22:58
28/4/2010

Pociąg byłego prezydenta RP do nowych technologii znają już chyba wszyscy. Lech Wałęsa intensywnie korzysta m.in. z Blipa. To właśnie na tym serwisie opublikował niedawno skan agendy jednego ze swoich wyjazdów. Dokument został częściowo “zamazany”, jednak nawet niewprawny kryminalistyk informatyczny z łatwością odczyta jego pełną treść:

Opublikowany przez Wałęsę dokument (z naszymi pomarańczowymi poprawkami)

Poprawiliśmy trochę cenzurę wykonaną przez pana prezydenta (lub jego sekretariat), bo zależy nam bardziej na zilustrowaniu pewnego problemu, niż na ujawnianiu czyjegoś numeru telefonu…

Formuła 1 i wyciek przez PDF

Powyższy przypadek przypomina mi aferę F1, a konkretnie wpadkę z przesłuchania teamu McLarena. Stenogram sądowy został opublikowany jako PDF. Zamazano w nim pewne fragmenty; m.in. zarobki kierowców i sekrety konstrukcyjne pojazdów.

Zaznaczamy, kopiujemy, wklejamy ...hackujemy?!

Problem w tym, że zwykłe zaznaczenie zamazanego tekstu, ctrl+c, a następnie ctrl+v do notatnika, ujawniało “zaciemnioną” treść…

Zanim opublikujecie w sieci “zabezpieczone” dokumenty, sprawdźcie, czy naprawdę są zabezpieczone… Pamiętajcie, internet nigdy nie zapomina :>

Przeczytaj także:

16 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. No ktoś z biura p. prezydenta się nie popisał.

    A o problemie z F1 chyba nie słyszałem i chyba nie mialem świadomości, że tak wygląda zamazywanie treści w PDFie…

    Ja sam korzystam albo z jednolitego zamazania albo wyblurowania kawałka obrazka (choć tutaj też widziałem już techniki – opisane chyba u Was – które pozwalały odczytać tekst po blurowaniu).

  2. Mmm… pierwsza poważna wtopa z “zaciemnianiem” w pdfie o jakiej slyszalem, to proces wytoczony w USA jakiemus gosciowi za wlamania do serwerow NASA. W pozwie byly adresy IP tychze serwerow zaciemnione ww. metoda.

  3. Trzeba było w paincie zamazac i koniec problemu ;P

  4. nie prościej było zamiast danych słów/numerów wstawić wyraz ?

  5. wcięło mi wyraz, dokończę -> :cenzura:

  6. Jak to “zamazano”, że przebija oryginał? jakoś nie mogę zgadnąć, bo też bym użył painta. Natomiast wiem jak można taki błąd popełnić z pdf-em – to zrobienie czarnego tła i wydruk tekstu do pdf.

  7. Niestety, flamaster nie był nadto czarny :(
    Trzeba było zrobić zamazanie już software’owo, widać hardware nie zawsze daje radę :)

  8. nie ma sie co smiac, sam tak “zamazanego” PDFa wrzucilem raz do sieci, na szczescie sie w miare szybko zorientowalem.

    @blad: moze jak zamazywali to zaproszenie Wałęsy, to nic nie przebijało, dopiero silna lampa skanera spowodowała że tekst spod pisaka okazał się widoczny.

  9. W ten sam sposób można na allegro czy lepiej ibeju zdobyć seriale do różnego rodzaju oprogramowania(w szczególności Windows), oczywście o ile ktoś w ogule zadał sobie tyle trudu, żeby owe klucze jakoś zamazać.

  10. Coughlan byl kierowca? lol

  11. Odnośnie odczytywania tekstu po zblurowaniu:
    http://vimeo.com/1913931?pg=embed&sec=1913931

  12. Czym on to zamazał?
    No bo chyba nie paintem…
    P.S. http://blip.pl/s/70685470 http://blip.pl/s/70685514

  13. to ze nr ambasadora to pikus najlepsze w tym jest to ze jest tam imie i nazwisko i nr oficera bor-u ;) a wiadomo z takimi danym mozna juz zastosowac jakas socjotechnike ;)

  14. Piotr flamastrem.

    do redakcji: moj poprzedni komentarz odwolywal sie do “Zamazano w nim pewne fragmenty; m.in. zarobki kierowców” jak byscie nadal nie kumali ze to trzeba poprawic :)

  15. A czy można zaznaczyć fragment tekstu (i dalej zrobić to o czym piszecie) w dokumencie w formacie Adobe Acrobat Reader? zaznaczanie nie działa…

  16. Pozostaje pytanie, czy wpadka agenta wynika z tego, że kiedy był aktywny, nie było jeszcze odpowiedniej techniki, więc i potrzeby właściwego zamazywania, czy po prostu po tylu latach przerwy po prostu o tym zapomniał?

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.