19:11
28/11/2010

Wikileaks od kilku dni zapowiadał na dziś wieczór ujawnienie olbrzymich zbiorów tajnych dokumentów dyplomatycznych (depesz z ambasad USA na temat innych państw). Informacje temają być ponoć poważniejsze od ostatnio opublikowanych przez Wikileaks tajnych raportów wojskowych o wojnie w Iraku. Niestety, od kilkudziesięciu minut serwery Wikileaks są atakowane (DDoS) — chyba komuś nie spodobał się pomysł ujawnienia “informacji, które zmienią świat“.

Tajne informacje i tak ujrzą światło dzienne

Wikileaks oświadczyło na Twitterze, że nawet jeśli ich serwery nie przetrwają DDoS-a, to tajne dane i tak zostaną opublikowane na łamach międzynarodowej prasy: El Pais, Le Monde, Speigel, Guardiana i New York Times.

WikiLeaks.org

Wikileaks pod atakiem DDoS

Co ciekawe, od wczoraj dyplomaci U.S.A. ostrzegają sojusznicze kraje (w tym Polskę) przed możliwością opublikowania tajnych danych, najwyraźniej obawiając się, że ujawnione przez Wikileaks dokumenty mogą wyraźnie zepsuć stosunki międzynarodowe ze Stanami Zjednoczonymi.

Kto stoi za DDoS-em?

Tego nie wiadomo, ale wiadomo, kto najwięcej straci na opublikowaniu przez Wikileaks tajnych dokumentów… Wysocy rangą amerykańscy wojskowi twierdzą, że ujawnienie przez Wikileaks tajnych depesz z ambasad może postawić pod znakiem zapytania zdolność U.S.A. do prowadzenia polityki zagranicznej.

Co ciekawe, profil Wikileaks na Twitterze też jest zcache’owany (popatrzcie na timetagi) — można więc przypuszczać, że DDoS-em obrywa nie tylko główna strona Wikileaks, ale również powiązane z nią profile, np. na Twitterze.

Czekamy na 22:30

To o tej godzinie serwis ma dziś zaprezentować “druzgocące” dokumenty, które “zmienią świat“. Mamy tylko nadzieję, że III wojna światowa nie wybuchnie przez posta na Twitterze

Aktualizacja 19:12
Jest już okładka jutrzejszego Der Spiegela:

Der Spiegel

Okładka jutrzejszego Der Spiegel: ładne przydomki dostali politycy (pochodzą z depeszy USA)

…i świetna mapka.

Aktualizacja 19:20
El Pais już opublikował wstępne analizy dokumentów: Documentos Secretos

Aktualizacja 19:31
Guardian dostarcza to co powyżej, ale po angielsku. Mnie najbardziej zaciekawiła ta część:

Wikileaks Embassy Spy

Ambasadorzy mieli szpiegować oficjeli: podglądać numery kart kredytowych, zdobywać szczegóły dot. wyposażenia, a nawet próbki DNA i skan tęczówki

Aktualizacja 20:32
Obszernie o tym jak działa tajna sieć informatyczna U.S.A pisze Al Jazeera.

Aktualizacja 21:08
W NYT jest też coś o ostatnich atakach na Google — ponoć zlecił je chiński rząd:

China’s Politburo directed the intrusion into Google’s computer systems in that country, a Chinese contact told the American Embassy in Beijing in January, one cable reported. The Google hacking was part of a coordinated campaign of computer sabotage carried out by government operatives, private security experts and Internet outlaws recruited by the Chinese government. They have broken into American government computers and those of Western allies, the Dalai Lama and American businesses since 2002, cables said.

Aktualizacja 22:45
Wszystkie “kable” są posegregowane tutaj — można przefiltrować klikając na View -> Filter — z kolei treści można już pobrać z oficjalnej strony Wikileaks: http://cablegate.wikileaks.org/.

Przeczytaj także:

123 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Wiecznie DDoS i tak im nie przejdzie.

  2. “Mamy tylko nadzieję, że III wojna światowa, nie wybuchnie przez posta na Twitterze…”

    Jakby to wyglądało w podręcznikach do historii…

  3. Hehe.Już myślałem że nie napiszecie.

  4. w podręcznikach będzie url do tego

  5. skoro publikacja jest nieunikniona, to DDoS jest bezcelowy.
    sprawa moze miec drugie dno, tzn. ktos moze chciec, zeby atak wygladal na inspirowany przez USA, choc pewnie i tak stoja za tym jakies znudzone dzieciaki :)

  6. Ciekawe, czy tym razem do Al Jazeera też wysłali wcześniej.
    Bo jak wysłali to DDoS przestanie mieć sens o 22:31 ;)

  7. Proponuję zapoznać się z http://twitter.com/th3j35t3r

    Jego wcześniejsze posty też.

    Pozdrawiam i miłego wieczoru!

  8. Przepraszam za post pod postem. Autor ataku sugeruje, że to nie Ddos a raczej Dos, pojedynczy pakiet jest w stanie tyle narobić zamieszania.

  9. “Mamy tylko nadzieję, że III wojna światowa, nie wybuchnie przez posta na Twitterze…”

    Czemu nie, tylko niech mi nie niszczą profilu na fejsuniu!

  10. Póki co, jakoś się trzymają – zresztą, DDOS to co najwyżej dla zastraszenia – wikileaks i tak opublikuje te materiały, jak nie innym kanałem (wspomniana prasa), to po prostu z lekkim opóźnieniem.

    Ciekawe jest podejście mediów do wikileaks – pamętam felieton z Wyborczej albo Krakowskiej sprzed kilku miesięcy, jakiś “ceniony” felietonista zbeształ “wikileafs” (sic! popełnił taką literówkę) twierdząc, że jakis jeden marny haker nie może zaszkodzić w polityce zewnętrznej USA i innych krajów… Natomiast teraz znacznie poważniej się o tym mówi, a o dzisiejszym wysypie materiałów to dudnią od kilku dni…

  11. Piotr Konieczny

    Moim zdaniem trudno ochronić źródła zawsze znajdzie się element przecieku. AES może i chroni, ale do czasu. Rząd USA jest zdesperowany a mają dosyć pokaźną moc obliczeniową.

  12. WikiLeaks już działa

  13. Ciekawą sprawą jest, że kilka dni temu na The Pirate Bay pojawił się zaszyfrowany plik o nazwie “WikiLeaks_insurance”. Może WLeaks w ten sposób zabezpieczyli się przed DDoSem, a teraz pozostaje tylko udostępnić klucz do odszyfrowania danych?

    https://thepiratebay.org/torrent/5723136/WikiLeaks_insurance

  14. Jak nie z twittera albo ich strony to tv, radio, prasa, (inna strona). Czekam bo chce mieć w końcu jakąś lekture :D

  15. Coś tam bredzą na 4chanie o tym – wrzucili link do nytimesa i trochę innych śmieci.
    http://www.webpagescreenshot.info/img/744416-1128201083600PM

  16. Piotr Konieczny, może przyłączymy się do tego hakingu xD

  17. Ehh, znowu leżą. :(

  18. @kaspi
    Już nie :)

  19. @airells: mimo wszystko, AES jest jeszcze w miarę bezpieczny… Vide notka o bankierze (z mafii?), którego AES truecryptowemu nie podołało FBI.
    To nie Chiny, gdzie kryptografia powyżej 128-bit jest nielegalna :)

    Właśnie – zastanawiałem się kiedyś, jak się ma bezpieczeństwo popularnych algorytmów szyfrujących (tzn gdzie jest poprzeczka – 128bit, 256, 512 ?) vs. wszystkie amerykańskie superkomputery z top500 + zasoby NSA + gratis kilka tysięcy sztuk GPU z PS2 :) Tzn, które algorytmy uznawane za bezpieczne nie są bezpieczne, gdy kowboje z USA się uprą.

  20. w wiadomościach w TVP1 było coś o tym

  21. Zastanawiam sie czemu swiat jest tak zbudowany..

    Po co tyle nienawiści, po co wojny..

    Wszystko by było lepsze gdyby bog nie stworzył nienawiści

  22. “Wszystko by było lepsze gdyby bog nie stworzył nienawiści”
    Bóg dał ludziom wolną wolę. To jak ją wykorzystują to zależy od nich samych. Bez zła nie byłoby wolnej woli.

    • Bez Buka mi tu. Here we believe in $DEITY.

  23. Ciekawe jak to wpłynie na sytuacje na płw. koreańskim. W końcu USA polega na wsparciu całego świata (może prócz Kuby i Wenezueli, z tych cokolwiek znaczących państw), oraz na braku ew sprzeciwu przez Chiny.
    Kiedy dokładnie WikiLeaks zapowiedziała publikację danych? Przed czy po wybuchu kryzysu koreańskiego?

  24. “Mamy tylko nadzieję, że III wojna światowa, nie wybuchnie przez posta na Twitterze…”

    Lepiej przez post na twitterze, niż przez tzw. “komcia na nk” ;)

  25. @soviet: “Ciekawą sprawą jest, że kilka dni temu na The Pirate Bay pojawił się zaszyfrowany plik o nazwie “WikiLeaks_insurance”. Może WLeaks w ten sposób zabezpieczyli się przed DDoSem, a teraz pozostaje tylko udostępnić klucz do odszyfrowania danych?”

    Ten plik (SHA1 = cce54d3a8af370213d23fcbfe8cddc8619a0734c) szwęda się po sieci już od paru miesięcy, tylko niestety nie pamiętam dokładnie od ilu.

  26. Zobaczymy kto oberwie odwetem za dzień lub trzy;) Ciekawe czy us chciałoby się aż tak wysilać, bo przecież kilka godzin niedziałania Wikileaks w końcu tu już nic nie zmieni.

  27. Ciekaw jestem skąd Ci z Wikileaks biorą te sensacyjne materiały?? Mają wtykę w którymś z rządów? Czy po prostu serwery USA jak i innych państw są tak żałośnie zabezpieczone??

    • Tygrysek: przeczytaj artykuł to się dowiesz ;-) Dostęp do tych informacji ma ok. 3 mln amerykanów pracujących w administracji rządowej.

  28. Tez sa ponoc jakies dokumenty dotyczace Korei. Dostac sie teraz na WL to trzeba miesc szczescie.

  29. Wszytko fajnie, tylko skąd wiadomo, że ktoś zwyczajnie sobie tego wszystkiego nie wymyślił?
    Niby jakieś informacje są, ale nie wiadomo ile z nich jest prawdziwe, a ile nie, więc koniec końców i tak nic to nie daje.

  30. I co tak po prostu ktoś z tych 3 milionów zgłosił się do Wikileaks i napisał do nich:
    “Hej!
    Jestem pracownikiem amerykańskiej administracji rządowej i mam dostęp do danych które mogą wam się spodobać :) wysyłam je w paczuszce w załączniku :D
    Enjoy! God Bless America!

    Pozdro
    Joe”

    Bo jakoś mnie to nie przekonuje, że takie rzeczy mogą się dziać w Ameryce…

    • Trzeba byc naiwniakiem by sadzic, ze ktos zglasza sie do wikileaks oficjalnie – przeciez mozna to zmiescic na USB memory i przslac bez obawy, ze ktos Cie namierzy!

  31. Mnie interesuje tylko Iran, Chiny, Korea, Polska – jaka te kauboje postrzegaja te kraje, jak sie o nich wyrazaja, tylko to… bo jak narazie to po urywkach wnioskuje ze ten land of freedom to jakis borg gorszy od PRC

  32. Po za tym ten DDoS może być zupełnie spontaniczni po prostu ludzie chcą jako pierwsi poznać te “rewelacje” więc odpalili sobie stronę i spamują F5…

  33. @zzz1986 Teraz to właściwie wystarczy czytać dementi ;)

  34. @Tygrysek:
    I przy okazji publikuja instrukcje jak sie zabezpieczyc przez zlem
    http://osnews.pl/wikileaks-atakowane-ludzie-chca-zapobiec-publikacji-tajnych-materialow/
    ;-)

  35. To czy jest to wyciek, czy dezinformacja to nie istotne. Ludzie kupią to i tak jako pewnik, że to 100% super mega tajne informacje. W mediach pewnie nawet nie podadzą kontekstu cytowanych fragmentów i w rzeczywistości nie bedziemy wiedzieć (chyba, że sami sprawdzimy ;) czy ze ‘duzy’ jakiegoś kraju jest gupi to napisał w raporcie jeden z tych anonimowych 3 milionów mających dostęp (jakis asystent, sekretarka, ktoś oficjalnie bez znaczenia), czy też palnał tak np ambasador (a to już dziwne by było gdyby takie słowa podpisano w dokumentach jakiś ważnym nazwiskiem).

    Ale zareagować trzeba będzie. Ciekawe tylko jak?

  36. Jak ma do nich dostęp aż 3mln osób, to raczej nie jest to <>.

    W poprzednim “wysypie” zastanawiało mnie właśnie jakim cudem aż 200 tys dokumentów dostarczyła jedna “wtyczka” (major chyba?) – skoro dostęp do tylu tajnych/strategicznych informacji ma aż tyle osób, to tylko kwestia czasu kiedy te dane wypłyną…

  37. No i się zaczęło Media oszalały!! o której mają się pojawić te “rewelacje” o 22:30 ??
    P.S.
    mnie tam Wikileaks działa co prawda ładuję się trochę wolno i długo ale działa o ile wpisuję poprawny adres Wikileaks.org ?

  38. Tygrysek Wikileaks.org jest teraz oblężone przez cały świat :) ich dedyki nie wytrzymują

  39. @zzz1986 – sfałszować kilka milionów dokumentów ? Żartujesz, prawda ?

    Mnie zastanawia inna sprawa: kto stoi za DDoS ? Na pewno nie są to ‘siły rządowe’ USA, bo oni mają większe możliwości. Po za atakiem na serwer mogliby spokojnie zrobić coś podobnego: http://torrentfreak.com/u-s-government-seizes-bittorrent-search-engine-domain-and-more-101126/

    Swoją drogą, to jak można nie oznaczać cyfrowych wersji dokumentów w sposób pozwalający na identyfikację użytkownika ? Tak, żeby w przypadku wyniesienia dokumentów przez Kowalskiego było wiadomo, że to z jego komputera/konta pochodzą.

  40. właśnie się dostałem na tą stronke i co tam widzę?
    You can also download the complete logs
    via bittorrent (~350MB):
    in CSV format, in SQL format
    czyli:
    Można również pobrać pełne logi
    przez bittorrent (~ 350MB):
    w formacie CSV w formacie SQL
    czyli to chyba 2936012800 znaków o.O

  41. Klopsik: To prawda, czasami zdarza się komunikat z timeout ale i tak ładuje tylko, że muli i to strasznie…

    Torward: To nie jest głupi pomysł z tym oznaczaniem, jeszcze lepszym było by szyfrowanie kluczem tak jak się szyfruje maile jedna strona ma klucz prywatny a zainteresowani klucz publiczny :D albo stworzenie nowego formatu danych do przechowywania tego typu informacji taki udoskonalony pdf czy coś z dodatkowym szyfrowaniem i zabezpieczeniem fizycznym np. za pomocą lini papilarnych :D przykładasz palec i czytasz a jak masz niewłaściwy palec to sobie możesz nim jedynie podłubać w nosie :D

  42. Źródło WikiLeaks:

    Cóż się stało? Sami tak zrobili, czy hackerzy?

  43. Tygrysek, a czemuz to od razu mailem? Przecie taka pani urzednik tez czlowiek, i “i love you” odpalic odpali, a dalej to juz droga wolna :)

  44. @Tygrysek:
    i osoba chcaca to przekazac dalej robi screenshot dokumentu i przekazuje w jpg.

  45. Moim zdaniem ten cały atak na wikileaks to ściema. Jeżeli komuś faktycznie by zależało na niepublikowaniu tych dokumentów, to musieliby zrobić DDOSa na wszystkie strony dzienników które mają dostęp do tych informacji (a jak sprawdziłem wszystkie działają). Ponadto taki zmasowany DDOS tylko opóźniłby publikację o kilka godzin, gdyż jutro to wszystko i tak trafi do druku

  46. nejm: mnie bardziej chodziło o sposób szyfrowania dokumentów kluczem prywatnym :D

  47. mariusz: w jpg albo monitor na ksero/skaner i jazda! swoją drogą niezła katorga by była zeskanować albo screeny porobić… myślę, że amerykanie są za leniwi żeby takie coś robić, po za tym jpg/ksero/skaner by zostawiły ślady!

  48. 1. To nie DOS tylko raczej zmasowane zainteresowanie, mnóstwo ludzi już teraz sprawdza bo nie wie o jakiej strefie czasowej to ma się ukazać.

    2. Tak czy inaczej p2p załatwi sprawę.

    3. Przejmowanie domen torrentowych odbyło się 24 listopada, myślałem że to przygotowania na dziś, i domena Wikileaks zostanie przejęta przez ICAN, a jednak nie.

    4. Na blogu wikileaks było opisane podpisywanie cyfrowo dokumentów w celu identyfikacji przecieków. Wcześniej przepisywali wszystkie PDF’y by uniemożliwić namierzenie.

    5. Co do Polski to już wiadomo ze ujawniono 970 depesz w tym:

    1 super tajna
    30 tajnych
    9 bardzo poufnych
    556 poufnych
    204 nie jawnych
    170 jawnych

    6. I najważniejsze, takie przecieki są niezbędne, dla dobra społeczeństwa, trzymanie ludzi w ciemnocie nie służy temu społeczeństwu, dlatego że działa ono w oparciu o kłamstwa i informację niepełną. Nie ma dla mnie znaczenia czy to sojusznik czy wróg, jeśli dopuszcza się zbrodni wojennych jest zły koniec kropka. Jeśli popełnia zbrodnie wojenne jak to było z ostrzelaniem wana z dziećmi podczas ewakuacji rannych ze słynnego filmu “collateral damage” to za przeproszeniem “sram na takich sojuszników”. My to cywilizowany zachód tamci źli terroryści. Tylko niech mi ktoś pokaże różnice. Kiedy lekarstwo jest gorsze od choroby, co po takim lekarstwie. Ciekawe czy tak bez-protestowo i gładko przyszło by polskiej opinii publicznej pogodzenie się z wysłaniem polskiego mięsa armatniego do Iraku i Afganistanu, gdyby znali kilka bolesnych prawd.

    7. Ciekawe czy w tych danych nie będzie czegoś o katastrofie smoleńskiej. To dopiero było by EXTRA!!!

    8. Ciekawe czy nie będzie czegoś o negocjacji ruchu bezwizowego Polska=USA.

  49. @MrMGR pkt 6 zgadzam sie z toba, 7. trzeslo by sie na swiecie, 8. kto wie
    5. super, ale kto to opracuje ?

  50. No patrz ja to samo przeczytałem na tvn24 :F

  51. Ciekawy, czy znajdzie się tam coś na temat RFID.

  52. ostatnie depesze są z lutego tego roku, wiec depesz dotyczących smoleńska raczej bym się nie spodziewał

  53. f5f5f5f5f5

  54. Taki maly szczegól są, jakby ktoś nie zauważyl są jeszcze dwie depesze z Krakowa, ale raczej jawne.

  55. @RafalB Ja, jak tylko dobiorę się do informacji. Ba nawet postawie na to oddzielnego bloga i przetłumaczę wszystko, są chętni do współpracy?

  56. @MrMgr
    Nie będzie raczej:) Najnowsze są z Lutego.

  57. Ale buraki.
    Może zamiast węszyć spiski byście pomyśleli nad tym co kolega Stoper napisał:
    f5f5f5f5?
    Może po prostu ilość “odświeżaczy” przekracza możliwości serwerów Wikileaks? A może Orbital Ion Cannon jest w ruchu? ;)

    Natężenie hakerów/crackerów/speców od bezpieczeństwa/mastachów (niepotrzebne skreślić) na tym blogu mnie przeraża po prostu. Wasza połączona moc mogłaby zdziałać cuda w naszym Sejmie :3

  58. Wlasnie, apropo tych domen “przejetych przez ICANN”. Czy naprawde jestem jedyna osoba ktora ma watpliwosci ze do takiego przejecia faktycznie doszlo? Streszczajac:
    1. Poza jednym obrazkiem (ktory kazdy mogl sobie spreparowac) nie widzialem zadnego innego powiazania miedzy tymi domenami, a instytucjami rzadowymi. Zadnych oficjalnych notek czy odsylaczy do stron rzadowych. A wszystkie serwisy zdaja sie jedynie przeklejac jeden i ten sam tekst wprowadzajac do niego najwyzej jakies drobne modyfikacje.
    2. Serwer na ktory przekierowuja rzekomo przejete domeny jest serwerem lezacym poza strefa adresowa (ipv4) rzadu w systemie autonomciznym jakiejs prywatnej firmy zajmujacej sie kolokacja.
    3. Generalnie calosc mi dziwnie wyglada.

    No i gwoli scislosci autorytatywnymi serwerami dla domen .com i .net zajmuje sie nie ICANN, a VeriSign, wiec bez wiedzy VeriSign nic takiego odbyc sie nie moglo.

    Moze tak Piotrze poswiecisz osobny wpis temu tematowi? Bo imo jest on nie mniej ciekawy od Wikileaks.

  59. @Ktos: poza tym – zablokowano by domenę, która naraża na straty paru muzyków, a zostawiono by w spokoju serwis, który zagraża bezpieczeństwu narodowemu?

  60. http://cablegate.wikileaks.org/index.html bierzcie i czytajcie z tego wszyscy

  61. Specjalnie dla Was: znalezione na twitterze:
    http://cablegate.wikileaks.org/

  62. Moim zdaniem wikileaks to celowe działanie, w których paluchy macza m.in. rząd usamanów. Najpierw parę mniejszych wycieków, aby skoncentrować uwagę zainteresowanych i stworzyć kolejne źródło “niezależnej prawdy”.

    O ile każda dezinformacja ma w sobie trochę prawdy, o tyle w obecnej sytuacji już jest podejrzane chwalenie się i przygotowaniem “premiery” wycieków. Jak ktoś chce udostępnić takie dane to udostępnia je i potem powiadamia zainteresowanych, a nie odwrotnie. No chyba że chce wybadać sytuację i stworzyć zawczasu “szopkę” do przygotowania opinii publicznej. Może być tak, że w tych dokumentach usamani znajdą sobie “podstawę” do uderzenia np. na iran.

  63. @nivlheim: racja, chociaż tutaj może być akurat kwestia, że wikileaks ma swoją stronę w domenie .org którą opiekuje się nie VeriSign, a Public Interest Registry ( http://www.pir.org/home ). VeriSign ma zdaje się więcej powiązań z rządem, chociaż nie chcę tez spekulować na temat który jest mi mniej znany. Inna kwestia to, że blokada pojedynczej domeny tak popularnej strony nie dosc ze wywołałaby o wiele większy sprzeciw opinii publicznej to jeszcze pewnie szybko rozeszłyby się po internecie gotowe wpisy do pliku hosts, które załatwiłyby całą sprawę i nie powstrzymały publikacji.

  64. Czegoś tu nie rozumiem, skoro dostęp mogło do tego mieć rzekomo 3mln osób, to inne kraje i tak już dawno powinny mieć te informacje (nb nie trudno zwerbować szpiega wśród 3mln ludzi). Dziwne by USAnie ten detal pominęli.

  65. Nawiasem mówiąc, do WikiLeaks można się dostać przez adres IP 88.80.13.160 W sumie to nawet działa szybciej niż wikileaks.org, chociaż i tak cały czas strona nie wchodzi.

  66. No przeczytałem wszystkie komentarze i nie znalazłem żadnego, który by się doczepił do pierwszego akapitu: “Informacje temają” zamiast “Informacje te mają” :)

  67. Ja tam widzę pięć stron po 50 depesz. O co więc chodzi z tymi tysiącami ujawnionych dokumentów?

  68. Tylko dlaczego znowu za wszystko będą odpowiedzialni “hakerzy” ?! Nie dziwię się , że atakują :P

  69. @Soviet: Może dopiero kolejne dokumenty będą wrzucać?
    Teraz z tego co widzę pisze, że wrzucono 219 z 251287 tych niby depesz.

  70. @Soviet:
    “Currently released so far… 219 / 251,287”
    To chyba wszystko wyjaśnia.

  71. A ja się zastanawiam kiedy (a może już?) USA wpadnie na pomysł, żeby podrzucać do wikileaks “lewe” depesze, spreparowane całkowicie lub częściowo.

  72. No niby mam Warszawe, ale sepesz nie widzę.

  73. Gadulix, jeżeli USA chciało by podrzucić fałszywe materiały do wikileaws, raczej już dawno by to zrobili:) Wszystko to co przeczytamy, może być już nieprawdą. W łatwy sposób, mogą podważyć wiarygodność większości opublikowanych przez wikileaws materiałów.

  74. It works!

    This is the default web page for this server.

    The web server software is running but no content has been added, yet.

    ajć

  75. http://niszczycielski.abuser.eu/ – mirror

  76. Napisali jak byk http://pokazywarka.pl/a5rp6c/ ze po kawałku będą publikować by wszystkie dane dobrze się przyjęły. Jeśli na raz walną 0.25 mln dokumentów to nie wszystkie dostana dostatecznie dużo uwagi.

  77. @ a
    Jak zrobiłeś mirrora? Czy tam wszystkie pliki są statyczne bez łączenia z baza danych? Jeśli tak to postawie swojego mirrora.

  78. nie, tylko statyczne (wget -U “Mozilla/5.0” -mk http://cablegate.wikileaks.org) ;p

  79. Są pierwsze dwie depesze w których jest słowo “Poland” zapisane w Googlarce:

    http://cablegate.wikileaks.org/cable/2010/01/10RPODUBAI15.html
    http://cablegate.wikileaks.org/cable/2009/09/09PARIS1254.html

    Ta druga jest szczególnie interesująca w kontekście narzekania na rusofobię braci Kaczyńskich.

  80. Wyciekanie powoli ma jakiś-tam sens, ale… wypadałoby jakoś oznaczać te dokumenty chronologicznie względem daty opublikowania na WL.
    Bo teraz to nie ma to sensu: było 219 dokumentów, jest 220. Który przybył?

    Jedyne sensowne zastosowanie to chyba tylko jakiś spider indeksujący to po kawałku, ale i tak uważam że to zawracanie gitary – mało tego i nie czuć “impaktu”.

  81. @gadulix – zakładając, że np. AES nie ma błędów, które można by wykorzystać, 128 bitów jest jak dla mnie całkowicie bezpieczne. 128^2 to naprawdę dużo. Wystarczą proste obliczenia:

    Załóżmy, że ktoś, kto chciałby to złamać dysponowałby super szybkimi komputerami testującymi 10 miliardów kluczy na sekundę i dysponowałby 100 miliardami takich komputerów
    Czyli łącznie mógłby sprawdzać 10 000 000 000 x 100 000 000 000 = 1×10^21 kluczy / s.

    2^128 to w przybliżeniu 3,403×10^38 kluczy.

    3,403×10^38 / 1×10^21 = 3,403×10^17 s. <- tyle sekund zajęłoby sprawdzenie wszystkich 2^128 kluczy :)

    Prawie tyle co istnieje wszechświat ;)

  82. A tak zapytam. Gdzie znaleźliście, że to leży na subdomenie “cablegate” ?

    Pozdrawiam

  83. @dfi
    na koncie WikiLeaks w serwisie Twitter:)

  84. @Dawid wiem doczytałem ale nigdzie nie mogę znaleźć odnośnika, dlatego pytam. A co z pozostałymi wyciekami. Bo na stronie też nie mogę prawie nic znaleźć :] Chodzi mi o jakby spis tych wszystkich przecieków.

    Pozdrawiam

  85. @chesteroni – na tym cablegate masz po lewej “Browse by release date”.

  86. @Lerhond
    Fakt, zauważyłem dopiero z pół godziny temu. Ciekawe, jak są posortowane, póki co trudno to stwierdzić :)
    Porównałem mirrora i oryginał, różnią się jednym dokumentem (219 vs 220), ale początek i koniec listy mają identyczne.

  87. Ale goście nie używają Windowsów do prowadzenia portalu. I czy normalnie łączą się przez Tora albo coś takiego ? No i właśnie, nie można wykluczyć, że WL to wielka ściema i służy do kontrolowanych przecieków. Czyżby amerykańska technologia obróciła się przeciwko nim samym ? Co na tych materiałach znaleźć można ? Jak amerykańscy chłopcy pod przykrywką “budowania demokracji” dopuszczają się sqrvysyństwa ?

  88. @Piotr Konieczny
    Nie węsze spisku bo daleki jestem od tego typu praktyk :) po prostu postanowiłem podzielić moimi przemyśleniami.

  89. Wikileaks jest tworem będącym własnością rządu amerykańskiego. Nikt nie nagłaśniałby sprawy wycieku informacji. Starałby się raczej po cichutku pozamiatać sprawę pod dywan. Kompromitujące materiały mają z zamyśle zdestabilizować sytuację polityki międzynarodowej, doprowadzić do zamieszek i w efekcie do jakiegoś poważnego kryzysu który może zakończyć się dość militarnie. Jest też znakomitą okazją do wprowadzenia cenzury internetu – nad czym usilnie pracują rządy wielu państw którym nie na rękę jest ujawnianie przez internautów – ciemnej strony ich praktyk za pieniądze podatnika…

  90. @Odstresowany: w twoim poście brakuje tylko na początku “według mnie” :)

    Jakbym miał kompromitujące materiały, które chciałbym, żeby zoabczyło je jak najwięcej osób, to właśnie prowadziłbym taką reklamę jak wikileaks – powiedzieć, że sie ma takie informacje miesiąc wcześniej, panika w rządzie USA (np. MSZ informujące inne kraje o tym) oraz w mediach – dałyby gwarantowany rozgłos.
    Poza tym, w trakcie oczekiwania na materiały niektóre instytucje swoimi reakcjami mogą zdradzić swoje rzeczywiste nastawienie do pewnych spraw…

  91. Czyli co, dolar w dół ? xD

  92. @GabbaMan W zasadzie to nie, w piątek dolar skoczył o 10 groszy.

  93. I niestety miałem rację – do dupy z ich sortowaniem po ‘release date’ – opublikowali kolejne 6 dokumentów i nadal pierwsze i ostatnie na liście są identyczne (tzn. początek strony 1 i koniec strony 5). Sprawdzane na innym kompie niż wczoraj, brak proxy.

  94. @Odstresowany
    A świstak…;)

  95. Tia, tylko czy ktoś już zwrócił uwagę że mamy 250 000 depesz plaintextem, które kiedyś przeszły przez świat w postaci zaszyfrowanej – pewnie teraz każdy wywiad ochoczo zabiera się do pracy nad algorytmami i kluczami używanymi przez amerykanów :). Taki prezent na gwiazdkę.

  96. Jest główny podejrzany w kwestii ataków w WikiLeaks:

    http://bothunters.pl/2010/11/29/kto-moze-stac-za-atakiem-ddos-skierowanym-w-wikileaks/

  97. @ZajacPoziomka – czasy, w ktorych uzywalo sie jednego klucza do wszystkich depesz i mozna bylo na podstawie duzej ilosci plaintextu i szyfrow dobrac klucz, minely kilkanascie(dziesiat?) lat temu…

  98. hehe jeszcze wczoraj jak airells podal link do twittera jestera to mial chyba 800 czy 900 fallowersow :P

  99. no coż brak domen bezpieczeństwa i zbyt szerokie uprawnienia mogą się odbić czkawką, wikileaks zrobiło po prostu swoje.

  100. Piękna gra z tym wyciekiem w Wikileaks! A składa się ona tak:

    Wikileaks publikuje materiały kompromitujące administrację z Białego Domku. Oczywiście jacyś podstępni hakerzy chcą zablokować witrynę, aby opinia nie mogła się dowiedzieć o zawartych na niej rewelacjach. Kto mógłby zostać o to podejrzewany przez ‘zdrowo myślący’ ogół społeczeństwa ( wcale niebezpodstawnie)? A jakże! Wierchuszka z CIA, która za wszelką cenę chciałaby sabotować przeciek. Na szczęście z pomocą przychodzą światowe “wolne media”, które jak co i tak opublikują dane.

    Pierwsze uwiarygodnienie:

    Między najważniejszymi wiadomościami, które mają dotrzeć do świata, podłożone są mniej lub bardziej szokujące informacje, które mają potwierdzić niezwykłą poufność treści zawartych na portalu. M. in. takie jak Karzaj jest czubkiem; Putin to samiec-alfa (czy to znaczy, że Tusk to samiec Omega? :)); Merkel ma obwisłe cycki (podejrzewam, że dlatego jest mniej pewna siebie :)); czy też wiceprezydent Afganistanu z teką dolarów w Zjedn. Emiratach Arabskich ( swoją drogą to musiał mieć spory neseserek jak na 52 miliony$); a no i ciemne układy między Berlusconim a Putinem ( może chłopaki się po prostu lubią, a oni przesadzają :))… Ale to takie nie istotne fejki, które mają zamydlić oczy łatwowiernym. Niby dane kompromitujące, ale nic nie znaczące, mające podnieść rangę przecieku.

    Uwiarygodnienie drugie:

    Najważniejsza część dotyczy zagrożeń tego świata. Dowiadujemy się, że dyplomaci Arabii Saudyjskiej namawiali Amerykanów do zbombardowania Iranu. Ponad to saudyjska finansjera do tej pory sponsoruje Al Kaidę. Czyżby nie jest to potwierdzenie tego, co rząd USA niejednokrotnie już obwieszczał?… Najgroźniejsza wiadomość dotyczy konstrukcji, czy też możliwości posiadania rakiet dalekiego zasięgu przez IRAN, mogących razić nawet cele w Europie. Połączcie to ze ściśle strzeżonymi przed światem słowami amerykańskiego sekretarza obrony R. Gatesa, który twierdzi, że Iran tak czy siak za parę latek będzie w posiadaniu broni jądrowej. Czyli ten irański pokojowy program atomowy to ściema!… Poza tym KRLD i perska republika ściśle ze sobą współpracują! Hmmm… Jaki to może mieć piorunujący wpływ na przeciętnego oglądacza telewizji?

    Uwiarygodnienie trzecie:

    Do niedawna wszyscy łykali to co wyszło z Białego Domku, jak niemal prawdę objawioną. Ten proces został jednak zaburzony po wpadce z inwazją na Irak, kiedy wyszło na jaw, że CIA kłamało w związku z posiadaniem przez Saddama broni masowego rażenia, podsuwając spreparowane dowody. Kto po tej wpadce by im uwierzył, gdyby teraz ogłosili światu informacje o dalekosiężnych irańskich rakietach i pracach nad bronią jądrową?… Część idiotów tak, ale jest ich coraz mniej i do tego zaraz ruszyłyby oskarżenia o chęć zagarnięcia ropy i gazu… W takim razie wymyślono sprytną grę. Niezwykle tajne rewelacje wyszły na światło dzienne, niby przez przypadek, o których świat miał się nie dowiedzieć. Ale niestety stało się. Ludzie dowiedzieli się o czyhających ich niebezpieczeństwie ze strony Ahmanediżada “Hitlera” i sami będą prosili swych ukochanych przywódców o interwencję…

    Powiem Wam, że to sprytne zagranie i na pewno wpadłbym jak śliwka w kompot… Gdybym chodził do przedszkola. Takie bajki to sobie dzieciom możemy wciskać na dobranoc (polecam” Wikileaks i siedmiu masono-ludków” albo Obama-laden w krainie Wikileaks :)).

  101. Podejrzany już nie jest. Bo podali oficjalnie :)

    http://wiadomosci.onet.pl/cnn/wiadomo-kto-stoi-za-atakiem-na-portal-wikileaks-to,1,4004260,wiadomosc.html

  102. Fakty panie i panowie są nieubłagane. Narazie mamy tylko skrawki informacji, które będą sączone przez gazety, które wcześniej otrzymały te informacje, ale zobowiązały się nie publikować ich do niedzieli. Będą sączone przez przynajmniej kilka-kilkanaście następnych dni, aby mieć wyprzedany nakład i aby zarobić na reklamach publikowanych na ich stronach www. Mamy narazie wyrywki z całości o charakterze bardziej plotkarskim niż super tajnym. To, że jakiś pracownik ambasady, może czasem i sam ambasador wyraża opinie o kimś nie znaczy to, że odpowiada to absolutnej prawdzie. Należy pamiętać, iż jest to punkt widzenia pojedyńczych ludzi ukształtowanych w danej kulturze, o danej religii i ustroju społeczno-gospodarczym. Amerykanie też nie opierają się przecież w działaniach tylko na tych informacjach, zawsze trzeba konfrontować analizy wykonane przez różne agendy państwowe/rządowe.

    Nie warto również się tak ekscytować jak robią to niektórzy dziennikarze i nietylko…, że ktoś w jakieś notatce wspomniał o Polsce. Polacy mają tendencję to podniecania się jak ktokolwiek, a już w szczególności amerykanie użyją słowa Poland, nie patrząc w jakim kontekście zostało to użyte, przez kogo, kiedy i dlaczego. Ważne, że użyte i już wielu Polaków ma poczucie nobilitacji… Wynika to jednak z niedowartościowania połączonego z butą. Za chwilę usłyszymy od dziennikarzy, że amerykanie obrazili naszych polityków i nas jako naród, ale będziemy dumni, bo przynajmniej o nas wspomnieli… Trzeba wrzucić na luz.

    A co do źródeł przecieku, to należy pamiętać starą zasadę: człowiek jest zawsze najsłabszym ogniwem.
    Jak słusznie napisał w swej książce Kevin Mitnick (przecież wcale nie taki super haker jakim go media rysują, raczej dobry socjotechnik): “Łamałem ludzi, nie hasła”.

  103. Hmm, przepraszam. Po pierwsze, co w tych depeszach jest super tajnego, czy odkrywającego ciemne sprawki USA? Po drugie jakiś śmieszny atak hakerski, jak wiadomo że największe gazety świata za kilka godzin ukarzą te wiadomości. No i właśnie po trzecie, te największe gazety które po uszy tkwią w propagandowym bełkocie i robieniu społeczeństwu wody z mózgu.
    Jak dla mnie ta akcja WL to czysta ściema dla ciemnej masy.

  104. Dla mnie ta cala heca to swieto demokracji, zaczalem czytac od depesz z Telavivu + ggoglowanie skrotow jak np. Iron Dome. Ahmedinejad terz pewnie czytal te same kable i obaj juz wiemy kto podjudza kowbojow i szejkow przeciwko kurduplowi w Teheranie. Te squrvisyny chcialy juz poslac bombki na Iran w tym roku. Ja nie twierdze ze Arbuzy sa ok ale Jak rozpetalem Trzecia wojne tez nie chce aby moje dzieci ogladaly- komedii na pewno z tego nie zrobia
    Zawsze mialem zaleglosci z historii USA a teraz nadrobie i to z tekstami naprawde zrodlowymi hehehe

  105. Korea na krawędzi wojny. Fed w punkcie bez odwrotu. Pozwy przeciwko bankom za manipulację rynkiem srebra. Upadająca Irlandia. Skandal z przejęciami domów przez banki, a nam serwuje się “rewelacje z wikileaks” żeby przykryć coś większego. Ile fałszywek udało się tajnym służbom wmieszać pomiędzy dokumenty publikowane obecnie przez Wikileaks. Jest to najlepsza forma dezinformacji. Już z racji tego, iż dokumenty te noszą pieczątki „secret” lub „top secret” są od razu całkowicie wiarygodne. Takie fałszywki tajne służby wrogich stron zawsze sobie nawzajem podrzucały. Teraz podrzucają je opinii publicznej i internautom. Zły Bin-Laden itp. brednie którymi karmiono publiczność przez wiele lat mają się “uprawomocnić” drogą manipulacji. Tak na prawdę to mediom nigdy nie zależało na rzetelnej informacji, bo media wcale nie są niezależne. Media są mocno upolitycznione i realizują dość skomplikowany projekt indoktrynacji społeczeństwa. To taka forma tresury łatwowiernych ludzi, którzy widzą świat takim jakim zdaniem mediów powinny go widzieć. Dajecie się nabierać na tanie sztuczki.

  106. @Odstresowany: Dokładnie, lepiej by wyjaśnili kto 3 wieże WTC położył, szczególnie siódmą. Temat rzeka…

  107. @OkropNick To raczej temat “ocean”…

  108. za profilem wikileaks na FB
    “DDOS attack now exceeding 10 Gigabits a second”

  109. @gadulix

    OK, nagłasniałbyś tak jak nagłosniło wikileaks. Podejrzane jest to, że:

    1) mainstremowe media nagłasniają to wyjątkowo mocno. Na Onecie nawet słowem nie wspomniano o 50 do 100tys demonstrujących Irandczyków na przykład. Cały dzień rządzilo “wiki”. prosze, te same media, które łgały w sprawie broni masowego rażenia w Iraku i tysiącach innych spraw, np. dały zupełny szlaban na relację ze zjazdu bilderbergów (niektorzy do tej pory myślą, ze to teoria spiskowa), tutaj poszły ludowi na rekę i szczerze informuja o największych sekretach CIA.

    2) władze USA robią wszystko by uwiarygodnić ten przeciek. tzn. potwierdzają autentyczność, publicznie wyrażają wściekłość i bezsilność. Nie tak się robi w podobnych przypadakach.

    czyli wielkie media + władza grają po stronie wikileaks.

    3) Pomysł z zapowiadaniem wydania wstrząsających informacji jest arcyidiotyczny. Gdyby to było coś istotnego, to taki zapowiadający raz dwa zniknąłby z ulicy, chyba, ze wie że nic mu się nie stanie i że to na pokaz…

    a poza tym

    4) na razie w tym wycieku nie ma nic istotnego przeciw rządowi USA, np. sprawy wojny w Afganistanie i Iraku były znane już dawno temu. Wikileaks wręcz zaniża np. liczbę ofiar wojny.

    5) wyciek obsmarowuje głównie Pakistan i Iran jakby ktoś nie zauważył. Izrael nawet wyraził zadowolenie z tego wycieku.

    6) idea wikileaks jest bez sensu z punktu widzenia działania opozycji i konspiracji. P2P by wystarczył plus zaprzyjaznione stronki, a nie centralny serwer utrudniający konspirację i łatwy do zablokowania. Za to taki serwer ‘wolnosci” przemawia do wyobraźni naiwnych, prostych ludzi. Stanowi propagandowy symbol.

    7) Julian Assange w wywiadach nawija tesktem niczym z FOX NEWS, np. gardzi ludźmi roztrząsajacymi temat 11 wrzesnia. Tak, tak. Proszę najpierw zapoznać się z jego opiniami, a potem się ewentualnie ekscytować jaki to wróg systemu.

    8) Wikileaks ma anonimowych darczyńcow milionerów. Jasne, milionerzy walą drzwiami i oknami by sponsorować takie projekty :D. Akurat coś wiem jak wygląda struktura datków dla takich stron jak Sott.net, global research albo polityków jak Ron Paul. To jest głównie drobnica. Jak w coś takiego wejdziesz z milionami to zaliczasz mocną podpadówę wobec władzy. Za pogrywanie ze służbami jest czapa i każdy zdrowy na umyśle człowiek to wie. Wystarczy zapoznać sie z dlugą listą wypadków komunikacyjnych, przedawkowan lekarstw, zawałów serca i spontanicznych skoków przez okno. Nawet u nas Michał Faltzman doigrał się węszać za FOZZ i umarł na “zawał” w wieku 40 lat, a potem umarł jego współpracownik i bodajrze policjant z drogówki…

    czyli efekt może być taki:

    Widzicie? Niezależny wyciek mówi, że Iran trzeba zaatakować, a poza tym mamy kolejny powód, że wolność Interentu grozi bezpieczeństwu państwa. A zatem atakujemy Iran, a Internet przykręcamy. i to dzięki niby antysystemowemu Julianowi Assange…

  110. PS. co do policjanta bo belkotliwie wyszło. Chodzi o pózniejsza śmierć przełożonego Faltzmana w wypadku samochodowym, a potem śmierć policjanta z drogówki, ktory przybył na miejsce wypadku. Ilu ludzi wogóle zna nazwisko Faltzman?

    Z wikileaks ma to związek o tyle, że pokazuje jak w rzeczywistym świecie załatwia się podobne sprawy. Przykładów jest więcej, ale nie ma co robić offtopu. Histeria wikileaksowa moim zdaniem opiera się na naiwności ludzi i operowaniu stereotypami typu “w Ameryce to nie do pomyślenia” + kalki z Jamesa Bonda, Iniemamocnych i kilku powieścideł szpiegowskich. Ludzie nie wiedzą jak dziala TW, co to jest prowokacja, kontrolowany przeciek i jak działa agentura w mediach. Nie wiedzą, więc kupują bajki o “przeciekach”.

  111. Ogromna lista mirrorów wikileaks http://wikimirrors.piratskapartija.com/ . Nie przejmujcie się, że jest dużo down, dajcie czas serwerowi na sprawdzenie :) Większość jest przestarzała, ale to z powodu, że wikileaks usunęło kilka kabli i skrypt myśli, że to są starsze mirrory, a wręcz przeciwnie.
    Pozdrawiam i zachęcam do dodawania mirrorów znalezionych w sieci.

  112. Usunęło? A z ciekawości – o czym?

  113. Nie wiem co wtedy usunięto, ale znalazłem mirror na którym są ręcznie dodane kable usunięte ze strony wikileaks. Jest wszystko opisane, nawet changelog jest ;p http://www.mein-parteibuch.org.nyud.net/cablegate/

  114. […] Wikileaks zatwittowało, że aresztowanie Assagne’a nie zatrzyma akcji publikowania tajnych amerykańskich depeszy — nowa partia pojawi się […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: