18:05
21/11/2011

Powracamy do uroczej serii ataków na bankomaty metodą “na Polaka”. Tym razem padło na Olsztyn.

Jak pisze olsztyn.wm.pl:

Dwóch mężczyzn podjechało volkswagenem transporterem pod Biedronkę, obwiązało bankomat liną i wyrwało urządzenie.

Kilka dni po kradzieży bankomat odnalazł się w lesie… Ponoć w bankomacie w momencie kradzieży znajdowało się 75 tys. zł. Nie udało nam się jednak znaleźć informacji odnośnie tego, czy złodzieje podołali wyzwaniu i otworzyli sejf w bankomacie.

P.S. Jeśli wam smutno, to inne wysadzone w powietrze, zaatakowane łomem oraz wyrwane z ziemi i ciągnięte po asfalcie polskie bankomaty możecie popodziwiać w tych artykułach.

Przeczytaj także:



35 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Olsztyn pozdrawia ;)

  2. Jakby ktoś pytał, jak można obwiązać bankomat: przed Biedronkami one sobie po prostu ‘stoją’ – nie są wmontowane w ścianę…

    A skoro nie podali, to pewnie się do niego dobrali – jakby nie patrzeć to mieli sporo czasu na zabawę z nim.

    • qrde, u mnie w pracy to nawet automat z kawą jest przykręcony do podłogi, a tu bankomat se tak luzem stał… aż sie niejakoby prosi ;P

    • @Karol …
      Tak, luzem na kg mozesz kupowac. Bank powiadamiaja o wyciagnieciu kasy przez klienta przez satelite, ktora tuz przed postawieniem przed biedronka wyniosly na orbite.
      Torwald mial na mysli, ze nie sa w scianie, dlatego mozna zarzucic na nie lasso i wiśta wio a przy sile ciagu pojazdu te swoje srubeczki z ekspresu do kawy to se mozesz wiesz co zrobic :-)

    • U nas pod Biedronką we Włocławku też stoi wręcz luzem. A ostatnio w dodatku na ekranie był tajemniczy napis: “Missing cable”. ;)

  3. Nauka z Breaking Bad nie idzie w las :D

  4. Dobry pomysł ;)

  5. jeśli dobrze pamiętam to za granicą był przypadek wykucia ze ściany w środku banku :D Swoja drogą obrobienie takiego bankomatu jest jak wygrana w totka bo 75tyś to marne grosze w porównaniu z tym co można tam znaleźć

  6. Jednak niemożliwe to tylko zapłacić kartą w biedronce…

  7. Ach ten kochany Olsztyn, szczerze nie spodziewałem się takiej akcji. Polacy rządzą.

    • W Olsztynie wszystko jest możliwe, dostać kosę pod żebro też nie problem :D

  8. Normalnie jak w najnowszym Szybcy i wściekli :D

  9. Jak brute forcem to tylko w Polsce :D

  10. Hm ;] ten bankomat jest przeznaczony do montowania w miejscach pilnowanych przez ochronę – dlatego łatwiej im poszło niż z takim zabudowanym w ścianie. Ochrona zaspała – akcja trwała w całości 55sekund a to wiele wyjaśnia ;] Winę ponosi ochrona pasażu handlowego .

  11. Kasety ze szmalem nie są zabezpieczone w bankomacie w jakiś nieprawdopodobny sposób. Przyjrzyjcie się kiedyś bankomatowi, kiedy wymieniają w nim wsad. To jest kilka plastikowych kaset z różnymi nominałami banknotów. Nie ma potrzeby zabezpieczania kaset w środku, ponieważ wyrwania bankomatów i ich kradzieże zdarzają się niezmiernie rzadko, aczkolwiek są “widowiskowe”.

    Jeżeli tam było 75 000 to na 2 osoby wychodzi po 37 tys. Niezły urobek, ale jeżeli wyrwali go wieczorem, to musiał być już co najmniej w połowie opróżniony ponieważ uzupełnienia bankomatów są około południa (tak jest przynajmniej w mojej osiedlowej biedronce) tak więc jak zarobili po 15 na łeb to max – licząc, że było ich dwóch dzielących się po 50/50. Do tego dochodzi monitoring który z pewnością wszystko zarejestrował, tak więc przepada samochód, czyli kolejny koszt. No ale pojazd mógł być kradziony.

    Jest jeszcze taka kwestia, że w bankomacie mogło być o wiele więcej szmalu. Bankomaty przy sklepach są dość często używane. Co 5 minut ktoś wybiera pieniądze i to raczej średnio po 100 zł. Więc przez 12 godzin od uzupełnienia mogło być wypłacone około 15 000. Do tego jest jeszcze sprawa z uzupełnieniami. Firma ochroniarska musi tam podjechać, mają pewno kilkanaście bankomatów dziennie do uzupełnienia i przepisy które zabraniają im wozić więcej niż określoną kwotę w jednym konwoju. Tak więc bankom zależy na tym aby podjeżdżali rzadziej, ale z większym wsadem, bo to obniża koszty wynajmu takiej firmy. Przecież to nie bank rozwozi pieniądze po bankomatach. Więc wsad może być na maxa aby podjeżdżać pod bankomat raz na 3-4 dni. A w okresie przedświątecznym bankomaty są już na pewno uzupełniane na max, bo ludziska kupują częściej niż w innym okresie roku.

  12. A tak naprawdę nic nie ukradli ….

    W momencie nieuprawnionej ingerencji banknoty zostały trwale zniszczone lub oznakowane. Która z metod miała miejsce nie wiem, bo to zależy od urządzenia.

    Najprostszy, najbardziej prymitywny sposób, który czyni pieniądze nieprzydatnymi ale też
    jest od razu dla złodzieja(i) widoczny (co wcale nie jest pożądane) to zabarwienie banknotów w sposób który je trwale niszczy. Nowsze rozwiązania to barwienie substancjami widocznymi np. w świetle UV. A najnowszy “krzyk mody” to znakowanie DNS – nie do wykrycia przez złodzieja a pozostawia trwały ślad na każdym i na wszystkim z czym miało styczność.

    No i jeszcze jedno. Nie myślcie że bank nie wie co było w kasetach. Otóż banki znają numery seryjne każdego banknotu w kasetach (w bankach banknoty przechodzą przez sortery, banderolownice, etc. i między innymi skanery, które służą też sprawdzenia stanu banknotu i czy nie należy go wycofać z obrotu) i bez problemu wyłapią kiedy taki banknot wróci do obrotu bankowego. A wtedy ……

    Dlatego w cywilizowanych krajach nauczyli się że okradanie banknotów “na chama” nie wzbogaca.

    • AVE…

      Ktoś tu się naczytał kiepskich kryminałów i powieści S-F. Tym tekstem o DNA sprawiłeś, że ze śmiechu zaplułem monitor. Dzięki…

      NIE widziałem kasetki bankomatowej z nabojem z farbą lub barwiącym pyłem. NIE widziałem kasetki z farbą niewidoczną gołym okiem. NIE MA fizycznej możliwości znakowania banknotów za pomocą DNA lub/i wykrywania obcego DNA z banknotu na podejrzanym. Zabezpieczanie kasetek w ten sposób byłoby bezsensowne. Za duże ryzyko, iż nabój uwolni ładunek, bo jakiś pijany lub wkurzony klient kopnie maszynę. Bankomaty są budowane tak, by utrudnić przestępcy wydostanie pieniędzy konwencjonalnymi metodami. To jest “pruciem” czy za pomocą wytrycha lub innych narzędzi kasiarskiego fachu…

    • Zgadzam się z @Urgon.
      Kto by sobie tam głowę zawracał jakimiś znakowaniami farbą albo inne pierdoły aby zniszczyć banknoty. Takie rozwiązanie jest może na filmach. Przecież ile zdarza się kradzieży bankomatów? Kilka w roku. To jest pikuś, pikusiątko w kosztach “wtop” dla banku który traci 10x więcej na złych kredytach, nietrafionych inwestycjach, kosztach itd itd tylko żadne się do tego nie przyzna, ale chyba jesteśmy już na tyle dorośli aby wiedzieć, że tam gdzie jest obrót pieniądzem tam jest sinusoida zysków i strat; problem tylko taki aby amplituda była niewielka.

      Jeżeli chodzi natomiast o numery banknotów to owszem, są one skanowane. Ale w obiegu gotówki, odszukanie tych skradzionych może być długotrwałym procesem, jeżeli złodzieje mają łeb na karku i rozmieniają gotówkę w miejscach które nie gwarantują szybkiego powrotu banknotu do banku. Tak więc mogą to być wszelakiego rodzaju bazary czy inne.

    • W Polsce nie możesz zniszczyć banknotów – prawo nie pozwala.

    • XXX ma racje, Urgon i sebastian bredza.

      Systemy permanentego i unikalnego znakowania kradzionych banknotow (oraz przy okazji zlodzieji) istnieja i sa w powszechnym uzyciu, chociazby w UK. To nie SF.

      Przyklad:

      http://www.smartwater.com/Business/Products/Cash-in-Transit—ATM-Robbery.aspx
      http://en.wikipedia.org/wiki/SmartWater

    • Już widzę jak w Poslce, w bankomacie spod biedronki zastosowano technologię znakowania/niszczenia pieniędzy stosowaną w konwojach w UK czy USA.

    • AVE…

      Te wszystkie środki znakowania służą do znakowania PRZEDMIOTÓW, a nie PIENIĘDZY. Znakowanie pieniędzy niewidzialnymi markerami czy to polimerowymi, czy DNA jest bezcelowe, gdyż te banknoty posiadają już unikatowe oznaczenia: NUMERY SERYJNE. Radzę wam poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem, bo coś wam kiepsko to idzie…

      Aha, polskie banki nigdy nie stosują niszczenia banknotów w bankomatach. Ponadto te ampułki z farbą nie służą do niszczenia pieniędzy, lecz do oznaczenia przestępców. Farba jest trudnozmywalna i szczególnie mocno przywiera do skóry i ubrań. Dzięki temu policja wie, kogo wypatrywać w tłumie…

  13. Miało być “Znakowanie DNA”. Za blisko A i S na klawiaturze.

  14. Ech dzieci niedouczone, dzieci ….. tak, to do was urgon sebastian.

    “Applied DNA Signs Long-Term Supply Agreement with 3SI Security Systems
    SigNature DNA Protects Cash Boxes, ATMs and Bank Tellers”

    “STONY BROOK, N.Y., August 10, 2011/Marketwire/ – Applied DNA Sciences, Inc. (OTCBB: APDN), a provider of DNAbased
    security solutions, announced that it has entered into a long term supply agreement with 3SI Security Systems,
    the world leader in asset protection systems. Commercial supply of the DNA markers has already begun, with repeat
    orders to be fulfilled on a monthly basis.
    Applied DNA was selected by 3SI because of the conviction power of its DNA authentication system. Due to the
    robustness of the forensic markers, criminals can be linked directly to the evidence submitted for testing at Applied DNA
    laboratories. 3SI has played a leading role in driving the adoption of forensic markers within the European cash
    protection industry for many years.
    “As a world leader in asset protection systems, 3SI is committed to providing its customers with high performance,
    technologically advanced products that are affordable. DNA technology has a proven track record in deterring crime and
    protecting people, and so it is a vital component to the 3SI solution portfolio. It makes criminals think twice before
    attacking our clients’ assets,” stated Derek Zuckert, Managing Director, 3Si Europe.”

    “SigNature DNA has proven remarkably useful in assisting law enforcement agencies in the UK in the capture and
    prosecution of criminals accused of CViT crimes. APDN has assisted in convictions totaling 122 years in prison to-date.
    The overall CViT crime rate is down 21% year on year (180 attacks versus 229 for same period in 2010) with losses
    reportedly down 54% year on year and armed CViT eries have been dramatically lowered by 70%. The Return on
    Investment (ROI) for existing APDN customers has already proven record-setting within the CViT industry. This marks
    Applied DNA’s first entry into the marking of ATM’s.”

  15. A zapomniałem że języka też możecie nie znać to popatrzcie sobie na obrazkach co to jest ten ATM http://en.wikipedia.org/wiki/Automated_teller_machine

  16. no z tym barwieniem banknotów to też się uśmiałem ;] NCR/Diebold/Wincor/Triton w żadnym modelu nie ma czegoś takiego ;] Co do kwot w bankomatach i częstości ich załadowań to ma to związek z jednostkami obliczeniowymi ( http://www.netsejf.pl/akty_prawne.html ) oraz ubezpieczeniem tego bankomatu. Nigdy nie widziałem bankomatu załadowanego w 100% jego możliwości… Dlaczego ? bo taniej jest wysłać konwój 3 razy dziennie niż płacić takie ubezpieczenie ;]

  17. http://www.grgbanking.com/en/exh/images/Best%20Practice%20for%20ATM%20Security%20-GRGBanking.pdf strona 19 raportu, najniższa pozycja w ramce.

  18. @xxx – my w Polsce jesteśmy ;] tu znakowanie farbą stosuje tylko jedna firma ochroniarska podczas przewozu kasy ;] Powód błahy – większość firm zatrudnia emerytów i inwalidów ;] W takiej ekipie specjalnej troski łatwo o pomyłkę ;] Prawo zmienia się na gorsze – od przyszłego roku wchodzą przepisy mówiące że gdy konwój porusza się odpowiednio opancerzonym autkiem to wystarczy jedna osoba z bronią. Efekt będzie taki = jeden ochroniarz z giwerą + dwóch z zakładu pracy chronionej ;] Musi się jakaś tragedia wydarzyć to zaczną zmieniać prawo .

  19. AVE…

    W tekście mowa o znakowaniu markerami DNA przedmiotów w celu odróżnienia podróbek od oryginałów. Nie o obsypywaniu markerami DNA każdego, kto wejdzie w posiadanie gotówki z kasetki bankomatowej. Takie znakowanie pieniędzy ma sens tylko, jeśli podejrzanego się złapie z częścią łupu, a badanie laboratoryjne potwierdzi obecność tych znaczników na banknotach. Równie dobrze można sprawdzić numery seryjne – na to samo wyjdzie…

    Dalej, przytoczony plik PDF to sugestia możliwych rozwiązań, a nie jakiś poradnik. Mało prawdopodobne, by ktokolwiek się przejmował zabezpieczaniem pojedynczych kasetek z pieniędzmi. Drogie toto, skomplikowane i jeszcze istnieje duże ryzyko, że pijak czy nerwus dostarczy krnąbrnemu bankomatowi dostatecznie silny cios, by ten uznał, iż jest właśnie niszczony, a w konsekwencji zdetonował pojemniki z farbą. A w typowej maszynie może być 150-200 tysięcy złotych. Kupa kasy by się zniszczyła…

    • “A w typowej maszynie może być 150-200 tysięcy złotych. Kupa kasy by się zniszczyła…”

      A co to ma za znaczenie?
      Papierowe pieniądze to z punktu widzenia banku tylko papierki.

      Technicznie rzecz banki biorą udział w ‘produkcji’ pieniądza – fizyczne zniszczenie banknotów w bankomacie nie oznacza przecież, ze bank traci jakiekolwiek środki. Takie zniszczone banknoty zostają po prostu dodrukowane (tak jak bank robi z każdym uszkodzonym znakiem pieniężnym), ewentualnie odpowiednia suma po stronie dostępnych ‘wirtualnych’ środków zostaje wpisana w elektronicznym systemie banku.

    • @Wombat:
      Przede wszystkim zapominasz, że ilość “papierków” jest ściśle powiązana z ilością “wartości wirtualnych” na kontach.
      Poza tym banki nie dodrukowują sobie pieniędzy, bo bank do tego uprawniony jest jeden (NBP) i ma bardzo dokładnie określone warunki, kiedy tych pieniędzy może sobie dodrukować. Jakiekolwiek zniszczenie lub uszkodzenie pieniędzy jest bardzo dokładnie protokołowane i przesyłane do NBP, ale o ile wymiana pieniędzy uszkodzonych na nowe jest bezproblemowa, to “odzyskanie” zniszczonych pieniędzy (np. spalonych na popiół) jest bardzo kłopotliwe, bo bank musi się bardzo mocno wyspowiadać (protokoły, komisje), a przez ten czas kredytuje taki brak gotówki. Oczywiście nie jest to wielki problem, bo kwota gotówki jest niewielka względem całości, ale jeszcze raz podkreślę w celu sprostowania, iż banki sobie nie dodrukowują gotówki.

  20. To jest prawdziwy przykład ataku BRUTE FORCE :)

  21. @Lerhond, pod którą Biedronką? (O ile we Włocławku jest więcej ich, tak dużo przebywam w Toruniu, gdzie jest ich mnóstwo, że sama nie wiem XD… są przynajmniej dwie we Włocławku chyba) Choć domyślam się, że chodzi ci o tą najbliżej szkoły? Dawno tam nie byłam.
    Co do dziwnych napisów itd. na ekranach urządzeń w miejscach publicznych… W Centrum Nauki Kopernik w Warszawie widziałam serwisowaną maszynę… pod Windowsem… Vista. Tylko nie było myszki/klawiatury serwisowej podpiętej i w ogóle nic nie było oprócz jakieś programu włączonego (nikt nie stał przy tym, czyli serwisant po prostu puścił program, wszystko zabrał, pozamykał i polazł), a miałam nadzieję sobie pograć w Pasjansa.

    Dobra, bo ja tu zbaczam z tematu, więc wypada coś na temat artykułu napisać.
    Jak wiadomo – Polak potrafi. Nie dziwię się, że im się udało, skoro sobie stał ten bankomat, nawet przykręcony. Ciekawi mnie, czy się dorwali do kasy, ale jak ktoś już pisał – skoro nie ma o tym informacji, to pewnie tak.
    Mądry Polak po szkodzie…

    Zapewne sytuacja o jakiej pisze Lerhond nie zostanie poprawiona, dopóki im też takiego czegoś nie wywiną (choć to Włocławek, tam po roku od położenia nowego asfaltu już go zrywają i kładą nowy, łatają dziury w drogach tak, że następnego dnia znów jest dziura (czyt. sytuacja łatania dziur w zimie na śnieg), więc możliwe, że nie wyciągną z tego wniosków…)

  22. […] dalej jak 5 dni temu informowaliśmy o wyrwaniu bankomatu sprzed Biedronki w Olsztynie. Wygląda na to, że tamten (udany!) atak, zainspirował kilku Krakusów. Wyrwany bankomat w […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: