10:00
2/11/2017

O tym, jak kretyńskie zachowania wykazują studenci (różnych kierunków) pisaliśmy już w tekście pt. Błąd studentów na Facebooku zakończył się skasowaniem danych z ich telefonów.

Ale najwyraźniej dalej są kierunki na poważnych uczelniach, na których studenci dochodzą do wniosku, że wspólny “grupowy” e-mail to dobry pomysł. A w dodatku ujawniają do niego hasło w opisie grupy ich roku założonej na Facebooku. Opisie, który jest dostępny dla każdego…

Jeden z naszych Czytelników podesłał nam efekt takiego lekkodusznego podejścia do ochrony informacji:

Ale jak widać, nawet atakujący nie są zbyt inteligentni:

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

20 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Strasznie głupie jest powiązanie konta e-mail z zarządzaniem telefonem, a to jest wina producentów OS, którzy promują takie rozwiązania, gdzie przecież dane konta pocztowego powinny być dostępnie wyłącznie w aplikacji pocztowej.
    Niestety, o ile ktoś nie korzysta z aplikacji firmy trzeciej, to konto e-mail na Gmailu staje się od razu administratorem urządzenia.

    • Bo twórcy zarówno gmaila jak i telefonów nie wzięli pod uwagę głupoty ludzi współdziedziczących konto na wielu urządzeniach.

    • @Filip: Nie musisz tak lizać producentom sprzętu i softu, bo pewne idiotyzmy to wynik właśnie ich sztucznego kreowania potrzeb, dziwnych konfiguracji default oraz zmian typu “dla nowych domyślnie public, a starym dane opisane jako tajne odkryjmy” wprowadzanych na zasadzie “bo tak”.

      Czekam, kiedy wprowadzą, że z adresu GMail możesz sterować zamkiem samochodu (no bo w samochodzie będziesz musiał KONIECZNIE podać adres e-mail). Może droższa wersja auta w przypadku włamu na e-mail nie tylko by ich zapisała jako dawców, ale i nawet podwiozła do siedziby, kto wie…? :)

  2. Studiowałem Elektornikę i Telekomunikację na jednej z uczelni. Próbowałem przekonać ludzi do korzystania z grupy dyskusyjnej zamiast ze wspólnego maila – nie dało rady. Wspólny mail prostszy. Większość nie wiedziała co to grupa dyskusyjna, po próbach tłumaczeń o co chodzi uznali że to zbyt skomplikowane.

    • gdzie te czasy forów i porządkow…

    • Ponoć na reddicie jest grupa, która w takim przypadku kasuje konta powiązane z telefonami.

  3. Tworzenie grupowego e-maila to powszechne zjawisko na różnych studiach: dziennych, zaocznych, podyplomowych. Dużo korzystniej byłoby oczywiście założyć grupę dyskusyjną, czy konto na Dropboxie albo innym dysku chmurowym. Oczywiście dystrybucja hasła to osobna sprawa. Inną sprawą jest też grupa na FB – dlaczego nie jest to grupa zamknięta? Może prawnicy nie znają takiej opcji…

    • Ja pamiętam, że jedna starszej daty prowadząca kazała nam założyć maila grupowego do komunikacji z nią. To był pierwszy semestr i nikt nie kwestionował. (Na kierunku Informatyka!)

    • Ja na studiach też zrobiłem grupowego emaila, ale to był e-mail grupy dystrybucyjnej, a nie skrzynki pocztowej. Ludzie się przekonali.

    • Ja naprawdę rozumiem ideę maila grupowego, ale nie na zasadzie stwórzmy grupę publiczną na fb i wklejmy tam hasło doń xD
      Raczej jeden wspólny mail, z którego maile są rozsyłane do każdego osobno, takie rozwiązanie funkcjonowało u mnie w klasie (za moją inicjatywą), i sprawdzało się doskonale. (wcześniej nauczycielka wysyłała maila tylko do paru osób, bo jej się nie chciało wpisywać wszystkich, i był problem z dystrybucją mailów)
      Natomiast na jakieś pliki najlepszy jest jakiś dysk sieciowy.

  4. Dodatkowo (samemu korzystałem) można specialnym linkiem zobaczyć całą historie wyszukiwania google. Miałem beke przeglądając jak osoby nie wylogowały sie z konta i surfowały po necie.

  5. > wspólny “grupowy” e-mail to dobry pomysł

    Bo to bardzo dobry pomysł, pod warunkiem, ze to e-mail do listy dystrybucyjnej, na którą są zapisani wszyscy uczestnicy, a nie współdzielona skrzynka pocztowa. Warto to sprecyzować.

  6. A u nas na studiach (mniejszy kierunek, może dlatego) bez problemu administrowałem grupą dyskusyjną (Google), wszyscy mieli podpięte maile na które chcieli dostawać korespondencję (prywatne, służbowe albo panel logowania i podgląd WWW).

    Do tego wykładowcy wiedzieli, że wysyłając material na adres grupy trafi do kogo powinien bez wyjątku i nikt go nie usunie.

  7. “Ale najwyraźniej dalej są kierunki na poważnych uczelniach(…)”

    Proszę nie przesadzać, Studiowałem tam 5 lat, to wiem.

  8. Pfff, ja jestem na pierwszym roku informatyki, też mamy maila grupowego – sami wykładowcy proszą o jego założenie. Na szczęście czytałem Wasz poprzedni artykuł na ten temat i podpinając konto do telefonu zrobiłem to przez “Konta i importowanie” w Gmailu oraz systemową aplikację Poczta (szybsze powiadomienia) – bo inaczej się tego w Androidzie najwyraźniej zrobić nie da. Zasugerowałem to samo dwóm kolegom. Ale zapamiętałem, że chodzi tylko o synchronizację haseł, a że na passwords.google.com nic nie było, to uznałem, że “informatycy, wiedzą co robią”. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po przeczytaniu tego artykułu na Find My Device znalazłem 10 telefonów… (Było jeszcze większe, kiedy zobaczyłem swój model – dopiero po dłuższym spojrzeniu zobaczyłem, że stan baterii i nazwa sieci wifi się nie zgadza)
    Może kiedy zobaczą na ekranie swojego telefonu “zlokalizowano urządzenie”, to domyślą się co się stało :D

    • a to nie można normalnie przez przegladarke wchodzic na maila?! cale zycie sie tak robilo a nagle malo sie wszyscy nie zesr… byleby tylko miec do wszystkiego „apke”

    • Wykładowcy nie wysyłają maili regularnie, nie chciałoby mi się tego bez przerwy sprawdzać, a tak mam powiadomienia

      PS. W poniedziałek przekonaliśmy wspólnie się z kolegami, ile radości daje na wykładach opcja “Ring” kiedy ma się podpiętych tyle telefonów :D

  9. Studenci, ludzie, którzy powinnini dawać przykład wyższości intelektualnej nad plebsem, w obecnych czasach niestety się pod względem mentalnym dawno z nim zrównali…
    Skoro grupy dyskusyjne, albo (nie daj boże) IRC/TOX/cokolwiek to dla dzisiejszych dzieci FakeBooka, wymagających idiotoodpornego, lśniącego interfejsu zbyt wiele do zdzierżenia, to dlaczego nie zorganizować choćby zamkniętej grupy na Discordzie?

    • Tox – popieram :D

      Niektorych technologia przewyzsza i tyle. Zamiast sie nauczyc dalej popelniaja te same bledy. Nawet w tym artykule widac ze ci prawnicy zostali juz zapisani do dawcow nasienia i ktos nawet im język na poczcie zmienil na arabski i dalej sie nie nauczyli. Pojdzie taki potem pracowac do firmy i bedzie mial haslo Listopad2017 a dokumenty bedzie bez szyfrowania wysylal mailem. Nic dziwnego ze phishing tak czesto dziala skoro tacy ludzie maja dostep do komputerow.

  10. A potem ci prawnicy będą wymyślać przepisy prawa… To torochę jak z kodowaniem – jak dostarczona apka robi nie to co trzeba, od razu mamy na karku klienta, zamawiającego, whatevera z paszczą. Jak wypuszcza się przepisy to wydanie łatki trwa…

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: