22:14
6/12/2015

Amera to startup z gatunku “home security”. Firma chce monitorować pasmo używane przez Wi-Fi w celu wykrycia “włamania” do danego pomieszczenia. Chodzi zarówno o monitorowanie urządzeń (tak jak robi to np. KARMA), ale również o analizę samego sygnału (a raczej jego odbić) w celu namierzenia sylwetki osób w pomieszczeniu.

amera

Oto “reklamówka” pomysłu:

Z tym pomaganiem przy lawinach, to chyba trochę przegięli… W każdym razie, wykrywanie osób przez analizę odbić sygnału Wi-Fi to żadna nowość:

Mam jednak wrażenie, że jeśli chodzi o wykorzystanie tego urządzenia do “home security”, to chyba jednak lepsza będzie zwykła “inteligentna” kamera, lub tzw. “baby monitor”. Te urządzenia po prostu zrobią zdjęcie i wyślą je nam na telefon, czyli przekażą zdecydowanie bardziej dokładne informacje, tj. faktyczny obraz zdarzenia.

Jaka kamera do monitorowania domu?

Przy okazji, jakie kamery do tzw. home security polecacie? Wymóg to aktywacja tylko po wykryciu ruchu i dobry, szerokokątny obraz, a także możliwość pracy w nocy (podczerwień) i automatyczne uzbrajanie poprzez geofencing na smartphonie, ze wsparciem dla Androida i iOS (ew. WWW) oraz brak obowiązku wykupowania planu subskrybcji w “chmurze producenta”?

Na rynku jest Canary, ale wspiera tylko “chmurę producenta”, choć dodatkowo ma czujnik temperatury, wilgotności i “jakości powietrza”. Jest też Nestcam, ale wymaga płatnej subskrybcji. Kiedyś był sens nabyć Ninja Blocks, ale projekt zbankrutował. A szkoda, bo jako jedyny miał wsparcie dla popularnych czujników (433MHz), zarówno ruchu, temperatury, styku jak i włączników prądu, żarówek oraz prawie wszystkich kamer internetowych. Całość można było oskryptować i połączyć własną logiką (jeśli temperatura spadnie, a czujnik ruchu w ostatnich 10 minutach wykrył ruch, to wydaj dźwięk — w przeciwnym razie wyślij e-maila). Wygląda więc na to, że obecnie na prowadzenie wysuwa się Netatmo Welcome. Nie wymaga subskrybcji, ale i nie posiada możliwości wysyłania obrazu “na zewnętrzny serwer” — wspiera tylko kartę SD, a więc w przypadku kradzieży, niczego na temat złodzieja się nie dowiemy.

Generalnie, niestety, żadne z przywołanych przeze mnie powyżej rozwiązań nie jest odporne ani na wyłączenie przez złodzieja prądu, ani na odcięcie internetu (brak wsparcia 3G), ale chyba póki co żadne “home security device” nie ma tego zaimplementowanego…

Przeczytaj także:

42 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Moze prosciej + taniej po najnizszej linii oporu?
    Raspi/Odroid + kamerka na usb za 20zł z mediamarktu + modem 3g + soft na motion detection + prosty skrypt na sendmailu/czymkolwiek?

    • Tak, to też działa. Ale w tym artykule bardziej chodzi o w miarę gotowe rozwiązania. Postawmy za kryterium umiejętność skonfigurowania tego przez osobę, która nie wie jak kompilować kernel ;)

    • No to albo Junior ma pomysł na biznes produkcyjny, albo dał tobie, Piotrze. Do pracy, rodacy!

    • powinno być “po linii najmniejszego oporu” http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/po-linii-najmniejszego-oporu;1440.html

    • Ja mam raspi. Kamera jakaś budżetowa foscam. Sama kamera byłaby ok, ale wykrywanie ruchu polega na porównywaniu klatek. Jeśli jedna różni się od drugiej, to jest ruch. Problem w tym, że taki ‘ruch’ to nawet zachmurzenie. Słońce świeci, nagle zostanie zasłonięte przez chmurę i kamera myśli, że jest ruch, a tu tylko obraz trochę przyciemniał. To samo przy padającym śniegu. Dlatego kupiłem najprostszy czyujnik ruchu na podczerwień i napisałem skrypt, który wykryje ruch z czujnika i zrobi zdjęcie (kilka) kamerą. Dużo lepiej działa, ale tylko na krótkim dystansie. Mój czujnik ma jakieś 6m zasięg. Zdjęcia są posyłane mailem i zapisywane lokalnie, jakby nie było internetu.

    • Rafał, PWN-owi najpewniej chodzi o to, że nie ma linii mniejszej czy większej natomiast opór już może być. Przypadek „najniższej linii” zamiast „najmniejszej” moim zdaniem jest jak najbardziej w porządku i sam go stosuję.

    • @P4
      Widzisz różnicę pomiędzy “najniższą linią oporu”, a “linią najniższego oporu” (jeśli już używać takowej nomenklatury)? Rozumiesz w ogóle tę różnicę?

  2. Kamerka powinna być kamerką i tyle.
    Najlepsze są kamerki HD IP dobrej jakości (np. Trendnet – cena w porównaniu z konkurencją śmieszna), plus NAS (Qnap albo Synology) oraz odpowiedni router.
    Wspomniane kamerki mają całkiem dobry night view, wykrywanie ruchu, świetną jakość obrazu. NAS pozwoli zapisywać obraz oraz obsługiwać kilka kamerek z jednego miejsca.
    Dobry router pozwoli na bezpieczny dostęp do kamerek (nie przez bezsensowne i niebezpieczne wystawianie portów czy chmurę, ale prze VPN).
    Są mobilne apki zarówno do NAS-ów jak i do kamerek, pozwalające na dostęp na dwa sposoby (choć oczywiście tylko apka NAS-a pozwoli przejrzeć zarejestrowane wcześniej obrazy).
    Kamerki wysyłają też maile z obrazkami po wykryciu ruchu.
    Odpowiedni router obsłuży również 3G, radząc sobie z problemem odcięcia internetu.
    Wspomniane kamerki Trendnet mają zasilanie PoE, które przy odrobinie wysiłku przy projektowaniu instalacji pozwoli na poradzenie sobie (przynajmniej przez jakiś czas) z odcięciem zasilania.
    Jedynym problemem jest kąt obiektywów – w niektórych zastosowaniach może być za wąski.

  3. Czy nie łatwiej jest kupić psa robota? Co to za zabawa z włamywaczem przez kamerę.

    • Proszę o nie podszywanie się pode Mnie. Dziękuję.

    • Chyba ktoś nie dostrzega różnicy pomiędzy Tux i Stux :D
      Ach i proszę nie podszywać się pod superpingwina @ https://supertux.github.io/ ;)

    • @SuperTux
      Kup okulary, bo ja jestem Stux, a ty Tux. To tak jakby powiedzieć, że Java jest tym samym co JavaScript.

  4. A co powiecie na polski system Fibaro? Niedawno właśnie odebrałem nowe mieszkanie od dewelopera i w ogóle rozważam instalację systemu e-home + monitoring.

    • Mam i polecam :)

    • Również mam Fibaro czujniki wody (przeciwko zalaniu) + RaspberryPi + Smsy. Działa to idealnie!

  5. Rozmawiamy tutaj o profesjonalnym monitoringu, czy o zabawkach do domu za 300pln :)

    • Czyms co Twoi rodzice ustawią sami po wyjęciu z pudełka. I czymś co ma wygodną aplikację. Taki właśnie poziom Nest (ale bez jego wad).

    • A coś więcej o wadach nesta?

    • @Ja: należy do Google. Wystarczająca wada.

  6. “Czy nie łatwiej jest kupić psa robota? Co to za zabawa z włamywaczem przez kamerę.”

    to chyba już lepiej zwykłego psa…jakiś kaukaz albo bulterier chodowany na mięsie;)

    • Bull chowany na mięsie… Jeszcze nie spotkałem się z psem, który byłby weganem; psy są normalne.

    • Ale zapomniałeś o tym, że nie każdy właściciel jest normalny

  7. Właśnie szukam takiego prostego, odpornego na wyłączenie internetu rozwiązania. Przejrzałem setki możliwości i nie znalazłem. Może ktoś podpowie? Ma być zgodnie z ideą tego artykułu – prosto i skutecznie.

  8. Ja kiedyś bawiłem się zwykłą kamerą na USB za 50zł, do tego program Motion na Linuksie. Skonfigurowałem go tak, że nagrywał, gdy był jakiś ruch przed kamerą, dodatkowo co godzinę robił zdjęcie. Robiło to dla mnie bardziej za monitoring. Wiem, że pytacie o co innego, ale warto wspomnieć o każdej możliwości (tak jak w pierwszym komentarzu).

  9. Piotrek poczytaj o chińskiej xiaomi yi small ants camera
    Po odblokowaniu softu masz streaming na dowolny rejestrator IP FTP i co tam chcesz. Ma też swoją kartę pamięci. 3g niestety nie ma. Jest apka na androida i ios.

  10. “Generalnie, niestety, żadne z przywołanych przeze mnie powyżej rozwiązań nie jest odporne ani na wyłączenie przez złodzieja prądu, ani na odcięcie internetu (brak wsparcia 3G), ale chyba póki co żadne “home security device” nie ma tego zaimplementowanego…”

    Wchodzi teraz na rynek fajny sprzęt z 4G od Panasonica: http://www.nubocam.com
    Można też używać bez subskrypcji jeśli ktoś nie lubi trzymać danych w chmurze.

  11. Dziwi mnie, że tak trudno znaleźć rozwiązanie, zdawałoby się, tak prostego problemu. Może faktycznie jest to dobry pomysł na biznes.

  12. Jeśli chodzi o rozwiązania bardzo proste, a jednocześnie posiadające fajny design, to ciekawie wyglada projekt ULO – https://vimeo.com/140589739. Ciekawe co z tego wyjdzie…

  13. @P4 “Po najmniejszej linii oporu” jest jakimś potworem gramatycznym, nie jest ani trochę w porządku.

    • Tos dowalil z tym potworem gramatycznym, tu nie szkola, daj ludziom zyc i pisac – rozwiazania sa wazniejsze!

  14. Takich rozwiązań są tony, choćby Edimax IC-7113W, podobne rozwiązania ma D-Link. To są rozwiązania dla laików i ogólnie spełniają zadanie. Można zrobić coś samemu tylko nie zawsze to się opłaca. W miarę fajny system wbrew pozorom też będzie coś kosztował. Jeśli już robić jakieś proste monitoringi to uruchamiałem na RPi 2 ZoneMindera i nawet dawał radę. Kamer, które z tym ruszą jest bez liku. A na koniec pozostaje napisanie czegoś od zera. Tylko tak jak wspomniałem – robiłem kiedyś customizowany alarm i nie koniecznie to wychodzi taniej. Zaletą była (w przypadku alarmu) właśnie niepowtarzalność. Dla monitoringu można tak wyeliminować problem z brakiem internetu (3G) i zasilania (aku). Ale czy to ma sens w przypadku monitoringu dla domu – wątpię. Kamery wspomniane na początku, dobrze ustawione, dadzą radę ostrzec użytkownika i wysłać krótki film ze złodziejem. Ci z resztą mają teraz kamery w głębokim poważaniu, bo i tak ktoś ich przecież musi znaleźć a jeśli nie okradną banku to komu by się chciało ;).
    P.S. Fibaro fajne jest… ale relatywnie drogie (co nie znaczy, że niewarte swojej ceny szczególnie dla przeciętnego użytkownika).

  15. a takie rozwiazanie ?

    https://www.sighthound.com/download

  16. eTiger S4 z kartą sim i podłączeniem do sieci stacjonarnej plus akumulator na wypadek przerwy w dostawie prądu http://etiger.com/eu/security/S4/

  17. Ale wiecie, że skuteczność takich rozwiązań (amatorskich) jest żadna? Pomijając fakt braku czy jakości czujek (detekcja ruchu to sensory PIR lub ultradźwięki, a nie analiza obrazu – bo może być ciemno, bo ludzie mają zwierzęta itp.), pomijając słabą jakość kamer (podświetlanie IR fajne, ale co z filtrem IR w dzień?), skupmy się na efekcie – dostajesz sygnał, że właśnie ktoś się włamał. I co? Nic – zanim odbierze operator 112, to złodzieja już nie będzie (wizyta to kilka minut). Zanim przyjedzie patrol, minie godzina. Zdjęcie do niczego się nie nadaje. No i właściwie to tyle. Takich chińskich zabawek za 30 zł to nawet nie chciałoby mi się montować.

    Skuteczne zabezpieczenie wymaga:
    1. wczesnej sygnalizacji (po przełamaniu pierwszego zabezpieczenia, po nim musi być drugie, które zajmie złodziejowi kilka minut),
    2. grupy interwencyjnej.

    Pomiędzy 1 a 2 nie może być pośrednictwa właściela (‘o, dostałem jakiegoś MMS-a, wyjdę do kibla obejrzeć, ale za chwilę’).

    I to wcale nie musi być bardzo drogie:
    – czujki ruchu ok. 50 zł/szt.
    – kontaktrony ok. 20 zł/szt.
    – powiadomienie GSM z 8 wejściami parametryzowanymi (wszystko trzeba podłączyć w NC) i zasilaniem z akumulatora (zasilacz buforowy oczywiście, a nie jakieś paluszki z marketu) ok. 150 zł.

    Nie mamy w tym co prawda kamery, ale ta jest bezużyteczna. No, może się przydać do oszacowania strat, jeżeli byliśmy ubezpieczeni.

    Te domowe kamerki to się nadają do dozorowania dzieci albo nagrywania ‘taśm prawdy’. A jeżeli ma być z dobrą kamerą, sterowane z telefonu, porządne i gotowe do działania OOTB – to nie znam, ale wiem że będzie drogo.

    Podejrzewam, że wiem dlaczego żadnego takiego rozwiązania nie znam – te systemy projektuje się indywidualnie. Bo może być potrzebny czujnik zbicia szyby (jeżeli nisko), bo można podłączyć czujkę zalania, CO2, gazu (to taki must-have). A przy zalaniu ma się zamknąć elektrozawór, a nie wezwać ochrona. To wszystko trzeba poprawnie podłączyć (a nawet dobry montaż kontaktronów przerasta możliwości wielu instalatorów). SSWiN to jest cała branża, chyba nie myślicie poważnie, że to można zastąpić jakimś magicznym, tanim i prostym w montażu urządzeniem? Oby życie wam nie pokazało, co warte są te wszystkie wynalazki z PRC.

    Podstawowe zabezpieczenie domu kosztować będzie tak mniej więcej ok. 5k (bez żadnych kamer! same czujniki i centralka). Dołożenie porzadnych kamer zewnętrznych i jakiegoś rejestratora to drugie tyle. Podłączanie się do tego ze smartphone’a – zbędne, po prostu robimy sobie VPN do rejestratora, żeby ewentualnie mieć podgląd. Żadne uzbrajanie, zmiana stref czy rozbrajanie alarmu przez telefon! – prędzej czy później w sofcie znajdzie się bug (jak nie ‘inteligentnej’ centrali, to ‘inteligentnego’ telefonu). A jak robić to albo dobrze, albo wcale.

  18. Z panem gotar zgadzam się w 100%, w kwestii bezpieczeństwa trzeba trzymać się zasady “zrobić dobrze, albo wcale”, tu nie ma pół środków. Do problemu trzeba podejść jak do konfiguracji firewalla i enter.

  19. @Konieczny: nie ma takiego sprzętu, który spełniałby te wszelkie założenia i byłby “plug & play”, bo producenci wiedzą, że właśnie z ludzi, którzy chcą sprzętu najprostszego w obsłudze, można ściągnąć najwięcej Big Data. Dlatego te wszystkie proste urządzenia są jedynie punktem końcowym całej sieci “szpiegującej” producenta.

  20. monitorowanie fal radiowych jako alternatywa do czujek PIR jest godna rozważenia. można jednym urządzeniem objąć monitoringiem dość skomplikowaną przestrzeń. w przypadku czujek na podczerwień – jest to już kłopot. zresztą z kamerami jest podobnie – żeby objąc całe mieszkanie (nawet tylko wejścia), trzeba ich zainstalować kilka. Jeśli chodzi o odporność na zanik prądu, to UPS, który podtrzyma AP, to niewielki wydatek. Dużo routerów ma wsparcie dla modemu 3G, więc alternatywna łączność też nie jest problemem.

    • @matja: mikrofale się kompletnie nie nadają. Po pierwsze – przenikają przez przeszkody i ulegają odbiciom od wielu powierzchni, a więc łatwo można je zakłócić (a każdy false-positive osłabia czujność operatora albo składania do podwyższenia tolerancji); router na biurku będzie miał codziennie inne warunki propagacji. Po drugie, analiza uzyskanego obrazu w jednym urządzeniu wymagałaby, aby to urządzenie miało umiejętnośći rekonstrukcji przynajmniej tomografu. Po trzecie wreszcie – po co?

      Zobacz na problemy z czujkami PIR, takimi właśnie jak czułość (ale tutaj mamy opcję na detekcję dualną), mimo prawidłowego montażu (co również nie jest takie proste – okna). A one patrzą w konkretne miejsce i nie mają ‘naturalnych’ źródeł zakłóceń.

      A co do podtrzymywania zasilania – jeżeli ktoś wam proponuje, aby instalację niskonapięciową zabezpieczać UPS-em, to walnijcie go tym UPS-em w głowę. Konwersja DC/AC/DC, pierwsza na jakimś ‘tanim’ generatorze prostokąta, trójkąta czy piły (bo nie sinusa przecież), druga jakimś miernym zasilaczem z elektroniczną przetwornicą (chociaż na takie harmoniczne to może i lepiej…), to przepis na amarszczyznę. A mając siłownię niskonapięciową, to od razu można sobie pod to podłączyć np. oświetlenie awaryjne (tylko pamiętać, że do 12V to już przewody 2,5mm2 trzeba pociągnąć, a nie półtorówki).

      Podsumowując: trzeba zryć dużo ścian i wykonać prawidłową instalację elektryczną, alarmową oraz sterującą. Prawidłową, czyli zupełnie inną niż to, co się w Polsce na budowach wyprawia. Ja jeszcze nie widziałem poprawnej teletechniki w naturze (mieszkaniowej), mimo że rozwiązania przemysłowe są rozpracowane od lat. Ma to dwa źródła – jedna, że elektryka zaprasza się zbyt późno (a on ma być przed fundamentami, wtedy trzeba robić uziom), a druga – że szuka się oszczędności tam, gdzie nie można. A to nie da się za darmo – owszem, można tanio, ale nie za grosze. Jak ktoś robi bieda-alarm, to później wyrzuca pieniądze na czujki radiowe (z zasilaniem bateryjką), w efekcie czego ma brzydko, drogo i nieskutecznie. Zamiast takiego bieda-alarmu ja proponuję karton po butach – markerem napisać ‘superalarm’ i spać spokojnie. Może nie przyjdą, może nie okradną.

      A jak się dłużej zastanowić – elektryk powinien być na etapie projektu. Bo w gotowych projektach domów jest przewidziane miejsce na takie mikrorozdzielnice 32-polowe, tymczasem 100 pól to jest absolutne minimum dla samej elektryki, na alarm i automatykę przydaje się drugie tyle, a to już wychodzi spora szafa.

      Trochę się zapędziłem, ale mam nadzieję że rozumiecie teraz, dlaczego pytania o takie magiczne pudełko wzbudzają tylko śmiech. To tak, jakby rozmawiając o stworzeniu data center stwierdzić, że google działa na jakichś zwykłych PC-tach i Linuksie, więc samemu też można kupić TIR-a poleasingowych komputerów, zainstalować na tym jakiegoś Debiana i będzie. Otóż nie, nie będzie – bez stada fachowców i masy czasu.

  21. Kamera sportowa: sjcam sj4000 ma tryb security: nagrywa jak wykryje ruch.

  22. Tak na marginesie – Ninja Blocks niby zbankrutowali, ale aktualnie czekaja na firme trzecia, ktora ma dac im zastrzyk gotowki… wiec kto wie…

    Z tego co pamietam, ich kod do ninja blocks i ninja sphere jest dostepny na githubie.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.