sam wywiad nie zaprezentował tematu replikacji – wspominają ledwie o “simple computing” – to Pan Gasson to podobno przebadał komunikację interchipową w warunkach laboratoryjnych, a szczegółowe wyniki zaprezentuje między 7 a 9 czerwca 2010 r. na IEEE International Symposium on Technology and Society w Australii (http://www.uow.edu.au/conferences/2010/ISTAS/index.htm http://www.ieeessit.org/). Czekając na oficjalny papierek-pedeefik, warto jeszcze sięgnąć po oficjalny press release Uniwersytetu Readingskiego ;) http://www.reading.ac.uk/about/newsandevents/releases/PR281590.aspx

  8. @Michał: to że w Polsce przywykło się rozważać tylko bieżące zagrożenia wdrożeń technologii zaimportowanych z zachodu, nie znaczy, że Pan może nie mieć ciekawego insightu na temat technologii, które na populacjach będzie się wdrażać za paręnaście-parędziesiąt lat. Warto poczekać na pełny research, a nie się rzucać na dyskredytowanie po skromnym wywiadzie telewizyjnym.

  9. Po prostu jest zarażony, a czas inkubacji jest pewnie bardzo długi :D
    Myślę, że za 200-300 lat powinien być zabity przez tego wirusa ^^

  10. Myśleliście nad zmianą szablonu? O ile zwykły tekst _jakoś_ da się czytać, to jak jest dużo pogrubień to oczy mi wyskakują na balkon popełnić samobójstwo. Gdyby nie magiczna skryptozakładka ‘Czyść’ już dawno byście wylecieli z moich RSSów, serio.

  11. @AdamK: odnośnie ataku na sztuczną rękę – zczytywanie wciskanych klawiszy może skutkować “jedynie” powiedzmy stratą materialną. Wyobraźmy sobie jednak, że atakujący przejmuje całkowitą kontrolę nad ręką, chwyta jakieś ostre narzędzie i…

    Coś podobnego już było nawet zekranizowane. O ile się nie mylę był to film niemieckiej produkcji: Anatomie (możliwe, że część druga). Studenci medycyny wszczepiali sobie syntetyczne mięśnie sterowane z komputera, dzięki którym uzyskiwali nadludzką siłę. Jednakże po kolei zaczynają popełniać “samobójstwo”. Ktoś po prostu sterował ich mięśniami, doprowadzając do upozorowanych samobójstw. Wyssane z palca, ale zawsze – pomysł ciekawy.

  12. Zgadzam się ze to pomyłka w klasyfikacji – to byłby raczej malware lub ew. trojan.
    No ale niestety – myślenie wymaga wysiłku i nawet naukowcy produkują mase g. :)

  13. Nie do końca jest to bzdura – tylko wiele mediów przeinaczyło ideę eksperymentu (skąd to znamy?). Gość wgrał szkodliwy kod na RFID żeby sprawdzić, jak się zachowają identyfikujące go przez RFIDa – ponoć zaraził kilka systemów związanych z otwieraniem drzwi itd. a więc… jednak jest to “samoreplikujący się złośliwy kod” :)

  14. Oczywiście ze jest to wirus. Samo replikacja jak najbardziej zachodzi więc nie wiem w czym problem. Popularny pendrive USB tez jest pasywnym nośnikiem danych. Wirusy przenoszone tą drogą nie są wirusami ? Ten “naukowiec” mówi bardzo sensownie. Czy czytniki RFID i podłączone do nich urządzenia nie są podatne na ataki ? Panie Piotrze, myślałem że ma Pan więcej wyobraźni. Każde urządzenie elektroniczne korzystające z technologi RFID teoretycznie może posiadać błędy w oprogramowaniu, ba nawet w HW.

    • Mam też zdrowy rozsądek i wrodzoną zdolność nie ulegania marketing-bullshitowi — to niekiedy o wiele bardziej przydatne niż wyobraźnia ;-)

  15. Koleś. Widzę, że nie wiesz, w którym kościele ci dzwonią. To świństwo jest wielce niebezpieczne.Poczytaj o twórcy biochipa. Oto niektóre cytaty o nim : Głównym oponentem rozpowszechnionego używania tego urządzenia jest dziś… twórca biochipa Carl Sanders. Sanders twierdzi, że biochip stwarza duże możliwości manipulowania reakcjami ludzi, gdyż częstotliwość, na której pracuje urządzenie, ma duży wpływ na zachowanie człowieka „Wykazano, że przy pomocy biochipa można powodować wzrost stężenia adrenaliny we krwi. Można też wysyłać lub odbierać sygnały z pojedynczej komórki nerwowej. Umożliwi to w zupełnie nowy sposób kontrolę nad organizmem. Może on zostać użyty do wywołania wewnętrznego szoku, zmiany zachowania, pobudzenia lub wielu innych zastosowań, jednych dobrych, jednych wątpliwych, drugich złych”. Jak powiedział w 2000 roku J P, naukowiec z Politechniki Warszawskiej: „Niska częstotliwość, na jakiej działa biosensor, powoduje, że człowiek staje się sam anteną. Poprzez zwiększenie lub zmniejszenie częstotliwości fal można podnosić lub obniżyć poziom adrenaliny w organizmie, manipulując samopoczuciem człowieka. Można go uspokoić lub rozdrażnić”. Sanders mówi, że kierowany przez niego zespół skonstruował nawet specjalny biochip, podnoszący poziom adrenaliny we krwi i wywołujący agresję. Nazwali go „Rambo”. itp. A poza tym : sam się zaszczep

    • dik: nie zrozumiałeś — my tu nie dyskutujemy o zagrożeniach płynących z wszczepiania sobie biochipów, ale o FUDzie, który sieje naukowiec. (BTW, Ty piszesz o chipach, a my o RFID-ach, a to nie jest to samo!). Nie wyciąłem tylko dlatego, że informacja o biochipach jest ciekawa (mimo, że to offtopic).

  16. Komputery oparte na DNA już funkcjonują Japończycy stworzyli sztuczne dna które umożliwi rozwój tej technologi nośnikami danych są nici DNA RNA kwas nukleinowy to nic innego jak oprogramowanie iny rodzaj nośnika danych konfiguracja za pomocom fal elektromagnetycznych i fal radiowych to nic trudnego poczytajcie o wpływie fal na funkcjonowanie organizmów żywych technologia RFID opiera się właśnie na falach radiowych i magnetycznych człowiek stojący obok radia robi za antenę prosty przykład z punktu widzenia fizyki i biochemii to żadne odkrycie po prostu wykorzystano to w praktyce a człowiek to nic innego jak skomplikowana biochemiczne maszyna napędzana prądem elektrycznym elektroncefalograf między natężenie fal mózgowych a wirus za pomocom np bluetooth można przesłać sms-m czhipy RFID wpływają bezpośrednio na prace układu hormonów tego rodzaju czhpy początkowo miały służyć w medycynie do stymulacji hormonami i układem nerwowym w leczeniu np. Uszkodzonego rdzenia kręgowego itp. Pomyślcie trochę

  17. Cała otaczająca nas materia wszechświat to tak naprawde drgania. Każdego z nas otacza pole bioelektromagnetyczne wytwarzane przez nasz organizm serce to pierwszy organ krztałtujący się w organizmie podczas życia płodowego generuje pole elektromagnetyczne serce generuje ok~ pięć tysięcy razy silniejsze pole bioelektro magnetyczne niż mózg taksamo krew generuje pole nasze całe ciało jest okablowanie żyłami w których płynie krew docierająca do każdego zakamarka naszego ciała więc jesteśmy “BATERYJKĄ” technologia czhipów RFID opiera się na zasilaniu za pomocom tego pola poza tym czhip jest pasywny oczywiście poza aktywnościom nadawania i odczytu…
    A teraz coś na temat pracy mózgu i układu nerwowego: układ nerwowy to zbiór wyspecjalizowanych komórek ,odpowiadają one za sterowanie aktywnością całego organizmu zapomocom układu nerwowego jesteśmy wstanie wykryć najdrobniejsze zmiany otoczenia. Wywołuje to odpowiednią reakcje organizmu poprzez reakcje chiczne układu chormonalnego. Układ nerwowy zbudowany jest z komórek nerwowych i komórek glejowych. Tkanka nerwowa i tkanka glejowa wspólnie twożą zwartą masę. Neuron- komórka nerwowa to rodzaj elektrycznie pobudliwej komórki zdolnej do przewodzenia i przekazywania informacji w postaci sygnału elektrycznego. Komórki glejowe pełnią bardzo rużne funkcje fizjologiczne. Twożą barierę krew-mózg ,między innymi z układu krążenia substancje odżywcze trafjają do komórek glejowych a z tamtąd transportowane są w celu odżywiania komórek nerwowych. Syntetyzują enzymy potrzebne do wytwarzania neuroprzekaźników ,twożą osłonki mieli nowe aksonó pełnią funkcje ochronne. Natomiast pewien rodzaj komórek neuronowych potrafi odbierać sygnały elektromagnetyczne z zewnątrz które zostają przekazane jako informacja “dane” dalej do organizmu w postaci impulsów elektrycznych.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.