15:08
25/2/2015

Większość z Was, świadomych czytelników Niebezpiecznika, pewnie doskonale zdaje sobie sprawę, że wypowiadane, czy to do telefonu, czy telewizora komendy głosowe wędrują do chmury i że są tam składowane oraz poddawane “analizie w celu ulepszenia usługi“. Ale czy wiedzieliście, że jest firma, której pracownicy muszą cały dzień słuchać waszych rozmów z Siri? Jeden z pracowników tej firmy właśnie zwierzył się w sieci z tego, na czym polega jego praca i czego — niestety — musi całymi dniami wysłuchiwać…

Głos trafia do chmury w celu poprawienia jakości usługi

Kilka dni temu opisywaliśmy standardową funkcję w telewizorach Samsunga, które — co dla wielu czytelników było niespodzianką — stale słuchają sobie tego co ich właściciele mówią w salonie i próbują wykryć, czy w ramach wypowiadanych słów nie znajduje się przypadkiem komenda dotycząca telewizora (np. “głośniej!” albo “hi TV“). W regulaminie tej usługi widniało czarno na białym, że Samsung może przechowywać nagrania w celu “usprawnienia” usługi — i jak się okazało robi to — nagrania są wysyłane do “chmury” i to w dodatku bez szyfrowania

W tamtym artykule zwróciliśmy także uwagę, że na podobnej zasadzie działają telefoniczne “sekretarki” takie jak Siri w iPhone, a teraz dzięki temu wątkowi na Reddicie możemy poznać pracownika, którego zadanie polega na odsłuchiwaniu nagrań poleceń, jakie ludzie wydają swoim telefonom…

Włączenie Siri jasno informuje właściciela iPhone co się zaraz stanie...

Włączenie Siri jasno informuje właściciela iPhone co się zaraz stanie…

Moja praca polega na słuchaniu tego, co mówisz do Siri

Użytkownik “FallenMyst” informuje, że niedawno zaczął pracę w firmie “Walk N’Talk Technologies“. Jego zadanie do odsłuchiwanie plików audio i porównywanie ich z innymi nagraniami w celu określenia stopnia zbieżności. FallenMyst na początku myślał, że słucha losowych próbek, ale po chwili zauważył pewien schemat, który wskazuje na to, że fragmenty przesłuchiwanych przez niego klipów audio to nic innego jak to, co ludzie mówią do Siri (lub Cortany — jej Windowsowego odpowiednika).

FallnenMyst zwierza się, że wśród nagrań są zwyczajne zapytania w stylu “Siri, czy mnie lubisz” aż po bardziej pikantne nakazy “lick my butthole“. A ponieważ mechanizm rozpoznawania mowy wykorzystywane jest nie tylko przez Siri, ale również w ramach iPhonowej klawiatury (tak, można dyktować SMS-y i działa to całkiem nieźle!) to FallenMyst jest mimowolnym świadkiem tzw. sextingu. Jak sam informuje internautów, nie ma nic bardziej seksownego, niż wypowiadane z hinduskim akcentem “chcialbym uprawiać z tobą sex” skierowane do aplikacji SMS-owej…

Jeśli naciśniesz ten przycisk, możesz dyktować tekst, zamiast wpisywać. Trzeba przyznać, że działa świetnie i jest bardzo wygodne...

Jeśli naciśniesz ten przycisk, możesz dyktować tekst, zamiast wpisywać. Trzeba przyznać, że działa świetnie i jest bardzo wygodne…

Wynik dyktowania iPhonowi w języku polskim zapewne jest tak dokładny dzięki osobom takim jak FallenMyst...

Wynik dyktowania iPhonowi w języku polskim zapewne jest tak dokładny dzięki osobom takim jak FallenMyst…

Google też nagrywa Twój głos

Komentujący zwierzenia FallenMysta bardzo szybko wskazali, że jeśli ktoś jest użytkownikiem Androida, swoje “głosowe zapytania” do usług Google może przesłuchać pod specjalnym URL-em: https://history.google.com/history/audio.

Historia wypowiadanych do Andorida poleceń

Historia wypowiadanych do Androida poleceń

Zresztą użytkownicy Androida powinni być świadomi, że Google nagrywa nie tylko ich głos, ale również ich lokalizację. Tę można sprawdzić tutaj https://maps.google.com/locationhistory — sprawdźcie sami.

Historia lokalizacji na podstawie "raportowania" przez telefon z Andoridem

Historia lokalizacji na podstawie “raportowania” przez telefon z Andoridem

Zapewne nie wszyscy będą mieli coś przeciwko nagrywaniu ich głosu przez różnego rodzaju urządzenia. Nie wszystkim musi to przeszkadzać, zwłaszcza, że funkcja pisania SMS-ów przez ich “wypowiadanie” jest niesamowicie wygodna w porównaniu do pisania na mobilnej klawiaturze. Niektórzy zresztą akceptują permanentne podsłuchiwanie w celu łatwiejszych zakupów — por. Amazon Echo

Wiem że słuchacie

Wiem że słuchacie – xkcd


Przeczytaj także:



50 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. “Tę można sprawdzić tutaj https://maps.google.com/locationhistory — sprawdźcie sami.”
    Tyle, że trzeba mieć włączoną tą funkcję (powiedzmy…) – ja nie mam i historii lokalizacji brak ;)

    • Tak samo jest w przypadku nagrań audio, które nagrywane są tylko w google now i takie nagrania można wyłączyć (czy też przestać przypisywać do twojego konta i zrobić z nich anonimowe nagrania..).

      Przetwarzanie tekstu na mowę androidzie nie wymaga internetu i można “mówić” do klawiatury, wszędzie gdzie ona jest.

    • Nie jestem pewien, ale zdaje się, że wyłączenie historii lokalizacji tylko ją ukrywa. Jesienią łaziłem po górach (3 dni) i pstrykałem zdjęcia aparatem bez gps’a. Miałem ze sobą telefon. Historię lokalizacji mam wyłączoną w telefonie. Po powrocie zgrałem zdjęcia i wysłałem do Picasy. Google zrobiło mi ładną prezentację włącznie z mapką gdzie łaziłem i zdjęciami z aparatu cyfrowego (tego bez GPS’a). Połączyło po prostu udostępniane zdjęcia (daty zrobienia) z pozycją telefonu. Skąd wiedziało gdzie byłem skoro historia była wyłączona?

    • ja mam wyłączoną historię (pokazuje przycisk włącz historię w ustawieniach) a mimo to widzę na mapie jak się przemieszczałem do czasu gdy zmieniłem nawigacje w telefonie na offline. Wystarczy wybrać tylko 30dni wstecz i wybrać jakiś dzień żeby załapało i wyświetliło położenie dla całego miesiąca.

    • @Borygo, wiedziało, bo Twój telefon może zapisywać pozycję w metadanych zdjęcia. Sprawdź właściwości dowolnego zdjęcia z gór – jest duża szansa, że oprócz danych takich, jak format, rozdzielczość, czas naświetlania, przysłona itd. będą tam również współrzędne geograficzne.

    • Bo jeszcze musisz kliknąć “wyczyść historię lokalizacji”, coby stare dane usunąć.

    • @Krzych Przeczytaj dokładnie co napisałem. Zdjęcia robiłem nie telefonem, a aparatem cyfrowym który nie ma GPS’a. Historia lokalizacji wyłączona a trasa wędrówek ładnie wyznaczona.

    • @Borygo, jeszcze jedna rzecz przychodzi mi do głowy. Chyba kiedyś czytałem o tym, że Google jest w stanie rozpoznać charakterystyczne obiekty na zdjęciach, np. jeżeli zrobisz sobie zdjęcie z wieżą Eiffla, to algorytm jest w stanie ten obiekt rozpoznać. Dlatego jeśli inni robili zdjęcia tego co Ty, i wrzucali lokalizację (charakterystyczne kapliczki? Schroniska? Pomniki? – strzelam), może dokonało identyfikacji na tej podstawie.

    • @Krzych Zdecydowanie nie. To były zdjęcia w górach. Tu jak nie ma tak charakterystycznych punktów jak Eiffel. Poza tym trasa była wyznaczona dokładnie tam gdzie byłem, a dróg przejścia miałem do wyboru kilka. Wniosek jak wyłączysz śledzenie to googiel i tak cię śledzi, tylko, że tego nie pokazuje. Mnie to akurat nie przeszkadza.

    • @Borygo chyba jednak google mógł to określić. Lat temu już kilka, jeszcze przed erą smartfonów zrobiłem kilka zdjęć w dość mało charakterystycznym parku w mojej okolicy, dokładnie Sagemem my501x (który ze pewnością nie posiada GPSa), karty pamięci z tego telefonu używałem jeszcze przez parę lat (dla czepialskich: była to karta microSD włożona do adaptera robiącego z niej miniSD, używałem wtedy 2ch telefonów z czego sagem miał złącze mini, a ten drugi micro), w tym w smartfonie od HTC, na smartfonie zainstalowałem google drive i te zdjęcia zsynchronizowały się z chmurą, pewnego pięknego dnia google spytał się mnie czy prawidłowo określił lokalizację tych zdjęć, dla pewności sprawdziłem czy były w nich zapisane jakiekolwiek meta tagi lokalizacji, nic takiego w nich nie było…

      A zdjęcia te przedstawiały drzewa, alejki w parku i kilka starych huśtawek, kompletnie nic charakterystycznego… A jednak algorytmy google się musiały jakichś powiązań z innymi zdjęciami w sieci doszukać…

  2. Permanentna inwigilacja! Nie wytrzymam!

    • Ja tam nie jestem przewrażliwiony na tym punkcie :) Co chcą usłyszeć i tak usłyszą :)

    • Trudno “przewrażliwieniem” nazywać niechęć do bycia podsłuchiwanym 24/7.

  3. Jaki ja byłem naiwny myśląc, że dźwięk przekazany do Siri leci tylko do Apple-a. Przyznam, że informacja o przekazywaniu takich nagrań przez np. Apple do innej firmy w celu analizy jest dla mnie zaskoczeniem. Myślałem, że tylko oni to analizują, pfff.

    • A tu zonk, po śmierci Jobsa wynajęli podwykonawce.

  4. Od kiedy Siri oferuje język polski?

    • iOS8 pozwala dyktować SMSy, Siri nie działa po polsku.

  5. Kiedyś miałem okazję pracować przy podobnym projekcie dla Binga. Co prawda ocenialiśmy wpisywane, a nie mówione wyszukiwania, ale było równie ciekawie. ;)

  6. Haha nie wiedziałem gdzie w weekend się włóczyłem po pijaku, a tu proszę… wystarczy googli zapytać ;)

  7. u mnie ani lokalizacji nie ma ani polecen glosowych a i z tego i z tego korzystalem

    • Ja również, może dlatego, że wypisałem się Google+ i wyłączyłem wszystko co się tylko dało na koncie :-)

  8. Person of Interest odcinek S04E15 z przed tygodnia identyczna tematyka. Przypadek?

  9. To ja mam zapytanie o ten Googlowski odpowiednik Siri. Wiecie moze czy i gdzie mozna to calkowicie dezaktywowac? Juz nie chodzi mi o podsluchiwanie, bo neta i tak mam wylaczonego przez wiekszosc czasu, a poza tym nie przeszkadza mi to – co bym nie robil, to i tak bede szpegowany. Ale wracajac do pytania… ostatnio mi lekko przerywa wtyczka w sluchawkach, a nie mam kiedy wlutowac nowej (drogie sluchawki) i w zwiazku z tym, ze przerywa, czasami zdarza sie, ze jak ide majac telefon w kieszeni spodni i slucham muzyki, to zdarza sie dosc czesto, ze przerywa mi muzyke wlasnie ten odpowiedniki Siri (nawet nie wiem jak to sie w Androizie nazywa…) i gada, ze nie ma polaczenia z netem… i w tym momencie musze wyjac telefon z kieszeni, wylaczyc to g…o i wlaczyc z powrotem muzyke. Wiem, ze najlepszym roziwazaniem tego problemu bedzie wymiana wtyczki w sluchawkach lub ostatecznie zmiana sluchawek, ale moze da sie po prostu wylaczyc ta funkcje? Mam Androida w wersji 4.3 (na Samsungu Galaxy S3 – jakby to mialo jakies znaczenie). Z gory dzieki za pomoc ;)

    Zas wypowiadajac sie na temat artykulu, to powiem tyle, ze zajrzalem do tej historii lokalizacji i przyznam, ze jestem pod wrazeniem. Trasy z endomondo sa prawie idealne, co akurat nie powinno dziwic. Natomiast ciekawe jest to, ze pokazuje przyblizona lokalizacje oraz przebyte trasy, gdy ani gps, ani nawet net nie byly aktywne – byc moze po nadajnikach gsm – wyjasnialoby to dziwne przeskoki w miejsca, w ktorych nie bylem. Chociaz znow dziwne jest to, ze w niektore dni nic nie zostalo zarejestrowane. Najstarsze dane mam z wrzesnia 2014, co sugeruje, ze dziala to wylacznie z androidem w wersji 4+, gdyz wlasnie od 1 wrzesnia mam wspomniany SGS3, a wczesniej mialem juz kilka telefonow z adnroidami 2.1-2.3.6.

    • Jakby ktos byl ciekaw, jak szybko sprawdzilem, jak daleko wstecz siega historia – to po prostu ustawilem, by pokazywalo naraz historie z 30dni i przeskakiwalem o cale miesiace. Szkoda, ze jak bylem w Zakopanem, to to nie dzialalo – bym wiedzial, gdzie dokladnie bylem :P

    • Wejdź do tej aplikacji (wyleciała mi z głowy jej nazwa), naciśnij klawisz menu i wejdź do ustawień. Da się to tam wyłączyć. Przynajmniej na S4, ale na S3 powinno być podobnie.

    • “ostatnio mi lekko przerywa wtyczka w sluchawkach, a nie mam kiedy wlutowac nowej (drogie sluchawki)”
      stać cię na telefon za 2 klocki a nie stać na słuchawki? :) zastaw się a pokaż …

    • Ja nie wiem. Włącz neta i nie będziesz musiał naprawiać tych słuchawek.

    • Wersja Androida nie ma raczej nic do rzeczy, mam jeden telefon stary jak świat (2.2.x) i właśnie obejrzałem piękne mapki gdzie i kiedy z nim byłem.

    • @Moro: Zauważ, że telefon za 2 klocki można kupić z abonamentem za “złotówkę” (oczywiście się za niego płaci w ratach, ale nie za 2 klocki naraz), natomiast wyłożyć klocka na słuchawki od tak po prostu to średnio. Poza tym telefon, po roku używania można jeszcze sprzedać za kilkaset złotych, natomiast zepsute słuchawki… ciężko. A to, że producenci drogiego sprzętu robią takie nędzne wtyczki, że po roku użytkowania zaczynają przerywać, to już lekka przesada. Miała być inwestycja na lata… Jednakże nie zniechęciło mnie to bardzo i następnym razem kupię podobne słuchawki, gdyż różnica w jakości dźwięku jest ogromna w porównaniu do słuchawek za 50-200zł. Ale to najwcześniej za rok lub dwa, bo szkoda mi kasy, żeby co rok albo częściej wywalać tyle kasy na słuchawki, jak poprzednie są właściwie jeszcze dobre.

      A co do tego programu – włącza mi się już przy prawie każdym podłączeniu słuchawek. Jak wchodzę w Settings, to wszystkie opcje mam wyłączone. Nie ma opcji wyłączenia całego programu i pojawia się ciągle.

  10. “Person of Interest”

  11. Odnośnie tego o pisza poprzednicy o tym jakoby dane ich tras były wyświetlane przy wyłączonym GPS i transmisji danych. Sprawdziłem swoją z ciekawości i jedyne co rejestruje to miejsca i trasy które wyszukiwałem przy pomocy map google’a. Tras które przebylem korzystając z map HERE nie pokazuje (no ale byłem offline, więc mogłoby to co nieco tlumaczyć). Niemniej nie pokazuje mi nawet wszystkich moich tras pokonanych przy uzyciu wbudowanych map. Tak, korzystam z google now (bo wygoda dostępu do pewnych informacji jest nieoceniona), ale z zapoisywaniem danych ukróconym do minimum (tak mi się wydaje). Dziwne to jednak i wybiórcze działanie z ich strony.
    Co do Siri- skojarzył mi się ostatni (15 bodajże z tej serii) odcinek Person Of Interest- kto ogląda, zobaczy podobieństwo :)

  12. Dragon na Swype.. jak sytuacja tutaj wygląda?

  13. “(tak, można dyktować SMS-y i działa to całkiem nieźle!)”

    No działa skoro audio leci do centrali i pracownik zdalnie pisze za nas smsa:)

  14. Nie mam nic przed nikim do ukrycia, nie jestem antysystemowy, nie robię rewolucji (no chyba, że dla kogoś rewolucyjne jest kochanie jednej osoby która jest przeciwnej płci), skromnie zarabiam, pracuję, odprowadzam podatki. Ale przykre jest to, że znika coś takiego jak prywatność, intymność. A najlepsze jest to, że tępe lemingi którym telewizja zabrała rozum na forach piszą: “A po co mi prywatność, i tak jej dawno już nie ma”.
    Za ludzką głupotę się płaci, szkoda tylko, że ludzie tacy jak ja płacą za głupotę i imbecylizm znakomitej większości. Gdyby ludzie byli świadomi swoich praw, wojna z terroryzmem nie wchodziłaby mi do łóżka i telefonu.
    Dla mnie mapy GOogle mogą nie istnieć – jest UMP PCpl i OSMAnd, jest Yanosik, jest Automapa. Komendy głosowe? Wywaliłem wszystko Titanium Backupem z ROMu, Android Firewall filtruje tylko te programy, którym pozwalam na połączenie z siecią. Więc moja intymność póki co jest dla mnie. Na logu firewalla widzę jaka ilość informacji wędruje przez sieć.

  15. Wiecie może czy Talk’N’Back Tech zatrudnia? Byłbym zainteresowany.

    • Walk’N’Talk Tech noż k… już nie myślę dzisiaj, chyba czas spać. Anyway byłbym zainteresowany pracą.

  16. Tą funkcję docenicie po ciężkiej imprezie.

  17. Panowie, a gdzie mój komentarz na temat S.H.? Szybko też zniknął ze strony. Wpadka PRowa, czy ktoś wam psikusa zrobił? Proszę o publikację kometarza oraz odpowiedź. Nie róbcie z siebie GW (moderacja komentarzy).

  18. Ja mam po prostu poblokowane uprawnienia aplikacji do lokalizacji i wszystkiego możliwego w systemowym menadżerze na MyPhone Luna

    • ja też, dzięki android’owej nakładce cyanogenmod 11s w moim nowym OnePlus One. ^^

  19. Taa. Proponuje sprawdzić ustawienia lokacji w ustawieniach google – w mode (nie wiem jak po polsku) jest ustawienie położenia przy użyciu GPS, sieci GSM i wifi. Proponuje wybrać: tylko GPS – (SG Note 3) inaczej będziesz tylko przechodził kolo bts-a który przypisze twoja pozycję:)

  20. Z ciekawych rzeczy związanych z lokalizacją: zdumiało mnie odkrycie w historii lokalizacji, że byłem kilka razy w chinach, przez godzinę do 6ciu… Dokładniej: w fabryce w której wyprodukowano mój telefon… czyżby producent przy produkcji telefonu zakodował te współrzędne jako fallback gdy wystąpi błąd przy ustalaniu lokalizacji?

    • teleportacja. Samsung znów prześcignął iPhone w ficzersach…

  21. xddd

  22. po swoim złomsungu widzę, że rejestracja jest robiona na bieżąco. rejestracja się nie odbywa, jeśli smartfon nie ma kontaktu z jakąkolwiek siecią, a transfer danych po GSM jest zablokowany.

  23. Na Windows phonie mozna to wyłączyć.. Wychodzi ze jako jedyny system ma taka możliwość. Tak samo,lokalizacje

    • Co z tego że wyłączysz jak zdjęcia CI taguje Twoją aktualną lokalizacją, przypadek, nie sądzę.

  24. Android – przy jezdzie na janosiku jak najbardziej trasy sie zapisuja w googlach – po prostu schodza po odpytaniu o pozycje (widzac po czestotliwosci zapisu) oraz po zmianie BTSa. Ustawienia – tylko GPS bez wspomagania sieciami. transmisja danych mogla byc wlaczona.
    Teraz wiadomo po co nam taki duzy abonament. Tylko dlaczego ja za to place a nie ‘panowie w trenczach’ (u nas – panowie smutni)?

  25. Technika ogłupia ;) Ludzie chcą mieć prościej, łatwiej, szybciej, a to wiąże się z wyrzeczeniami (czytaj – utratą pewnych praw/prywatności).

    Produkty Appla wiodą w tym prym, ale Android też nie jest lepszy, ale wynika to z tego, że skoro jest to u konkurencji to u nas też musi być bo ludzie zaraz będą narzekać.

    Ja w swoim telefonie (na Androidzie) po prosty przeszedłem wszystkie opcje w telefonie związane z powiązaniem konta z historią. Z reguły wszystkie te opcje jak śledzenie lokalizacji, historii i innych można wyłączyć.

    Dla przykładu – w ustawieniach ogólnych telefonu mam wyłączoną opcję od śledzenia lokalizacji, ale już na swoim profilu powiązanym z telefonem… było to włączone.
    Można się przekopać do tego i wyłączyć różne funkcje przechowujące twoje dane historyczne: https://fm.ht/h8

  26. All your base are belong to us <3

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: