19:10
15/2/2010

Serwis Lockpicker.pl sprzedaje na swojej stronie profesjonalny kurs awaryjnego otwierania zamków. Ekipa Lockpicker.pl była na tyle miła, że udostępniła Niebezpiecznikowi zestaw szkoleniowy do recenzji. Zobaczcie co znajduje się w pudełku.

Klucz do wiedzy

Zacznijmy od samego opakowania. Pudełko zawierające materiały szkoleniowe, mimo, ze tekturowe, jest solidne. W środku znajdziemy książeczkę-podręcznik i płytę DVD z filmikami instruktażowymi bardzo dobrej jakości.

Podręcznik ma 68 stron i został wydrukowany na dobrej jakości papierze. Zarówno książeczka jak i DVD są zgrabnie ofoliowane i naprawdę przyjemnie wyglądają. Ale przecież to nie wygląd się liczy…

Lockpicking prawie jak hacking

Już po pierwszym zdaniu wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z profesjonalistami, a nie “szemraną” firmą. Podręcznik otwiera bowiem nota o legalności i cytat z kodeksu wykroczeń:

Art. 129. § 1. Kto:
1) wyrabia, posiada lub nabywa wytrychy, jeżeli nie trudni się zawodem, w którym są one potrzebne;
2) dostarcza wytrychów osobie nie trudniącej się takim zawodem;
3) wyrabia, posiada lub nabywa klucze do cudzego domu, mieszkania lub innego pomieszczenia albo schowania bez zezwolenia osoby uprawnionej lub organu administracji,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wyrabia, posiada lub nabywa narzędzia przeznaczone do dokonywania kradzieży albo kto dostarcza takich narzędzi innym osobom.
§ 3. Wytrychy, klucze lub narzędzia podlegają przepadkowi, choćby nie stanowiły własności sprawcy.

Autorzy kursu jasno stawiają sprawę — wiedza, którą wyniesiesz ze szkolenia ma ci pomóc w przypadku zatrzaśnięcia swoich drzwi lub awaryjnego otwarcia swojego samochodu. Każde inne jej wykorzystanie może być niezgodne z prawem. Lockpicking porównują do hackingu:

Lockpicking i hacking to dwie gałęzie tej samej pasji, jaką jest zaspokojenie drzemiącej w nas ciekawości i udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie: jak to działa, i jak sprawić, aby działać przestało albo zaczęło działać dokładnie tak, jak my tego chcemy.

Praktyczna wiedza start!

Na następnej stronie poczytamy trochę o historii budowy zamków, złodziejskich węzłach, czy drzwiach, które w średniowieczu automatycznie wbijały noże w rękę włamywacza. Krótko, ciekawie i na temat, bo jak piszą autorzy, “wstępy to strata czasu”.

Kolejne strony to tłumaczenia nazw używanych w kursie narzędzi. I tu duży plus dla autorów, nie próbują oni na siłę tłumaczyć angielskiej terminologii (por. pośrednik serwerowy jako nazwa dla proxy).

Kiedy nie ma dobrego polskiego odpowiednika dla opisywanego narzędzia bądź czynności, podręcznik konsekwentnie korzysta z oryginalnej terminologii.

Czego się dowiemy z podręcznika?

Podręcznik wyjaśnia budowę zamka i zasadę jego otwierania poprzez wytrych. Obala tez filmowy mit, że wystarczy kawałek drutu — w rozdziale poświęconym narzędziom dowiesz się czym różni się wytrych od napinacza i dlaczego z reguły potrzebujesz obu tych narzędzi do otwarcia zamka.

Książeczka bez zbędneg naukowego zacięcia zapoznaje czytelnika z kilkoma technikami awaryjnego otwierania zamków wytrychami. Podręcznik w szczegółach opisuje różnice pomiędzy pressingiem, rakingiem, bum keyingiem i shimmingiem. Dodatkowo, pokazuje jak otwierać zamki zapadkowe i cylindryczne, oraz jak poradzić sobie z kajdankami i samochodami.

Podręcznik dużo miejsca poświęca pierwszemu otwarciu zamka poprzez wytrych. Ktoś musiałby się naprawdę ciężko postarać, żeby po takim opisie mieć problem ze zrozumieniem o co w tym całym lockpickingu chodzi.

To co moim zdaniem jest najbardziej przydatne to rozdział poświęcony najczęściej popełnianym błędom. Dzięki niemu możesz sprawdzić, nad czym musisz jeszcze popracować.

Jedyne zastrzeżenie jakie mam do podręcznika to czarno białe ilustracje. Mam wrażenie, że szybciej możnaby zrozumieć budowę zamka, gdyby te same jego części zaznaczone były takim samym kolorem zarówno na przekrojach poprzecznych jak i podłużnych. W kolorach “szarości” klarowność niektórych schematów może na początku sprawiać problemy.

Czego dowiesz się z płyty DVD?

Ponad półtorej godziny doskonałej jakości materiału filmowego prezentuje jak domowym sposobem przygotować sobie wytrychy; z jakich materiałów i narzędzi do ich produkcji skorzystać oraz skąd wziąc ich szablony. Tu drugi minus. Piłowanie przykładowego wytrycha ciągnie się w nieskończoność, więc jeśli nie chcecie się zanudzić, będziecie musieli ręcznie przeskoczyć kilka minut do przodu. Mamy nadzieję, że w drugim wydaniu kursu, te dość nudnawe kadry imadła zostaną pominiete lub zastąpione widokiem asystentki ;-)


Oprócz ilustracji procesu produkcji wytrychów na płycie znajdziecie nagrania, które na żywo pokazują techniki otwierania zamków opisane w podręczniku na przykładzie specjalnego zamka o przezroczystej budowie — to bardzo pomaga w zrozumieniu co tak naprawdę dzieje się w środku.

Po zapoznaniu się z różnymi technikami, na filmie ukażą się kilka typów zamków (yale, gerda, kłódki, zapięcia rowerowe, kajdanki, samochód), które prezenter po kolei otworzy za pomocą wytrychów.



Podsumowanie

Zestaw wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie — głównie za profesjonalne podejście do omawianych zagadnień ale również za widowiskowy sposób przekazywania wiedzy. Pod video został podłożony głos profesjonalnego lektora — to naprawdę pozwalało skupić się na tym co widać, bez obawy o to, że nie zrozumie się dykcji autora i co chwilę trzeba będzie cofać nagranie.

Pomimo tego, że wytrychami umiem posługiwać się już od kilku lat, z kursu nauczyłem się kilku nowych trików. Należy jednak pamiętać, że kurs awaryjnego otwierania zamków jest skierowany do osób, które stawiają pierwsze kroki w lockpickingu i szukają czegoś, co w 3 godziny przekaże im praktyczną wiedzę pozwalającą otworzyć pierwszy w swoim życiu zamek za pomocą wytrycha. Kurs wspomina też o zamkach, które najtrudniej otworzyć za pomocą wytrychów — jest to dobra wskazówka, w co wyposażyć własne drzwi.

Z całą odpowiedzialnością mogę potwierdzić, że kurs przygotowany przez serwis Lockpicker.pl jest świetnym sposobem na praktyczną naukę awaryjnego otwierania zamków, a kasa, którą trzeba na niego wydać zwróci się z pierwszym telefonem po ślusarza, którego nie wykonacie ;-).

Wraz z serwisem Lockpicker.pl przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym można wygrać 3 zestawy opisanego powyżej kursu. Jeśli chcesz wziąc udział w konkursie, kliknij tutaj.

Przeczytaj także:

13 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. […] Spośród nadesłanych odpowiedzi wybierzemy najlepszą dla każdego pytania. Jej autor otrzyma zestaw szkoleniowy kursu awaryjnego otwierania zamków ufundowany przez serwis Lockpicker.pl. Z naszą recenzją takiego zestawu możecie się zapoznać klikając tutaj. […]

  2. “Autorzy kursu jasno stawiają sprawę — wiedza, którą wyniesiesz ze szkolenia ma ci pomóc w przypadku zatrzaśnięcia swoich drzwi lub awaryjnego otwarcia swojego samochodu.”

    Niżej piszecie również o kajdankach, warto by więc dodać, że kurs może przydać się w sypialni gdy żona/dziewczyna zgubi kluczyk…

  3. Bardzo fajna sprawa. Wiedza powinna byc ogolnodostepna – w tym i ta dot budowy zamkow [patentowych ;) ].

    Ciekawe, czy powstanie kiedys ‘opensource’owy’ zamek i jaka bedzie jego skutecznosc? [!]

  4. Pal licho mieszkanie i samochód,
    ale ; / nie chciałbym, żeby każdy dzieciak wiedział jak otwiera się zabezpieczenie mojego roweru… chyba będe musiał wymyślić coś oryginalnego…

  5. Wszystko fajnie, ale te same informacje łatwo znajdziesz w necie. Na dodatek za darmo

  6. np. tutaj: http://www.capricorn.org/~akira/home/lockpick/mitlg-a4.pdf

    Pzdr

  7. czy w kursie uczą też jak zamknąć zamek bez użycia klucza?

  8. […] otwieraniu innych zamków pisaliśmy już wielokrotnie: w drzwiach, w samochodach, w sejfach, szyfrowe, […]

  9. Wazelinka i tyle.A oni prezentują materiały zebrane z sieci i schematy z innej książki.Od siebie dali około 30%.Niestety nikt nie zajmie się prawami autorskimi i szukaniem grafików z książek z przed 10-15 lat

  10. i tak bujda i to nie potrzebna, większość zamków możesz otworzyć byle jakim kluczem uderzając w niego młotkiem (sprawdziłem) oczywiście tego klucza już nie wyjmiesz;P
    są też zamki bezpieczniejsze(czyt mocniejsze) ja np taki mam;p

  11. Szkoda tylko, że tak mało wiadomo jak nie złamać art 129 kw.
    Czy jak jestem zwykłym ślusarzem to już wytrych jest mi “niezbędny z racji zawodu”? czy jak jestem komiwojażerem wciskającym ludziom “bezpieczniejsze ruskie kłódki” (zawsze można demonstrować klientom, że ich zamek otwieram a sprzedawanego niby nie umiem) to posiadaniem wytrycha nie łamie art 129… czy praca w segmencie zabezpieczeń (np. ochrona) itp. itd.
    Nie sztuka rozbroić gwoździem zamek, sztuką jest zrobić to jawnie i nie trafić do paki

  12. >1) wyrabia, posiada lub nabywa wytrychy, jeżeli nie trudni się zawodem, w którym są one potrzebne;
    W zawodzie złodzieja, włamywacza itp są one czasem potrzebne, zatem te grupy zawodowe mogą posiadać je legalnie?

  13. Czy sa szkoly gdzie ucza praktyki we Wroclawiu?Nie moge znalesc.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: