Skanery ciała wchodzą na lotniska

Na lotnisku, oprócz bramki wykrywającej metale, rentgena prześwietlającego bagaże i psa szukającego narkotyków powoli pojwiają się tzw. skanery całego ciała. Zobaczcie jak działają i jak łatwo można je oszukać.

Skanery całego ciała

Full body scanner to urządzenie, które dzięki naświetleniu człowieka milimetrowymi falami radiowymi jest w stanie uzyskać obraz tego, co dana osoba skrywa pod ubraniem. Tak, tak! Dobrze przeczytaliście — właśnie spełniły się młodzieńcze marzenia niektórych chłopców, chcących posiadać okulary pozwalające zobaczyć, jak wyglądają nago koleżanki!

Niezłe pośladki, prawda?

Główną zaletą skanerów całego ciała jest ich szybkie działanie (3 sekundy) i bezdotykowość — nikt nikogo nie musi już macać przy przeszukiwaniu. Mało tego, w przeciwieństwie do promieni rentgeneowskich, twierdzi się, że fale wykorzystywane w procesie skanowania całego ciała nie są szkodliwe dla człowieka.

A więc taki skaner pełnego ciała wydaje się być całkiem fajnym urządzeniem. Koniec z zastanawianiem się, dlaczego po kroczu obmacują mnie zawsze grubi i wąsaci faceci po czterdziestce. Ale początek myśli, że strażnik sobie nie pomacał, ale na pewno zobaczył mnie nago

Ciekawe jak ona wygląda nago...?

Kontrowersje wokół skanerów całego ciała

Skoro skanujący ochroniarz może zobaczyć skanowaną osobę nago, to jak rozwiązać problem skanowanych dzieci? Przcież to dziecięca pornografia! — wznoszą protesty niektórzy.

I dzięki tym protestom, skanery pełnego ciała będą używane tylko w przypadku osób pełnoletnich. Młodsi dalej będą sprawdzani w konwencjonalny sposób, tj. bramką do wykrywania metali. Oprócz tego, osoby, które obawiają się skanowania pełnego ciała, również — na specjalną prośbę — będą mogły wybrać bramkę zamiast skanera. To moim zdaniem całkowicie podważa sens wprowadzenia skanerów całego ciała, ale co ja tam wiem o logice…

Pojawiły się też pomysły, aby obraz wyświetlany strażnikowi za pomocą fotomontażu zastępował goliznę i sylwetkę człowieka odpowiednim, standardowym modelem nie przejawiającym cech seksualnych. Oczywiście na takim modelu zanaczone byłyby wszystkie wykryte karabiny i maczety.

Skaner całego ciała, widok administratora.

Największy jednak problem leży w tym, że do końca nie wiadomo, czy nasza goła pupa, nie zostanie gdzieś zarchiwizowana…

Jak oszukać skanery pełnego ciała?

Niemiecki dziennikarz postanowił sprawdzić, ile warty jest proces skanowania całego ciała. Jego eksperyment przyniósł zaskakujący rezultat. Skaner znalazł przy nim telefon, scyzoryk i mikrofon …ale pominął inne środki, które miał w kieszeniach, a z których można skonstruować bombę.

Nawet jeśli nie znacie niemieckiego, rzućcie okiem na jego reportaż:

Full body scanners are full of bullshit?

Full body scaners to wg niektórych kolejny element tzw. szopki bezpieczeństwa (ang. security teather) — w skrócie, cholernie drogie i nieskuteczne urządzenie, utrudniające podróżowanie i walczące z zagrożeniami, które występują jedynie w głowie osób chcących lepiej kontrolować nasze społeczeństwo…

Niektóre skanery całego ciała działają tak dobrze, że wykrywają nawet niewidzialne rzeczy ;-)

Pamiętam, jak rok temu podczas wizyty w Toronto chciałem wejść na CN Tower. Obiekt wysokiego zagrożenia atakiem terrorystycznym. Aby dostać się do windy, trzeba było obowiązkowo przejść przez Full Body Scanning, oczywiście wykonywany przy obecności uzbrojonego w karabin maszynowy antyterrorysty. Wszedłem do kabiny, pofukało, nic nie wykryło. A gaz pieprzowy, w Kanadzie nielegalny, miałem w kieszeni. I wjechałem z nim na sam szczyt. Nikogo nie zagazowałem, ale tylko dlatego, że widok mnie wzruszył… ;)

Przeczytaj także:

Komentarze 15

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola oznaczone * są wymagane.

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>