12:21
6/5/2021

Jeśli korzystasz z WhatsAppa, to pewnie niezbyt cenisz sobie prywatność. Ale co innego pozwolić Facebookowi, czyli właścicielowi WhatsAppa, na śledzenie tego z kim i kiedy rozmawiasz, a co innego ujawniać to każdemu w internecie, prawda?

Okazuje się, że za pomocą dostępnych za darmo narzędzi każdy może sprawdzić kiedy jesteś online. To może poważnie zagrozić Twojej prywatności (przykłady poniżej). Co więcej, twoją aktywność na WhatsAppie można nałożyć na aktywność innego użytkownika, co pozwala wnioskować, że być może właśnie z tą osobą na WhatsAppie rozmawiasz, jeśli okresy Waszych aktywności są zbieżne. Wynikające z tego zagrożenia dla niektórych mogą być bardzo poważne. I to z kilku powodów…

Zmiana ustawień prywatności Cię nie zabezpieczy

WhatsApp, czyli komunikator chwalący się “prywatnością w swoim DNA” przyznaje na swojej stronie, że domyślnie każdy użytkownik WhatsApp widzi:

  • status “widziano”
  • zdjęcie profilowe.
  • sekcję “o mnie”
  • potwierdzenie odczytania wiadomości

Powyższe się da zmienić ustawieniami prywatności, ale problem w tym, że większość osób uważa, że zmiana tych ustawień tak, aby NIKT ich nie widział powoduje, że są bezpieczni. To nieprawda. WhatsApp w swojej dokumentacji (jeśli ktoś do niej w ogóle dotrze) ostrzega, że…

Nie można ukryć statusu “aktywny(-a)” ani “pisze…”

I to jest ogromny problem. Dlaczego? Każdy OSINT-owiec już pewnie się domyśla jak potężne może być taka wiedza…

Dlaczego to jest problem?

Z WhatsAppa korzysta wiele osób, a dzięki tej luce prywatnościowej pokazującej “jedynie” to kiedy ktoś jest online, można próbować ustalać siatkę kontaktów i powiązania danych osób, namierzać prawdziwą tożsamość (w przypadku osób anonimowych), a nawet typować lokalizację w której przebywają.

Potencjalnych sytuacji, w których informacja o tym kiedy ktoś jest online może być przydatna i może powodować zagrożenie jest wiele. Pokażmy jedną:

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Pracownik instytucji publicznej dostrzega jakieś nadużycie i daje o nim znać dziennikarzowi. Dziennikarz kontaktuje się z tą instytucją publiczną, aby uzyskać komentarz rzecznika prasowego. Dziennikarz podaje do kontaktu swój numer telefonu (to typowa praktyka). Dyrektor organizacji dostaje numer dziennikarza od rzecznika, ma też numery telefonów pracowników. Zaczyna sprawdzać, czy w ostatnich dniach czasy aktywności dziennikarza i pracowników przypadkiem się nie pokrywały.

UWAGA! Jak zwykle, podczas prowadzenia śledztw OSINT-owych, warto mieć świadomość, że nie każda metoda nie jest doskonała. Ta nie jest. Weryfikacja, taka jak ta opisana powyżej, może zarówno pogrążyć faktycznego sygnalistę, jak i człowieka, który po prostu użył WhatsAppa w bardzo nieodpowiednim momencie. Na naszym kursie z OSINT-u regularnie powtarzamy, że informację należy zweryfikować w wielu źródłach. Bazowanie na jednej technice może być tragiczne w skutkach, zwłaszcza jeśli technika jest tak niepewna jak analiza statusu online w popularnym komunikatorze.

Ale z drugiej strony… jeśli wiemy o relacji dwóch osób i obserwujemy ich wzajemną aktywność bardzo często i w różnych dniach i zawsze się ona pokrywa, trudno będzie uznać to za czysty przypadek (zwłaszcza jeśli te dwie osoby nie używają WhatsAppa bardzo często do rozmów z innymi).

Zastosowania…

Wyżej podaliśmy przykład próby namierzenia źródła dziennikarskiego. Ale ta sama technika może być przydatna do wykazania, że:

  • W trakcie wypadku samochodowego, kierowca korzystał z whatsappa
  • Ochrona w obiekcie ma przerwy w konkretnych, powtarzalnych godzinach
  • Dyrektor właśnie skończył spotkanie i można do niego podbić z ofertą, bo właśnie patrzy na telefon

Jak widzicie, ten problem nie dotyczy tylko stalkingu. Namierzanie czasów czyjejś aktywności w sieci może być przydatne dla detektywów, służb ale także stalkerów czy nawet marketerów (którzy czasem się od stalkerów niczym nie różnią ;).

Dołącz do grona 2000 uczestników naszego kursu OSINT i naucz się pozyskiwać dane na temat osób i firm!. Nasz kurs OSINT-u to ponad 20 godzin lekcji w formie profesjonalnie zrealizowanych filmów, które szczegółowo opisują techniki i narzędzia przydatne w pozyskiwaniu informacji na temat osób i firm na bazie legalnych i publicznie dostępnych źródeł

Dołączając do kursu uzyskujesz też dostęp do prywatnego forum, na którym wymieniamy się wiedzą dotyczącą bieżących wydarzeń i technik osintowych, a także wspólnie prowadzimy różne śledztwa (por. Zobacz jak namierzyliśmy sprawcę fałszywej zbiórki). Jak to podsumował jeden z uczestników kursu, wartość dostępu do tego forum jest bezcenna:

Czuje się jakbym zapłacił za wpisowe do elitarnego klubu z szkoleniem w bonusie

Uczestnikami naszego kursu i forum są analitycy, prawnicy, pracownicy działów antyfraudowych, headhunterzy, rekruterzy i sourcerzy, komornicy, pracownicy służb, ubezpieczyciele, sprzedawcy i handlowcy, pentesterzy, dziennikarze i miłośnicy prywatności. Bo znajomość technik OSINT-owych przydać się może każdemu, zarówno w pracy jak i życiu prywatnym. Kliknij tutaj aby zobaczyć pełną agendę kursu.

 

Lista aplikacji, które pokazują, kiedy korzystasz z WhatsAppa

Przyjrzyjmy się kilku narzędziom, które pozwalają każdemu sprawdzić i porównać okresy aktywności dowolnej osoby na WhatsAppie. Jedną z takich darmowych usług jest wacheck.online:

  Nie ma co się rozpisywać. Wpisujesz numer i widzisz, kiedy ktoś jest online.

Jest też usługa Chatwatch.net. Ta jest już płatna, ale można wypróbować ją za darmo w ramach 8-godzinnego testu. Dodajesz numer telefonu i możesz sprawdzać kiedy ten numer był online w ciągu ostatnich 24 godzin albo w jakimś wcześniejszym dniu. Można dodać 2 lub więcej numerów (w ramach bezpłatnych testów tylko 2) i dzięki temu sprawdzić, czy momenty aktywności dwóch numerów pokrywają się, czy nie. To zaś może prowadzić do ustalenia, czy dwie osoby prowadzą ze sobą rozmowy na WhatsApp.


Dostawca usługi Chatwatch jest rozbrajająco szczery:

If you want to know how to spy on Whatsapp messages (we) provide you with reliable Whatsapp online hacking app that you can use to find out all about someone’s texting and sleeping habits, among other things

Podobnych aplikacji jest całą masa, np. WaRadar, który reklamuje się jako narzędzie do monitorowania ile czasu korzysta z komunikatorów i social mediów twoje dziecko. Marketing “na dziecko” jest w tym przypadku koniecznością. Google zabrania umieszczania w swoim sklepie aplikacji reklamowanych wprost jako produkty do szpiegowania.

Problem znany od lat…

Problem ze stalkerware’em znany jest nie od dziś — tu wątek z Reddita sprzed 3 lat.. był podnoszony również przy okazji projektu pod nazwą Onlinestatusmonitor.com, którzy do śledzenia wykorzystywali nie tylko aplikację ale i urządzenia.

Śledziliśmy 1000 losow wybranych użytkowników WhatsAppa przez 9 miesięcy zebraliśmy ponad 4.5 million odczytów ich statusów, które pokazywały kiedy dokładnie otwierali aplikację. To zdradziło ich codzienne rutyny, godziny pracy, czas snu.

Źródło: Onlinestatusmonitor.com

Mam WhatsAppa — co robić, jak żyć?

Jeśli nie chcesz być tropiony przez WhatsAppa masz w zasadzie dwie możliwości:

  • Zmień numer telefonu i korzystaj do whatsappowania z osobnego numeru
  • Przestań korzystać z WhatsAppa. Są inne, równie funkcjonalne ale bardziej chroniące prywatność komunikatory, np. Signal

A jeśli jesteś dziennikarzem, nie korzystaj z tego komunikatora do kontaktu ze informatorem. Serio.

PS. Zastanawiamy się nad organizacją webinara poświęconemu ochronie prywatności w sieci. Jeśli ten temat Cię interesuje, dopisz się na na listę poniżej, a powiadomimy Cię kiedy ruszą zapisy na ten webinar:




Bez obaw, podane e-maile wykorzystamy wyłącznie do komunikacji w kwestiach naszych webinarów. Jeśli lubisz czytać o RODO, kliknij tutaj.

Przeczytaj także:


Dowiedz się, jak zabezpieczyć swoje pieniądze, dane i tożsamość przed cyberprzestępcami. Wpadnij na nasz kultowy 3,5 godzinny wykład pt. "Jak nie dać się zhackować?" i poznaj kilkadziesiąt praktycznych i prostych do wdrożenia porad, które skutecznie podniosą Twoje bezpieczeństwo.

Na ten wykład powinien przyjść każdy, kto korzysta z internetu na smartfonie lub komputerze. Prowadzimy go przystępnym językiem, przeplatając demonstracjami ataków na żywo -- dlatego zabierz ze sobą swoich rodziców! W najbliższych tygodniach będziemy w poniższych miastach:

Zobacz pełen opis wykładu klikając tutaj lub kup bilet na wykład klikając tu.

38 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. “Zmień numer telefonu i korzystaj do whatsappowania z osobnego numeru”
    Nie bardzo rozumiem tę radę. Co zmienia zmiana numeru telefonu? Nowy nie będzie widoczny dla narzędzi wymienionych w tekście?

    • Nie trzeba już odpowiadać, zrozumiałem xD Potrzebny był tylko czas : P

    • Przepraszam ale coś takiego jak “prywatność” jest już tylko hasłem, które ma wywołać paranoję.
      Codziennie szukacie informacji w Google, zakładacie konta w różnych miejscach, zamawiacie produktu przez internet, korzystacie z social media, telefon bez Waszej wiedzy dzień w dzień wysyła dane do Google (do Apple ponoć mniej), wstukujecie adresy do map, macie ciągle włączony GPS, który namierza Was co do kilku metrów.
      Zapomnieliście jeszcze, że już od dawna każdy numer telefonu jest rejestrowany. Korzystacie więc ze wszystkich dobrodziejstw techniki pod swoim PESELem. 24 godziny na dobę.
      A Wy dywagujecie o komunikatorach?
      Ilu z Was nie ma konta na Fejsie albo Instagramie? Tam radośnie wrzucacie swoje selfiki. Nie macie prywatności od wielu lat i żaden komunikator na tym etapie już tego nie zmieni.

    • “macie ciągle włączony GPS”
      Nie mamy.

      “Zapomnieliście jeszcze, że już od dawna każdy numer telefonu jest rejestrowany. Korzystacie więc ze wszystkich dobrodziejstw techniki pod swoim PESELem”
      A kto powiedział, że nr trzeba mieć zarejestrowany na swój PESEL?

    • > Przepraszam ale coś takiego jak “prywatność” jest już
      > tylko hasłem, które ma wywołać paranoję.

      Nieprawda. To, że jest gwałcona przez państwo, jego służby i różne Facebooki, Google i Microsofty, wcale nie znaczy że należy ją porzucić. Wręcz przeciwnie.

      > Codziennie szukacie informacji w Google,

      Mów za siebie. Są alternatywne wyszukiwarki (Mojeek, Starpage, Qwant, Searx, DuckDuckGo) które nie śledzą. W zupełności wystarczają, podobnie jak OpenStreetMap do zwykłego korzystania z powodzeniem zastępuje mapy googlowskie.

      > zamawiacie produktu przez internet,

      Ja zamawiam na paczkomat na fikcyjne dane, więc nikt informacji o mnie nie gromadzi.

      > telefon bez Waszej wiedzy dzień w dzień wysyła dane
      > do Google (do Apple ponoć mniej),

      Nie noszę ze sobą włączonego telefonu. W niczym mi to nie utrudnia życia.

      > wstukujecie adresy do map,

      > macie ciągle włączony GPS, który namierza Was co do kilku metrów.

      Mów za siebie, ja żadnej z tych rzeczy nie robię i z powodzeniem żyję sobie spokojnie i pracuję.

      > Zapomnieliście jeszcze, że już od dawna każdy numer telefonu jest rejestrowany.

      Tylko polskie numery, ale przecież nie muszą być zarejestrowane na mnie :)
      Z powodzeniem można korzystać z czeskich.

      > Korzystacie więc ze wszystkich dobrodziejstw techniki pod swoim PESELem. 24 godziny na dobę.

      Ja tego nie robię.

      > Ilu z Was nie ma konta na Fejsie albo Instagramie?
      > Tam radośnie wrzucacie swoje selfiki. Nie macie prywatności od wielu lat

      Większość ludzi faktycznie tak żyje i jest to okropne.

      > i żaden komunikator na tym etapie już tego nie zmieni.

      Całkowita bzdura. Nigdy nie jest za późno przestać wysyłać informacje o sobie do służb, telekomów i firm internetowych. Nigdy nie jest za późno by zacząć szanować swoją godność.

    • @Goodman
      Ale projection. To że ty nie dbasz o prywatność nie oznacza że każdy robi to samo. Odnośnie natomiast rejestracji numerów czy nie odróżniasz powierzenia danych rządowi i operatorowi od przekazywania ich podmiotom komercyjnym nastawionym na agregowanie danych?

  2. > “Dziennikarz podaje do kontaktu swój numer telefonu (to typowa praktyka).”

    I to jest właśnie problem największy. Pomiędzy redakcją a rzecznikami prasowymi relacje są służbowe, więc i numer telefonu powinien być służbowy czy wręcz do biura. A na numerach służbowych zakładanie prywatnych komunikatorów jest z reguły zabronione.

  3. “Przestań korzystać z WhatsAppa. Są inne, równie funkcjonalne ale bardziej chroniące prywatność komunikatory, np. Signal” – chyba przestanę czytać blogi związane z bezpieczeństwem bo wasze rady są coraz bardziej oderwane od rzeczywistości. Równie dobrze możecie napisać – chcesz się zabezpieczyć przed wojną atomową – wybuduj sobie bunkier. Jakie to proste! W teorii. W praktyce kilka procent wszystkich znajomych korzysta z Signala i zastosowanie waszej rady spowodowałoby odcięcie od świata. I nie – sorry, nie da się namówić ludzi na skorzystanie z Signala, jeśli komunikator z którego korzystają do tej pory działa i skupia wokół siebie większą grupę ludzi.

    • To przestań, nikt nie będzie tęsknił za Tobą skoro przerasta Ciebie używanie Signala. Ja nie korzystam z whatsuppa , messangera czy innych tablic reklamowych i apek do śledzenia z funkcją rozmów. I nie spowodowało to odcięcia od świata – wręcz przeciwnie. Spowodowało odcięcie od bezmózgich osób, a umożliwiło nawiązanie kontaktów z osobami o większej inteligencji i świadomości niż użytkownicy facebooka czy innych tiktoków.

    • Bez przesady. Jeżeli postawisz ultimatum ludzie się przestawią. Sam mam tylko signala i zero problemów. Każdy w rodzinie zainstalował, prawie każdy znajomy również.

      Dodatkowy komunikator nic nie kosztuje. Jeżeli ktoś nie chce to też nie ma mowy o odcięciu od świata. Przecież ludzie, którzy mają whatsappa, mają również numer telefonu. Można wysłać sms lub zadzwonić.

    • A może to ludzie przedkładają wygodę ponad bezpieczeństwo?

    • Rezygnacja z whatsappa i facebooka nie jest odcięciem od świata, tak naprawdę to jest powrotem do świata i odcięcie się od cyfowej rzeczywistości. Są inne formy kontaktu jeśli znajomi nie chcą przejść na signal, np telefon, sms, mail, spotkanie w rzeczywistości. To naprawdę nie boli

    • “W praktyce kilka procent wszystkich znajomych korzysta z Signala i zastosowanie waszej rady spowodowałoby odcięcie od świata.”

      No to może właśnie na to przyszła pora – by się odciąć od idiotów.

      Jeśli ktoś jest tak głupi by wymuszać na innych WA do prywatnej komunikacji to nie zasługuje by być moim znajomym. Proste.

      Moi nieużywający Signala znajomi normalnie ogarniają sms, mmsy i maile. Nie mam WA i nie jestem odcięta od świata.

    • “I nie – sorry, nie da się namówić ludzi na skorzystanie z Signala, jeśli komunikator z którego korzystają do tej pory działa i skupia wokół siebie większą grupę ludzi”

      Z takich komunikatorów to można ewentualnie korzystać jeśli się nie ma nic do ukrycia – włącznie z fotkami swoich genitaliów w kiblu i opinią kobiety z którą sypiasz (o ile nie jesteś prawiczkiem) o rozmiarze twojego hmm… przyjaciela ;)

      Taka rada:
      A idź się “zaszczep na koronawirusa”, (a nóż widelec to rzeczywiście to eksperyment i jakaś depopulacja owieczek tak jak ja i inni “paranoicy” przypuszczamy) ,wrzucaj całą swoją aktywność na facebooku i powtarzaj: beeee, beeee,beee ile tylko zapragniesz – ale proszę,błagam – rób to może wśród ludzi o podobnym tobie poziomie umysłowym (czy raczej jego braku) ok ?

      Fakty są takie: Pan Marcin Maj ci potwierdził to czego kumaci ludzie się domyślali od dawna:
      “bezpieczny” komunikator Facebooka – będącego firmą żyjącą przecież z upubliczniania naszych danych reklamodawcom i państwowym agencjom – nie jest bezpieczny.

      Nikt ci oczywiście nie zabroni podejmować głupich decyzji w życiu Adasiu – poniesiesz jednak ich konsekwencje jak każdy dorosły człowiek.

    • @kez87 nie wiem, po kiego penisa wrzucasz do jednego wora whatsappa i szczepionki. Wiem, że ostatnio brak wiary w choroby zakaźne jest modny, podobnie jak w kulistość ziemi, ale bez jaj

  4. Fajny artykuł, whatsup pójdzie do kosza:-)

    Prośba o zredagowanie:
    “(…) warto mieć świadomość, że nie każda metoda nie jest doskonała. Ta nie jest.(…)”

  5. A istnieje może takie narzędzie na Discorda i Telegrama? I jak ktoś widział metodę na obronę przed tym na Discordzie oprócz wyłączania aktywności to bym poprosił c:

    • Discord nie jest bezpieczny

  6. Sprawa jest prosta i znana od lat: NIE UFAJ NIKOMU.
    Przede wszystkim nie ufaj jakimkolwiek zapewnieniom jakichkolwiek twórców messendżerów, whatsapów, outlooków, czy innych. Nie ufaj telefonom, bo nie instalowałeś tam wszystkiego od zera.
    To co można zrobić? Jak żyć?
    Są dwa sposoby:
    1. Kup sobie prywatny telefon, prywatny abonament i nie dziel się tym z nikim, komu nie ufasz. Nie podłączaj się tym pod służbowe Wifi. Jeżeli trzeba, to użyj kolejnej karty SIM, lub przy komunikacji “tajnej” zrezygnuj z wynalazków przywiązanych do numeru telefonu.

    2. Jeżeli akurat nie pracujesz na eksponowanym stanowisku, nie zdradzasz tajemnic służbowych, nie bardzo masz komu podpaść, to olej powyższe zasady. Poważnie! Obecnie nikt cię nie wsadzi za dowcip o rządzie, czy opinie polityczne.

    Ważne: nie oczekuj nie wiadomo czego gdy stosujesz badziewie.

    • Obecnie nikt mnie nie wsadzi za dowcip o rządzie czy poglądy polityczne – 100% racji! Obecnie. A na jutro dasz mi gwarancję? :>

    • @Janek

      Bzdury. Każdy ma prywatne życie, każdy ma prawo żeby nikt go nie podsłuchiwał. Nie tylko ludzie na eksponowanych stanowiskach, ale zwykłe, chodzące do pracy na etat szaraczki też i bezdomni na ulicy też.

      Dlatego TRZEBA szyfrować swoje dane i rozmowy, bo inaczej narażamy się na podsłuch nie tylko ze strony – mniej lub bardziej do tego uprawnionych – rodzimych służb – ale i na podsłuch ze strony NSA, dla której złamanie zabezpieczeń czystego GSM jest wykonalne.

      Prywatność jest prawem wszystkich, a nie przywilejem nielicznych.

    • @Krystian, i co ci po szyfrowanej komunikacji, jak masz skompromitowane endpointy?

  7. > Jedną z takich darmowych usług jest wacheck.online:
    > Jest też usługa Chatwatch.net.
    Z moim numerem nie działa żadna z tych usług. Pojawia się błąd:
    Unknown error. Please try again.
    Muszą być spełnione jakieś warunki? Trzeba mieć podpięte do whatsappa konto facebooka?

    • U mnie to samo. Czy naprawdę te narzędzia są takie groźne?

  8. Przy okazji: oglądając wczoraj odcinek serialu “Gliniarze” rzuciła mi się na oczy nachalna reklama naszego superlutamegabezpiecznego komunikatore z tajnym izraelskim certyfikatem ;-)
    A już myślałem, że dali sobie spokój z tym badziewiem

  9. Jeśli wchodzimy na pole reklam może ktoś wie jaka jest polityka biznesowa twórców aplikacji “Vinted”? Reklamy aplikacji prawie w każdej przerwie reklamowej w TV i w Internecie (a to kosztuje), a aplikacja darmowa i sprzedawanie i kupowanie też bez opłat (tak przynajmniej się reklamują). Czyli co, sprzedają dane swoich “klientów”?

    • Sprzedawanie jest bez opłat, aby jak najwięcej osób chciało tam sprzedawać. Płacą kupujący ok 10% wartości transakcji, a sama informacja o tym jest zakamuflowana jako ‘ochrona kupującego’ i widoczna w ostatnim kroku tuż przed kliknięciem ‘zapłać’ ;) Z tej ochrony nie da się zrezygnować i ponieść ryzyko bycia oszukanym przez sprzedającego.

    • chyba jest opłata za bezpieczeństwo transakcji – płaci kupujący

  10. Wzięliście może pod uwagę, że w przypadku 99 procent użytkowników WA ich całkowicie przeciętne życie tak naprawdę nikogo nie obchodzi i nie mają nawet szansy na to, żeby ktokolwiek próbował ich szpiegować (bo i po co)?

    • Błędny argument.

      Bycie niepodsłuchiwanym to święte prawo każdego człowieka.

      Nie ma znaczenia, czy rozmawia o sprawach wstydliwych, czy o wrażliwych kontraktach biznesowych, czy o przepisie na szarlotkę od babci.

      Nie ma znaczenia, czy kogoś to obchodzi, czy nie.

      A już głupotą jest twierdzenie, że “nie mają szansy na to, żeby ktokolwiek próbował ich szpiegować”. No więc masowa inwigilacja tym się charakteryzuje, że zbiera się dane na wszystkich, żeby namierzyć nielicznych, być może za kilanaście lat. Trzeba się jej sprzeciwiać ze wszystkich sił.

    • Nie pomyślałeś że można śledzić dowolną osobę ?

    • Gromadzone dane są używane do tworzenia modeli, dzięki którym potem łatwiej wpływać na zachowanie jednostek w społeczeństwie. Zebrane od ciebie dane posłużą do tworzenia sprofilowanych metod dotarcia do poszczególnych grup odbiorców. To jest powszechnie wykorzystywane. Nie tylko do marketingu produktów, ale też do celów politycznych. A także do prowadzenia kampanii dezinformacyjnych. To nie jest fikcja. Poczytaj o wpływie na wybory w Stanach, Hondurasie, Azerbejdżanie. A to co wypływa, to zapewne tylko wierzchołek góry lodowej. Można się domyślać, że skoro te metody są tak efektywne, to będą z nich korzystać także rządy, a pewnie też wystarczająco bogate grupy przestępcze.
      Dziwię się, że Niebezpiecznik nie prowadzi kampanii wyjaśniającej na czym polegają zagrożenia związane z udostępnianiem danych wielkim firmom. Dużo ludzi tego nie rozumie i myśli tylko w kategoriach osobistej prywatności: “co z tego, że facebook dowie się, o której wstaję rano i z kim rozmawiam”.

  11. Czyli wychodzi na to że nie warto korzystać z whatsappa i przejść w końcu na signal czy jak to się zwie :)

  12. I jedno i drugie unmnientez wyrzuca unkniwn error..przeciążenie serwerów po artykule tutaj czy kwestia klonów wa …

  13. Czy wiadomo o jakiejś informacji, że Signal zostanie sprzedany właścicielowi molocha typu Mark Cukiergóra?
    WA kiedyś też był niezależnym komunikatorem…

  14. Po statusach łatwo ustalić kto z kim kręci. Np. żona zawsze jest na zielono kiedy i jej kolega z pracy…

    Signal lepszy do zdrad.

    • Nie wiem jak teraz, ale kilka lat temu FB miał taką funkcjonalność że na liście znajomych pojawiała się informacja kiedy ostatnio osoba była aktywna. Co do minuty.
      I pewnego dnia tak jakoś wpadło mi w oko że dwoje moich znajomych kilka razy z rzędu miało te liczby minut dokładnie takie same. Czasami o bardzo dziwnych porach np. w nocy.
      Przez jakiś czas zwracałam na to uwagę i powtarzało się to dosyć często.
      A dwa miesiące później dowiedziałam się że mają ze sobą romans.

  15. Zamiast komunikować się przez cokolwiek sygnowanego przez Google, lepiej już skorzystać z WhatsApp

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: