10:07
22/1/2013

Student postanowił sprawdzić, czy system z którego korzysta jego uczelnia jest bezpieczny. Nie był. Producent obiecał poprawić błędy. Student chciał się upewnić, że błędy zostały poprawione, ale retest został uznany za atak i w konsekwencji studenta usunięto z listy uczniów.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

Dowiedz się, jak zabezpieczyć swoje pieniądze, dane i tożsamość przed cyberprzestępcami. Wpadnij na nasz kultowy 3,5 godzinny wykład pt. "Jak nie dać się zhackować?" i poznaj kilkadziesiąt praktycznych i prostych do wdrożenia porad, które skutecznie podniosą Twoje bezpieczeństwo.

Na ten wykład powinien przyjść każdy, kto korzysta z internetu na smartfonie lub komputerze. Prowadzimy go przystępnym językiem, przeplatając demonstracjami ataków na żywo -- dlatego zabierz ze sobą swoich rodziców! W najbliższych tygodniach będziemy w poniższych miastach:

Zobacz pełen opis wykładu klikając tutaj lub kup bilet na wykład klikając tu.

15 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Ja bym tam dwuletniej szkoły policealnej nie nazywał uczelnią, bo ktoś mógłby ją z uniwerkiem lub polibudą pomylić… ;-)

  2. Podejrzewam jakis grubszy myk…

    “After he was interviewed by the dean of Dawson and his Computer Science program coordinator, the details were brought to a meeting of 15 professors in the school’s Computer Science department. By a 14-to-1 vote, they moved to expel him.”

    Luzne tlumaczenie:

    “Po rozmowie z Dziekanem szkoly i jego koordynatorem programu “Computer Science” sprawa zostala przedstawiona podczas zebrania 15 profesorow z departamentu Informatycznego. 14 z nich glosowalo za usunieciem go ze szkoly…”

    Cos mi tu capi… Watpie zeby 14 profesorow uwzielo sie na “biednego” Ahmeda…

    Pozdrawiam.

    Andrzej

    • Kluczową sprawą jest tu chyba pochodzenie ucznia. Muzułmanie mają w US gorzej niż Murzyni na początku 20 wieku. Możliwe że ta 14 to byli zwykli rasiści.

    • Tak najprosciej jest powiedziec… Biedny muzulmanin i rasisci Kanadyjczycy… I nie ma tu znaczenia fakt ze koles zlamal prawo… poprostu jest szykanowany na tle rasowym. Jasne…

      Pozdrawiam.

      Andrzej

    • Raczej nie chodzi o pochodzenie ucznia (chociaż, niestety, to nie bez znaczenia). Po prostu stare dziady wolą utrzymać status quo, bo tak jest wygodniej. Przecież 14 w dupę kopanych profesorków nie przyzna racji dzieciakowi.

  3. W Polsce jest podobnie, tylko najpierw wzywają rodziców ;)

    • W ZST szczególnie Michale :)

  4. Teraz pozostalo mu znalezc nowe podatnosci i polozyc strone

  5. u nas się to w ramach zajęć robi :]

  6. jak robisz wieczorowke dla doroslych pewnie tez by wezwali – a jak sie nie stawia, to pod sad ich!

  7. “Kanadyjczyk skanował szkołę…” – proponuję uściślać tematy tak, by wiadomo było o jaki obszar chodzi. Łatwiej byłoby odfiltrować ciekawostki rodem z TVN24, od spraw naprawdę istotnych. Wiem, globalna wioska – ale jednak systemy prawne się różnią, a i mentalność inna.
    Dzięki za uwagę :)

  8. To chyba niezgodne z prawem.

  9. Historia zdaje się jednak wyglądać zupełnie inaczej, niż sugeruje oryginalny artykuł czy to wasze streszczenie tutaj. Oryginalny tekst został zaktualizowany o ciekawe stanowisko uczelni i komentarz bodajże profesora, polecam się zapoznać przed wyciąganiem pochopnych wniosków.

  10. Teraz zatrudni go jakas firma i bedzie zarabial 100 000 $ miesiecznie ;) Szkoda, ze go wyrzucili :(

    • Wątpię, typowe podatności znajduje się łatwiej niż porządnie robi aplikacje, ponieważ są już znalezione i opisane. Przypuszczam, że jego testy raczej specjalnie odkrywcze nie były, być może trochę powyżej zapuszczenia gotowych skryptów, za to nikt nie zechce zapłacić nawet $1000 miesięcznie.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: