16:40
17/8/2014

Rękę miał sztuczną. Lądowanie powiodło się, chociaż nie było “miękkie” — nikt z pasażerów nie zginął. Pilot poinformował, że miał dylemat, kiedy zauważył odłączenie się jego ręki — czy sprawną ręką zamiast regulować moc, złapać za ster, czy poprosić drugiego pilota o pomoc. Z racji trudnych warunków i niewielkiej ilości czasu, wybrał opcję pierwszą.

Piloci z niewielkim stopniem niepełnosprawności są zatrudniani w liniach lotniczych i nie jest to niezgodne z prawem. Z tego incydentu już wyciągnięto wnioski i w przyszłości mają być wprowadzone dodatkowe zabezpieczenia na tego typu sytuacje.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

13 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. No i co to ma wspolnego IT Security?

    • My nie piszemy tylko o bezpieczenstwie it. A ten incydent z bezpieczenstwem ma akurat bardzo wiele wspolnego

  2. Zupełnie bez szacunku dla ZATRUDNIAJĄCYCH niepełnosprawnych na tak krytyczne dla bezpieczeństwa innych osób stanowiska; mam nadzieję że zaczną zatrudniać niewidomych i latać swoimi liniami.

  3. To jest niewielki stopień niepełnosprawności? :D

    • Słyszałeś o niewidomych, sparaliżowanych, niemych? To jest wysoki stopień niepełnosprawności.

    • Dla ZUSu owszem :D

    • Dla ZUS brak ręki to nawet nie jest niepełnosprawność – w znanym mi przypadku renta została przyznana ze względu na problemy z kręgosłupem a nie na utratę ręki.

    • Jezeli taki czlowiek potrafi sobie sam zupelnie dobrze radzic w codziennych sytuacjach (i jak widac, nawet pilotowac samolot), to gdzie na linii “sprawnosc – niepelnosprawnosc – niesprawnosc” bys go umiescil?

    • “szwagier” z niespadającym od lat poziomem 2 promili dość sprawnie manewruje różnymi pojazdami – zatrudnisz go z taką “niepełnosprawnością” jako kierowce autobusu którym twoje dziecko jeździ do szkoły?

      To taka analogia, działa tak samo do momentu jak ktoś nie zginie. Tylko że w przypadku “szwagra” to będą 1-5 osób, w przypadku autobusu 1-40, a w przypadku samolotu 1-300. Trzeba być skończonym kretynem żeby tak ryzykować.

    • @BloodMan, ikzakli.
      Tak, @mariusz, uważam to właśnie za niepełnosprawność. I fakt, że zdażył się opisany tu wypadek, świadczy właśnie o tym, że tego a nie innego słowa należy tu użyć ;)

      A czy “lekka” czy “ciężka” niepełnosprawność? Tu można by się kłócić o definicję. Jednak jeżeli trzymalibyśmy się zasady, że “lekka niepełnosprawność to taka, która nie przeszkadza w życiu codziennym”, to imo braku ręki nie sposób tutaj zaliczyć.

    • oundru: oczywiscie, ze niepelnosprawnosc, ale blizej sprawnosci niz calkowitej niesprawnosci. Stad lekka. “lekka niepełnosprawność to taka, która nie przeszkadza w życiu codziennym” – nie przeszkadza, a nie uniemozliwia wykonywanie podstawowych czynnosci to jednak roznica. Nawet sprawne osoby, ale majace jakies fobie, nie zawsze moga powiedziec, ze nic im nie przeszkadza.

      BloodMan: dobrze, ze nie podales jako przykladu sparalizowanego Sama Schmidta, ktory ostatnio jezdzil (ma pojechac?) na torze corvetta, sterujac nia ruchami glowy ;)
      W kazdym razie wolalbym jednorekiego kierowce, ktory ma swiadomosc swojej nizszej sprawnosci, niz w pelni sprawnego ktory mnie wozil za czasow szkolnych autobusem, sprzedajac przez cala trase bilety i szukajac drobnych do wydania.

  4. @BloodMan, ikzakli.
    Tak, @mariusz, uważam to właśnie za niepełnosprawność. I fakt, że zdażył się opisany tu wypadek, świadczy właśnie o tym, że tego a nie innego słowa należy tu użyć ;)

    A czy “lekka” czy “ciężka” niepełnosprawność? Tu można by się kłócić o definicję. Jednak jeżeli trzymalibyśmy się zasady, że “lekka niepełnosprawność to taka, która nie przeszkadza w życiu codziennym”, to imo braku ręki nie sposób tutaj zaliczyć.

  5. Panowie, mężczyzna może nie mieć ręki, może nie mieć nogi ale nie może być kaleką. ;)

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.