16:48
5/12/2010

Czytelnicy Niebezpiecznika dobrze kojarzą nasz stosunek do nagich, tfu, nowych skanerów całego ciała (ang. full body CT scan), wprowadzanych na lotniskach w USA. Okazuje się, że można dowcipnie “pokazać palec” pracownikom TSA, dając im jednocześnie do zrozumienia, co myślimy o bezpodstawnym naruszaniu naszej prywatności.

Koszulki dla latających do USA

W sieci można zakupić koszulki z nadrukowanym metalizowanym atramentem tekstem 4 poprawki, która mówi o prawie osób do prywatności i sprzeciwnia się bezzasadnym przeszukaniom. Tak wygląda ona na skanerze TSA:

Koszulka anty-TSA (atrament metaliczny)

Tak wygląda metalizowana koszulka na skanerze TSA

Oprócz tego, w ofercie dostępna jest również bielizna męska:

Majtki z metalicznym nadrukiem

Bokserki z metalicznym nadrukiem

…i damska :)

Metaliczny tusz stanik

Stanik z nadrukiem przy pomocy metalicznej farby

Wszystkim latającym do USA przypominamy, że jeśli podczas kontroli bezpieczeństwa zostaniecie poproszeni o przejście przez bramkę wykonującą full-body scan, możecie odmówić i zamiast niepotrzebnie przyjmować promieniowanie, zostać przeszukani zgodnie z procedurą pat-down search — ale coś za coś — ta procedura przeszukania może wiązać się z dotknięciem waszego krocza przez agenta/agentkę TSA i przez niektórych jest to uznawane za molestowanie seksualne (a to z kolei w USA jest traktowane jako przestępstwo, o ile zgłosicie to na policję). Zainteresowanych tym, co może się stać jeśli oskarżycie agenta TSA o molestowanie zapraszamy do tekstu “if you touch my junk I’ll sue you“.

P.S. Przy okazji przypominamy nasz stary tekst o tym, jak łatwo można oszukać skanery całego ciałą — skoro tak łatwo je wykiwać, to po co je stosować? Może po to?

Przeczytaj także:

50 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Generalnie wszystko ok i sam bym zastosował taką koszulkę, lecz z tego co wiem podczas odprawy mogą bez konkretnego powodu nie wpuścić do stanów, jeden kontroler przyjmie to z uśmiechem, inny się oburzy.. zbędne ryzyko. Co innego osoby mające obywatelstwo US

  2. Hmm a te “metalizowanie” nie powoduje skutków ubocznych przy napromieniowaniu?

    To tak jakby na złość rodzicom odmrozić sobie uszy bez czapki … co w tym wypadku sprowadza się do cycków bądź klejnotów z extra dawką promieniowania :>

  3. @iTomek:
    Nie znam sie na tym jakos specjalnie, ale warstwa metalu stanowi przeszkode dla promieniowania (stad biale elementy na zdjeciu), wiec czy nie blokuje ona przy okazji promieniowania zanim dotrze ono do organizmu?

  4. Hmm raczej, że nie przepuszcza jako takiego ale kumuluje w sobie i emituje potem. Jakiś radiolog by się przydał ;) Ale skoro takie 3D prześwietlenie równa się aż 8 standardowym robionych w szpitalu to dawka jest raczej sporawa i wszystkie elementy promieniochłonne są raczej niewskazane do noszenia w trakcie.

    • Jeżeli skanery wykorzystują promieniowanie mikrofalowe to lepsza od bielizny z metalizowanym nadrukiem będzie bielizna z wplecionymi metalowymi włóknami. Włókna będą stanowiły ekran, który pochłonie promieniowanie mikrofalowe, podobnie jak siatka ekranująca w drzwiczkach od mikrofalówki. Promieniowanie to indukuje w ekranie prądy wirowe, których energia zamieniana jest przez oporność przewodnika na nieszkodliwe ciepło. Oczywiście w skanerach nie stosuje się tak dużych dawek promieniowania by ekran nagrzewał się w wyczuwalny sposób a tym bardziej do temperatury grożącej poparzeniem. Ekrany siatkowe są skuteczne wobec fal o długości znacznie większej niż rozmiar oczek siatki, dlatego dla ochrony przed promieniowaniem Roentgena powinno się stosować nie siatkę lecz jednolitą tkaninę z włókien metalowych.

      Ciekawostką jest to, że takie tkaniny produkowano w Polsce do XVIII w. a nazywały się złotogłowiem lub srebrnogłowiem. Ze złotogłowiu wykonywano często żupany i pasy słuckie, więc nasi przodkowie byli lepiej chronieni przed skanowaniem niż my :-)

      Bielizna z zawartością srebrnych nitek ma też doskonałe właściwości antyseptyczne, stosowana jest więc w ubraniach kosmonautów co zapobiega wydzielaniu się przykrych zapachów gdy istnieją problemy z zachowaniem regularnej higieny.

      A poza tym czy celnik ośmieli się zatrzymać na granicy gościa ubranego w złotogłowie?

  5. Heh fajna sprawa, ciekaw jestem miny skanującego :D

  6. Niby dlaczego niewskazane są promieniochłonne materiały ? Wręcz odwrotnie – to co normalnie by poleciało na twoje krocze, zostanie (w minimalnym stopniu – farba o grubości 1mm chude literki stanowiące 10-20% powierzchni bokserek – także tym bardziej nie ma powodu do obaw) zaabsorbowane przez metal (farbę) a następnie powolnie emitowane we wszystkich kierunkach (a więc w kierunku twojego krocza trafi może 20-30% promieniowania) – powolnie, czyli bezpieczniej – bo dla człowieka nie jest szkodliwa ilość promieniowania, a duża ilość w krótkim okresie czasu. Podawanie dokładnych danych nie ma najmniejszego sensu, bo grubość wartwy farby i jej pokrycie na materiale jest tak znikome, że nie ma znaczącego efektu dla zdrowia (ma minimalny pozytywny efekt, wspomniany powyżej)

  7. Sprawie sobie takie :)

  8. Szczerze życzę im pozwu i konieczności wypłacenia jakichś 20M$ odszkodowania.

  9. zzz1986: koszulkorobiącym czy skanwykonującym?

  10. Z tym molestowaniem seksualnym przesadziliście. Służby graniczne mają upoważnienie do “touch my tralala” więc zgłoszenie tego na policję nic nie da.
    Ciekaw jestem czy koszulki uruchamiają bramki na lotniskach;)

  11. Były jeszcze takie wkładki do walizek “No bombs here” czy coś takiego ;) Śmiechy smiechami, ale sprawa jest w gruncie rzeczy poważna, jeszcze trochę i czeka nas wszystkich Con Air, czy tego chcemy czy nie.

  12. @Piotr Konieczny
    Faktycznie nie sprecyzowałem.
    Chodziło mi o lotniska wprowadzające takie ustrojstwa “poprawiające bezpieczeństwo”.

    Jak słyszę o takich praktykach to czasem rozumiem “terrorystów”.

  13. A jak obsługa skanerów to przeczyta?

  14. przydał by się edit…. to czyli napis na koszulce/bieliznie a nie newsy informujące o takowych. Tzn te też może czytać ale raczej bez konsekwencji ;)

  15. Lotnisko ma realizować podstawowy cel – zapewnić maksymalne bezpieczeństwo klientom, oczywiście jak najniższym kosztem. Zakładając (to najważniejsze założenie mojego posta – teraz jeszcze tak nie jest) niskie koszty stałe oraz utrzymania/obsługi skanerów, a także wysoką wykrywalność incydentów (wystarczy lepsza od ludzkiej) – używając skanerów spełnia ten cel wzorowo. Rozwój algorytmów rozpoznających kształty w 3D poprawi obie wartości.
    Im więcej osób korzysta ze skanerów zamiast kontroli osobistej, tym krócej trwa odprawa, tym niższe są koszty (stały koszt maszyny + niskie koszty kilku obsługujących vs. kilkunastu pracowników ochrony z pensją co miesiąc ). Może nawet ulga na bilety dla osób, które zdecydują się na skan. Oczywiście z alternatywą kontroli osobistej, dla osób, których poziom intymności (albo obawy o zdrowie) jest powyżej średniej. Nie mówię, że ja akurat bym się zdecydował na skan – ale akurat takie rozwiązania wydają się być dla mnie logiczne.
    Nie wiem jakie macie argumenty przeciw – ale zakładając, że kiedyś zamiast człowieka rozpoznawać broń będzie komputer (algorytm) oraz że materiały (zdjęcia) nie będą mogły “wyciec”, a także powstaną skanery ze znikomą szkodliwością (promieniowania) – co jeszcze stanie na przeszkodzie, żeby ich używać ?

    • A mnie się wydawało, że podstawowym celem lotniska jest obsługa samolotów i pasażerów którzy za ich pomocą chcą się przemieścić a nie poczuć bezpiecznie.

  16. re barkh [cyt] oraz że materiały (zdjęcia) nie będą mogły “wyciec” [/cyt] Teraz też nie mogą (są kasowane kilka sekund po wyświetleniu) Tyle że nikt im o tym nie powiedział i wyciekają ;)

  17. OK to w USA a po przylocie do Europy zostaniecie ladnie poproszeni o pozbycie sie wszystkiego co metalowe i przejscie przez bramke. Juz to widze jak ochoczo ludzie beda sciagac gacie i wladac je do koszyka na bramce ;-)

  18. A gdyby kontroler uznał, że skoro jest metal, to trzeba to zdjąć, to co? Trzeba się pozbyć bielizny/koszulki?

  19. Imo podstawowym zadaniem lotnisk jest możliwie szybki transport ludzi i przedmiotów.
    Od 11.09(9/11 jak wolą w usa) nie było żadnego powodu żeby te skanery wprowadzać.
    Skanery są niebezpieczne dla zdrowia, mają możliwość kopiowania zdjęć.

    imo najłatwiej byłoby zezwolić wszystkim na noszenie noży, albo jeszcze lepiej umieścić po jednym przy każdym siedzeniu(zawsze znalazłby się ktoś kto by terroryście wbił go w plecy w razie ataku i to tez by ich odstraszało).
    Sprawdzać tylko(nie licząc przemytu) pod kątem ładunków wybuchowych, broni palnej, broni chemicznej czy biologicznej(najtańsza, najbardziej niszcząca i najtrudniejsza do znalezienia, czyli stanowiąca o wiele wiesze niebezpieczeństwo niż broń której się skanerem szuka).

  20. Aż tak czułe to one nie są, Bądź co bądź żelazo to jeden z składników krwi.

  21. zobaczcie to, dzisiaj pokazywali w wiadomościach: http://www.youtube.com/watch?v=4zFi18ioqYk

  22. Nie bronie USA i ich wyolbrzymionych kompleksów w kwestii ataków terroystycznych, ale wlasnie od 2001 nie było poważnego porwania samolotu właśnie dlatego, że wzmożono ochrone na lotniskach i ludzie nie maja czym zaatakować na pokładzie – natomiast cały czas slyszy o sie o udaremnionych próbach, chociazby tydzien temu http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8729086,Iran__Nieudana_proba_porwania_samolotu_z_parlamentarzystami.html

    Z tego samego powodu montuje się w sklepach bramki antykradzieżowe – żeby nie narazić się na straty. W budynkach naziemnych nie stosuje się aż takich zabezpieczeń jak sskanery 3D, ale wykrywacze metali – w każdym parlamencie chociażby – w Bundestagu przeszukali mnie bardziej niż na lotnisku – w większości sądów, a nawet niektórych klubach. Tam gdzie jest podwyższone ryzyko albo w przypadku inincydentu mogą zaistnieć duże straty .

  23. @sig: Żelazo Panie, w krwi jest w kompleksie z hemoglobiną, i nie wykazuje właściwości magnetycznych.

  24. (chyba nie dodało mi poprzedniego posta)
    @zzz1986: może właśnie dlatego nie było poważnego incydentu, że od 9/11 jest wzmożona ochrona na lotniskach i “terroryści” nie mają czym zaatakować w samolocie. Nie bronię USA, ale jak się z (za) dużą skutecznością walczy z przyczynami ataków, to ciężko oceniać potrzebę tej walki po znikomych efektach. A o przypadkach udaremnień ataków słyszy się często – chociażby tydzień temu http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8729086,Iran__Nieudana_proba_porwania_samolotu_z_parlamentarzystami.html

    Na lotniskach montuje się skanery, bramki etc. z tego samego powodu co w sklepach bramki antykradzieżowe, w sądach, parlamentach wykrywacze metali – żeby zminimalizowac straty – a tam gdzie pomimo małego ryzyka ewentualne straty są duże (jak w samolocie) warto zainwestować w bezpieczeństwo.

  25. Ta, już bym to widział gdyby krew była z tego powodu wykrywana:
    “Obsługa: Proszę Pana, mam dla Pana złą wiadomość!
    Pasażer: Ale ja nic nie przemycam!
    Obsługa: Ale ma pan za niskie stężenie żelaza we krwi/jakąkolwiek inną chorobę związaną z krwią.”

  26. Mi się najbardziej spodobało jak kiedyś ktoś podsumował bodajże takie skanery w prosty sposób:

    Masz dzieci i masz do wyboru dwa samoloty. Do jednego wpuszczamy wszystkich bez sprawdzania. Do drugiego sprawdzamy ludzi takimi skanerami.

    Do którego samolotu wsiądziesz ze swoimi dziećmi? :]

    • W do jednego samolotu po prostu wchodzisz, przed wejściem do drugiego zgraja panów z odznakami maca twoje dzieci, który wybierzesz? Nie spłycaj tematu.

  27. Takiego w którym będą sprawdzać pod kątem faktycznie niebezpiecznych rzeczy, np bomb czy też trucizn. Jak takowe zostaną wyeliminowane, to ktoś z pewnością będzie mial coś zdolnego terrorystę “nie samobójcę” powstrzymać Swoją drogą ciekawe jak by taki skaner zareagował np na nóż ceramiczny (tak wiem że japońce dodają do nich metal żeby “bramka” na lotnisku zadziałała, ale to tylko kwestia czasu jak “druga strona” nauczy się je robić. plastikowej Butelki z jakimś “świństwem” też nie wykryje. Swoją drogą w czym taki skaner jest lepszy od wspomnianej przeze mnie “bramki” z wykrywaczem metalu, z wyjątkiem tego że ma co wyciekać do i-netu?

  28. Czytałem kiedyś reportaż o Polakach mieszkających na stałe w Izraelu. Utkwiła mi w pamięci opowieść jednego z nich, który na początku bardzo się oburzał na bramki i kontrole przed wejściem do supermarketów a w końcu sam przestał chodzić do takich, w których kontroli nie ma ;)

  29. januszek – bo innych sklepow nie bylo. To jest wprowadzanie 1984 na skale swiatowa.

  30. @noże ceramiczne

    To nie tylko ceramika, przekopiuję z Knife glossary ( http://www.guns.com.pl )

    “Talonite – to już nie stal. To nowoczesny stop rodem z głowic wiertniczych. Nie zawiera ani węgla ani… żelaza. Talonite to stop kobaltu, chromu i wanadu. Ma właściwości antymagnetyczne, nie rdzewieje, jest odporny na działanie kwasów. Jest też pioruńsko drogi i rzadko stosowany. Inny, podobny stop to Stellite. ”

    ZTCW niektóre noże mają wersję cywilną (z paskiem metalu) i wojskową bez.

    A co do dylematu Borysa o dwóch samolotach (z filmu Ghost Writer ) to wybieram ten kontrolowany przez izraelski personel. Który uprzejmie się ukłoni starszej pani z wytatuowanym numerem na przedramieniu, a zaoszczędzony czas poświęci na staranne przemaglowanie śniadego nerwowego młodzieńca. Obsługa w USA przepuści ich bezmyślnie przez skaner.

  31. @Borys
    Zdecydowanie ten bez kontroli, bo będzie szybszy, a sam miałbym przy sobie jakąś broń.
    Szansa na to, że ktoś będzie miał bombę jest niewielka, a jak będzie miał broń biologiczną to i tak żadne skany i bramki nie pomogą.

  32. Niestety te koszulki działają tylko na jeden z dwóch typów skanerów full-body – te wykorzystujące promieniowanie Rentgena. Nie działąją na drugi rodzaj, dający niestety znacznie lepszy obraz golasa, czyli skanery wykorzystujące promieniowanie mikrofalowe.

    @Lerhond:
    “Obsługa: Ale ma pan za niskie stężenie żelaza we krwi (…)”
    Poniekąd urządzenia wykrywające kontakt z materiałami wybuchowymi (“nadmuch + elektroniczny nos”), również testowane na lotniskach w USA, potrafią przy okazji skanowania wykrywać niektóre choroby. Ale nie wiem czy ostatecznie pasażer może sobie zażyczyć takiego raportu, czy jest to wyłączone.

    • atx: taki elektroniczny nos jest zamontowany przy wejściu do wieży telewizyjnej w Toronto. Nie wykrył gazu pieprzowego na ubraniu.

  33. @Borys:
    Mimo wszystko wybralbym chyba bezpieczniejszy samolot – czyli ten wymagajacy skanu…

    jest jeszcze anegdotka o matematyku (co prawda calkowicie niepoprawna statystycznie): prawdopodobienstwo, ze ktos wniesie bombe na poklad wynosi 1:1000000 – co robi matematyk zeby uniknac katastrofy ? Zabiera swoja bombe, bo zeby w jednym samolocie byly dwie bomby to niemozliwe :)

  34. @barkh
    Skoro bez tych skanów od 2001 nie było nic strasznego to po co było je wprowadzać?

  35. @Borys

    A może inaczej ;>

    Masz dzieci i masz do wyboru dwa samoloty. Do jednego wpuszczamy wszystkich sprawdzając bramką z wykrywaczem metali, oraz urządzeniem do wykrywania materiałów wybuchowych. (Taki standard jaki jest wszędzie poza USA.)

    Do drugiego sprawdzamy ludzi takimi skanerami.
    Zdjęcia ze skanerów, prawie na pewno trafią do sieci, tak aby koledzy i koleżanki
    i twoich dzieci mogły się wysmiewać z ich nagich ciał.
    Jak dotąd nie zanotowano żadnego przypadku samobójstwa które miałoby udowodniony
    związek z nielegalnym wyciekiem nagich zdjęć.

    Do którego samolotu wsiądziesz ze swoimi dziećmi? (Te same argumenty, ale inaczej przedstawione :)

    P.S.
    http://www.schneier.com/blog/archives/2009/09/ass_bomber.html

  36. @gadulix – nie masz pojęcia o promieniowaniu. To co zaabsorbuje ta farba zostanie wyemitowane głównie jako ciepło a nie jakieś wtórne promieniowanie X. Poza tym takie dawki, choćbyś skanował się 1000 razy dziennie są kompletnie nic nie znaczące dla zdrowia organizmu.
    Problemem jest tylko i wyłącznie ochrona prywatności. Zadziwiające, że stany zjednoczone głoszące na lewo i prawo o wolności, coraz bardziej ją ograniczają i zamykają (a przynajmniej próbują) ludzi, którzy nie łamią prawa, np. Julian Assange.
    http://img207.imageshack.us/img207/5990/1291504341634.jpg

  37. @Anonymous: Jeśli te zdjęcia ze skanera uważasz za “nagie” i “na pewno” trafią do sieci – to jednak wybieram drugi samolot gdzie trzeba wejść przez skaner :]
    Ja jednak wolę oglądać prawdziwie nagie ciała niż takie ze skanera, gdzie nie okłamujmy się trzeba naprawdę mieć bujną wyobraźnię. Pomijając, że każdorazowo idąc na basen pokazujesz więcej niż na takim skanie.

    Tak na prawdę należałoby się zastanowić nad wyższością skuteczności w wykrywaniu zagrożeń via skaner oraz via bramka z wykrywaczem+urządzenie do wykrywania materiałów wybuchowych. Bardziej ufam rozwiązaniu gdzie zmęczony i wkurzony pracownik musi wypatrzeć jakieś dziwy ;] niźli automatycznemu procesowy, który od podstaw wiesz jak oszukać.

    Z całym szacunkiem do prywatności, która jest dla mnie bardzo ważna, uważam, że jeśli narzędzie ma sens to warto z niego korzystać, a przynajmniej się nad nim zastanowić. Nie wiem ilu z Was obawia się rozebrania u lekarza /gdzie na prawdę się jest często nagim/ ale ze względu na fakt, że lekarz może kamerę ukryć i tak zrobione zdjęcia przeciekać do sieci? Albo ilu z Was nie korzysta z publicznych toalet/przebieralni bo tam może być zainstalowana kamera przez pracownika ochrony?

    Tam się nikt nie obawia. A tu gdzie chodzi o zwiększenie /jasne, że nie 100%towe/ bezpieczeństwa dość specyficznego środka lokomocji – nagle nasza prywatność jest tak bardzo naruszana.

    Wolałbym się w tych debatach skupiać nad skutecznością tych rozwiązań i możliwościami maksymalnego ograniczania wycieków takich pseudo rozbieranych zdjęć…

  38. @iTomek: Jestem radiologiem, więc napiszę – promienie X nie kumulują się, przenikają przez materię lub są pochłaniane w różnym stopniu, zależnie od rodzaju materiału/tkanki. Tak więc słuszna jest teza, że zastosowanie koszulki śladowo zmniejsza napromieniowanie ciała. Optymalnie byłoby mieć bieliznę czy jakiś pancerz w całości z ołowiu lub innego materiału pochłaniającego promieniowanie rentgenowskie (np. wyściełane papką barytową). Albo gumowy kombinezon z wszytą metalizowaną warstwą.
    U nas takie masowe prześwietlanie nie przeszłoby (ustawa Prawo atomowe).

  39. @Jacek – jaki z ciebie radiolog? Promieniowanie X ZAWSZE jest pochłaniane (nie ma żadnego “lub”!) i tylko od ilości elektronów danego atomu zależy jak bardzo. To co zostało pochłonięte jest przekształcane w: efekt fotoelektryczny, rozpraszanie Rayleigha, rozpraszanie Comptona, tworzenie par elektron-pozytron i efekt fotojądrowy. W tym urządzeniu (wersja X-ray) promieniowanie odbija się od ciała dzięki rozpraszaniu komptonowskiemu i jest przekształcane na “nagi” obraz. Długość fali dobrano dla jak najsilniejszego rozpraszania Comptona na skórze. A ponieważ nie trzeba prześwietlać całego ciała, natężenie promieniowania jest tak małe, że praktycznie znika po przejściu przez skórę. Oddychanie jest tysiące razy bardziej “szkodliwe” z powodu wdychania promieniotwórczego radonu. A mimo to nic nam się nie dzieje bo organizm ludzki potrzebuje promieniowania dożycia tak jak tlenu czy wody. Tak zostaliśmy wyewoluowani. I jakieś tam skanery tego nie zmienią. Obdzierają nas tylko z naszej godności. A to jest miliardy razy bardziej niebezpieczne!

  40. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę Niebezpiecznika, że prześwietlenie pokazane przez Was w artykule NIE JEST obrazem ze skanera TSA tylko z normalnej maszyny rentgenowskiej, ewentualnie radosną twórczością w photoshopie na potrzeby reklamy swojego produktu.

  41. krotka historia skanerów.

    Lotnisko w Amsterdamie stanowi międzylądowanie dla samolotów przewożących broń z USA do Izraela. W 1992 to się wydało, gdy samolot z zawartością uległ katastrofie. Cześć lotniska jest pod kontrolą szin bet. Z tego lotniska odleciał zamachowiec z bombą ukrytą w bieliźnie i to stało się pretekstem do wprowadzenia skanerów. promocją skanerów zajmuje się firma The Chertoff Group. Jej założyciel, Michael Chertoff jest ważna osobą w Homeland Security i obywatelstwo Izraela ze względu na pochodzneie może otrzymać od ręki. Generalnie proponuję przyjrzeć się gdzie szkolone są obslugi ochrony lotnisk, gdzie produkowany sprzęt, np. monitoring wieży Eiffla itd. Można dojść do dość zaskakujących wniosków.

  42. odnośnie nagości/prywatności przy skanerach:
    parafrazując słowa jednego usera goldenline przy aferze z kamerką od xboxa:
    “jeżeli ktoś ma ochotę patrzeć czy noszę fallusa w prawej czy w lewej nogawce to ja nie mam nic przeciwko”:D

    Bawi mnie trochę to całe pier*$(#nie o “bezpieczeństwie pasażerów”, tyle samo a nawet więcej podróżuje pociągami choćby, a tam nie ma takich bzdurnych zabezpieczeń, ochrona lotniskowa chroni pierońsko drogie samoloty a nie ich pasażerów;)

  43. apatia: No jeśli uda Ci się polskim pociągiem wjechać tak w Pałac Kultury i np. budynek sejmu jak wjechali w WTC i Pentagon to wtedy przyznam Ci rację, że pociągi trzeba chronić tak samo jak samoloty :]

  44. @prawdziwy radiolog: Nie bardzo rozumiem. Część promieniowania ZAWSZE przenika, a część jest ZAWSZE pochłaniana. O proporcjach decyduje przenikalność danej tkanki/materii. Nie stoi to w sprzeczności z przytoczonymi definicjami, a wręcz z nich wynika. Skoro zewnętrzna warstwa metalu pochłania część promieniowania, to mniej promieni dociera do organizmu. Ten sam mechanizm stosujesz ubierając ołowiany fartuch do zabiegu (a jeżeli nie jesteś zabiegowcem to może robiłeś kiedyś skopię).
    A obraz wygląda trochę na zmodyfikowanego pilota z TK na którego fotoszopowano napis.

  45. Borys: ano fakt:D O tym nie pomyślałem, ale równie dobrze można w podziemiach takiego WTC zostawić vana jak w Fight Club:P Więc nadal myslę, że chodzi o a) wartość samolotu, b) wartość tego w co samolot miałby uderzyć a nie ludzkie życia.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: