8:00
18/2/2013

“Big Data”, czyli wykorzystanie i sprzedawanie wiedzy, którą bank posiada na temat swoich klientów, ale połączonej z informacjami ze źródeł zewnętrznych, tzn. portali społecznościowych i np. firm telekomunikacyjnych — to plany zapowiadane przez nowego wiceprezesa Alior Banku, Michała Hucałę.

Alior Bank - Michał Hucał

Alior Bank – Michał Hucał w wywiadzie dla TVN CNBC

Pełen wywiad można znaleźć na stronach TVN: http://www.tvncnbc.pl/zmiany-w-zarzadzie-alior-banku,306356.html. Smaczki zaczynają się od 4 minuty.

Alior zamierza sprzedawać dane o swoich klientach innym firmom?

Zacznijmy może od tego, że Big Data to obecnie modny termin związany z analizą danych. Każda firma, która posiada bazę klientów stara się analizować dane, jakie klienci jej udostępniają w celu maksymalizacji swoich dochodów. Profilują też rządy — nie klientów, a obywateli. I jest to zupełnie zrozumiałe. Natomiast Alior Bank chce wyjść ponad to i skłonić inne firmy np. ubezpieczeniowe albo headhunterskie, aby kupowały od Aliora “profile” danych klientów.

Bank w końcu ma mnóstwo użytecznych informacji na temat danego klienta. Nie tylko ile ma pieniędzy, ale czy terminowo płaci za usługi, w jakich sklepach i co kupuje (wyciągi z kart kredytowych) — dodatkowo do organicznie zbieranych informacji Alior chce dołączyć dane z innych źródeł, np. od firm telekomunikacyjnych czy serwisów społecznościowych…

Palisz? Będziesz płacił więcej!

Jakie korzyści mają płynąć dla firm trzecich z outsource’owania do Aliora “profilowania” klienta? Przede wszystkim finansowe — Firma ubezpieczeniowa może się dowiedzieć od Aliora, że dana osoba powinna więcej płacić za ubezpieczenie na życie, bo — jak podpowiada wiceprezes Aliora — będzie można np. dowieść tego, że ktoś pochwalił się na Facebooku, iż pali papierosy.

Korzyści dla klienta? Ma to być “bardziej dopasowana oferta produktów trafiająca w jego zainteresowania” co z reguły oznacza “będziesz płacił więcej” …bo pokażemy Ci produkty, którym się nie oprzesz.

Alior data are belong to us!
Alior już buduje kompetentny zespół do przetwarzania i analizowania danych klientów. Michał Hucał zdradza, że nad projektem Big Data pracuje już fizyk jądrowy i osoba zajmująca się “pozycjonowaniem stron interntowych” a także matematycy.

“KGB i permanentna inwigilacja”

Dziennikarze TVN CNBC porównują te działania do permanentnej inwigilacji i KGB. Hucał odpiera, że to “naturalna konsekwencja” tego, że tak otwarcie dzielimy się danymi na portalach społęcznościowych z nieznajomymi i pyta czy KGB potrafi zarabiać na tych działaniach pieniądze? Podkreśla także, że handel profilem ma odbywać się za zgodą użytkownika.

Z naszej inwigilacji portali społecznościowych wynika, że osoby powiązane z ochroną danych osobowych nie mogą uwierzyc w otwartość z jaką wiceprezes Aliora opowiada o tym, o czym opowiada. Wojciech Wiewiórowski, czyli GIODO, napisał nawet wielkimi literami “NIE MOGĘ UWIERZYĆ !!!“:

Wojciech Wiewiórowski

Komentarz Wojciecha Wiewiórowskiego na Facebooku dotyczący wywiadu wiceprezesa Alior Banku

Na marginesie: najbliższy wykład GIODO o profilowaniu: „Profilowanie osoby fizycznej w projekcie nowych ram prawnych ochrony danych osobowych w Unii Europejskiej” zostanie wygłoszony podczas IV edycji Forum „Corporate Legal Counsel 2013” Forum Dyrektorów Prawnych w Warszawie 27-28 lutego 2013 r.

Jeśli Alior Bank wprowadzi profilowanie klientów to:

Zobacz wyniki ankiety

Co robić, jak żyć?

Być może pan wiceprezes Hucał trochę się zagalopował, być może użył złych (zbyt szczerych?) słów do opisania analizy danych zgodnie z regulaminem, prawem i za 100% zgodą klienta, być może zaraz Alior wystosuje dementi. Na wszelki wypadek proponujemy jednak wszystkim napisać teraz na swoich tablicach:

Nie palę, nie piję, narkotyków nie zażywam.
Biegam, pływam, dobrze się odżywiam.
Rachunki wszelkie, w tym raty kredytu, w terminie płacę
i bardzo szanuję swoją rodzinę, mojego pracodawcę
oraz moją pracę.

Wróć! Nie piszcie tego teraz (bo zapewne większość z Was jest obecnie w pracy), napiszcie dopiero jak wrócicie do domu, inaczej Alior może przypiąć wam łatkę lesera, obiboka i nierzetelnego pracownika, albo co gorsze wywrotowca, który słucha porad tak groźnego portalu jak Niebezpiecznik.pl ;)


Przeczytaj także:

127 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Dlaczego on to wypaplał? I dobrze, że ktoś to wrzucił do
    netu

    • No właśnie Niebezpieczniku, na jakim nikomu nieznanym blogu przeczytałeś o tym po raz pierwszy? Attribution! :>

    • „Chcemy w większym stopniu wykorzystać te dane, które sami mamy w systemach”

      „To co my oferujemy, to co inne małe firmy nie mają, to to, że mamy bazę klientów, na których możemy to sprawdzić”

      „My chcemy na przykład zaproponować firmom analizowanie kandydatów do pracy na podstawie danych płatniczych”

      Krótko mówiąc: koniec z kartami, koniec z AliorBankiem…

  2. nie ma sprawy – likwiduje u nich konto – i niech dzialaja
    do woli

    • Projekt, o którym mowa w powyższym materiale jest na razie
      w fazie koncepcyjnej. Celem programu nie jest handel danymi
      Klientów. Chcemy przede wszystkim w lepszy sposób oceniać zdolność
      kredytową klientów, np. uwzględniając dane z serwisów
      społecznościowych, co zaczynają robić na świecie głównie małe
      firmy. Jeśli kiedykolwiek jakieś dane Klientów będą wykorzystywane,
      to tylko i wyłącznie za ich zgodą.

    • Google także ma podobne plany profilowania klientów na podstawie tego, czego szukają i być może docelowo na podstawie profilu Google+. Miałoby to być pomocne w wydawaniu kart krdytowych, co Google juz zaczął na rynku biznesowym (karty kredytowe dla klientów usługi AdSense, póki co w USA). Z jednej strony branie pod uwagę tego, co klient robi w sieci ułatwi wielu osobom otrzymanie np. karty kredytowej, jednak z drugiej instytucja pomagajaca sobie w weryfikacji klientów danymi z sieci może się przejechać, bo przecież notoryczny dłuznik może nie zdradzać swej prawdziwej natury na facebooku czy w Google. Od weryfikacji typowo finansowej opartej na analizie dochodów nie mozna więc uciec.

    • @Alior – nie wierzę wam. @pozostali – inne banki zrobią to
      samo, tylko nie będą o tym tak paplać. Nowhere to run Panie i
      Panowie. Zostaje skarpeta i znienawidzona gotówka.

    • @chojrak: Są jeszcze bitcoiny …

    • Dzik, obyś trollował

    • Drogi Aliorze, oczywiste jest że ufamy ci do granic możliwości. Mając już doświadczenie i wiedząc jaką finezją i wielkim dbaniem o interesy klienta wykazałeś sie przy wprowadzaniu opłat za konto. Jak do wyczerpania sił informowałeś o tym fakcie wszystkich nieświadomych. Nie mamy żadnych wątpliwości że przy okazji BigData będziesz równie mocno i wytrwale stał na straży naszego dobra.
      Naszego? Może raczej Waszego…. Bo mojego na pewno juz nie.

  3. Swego czasu jeden z portali społecznościowych wprowadził
    kontrowersyjny regulamin, który odbił się szerokim echem w całej
    prasie (i internecie). Potem nastąpił masowy, wręcz lawinowy spadek
    użytkowników. Czyżby teraz miał ten sam los spotkać jeden z
    banków?! Ja w bądź każdym razie zastanowię się poważnie nad zmianą
    TEGO banku na inny. I to nie z obawy przed ujawnieniem tych danych
    ale obawą bankructwa tego banku.

    • Projekt, o którym mowa w powyższym materiale jest na razie w fazie przygotowania. Celem programu nie jest handel danymi Klientów. Chcemy przede wszystkim w lepszy sposób oceniać zdolność kredytową klientów, np. uwzględniając dane z serwisów społecznościowych, co zaczynają robić na świecie głównie małe firmy. Jeśli kiedykolwiek jakieś dane Klientów będą wykorzystywane, to tylko i wyłącznie za ich zgodą.

    • ja wiem jedno… po tej informacji i paru juz problemach z
      alior pozostaje mi tylko zmienic bank bo za duzo u nich tych
      nowosci.. i powodzenia z innymi lemingami…

    • Bingo – trafiony ale jeszcze nie zatopiony – ewakuacja w toku.

  4. “Jakie korzyści mają płynąć dla firm trzecich z
    outsource’owania do Aliora “profilowania” klienta? Przede wszystkim
    finansowe — Firma ubezpieczeniowa może się dowiedzieć od Aliora, że
    dana osoba powinna więcej płacić za ubezpieczenie na życie, bo —
    jak podpowiada wiceprezes Aliora — będzie można np. dowieść tego,
    że ktoś pochwalił się na Facebooku, iż pali papierosy.” a już
    myślałem, że będą wiedzieli ile mam na koncie i ile można ze mnie
    wydusić bzdurnych składek i jaki poziom późniejszego ewentualnego
    odszkodowania jest dla mnie akceptowalny :)) Na szczęście nie mam
    konta na portalach społecznościowych bo to wiocha jakich mało :))
    pozdrawiam :))

    • ile masz na koncie wiedzą już od dawna , teraz chcą wiedzieć na co wydajesz i dlaczego nie na nich

    • No tak, ale przecież banki już wiedzą na co wydajesz.
      Pięknie pokazane jest to w ING Banku Sląskim, gdzie masz na
      wykresach podane ile, pieniążków wydajesz na jedzenie, transport,
      zakupy itp.

    • Można unikać profilowania na poziomie analizy zakupów posiadając np… 10 kart płatniczych- każda do innego rodzaju zakupów :)

    • Bankomat i sprawa załatwiona. Masz też z głowy bilans na koncie robiony przez skarbówkę w razie jej zainteresowania jakimiś większymi zakupami. Bank to na pewno nie instytucja zaufania publicznego. Im dalej od banku, tym lepiej.

  5. A najgorsze pewnie jest to, że zapewne lwia część
    instytucji od dawna to robi, w mniejszym lub większym zakresie. A
    Alior jako pierwszy się do tego publicznie przyznał. Skala
    ekshibicjonizmu nk/fb aż prosi się o wykorzystanie.

    • Oczywiście, ale o ile większość instytucji robi to we własnym zakresie, to z tego powodu ma dostęp tylko do własnych danych, a te nie są zbyt szerokie. Problem pojawia się, gdy instytucja taka jak bank (ma dane o obrocie pieniężnym klienta), chce swoje dane *sprzedać*, a inne instytucje zaczną łączyć te dane ze swoimi. Zakres danych się zmienia znacząco i można sobie łatwo wyobrazić skutki takich działań.

      PS. Dlatego też np. pomysł jednej wspólnej bazy *klientów* wszystkich urzędów (skarbówka + celna + zus + urzędy miast/powiatów + policja + …) jest bardzo niebezpieczną rzeczą.

  6. Zaraz, to jeszcze raz, do czego nam był ten Internet
    potrzebny?

    • Cytujac pewna znana piosenke: Internet is for porn

  7. Żegnaj Aliorze, Witaj… ?

    • … witaj wielka tajemnico. Zamiast pisać wszędzie “żegnaj Alior”, mogliby się ludzie ugryźć w język (w palce). Jeśli chcą rezygnować, to niech rezygnuję. Rezultatem może być jedynie to, że nikt już więcej publicznie tego typu rzeczy nie powie. I będę zbierać i gromadzić bez wiedzy użytkownika do woli, i nie będzie nawet wiadomo, czego unikać lub co sprawdzać. Nie to, że teraz nie gromadzą, ale każda taka informacja daje nam choćby wycinek informacji na temat tego, co się dzieje za kulisami wielkiego biznesu.

    • Nie wiem, skąd mi się to “ę” zamiast “ą” wzięło powyżej. :) Pewnie dlatego, że generalnie myślę o tym wszystkim w kategoriach “ę-ą” ;)

  8. A ja się zastanawiam nad tym że może sprofilujemy Prezesa :-D, eeech Top Innowatorzy. Ale się uśmiałem, tak jak kiedyś dwóch Panów w świecacych garniturach w pociągu rozprawiało o wielkim biznesie ” że wrzucą na FB, NK kasa sama przyjdzie …” ktoś naczytał się SF.
    Niebezpiecznik – dobry temat daliście :-D

  9. Niezły fail. Choć wszyscy wiedzą że google robi to jawnie i buduje nasze profile na podstawie wyszukań, maili i wielu innych usług – w stanach działają dużo szerzej.

    Gdzieś czytałem że google na podstawie profilu wyszukań jest w stanie zlokalizować człowieka lub przyporządkować do niego tożsamość z ogromną skutecznością. Oczywiście to wszystko bez logowania do konta google. Co Wy na to?

  10. “Fizyk jądrowy, specjalista od pozycjonowania reklam w
    internecie…” Widać, że pan nie do końca wie o czym mówi i się
    troszkę zagalopował. Ad rem, wystarczy kontrolować listę odbiorców
    swojej twórczości na portalach społecznościowych i po
    problemie.

    • Fizyk jadrowy mnie nie dziwi. killBill (a teraz Teleo), czyli platforma analizująca konto w sieci komórkowej i proponujaca tańszą alternatywe w momencie swego powstawania zatrudniała m.in. fizyka jadrowego. Zapewne chodziło o kwalifikacje w zakresie skomplikowanych obliczeń i algorytmów.

  11. brakuje w artykule: “i czytajcie regulamin uslug takich kgb’owych wytworow jak alior, bo mozecie zgodzic sie w regulaminie o prawie rolnym na permanentna inwigilacje w mysl praw autorskich autorskiego pomyslu big data”.

    czolgiem ;)

  12. zarówno fb jak i google zdążyli juz dostać burę za próby
    przekazywania danych innym firmom. Ale wciąz jest to
    kontrowersyjne. Owszem, google wykorzystuje nasze dane na rozne
    sposoby, nawet nie trzeba sie logowac, polityka firmy to łączenie
    kont wszystkich aplikacji, ALE jest to póki co w zakresie
    działanosci tylko i wyłącznie googla. brak prywatnosci to kwetsia
    nieunikniona, ale plany Alior banku sa co najmniej zbyt
    optymistyczne. NA rok przed ich realizacja mówiene o nich to po
    prostu chyba stzral w kolano.

    • Albo badanie rynku i teraz alior juz wie ze jedyne wyjscie to tylko przepchniecie po cichu enigmatycznych zmian z regulaminie pozostaje :)

    • Tak, jak powiedział wiceprezes Zarządu Michał Hucał projekt, o którym mowa w powyższym materiale jest na razie w fazie koncepcyjnej. Celem programu nie jest handel danymi Klientów. Chcemy przede wszystkim w lepszy sposób oceniać zdolność kredytową klientów, np. uwzględniając dane z serwisów społecznościowych, co zaczynają robić na świecie głównie małe firmy. Jeśli kiedykolwiek jakieś dane Klientów będą wykorzystywane, to tylko i wyłącznie za ich zgodą.

  13. Spisek goni spisek, w ogóle można się pośmiać z tego i tyle. Na obronę mamy:
    – ustawę o ochronie danych osobowych -> GIODO
    – konstytucję -> tak, kurna
    – DoNotTrack
    – tryb pornmode/prywatny w przegląarkach
    – prawo nie działa wstecz co zapostowałeś lata temu na fejsie to Twoje i bankowi wara
    – ale przede wszystkim zdrowy rozsądek!

    • – giodo da się przekupić
      – konstytucję da się zmienić za odpowiednią łapówką
      – DoNotTrack , mimo że jest i tak wszyscy to obchodzą/nie stosują
      – tryb Ci nic nie pomoże jak korzystasz ze swojego konta w banku
      – prawa nie działa wstecz … chyba że w Polce jak z fiskusem i zusami , co ostatnio zmienili prawo i kazali płacić wg nowego prawa na kilkadziesiąt lat wstecz
      – zdrowy rozsądek nic nie pomoże na pazerność wielkich koncernów

    • Tak, jak podkreślił wiceprezes Zarządu Michał Hucał, Bank nie będzie wykorzystywał żadnych danych Klientów bez ich wyraźnej zgody.

    • “Będzie to jedno zdanie, punkt 123 na stronie 12, a podpis będzie uważany za wyraźną zgodę”

  14. Bardzo mocno rozważałem przeniesienie do Aliora konta osobistego, ale Pan Prezes właśnie skutecznie mnie od tego odwiódł…

  15. Są takie firmy na świecie, które to wprowadziły i zarabiają na tym pieniądze – KGB. Dawno już nie oglądałem CNBC, ale musze przyznać, że prowadzący się wyrobił.

  16. Co na to prawo bankowe?

    Swoją drogą, zdawałem sobie sprawę, że bezpieka czy skarbówka może mieć w razie kaprysu dostęp do moich wyciągów, ale żeby bank sam z siebie to sprzedawał i jeszcze się chwalił? Tajemnicę bankową pies zjadł?

  17. A co mi tam. Wstawiłem na tablice. W pracy:D

    Konto zamknięte z samego rana. Od dawna zastanawiałem się nad przejściem do konkurencji.

  18. Czy ten temat dotyczy także konta Alior Sync?

    • Obecnie ta kwestie nie dotyczy ani Alior Banku, ani Alior
      Sync. Jak podkreśli wicepres Zarządu Michał Hucał obecnie ten
      projekt jest wyłącznie w fazie koncepcyjnej.

    • ale jak zacznie dotyczyć to obudwu. Po cichu. :)

    • Nie tylko „też”, ale nawet bardziej! Zastanów się, gdzie przekazujesz (legalnie) najwięcej danych do sprofilowania Cię? A już najgorsze ze wszystkich możliwych błędów, to instalować u siebie dedykowane bankowe aplikacje – to jak wpuszczać lisa do kurnika, bo nigdy nie wiesz, jakie dane z Twojego sprzętu zacznie transferować taka apka.

      Jak myślisz, gdy wchodzisz na pornostrony, to dlaczego tak usilnie jesteś proszony o zainstalowanie, „tylko małego kodeczka do obejrzenia HD”, albo „tylko milutkiego programiku do ściągnięcia całego filmu”? Połowa malware bazuje na tym schemacie, a jak widać na załączonym obrazku – banki są coraz bliżej tej definicji.

  19. A może to robota “YES MEN”?? :-D
    Jeśli nie, to gratuluję szczerości. Oby więcej korporacji zaczęło się tak obnażać.
    Może ludzie wreszcie przejrzeli by na oczy… Oby przejrzeli…

    P.S. Gdyby ktoś nie oglądał “The Yes Men”, to z tej okazji gorąco polecam.

  20. Jeśli analizą danych ma się rzeczywiście zajmować fizyk jądrowy, osoba zajmująca się “pozycjonowaniem stron internetowych” a także matematycy to chyba możemy spać spokojnie – wybór kompetentnych osób poraził.

    • Fizyk Jądrowy :-D, matematycy, pozycjoner – “Towarzystwo Nieliczne – Ale Śliczne” :-D

    • O, właśnie! Miałem obejrzeć Big Bang Theory.

  21. Chodziło raczej o sprzedaż sposobu pozyskiwania danych i ich wykorzystywania a nie sprzedaży samych danych. Algorytmy które określają co dany użytkownik robi. Szczerze mówiąc raczej się nie ma co przejmować.

    Z danych którzy sami mają nie umieją użytku zrobić a na fb się porywają…
    Nie zdarzyło wam się (nie znacie takich historii) że np. po odrzuceniu wniosku o kartę kredytową czy pożyczkę ze względu na BIK dzwonią do was z propozycją pożyczki? Albo do osoby pozostającej na bezrobociu która ma tylko w tym banku zasiłek przelewany dzwonią z ofertą kredytową? Mają w systemach pełno informacji co i kiedy kupujecie, jak kształtuje się wasz stan konta na miesiąc a nie wyczają komu faktycznie zaproponować limit odnawialny, odpowiednie programy, ubezpieczenia, karty. Zawsze te same argumenty sprzedażowe zupełnie jakby waszej historii konta nie mieli.

    Będą szukać na fb informacji czy ktoś dużo podróżuje a w systemach mają info w jakich krajach ktoś kartą płacił i czy nie kupował czasem biletów lotniczych. Mają MCC każdego punktu więc mogą określić jakie są wasze preferencje zakupowe lepiej niż wy sami, ale będą śledzić jakie sklepy na fb lubicie? Mogą określić czy dużo po knajpach chodzicie, czy nie macie sytuacji że wystarcza wam tylko od 1 do 1 a może macie nadwyżki, czy pożyczacie pieniądze od kumpli, kupujecie na alegro, czy macie samochód, czy uczycie się jakichś języków, w jakim miejscu pracujesz i jakie dokładnie są twoje zarobki – co oni do cholery chcą więcej zebrać z FB? Że lubisz profil “nie znam się to się wypowiem”, “lubię leżeć w łóżku w sobotę” albo żubry?
    Proszę….

    • Jeszcze raz podkreślamy, że żadne dane Klientów nie będą
      wykorzystywane bez ich wyraźnej zgody.

    • Jasne! Znamy te “wyraźne zgody”. Wyraźną zgodą jest zaznaczony ledwo widoczny check box w formularzu zawierającym 100 pól, który to check box jest domyślnie zaznaczony a co gorsza, nawet jeśli się go odznaczy, to zostaje ponownie zaznaczony przy “błędnym” wypełnieniu formularza i powrocie do jego edycji (na wszelki wypadek, żeby więcej się złapało).

      P.S. Teraz by się przydała jakaś kampania reklamowa w sieci: wirusy, gorilla, marketing szeptany i inne narzędzia nowoczesnego patologicznego marketingu, żeby odwrócić przysłowiowego kota ogonem. :-D I tego bym się w najbliższym czasie spodziewał…

      Ale nie oszukujmy się – to, że akurat ten bank się tak wygłupił wcale nie oznacza, że reszta jest lepsza – wszystkie tego typu instytucje są siebie warte.

    • Będzie to jedno zdanie, punkt 123 na stronie 12, a podpis będzie uważany za wyraźną zgodę

    • Go home Alior. You’re drunk.

    • Drogi Aliorze. Z całym szacunkiem, ale tego typu wyjaśnienia – szczególnie tutaj – wywołują co najwyżej lekko szyderczy uśmiech. Dziś oczywiście zapewniacie o bezpieczeństwie, transparentności działań i zgodach klientów. Ale to nie jest duży problem przy zakładaniu konta/logowaniu/rejestracji dodać ptaszka z tekstem “klikniecie OK oznacza akceptację regulaminu, a w Regulaminie wprowadzić zapis pokroju “dane osobowe użytkownika będą pobierane, przetwarzane lub wykorzystywane dla potrzeb banku lub podmiotów podległych z zagwarantowaniem zastosowania odpowiednich środków w celu zapewnienia przez jednostkę przetwarzającą dane odpowiednich środków ochrony” – i po ptokach. Ładnie pięknie, do tego parę paragrafów i w razie problemów “klient się zgodził”. Jak to było w serialu “Ranczo”: “za długo jestem córką własnego ojca żeby nie wiedzieć jak takie sprawy się załatwia” – kto oglądał to wie o co chodzi.

  22. Ktoś tu będzie miał kłopoty :)

  23. “Nie palę, nie piję, narkotyków nie zażywam.
    Biegam, pływam, dobrze się odżywiam.
    Rachunki wszelkie, w tym raty kredytu, w terminie płacę
    i bardzo szanuję swoją rodzinę, mojego pracodawcę
    oraz moją pracę. ”

    To ja proponuje wstawic zamiast owej formulki “piosenke Krzysztofa Ibisza” ;P

    Po takim czyms na pewno nasz profil bedzie mial same plusy dodatnie ;D.

    http://www.youtube.com/watch?v=jyjuUHNwWD4

    Pozdrawiam.

    Andrzej

  24. Krótko mówiąc, forsa do skarpety i skasować internety.

  25. Pomijając wszystkie komentarze…

    HANDEL ŻYWYM TOWAREM! Nie można handlowac węglem, cukrem, butami… teraz czas na metkę dla każdego.

    • Tak, jak zauważył wiceprezes Zarządu Michał Hucał, projekt jest obecnie wyłącznie w fazie koncepcyjnej. Dodatkowo podkreślamy, że żadne dane Klientów nie będą wykorzystywane bez ich wyraźnej zgody.

  26. Nigdy bym się nie zgodził na sprzedaż moich danych, nie
    dość, żę okradają nas swoimi stawkami za usługi, zbijając na
    naszych pieniądzach fortuny oferując nam ochłapy to jeszcze im
    mało. Sam pomysł jest fajny, ale nic dobrego to nie przyniesie, tak
    naprawde zamiast oferowania lepszych rozwiązań pozwoli im to na
    bardziej precyzyjne okradanie klienta. Stworzy to więcej problemów
    dla ludzi niż obecnie mają dzieki idiocie Tuskowi.

  27. Bo po to powstały kretyńskie nk i fb :) Ludzie dzielą się
    swoim wnętrznościami nie zdając sobie sprawy do czego to prowadzi
    :)

  28. Akcje aliora dziś prawie 3% w dół ;]

  29. Alior zarzeka się, że żadne dane nie będę wykorzystywane bez zgody klienta. To ja Wam powiem jak za zgoda będzie wyglądać. Któregoś dnia dostaniecie w bankowości internetowej wiadomość, że za 2 tygodnie Alior zacznie te dane wykorzystywać jak mu się tylko podoba. Jeżeli klientowi to nie odpowiada ma 2 tygodnie czasu na spakowanie się – spłacenie hipoteki, innych kredytów i zamknięcie konta. Jeżeli tego nie zrobi bank uzna, że klient się zgadza na nowe zasady.

    • Albo jeszcze lepiej: zamieści komunikat o zmianie w regulaminie, który już dziś ma kilkadziesiąt stron i 99,9% użytkowników nawet do niego nie zajrzy. Ot i zgoda klienta uzyskana.

    • Dokładnie to miałem na myśli.

  30. Wskażcie mi proszę w którym miejscu prezes powiedział, że będzie sprzedawał dane aliora? Pewnie jestem naiwny ale ja z tej wypowiedzi usłyszałem komunikat: budujemy zespół kompetentnych ludzi i jego usługi będziemy sprzedawać innym firmom, gdy te dostarczą nam swoje dane. Choć i tak część dużych graczy już mocno posługuje się serwisami społecznościowymi, jak rzeczeni ubezpieczyciele.

    • Prezes kazał, czy tak sam z siebie?

  31. to teraz ja poszukam big data na tego pana ;]

  32. Zastanawiam się też dlaczego niebezpiecznik po raz kolejny jawnie kłamie. Pisząc, że bank wie co kupujemy linkuje do artykułu, który nie ma NIC wspólnego ze świadomością banku co klient kupił. Czy notoryczne stosowanie takich praktyk oznacza, że macie ludzi za idiotów?

    • Krakers, takie rzeczy już są od dawna, nawet w innych bankach. Przykład? 5 minut po zakupach na kartę w Leroy Merlin dostałem SMSa z mojego banku z propozycją kredytu na cele remontowe (nie zdążyłem nawet dojść na parking z zakupami).

      Innym razem zapłaciłem zaliczkę na nowy samochód kartą. Dzień później dostałem SMSa z mojego banku z propozycją kredytu na nowe auto.

      Nie musiałem długo szukać innych osób z takimi doświadczeniami. Mój kolega z pracy miał to samo.

    • Również należę do grona szczęśliwców którzy dostali
      propozycję kredytu na remont, tyle że moja była jakieś 2-3 godz po
      zakupach w castoramie ;]

    • Artur, tak. Tylko zauważ, że bank wie o Tobie to samo co o kilku milionach innych klientów. To samo po zakupach w supermarkecie – czy jest to jakaś super cenna wiedza? Bank natomiast nie wie co konkretnie kupujesz w tych sklepach.

  33. “Kto mieczem wojuje od … pochwy zginie” – mawiała moja Babcia w “Różowych latach siedemdziesiątych”.

  34. PR’owy fail roku.

  35. Dobrze że mam konto w ING. Chciałem w Aliorze zakładać, ale pan który mnie obsługiwał okazał się za przeproszeniem dupkiem. Dobrze że tak się stało – najpierw AliorSync, teraz to.

    • ING też nie jest poważnym bankiem (a który dzisiaj jest?). Kiedyś zlikwidowali lokaty praktycznie nie informując o tym klientów (ich oprocentowanie spadło do kilku promili). Kiedyś ktoś przed wyjazdem sprzedawał dom, kasę wpłacał do banku, a po 50 latach dostawał zwrot gotówki plus procenty. Dziś w ING za sprzedany dom mógłby dostać na rower, bo przecież mieliśmy hiperinflację i denominację. To nie jest poważny bank, który tak się zachowuje…

    • Autopoprawka – OIDP: do pół promila! :))

  36. Jak już to odmienia się “Hucała”, a nie “Hucałę” (dla dociekliwych – jeszcze wiem, jak się odmienia moje nazwisko – chociaż prezesa nie znam :) (a szkoda bo może by się przydał xP)).

  37. zmienić prezesa, dobrze że mu się jęzor rozwiązał. Jego to bym w takim wypadku nie chciał mieć nawet jako portiera w swojej firmie.

  38. Jeśli od Big Data są “Fizyk jądrowy i osoba zajmująca się “pozycjonowaniem stron internetowych” a także matematycy” to ciekawe kto im tworzy młodszego brata Synca?

    Od kilku tygodni nie mogą się uporać z błędem w asystencie płatności – po kliknięciu przekierowuje na stronę logowania.

  39. A zawsze się zastanawiałem po co komu te “przelewy przez Facebook bez znajomości numeru konta” :)

  40. A morał tego jest taki że najprościej trzymać pieniądze w skarpecie, omijać szerokim łukiem pożyczki które później spłaca się się przez większą część życia, nie lokować oszczędności bo nigdy nie wiemy kiedy zawiodą systemy lub ludzie.
    Być może jest to uciążliwe ale na dłuższą metę zapewnia skromne życie z dużo mniejszym stresem, czego wszystkim życzę :)

  41. Nieprzyjemnie, ale człowiek ma rację.
    Skoro ludzie sami do neta wrzucają różne rzeczy to ich problem.
    Mnie martwi w tym tylko sprzedawanie danych bankowych innym firmom.
    Nie mam nawet tam konta, ale jestem pewny, że inne banki w tyle nie pozostaną(o ile jeszcze tego nie robią).

  42. Teraz wyobraźmy sobie sytuację w której jesteśmy klientami jakiegoś banku, ten bank sprzedaje moje informacje ile mam pieniędzy itp. Chcąc uciec od inwigilacji nie wpłacam doń wielu pieniędzy (wiekszość płatności za gotówke) i w momencie w którym chce kupić samochód pani sprzedawczyni mówi OUT! nie ma pan pieniedzy 0 kredytów 0 rat.

  43. A Alior Bank to w petle wpadl czy? Ilez razy mozna czytac to samo!?

  44. Teraz to nawet żeby wziąć udział w zawodach sportowych
    trzeba się zgodzić na wykorzystywanie danych osobowych :/

  45. 10 print “Alior Bank” 20 print “Projekt, o którym mowa w
    powyższym materiale jest na razie w fazie przygotowania. Celem
    programu nie jest handel danymi Klientów. Chcemy przede wszystkim w
    lepszy sposób oceniać zdolność kredytową klientów, np.
    uwzględniając dane z serwisów społecznościowych, co zaczynają robić
    na świecie głównie małe firmy. Jeśli kiedykolwiek jakieś dane
    Klientów będą wykorzystywane, to tylko i wyłącznie za ich zgodą.”
    30 goto 10

  46. nie wiem czemu ale przypomina mi Brand24 tylko w czarnym
    scenariuszu

  47. No i 20 czy 50zł za nowego klienta dla polecającego. Akurat
    mam tam konto. Oby nie było jak z BAMBER HOLD

  48. Czy tylko ja słyszałem, że będzie to się działo za zgodą
    zainteresowanego?

    • Tak, tylko Ty słyszałeś. Nikt nie przeczytał kopiuj-wklej
      Aliora. Jeżeli udawać, że jest się osobą postronną,to mądrze! Na
      pewno wszyscy będą się zgadzać na kompletną inwigilację. Weźta
      się..

  49. moj bank zna moje dane osobowe, wie o mnie ile miesięcznie dostaje wynagrodzenia od swojego pracodawcy, że korzystam z bankomatu blisko miejsca zamieszkania, że około raz na pół roku robię przelew na konto parabanku z ameryki (fizyk jądrowy pewnie wie dlaczego: ). Powodzenia z projektem.
    Niestety piszę to ironicznie, bo w TV pokażą reklame jak cycata uśmiechnięta laska ‘polubia’ bank na facebooku i sukces projektu murowany. Z resztą jak powiedział jeden gość od social media marketingu: przekształcenie 3mln fanów Heinekena w 3mln fanów Virgin mobile jest tak proste (social engineering), że nawet nie zaprzątają sobie tym głowy. Problemem są tylko pieniądze jakie firma chcę zapłacić za taką ‘usługę’.

  50. Witam,
    zacznijmy od tego, że KIEDYŚ bank był instytucją ZAUFANIA publicznego.
    Wiele o bankach można dzis powiedzieć ale tego, że takimi instytucjami
    są nadal tego ja się nie ośmielę powiedzieć. W tej chwili bank jest
    organizacja skupiona tylko i wyłącznie na maksymalizacjiwłasnego zysku.
    Nie licząc sie z klientem. Bo jak nie ten to będzie inny.

    Czekam na BANK który ogłosi, że od nowego roku przewiduje zysk 5-7% ponad
    ponoszone koszty. I tak w tym celu wykalkuluje kredyty i lokaty by utrzymać taki
    poziom zysku. A koszty działów PR i marketing maksymalnie zmniejszy.

    Jeśli mam firme produkcyjna i COŚ produkuję to zyski podobnej wielkości można
    uznac za zadowalające. W firmie innowacyjnej ponoszącej duże wydatki na
    rozwój/badania zysk 30% można uznac za dobre. Ale instytucja która utrzymuje
    sieć oddziałów, system informatyczny i ogromny dział PR przecież MUSI zarabiać xx%.

  51. @Alior Bank z tego co powiedział Wice “Mamy bazę klientów żeby to sprawdzić.” Także przestańcie już powtarzać w kółko to samo “za zgodą klientów” bo i tak Wam już nikt nie wierzy, mleko się rozlało.

  52. W związku z wypowiedzią wiceprezesa Zarządu Alior Banku,
    wyemitowaną w TVN CNBC 14 lutego br., dotyczącą koncepcji „BIG
    DATA”, pojawiły się komentarze, świadczące o nieprawidłowej
    interpretacji tej wypowiedzi. Zapewniamy, że Alior Bank nigdy nie
    zamierzał dzielić się z kimkolwiek danymi na temat klientów bez ich
    zgody. W swojej wypowiedzi wiceprezes wyraźnie podkreślił, że
    wszelkie dane, dotyczące klientów, bank zamierza wykorzystywać
    wyłącznie za ich wyraźną zgodą. Spekulacje, które pojawiły się na
    ten temat w Internecie, są zatem nieuzasadnione i wynikają z
    nieporozumienia. Alior Bank, tak jak każda licząca się na rynku
    firma, jest zainteresowany badaniem możliwości analizy danych w
    ramach nowej dziedziny „BIG DATA”, która znajduje się dopiero w
    fazie koncepcyjnej, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Bank
    określa możliwości wykorzystania innowacyjnych sposobów
    przetwarzania danych, np. uwzględniających informacje z serwisów
    społecznościowych, aby zaproponować klientom lepsze rozwiązania,
    takie jak zupełnie nowe, uproszczone procesy oceny zdolności
    kredytowej, a w przyszłości również bardziej spersonalizowane
    produkty bankowe. Zaznaczamy, że będzie to dotyczyć tylko i
    wyłącznie klientów, którzy sami zdecydują się na udostępnienie
    bankowi swoich danych i wyrażą zgodę na ich przetwarzanie. Alior
    Bank nie podjął jeszcze żadnej decyzji, dotyczącej wprowadzenia
    jakichkolwiek rozwiązań w oparciu o koncepcję „BIG DATA”. Bank nie
    wyklucza jednak, że w przyszłości zaproponuje nowoczesne narzędzia
    do analizy danych, których wyłącznym celem będzie zwiększenie
    satysfakcji klientów z usług banku. Co ważne, ostateczna decyzja w
    sprawie korzystania z nowych rozwiązań opartych o koncepcję „BIG
    DATA”, które Bank może ewentualnie udostępnić w przyszłości, zawsze
    będzie należała do klientów, którzy będą mieli pełną swobodę w
    podjęciu takiej decyzji.

    • Drogi panie/pani Alior Bank:

      proszę nie robić nas w bambuko, bo pan Prezes mówił wyraźnie o sprzedawaniu danych firmom ubezpieczeniowym. To jest nadużycie zaufania do instytucji banku, której klienci powierzają prywatne dane. Prawidłową reakcją PR na taką wtopę byłby komunikat “Rada nadzorcza banku odwoła prezesa w trybie natychmiastowym. Bank nie prowadzi i nie będzie prowadził analiz danych poufnych klientów do celów marketingowych. Fakt, że klienci powierzają nam tak wrażliwe dane, jak informacje o swoich finansach jest dla nas zaszczytem i ich ochrona jest dla nas priorytetem”. A już minimum – podpisanie się, bo zakładam, że nie ma Pan/Pani na imię Alior Bank. Proszę mi także wytłumaczyć – dlaczego bank zajmuje się “zaganieniami Big Data” a nie po prostu bankowością? Hotdogi też sprzedajecie?

    • Mene, mene, tekel, ufarsin.
      Jedyny słuszny wniosek z analizy “BIG DATA” powinien być taki, że poziom zaufania do danych zawartych w portalach społecznościowych będzie spadał. A już teraz biznesowa wartość tych danych jest nie większa niż sraczki. Wasze lemmingowate ciążenie związane z koncepcją nie ma nic wspólnego z innowacyjnością i niszczy wizerunek waszego Banku.
      Jedyne co osiągniecie to bezpardonowa ingerencja w życie co bardziej nieświadomych klientów.

      Zastanówcie się. Dużo więcej byście wizerunkowo osiągnęli gdybyście oświadczyli, że NIGDY tego nie będziecie robić.

    • A jak Alior Bank zamierza klientów pytać o zgodę? Bo ja mam przeczucie graniczące z pewnością, że któregoś dnia po prostu zmieni kilka regulaminów o łącznej długości kilkuset stron i, jeżeli klient nie rozwiąże umowy z bankiem, Alior Bank uzna to jako zgodę. Wasze numery są dobrze znane.

    • Powiedzcie prezesowi aby nauczył się przynajmniej mniej głupio uśmiechać podczas wywiadu to poważnie go potencjalny odbiorca potraktuje.
      Bo to z jakim uśmieszkiem wypowiadał skazuje tego pana na niestety nie wierzenie pisząc delikatnie jego ponurym zapewnieniom. O dziwo nawet redaktorzy TVN Biznes widać że mu nie wierzyli tylko kwitując ironicznymi uśmiechami jego tłumaczenia, więc po co wciskacie klientom takie pierd^%$y ?!

      BTW: ktoś napisał że Bank to Instytucja Zaufania publicznego….nie dzisiaj i ta opinia na dzisiaj jest nie aktualna. I to nie tylko jeśli chodzi o Bank reklamujący się latającymi melonikami.

    • Witam pani/pan Alior Bank. Czy w banku jest jakaś mierzalna definicja ‘Wyraźności’ na która to Pan się powołuje? Również mowa jest o propozycji lepszych produktów. Pod jakim kątem lepszych?

    • Tak czy siak dzięki temu wywiadowi straciliście klientów i będziecie tracić. Szkoda, że nie potrafiliście przewidzieć tego :)

      Pozdrawiam

  53. Od dziś trzeba czytać te 1000’stronnicowe zmiany
    regulaminów, bo kwestią czasu jest pójście tą drogą innych banków.
    Tym razem po cichu. Co do Alior Gang to + za szczerość, – za
    pomysł. Strzeliliście sobie w stopę. Co do Hucały to nie wiem czy +
    czy – za radość z jaką mówi o inwigilacji i metkowaniu ludzi. Tak
    czy siak standardowo fb=zuo. Żeby jakiś robotnik nie tracił na
    produktywności to wklejam sam: “Tak, jak zauważył wiceprezes
    Zarządu Michał Hucał, projekt jest obecnie wyłącznie w fazie
    koncepcyjnej. Dodatkowo podkreślamy, że żadne dane Klientów nie
    będą wykorzystywane bez ich wyraźnej zgody.”

  54. Alior Bank już raz bardzo nieładnie obszedł się z moją prywatnością i poufnością danych, za co zamknęłam konto 3 dni po jego założeniu i nałożyłam ‘bana’ na kilka lat na ewentualne skorzystanie z usługi. Miało być do czasu gdy zaczną realizować ‘wyższą kulturę bankowości’. Cóż, ‘ban’ został właśnie przedłużony o kolejne kilka lat.

  55. Bez przymusu dzielimy się informacjami na swój temat na facebooku. Nic dziwnego, ze ktos to wreszcie wykorzysta.

  56. Zgadzam się z wypowiedzią Michała Kryńskiego z bankier.pl – “Alior nie jest ani pierwszą, ani ostatnią instytucją, która zastanawia się, jak dane o klientach przełożyć na nowy biznes”

  57. Skoro banki zaczynają handlować danymi osobowymi to ich sytuacja musi być kiepska. Sam Alior Bank będę omijał wielkim łukiem.

  58. “Zaznaczamy, że będzie to dotyczyć tylko i wyłącznie klientów, którzy sami zdecydują się na udostępnienie bankowi swoich danych i wyrażą zgodę na ich przetwarzanie.” – czy ja coś źle interpretuję, czy każdy klient podając nawet samo imię i nazwisko przy zakładaniu konta, automatycznie musi i tak wyrazić zgodę na udostępnienie/przetwarzanie swoich danych osobowych? Więc tłumacząc tę wypowiedź, wychodzi: “będzie dotyczyć wszystkich klientów”. Jakieś pokrętne te tłumaczenia.

    Zamierzałam założyć konto w Aliorze, ale po takich deklaracjach mimo wszystko sobie daruję i poszukam innego banku. Nie ma gwarancji, że te inne banki nie będą stosować podobnych praktyk, ale przynajmniej można się pooszukiwać…

    I obowiązkowo trzeba będzie jednak zacząć czytać dokładnie te setki regulaminów. Paranoja…

  59. Chialem zmienic z volkswagenbanku ktory zaczyna mnie draznic na Alior Sync
    Wielkie Dzieki Konieczny i mniejze dla pozostalych niebezpiecznikow.Gdybym mogl dostac porade wskazowke jaki bank wybrac do konta osobistego bede wdzieczny.
    pozdrawiam KLM

  60. A może tak odwrócić rzeczywistość …

    NIECH POWSTANIE BANK, KTÓRY NIE BĘDZIE POTRZEBOWAŁ NASZYCH DANYCH
    OSOBOWYCH I INNYCH DANYCH POWIĄZANYCH Z NAMI

    w końcu są przecież tak zaawansowane techniki uwierzytelnia (nie są one słabsze od naszych dowodów osobistych, podpisów, zdjęć itd…), że nie są potrzebne nikomu nasze dane – wystarczy indentyfikator, wydawany przez dany bank (cokolwiek by to nie było) i już …

    Bank by miał tylko dane, które wynikają z operacji na kocie :) poprzez anonimowy indentyfikator wystawiany z banku i anonimową kartę

    Wpłaty z zarobków – byłyby to przelewy zawierające dane firmy wpłacającej konto podane przez pracownika (klazula, że pracodawca nie może udostępniać danych nikomu). W Banku nie byłoby pola do wypełniania danych osobowych pracownika.

    Usługa OFFLINE KONTO – konto, na które wpłacałoby się gotówkę, wypłaconą z konta banku (lub ładowalo OFFLINE KONTO jakimś innym nośnikiem zastępującym np. bilet Narodowego Banku Polskiego ) i z tego konta byłyby robione opłaty, zakupy …

    Oczywiście tu trzeba byłoby uważać – aby to robić w sposób uniemożliwiący wyliczenie statytyczne (korelacji, ….) – np.: wpłacać gotówkę w innej kwocie w różnych oddstępach czasu i różnym miejscu itp i itd

    Teraz i tak wszyscy tylko sprawdzają czy się zgadza stan na koncie …. dowód wpłaty (dla nas) – wydruk z banku i indentyfikator

    Płatności w internecie – dokonywane przez indentyfikator, adres wysyłki – skrytka pocztowa w miejscu dogodnym do odbioru :), albo zwyczjnie np poczta – hmmm jaki biznes dla poczty – może bank pocztowy :)))) by się utowrzył :)

    skrzynka pocztowa do przesyłek – też na indentyfikator wystawiony przez wypożyczającego :) – opłata za skrzynkę – z konta banku

    Może jeszcze jakiś dodtkowe zabezpieczenie – hasło, czy kod … na wypadek gdybyśmy te dwa indentyfikatory zgubili :)

    No i oczywiście ustawa – że żadna instytucja (zus, ubezpieczyciel nie może żądać indetyfikatora z banku i podawać naszych danych nikomu)

    kółko się zamyka

    Problem z powiązaniem z pozostałmymi danymi załatwiony. Wtedy nikt nie będzie wiedział – kogo to osbiście dotyczy :)

    I możemy się zwierzać na portalach z czego chcemy … tylko nie z numeru indentyfikatora :)

    hm …. :)

    Temat do przedyskutowania

    • To ja dyskutuję: restrykcje dot. prania brudnych pieniędzy
      (i to na poziomie międzynarodowym) (bez względu na to, jakie
      faktycznie intencje rządów za tym stoją). Oczywiście minister
      finansów też by chciał z tego konta w razie czego ściągać zaległe
      podatki (to akurat jest do przepchnięcia na poziomie krajowym, ale
      obawiam się, że bez rewolucji jednak nie przejdzie… :)

  61. Ludzie nie trzymajcie pieniędzy w Banku jeżeli możecie to wypłacajcie wszystko jak się da . A jeżeli macie możliwość to niech wam pracodawca nie przelewa na konto. Jeżeli to zrobi większość to Się okaże że Banki w Polsce pożyczyły ok 120 bln zł więcej niż mają wszyscy polacy!!!! Jak nie wierzysz to sprawdź sprawozdanie finansowe z najbliższego banku że pożyczył więcej niż ludzie wpłacili

  62. # wiem że już pewnie za późno, ale przydałaby się w
    ankiecie opcja “Nie jestem i nie będę klientem Aliora”… # wielkie
    mi halo się nagle zrobiło przez wypowiedź pana (wice)prezesa. Można
    było wcześniej się domyślić, że instytucja która wymyśliła
    powiązanie usług finansowych z kontem na portalu społecznościowym
    (tzw. Alior Sync) coś knuje.

  63. Jestem klientem Alir Banku – podpadł mi wcześniej, a teraz to już na powążnie zastanawiam się nad jakimś innym rozwiązaniem. Znacie może jakieś instrumenty finansowe, które mogą uchronić przed wścibskimi bankami – bo przecież wszystkie to samo będą robić …. tylko nie chce mi się oczywiście latać z opłatami do okienka w kasie :)

  64. Dzięki za to info. Przekonaliście mnie od likwidacji konta w Aliorze. Jestem tam prawie od jego powstania za namową koleżanki, która tam pracuje. Staram się śledzić info co dzieje się w tym banku, jego skład nadzorczy i zarządczy, decyzje jakie podejmowane są wobec swoich depozytariuszy. Pierwszy krok, gdy już załapano odpowiednią liczbę petentów był taki, że oprocentowanie lokaty nocnej spadło z 8 do 5% (pracuje jedynie połowa zgromadzonych środków pieniężnych), czyli z efektywnych 4% do 2,5%. Aktualnie lokata nocna wynosi 2%, czyli efektywnie 1&. Następnym krokiem było wprowadzenie opłaty za kartę w wysokości 5 zł. pod pretekstem, że uczniowie i studenci korzystają często z bankomatów wypłacając małe kwoty a to jest dużym kosztem dla banku. O spadających systematycznie oprocentowaniach lokat nawet nie chce mi się pisać. Pewnego dnia czytam o nowym członku RN, o którym wiem, że był szefem BPH i odszedł z tego banku na emeryturę z odprawą, jakiej ja przez całe życie nie zapracuję. Jako, że z BPH też miałam wieloletni kontakt i znam wyczyny tego pana, to też nie dziwią mnie innowacyjne pomysły tego grona. Szperam też w wynikach ekonomicznych tego banku, a zestawienia skróconych bilansów też wiele mówią, gdyby nie dociekliwość mniemać by należało, że do interesu dopłacają …. tylko te ich cyryle i metody w wytransferowaniu kasy z Polski, by nie płacić tutaj podatków … ech tylko problem, jak znaleźć w Polsce nierezydenta uczciwie prowadzącego bankowe usługi o czysto polskich korzeniach

  65. Do Zoltar

    Ok – to zakładając, że rządzący muszą mieć kotrolę (w związku z wyższą koniecznością) to, myślę, że przerzucenie pieniędzy na tzw OFFLINE KONTO nie powinno być sprzeczne z zasadami bezbieczeństwa – to taki elektorniczny anonimowy portfel :) nie nadający się do prania pienędzy – każdy jest zadowolony – tylko nie Alior “Bank” Investment Bahama

    Każdy jest zadowolony – służby i klient :) – robi się tylko chmurka w przypadu wydatków :) – czytaj – “Bank” nie ma wglądu …

  66. Taaaaak – chyba mnie nie zaskoczyła postawa naszych rodaków …. :) a miałem nadzieje, że będzie inaczej

    Mam nadzieje, (chm :) znowu ją mam – dobre :)), że fizyk jądrowy, który został zatrudniony przez bank, będzie miał więcej “oleju w głowie” niż bank i zrobi to co trzeba :)….

    Pozdrawiam Was wszystkich kochani i życzę sukcesów

  67. zaraz , ale o co ból tyłka ? wystarczy nie miec profilu na FB pod realnym imieniem i nazwiskiem… w necie wystarczy aby pewien portal aukcyjny miał nasze dane i bank właśnie. nigdzie indziej nie ma potrzeby podawania prawdziwych.

    • Zrozumiałeś tekst, który komentujesz? W banku też podajesz fałszywe dane?

    • Tylko że wpis dotyczy zapowiedzi AliorBanku, iż będzie handlował wrażliwymi danymi swoich własnych klientów. Czego zatem dotyczy Twój komentarz?

  68. a Ty przeczytales ze JA napisalem ze bank i allegro tylko powinny miec prawdziwe dane? idz spac moze juz…

  69. Polecam wszystko wypłacać i używać gotówki. :) Tylko co jak się okaże że jej w bankach niema poza cyferkami przecież uświadomcie sobie wszyscy że każdy ma z nas kredyt którego nie spłaca w wysokości ponad 100 tyś zł noworodków też się to tyczy !!! Więc karty bankomatowe ratują system przed zawaleniem buhahaha jacy ludzie ślepi. … Ale może i dobrze …. hmmm sam nie wiem . Wywołana inflacja w momencie wypłacania kasy spłaciła by wszystkie kredyty złotówkowe ale co z innymi walutami…

  70. @Zoltar
    Nadinterpretacja żeby zrobić głośny news. Pomiędzy analizą danych a handlem jest różnica…

  71. […] I nie chodzi tylko o gotówkę, ale również o zapis historycznych transakcji… W końcu tzw. Big Data, czyli handel m.in. tego typu danymi jest teraz w modzie (por. Ile informacji ujawnia o tobie twoja karta kredytowa i historia […]

  72. […] Wpisywanie hasła na cudzym sprzęcie naraża nas nie tylko na to, że ktoś może wykonać fałszywe transakcje na naszym koncie, ale również umożliwia wgląd w znaczną część naszych prywatnych danych (wysokość zgromadzonych środków, historię transakcji na karcie, itp.). Wydawałoby się, że zwłaszcza Alior zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ już raz wiceprezes tego banku publicznie rozważał profilowanie i sprzedaż danych klientów banku. […]

  73. jak widze/slucham takiego rozesmianego swinskiego prezesika z banksterskiej mafii to rzygac mi sie chce, zadowolony z siebie corpo-ludek ktory operuje pojeciami o ktorych zapewne nie ma do konca pojecia, prezesiku … owszem Google tez sprzedaje takie dane nie tylko pod reklamy, kupuja je firmy z roznych sektorow wiec nie bedziecie oryginalni i wyjatkowi.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: