15:43
5/9/2012

Na stronach wydawnictwa Helion dostępna jest już w przedsprzedaży książka Michała “lcamtufa” Zalewskiego pt. “Splątana Sieć“. Do zakupu angielskojęzycznego oryginału zachęcaliśmy Was rok temu — jeśli ktoś wtedy nie nabył tej obowiązkowej z punktu widzenia bezpieczeństwa webaplikacji lektury, może to zrobić teraz.

Splątana Sieć (ang. Tangled Web) — Michał Zalewski

Oficjalnie, polska edycja książki będzie miała swoją premierę dopiero 22 września 2012r, ale już teraz można ją zamawiać w przedsprzedaży. Do 9 września książkę można otrzymać po niższej, promocyjnej cenie (46,66 PLN zamiast 54,90 PLN) i z darmową dostawą.

Splątana Sieć, Michał lcamtuf Zalewski

Splątana Sieć, Michał lcamtuf Zalewski

Dzięki Helionowi, możemy zaprezentować Wam fragment Splątanej Sieci inny niż udostępniany przez wydawnictwo przykładowy rozdział.

Redakcja Niebezpiecznika miała przyjemność czytać nie tylko oryginalne wydanie Splątanej Sieci, ale również “betę” polskiej wersji. Książkę tę zdecydowanie polecamy webdeveloperom — gdyby każdy z Was ją przeczytał, nasza praca w trakcie testów penetracyjnych webaplikacji byłaby łatwiejsza :-)

Splątą Sieć można zamówić klikając tutaj.

PS. Jak już dostaniecie tę książkę w swoje ręce, to poszukajcie na okładce niespodzianki od nas ;)

Przeczytaj także:

50 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Dzisiaj dostałem dziwnego maila bez treści, w polu “od” miał:

    • Oczywiście walidator niebezpiecznikowy usunął wszystkie < it > W polu nadawca było mniej więcej coś takiego: Dear Anonymous, Rally Millions To Parliament, London 5 November 2012 Cancel All Debt Stop War Redistribute the Land Eliminate Poverty Please, spread this message to everyone you know.

    • Maila z bzdetami w “od” może wysłać każdy, np. funkcją mail() w PHP. Kilkanaście lat temu wycinało się w ten sposób numery kolegom z IRCa. ;-)

    • Wiem. Po prostu starałem się nigdy nigdzie nie podawać tego mojego maila i dziwie się skąd oni do mają.

  2. Tylko wersja papierowa ?!? Oryginał był od razu w wersji elektronicznej.

  3. Ehh, Helion i ich wspaniałe tłumaczenia… Niewielu jest specjalistów z zakresu IT, którzy znają angielski na tyle słabo, aby mieć problem przeczytać ze zrozumieniem oryginał. Kiedy dopiero uczyłem się programować Helion wydawał mi się świetnym wydawnictwiem. Po przeczytaniu paru ich wypocin podziękowałem serdecznie temu wydawnictwu i od tego czasu zamawiam z Amazonu książki bez skazy.

    • Właśnie – czy ktoś poinformowany może się wypowiedzieć na temat jakości tłumaczenia?

    • ksiazka napisana przez polaka zostala przetumaczona prez helion? huh? WAT?

    • Tak samo było w przypadku “Ciszy w sieci”. Też było to tłumaczenie z angielskiego. Ale o ile wiem i czegoś nie przekręcam to autor chyba czytał to przed wydrukowaniem, więc czytało się dobrze. Ciekawe jak będzie w tym razem. :)

  4. Pozycja zamówiona:)

  5. Zadam zapewne głupie pytanie (za to nie pierwsze), czy to książka tylko dla totalnych fachowców, czy normalny (no może nie do końca) czytelnik niebezpiecznika, coś z niej wyniesie?

    • “normalny czytelnik Niebezpicznika” – to oksymoron oczywiście. ;) Ja chętnie sobie przeczytam nawet jeśli jest dla fachowców. Poprzednia książka była po prostu zbiorem ciekawych pomysłów i obserwacji. Choć bezpośrednio dla mnie niewiele z niej wynikało to jako nowy sposób patrzenia na pewne sprawy była bardzo pouczająca i ciekawa. :)

  6. niby Polak a pisze ksiązki po angielsku, załosne…

    • sam jesteś żałosny.

    • a co w tym niby żałosnego? że woli dotrzeć do kilkudziesięciu milionów zainteresowanych tematyką zamiast kilkudziesięciu tysięcy?

    • Zalosne to jest to, ze z wersja eng jak widac sobie nie mogles poradzic…

      @Matja – podzielam Twoje zdanie.

      Zyjemy w 21 wieku, gdzie juz podstawowce dzieci sa uczone jezykow obcych w tym tez angielskiego. Jesli Tobie sie nie chcialo – miej pretensje jedynie do siebie.

      Czekajac az wszystko bedzie po polsku – wiele sie z zakresu it sec nie nauczysz.

    • Ja nie napiszę, że żałosne, ale mimo to Michał mógł sam przetłumaczyć swoją książkę na nasz rynek, choćby z racji swojego pochodzenia. Obecnego tłumacza kompletnie nie kojarzę z rynku security, więc wersji polskiej nie kupię, a od angielskiej wolę z kolei nieprzebyte zasoby Internetu. No cóż, nie chciał, nie zarobi.

    • @evilman
      Żebyś się nie przeliczył jak z tego “szkolnego” angielskiego zrozumiesz chociaż 10% takiej książki.

  7. Co do niespodzianki to zobaczcie na drugie zdjęcie książki w Helionie ;-)

  8. Obowiązkowo zamówione.

  9. @Kenjiro
    Jesli sadzisz, ze to napisal jedynie dla zarobku – to brawo dla Ciebie za brak zrozumienia.
    Z Polski wyjechał nie bez powodu – zastanow sie czemu.

    A piszac taka ksiazke po angielsku trafia do wielu krajów – bez podziałów językowych, bo co je budowac? Kazdy kto sie IT intersuje winien znac jezyk angielski…

    Czego oczekiwałeś:

    1. Ze napisze po polsku i wiele nieznanych osob z kregu it sec (na co sie sam powolujesz) bedzie tlumaczyc jego ksiazki na inne jezyki (tak jak na polski teraz)?
    Bez sensu!

    2. Ze robiac/piszac cos juz raz w jezyku w ktorym na co dzien gada – nagle sam poswieci swoj czas prywatny od tak – zeby nieuki z Polski, co nie chcialo sie im kiedys tam – mogly to czytac?
    Rowniez bez sensu!

    Zapie…. biegajac po necie – znajdujesz oczywiscie wszystko polsku, nie?
    W tym np securityfocus itp?

    Nie daj mu wiec zarobic na swoim kupnie – bo nie sadze, zeby oczekiwal, ze takie osoby beda wogole siegac po te ksiazke.

    • Nigdzie nie napisałem, że napisał wyłącznie dla zarobku, zwróciłem uwagę, że wersja polska jest wyłącznie dla zarobku, bo Michała wystarczy tu tylko zgoda. Gdyby miał więcej szacunku dla czytelnika rodaka, przetłumaczył by sam. A tak, wygląda mi to na oczekiwanie “może się jeszcze trochę zarobi, a nic sam nie muszę zrobić”. Oczywiście, prawo twórcy, a moje takie, że mogę ponarzekać na twórcę i nie kupić żadnego wydania.
      Poza tym, zwrócę Ci uwagę, że książki pisze się dla czytelnika, a czytelnik książki kupuje również dla siebie. Czasem jednak, ze względu na popularność czy modę, książkę się kupuje ze względu na nazwisko twórcy. Z powodu nieznajomości osoby tłumacza i jakości innych tłumaczeń branży IT, kupno wersji polskiej było by li tylko ze względu na nazwisko twórcy – jakości tłumaczenia nie dowierzam.
      Tak więc jeszcze raz podkreślę, wersja polska jest wg mnie “skokiem na kasę”.

    • Kto nie lubi zarabiać niechaj pierwszy rzuci kamień. Nie oceniajmy tłumaczenia polskiego po tym kto je zrobił i czy był pełen szacunku, tylko po tym czy to się da czytać i o czym jest. Jak przeczytam to odpowiem na to pytanie.

  10. Mam pytanie z innej beczki (leniwy jestem) czy anglojęzyczne wydanie można w Polsce nabyć? Zaraz sam poszukam, ale pytam niejako u źródła ;)

  11. Trzeba mieć telefon by zamówić książkę :D FAIL

  12. Czy ta książka przyda się programiście tworzącemu servlety?

  13. Praca przy testach penetracyjnych będzie *łatwiejsza*? I to ma niby zachęcać? ;)

    • Pozwól, że zamiast opdowiedzi, zastosuję prymitywną socjotechnikę. Chcesz nam pomóc, chcesz nam pomóc, chcesz nam pomóc, wygrasz ipada, chcesz nam pomóc. ;)

    • Kurde chyba chcee, ale nie za ipada. Już wole krakersa ;->
      Ps.a propos Ps.
      Jak rozumiem jakiś pikselkowy diabełek z widłami się zagnieździł miedzy kartkami ;->

  14. Orientuje się ktoś jak są ceny przesyłki za granicę, do Niemiec?

  15. “Kto żyje ze zwalczania wroga, zainteresowany jest tym, aby wróg jak najdłużej istniał.”

    … A przynajmniej powinien chyba być :)

  16. @Piotr Konieczny
    No Wam, to nawet mógłbym chcieć pomóc, w uznaniu zasług. Tylko czy w tej książce jest opisane, jak zrobić, żebyście Wy mieli łatwiej, ale nikt inny nie? :)

  17. Świetna książka, zdecydowanie polecam. Ok, zabrzmiało troche komercyjnie, ale jest tu masa naprawde wartościowych informacji. Wielokrotnie po przeczytaniu jakiegoś fragmentu biegłem do kompa mając w głowie tylko “No f*cking way” aby przetestować to czego sie dowiedziałem. Jeżeli ktoś jest zainteresowany mechanika i bezpieczeństwem przeglądarek informacji i jaki to ma wpływ na bezpieczeństwo webaplikacji to naprawdę warto.

  18. @ Camorra

    nie znasz mnie, nie wiesz po angielsku sobie radze, wiec co chciales pokazac mi swoim postem?

    • Coś kręcisz… z polskim sobie nie radzisz, a co dopiero z angielskim. Gdybyś znał choćby podstawy angielskiego, to rozumiałbyś znaczenie przycisku “Reply”.

  19. Czemu polskie wydawnictwa traktują wydania elektroniczne jako wielkie zło? Można w ten sposób kupić co najwyżej trzeciorzędne książki, w rok po premierze.

    • Nie wiesz? “Bo źli piraci”.

    • Źle podchodzą do tematu. Szukałem anglojęzycznego wydania w polskim sklepie z polską fakturą. Nie znalazłem. Kupię zatem na Amazonie i przy okazji kupię tam jeszcze 2 inne książki w komplecie. Jeszcze się muszą “lokalesi” sporo nauczyć na temat biznesów w sieci, bo teraz to tylko potrafią narzekać, że małe obroty. Mam znajomych, którzy przez lata prowadzili księgarnię stacjonarną a później dodatkowo sklep internetowy. Namawiałem ich do zainteresowania się czytnikami, e-bookami. Nie udało się. Księganie musieli pozamykać. Teraz prowadzą kawiarnię.

  20. Zamiast narzekac naucz sie chakierze angielskiego, bo przewaznie zanim doczekasz polskiej wersji to material bedzie w wiekszosci nieaktualny.

  21. W helionie nie można zamówić książki, nie posiadając telefonu . Tak oto wydawnictwo chcące sprzedawać książki fachowcom, popełnia “EPIC FAILA” ustawiając dla pola “telefon” atrybut obligatoryjności w formularzu zamówienia. Wszak osobnik nie chcący posiadać telefonu nie może czytywać książek. Pójdźmy dalej zintegrujmy formularz zamówienia Helionu z FB albo NK, przecież powiadomienie o wysłaniu książki można wysłać bezpośrednio na profil w jednym z w/w portali :D

  22. Szkoda że tłumaczenie posiada mnóstwo błędów (literówek) – jak zresztą większość książek z Helionu.

  23. Kojarzę tego pana ze świetnych narzędzi które pisywał. Obecnie w Google o ile się nie mylę. Kupię wersję angielską :)

    • Natomiast ja kojarze go z kanaly #hackpl na ircnet a takze ze szkoly hakerow gdzie pomagal na IRC miedzyinnymi odpowiadal na moje glupie pytania, gdzies w okolicach 1996.:)

  24. A ja od razu zamawiam w ciemno. :-) Po świetnej “Ciszy w sieci” i tym razem nie spodziewam się słabej książki.

  25. kto rzuci linkiem do chomika?

    • Ależ proszę: http://chomik.pl/ – nie jestem pewien, czy o to ci chodziło.

  26. Kupiłem, czytam, polecam. Od kilku lat zajmuję się aplikacjami webowymi, zarówno pisaniem, jak i eeee…. “badaniem”, że tak to ujmę, i książka p. Zalewskiego świetnie uzupełnia wiedzę z innych pozycji.

  27. Zamówiłem ebook z Heliona, zapłaciłem około 44 zł,doliczyli mi 7 zł za fakturę której nie chciałem, wyszło parę zł taniej niż książka papierowa, następnym razem poczekam i z netu ściągnę, albo kupię wersję papierową.

  28. […] Więcej o samym Same Origin Policy (które każdy programista webaplikacji powinien znać na wylot) możecie poczytać w świetnej książce Michała Zaleskiego pt. Splątana Sieć. […]

  29. […] Więcej o samym Same Origin Policy (które każdy programista webaplikacji powinien znać na wylot) możecie poczytać w świetnej książce Michała Zalewskiego pt. Splątana Sieć. […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: