12:56
1/5/2011

* W tłumie bezpieczniej?

Paweł Goleń znalazł film, który pokazuje, że w tłumie wcale nie powinniśmy się czuć bezpieczniej.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.


4 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Wniosek z komentarzy na youtube “suit up!” U nas podobnie. Często widzę starszych ludzi ubranych w garnitur z krawatem dokładnie zawiązanym pod szyją. Są na emeryturze, mogliby sobie odpuścić. Luźniej się ubrać w ciepły dzień. Pewnie jednak wiedzą, że jak zasłabną, to będzie ich trudniej zignorować słowami – “pewnie pijak”.

  2. Tu chodzi o trochę szersze zjawisko, niż to, pokazane w tym filmie. Zastanawialiście się na przykład dlaczego po zakończeniu wykładu/prezentacji bardzo często nie ma pytań? Widownia patrzy ukradkiem po sobie, ale nikt nie chce się wychylić, bo przecież nikt inny nie pyta. A to tylko jeden z przykładów “rozmycia odpowiedzialności”.

    • Dokładnie…
      Podczas wypadku (jakiegokolwiek) jest dokładnie to samo: każdy uważa, że ktoś inny powinien udzielić pomocy – no i stoi taka gromada nad umierającym człowiekiem…
      Rada – zwrócić się bezpośrednio do konkretnej osoby o pomoc, wtedy nie będzie mogła ‘zasłonić się’ byciem częścią tłumu.

      Kto by pomyślał, że z psychologii (na kierunku informatycznym) dowiem się więcej ciekawych rzeczy niż z wielu innych przedmiotów kierunkowych ;)

    • @Torwald: Od dawna wiemy przecież, że najsłabszym ogniwem bezpieczeństwa jest człowiek. A mnie coraz bardziej pasjonuje odpowiedź na pytanie – dlaczego tak jest. Czy np. mechanizmy bezpieczeństwa mogą być zaprojektowane inaczej, w sposób bardziej przyjazny dla PRZECIĘTNEGO człowieka, z wykorzystaniem posiadanej już przez naukę wiedzy odnośnie naszej ewolucji i pewnych “wbudowanych” w nas mechanizmów, które umożliwiły nam przetrwanie do dzisiejszego dnia. Albo wiedzy o naszych zdolnościach poznawczych, możliwości pamięciowych (różne typy pamięci), możliwościach utrzymania skupienia uwagi, unikaniu rutyny?

      A do głowy przyszedł mi właśnie Szatański Pomysł(TM). W wielu grach liczy się AI. A co, gdyby do AI dodać jeszcze AP (Artificial Psychology)? :)

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: