22:49
2/3/2010

Lubelska drogówka od kilku dni bawi się nowym cackiem, które jest połączeniem kamery i radaru laserowego. Truecam MDC LTI 20/20, bo o nim mowa, strzela z 1,2km i jako jedyny pozwala zmierzyć prędkość motocyklu, a następnie nagrać umieszczoną z tyłu tablicę rejestracyjną.

Mandaty nie tylko za prędkość

Niebawem czekają nas zatem mandaty nie tylko za przekroczenie prędkości, ale również kary za “udokumentowane” na Truecamie wyprzedzanie na pasach czy przejazd na czerwonym świetle. Zastanawiam się, ile będzie odwołań typu “Policjant złapał mi prędkość jeszcze przed znakiem ograniczenia do 50-tki, Wysoki Sądzie, on mnie namierzał z kilometra! Ten TrueCAM tak może!”

Wygląda na to, że rysik jest potrzebny do obsługi TrueCAM-a. Może policjanci zaczną je gubić? ;-)

TrueCAM twierdzi, że jest niewykrywalny przez antyradary — ja tam bardziej wierzę kolegom z forum antyradarowego :> ?

Specyfikacja TrueCAM-a

Jak podaje Onet:

Urządzenie ma możliwość rejestracji filmów w jakości 35 klatek na sekundę, z możliwością przeglądania i drukowania obrazu poklatkowo, oraz kolorowych zdjęć w rozdzielczości 2048 x 1536 (3,1 megapikseli).

True Cam

Dokładna specyfikacja do wglądu na stronie producenta. Z niej dowiemy się, że radar oparty został o system Linux i autorskie sterowniki.

Ataki na fotoradar

Zastanawiam się kiedy ktoś pokusi się o napisanie remote-exploita na fotoradar? ;-) Nawet, jeśli nic takiego nie powstanie, zawsze, jak to w przypadku Linuksa, możemy liczyć na niespodziewany kernel panic :>

Ciekawe też, czy na TrueCAM zadziała opisywany przez nas kilka miesięcy temu atak fotoradar SQL injection

P.S. Zgodnie ze specyfikacją, aby wywołać na fotoradarze “Buffer Overflow”, wystarczy pojechać szybciej niż 320 km/h :>

Przeczytaj także:



21 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Na Kernel Panici bym nie liczył. Jak taki KORG OASYS potrafi stabilnie działać na Linuksie RT, to byle niewymagający fotoradar tym bardziej. No chyba że te autorskie sterowniki są lipne. ;-)

  2. No to liczymy godziny do złamania tego cudeńka. ;]

  3. Z tym “kernel panic” to było mało śmieszne. Nie chcę tu wywoływać dyskusji nad wyższością Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, czyli wyższością Linux nad Windows, ale powiem tyle – zanim jądro Linuxa w wersji “Stable” zrobi “Ivana” Windows zachoruje na swoje typowe przypadłości wielokrotnie. Choroby dziedziczne Windowsów znamy tu wszyscy, a pewnie niewielu docenia demona Linuxa. Sam fakt, że jest najczęstszym oprogramowaniem serwerowym mówi o jego sile. A na moim lapku Fujitsu-Siemens już 2 lata sobie siedzi Debian i prawdę mówiąc aż mi nie raz nieswojo, że działa, działa i działa. Zero problemów, zero fragmentacji (system plików Ext4) zero wirusów. Oczywiście Clamtk 4.15 rezyduje na moim Debianie, ale używam go raczej tylko przez grzeczność żeby czyścić zainfekowane pendrive znajomym, którzy używają “super systemy okienkowe”. I można by tak pisać, pisać i pisać, a pewnie i tak wielu pomyśli, albo powie tak jak ostatnio wypaliła klientka, której naprawiałem zainfekowanego laptopa: “Jeśli ten Linux jest taki wspaniały to dlaczego go nie reklamują w telewizji i w radiu tak jak ten Windows 7 ???” Po takim pytaniu usiadłem i zaparzyłem sobie kawę. Pozdrawiam czytelników Niebezpiecznika, wspaniałego portalu i całą Redakcję.

  4. Franek: Jesteś boski, lepiej pracuj zamiast niebezpiecznikować i chowaj kawę bo Cie prezes z pracy wywali! I uważaj na Twoją markową płytę MITAC w lapku… jest yellow shock proof. Ktoś już ma Twoje IP więc… don’t panic… be ready for incoming panic :)

  5. Linux jest juz w miare stabilny, tym bardziej rozwiazania wbudowane [choc to wciaz nieprzejrzany kod Linuksa – byc moze dopiero autorzy danego rozwiazania RT poswiecaja czas i pieniadze na dokladny audyt]. Kernel Panic bylby wiec zdecydowanie mniej prawdopodobny, niz w przypadku MacOSX/iPhoneOS/iPadOS, czy WinCE, etc.

    Jestem ZA lapaniem idiotow na drogach, jestem takze za reglamentowanym dostepem do prawa jazdy, prawem jazdy zawodowym i katorzniczym testom na prawo jazdy – bez prawa powtarzania w nieskonczonosc. Nie kazdy nadaje sie na linoskoczka, nie kazdy nadaje sie na kierowce.

  6. @Heinrich:

    Ja bym dopisał jeszcze zabieranie samochodu za jazdę pod wpływem (alkoholu/narkotyków). Bez prawa jazdy można jeździć, a bez auta to tylko rowerem lub wózkiem z marketu ;)

  7. @sickie: nie wiem, po co nabijasz się z Franka, to bardzo dobre podsumowanie – ludzie po prostu nie rozumieją, jak rozwiązanie ogólnie lepsze i darmowe może się po prostu nie przebić – zakładają, że jak coś jest reklamowane to jest lepsze i nie zadają sobie trudu nawet sprawdzenia innych opcji.444

  8. @Franek

    Z Linuxem nie rozpędzałbym się tak bardzo, może instalacja Debiana którą posiadasz jest dotychczasowo bezawaryjna jednak czas który poświeciłeś na skonfigurowanie i naukę obsługi tego systemu nijak się ma do jego funkcjonalności i uniersalności. Być może te h*** okienka się wieszają, psują i defragmentują ale ich użytkownicy mają zweryfikowane przekonanie że żaden inny system nie zaspokoi ich potrzeb? Być może nie każdy włączając komputer czuje się zobowiązany do współżycia z nim, a jest mu potrzebny jedynie do pracy, gier czy innych rozrywek? z resztą gdyby linux był tak funkcjonalny i uniwersalny to przeciez -wine- nigdy by nie powstało, bo po co? 90% ludzi nie interesuje jak TO działa, a anioły czy demony mają w BHV.
    Twoje porównanie Linuxa do systemu przeciętnego kowalskiego … to dla Ciebie nie nowina że aby postawić i skonfigurować jakikolwiek serwer trzeba mieć pewną wiedzę, natomiast Kowalski takiej wiedzy nie potrzebuje, Windows mówi do niego w zrozumiały sposób a kiedy pada to całkowicie. I po problemie.

    PS: chociaż jako system do Fujitsu-Siemens – może Debian jest najlepszym rozwiązaniem:)

  9. Do Kaszkiet’a i innych wątpiących. Dwa lata to niewiele i w moim wieku pamięć mi jeszcze dobrze dopisuje (mam ponad 40 l), więc powiem, że kiedy instalowałem Linuxa na tym wyśmiewanym przez niektórych Fujitsu-Siemens to zrobiłem to z jednego podstawowego powodu. Tam była VISTA i miałem wrażenie, że ktoś mi włożył silnik od traktora do małego samochodu. Bateria trzymała góra godzinę 30 min., Wentylator szumiał nawet zaraz po uruchomieniu systemu (nie mówiąc już o przeglądaniu stron www !) Głowica dysku parkowała jak szalona i nie wspomnę już o konieczności zainstalowania jakiegoś antywirusa, padło na Esential Microsoftu. Niestety to już wbiło gwóźdź do trumny. Laptop klęknął. I co powie ktoś – kupiłeś badziew to cierp. Ale proszę Szanownych Panów i Pań jeśli tu na forum są – ten sprzęt z niższej półki kosztował raptem 1200zł w słynnym Media M. i uznałem (jak wielu innch, że to jest okazja !). Tymczasem okazało się, że to wielka lipa. Miałem dwa wyjścia kupić Windows XP i szukać sterowników do tego modelu (diabli wiedzą czy bym je znalazł) albo spróbować Linuxa. Ponieważ pierwsze wyjście wydawało mi się mało rozsądne (ekonomia), więc ponieważ akurat miałem pod ręką Debiana (dla niewtajemniczonych jego odmianę Ubuntu 9.04) spróbowałem szczęścia. I teraz dla tych wyszydzających i śmiejących się ze mnie – instalacja trwała 30 minut! Koniec. Debian rozpoznał wszystkie podzespoły, klawisze funkcyjne. Dodatkowo powiem, że zainstalowałem wersję 64 bitową (Vista była 32). Laptop posiada 2 GB Ramu z czego podczas pracy z konwertowaniem filmów jest zajęte maksymalnie 600 MB !) Standardowo po starcie zajmuje ok. 200 Mb. Wiem, że jak przeciętny Windowsiarz słyszy słowo Linux to dostaje nerwicy i zachowuje się trochę niestabilnie jak jego ulubiony system ;) Zapewniam jednak – ja z systemem nie śpię tylko go używam i jak wyżej wspomniałem nie jest to tylko zwykłe przeglądanie internetu. Pozdrawiam wszystkich i najbardziej tych sceptycznie nastawionych ;) A tak na marginesie do Kaszkiet’a okienka się “fragmentują”, a nie “defragmentują” – napisałeś coś zupełnie odwrotnego niż zamierzałeś…

  10. @ Franek o linuxie i dalsze wypowiedzi

    Ja jestem oczarowany OpenSuse 11.2. Naprawde system godny polecenia, mam instalacje z Gnome i wszystko co potrzeba do normalnego obcowania z Internetem i typowych zastosowan biurowo-domowych masz w defaultowej instalacji. A jak czegos potrzebujesz to instalujesz one-click-installation i gotowe.. Automatyczne updaty itd.. super polecam ;)

    No i drugi system na lapku to ukochany FreeBSD 8.0 ;)

  11. @ Franek

    Słuchaj a zamiast wieszają miałem zamiar napisać zawieszają? Mi wydawało się to bez znaczenia ale może zmienia to w jakikolwiek sposób sens mojej wypowiedzi?

    Również miałem Vistę, miałem XP, miałem nawet ME, 95, 98 i uwaga 96! i każdy z tych systemów miał jakieś wymagania sprzętowe. Moim zdaniem to nie wina Visty że Ty kupiłeś takiego a takiego laptopa i zachowywał się tak jak się zachowywał, również nie wchodziłbym w ekonomię kiedy kupujesz system a następnie zamieniasz go na darmowy. Wzmianka że zainstalowałeś wersje 64bitową nie wiem jakie ma mieć przełożenie na pracę Twojego laptopa.
    Nie chce kontynuować niepotrzebnej dyskusji, z doświadczenia wiem że jeżeli użytkownik robi coś więcej niż “normalne”, “typowe” czy “zwykłe” użytkowanie komputera, zaczynają sie schody. Problem jest taki że to co dla Ciebie jest typowe niestety niewystarcza większości sceptycznie nastawionych użytkowników, np dla Pani która zadała Ci pytanie mogło być typowe prowadzenie firmy, księgowość np Optima, Skarbnik, projektowanie np AutoCad, Solid Edge, Solid Works lub po prostu Gimp to za mało, może potrzebuje photoshopa. Te wszystkie nietypowe rzeczy możesz zrobić min przez wine albo crossover’a odpalając windowsowe programy. To dopiero alternatywa! Dlatego też wiekszość typowych użytkowników używa tego złego systemu, którego nazwy boją się jak ognia wszyscy użytkownicy systemu alternatywnego.

    Zamiast parzyć kawę mogłeś zaproponować jakieś rozwiązania lub chociaż dowiedzieć się czego Ona się spodziewa po systemie innym niż windows.

    • @Kaszkiet

      Chyba z tymi cyferkami to coś za daleko poleciałeś. Jak mnie pamięć nie myli to nie było Wina 96. Były owszem:
      Linia dos: Win 3.1 95 98 98SE ME
      Linia NT: Win 3.11 WorkGroup NT4 NT5 2K XP Vista Win7 i Win8

      A co do linuksa – to po prostu nie jest tak prosty w użyciu jak Windows i koniec kropka.

    • Nashville, build 999 aka windows 96, część funkcjonalności sklonowana do win95C

  12. @wroc – bardzo sluszna uwaga. Zgadzam sie z tym w pelnej rozciaglosci. Gdyby dodac odbieranie samochodu, to sytuacja bylaby nieco inna.

  13. Ja to mam receptę na bolączkę szybko jeżdżących kierowców i dziurawych jezdni w naszym kraju:
    niech zryją wszystko, zrobią polne drogi.
    Nie trzeba będzie remontować dróg i kupować fotoradarów, a kierowcy nie będą przekraczać prędkości, bo się nie będzie dało. Ot, proste i tanie!

  14. […] radiowych… Czy Kraków będzie w takim razie zagłuszał także sygnał GPS, sieci Wi-Fi, fotoradary, Bluetooth, radio i telewizję oraz piloty na podczerwień? […]

  15. Został złamany zanim go wprowadzono do Polski. Na przykład AntyLaser G9 uniemożliwia pomiar tym sprzętem.

  16. To co na tym zaprzyjaźnionym forum antyradarowym pokazuj całkiem daje rade i łapie z dużej odległości to WHISTLER PRO 78SE RADAR/ LASER DETECTOR można zakupić w cenie ok $150 z wysyłką, myślę ze teki zakup zwraca się po pierwszym nie zapłaconym mandacie

  17. […] kolei na Linuksie pracują radary drogowe […]

  18. “zawsze, jak to w przypadku Linuksa, możemy liczyć na niespodziewany kernel panic”
    Ten fragment obraża moje uczucia religijne :P

  19. Nooooo, widzę, że koledzy od okienek to specjaliści wysokiej klasy…
    Nie wchodząc głębiej w temat napiszę tylko, że Linux to jest System Operacyjny, a okienka to system do zarabiania kasy. Dla domorosłych “informatyków” potęga Linuxa jest ścianą, od której odbija sie 95% “magików” – ci, którzy powalczą dłużej niż dwa dni zaczynają przygodę na całego. “Kernel panic” zdarzył mi się raz na ponad 20 lat pracy z Linuxem, a przyczyną był mój własny błąd, a właściwie chęć przekombinowania z pisanym softem – Linux pokazał mi fucka. Linuxów jest jak psów – każdy znajdzie dystrybucję dla siebie – jeśli oczywiście chce – i znajdzie mnóstwo legalnego i darmowego softu ze wsparciem. Potem już tylko frajda pracy i zabawy na maszynie, która się nie wiesza, nie zmienia sama ustawień, nie próbuje być mądrzejsza od siebie samej. I co najważniejsze – zawsze posłusznej rootowi.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: