18:02
15/4/2013

Jeden z bankomatów w Gdańsku wypłacał 2 razy więcej niż klienci chcieli. Co ważniejsze — z konta klienta bankomat pobierał tylko zadeklarowaną przez klienta kwotę (a więc połowę z wypłacanych środków). Gdańszczanie, jak nie trudno się domyślić, skwapliwie skorzystali z tej okazji aby się wzbogacić…

Bankomat wypłacał 100PLN zamiast 50PLN

Jak relacjonuje Gazeta:

W środku nocy ludzie po pieniądze specjalnie przyjeżdżali samochodami. Dzwonili po znajomych. Czekali w kolejce, wypłacali i odjeżdżali –

Jak to możliwe?

Błąd oprogramowania? To wątpliwe — ciężko w kodzie bankomatu znaleźć funkcję “wypłacaj 2 razy więcej” (zresztą jej implementacja byłaby zupełnie nieuzasadniona). Jest jednak inne wytłumaczenie zagadki — błąd człowieka. A dokładniej bankiera lub ochroniarza konwoju, który ładuje bankomat nowymi pieniędzmi…

Ładowanie pieniędzy o bankomatu

Ładowanie pieniędzy o bankomatu

Otóż bankomaty, jak widać na powyższym rysunku, ładuje się “kasetkami” (jak to się robi, można zobaczyć na tym filmiku). Osobną kasetkę mają banknoty w nominale 50PLN, osobną kasetkę mają “setki”. Bankomat wypłaca odpowiednią kwotę (np. 250PLN) sięgając do odpowiednich kasetek (np. 2 x do kasetki numer 1 trzymającej “setki” oraz 1 x do kasetki numer 2, trzymającej “pięćdziesiątki”). Łatwo sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli ktoś w miejsce, gdzie powinna znajdować się kasetka z bankontami o nominale 50PLN włoży podczas uzupełniania bankomatu pomyłkowo kasetkę z nominałami 100PLN… Oddając głos czytelniczce Gazety:

Chciałam wypłacić 50 zł, a dostałam 100

Niestety w artykule brakuje informacji, jak bankomat reagował, kiedy ktoś wypłacał setkę, więc nie możemy być 100% pewni, że taka była przyczyna pomyłki — jest to jednak najbardziej prawdopodobny scenariusz.

Ładowanie bankomatu kasetkami z pieniędzmi (Kraków)

Ładowanie bankomatu kasetkami z pieniędzmi (Kraków). Na monitorze widać tryb diagnostyczny bankomatu. (tak, zdjęcie zostało zrobione żelazkiem).

Podkreślmy, że błąd mógł popełnić zarówno ochroniarz (złe “wciśnięcie” kaset), jak i sam bankier (który przygotowuje kasetkę dla konwojentów i do kasetki “50” załadował banknoty “100”).

Amerykanie od dawna okradają bankomaty w ten sposób

Od lat znana jest olbrzymia wpadka jednej z firm instalujących bankomaty w USA. Firma ta nie zmieniła domyślnego hasła administracyjnego do bankomatów (tak, jest taki kod, który po wbiciu na klawiaturze bankomatu daje dostęp do menu administratora).

Menu diagnostyczne bankomatu

Menu diagnostyczne bankomatu

Co gorsza, domyślny kod administratora dla bankomatu znajdował się w instrukcji obsługi — którą pewien sprytny Amerykanin po prostu ściągnął ze strony producenta. A następnie kod wypróbował, a kod zadziałał… Ale niestety, w menu administratora nie było magicznego przycisku “wypłać całą gotówkę i odegraj fanfary” (chociaż niektórzy i tak potrafią). Była jednak opcja do zamiany numeracji/kolejności kasetek…

Sprytny Amerykanin podmienił więc kasetkę z $20 na kasetkę z $100, a następnie korzystając z kredytowej karty przedpłaconej (czyli anonimowej, na okaziciela, bez danych identyfikujących właściciela) doładowanej na 20 dolarów, wyciągał dolarów 100.

O ile jego, z racji wykorzystania anonimowej karty prepaidowej, nie udało się namierzyć, to tożsamość wszystkich pazernych Gdańszczan łatwo uda się ustalić na podstawie numerów kart, z których skorzystali do wypłaty środków w trakcie wadliwej pracy bankomatu. Poza tym, jak zauważa PKO BP z Trójmiasta — przy bankomacie była kamera…

Informacje o ciekawych atakach na bankomaty zbieramy pod tagiem bankomaty — a można je atakować i ciągnikiem i widelcem i kilofem… ale także klejem lub dynamitem.


Przeczytaj także:

90 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Czyli jak bankomat wypłaci za dużo to są i numery, i kamera… ale jak wypłaci za mało to szukaj wiatru w polu? Bank teraz powinien indywidualnie do każdego z wypłacających złożyć osobną reklamację dotyczącą na poszczególne transakcje, odczekać co swoje 30 dni, potem się przypomnieć, odczekać kolejne 30 dni, zrobić awanturę, odczekać kolejne trzydzieści dni – dostać dostać negatywne rozpatrzenie bo według systemu wypłacającego nieprawidłowości nie stwierdzono… odwołać się do rzecznika, wydać majątek na korespondencję udowadniając, że wielbłądem nie jest i ostatecznie być może odzyskać swoje 50zł ze względu na rażące przekroczenie terminów w procesie reklamacyjnym lub nie.

    • podpisuje sie pod tym, rekoma, nogami i jeszcze odciskiem zadka.
      :-)

  2. pomimo ze sa do namierzenia – nic tym osobom nie mozna zrobic – chyba ze same przyznaja sie do ‘winy’. Nt tekst ze nie przeliczalo sie gotowki tylko od razu wlozylo do portfela, kamera raczej nie obejmuje ilosci banknotow ;-)

  3. Co za bzdura. Przecież odpowiedzialność powinna spaść na firmę ładującą kasę. Były już takie motywy, ale nie pamiętam jak się to kończyło.

    • Spodziewam sie, ze masz w porywach z 10 lat. To tak jakbys powiedzial, ze ktos kto nie zamknal mieszkania a zlodziej ukradl mu telewizor sam jest sobie winien.

      Prepaidowcy w kaskach motocuklowych zarobili, reszcie wyrownaja saldo.

    • No właśnie… w US była podobna sytuacja, bankomat jakby co 10minut wykonywał transakcję w bazach danych, przez te 10minut można było wypłacić tyle kasy ile się dało. Zapuszkowano i pozwano ta osoby, która tą lukę znalazły.

  4. Jakieś 15 lat temu też trafiłem na taką promocję. Też w PKO BP. Nikt z banku nie dzwonił potem więc pewnie to była jakaś premia dla setnego klienta czy jakoś tak.

  5. Pozwolę sobie zacytować akapit z artykułu na ten temat będący wypowiedzią prawnika:

    Bank musi udowodnić, że konkretny człowiek świadomie pobrał te pieniądze podwójnie. W mojej ocenie szanse na odzyskanie gotówki są iluzoryczne – powiedział nam znany gdański adwokat Roman Nowosielski. – Po pierwsze dlatego, że klient może odmówić odpowiedzi na pytanie, czy otrzymał kwotę dwa razy większą. Wówczas nie ma dowodu, mamy do czynienia tylko z domniemaniem faktycznym. Inny natomiast może nie pamiętać, jaką kwotę wydał mu bankomat lub że włożył pieniądze do kieszeni, wcale ich nie licząc, a w której miał też inną gotówkę, którą dodatkowo dawno wydał. Wątpię, by kamery monitoringu pokazały, ile banknotów znajduje się w wypłaconym pliku. Bankowi będzie bardzo trudno odzyskać pieniądze.

  6. “Czy bank odzyska pobraną gotówkę? Niekoniecznie

    – Bank musi udowodnić, że konkretny człowiek świadomie pobrał te pieniądze podwójnie. W mojej ocenie szanse na odzyskanie gotówki są iluzoryczne – powiedział nam znany gdański adwokat Roman Nowosielski. – Po pierwsze dlatego, że klient może odmówić odpowiedzi na pytanie, czy otrzymał kwotę dwa razy większą. Wówczas nie ma dowodu, mamy do czynienia tylko z domniemaniem faktycznym. Inny natomiast może nie pamiętać, jaką kwotę wydał mu bankomat lub że włożył pieniądze do kieszeni, wcale ich nie licząc, a w której miał też inną gotówkę, którą dodatkowo dawno wydał. Wątpię, by kamery monitoringu pokazały, ile banknotów znajduje się w wypłaconym pliku. Bankowi będzie bardzo trudno odzyskać pieniądze.”

    Więc drogi niebezpieczniku wątpię, aby gotówkę udało się odzyskać.

  7. Nie wiem jak to jest wg prawa ale dlaczego niby ludzie mają oddawać pieniądze? Przecież to nie przez ich błąd bankomat wypłacał 2x więcej. Nie da się tego podciągnąć pod znalezione, nie kradzione? :P

  8. A jak ich zmuszą żeby oddali nadwyżkę? Wysoki sądzie, wsadziłem pobrane pieniądze do kieszeni z innymi, nie wiem czy dostałem za dużo czy tyle ile trzeba. A że mamy domniemanie niewinności, to bankowcy co mniej uczciwym klientom będą mogli co najwyżej palcem pogrozić. Udowodnić to da się na podstawie kamery że była wypłata, ale nie to ile i w jakich banknotach (widać tylko ten górny). Można by wręcz z perfidią twierdzić o ile to była podmiana kaset że dostało się za mało (bo skoro zamiast 50 dawał setki, to automatycznie zamiast czegoś o wyższym nominale musiał dawać niższe), i to bank powinien dołożyć. I co wtedy z dowodami? Zaczną działać w drugą stronę czy ulegną “uszkodzeniu”?

    • Jeśli zostało udowodnione, że w godzinach xx:xx do yy:yy zamiast kasetki 50 zł znajdowała się kasetka 100 zł i osobnik NN w tych godzinach złożył zlecenie wypłaty 50 złotych (co można sprawdzić w logach), to niezbyt skomplikowane rozumowanie dowodzi, że winien jest bankowi 50 złotych tytułem bezpodstawnego wzbogacenia się.

    • podejrzewam że jak już się ludzie połapali to “szły” dużo większe sumy, po co “podwajać” 50 skoro można 500 albo i tysiaka?

    • Kolego sig, tylko uwierz mi, domniemanie niewinności nie działa w polskim sądownictwie.

    • Domniemanie to może i jest… jak ukradniesz batonika ze sklepu

    • “mamy domniemanie niewinności”
      Żarty się ludzi trzymają… :)

  9. logiczne – bezpodstawne wzbogacenie – w koncu od dawna przyjelo sie ze to banki rypia nas na kase a nie na odwrot wiec podstaw do odpuszczenia w tej sprawie brak

  10. Się nie znam na bankomatach ale… czy w takim razie kasetki nie powinny mieć niepowtarzalnych szyn, czy czegoś podobnego, co uniemożliwiałoby błędne włożenie? Wtedy odpowiedzialność spada na osobę, która kasetkę napełniła banknotami.

    • Teoretycznie jest tak jak mówisz, ale jak zwykle wyjdzie że ktoś nie zastosował się do procedur.. Między innymi z tego powodu Euronet ładuje bankomaty tylko 50tkami, a dawny eCard (obecnie tez Euronet) 20tkami…
      Z tego co pamiętam kasetki do bankomatów mają elektroniczny numer seryjny więc teoretycznie da się za każdym razem sprawdzać czy dobra włożona, oczywiście jeśli procedury graja ;-)
      Bo jeszcze jest szansa że to ‘nagrana’ robota – ot ktoś zrobił specialnie numer i chciał zobaczyć jak to się rozejdzie.
      Większość firm ładujących bankomaty to firmy ochroniarskie zajmujące się też odbiorem gotówki z punktów detalicznych. Coraz częściej aby nie wpłacać gotówki do banku a później ją pobierać do bankomatów firmy te tworzą ‘liczarnie’ pieniędzy..

    • eCard to nie euronet :)

    • Kasetki mogą być ‘inteligentne’, ale jak do tej która ma mieć 50PLN CZŁOWIEK (czyli z natury omylny) włoży 100PLN to nic nie da ID kasetki (trzeba by skanować banknoty, albo uniemożliwić wsadzenia setek w miejsce 50-tek [u nas się akurat by dało, bo są różnice w rozmiarach banknotów] – niestety bankomaty to rynek międzynarodowy i niekoniecznie w innych krajach taka ‘skrojona’ kasetka by się sprawdziła …

  11. Może bank taką promocje zrobił dwa razy więcej za mniej :D

  12. Jakby ludzie nie byli takimi gnidami też byłoby fajniej.

  13. Kiedyś pewien bankomat nie był w stanie sprawdzić dostępnych środków na rachunkach klientów, dzięki czemu można było wypłacić więcej niż się ma na rachunku. Na koncie na którym nie można było “zjechać” na debet. W związku z tym jeśli bankomat wypłacił więcej niż było na rachunku to klient się cieszył z tej usterki :) Bank nie mógł odebrać tych bonusowych pieniędzy :)

    • Teraz też tak jest w przypadku większości płatności zbliżeniowych… Możesz bez podawania PIN’u wypłacić wielokrotność 50 zł… bez online’owej weryfikacji stanu Twojego konta. Czyli… wpadasz w debet.
      Nie myśl jednak, że w tym przypadku problem ma bank, a nie Ty. :) Problem zawsze masz Ty. :)

      …podwójny… w przypadku, gdy Twoją kartę skradzono i owe nadmiarowe pieniądze znajdują się w nie Twojej kieszeni. :)

  14. Sprawa jest prosta, bank od swoich klientów ściągnie “nadwyżkę” a resztę będzie musiał oddać albo pracownik konwoju który źle załadował kasety albo pracownik, który pomylił nominały ładując kasetę na sortowni

  15. Zawsze mowie, ze 90% Polakow to albo zlodziej, albo idiota. W tym przypadku, jedno i drugie.

  16. wg mnie to była PROMOCJA, zachęcająca do korzystania z bankomatów:
    ‘wpłać dowolną sumę a podwoimy twoją wypłatę’ ;-)

  17. Bank musi udowodnić, że konkretny człowiek świadomie pobrał te pieniądze podwójnie. W mojej ocenie szanse na odzyskanie gotówki są iluzoryczne – powiedział nam znany gdański adwokat Roman Nowosielski. – Po pierwsze dlatego, że klient może odmówić odpowiedzi na pytanie, czy otrzymał kwotę dwa razy większą. Wówczas nie ma dowodu, mamy do czynienia tylko z domniemaniem faktycznym. Inny natomiast może nie pamiętać, jaką kwotę wydał mu bankomat lub że włożył pieniądze do kieszeni, wcale ich nie licząc, a w której miał też inną gotówkę, którą dodatkowo dawno wydał. Wątpię, by kamery monitoringu pokazały, ile banknotów znajduje się w wypłaconym pliku. Bankowi będzie bardzo trudno odzyskać pieniądze

    • Ale po co? Jak dostał 2x więcej mimo, że nie chciał to magicznym sposobem nie musi ich zwrócić? Bank ma dowody, że dostał 2x więcej i to wystarczy.

  18. Identyczna sytuacja była 2 lata temu we Wrocławiu w bankomacie ING koło rynku. Zamiast 50 wydawał 100. Sam nie wypłaciłem wtedy pieniędzy ale grupa znajomych miała na piwo ;-) zakończenie tej historii było takie że tym którzy wypłacali z karty ING po jakimś czasie zaksięgowano gratisowe obciążenia na konto, z klientami innych banków nikt się nie kontaktował.

  19. Drogi Niebezpieczniku – macie może namiary na prawnika (pewnie macie, i to nie jednego…), który mógłby powiedzieć jak w takim przypadku może zachowaćsie bank/klient wypłacający ‘gratisową’ kwotę ?
    Wiem, że oficjalne oświadczenie banku pojawi się wkrótce, ale…

    • Dziwne pytania tu zadajecie: Jak ma sie zachować wypałacający? I do tego trzeba opinii PRAWNIKA??? To już nie wiadomo jak powinien zachować sie uczciwy i przyzwoity człowiek???

    • re Ziutek Jedyny który się trafił był już w banku i oddał nadwyżkę. Teraz pewnie reszta na niego “poluje” że zakablował. Darwin się kłania, przetrwają najlepiej przystosowani. Co w dzisiejszych czasach oznacza “każdy dba o siebie”.

      ps żeby nie było ja z podkarpacia, w gdańsku byłem lata temu.

    • Hmm, czyli jak przyznać się do kradzieży i zatrzymać pieniądze mimo to? Kupy się nie trzyma. Nie da się. Bank obciąży konta tym co korzystali, by bilans się zgadzał. Przecież po to właśnie bankomat tworzy logi na temat wypłat, by w takich sytuacjach nie było niedomówień. Bank ma dowody i tutaj nawet najlepszy prawnik nie pomoże.

  20. Proszę nie wprowadzać w błąd czytelników. Nikt nie ma obowiązku zwrotu pieniędzy wypłaconych z bankomatu. Nikt się nie przyzna, że wziął dwa razy więcej pieniędzy. Kamera jest skierowana na twarz, nie na kasetkę z pieniędzmi. Najpierw bank będzie musiał udowodnić, że ktoś wyciągnął faktycznie dwa razy więcej pieniędzy. A w jaki sposób to zrobi?

    • Hmm, bankomat to komputer, który w magiczny sposób tworzy listę wszystkich akcji które ten bankomat wykonuje, dla jakiego klienta itp. Myślisz, że oni będą sprawdzać nagrania i analizować twarze wypłacających? xD Spojrzą w logi i będzie wiadomo komu wydał i ile. Przyjdzie rachunek ( tak, bank ZNA dane swoich klientów ) i żadne sądy nie pomogą.

    • W logi tego samego bankomatu co pieniędzy poprawnie nie potrafi wydać? Powodzenia z tak wiarygodnym potwierdzeniem ;)

  21. Droga gotówki do bankomatu wygląda tak:
    – w oddziale banku jest Centrum Liczenia Gotówki. może być niekoniecznie w oddziale banku, może być w firmie ochroniarskiej, ładującej (zasilającej) bankomaty.
    przeliczone, posortowane, “ponumerowane” bankknoty :) są ładnie pakowane w paczuszki: do wypłat gotówkowych w kasach banku (dyspensery lub inny typ kasy gotówkowej) oraz właśnie do tych słynnych plastikowych kaset ‘bankomatowych’
    – konwojent, ochroniarz itp nie ma możliwości zajrzeć do środka kasety. ich konstrukcja to uniemożliwia. zatem te papierki, jak zostały ułożone w Centrum Dystrybucji Gotówki, tak są w bankomacie.
    – konwój przewozi te kasety, na trasie ma nieraz ‘tour de okolica’ czyli kilka bankomatów po kolei … :) wiezie niezłą kasę w swoim busiku. dlatego zawsze jedzie ich minimum 3 sztuki i każdy ma broń krótką oraz jeden ma maszynową. ubiór i hełmy są na pokaz.
    – konwojent otwiera bankomat, ładuje konkretną kasetę w konkretne miejsce (szufladę). oznaczenia są dla głupich i niewidomych :P ale oczywiście można się pomylić i wsadzić odwrotnie. nie wiem, raczej nie ma zabezpieczeń typu fizyczne niedopasowanie kaset do złej szuflady. wiem, bo kasety potrafią ‘wędrować’ między bankomatami. zdarzają się też ‘puste’ bankomaty, bez kaset. rozładowane z gotówki, bo z innych powodów nie mogą jakiś czas pracować.
    – bankomat po załadowaniu “wykrywa” ile ma kasy w sumie. ‘wie’ która kaseta jest jakiego nominału, oraz ile bankknotów :) jest w każdej kasecie. bankomat lokalnie trzyma sobie swoje saldo. oraz synchronizuje je z komputerem centralnym. w ten sposób księgowanie jest w 2 miejsach. jeśli się nie zgadza, jest manko i transakcje trafiają pod lupę.
    – konwojent robi wydruk salda i kwitek zawozi do swojego CDG jako dowód że załadował bankomat.
    – jeśli bankomat ma ‘inną awarię’ nie jest możliwe zasilenie go gotówką, bo nie uzgodni salda z komputerem centralnym.

    bankomaty mają przeważnie 4 kasety. ponieważ polskie społeczeństwo jest generalnie biedne, oznacza że wyciągamy niskie nominały chętniej. jeśli mamy możliwość wziąć 20zł albo 50zł weźmiemy to pierwsze. zatem ‘lepszy’ bankomat to ten który wypłaca również 20złotówki. kolejnym nominałem jest 50 kolejnym 100zł. zatem bardzo możliwe jest omyłkowe przełożenie kaset – złą kasetę w nieodpowiednią szufladę. jest to błąd człowieka i to wiadomo którego.
    i bardzo mi go szkoda – bo pewnie zostanie w całości obciążony tymi ‘na lewo’ wypłaconymi pieniędzmi.
    tak to już bowiem jest, że ci bogaci nigdy nie tracą, w odróżnieniu od pracujących….

    • Bankomat “magicznie” nie wykrywa ile ma pieniędzy w każdej z kaset. Nominał banknotów, ich ilość oraz numer kasety wprowadza się ręcznie.

  22. Teraz ludzie zapłacą podatek od wzbogacenia się :)

  23. A czu u nas też zadziałałby taka karta przedpłącona. Rozumiem, że na taką kartę najpierw się wpłaca, a potem można coś kupić, np. taniej bilety na samolot.

  24. Takie małe zadośćuczynienie za złodziejskie prowizje?

  25. BTW, ktoś wie który to bańkomat?

  26. Fajny tajski film:
    ATM ERROR
    http://celotehan-gue.blogspot.com/2012/05/download-subtitle-indonesia-thai-movie.html
    też bankomat wypłacał więcej niż powinien, polecam, śmieszny i ciekawy jak potem szukali na podstawie kamery i danych z karty tych ludzi.
    Tyle że w filmie błąd polegał na czym innym.
    Jak ktoś zachce ssać to może w google wpisać atm error i 7 literowy wyraz zaczynający się na literę t kończący też na t i posiadający w składzie dwie literki r.
    A jak ktoś chce więcej filmów z rejonu asia to może w google wpisać asia i ten sam wyraz co wcześniej jednak zwiększony o literę s na końcu.

  27. Po odejsciu od kasy reklamacje nie beda uwzgledniane… ;-)

  28. Piszecie, że łatwo będzie ich znaleźć…? Znaleźć może tak, ale udowodnić? Przypominam, że bankomat księgował kwotę deklarowaną a nie faktycznie wypłacaną, natomiast na zapisie z monitoringu raczej nie będzie widać kto ile banknotów pobiera. Każdy więc może twierdzić że w JEGO przypadku wydało poprawnie, albo że o błędzie nie wiedział i nie przeliczył otrzymanych pieniędzy od razu wkładając do kieszeni w którejś jakaś kwota była też już wcześniej. Wtedy raczej nie udowodnią złych zamiarów…

    • Ale w logach będzie z której kasety ile wyszło, tak więc jeśli udowodnią, że były pomieszane kasety to mają dowód.

  29. Ci co skorzystali skwapliwie z tej możliwości powinni zostać solidnie nagrodzeni za swoja “uczciwość”. Trochę wstyd, że za parę srebrników wychodzą najgorsze przymioty z człowieka.

  30. Z tego co czytałem i słyszałem, nie wygląda to na zwykłą zamianę kasetek, gdyż wtedy zamiast 50 dawałby 100, ale i odwrotnie – zamiast 100 byłoby 50. Tutaj czytamy, że ludzie specjalnie dzwonili po znajomych i ustawiali się w kolejkach do tego bankomatu – każdy więc pewnie chciał “zarobć” jak najwięcej, logiczne więc że wyciągali i większe sumy. I mimo to wszyscy byli zadowoleni z usług banku ;), czyli chyba nikt nie dostał za mało.
    Wydaje się (ptaszki ćwierkają) że problem nie polegał na wypłacaniu złych banknotów, ale na ich zdublowaniu – dwie pięćdziesiątki zamiast jednej, cztery stówy zamiast dwóch itp.

  31. Instrukcje ile banknotów z której kasety bankomat bierze nie ze swojego “rozumu” tylko z centrali obsługującej dany bankomat. Centrala karmiona jest informacją o załadowanych kasetach i nominałach w tych kasetach.
    Obsługa transakcji wygląda zatem tak:
    Klient: wypłać mi 200 zł
    Bankomat do centrali: chcę wypłacić 200 zł
    Centrala do bankomatu (po uwzględnieniu zadeklarowanej zawartości kaset): wypłać jeden banknot z kasety 2 i dwa z kasety 4
    Tak więc zaistniały błąd powstał bądź w banku (przy załadunku kasety ktoś pomylił nominały) bądź przy załadunku bankomatu (włożona niewłaściwa kaseta lub niewłaściwie zadeklarowana w systemie –> niewłaściwe informacje dla centrali)
    Generalnie procedura ładowania bankomatu wymaga pobrania testowego – najwidoczniej albo ktoś to przeoczył, albo w kasecie z setkami na początku była jedna 50-ka (co sporadycznie też się zdarza).
    W sumie nie rozumiem czym się tu podniecać – błąd jak błąd a chodzi przecież jedynie o jakieś drobne pieniądze

  32. Trzeba powiadomić jeszcze skarbówkę, przecież osoby które dostały więcej kasy muszą odprowadzić od tej kwoty podatek tytułem osiągnięcia dochodu :)

  33. No nie do końca zadziała zamiana miejsc z pojemnikami z banknotami.
    Każdy z zasobników na banknoty (BNA) ma nominał i ilość banknotów zdefiniowaną w pamięci zainstalowanej wewnątrz niego. W takiej sytuacji wstawienie BNA w inne miejsce wywoła akutomatyczną rekonfigurację automatu i pobieranie odpowiednich banknotów z odpowiedniego BNA.
    Jedyną opcją takiej pomyłki jak ta w Gdańsku jest błędne zdefiniowanie nominału w momencie załadunku banknotów do BNA a nie zamiana miejsc w automacie.

    • czyli jednak pracownik Centrum Liczenia/Dystrybucji Gotówki, a nie konwojent?

  34. Wyjaśniam: Nie chodzi o podmianę kasetek w bankomacie co o ich złe załadowanie. TZN pracownik banku ładuje banknoty 100 pln. do kasety oznaczonej jako kaseta 50 pln. i odwrotnie. Bardzo częsty błąd w PKO BP (chyba z natłoku pracy i niechlujstwa). Bank potem wzywa klientów i stosuje psychologiczny szantaż strasząc sądem. Niestety nie ma do tego żadnych podstaw. Jest to wina i błąd banku i nie ma możliwości udowodnienia przed sądem winy klienta. Potwierdzenie wydane przez bankomat opiewa na prawidłową kwotę, to samo jest z z wyciągiem na koncie. Co innego logi bankomatu, ale te nie są podstawa roszczeń przed sądem. Pozdrawiam.

    • Wina/pomyłka banku nie zwalnia klienta z obowiązku zwrotu tych “niechcący” wypłaconych pieniędzy, które klientowi po prostu się nie należą. Fachowo nazywa się to BEZPODSTAWNE WZBOGACENIE. Oto co Wikipedia wie na ten temat: “Obowiązek zwrotu korzyści nie zależy od tego, w jaki sposób nastąpiło wzbogacenie, w tym zwłaszcza nie ma znaczenia, czy do przesunięcia majątkowego doszło w wyniku działania bądź zaniechania wzbogaconego, zubożonego, czy osoby trzeciej. Nieistotny jest także element winy, woli czy choćby świadomości zmian dokonywanych w majątkach podmiotów dotkniętych bezpodstawnym wzbogaceniem.”.

  35. Ostatnio podobna akcja (tylko nie na taką skalę) była w Poznaniu z bankomatem WBK. Znajomy skorzystał – wydawało też 2x tyle co powinno, z konta pobierało ile powinno i wydruk też był na 50zł. w ciągu 2 tygodni z konta zdjęli mu “nadmiarowe” 50 zł nie pytając o zgodę. Tak więc nie zdziwiłbym się jakby za chwilę tym ludziom stan się wyrównał :)

  36. “(…) ładuje bankomat nowymi pieniędzmi (…)”? Ta fraza przypomina mi dowcip o blondynce, członku i mleku w lodówce.

  37. Jeśli bankomat wypłacał podwójną stawkę dla każdego nominału, to nie zamieniono kaset a raczej błąd był po stronie aplikacji w banku.

  38. W Polsce nie ma czegoś takiego jak anonimowa karta przedpłacona, nawet one są rejestrowane, oficjalnie tylko jako potwierdzenie zakupu, ale bez dowodu nikt jej nie wyda.

    • Jak to nie ma?
      A co to za problem kupić taką kartę lewym kontem na allegro?

    • Co ty wiesz… :)

    • na euro2012 mozna bylo nabyc takowe bez zadnych dokumentow.

    • Oczywiście że się nie da. Co Ci da lewe konto, skoro musisz ją jeszcze opłacić i odebrać ?

    • To takiej karty nie można komuś odsprzedać?

    • Można. Ba! Można sobie nawet zamówić na paczkomat, ale moron dalej kłócił się będzie.

    • Mylisz się, mam taką kartę kupioną na Euro2012 bez pokazywania żadnych dokumentów. Ma normalny numer rachunku, więc można ją doładować robiąc wpłatę na konto na poczcie albo przez wpłatomat.

  39. Pracownika zatrudnionego na umowę o pracę można obciążyć co najwyżej trzykrotnością jego wynagrodzenia. Nie może odpowiadać za swoje błędy powyżej tej sumy.
    Polskie banknoty mają różne rozmiary w zależności od nominału – nie wiem jak jest np. z euro, ale możnaby tu chyba wprowadzić zabezpieczenie polegające na niemożliwości załadowania banknotów fizycznie niepasujących do nominału.

    • Limit do trzykrotności pensji obowiązuje tylko w przypadku strat nieumyślnych. Jeśli mu udowodnią że zrobił to świadomie to będzie musiał oddać całą kwotę.

    • Plus, coraz częściej się takich ludków na umowę-zlecenie zatrudnia (np. zlecenie wykonania powiedzmy, 100 konwojów), a wtedy to nawet nie obowiązuje przy stracie nieumyślnej…

  40. VII – nie kradnij!!!
    Jeśli, ktoś specjalnie przyjechał, by pobrać więcej pieniędzy, to zwyczajnie kradł – złodziejstwo w białych rękawiczkach i jeszcze wiele osób akceptuje ten rodzaj kradzieży. Poniżej stanowisko banku w tej sprawie: Wszelkie wypłaty dokonane z bankomatu w Gdańsku Wrzeszczu zostały zarejestrowane przez system monitoringu, a każda z transakcji została odnotowana w systemie transakcyjnym PKO Banku Polskiego. PKO Bank Polski będzie dochodził zwrotu bezprawnie pobranych z bankomatu nadpłaconych pieniędzy na podstawie właściwych przepisów Kodeksu Cywilnego zarówno od klientów PKO Banku Polskiego jak i klientów innych banków. W przypadku osób które pobrały gotówkę z wadliwego bankomatu, a nie są klientami PKO Banku Polskiego, PKO Bank Polski przekaże do innych banków informacje o numerach kart wraz z wykazem wartości transakcji nadpłaconych. Ponadto w przypadkach, w których doszło do umyślnego skorzystania z nadpłat dokonywanych przez bankomat – istnieje możliwość dochodzenia odszkodowania nie tylko od osób, które (umyślnie) takie nadpłaty pobrały, ale także od osób, które do takiego zachowania nakłaniały lub w nim pomagały.rozwiń komentarz

    • Zgadzam się , ludzie nie powinni kraść i pobierać pieniędzy nie swoich, ot bo był bug , lecz zakrawa na hipokryzję że poucza o tym jeden z największych złodzieji dzisiejszych czasów – bank . Banki nie mając pokrycia pieniędzy (zazwyczaj mają tylko 9%) pożyczają kredyty z niczego (ustawiając tylko cyferki w systemie) i czekają aż kredytobiorca odda (wtedy bilans zerują) a musi oddać wraz z odsetkami …

    • Ty chyba nie masz w Polsce konta. Albo inaczej – jak myślisz, jak zachowałby sie bank, jakby bankomat wypłacał 1/2 zadeklarowanej kwoty, albo wcale? ATM drukuje potwierdzenie, z konta pobierana jest kasa…a Ty stoisz przed bankomatem…?

  41. Nie wiem co tam w pieniądzu siedzi i co by było najtaniej identyfikować – ale nawet jakaś zasrana kamera+stałe oświetlenie i rozpoznawanie barw,technologia stara jak świat.

    Aż ciężko uwierzyć że całkowity brak jest identyfikacji/weryfikacji wypłacanej gotówki, jeśli podejdziemy do procesu wypłaty gotówki(usługa) i zamienimy go teoretycznie na proces produkcyjny to każdy technolog zarządzający procesami produkcji(żywności-moja codzienność) by takiego urządzenia nie przepuścił, wiadomo jest coś takiego jak haccp, odpowiada za kontrolę i identyfikację ‘krytycznych punktów’, i mówię – tam trzeba dodać proces ‘co to jest co leci do ręki’ i dać warunek że jeśli nie to co ma lecieć to stop- awaria, wzywany serwis. Na chwile obecną jest: ‘do reki leci to co Pan marian włożył’, wierzyć mi się nie chce że inne gałęzie przemysłu nie mają podobnych standardów.

    Wszystko niby zależy od pana Mariana który wkłada kasetki czy też pani Krysi która kasetki nabijała, gdzie kontrola? Farsa dwa razy to powinno być sprawdzone przed wydaniem.

    Jakby mi to wypadło to bym…hmmm…. ich skarżył! Za dostarczenie mi produktu niezgodnego z zamówieniem i narażenie mnie na stres związany z wymuszoną kradzieżą :d
    Bo ja chciałem pana na niebieskim papierku a nie na zielonym!

    • Wszystko ok, plus. Tylko pomyśl: koszty wdrożenia i utrzymania? Myślę że nie porównywalne do ryzyka wystąpienia takich zjawisk – i tu jest sęk.

  42. A jak ktoś wypłacał zagraniczną kartą? Zapewne pomyślał: wow, jaki tutaj mają korzystny kurs! Ciekawe tylko jak PKO takiego będzie ścigał.

  43. “Łatwo sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli ktoś w miejsce, gdzie powinna znajdować się kasetka z bankontami o nominale 50PLN włoży podczas uzupełniania bankomatu pomyłkowo kasetkę z nominałami 100PLN… ”

    Co za bzdura! Ciekawe skąd autor wziął takie brednie… Z drugiej strony wyobrażam sobie i nic! Trzeba mieć pojęcie, jeśli o czymś się pisze. To kaseta jest programowana na nominał a nie slot…

  44. Nie bardzo rozumiem za co obwiniać klientów.

    Kto wie jaka dzisiaj magia się dzieje przy wypłacie?
    / Czy dają punkty PayBack?
    / Premiują wypłaty po małych nominałach?
    / A może jest loteria wygraj 2x za wybranie pieniędzy.

    No proszę was?
    Mam debugować bankomat ?
    Dzwonić na infolinię jak się gui zmieni?

    Uczciwy kontrahent (tu raczej nie można mieć na myśli o banku) powinien mieć takie zapas środków żeby w razie jego pomyłki druga strona nie była stratna.

    Jak można popierać podejście typu / zaoszczędzimy na obsłudze – najwyżej klienci będą musieli jechać oddawać kasę?
    Ktoś wybrał 50zł wydało mu 100zł i będzie jechał do banku wyjaśnić + dzwonił + szukał miejsca parkingowego + weźmie urlop żeby oddać to 50zł?

    Dlatego też nie rozumiem komentarzy potępiających w jakikolwiek sposób ludzi którzy nie biegli do baku oddać kasę.

    • Spoko, pewnie ucieszy cię fakt, że bank potrąci straty z pensji odpowiedzialnego pracownika.
      Ludzie przyjeżdżali samochodami, ustawiali się w kolejce, stali po nocy po pieniądze które im się nie należały, a teraz nie mają czasu ich oddać? Och. Mów mi więcej o uczciwości.

    • @jk
      >Ludzie przyjeżdżali samochodami, ustawiali się w kolejce,
      > stali po nocy po pieniądze które im się nie należały, a teraz nie mają czasu ich oddać?
      > Och. Mów mi więcej o uczciwości.

      Ja mówię o tym że, nie każdy “stał po nocy”, a bank po to zdziera z ludzi żeby mieć na monitorowanie bankomatów, zabezpieczenia a nie zrzucać odpowiedzialność na klientów.

      Dałem przykład, że nie każdego stać na tak zwaną uczciwość a bank powinien w pierwszej kolejności dbać o swoich klientów – o czym jakoś nie miałem okazji usłyszeć.

    • Mam na to inne spojrzenie. Może wynika ono z faktu, że lubię swój bank:)
      Wynika to z tego, że jest to mały bank spółdzielczy(żadna tam kasa, prawdziwy bank).
      Znam z widzenia większość pracowników, wiem, że władają nim normalni ludzie. Do tego moja babcia całe życie pracowała w bankowości i od niej wiem, że takie pomyłki nie dotkną specjalnie banku(oczywiście zależy od skali) tylko pracownika odpowiedzialnego za błąd. Nie rozumiem ludzi, którzy trzymają pieniądze w instytucjach których nienawidzą. A miejscem dla ludzi, których nie stać na uczciwość jest więzienna cela:)

    • jk@

      ja tam zadnego banku nie lubie. Ale w zasadzie suma strat i zyskow przewaza na korzysc uslug bankowych… Co do banku spoldzielczego to wole sie nie wypowiadac jak w mojej okolicy ten twor dziala…

      Ja mam tez inne spojrzenie: co z tego, ze np. znam kasjerke w banku jak i tak wystarczy akcja jak na Cyprze… znajomosc i kawka z pania kasjerka Tobie nie pomoze. Takie podejscie nazywam naiwnoscia, jezeli myslisz, ze bank patrzy na ciebie jak na przyjaciela a nie jak na owce do strzyzenia…

  45. Banki zastosują metode stosowaną od dawna przez urzędy – wykorzystają swoją pozycję (pobiorą środki bez pytania, wydadzą bzdurną decyzję) i teraz Ty nas pozwij/odwołaj się, ciężar dowodowy po Twojej stronie ;)

  46. Znam inny sposób który działa całkiem nieźle. Oto jak się to robi.

    Zlecasz bankomatowi wydanie nominały 100 zł.

    Banknot wyjeżdża z podajnika, ale go nie wyciągasz!

    Smarujesz szybko od spodu klejem do papieru w sztyfcie i czekasz aż bankomat weźmie z powrotem nominał. Tak się dzieje jeśli nie wyciągniesz gotówki.

    Teraz wypłacasz ponownie 100 zł. Jeśli masz szczęście, wyciągasz z bankomatu 2 stówki :)

  47. Okraść ciemiężyciela to nie grzech.

  48. Idąc dalej tym tropem: gdy wypłacam 200 zł to bankomat zazwyczaj wydaje mi 100 zł + 2 * 50 zł. Gdyby banknoty były wstawione odwrotnie to było by to 50 zł + 2 * 100 zł czyli 250. A nie spotkałem się z komentarzem, że ktoś dostał inaczej niż 2 razy więcej. Może boją się pisać, że dostali razy 3 :)

  49. Ja tam tez jakoś specjalnie nie ubolewam nad tym, że ludzie dostali więcej pieniędzy. Omyłkowo, nieomyłkowo, czy im się należało czy nie. Cieszę się, że nastąpiła taka sytuacja. Raz ludzie coś za darmo dostali :P

  50. No dobra. Akcja podwojenia pieniędzy, kto od kogo będzie rościł zwroty, itd. Ale zakładając, że byłem w Gdańsku i pobierałem pieniądze w tym bankomacie i jeśli chciałem wypłacić 50 zł i faktycznie dostałem 50 zł, bo akurat nie załapałem się na “promocję”, to też bank ściągnie ode mnie domyślną kwotę 50 zł nadwyżki? Jak mi wtedy udowodni, że dostałem 100? Więc jeśli ktoś się będzie upierał, że dostał akurat 50 zł, a nie 100 to nie sądzę by bank zablokował komuś konto. I kto się będzie wtedy kłócił o swoje?

  51. @Chen
    1. Po godzinie transakcji da się pewnie sprawdzić czy się załapałeś.
    2. Parę osób już to pisało – bank Ci te 50zł ściągnie bez pytania i to ty będziesz udowadniał swoją niewinność :)

  52. Tak w kwestii wyjaśnienia tej sytuacji – skąd wiem bo pracowałem dłuższy czas jako serwisant w jednej z firm a jest ich 3 w Polsce. Kasetki w pieniędzmi są “skonfigurowa” tak że bankomat wie je w tej a nie inne kasetce powinien być np. 50 zł. Każda z kasetek posiada elektromagnesy które w odpowiedni sposób ustawione określają nominał pod jaki został skonfigurowana. I nie ma znaczenia w jaki sposób są wkładane kasetki do bankomatu – pomieszane czy poukładane od najmniejszego do największego nominału. Ewidentnie w opisanym artykule był błąd pracownika w sortowni który zły nominał włożył do kasetki.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: