10:43
11/10/2010

Roboty sterują samochodami Google!

Dziś o bezpieczeństwie, ale nie w kontekście “security” a “safety”. Google wyznało wczoraj na swoim blogu, że samochody, które wykorzystują do tworzenia map (Google Maps i Streetview) zjeździły już kawałek USA, ale nie były sterowane przez człowieka, a przez oprogramowanie…

Brawo Google!

Chyba was zaskoczę, bo ja się cieszę, a nie obawiam. Zapewne na dniach w prasie pojawi się kilkanaście “możących krew w żyłach” artykułów krytykujących eksperyment, który przeprowadziło Google — “No bo jak to, Panie, żeby roboty kierowały?! Tyle wypadków na drogach… A co będzie jak robot potrąci, zabije, psa, kota, dziecko? Albo stuknie mojego Bentley’a?”

Roboty Google

Google Robot, steruje samochodem i zabija ludzi. Protestujemy!

Takich sytuacji nie można wykluczyć, ale mocno wierze w to, że Google przy projektowaniu swoich “software’owych kierowców” wzięło pod uwagę prawa robotów ;)

  1. Robot nie może skrzywdzić człowieka, ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy.
  2. Robot musi być posłuszny rozkazom człowieka, chyba że stoją one w sprzeczności z Pierwszym Prawem.
  3. Robot musi chronić sam siebie, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z Pierwszym lub Drugim Prawem.

A poważnie, to warto zacytować fragment postu Google:

Bezpieczeństwo jest naszym priorytetem. Nasze samochody nigdy nie pozostają poza kontrolą człowieka. Za kierownicą siedzi odpowiednio przeszkolony kierowca (człowiek), który w razie awaryjnej sytuacji może przejąć kontrolę nad samochodem, wyłączając tryb “autopilota”. Na fotelu obok siedzi operator, który monitoruje oprogramowanie sterujące samochodem. Przed wyjazdem samochodu sterowanego przez robota, drogę tę przejeżdza normalnie sterowany samochód, który wykonuje szczegółowe mapy (liczba pasów, znaki, ukształtowanie terenu). Dane te są wykorzystywane przez robota, który dzięki nim zna warunki, jakie panują na drodze. Policja została powiadomiona przed testami.

Pomijając zagrożenia, które mogą wynikać z tego, że człowiek-kierowca nie zareaguje (“Wysoki Sądzie, robot uśpił moją czujność spokojną, prawidłową jazdą przez ostatnie 1000km…”) pomysł wbudowania autopilota do samochodów uważam za świetny z kilku powodów:

  • upowszechnienie w samochodach czujników — Google korzysta z mierników laserowych, kamer, radarów
  • możliwość przejęcia przez “automat” kontroli nad samochodem, w momencie w którym zasłabnie kierowca

…i to właśnei ten drugi punkt uważam za najważniejszy. Oby ta technologia została przez Google doprowadzona do perfekcji i upowszechniona przez koncerny produkujące samochody. Głównym powodem zagrożeń na drodze są przecież błędy człowieka, które oprogramowanie może z łatwością skorygować (por. dzisiejsze ABS, ASR). Jednakowoż, granice “nadpisywania” akcji człowieka przez akcję robota powinny jednak zostać “bezpiecznie” wytyczone — i nie jest to zadanie trywialne, no ale kto jak nie Google będzie w stanie zrobić to najlepiej? Mam nadzieję, że przyłożą się do tego projektu, lepiej niż do Wave… :-)

Wydaje mi się, że zabójcze roboty automatycznie sterowane samochody Google, nadzorowane przez człowieka w Polsce to jeszcze daleka przyszłość — chyba, że firma posiada również czujnik wykrywania dziur w drogach :>

P.S. Jak myślicie, jaki jest powód, dla którego Google chce, by samochód sterował robot? Większa dokładność przy zbieraniu danych do projektu Streetview? Czyżby “ludzcy” kierowcy popełniali za dużo błędów?

Przeczytaj także:

54 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Jak patrzę co się dzieje na drogach, to mam nadzieję, że roboty szybko zastąpią ‘niedzielnych’ kierowców…
    W przyszłości powinni wydawać prawo jazdy ‘z robotem’ – szczególnie dla takich osób, które zdały ‘kurs parkowania’ a nie posiadają na tyle podzielnej uwagi, żeby nie powodować zagrożenia dla siebie i innych na drodze.

    A tak bardziej serio, to jak Google udoskonali swoje algorytmy dla takiego sterowania, to zgarnie spory kawałek rynku. Nie od wczoraj wiele firm rozwija takie technologie, z całkiem niezłym skutkiem (poszukajcie odcinka TopGear, gdzie po torze śmigał zdalnie sterowany samochód (BMW chyba jakieś) nawigowany przez GPS i całkiem niezły czas wykręcił :P)

  2. Też uważam, że to nie problem ( a na pewno nie tak wielki jak medią będą chciały go wykreować). Porównując obecne możliwości komputerów i ludzkich kierowców to Ci drudzy są większym zagrożeniem. Wystarczy dobry GPS, czujniki zbliżeniowe (które nigdy nie piją i nie gadają przez telefon), kilka algorytmów i mamy superbezpieczny samochód :D
    BTW – Już teraz są w sprzedaży samochody, które “widzą” pasy na drodze i hamują przed przeszkodami, wszystko zmierza w tym kierunku.

  3. Myślę, że Grzegorz Marczak bardzo celnie zauważył powody, dla których Google inwestuje w taką technologię:

    No i jest jeszcze jedno – w czasie jazdy moglibyśmy spędzać jeszcze więcej czasu z mediami, internetem, telewizją – a w każdej z tych kategorii Google będzie na nas jeszcze więcej zarabiać.

    http://antyweb.pl/samochod-od-google-doslownie-sam-przejechal-140-tys-mil-mozna-pofantazjowac/

    Ale sam pomysł i technologia bardzo mi się podobają! Oddałbym życie, by pracować w takim projekcie :)

  4. Głównym powodem wypadków są błędy człowieka, ale co z błędami algorytmów? Nie ma możliwości, żeby twórca oprogramowania przewidział wszystkie możliwe sytuacje (szczególnie na początku), więc ciężko mi zgodzić się z twierdzeniem, że to jest aż tak świetny pomysł.

    Ale na samą myśl o jechaniu na imprezę własnym autem i powrót dzięki automatowi robi mi się przyjemnie :)

  5. “… wyrokiem Sądu z dnia 11 października 2024, za 22 punkty karne, nieaktualną bazę map, wyłączony autoupdate oraz próbę odłączenia człowieka od kierownicy skazuję robota samochodowego ROAD-500 numer seryjny GOOGLE-2786-118-2023 na 20 godzin prac społecznych, 5 godzin w charakterze routera IPX pod dużym obciążeniem, obniżeniem napięcia zasilania na okres 3 dni oraz tygodniowym pobycie w zakładzie penitencjarnym o zaostrzonym oprogramowaniu…”

    A tak na serio odnośnie automatów drogowych, to tak jak dziewica: i chciałbym, i się boję ;-) Ale mam świadomość, że od tego nie ma ucieczki, zostaną wprowadzone wcześniej czy później.

  6. Algorytmy zazwyczaj nie mają błędów – ich implementacje owszem. Przy czym, przy tak skomplikowanym procesie jakim jest kierowanie samochodem na drodze, ciężko mówić o jednym spójnym algorytmie, to raczej grupa współpracujących algorytmów, plus sztuczna inteligencja, gdzie ciężko zazwyczaj mówić o algorytmie jako takim.

  7. Polecam obejrzeć ten filmik: http://www.youtube.com/watch?v=c0ijPeWms-w Robert Scoble testuje Cruise Control w swojej Toyocie Prius 2010. Jak zobaczycie z filmu jest jeszcze trochę problemów z takimi rozwiązaniami, zwłaszcza na zakrętach, gdzie auto nagle zaczyna przyspieszać, bo nie widzi samochodu przed sobą.

  8. @adamk:
    algorytmy nie maja bledow? powiedz to sprawdzajacym kolokwia na informatyce ;)

    dopoki droga jest prosta i nie ma w niej dziur, to nie dziwie sie, ze algorytm nie ma problemu, ale watpie, zeby algorytm dobrze poradzil sobie z sytuacja kiedy na polna droge, w nocy, wjezdza pijany rowerzysta :p

  9. – Przyjedź do mnie w weekend.
    – No nie wiem, za daleko.
    – Daleko? To tylko 10 km.
    – Tak, ale z tego połowę trzeba jechać bez autopilota. Nie dziękuję – przyjadę jak wprowadzą twoje osiedle do streetview.

  10. @jurek ogórek: algorytm błędu nie ma, jego implementacja na kolokwium owszem ;)

  11. Padło pytanie o powód. Powód jest dość prosty. Streetview trzeba aktualizować. Google inwestuje teraz pracę ludzką, żeby w przyszłości płacąc raz za samochód móc jeździć dniem i nocą “na automacie” i robić nowe fotki w już zbadanych miejscach.

    PS. Nieźle by było znaleźć lukę w zabezpieczeniach systemu sterującego takim samochodem, co? ;)

  12. Czekajcie tylko na alternatywne firmware’y jeżdżące po chodnikach ;)
    tak jak zazwyczaj jestem za wolnością i nie ograniczaniem software’u, taki sprzęt wraz oprogramowaniem (które jest równie ważne, jeśli nie ważniejsze) powinien przechodzić rygorystyczne testy i dostawać “atest”.

  13. Czemu nie? największym problemem będzie przewidzenie tego co zrobi pojazd kierowany przez “ludzkiego” kierowcę. Bo automaty to się pewnie wcześniej połączą jakąś siecią bezprzewodową i ustalą który, gdzie i z jaką prędkością będzie jechał coby kolizji uniknąć. Jak by się za coś takiego brał microsoft czy betsheida to faktycznie mogły by być powodu do obaw, ale google raczej większych “road faili” uniknie.

    A czemu to robi? jak już wspominano ten rynek będzie wart kupę kasy, zwłaszcza że jak kierowanie przejmie automat “kierowca” będzie miał dużo czasu, np na oglądanie reklam przy okazji korzystania z g-maila czy śledzenia drogi przez google earth/street/itp. Naturalnie na wbudowanym w deskę rozdzielczną urządzeniu z androidem/chromeos/co tam jeszcze zrobią.

  14. @AdamK: Zależy o jakim algorytmie mówimy. Jeżeli np. o sortowaniu bąbelkowym czy innych których uczą to wiadomo że nie ma błędów bo zostało to udowodnione, chyba że ktoś to źle napisze. Ale w końcu samemu można też wymyślić algorytm bo nikt tego nie zabrania i nie ma organizacji, która powie – “tak – to jest algorytm, a tamto już nie”;P A jak wiadomo ludzie są omylni i mogą stworzyć błędny algorytm.

    A odnośnie artykułu: z wielkim żalem oddam kontrolę nad samochodem dla robota bo uwielbiam prowadzić. Choć taka myśl, wg. której robot przejmowałby kontrolę w sytuacji awaryjnej nie jest zła. Tylko właśnie ten problem – kiedy taka sytuacja następuje, żeby nie było, że chcę sobie zjechać na łączkę nad jeziorem, a robot uznaje, że nie można i zabiera mi kółko;) Ale gdyby można by było wracać samochodem po pijaku i gdyby nie było ograniczeń prędkości dla robotów – wtedy jestem za;)

  15. Na moje to po prostu:
    1. Testują nowe zabawki.
    2. Robot “równiej” jedzie i może sobie sam optymalną trasę zaplanować i “styl” jazdy dobrać najlepszy do zebrania danych.

    Ja też jestem optymistycznie nastawiony do takich wynalazków. I tak już mamy “roboty” w samochodach – takie jak przytoczone np. ABS.
    Ale tez jak ktoś wyzej napisał – prowadzenie to frajda ;] I nie dam jej sobie odebrac, przez robota kontrolującego kazda moja akcje za kolkiem ;p Ale w sytuacjach niebezpiecznych – jak najbardziej.

  16. @Piotr K. tak jak już wcześniej ktoś nawiązał pewnie dlatego, żeby więcej czasu spędzić z mediami, gdy autopilot będzie nas wyręczał. Kolejną sprawą (bo jak to na gigantów przystało – zawsze! chcą pomnażać majątek) jest cel zarobkowy, z dość prężną siecią informatyków i różnego rodzaju technikami są w stanie zgarnąć niezłe kokosy, na słabo rozwiniętym jeszcze rynku.
    A tak na prawdę głównym celem google pewnie jest redukcja kosztów – aktualnie muszą zatrudniać iluś tam ludzi, a jak wiemy nie wszędzie StreetView dociera. Tak będą mogli wyprodukować więcej aut i wysłać je wszędzie, bez kosztów na nowych kierowców (tutaj można by się kłócić ale długofalowo wydaje mi się to tańsze [może jeszcze nie teraz ale z czasem, gdy roboty będą miały zadowalający upgrade dla potrzeb google])
    @Komentarze Algorytm nie ma błędu, jest totalnie bezbłędny – to człowiek popełnia błędy (źle dostosowując algorytm do potrzeb, źle obsługując algorytm).

    A teraz moje zdanie: Fajnie, że kiedy ja żyję takie rzeczy już wchodzą, coraz bliżej [święta, coraz bliżej święta] do jeszcze pełniejszej automatyzacji wszystkiego.
    Boli mnie jednak fakt, że zanim całkowicie automatyka zastąpi pod tym względem [prowadzenie samochodu] człowieka, będzie multum protestów – że jak! ludziom się zabrania kierowania. Człowiek jest dziwny, chce bezpieczeństwa ale im więcej mu się go zapewni tym chce go mniej.
    Teraz problem natury lobbystycznej. Google jako gigant ma spore szanse na powodzenie jednakże producenci samochodów nie będą z tego faktu tak bardzo zadowoleni. Przecież Polacy już daaaawno opracowali patent na zderzak, który jako jedyny ucierpiał by podczas wypadku – Dlaczego producenci aut tego nie wprowadzili? Bo sprzedaż nowych aut by spadła, bez kasacji aut ograniczyłaby się produkcja nowych.
    Z robotami będzie podobnie tylko Polak, który to wymyślił był stosunkowo biedny (nawet wystąpił w programie “Macie co chcecie” [taki program emitowany kilka lat temu] właśnie z tym zderzakiem), więc nie miał przebitki – może Google da radę.

  17. @Dave: Jazda autem to frajda, ale po 300km pod rząd się nudzi, wtedy chętnie przekazałbym sterowanie komputerowi.. Albo w korkach – wrzucanie jedynki, 5m do przodu, stanie 3 minuty.. Ostatnio całą paczkę czipsów zjadłem “jadąc” przez Kraków, jakby prowadził bot to mógłbym już bez przerw na udawanie, że się jedzie żreć czipsy :P

    Generalnie jestem za, już od dawna czyta się i ogląda filmiki z botami kierującymi samochodem – i coraz mniej się tego boję :)

  18. Samochody sterowane AI zrobiły wszystkie zdjęcia StreetView czy tylko niektóre?

  19. Google = SkyNet

    Jeszcze trochę i trzeba będzie szukać (albo płodzić) Johna Connora.

  20. Imiona Jezus i Maria ze względu na swoją wagę i znaczenie, moim zdaniem nie powinny być stosowane jako zamienniki zwykłych wykrzykników.

  21. W kontekście robotów za kółkiem warto wspomnieć o korkach na ulicach oraz o tym, że wynikają one z pewnego zjawiska powstawania fal :) którego można by uniknąć właśnie dzięki robotom…

    W skrócie korki biorą się stąd, że nie wszyscy na światłach ruszają w tym samym momencie :)

  22. co do powodu dla którego Google chce, by samochód sterował robot to wiem ze zabrzmi to jak wielka teoria spiskowa, ale pewnie google chcialoby zeby ich system byl w samochodach co by zbierac informacje kto gdzie kiedy sie przemieszcza samochodem

  23. Było by miło. Mam firmę transportową i mógł bym zwolnić wszystkich kierowców. Zamiast płacić kupę forsy kierowcą wystarczyło by że zatrudnię jednego dobrego informatyka:)
    Oszczędności i jeszcze raz oszczędności!

  24. Tak na marginesie, warto weryfikować w angielskiej wiki (albo czytać Asimowa):
    http://en.wikipedia.org/wiki/Three_Laws_of_Robotics#Zeroth_Law_added

  25. Dla panów, którzy stoją w korkach i rączka z nóżką ich boli od wrzucania 1,2 — skrzynia automatyczna, polecam ;-)

    Podsumowując komentarze, ja jestem zwolennikiem robotów za kółkiem, ale tylko w sytuacji kryzysowej, np. wykryty kurs kolizyjny, zdiagnozowany zawał u kierowcy-człowieka. No i oczywiście kill-switch, dla czegoś takiego.

  26. Robot -kierowca miałby jeszcze jeną zaletę: można się napić i wrócić do domu na siedzeniu pasażera :)

  27. Hmm, skoro tytuł posta to “Roboty sterują samochodami Google!”, to czemu w adresie jest “roboty-steruja-samochodami-google-jezus-maria”? Czyżby to był zamiennik wykrzyknika? ;)

  28. A gdzie zniknęli Jezus i Maria? Obraziliście czyjeś uczucia religijne tym potocznym i jak najbardziej poprawnym wyrażeniem? Jeśli tak, to dobrze, że nie odwołaliście się do Mahometa, hehe.
    Kill switch (najlepiej mechaniczny a nie elektroniczny czy softwarowy) jest jak najbardziej pożądany. Przypomniała mi się scena z “I, robot”, kiedy bohater nie lubi gdy prowadzi automat i dzięki temu unika zabójstwa.
    Taki system genialnie sprawdziłby się w Niemczech, gdzie na autobahnie można by włączyć takiego autopilota (czy raczej autokierowcę) i zdrzemnąć się. Za oknami nic ciekawego nie ma, a automat pełniej i bezpieczniej wykorzystałby miejscowy brak ograniczeń prędkości.

    • @nivilheim, @Mastalerz: Tak, 2 osób (a przynajmniej tyle marudziło na e-maila). Dziś jestem w pokojowym nastroju, nastawiony na ustępstwa, emanujący pokorą i szacunkiem, więc usunąłęm tę religijną eksklamację, która w założeniu miała być opisem reakcji, jaka przetoczyła się przez prasę po poście Google (katolicy: słowo “post” w ostatnim zdaniu oznacza artykuł, a nie okres gastro-wyrzeczeń i wszelkie sugestie dot. jego usunięcia zostaną zignorowane). My bad, powinna być w cudzysłowie. Z permlinka, z oczywistych powodów, usunąć się nie da. Ale jeśli większość komentujących będzie równie gorliwie domagała się ponownego wstawienia w/w słów w tytuł, no to cóż, demokracja jest demokracją, a mój nastrój do ustępstw trwa do 23:59 ;-) Tylko nie stawiać mi krzyży w komentarzach.

  29. Takie samochody odbierały by mozliwość:
    a) ruszania z piskiem opon obok farbowanych blondynek w mini,
    b) straszenia przygazowaniem na luzie moherów przechodzących na pasach(bardzo fajnie przyspieszają:) ),
    c) kręcenia kierownica w stylu “mydełko fa”,
    d) wykonywania driftów na placu przed spodkiem w katowicach.

    Dlatego jestem stanowczo na nie!:D

    • @apatia, dlatego kill-switch jest tak bardzo ważny :D

  30. Było: “Gdzie jest krzyż?”, jest: “Gdzie jest “Jezus Maria””?
    Panowie, igracie z ogniem, obyście uniknęli dopalacza ;)
    Zostawiając temat politycznych zasłon dymnych, zastanawiam się czy każdy będzie potrafił zaprogramować takiego autokierowcę. Ludzie nie potrafią zaprogramować nawigacji a co dopiero coś bardziej skomplikowanego. Wiem co mówię, bo ostatnio w drodze ze mną na konferencję, szefowa wjechała na pastwisko z krowami (w navi ustawiona była opcja najkrótszego możliwego przejazdu – ale chyba traktorem – skutkiem czego wdepnąłem w krowi placek).
    Strach myśleć gdzie autokierowcy pokierują ludzi. Dlatego widzę ten system raczej na sprawdzonych długich, nudnych trasach.

  31. No cóż, GPS za dokładny nie jest, do tego dochodzą błędy na cybermapach. Pewnie stąd google street view ;) Dokładność samej nawigacji ma się ponoć zwiększyć gdy ruszy jej euroodpowiednik (Galileo). Mam nadzieję że ruszy, bo sam GPS to ciągle system wojskowy i jego nieszyfrowana część może zostać zakłócona/wyłączona wszędzie lub na konkretnym obszarze jeśli pentagon uzna że US Army przyniesie to więcej korzyści niż strat.

  32. Oglądaliście “I, Robot” z 2004 roku? Film naprawdę pouczający. Z pozoru prawa Asimova są całkowitą gwarancją bezpieczeństwa przy stosowaniu sztucznej inteligencji. Tylko kto nam zagwarantuje, że implementacja praw robotyki będzie bezbłędna? Na jakiej podstawie robot ma ocenić czy jakieś działanie skrzywdzi człowieka czy nie?

    Moim zdaniem automatyczne systemy kontroli trakcji, stabilizacja toru jazdy, doświetlanie zakrętów: TAK! “Sztuczna inteligencja” udająca INTELIGENCJĘ za kółkiem: NIE!

    Problem z “niedzielnym kierowcami” można łatwo rozwiązać, wystarczy zaostrzyć wymagania i utrudnić egzaminy.

  33. Volvo też próbuje urozmaicać swoje samochody systemami które mają aktywnie podnieść bezpieczeństwo. W filmiku działanie systemu który ma wyhamować samochód, gdy kierowca się zagapi: http://www.youtube.com/watch?v=aNi17YLnZpg działa wyśmienicie :)
    Testy systemu, który wykrywa ludzi przed maską działa bardzo podobnie – na youtubie można podziwiać rozjechane manekiny.
    Według mnie pomysł dobry, ale wymaga jeszcze bardzo mocnego dopracowania, bo na razie działa jakby chciało a nie mogło.

  34. @Piotr: to trzeba było postawić krzyż przy tym “Jezus Maria” – wtedy byłoby nie do ruszenia ;)

  35. Jeden post na 5 dni to troche slabo. Postarajcie sie pisac wiecej. Artykuly sa ciekawe ale jest ich po prostu za malo…

    • zawiedziony: zapraszamy do współpracy, swoje teksty możesz nadesłać poprzez formularz kontaktowy — nie wiem tylko, czy poradzisz sobie z math-captcha, bo jeśli uważasz, że na Niebezpieczniku pojawia się jeden post na 5 dni, to zdecydowanie nie potrafisz liczyć :-)

  36. @adamk:
    algorytm to: “skończony, uporządkowany ciąg jasno zdefiniowanych czynności, koniecznych do wykonania pewnego rodzaju zadań”, wiec jesli wymyslisz na kolowkium algorytm, ktory nie spelnia swojego zadania, to jest on niepoprawny w ogole, a nie tylko po przepisaniu na kartke…

  37. Pytanie tylko czy to ciągle będzie algorytm, skoro nie wykonuje zakładanych zadań. Z drugiej jednak strony algorytmy i ich implementacje (a także sprzęt na którym te implementacje potem są uruchamiane – patrz błąd w kilku seriach pierwszej generacji procesorów pentium parenaście lat temu) tworzą ludzie, a ci są omylni. Może się więc okazać że autokierowca generalnie działa, ale w przypadku konkretnego zestawu “danych wejściowych” popełnia błąd. Mimo wszystko jestem optymistą, i mam nadzieję że automatyczne samochody wejdą na rynek i się upowszechnią.

  38. Skoro na świecie docelowo ma pozostać jedynie pięćset milionów ludzi, to ktoś te ciężarówki z towarem będzie musiał prowadzić. Taki googdrive jest idealnym rozwiązaniem deficytu pracowników sektora transportowego. Z roku na rok człowiek jest spychany na bocznicę. Nie ma pracy w fabrykach – bo automaty, nie znajdzie pracy w stacji paliw – bo paliwomaty, nie popracujesz w kiosku – bo batoniki, papierosy, gazety i napoje wyskakują z magicznego pudła. O bankomatach i wpłatomatach nie wspominam, ponieważ za chwilę wzorem jednego z państw skandynawskich – gotówka zostanie wycofana z obiegu Nawet wypełnianie zeznań podatkowych próbujemy przerzucić na maszynę. Docelowo – garstka ludzi żyjących na Ziemi będzie obsługiwana przez górę krzemu i żelastwa. Już cieszę się na myśl że to wszystko kiedyś się zepsuje pod wpływem np. wzrostu aktywności Słońca, albo choroby głównego inżyniera znającego zależności w tym gąszczu mechanizmów. Szkoda tylko że ludzie w relacjach miedzy sobą oddalają się od siebie coraz bardziej. Zaczynamy się zachowywać jak myszy w labiryncie. Właściwy ruch – zielone światełko i ziarenko w nagrodę. Fałsz – czerwone światło i głodówka. Fajna sprawa dla tych którzy biorą świadomy udział w tej rozgrywce. Fatalnie – kiedy nie jesteśmy świadomi celu eksperymentu. Takie wynalazki bardzo szybko od siebie uzależniają. Za chwilę nikt nie będzie w stanie rozpalić ogniska bez użycia zapalniczki, ani wykonać najprostszego zadania matematycznego bez kalkulatora (poważnie – znam kilku gimnazjalistów nie znających tabliczki mnożenia).

  39. Niedawno była mowa o projekcie bodajże włoskim, samochód nie tylko sterowany “przez robota”, ale co najlepsze zasilany panelami solarnymi na dachu – drogówka w Rosji miała problem łapiąc go do kontroli :D

    1) Doskonały projekt do wprowadzenia na początku np. dla firm transportowych – póki co trzeba zatrudniach setki tysięcy kierowców do prowadzenia tirów
    2) generalnie kwestie wypadków możnaby pominąć – komputer lepiej wykryje i szybciej zareaguje na zblizajace sie niebezpieczeństwo (człowiek / zwierze na drodze)
    3) ktoś wspomniał o połączeniu bezprzewodowym samochodów – wyeliminuje to korki poprzez sprawne włączanie się do ruchu, zmiane pasa, jazdę z mniejszą odległością, równe ruszanie spod świateł… choć – na pewno nie wszyscy zgodzą się na zamontowanie w pełni autmatycznego systemu w swoim aucie – ja np. mam czystą przyjemność w prowadzeniu samochodu (a tym bardziej motocykla)
    4) problemem nieustannego postępu technologicznego jest dokładnie to, o czym mówił ktoś powyżej – coraz więcej procesów jest automatyzowanych – w związku z czym nie potrzeba tylu pracowników co kiedyś – bądź co bądź, w świecie automatycznych sklepów, taksówek, urzędów, fabryk etc. pozostanie “praca” jedynie dla artystów, być może pieniądz jako taki straci na znaczeniu a ludziom się bedzie żyło “błogo” – pozostanie jedynie kwestia ilości jedzenia, które “roboty” będą mogły wytworzyć dla ludzi oraz źródeł energii do zasilenia tej olbrzymiej machiny…
    5) Olbrzymie pole do popisu dla speców od bezpieczeństwa, tudzież hakerów :)

  40. Co do punktu 4, to dużo gwałtowniejsze skutki odniosła tzw rewolucja przemysłowa a jakoś przetrwaliśmy. Należy się po prostu pogodzić z tym że praca fizyczna zanika, i za jakiś czas trzeba się będzie skoncentrować na umysłowej (a kto się do tego nie nada to na konserwacji i naprawie tego całego sprzętu). Człowiek to sprytna bestia, łatwo dopasowująca się do nowych warunków życia (to właśnie dzięki temu to my opanowaliśmy planetę, w przeciwieństwie do konkurencji byliśmy w stanie przetrwać zmiany klimatu, a także zasiedlić duże obszary co pozwoliło zwiększyć przyrost naturalny).

  41. tak po mojemu to google w końcu będzie miało niezawodny sposób sprawdzania gdzie jest użytkownik, z którego centrum korzysta, w jakich sklepach się zatrzymuje, w którym banku mieszka, etc.
    Google żyje z informacji, a samochód może ich dużo dostarczyć. Darmowy upgrade street view to inna bajka

  42. [cyt] w którym banku mieszka [/cyt] Słyszałem o pilnowaniu swoich pieniędzy ale to już chyba przesada ;) Swoją drogą masz rację, potęga googla tkwi w jego wiedzy o internautach. Z google pilotem będzie mieć jej jeszcze więcej, co pozwoli jeszcze precyzyjniej “tagertować” reklamy.

  43. . +
    . +
    . +++++++++++
    . +
    . +
    . +
    . +
    . +
    . +
    :P
    A co do tematu… myślę, że google a) stara się w ten sposób obciąć koszta projektu streetview, wyobraźcie sobie, że na ulicę wyjeżdża 1000 samochodów robotów, które mogą pracować całą dobę? b) zarobić na rewolucyjnym patencie.

    I zgadzam się z autorem wpisu, odpowiednie oprogramowanie potrafi wykluczyć ludzkie błędy codzienności – niewyspanie, rozkojarzenie reklamą na poboczu, nagły atak choroby, wada wzroku, malowanie się przed lusterkiem w drodze do pracy czy nagłe poruszenie w kabinie z powodu żaru z papierosa. ;]
    Poza tym komputery nie piją alkoholu i nie jeżdżą po środkach odurzających.

    Natomiast z zagrożeń trzeba wymienić na 1 miejscu – WIRUSY.
    Skoro już w fabryce w chinach produkują pinpady z wmontowanym układem do kradzieży numerów kart i pinów to dlaczego by nie ukraść samochodu? Zabić niewiernego męża? Pozbyć się niewygodnej teściowej.

  44. Rok 2030, gdzies w srodkowej polsce, poczatek lata.
    4:30 na calej ulicy rozlega sie wycie alarmow samochodowych i domowych. Otwieraja sie wszystkie garaze i z dzwiekiem klaksonow wyjezdzaja z nich samochody. Zdzwieni i zaskoczeni mieszkancy ogladaja spektaktl w ktorym ich samochody graja glowna role. Samochody mieszkancow ustawiaja sie w dwoch rzedach i tak nie tylko z tej jednej ulicy wyjezdzaja poza miasto kierujac sie w strone pobliskiego kamieniolomu. Nabieraje predkosci i wlatuje w sam jego srodek. Tym razem nikt nie zginal. Mieszkancy ….. byli swiadkami akcji grupy …… walczacej z zastepowaniem pracy ludzi maszynami. W pobliskim kanieniolomi znalazlo swoj ostatni parking ponad 30tys. pojazdow. Obecnie rozwazany jest pomysl pozostawienie ich miejsca spoczynku w stanie nienaruszonym i postawienie obeliska w ksztalcie mikroprocesora upamietniajacego ten dzien. Pokoj ich ukladom.

  45. Gdzieś przeczytałem, że oprogramowanie sterujące ma się zachowywać jak wzorowy kierowca. Ciekawe, jak zjadą ze skrzyżowania równorzędnego w sytuacji, kiedy każdy musi ustąpić autu po prawej :P

  46. Przed dojazdem rozpoznają taką sytuację i pierwszeństwo ustalą wg funkcji random? potem tak dopasują prędkości żeby ani nie przekroczyć maksymalnej ani się nie “spotkać”

  47. to kto pierwszy zrobi 0-day’a na samochody Googla? fajny byłby taki botnet samochodów na ulicach :D no i DDoS nabiera nowego znaczenia :D

  48. Jak będzie wyłącznik to czemu nie, tylko wyłącznik powinien być prawdziwy a nie jak wyłącznik abs(czy innych literek) w jednej z wersji merca z przed kilku lat.

    Tam wyłącznik był dla picu i dzięki temu doszło do wypadku kiedy ktoś wbiegł na drogę, a kierowca postanowił zrobić eskę(z włączonymi literkami była niewykonalna) a nie hamować.

  49. chcieli po prostu pospać, ja to bym nigdy nie zaufał w pełni elektronice :P
    http://www.youtube.com/watch?v=aNi17YLnZpg

    popłakałem sie ze smiechu :P

  50. @Torwald, to była chyba 6 seria TopGear, zresztą całkiem niedawno na BBC. To był niebieski VW Passat z naklejkami Intela, Google, VW oraz RedBull. Oni nad tym dosyć długo pracują, bo jak wiemy 6 seria TopGear była chyba kręcona ze 4 lata temu :)

  51. Heh… Niedługo będzie można siedzieć w domu jak ten Ferdek, bo roboty zrobią za nas wszystko…

    Co do dyskusji o algorytmach i o tym że nie ma niepoprawnych algorytmów, powiedzcie mi, że ten jest poprawny. Ma wypisać dziesięć razy tekst “robot” ;)
    http://img812.imageshack.us/img812/3413/wtfgw.png

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: