11:44
17/3/2012

We mgle i nad ranem (4:30), mieszkańcy Warzymic k. Szczecina usłyszeli wybuch. Poległ bankomat, z którego złodzieje ukradli kasetkę z pieniędzmi.

Wysadzony w powietrze bankomat

Warzymice_bankomat

Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Widoczność nie przekraczała 10 metrów, a teren pasażu handlowego, na którym stał wysadzony w powietrze bankomat, nie był objęty monitoringiem. Nie jest to pierwsza kradzież pieniędzy z bankomatu przy użyciu środków wybuchowych; podobne zdarzyły się już w Trójmieście oraz w Suchym Dębie (pomorskie) — jak widać, bliskość morza budzi wśród naszych północnych rodaków specyficzną kreatywność w rabunkowości ;)

Przeczytaj także:



55 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Może bliskość morza ma coś wspólnego z większą dostępnością materiałów wybuchowych ;)

    • Gwoli ścisłości, ani Szczecin, ani Warzymice nie leżą nad morzem. Z obu miast jest więcej niż 100km do morza, tak więc to chyba nie bliskość Bałtyku :]

  2. Ja nie mogę.
    Podwójny facepalm

  3. A jaki praktyczny sens ma taka akcja? Przecież banknoty w takim bankomacie muszą być gdzieś odnotowane (w sensie serie ładowanych paczek), więc potem złodziej zapłaci tu czy tam i go mają, czy może się mylę?

    • Kto to zweryfikuje i jak?

    • Jak będzie ostrożny i będzie wydawał np. na bazarze to guzik go złapią.

    • Za dużo hamerykańskich filmów :)

    • przeciez nie laduje sie tam nowych banknotow, to raz

      a dwa – ile razy sprzedawca w dowolnym miejscu sprawdzal ci numer banknotu?

  4. I znowu Piotr jest szybszy. Właśnie przeczytałem na Onecie, lecę na Niebezpiecznika podesłać… A tu zonk – już jest. ;-))

  5. Warzymic, nie Warzmic. I “bliskosc morza”??? No w koncu100 km to jak za rogiem….

    • Jak to się mówi, rzut granatem… ;)

    • Za to Szczecin jest nad morzem! Mamy przeciez port!!

    • hehehehe zdzwilibyscie sie jaka jest swiadomosc wsrod rodakow… oto autentyczna sytuacja:

      dworzec glowny w Szczecinie, wysiada z pociagu delikwent, na oko okolo 40 na karku, do tego dobrze ubrany, podchodzi do mnie i pyta:
      “przepraszam ktoredy dojsc nad morze”, odpowiadam “jakies 116km w tamtym kierunku”

      mina kolesia bezcenna…

  6. @Chris
    jak ty sobie wyobrazasz notowanie nr seryjnych banknotow i pozniejsza ich weryfikacje w kazdym sklepie?

    • Normalnie – NSA czyta twoje maile, podsłuchuje telefon, zlicza banknoty w portfelu i sprawdza numery seryjne ;-)

  7. Predzej moga miec kase zniszczona przez farbe (rodzaj zabezpieczenia, jednak nie wiadomo na ile stosowany jest w bankomatach) ;)

    • Już niedługo zapewne wprowadza takowe zabezpieczenie :)

    • @Marucins
      To zależy. Trzeba byłoby policzyć ile będzie kosztowała modyfikacja bankomatów. Może się okazać, że ekonomicznie to się nie będzie kalkulować.

      Napady na bankomaty są bardzo spektakularne i medialne, ale mimo wszystko to wyjątki. Jeżeli ilość bankomatowych rabusiów będzie wzrastać, to po prostu banki zaczną robić mniejsze “wsady” do newralgicznych bankomatów i tyle. Firmy ubezpieczeniowe wyniuchają interes i zaczną wprowadzać polisy na bankomaty i w konsekwencji nikt się nie będzie przejmował zniszczonym urządzeniem (być może już to funkcjonuje). A jeżeli to nie pomoże, to po prostu będzie mniej bankomatów. Bo kto powiedział, że bankomaty muszą być wszędzie? Zlikwidują 30% z obecnej liczby urządzeń i ludzie się do tego dostosują. Na pewnej stacji którą znam 2 lata temu zamontowali bankomat “wewnętrzny” w ścianie budynku. Rok działał i go zlikwidowali. Więc to nie jest tak, że jak raz postawią to już zostanie. To są koszty. Maszyna musi zarobić, do tego monitoring, opłaty za wynajem powierzchni pod bankomat, podatki itd. To kosztuje. Jak będą kraść albo nie będą wypłacać, to zabiorą bankomat i tyle.

    • w Polsce niszczenie pieniędzy jest przestępstwem, więc raczej to nie przejdzie :)

  8. Skąd i jakie materiały wybuchowe?

  9. To nie bliskość morza powoduje. To chęć posiadania pieniędzy, która jest niezależna od położenia geograficznego w naszym kraju ;)

    BTW, motyw “na gaz” wydaje się chyba jednym z ciekawszych. Wystarcza do tego max dwie osoby, butla może być ukryta w samochodzie i tylko podprowadzony wąż do bankomatu. “Napełnienie” bankomatu trwa chyba zaledwie kilka minut a eksplozja jest jak widać dość skuteczna. Dodatkowo nie zostawia się zbyt wielu śladów tj. nie używa narzędzi, nie trzeba nic wiercić, niczego rozwalać łomem, siłować się bankomatem itd.

    • Jaka butla w samochodzie? Objętość bankomatu to jakieś 1m^3 więc tego gazu nie musi być dużo – tak wstępnie szczując to wystarczy duży pojemnik z gazem do zapalniczek – a to możesz schować nawet w kieszeni, o braku jakichkolwiek pytań i śladów przy zakupie nie wspominam. Pamiętaj, że sam gaz nie wybucha :( – ale jego mieszanka z powietrzem (najlepiej z tlenem) już tak. Rurka na wylot pojemnika i włożyć przez kratkę wentylacyjną… poczekać 60s i gotowe. Bardziej interesuje mnie zapłon – aby był bezpieczny dla dynamitarda i nie pozostawiający śladów (w sensie procesowym oczywiście)…

    • Chyba nie sądzisz, że tak wygląda bankomat po wysadzeniu go gazem do zapalniczek. Jeżeli rzeczywiście użyli gazu to musieli go wtłoczyć sporą ilość. Sądząc po miejscu w jakim znajdował się bankomat, wygodnie było koło niego podjechać samochodem i zaparkować za ścianą tak, bay wybuch nie spowodował uszkodzeń. Podciągnęli węża podłączonego do małej butli z propanem (kuchenkowej).

      Tak jak napisałeś, tajemnicą pozostaje zapłon. Musi być odpowiednia mieszanka gazu i powietrza; nie może być ani za dużo ani za mało.

      Na moje, to ten bankomat spełniał pewne warunki aby być wysadzonym gazem. Po pierwsze wygodna możliwość ukrycia się za boczną ścianą. Po drugie to bankomat “wolnostojący” więc stosunkowo szczelny (zabezpieczony przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi). Po trzecie duży parking z którego można się szybko oddalić jak i podjechać nie wzbudzając niczyich podejrzeń.

      Być może bankomat spełniał jeszcze inne warunki, np. odpowiedni rodzaj. Wolnostojące bankomaty które ja widziałem podczas wymiany pieniędzy mają wewnątrz sejf. O ile gazem mogli wysadzić obudowę, tak do sejfu dobrali się najprawdopodobniej w klasyczny sposób, czyli wyrywając drzwiczki sejfu samochodem- jest parking więc mieli jak wygodnie podjechać. Mógł być to inny rodzaj bankomatu, który nie posiada wewnętrznego sejfu a kasety z pieniędzmi zabezpieczone są tylko zewnętrzną obudową całego bankomatu.

  10. Skąd wiadomo że to “Polacy wysadzili w powietrze kolejny bankomat”? Hm?

    • Dołączam się do pytania? Może to dywersja przed atakiem od strony morza? Szwedzi?

    • szczerze? wcale bym sie nie zdziwil ..

  11. Jedna butla gazu wystarczy? Z czego oni robią te bankomaty, z tektury?

    • Nie chodzi o ilość samego gazu (w butli może być wielokrotnie sprężony) a o ilość gazu w stosunku do powietrza oraz objętości komory spalania – przeznaczonej do “wybuchnięcia” Oczywiście nie da się dokładnie oszacować objętości bankomatu z uwzględnieniem strat (wentylacja itp…) ale jeśli będzie za dużo gazu to nie będzie miał się jak spalić – bo brak tlenu uniemożliwia spalanie. A bankomaty są robione na odporność na siłę (uderzenia) działającą na zamki zawiasy i ściany, a nie na eksplozje wewnętrzne.

    • Wszystko przez system przetargów i pójścia na łatwiznę, bo gdy jedynym kryterium jest cena, to później mamy takie, a nie inne bankomaty, bo “nietekturowe” nie wygrałyby przetargu z jedynym kryterium, jakim jest cena. Ot, co.

    • Robią je tak, by to było jak najbardziej efektywne i tanie – mają być odporne na ataki z zewnątrz. Napełnianie bankomatu gazem nie było przewidziane…

    • Nie lekceważ tektury, tektura zabiła Hankę Mostowiak

    • Właśnie, a mnie koledzy kiedyś zamknęli w takim pudełku i nie mogłem wyjść.

    • Jest taki parametr dla materiałów wybuchowych jak kruszalność. Raczej nie dałoby się osiągnąć takich parametrów dla gazu. Za to spokojnie można wyobrazić sobie inny sposób.

      Wciskamy prezerwatywę, do niej wkładamy drugą. Do tej, które jest na zewnątrz wlewamy jeden płyn a do środkowej drugi. Całość jest już w środku. Zawiązujemy zewnętrzną prezerwatywę i oddalamy się. Zapłon po ok. 1 min dla mieszaniny której myślę albo ciut dłużej lub krócej (jak to w chemii trzeba poeksperymentować).

      Spokojnie w każdym supermarkecie (no może o aptekę trzeba będzie zahaczyć) znajdziemy produkty które zeswatamy do reakcji egzotermicznej.

    • @Paweł
      jakie kryterium ceny?? Coś dzwoni, ale w którym kościele… To nie zamówienia publiczne.

    • @Pawel: nie zapomnij przedtem usunac numery seryjne na koncu prezerwatyw! :-D

  12. Z tym “pasażem” to trochę przesadziliście.

  13. A w ogóle się opłaca coś takiego robić? Słyszałem, że jak niepoprawnie odtworzy się kasetkę to pieniądze są zalewane farbą. To samo się dzieję, gdy bankomat wykryje silne wstrząsy (np. wybuch). Na Discovery to leciało. Ale nie wiem czy we wszystkich bankomatach jest taki system, a jak jest czy w Polsce również.

    • – Gienek, robimy ten bankomat?
      – Nie ma sensu.
      – Dlaczego?
      – Na Discovery pokazywali, że pieniądze zaleje farbą.
      – Aha, to trudno. Wobec tego trzeba iść do roboty.

  14. Bliskość morza sugeruje raczej że to piraci.

    • Piraci Anonimowi.

    • Bliskość morza może wkszywać na Wikingów, pardon Szwedów. ;]

  15. Polskie prawo zabrania niszczenia banknotów, wiec o żadnej farbie nie ma mowy :-)

  16. A może tylko zwykła butla z gazem wystarcza ?
    I ruska zapalarka ?

    • Butla z gazem nie wybucha, tylko się zapala.

  17. zapominamy jeszcze o tym, że bankomaty, a konkretnie gótówka w nich może być ubezpieczona. Nie wiem czy na pewno tak jest. Wiem,że banki stosują takie limity, że nawet jeśli ktoś już obrabuje oddział jakiegoś banku, to jeśli w kasie,( która otwiera się z opóźnieniem czasowym, najpierw szuflada z bilonem, potem szuflady z banknotami) nie ma więcej niż określona suma, to ubezpieczyciel pokryje wszystkie straty. A policja raczej złapie złodzieja.

  18. Najskuteczniejsza byłaby spalarka banknotów w takich wypadkach.
    Złodziej nic by nie zarobił, a w razie złapania odpowiadałby dodatkowo za niszczenie środka płatniczego.
    Oduczyliby się bardzo szybko, bo zysk żaden, ryzyko spore.

    • Jasne, do tego 137 kk czyli obraza symboli państwowych, co się na banknotach znajdują.

      Dokładamy podstęp z art. 197 kk, bo chciał zaimponować dziewczynie i już mamy wywrotowca gwałciciela pedofila.

  19. Czego się nie robi, żeby zaistnieć na Niebezpieczniku?
    :->

  20. Panie Piotrze chyba wysadzili kolejny :D http://www.tvn24.pl/-1,1738752,0,1,bankomat-pekl-jak-banka,wiadomosc.html

  21. Oj tak, kolejny “wybuchli”:
    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wysadzony-bankomat-w-Gdyni-n56582.html

  22. Bankomat jest zbędny! dlatego, że łatwiej zdobywają kasę, podkładają nakładka klawiatury jako keylogger, podkładają również nakładka na karty bankomatowe, jako zapis danych, obie widać jak wystają, i jak widać nawet wybuch różnym sposobem, też daje za wygraną, ja jestem przeciw!!!

    • Pure bełkot…

  23. W temacie detonatora, przewód elektryczny ze źródłem prądu np. akumulator proste, bezpieczne. Zastanawia mnie czemu zabrali całego bankomatu waga maks 600 kg?

  24. […] Informacje o ciekawych atakach na bankomaty zbieramy pod tagiem bankomaty — a można je atakować i ciągnikiem i widelcem i kilofem… ale także klejem lub dynamitem. […]

  25. […] bankomat, na myśl przychodzą popularne skimmery lub tzw. “metoda na Polaka”, polegająca na wysadzaniu bankomatów w powietrze. Tego typu zdarzenia opisywaliśmy już wielokrotnie na naszych […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: