17:12
20/3/2010

Dziś ekipa Niebezpiecznika odwiedziła poznańskie targi poświęcone motoryzacji. Jednym z eksponatów był policyjny radiowóz :> A w nim… na wyciągnięcie niebezpiecznikowej ręki cała policyjna elektronika. Zdjęcia poniżej:

Policyjny pilot

Zwróćcie uwagę na podpisy przycisków:

Pilot do sterowania policyjnymi 'kogutami' (syrena, światła)

Jak widać, wszystko na kablu — z “hackowaniem” będzie ciężko ;-)
Na stronie producenta przeczytać można:

Oprócz generowania wysokiej jakości dźwięku oraz swobodnego sterowania światłami Zura 5120 umożliwia pełną kontrolę nad urządzeniami zewnętrznymi takimi choćby jak megaflesz czy MegaLED lub lampy zespolone oraz posiada szybkie uruchamianie dźwięku “syreny ręcznej” w klaksonie pojazdu.

OK, megaflesz, megafleszem, ale czym u licha różni się tryb policyjny pies od wilka? :-)

Przeczytaj także:

7 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Częstotliwością modulacji. Pies moduluje o wiele szybciej częstotliwość od Wilka, Leon to modulacja sygnałem prostokątnym. No i od kiedy Zura przerzuciła się na DSP z analogowych generatorów jest o wiele cichsza :/

  2. Oj chakierzy, chakierzy :P
    Wykopu nie znacie na pamięć? ;>

    BYŁO! (co prawda sygnały karetki, nie policji – ale czy to się czymś różni?)
    http://www.wykop.pl/link/109215/uwaga-jedzie-karetka/

  3. Wilka łapiesz, jak siedzisz na zimnym murku przy piaskownicy (mama tak mi mówiła zawsze) a policyjnego wilka to pewne jak policjant siedzi na tymże murku. A nie, moment, to nie o to było pytanie :)

  4. Chyba panowie przegapiliście informację o wprowadzaniu przez policję systemów dźwiękowych LRAD. To stąd mega określenia… “Zgodnie ze specyfikacją producenta, urządzenie o średnicy 83 cm waży ok. 20 kg i może emitować dźwięk o wiązce 30 stopni. Przy maksymalnej głośności może ono emitować dźwięk 150 dB, który jest wyższy niż ludzki próg bólu (120-140 dB). W dużym uproszczeniu to megafon potężnej mocy służący do „strzelania” dźwiękiem o natężeniu 150 dB na odległość nawet do 1000 m do wybranego celu. Dla porównania wszelkiego rodzaju „gwizdki” do alarmów emitują dźwięk o natężeniu 80-100 dB. Osoba „trafiona” zostanie oszołomiona i nabawi się potwornego bólu głowy oraz uszu. Emisja dźwięku trwa tylko kilka sekund. Urządzenie może służyć też jako zwykła „szczekaczka” do wydawania tłumowi poleceń, które będą słyszalne w odległości około 700 m”. Więcej na stronie http://www.armia24.pl

  5. a oto link z obslugi tego pilota :) http://www.youtube.com/watch?v=jl92ggd7hLo&feature=related

  6. Ale co to ma wspolnego z security lub “niebezpiecznymi rzeczami zlapanymi w sieci”?

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: